Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
chodzi mi Ansja o watek poruszonego tematu trzeba zrozumiec dla mnie ''patataj''zachowala sie jak by nie miala kultury ale ma racje ze takie cos jest ninormalne
Offline
kaja - ja nie napisałam nic, co by mogło w jakiś sposób zanegować wypowiedź patataj.. Każdy ma prawo do wypowiadania swojego zdania, kwestia w tym jak to robi... bo według mnie, wyzywanie kogoś od "hipokrytek" nie jest oznaką najwyższej kultury, o czym napisałam wcześniej. Proszę więc o wzajemny szacunek wobec siebie i wobec odmiennych zdań. Nie ma tu bowiem miejsca na wulgarne słownictwo i wyzywanie innych użytkowników. Wypowiadajmy swoje zdanie nie obrażając innych.
Offline
Ja Cie rouzmiem moze zle zynerpretowalam twoja wypowiedz zrozumialam tak ze ta historia jest dla ciebie normalna w takim razie przepraszam Cie i mam nadzieje ze jest ok;-)
Offline
Nic się nie stało
Wszystko jest ok ![]()
Offline
prawdziwe love story... gratuluje szczesliwego zakonczenia
historia niczym z wenezuelskich telenowel ![]()
![]()
z pewnoscia może ona być potępiana przez niektórych ale ja uwazam ze co ma wisieć nie utonie.. i dobrze ze jest cos takiego jak uniewaznienie małzenstwa .. przynajmniej nie musi meczyc sie w zwiazku ktorego nie chce... szkoda tylko tej kasy wydanej na wesele ale jak to sie mowi pieniadze to nie wszystko
Szkoda że jak zawsze przy szczesciu innych znajduje sie ktos taki jak patataj i psuje cały post..
a dlaczego? moze po propstu zazdrosci ze ktos ułozył sobie zycie mimo wielu przeciwnosci losu...
Offline
To sie nazywa odwaga ![]()
Nie wiem, czy bym sie na takie coś kiedykolwiek zdecydowała.
Świetna historia - myślałam, ze takie rzeczy dzieją się tylko w książkach ![]()
Offline
Mnie jakoś ta historia nie zachwyciła. Nie mniej jednak gratuluję odwagi i szczęśliwego zakończenia ![]()
Jednak trochę szkoda zrobiło mi się Twojego byłego męża. Ale nic nie dzieje się bez przyczyny....
Pozdrawiam!
Offline
Niesamowita historia. Do trzech razy sztuka?
Chociaż na pewnym weselu mojej koleżanki odprowadzałem pana młodego do żony bo utknął miedzy szklarniami i nie mógł dostac się do młodej żonki. Biedak nigdy nie pił a tu na własnym ślubie stres może ten jeden kieliszek za dużo. Dziś ponad 25 lat są szczęśliwym małżeństwem...
Offline