Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Ja mam wielu znajomych z internetu- i kobiety i mężczyzn.Jednak to znajomości typowo koleżeńskie a często - niestety- związane z moim zawodem- czyli pomogę rozliczyć PIT,podeślę wskaźniki ekonomiczne,popytam o coś w Skarbówce,podtrzymam na duchu jak jest źle.Widocznie nie ma we mnie romantyzmu- albo za bardzo jestem konkretna- lub trafiam na osoby,dla których jestem tylko kumplem.
Offline
Ansja napisał:
Teraz, gdy sobie to wszystko przypominam, tęsknię za tymi uczuciami, które mnie w pewnym stopniu rozbrajały
Teraz niektóre sprawy spowszedniały, co czasem nie jest fajne, np. kiedy się widzieliśmy po dłuższym czasie rozłąki, nie potrafiliśmy się od siebie oderwać, ciągle miałam wrażenie, że za mało razy się przytuliłam, że za mało razy dałam mu buziaka, że tyle chciałam mu powiedzieć, a tego nie zrobiłam ... Ale jestem w pełni świadoma swoich uczuć i mogę krzyczeć, że Z KAŻDYM DNIEM KOCHAM GO CORAZ BARDZIEJ !!!
Każdej życzę takiej miłości ...
hmmm ja tak mam nawet po dwoch dniach, gdy się n ie widzę z moim skarbem ![]()
![]()
Offline
Też tak myślisz, że za mało się starałaś i że mogłaś o wiele bardziej ? ![]()
Offline
złamana róża napisał:
Piekna historia. Życzę wam wszystkiego co najlepsze, szczerosci przez całe wspólne życie,aby uczucie którym się darzycie nie zgasło niczym płomień świecy na listopadowym deszczu ,aby żadno z was nie było sprawcą łez drugiego i aby wypowiedziane słowa nie okazały sie puste.
Jeszcze raz pozdrawiam
Co to koncert życzeń????
))))
A i owszem ![]()
Offline
No a TeDe zawsze swoje trzy grosze walnie w odpowiednim momencie...Ansja jesteś po prostu szczęściarą, a takie historie z dobrym zakończeniem to marzenie każdej młodej dziewczyny ![]()
Ostatnio edytowany przez Samanta (2008-11-26 14:42:13)
Offline
Ja zawsze uważałam, że taka miłość nie przetrwa. I zmieniłam zdanie czytając Twoją historię.
Życzę aby ta Wasz miłość rozkwitała.![]()
Offline
Mam nadzieję, że teraz będzie już tylko z górki ... Mam go prawie codziennie przy sobie, a kiedyś widzieliśmy się raz na miesiąc.. Tak naprawdę teraz poznajemy się w sytuacjach, na które kiedyś nie mieliśmy szans, bo było mało czasu, a chcieliśmy się cieszyć sobą jak najdłużej..
Wiesz Angelek, też tak uważałam, sądziłam, że miłość z internetu jeszcze na odległość, jest niemożliwa.. Bo jak to wszystko złożyć w całość, jak sobie radzić samej, kiedy wiesz, że on jest, a jednak go nie ma... Ale tu sprawdziło się stare powiedzenie, że prawdziwa miłość przetrwa wszystko.. tak też było w naszej sytuacji .. ![]()
Offline
dokładnie, myślę so0bie, że może za mało się przytulałam, że za mało mówiłam,ze kocham i wtedy dzwonie do ni9ego, żeby go upewnić ![]()
![]()
Offline
Heh, także mam to samo
Tęsknię za nim nawet, kiedy nie widzimy się 2 godziny .. ![]()
Ostatnio edytowany przez Ansja (2008-11-27 10:43:08)
Offline
ehh oby i mi się tak bajkowo poukładało ![]()
Offline
Każda z nas ma na to szansę
Trzymam za Was kciuki ![]()
Offline
ale kolezanki jakbyscie zobaczyly jak ON ja kocha!
zreszta Ansji nie da sie nie kochac!
pzdr Natka!
:*
Offline
Ja też poznałam swoją miłość w internecie - ponad pięć lat temu (dzieliło nas poand 300km), a od półtora roku mieszkamy razem. Da się poznać sensownych ludzi w internecie, może i trzeba mieć szczęście. Jak pomyślę jak bardzo ryzykowałam te 5 lat temu....sama nie moge uwierzyć jak bardzo byłam ufna. Na szczęście nie spotkało mnie nic złego -miałam jedną nieprzyjemną historię, ale wszystko skończyło się dobrze, więc nie przyćmiewa mi tej całej sympatii, której doświadczyłam od ludzi poznanych w sieci.
Ostatnio edytowany przez Ewel (2008-12-17 08:29:34)
Offline
wczesajka napisał:
ale kolezanki jakbyscie zobaczyly jak ON ja kocha!
zreszta Ansji nie da sie nie kochac!
pzdr Natka!
:*
Ojej..
Zaczerwieniłam się
Dziękuję bardzo ![]()
Offline
Ja kiedyś też poznawałam wielu ludzi przez internet, ale teraz mam długa przerwę (mieszkam za granicą, a poza tym mam moje kochanie więc i czasu mniej ;>) ale jak sobie przypomnę jaka wtedy byłam właśnie ufna... teraz to już bym chyba tak nie umiała:) Ale cieszę się dziewczynki, że znalazłyście swoje szczęścia
hehe
Offline
kurczę, ta Ansja nasza to taka szczęściara ![]()
Offline
no ma farta.... ![]()
ale tezraz to tez ociupinke pecha-bo nie ma dostepu do internetu bidulka.
napisala mi dzis esa: "juz tak mi sie chce wejsc na forum, boje sie co tam zastane-w sensie ile do czytania ![]()
![]()
Offline
No mam farta
.. Bo jestem tego warta
Proste
Czytanie postów jakoś nadrobiłam.. uff ![]()
oazuu- Szczęściara.. ehh.. Chyba masz rację, choć czasem bywa po prostu "pod górkę", ale takie jest życie.. ![]()
Offline
A jak kogoś poznać przez internet? Tak żeby w ogóle zwrócił ktoś na Ciebie uwagę.... ![]()
Offline
Hmm.. Ja nie udawałam kogoś, kim nie byłam.. Nie szukałam faceta, po prostu przypadkowo to wszystko się wydarzyło.. Pisałam w profilu samą prawdę, ale nie pisałam wszystkiego- zachowując jakąś intymność.. Poza tym nie warto odkrywać wszystkich kart... Wychodzę z założenia, że po co podawać się za kogoś innego, niż się jest, skoro zakładając profil na jakimś portalu randkowym, liczymy na to, że poznamy kogoś, kto będzie szczery.. I jeśli dojdzie do ewentualnego spotkania, to wszystkie kłamstwa wypłyną od razu.
Jeśli ktoś mi nie pasował, nie ciągnęłam znajomości na siłę, zawsze liczę się z pierwszym wrażeniem.
Swojego W. poznałam wchodząc na jego profil- napisałam, że ma ciekawe zdjęcia i tak się zaczęło.. to ja zrobiłam pierwszy krok, którego nie żałuję ![]()
Ostatnio edytowany przez Ansja (2009-01-17 23:17:36)
Offline
Ja jestem z miłoscią mojego zycia i poznalismy sie na internecie....:)dokładnie to na fotce.pl:) Pamiętam jak zobaczyłam jego zdjęcie az mi serduszko mocniej zabiło,pierwszą rozmowę na gadu całonocną..pierwsze spotkanie i dotyk dłoni Jejcius!ja nigdy czegos predzej taiego nie czułam dotknął mnie za rękę a ja myslałam ze odlece hihi i mam 27 lat a czułam sie jak 17 heh teraz własnie szykujemy sie do slubu mieszkamy juz z sobą kilka miesiecy i jest cuuuudownie:)zycze tego kazdej z Was spotkac tak kochaną osóbke i byc taka szczęsliwą jak ja:)
Offline
Gratuluje i życzę wam wszystkiego dobrego;)Jednak żeby miłość na odległość przetrwała trzeba mieć do siebie ogromne zaufanie,wam się udało i jeszcze raz gratuluje;)
Offline
Super
)
Czasami warto zaryzykować - wiem coś o tym bo swojego chłopaka też poznałam za pomocą internetu i obecnie jesteśmy ze sobą już 2,5 roku
wiadomo raz jest lepiej raz gorzej, ale nigdy nie pożałuję, że się z nim wtedy spotkałam
ahh.. jak ja lubię czytać o historiach ze szczęśliwym zakończeniem
)
Offline
cieszę się bardzo, że Tobie się udało ![]()
Offline