Forum Kobiet - NETKOBIETY.PL

Witaj na niezależnym Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Interesująca dyskusja to nasza specjalność ...

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

Serdecznie zapraszamy do lektury naszych redakcyjnych blogów Od kuchni oraz Po godzinach Szczególnie polecamy : Psychologia Uroda Miłość Wychowanie Polityka Samotność

#1 2008-06-18 19:47:54

Grzesiu
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2008-06-18
Posty: 2

Moja narzeczona okazała się podłą oszustką

Poznałem ją dwa lata temu przez internet na jednym z randkowych portali. Było czatowanie do pózna, nieprzespane noce - a potem spotkanie i szach prast wielka miłość. Mieszkałem w małej miejscowości - ona była z Warszawy, jednak to nie przeszkadzało nam się spotykać i spędzać ze sobą czasu. Był mały zgrzyt. Ona była starsza i rozwiedziona. Ja mam 26 ona 33 lata i dwójkę dzieci z poprzedniego związku. Ale miłość byłą większa niż to wszystko dookoła. Rzuciłem pracę i przeprowadziłem się do warszawy. Ona miała piękne mieszkanie, pracowała jako menadżerka w znanym warszawskim hotelu, wiec miała dużo pieniędzy. A ja po tygodniu znalazłem pracę w swoim zawodzie - jako handlowiec. Byliśmy bardzo szczęśliwi. Jej dzieci mnie polubiły. W sumie nie zauważyłem problemu. To ,ze raz pożyczała ode mnie 1000 złotych na buty, raz 500 na jakichś ciuch uważałem wtedy za coś normalnego. Chyba chciałem jej zaimponować, że mnie stać. Zacząłem coś tam jej wspominać o odłożonych pieniądzach ze spadku po babci - których nie miałem. Zaczęłą regularnie płącić moją kartą. Twierdziła ,że zainwestowała całe pieniądze w jakiś projekt i wszystko mi odda potem. Wierzyłem jej. Przecież zarabiała dużo pieniędzy w hotelu i ten chwilowy brak gotówki nic mi nie mówił wtedy.  Zarabiałem 4 tysiące, ale nie starczało nam. Wziąłem pożyczkę. Najpierw jedną, potem drugą. W którymś momencie już zapomniałem która z kolei biorę. Zapomnieliśmy się. Szaleliśmy po sklepach , restauracjach, weekendy w spa czy wycieczka do Londynu po zakupy stały się normą. Obudziłem się  w momencie kiedy przyszła po nią policją. Okazało się ,że zrobiła malwersacje finansowe w hotelu i grożą jej 4 lata więzienia. Ja zostałem sam z moimi długami. Okazało się, że mam ich w sumie na 200 tysięcy. Pracuję w Anglii przy garach ,żeby to spłacić. Ona siedzi w więzieniu i tak będzie 4 lata. Czasem piszemy listy. Ale rzadko. Okazało się ,ze nie mamy nagle o czym rozmawiać. Ja nagle się obudziłem i czuję do niej wielki żal. Przez jej pomysły jestem teraz w tak nieciekawym położeniu w jakim jestem. To nie była miłość z jej strony. To było bycie ze mną dla kasy i mojej naiwności.

Offline

#2 2008-06-19 22:03:03

suzinn
Gość

Re: Moja narzeczona okazała się podłą oszustką

Przykra strasznie ta Twoja historia Grzesiu! Ale nie wszystkie kobiety są takie - miałeś po prostu strasznego pecha, że trafiłeś na taką trochę odrealnioną i egoistyczną osobą.  Ale głowa do góry !

#3 2008-06-20 15:29:19

xibalbaa
100% Netkobieta
Zarejestrowany: 2008-06-11
Posty: 157

Re: Moja narzeczona okazała się podłą oszustką

To straszne, do czego ta kobieta doprowadziła. Grzesiu, naprawdę miałeś pecha... Szkoda tylko, że tak to wszystyko się skończyło. Mogliście być tacy szczęśliwi...
Ale najgorsza cholera to te pożyczki, jejku, jak Ty je biedaku spłacisz.... No to teraz będziesz bardzo ostrożny przy następnych związkach. Chyba, że po tych 4 latach wrócicie do siebie. Jeśli ją jeszcze kochasz. Może to więzienie ją zmieni...


Co dręczyło mnie we śnie
Niech zachwyci mnie na jawie

Offline

#4 2008-06-20 16:56:05

Dariag
Moderator
Zarejestrowany: 2008-04-28
Posty: 58

Re: Moja narzeczona okazała się podłą oszustką

Szkoda nie tylko Ciebie ale jej dzieci...Ty hmm zauroczony czy zakochany nie wazne nie byles ostrozny. Sam napisales, ze chciales pokazac, ze na wszystko masz, ze dobrze zarabiasz, a jednak takie rzeczy trzeba przemyslec mimo tego ze druga osobe sie kocha, jednak jeszcze nie byles z nia tak blisko, zeby wspolnie decydowac o finansach.

Offline

#5 2008-06-23 23:10:30

elcia
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2008-06-23
Posty: 19

Re: Moja narzeczona okazała się podłą oszustką

Spłać dlugi i nie wracaj do tej pani, a raczej postaraj sieo niej zapomnieć.

Offline

#6 2008-06-23 23:14:02

xibalbaa
100% Netkobieta
Zarejestrowany: 2008-06-11
Posty: 157

Re: Moja narzeczona okazała się podłą oszustką

Grzesiu, co u Ciebie, jak sobie radzisz?? Pozdrawiam


Co dręczyło mnie we śnie
Niech zachwyci mnie na jawie

Offline

#7 2008-06-25 15:22:24

Grzesio
Gość

Re: Moja narzeczona okazała się podłą oszustką

Dzięki za wszystkie ciepłe słowa...Jakoś leci, choć ciężko jest. sami wiecie. Najgorsze jest to że chyba dalej ją trochę kocham. napisała do mnie ostatnio ługi list. To chyba nie jej wina ,ze życia w takim wymyślonym świecie. mam serce pełne rozterek i wątpliwości ,ale jednak ... miłość umiera powoli ...nie da się zapomnieć szybko o kimś tylko bo tego chcemy...

#8 2008-06-26 00:19:41

xibalbaa
100% Netkobieta
Zarejestrowany: 2008-06-11
Posty: 157

Re: Moja narzeczona okazała się podłą oszustką

To prawda, ciężko zapomnieć. Ale ona w sumie też potrzebuje teraz wsparcia. Nawywijała, ale już chyba poniosła za to karę i jeszcze trochę będzie musiała dziwgać brzemię, które na nią spadło. Póki jeszcze ją kochasz, wspieraj ją, przynajmniej duchowo.


Co dręczyło mnie we śnie
Niech zachwyci mnie na jawie

Offline

#9 2008-06-28 12:57:09

hana220372
100% Netkobieta
Zarejestrowany: 2008-06-12
Posty: 317

Re: Moja narzeczona okazała się podłą oszustką

Grzesio to co Ciebie spotkało może być przestrogą dla innych. Byłeś zakochany a wtedy człowiek nie myśli racjonalnie.
Ona poniosła karę ale ty chyba większą. Nieodwzajemniona miłość,bo chyba tak było i długi z jakimi zostałeś.
Zapomnij o niej!!! Zacznij życie od nowa. Wiem, to nie będzie łatwe ale co nas nie zabije to...
Może ona zrozumie,że źle zrobiła ale trochę już za późno. Bądźmy szczerzy, ona wykorzystała Cię na maksa. Nie była z tobą szczera. Takich rzeczy nie robi się ukochanej osobie.
Życzę powodzenia i nie trać wiary.
                  ...kolejny dzień przynosi nam nowe szanse...


Człowiek żyje po to, aby kochać. Jeśli nie kocha-to nie żyje.

Offline

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson