Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
I znowu to samo-święta za pasem, a ja zamiast cieszyć się z tego wspaniałego okresu przeżywam katusze! I nie chodzi o to że nie radzę sobie z natłokiem zajęć -raczej o to, że w okresie przedświątecznym częściej niż zwykle kłócimy się z mężem i jakby na złość moje dziecko zaczyna wychodzić z siebie i za wszelką cenę stara się pokazać własną odrębność! A ja już nie mam do tego wszystkiego nerwów
I do tego dochodzi jeszcze brak snu. Czasami mam wszystkiego dość! Czy tylko ja mam takie problemy?
Offline
Kochana Nelly nie tylko Ty masz takie problemy i nie Ty sama masz dość wszystkiego.Wiesz wydaje mi się,że za dużo rzeczy jest na naszej głowie.W jakis sposób denerwujemy się tym wszystkim.Ja tez przeżywam katusze.Tym bardziej,że nie mam jeszcze nic zrobione.Najpierw córka sie rozchorowała ja dołączyłam do niej po kilku dniach ,no i obydwie leżymy na antybiotykach.Mąż póżno wraca,więc nici z jego pomocy.Mam dwie córki,które ledwo oczy otworzą to tak się kłócą i dokazują,że ja opadam z sił.Został tydzień do świąt i jak sobie poradze...szczerze powiem nie wiem.Więc mimo tych nerwów,uśmiechnij się i pomyśl sobie,ze nie jestes sama.Miłego dnia:)
Offline
Nie tylko Ty masz dość,takie przemęczenie i brak chęci dopada nas wszystkie,szczególnie w okresie przedświątecznym.
Czasami zastanawiam się czy taka gonitwa,sprzątanie,gotowanie,pieczenie najróżniejszych ciast ma sens.....czy nie lepiej skromniej a szczęśliwiej....Czy wszystko już tak musi lśnić w naszym domu.....przecież sprzątanie można rozłożyć i nie przemęczać się,jedno ciasto wystarczy zamiast trzech blach,ktorych i tak nie zjemy......jedna sałatka zamiast trzech.....Długi spacer zamiast siedzenia przy Świątecznym stole albo wyjazd z rodziną,na pewno dobrze by nam zrobił......
Offline
Dziewczyny nie popadajcie w paranoje,przecież nie żyjecie w brudzie nie głodujecie!!, więc dlaczego ogarnia Was taki szał sprzątań?
Swięta to raczej czas wyciszenia ,spotkań rodzinnych i spacerów, a przecież milej jest widzieć osobę zadowoloną i szczęsliwą niż zmęczoną i marzącą tylko o odpoczynku.
JA uważam ,że DOM to są LUDZIE , a nie meble .I lepiej mieć troszkę mniej czysto i być szczęśliwym z bliskimi ,niż przebywać w sterylnie czystym mieszkaniu -samemu!
Offline
nieśmiała napisał:
Dziewczyny nie popadajcie w paranoje,przecież nie żyjecie w brudzie nie głodujecie!!, więc dlaczego ogarnia Was taki szał sprzątań?
Swięta to raczej czas wyciszenia ,spotkań rodzinnych i spacerów, a przecież milej jest widzieć osobę zadowoloną i szczęsliwą niż zmęczoną i marzącą tylko o odpoczynku.
JA uważam ,że DOM to są LUDZIE , a nie meble .I lepiej mieć troszkę mniej czysto i być szczęśliwym z bliskimi ,niż przebywać w sterylnie czystym mieszkaniu -samemu!
Swieta racja!!!!!!!! ![]()
Offline
Nieśmiała popieram !!!
Offline
Dziękuję kobiety-Wy mnie rozumiecie-tylko jak ja mam to wytłumaczyć mążowi? Czasami wydaje mi się że faceta to trzebaby było zostawić samego z całym domem i dzieckiem na jakiś miesiąc-ciekawe czy dalej by się do wszystkiego przyczepiał i robił z igły-widły? A szczególnie w tym stresującym, przedświątecznym okresie...Może znacie jakieś fajne sposoby na szybkie odstresowanie się? I nie chodzi mi o sport czy jogę bo na to trzeba czasu-myślałabym może o jakiś ziółkach? Takich szybko działających i nie wymagających długotrwałego przyjmowania, żeby szybko dawały efekt bo ja chyba zwariuję...
A muszę jeszcze powiedzieć że szykują mi się Święta z Teściami w moim domu więc możecie sobie wyobrazić co mam teraz w domu...
Nieśmiała doceniam spędzanie czasu w gronie rodzinnym ale przyznam szczerze że wolę w innym okresie niż Święta
Offline
Ale przecież Swięta to taki sam czas jak każdy inny -tylko o jeden dzień dłużej odpoczywamy.
Wystarczy zrobić tradycyjny niedzielny obiad i całą Rodzinką wraz z teściami wyjść na spacer:))
Ja do ostatniego dnia pracuję tj nawet w Wielką Sobote i myślę ,że spoko ze wszystkim zdąże- nie popadam w panikę.
A mąż jeśli ma jakieś wątpliwości - to ma rączki i może wszystko zrobić sam.
Kobieta nie może pokazać ,że jest silną osobą i sama robi wszystko najlepiej. niech mąż się wykaże swoją męskością
, a Ty bądż delikatną kobietką !
Życzę miłych i spokojnych Świąt.
Offline
Co roku sobie obiecuję ,że nie będę szaleć z porządkami itd. Jestem na urlopie i zdążyłam już przewrócić dom do góry nogami. ![]()
Jeżeli chodzi o jedzonko to zmądrzałam i nie szykuję ponad stan. Ciasto Królewiec i Sernik na zimno, Babeczki ( udekorowane i rozdane po rodzinie ,żeby było co poświęcić) , jajka jajkami, ćwikła, chrzan z jajkami, wędlinki i sałatka pieczarkowa. Starczy.
Święta będziemy spędzać aktywnie,więc szukamy wygodne buty i o dzieła.
A na drugi rok załatwiam Święta w jakimś gospodarstwie agroturystycznym,bo w tym roku nie wyszło ![]()
Offline
Według mnie te przygotowania do świąt są lekko przesadzone.. W tym całym sprzątaniu, gotowaniu..zapomina się co jest ważne. Biegasz całymi dniami, bo przecież sprzątać można codziennie.
Do tego tego nie można jeść bo to na święta..a w świeta jest tyle wszystkiego że w rezultacie połowa jedzenia zostaje i nikt nie ma na to ochoty.
Nie mam jeszcze sama mieszkania żeby robić włane świeta, ale będę się starała zdrowo do tego podejść i bardziej starać się odpocząć niż przygotowywać wszystko perfekt..
Co o tym myślicie?
Offline
Ja do Świąt przygotowuję się stopniowo.Wcześniej wszystko planuję,zapisuję.Obowiązki dzielę z rodzinką.Mam zatem czas -na kawkę i odpoczynek.Zaznaczam ,że nie kupuję ani ciast,ani gotowych potraw.Uwielbiam tę krzątaninę w kuchni.
Miłych,spokojnych,rodzinnych Świąt -wszystkim życzę.
Też się nad tym zastanawiam czy taka gonitwa ma sens, nie tylko przy Wielkanocy, ale też przy innych świętach. Pewnie w wielu domach tak jest , nie wiem czy panie domu robią to, bo naprawdę chcą, czy dlatego, że mąż, dzieci, goście... Na pewno można odpuścić i nie sprzątać dokładnie całego domu, można ugotować mniej, wtedy i gospodyni będzie zadowolona, a nie przemęczona. Gdy będę mieć swój dom, to swoje święta przygotuję inaczej, podobnie jak napisała Pestka. Teraz tak mówię, ale kto wie czy też nie ulegnę świątecznemu szaleństwu ![]()
Offline
Bożena z pewnością większość kobiet niejest zadowolona taką sytuacją..a według mnie jeśli Cię to czasem męczy to może nie warto patrzeć na innych tylko czasem trochę odpuścić. Nie wiem czy to że mam perfekcyjnie wysprzątane mieszkanie, ale padam z nóg to powód do szczęścia.. dla mnie nie. Ale wiadomo, istnieją różne babeczki:)
Offline
Nie mówiłam o sobie, tylko ogólnie. Na razie to moja mama decyduje. Masz rację, że nie warto patrzeć na innych. Trzeba pomyśleć o sobie też.
Offline
A jeszcze obiecywali pogodę. A tutaj szaro i wietrznie za oknem ![]()
Offline
A ja znalazłam w internecie że na podobne stresy polecane są tableteczki ziołowe nerwomix-więc kupiłam sobie i dobrze zrobiłam
- nie tylko się rozluźniłam-z wszystkim spokojnie zdążyłam - to jeszcze wizyta teściów minęła mi w bardzo miłym nastroju. Także teraz mam sposób na podobne stresy ![]()
Offline
Ale brać tabletki bo święta stresują.. aż tak? To powinien być miły czas a nie nerwówka...
Offline
Pestko też tak uważam, aczkolwiek czasem przy problemie z zaśnieciem wezmę jedną tabletkę Nervomixu i nie muszę się martwić, czy rano obudzę się zmęczona itp.
Offline
A ja mam , kupiłam ten nerwomix ale się bałam zastosować. Przetrwałam jakoś ale jes cze czuję poświąteczne zmęczenie. W poniedziałek znowu ważny dla mnie dzień a przed nim weekend nieprzespanych nocy i stres. Chyba, że można sobie tak jedną tylko wziąć to bym miała spokój.
Można tak jedną na jakiś czas czy trzeba brać już tygodniami jak się weźmie?
Offline
martuśka napisał:
Można tak jedną na jakiś czas czy trzeba brać już tygodniami jak się weźmie?
Tego typu tabletki uspokajające można brać doraźnie, czyli w momencie kiedy ich potrzebujemy.
Inaczej jest z antydepresantami, które trzeba brać przez jakiś czas aby uzyskać pożądany efekt.
Ja bardzo często korzystam z ziołowych tabletek uspokajających, ponieważ biorę wiele innych lekarstw i szkoda mi wątroby na jakieś "konkretne" uspakajające "proszeczki".
Offline
Zgodzę się z afadro. Także biorę tylko 1 tabletkę raz na jakiś czas. Choć myślę, że wiele też zależy od organizmu....
Offline
W takim razie koniec dumania, bicia się z myślami przed ważnym dniem. W weekend zaaplikuję sobie bez obaw a potem na spokojnie wszystko zdążę zrobić.
dzięki bardzo:)
Offline
Martuśka mam nadzieję, że Ci pomogły zakupione leki:) Jestem ciekawa jak Ty się po nich czujesz?![]()
Pozdrawiam
Offline