Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Witam...
Niewiem od czego zacząc..no więc 3 lata temu zdrętwiały mi usta,twarz niemogłam mówic zdretwaiły mi ręce..mąz wezwał pogotowie dostałam dozylnie relanium uznali ze to nerwica przeszło...pózniej maiąm czeste zawroty głowy brałam słabe leki na uspokojenie jakos pomagało
W zeszłą sobote to wróciło tylko teraz tak mi zdretwiała ręka ze az bolało pojechałam na pogotowie stwierdzili nerwica .bola mnie nogi ręce jak spie dretwieją mi a głowa od tygodnia mi poprostu z bólu peka.Byłam u neurologa uznał ze to moze jednak nie nerwica przepisał leki które nie pomagaja i kropka głowa nadal mi pęka.Boje sie sama zostac w domu,a mam 2 małych dzieci miałam ostatnio sporo sresów..rozwód,choroba taty dos cpowazna..czy to moze byc rzeczywiscie nerwica?a i dostałam skierowanie do kardiologa neurolog uwaza ze z moim sercem cos nie tak bije za szybko czy któras z was miała takie objawy?ciagle mi słabo ciagle jestem spiąca strasznie nerwowa i te zawroty główy...w srode jestem umówiona na tomografie.
Offline
Czy to jest nerwica, czy nie powie Ci lekarz kiedy zrobisz wszystkie badania. Jeśli tomografia nic nie wykaże możesz zostac skierowana jeszcze na badanie EEG. Stres może powodować bóle i zawroty głowy, ale równie dobrze może być inny powód.
Offline
Asiuleczka spokojnie- przede wszystkim spróbuj ukoić nerwy! w środę okaże się wszystko-do tej pory musisz jakoś wytrwać.. pij dużo ziółek-to pomaga by się uspokoić-niestety nie wiem jak Ci inaczej pomóc bo nie wiem co może powodować Twoje dolegliwości.. ale myslę że to może być nerwica-trudna sytuacja życiowa, stres kumulują się i wpływają drastycznie na zachowanie Twojego organizmu..
Offline
Moja przyjaciółka ma coś podobnego, nawet można by stwierdzić, że wygląda to u niej identycznie. Lekarze zalecili jej badania, wkrótce będzie miała robioną tomografię. Póki, co wyniki jakie dostała na nic nie wskazują... Dlatego lekarze stwierdzili, że to może być na tle nerwowym.
Offline
Asiuleczka dobrze, że poszłaś do lekarza, może po badaniach postawi trafną diagnozę. Ja kiedyś miałam to samo. Małe dzieci, cały dom na głowie itd. Po lekach czułam się jeszcze gorzej. Jedna lekarka wtedy zaleciła mi wypoczynek i pracę nad sobą. Pamiętam miałam miesiąc zwolnienia, dużo czasu poświęciam dla siebie. I jakoś wrociłam do normalności. Warto również byś zkorzystała z wizyty u psychologa.
Offline
Dziękuje kochane za odpowiedzi...![]()
Ja juz jestem po tomografii,po niedzieli mam sie zgłosic po wyniki aczkolwiek lekarka która robiła mi tomografie uznała ze chyba niema nic w tym badaniu niepokojącego ze ogólnie wszystko jest chyba oki.Zaleciła mi tak od siebie wizyte u psychologa:/ mówi ze kiedys przechodziła przez podobną sytuacje podobne objawy i okazało sie ze to nerwica lękowa..No chyba jednak z dwojga złego to byłoby lepsze..
Offline
Przeniesiony post maja1989
Witam:)
Mam kolezanke ktorej lekarz zdiagnolizowal ze ma nerwice.Powodem bylo nadmierne pocenie sie rak, mrowienia w glowie, dziwne uczucie w klatce piersiowej(jakby ja palilo) nogi z waty (dziwne uczucie od palcy do kolan) i bardzo szybkie bicie serca.Pierwszy raz jej sie to stalo w towarystwie znajomych tak nagle zle sie poczula, nastepnym razem w szkole w klasie i tak samo nagle.Przez to musiala zrezygnowac ze szkoly.Lekarz wyslal ja do psychologa i do psychatry.Psychiatra stwierdzil ze to fobia przed ludzmi.Czy to jest nerwica czy fobia a moze jedno i druie??Prosze o odpowiedz:)
Offline
Z objawów jakie podajesz faktycznie wynika, ze może być to na tle nerwowym. Jednak wg mnie każdy rozsądny lekarz czy psycholog może dopiero tak powiedzieć kiedy wszystkie badania nie wykazują nic niepokojącego.
Jeżeli wyniki nie wskazują na chorobę somatyczna, wtedy należy poszukać przyczyny gdzie indziej. Konieczne jest zrobienie dokładnego wywiadu, żeby moc postawić hipotez skąd się biorą te dolegliwości. Często samo ustalenie źródła i rozmowa na ten temat ma działanie leczące, a czasem potrzebna jest dłuższa terapia.
Offline
Przeniesiony post nerwusek82
nerwusek82 napisał:
Witam wszystkich. Nie radzę sobie... nie wiem czy to nerwica lękowa czy depresja. Czasami są dni że się uśmicham i jest wszystko ok ale takich dni jest mało. Jestem cholernie nerwowa, nie potrafię nad sobą zapanować. Może to przez to co przeszłam ostatnio. Rozstałam się z mężem, który był alkoholkiem i zniszczył mi życie?! Teraz jestem z innym partnerem i on jest ok ale są jednak między nami kłótnie. Jestem zazdrosna o niego i wtedy wpadam w furię. Płacze, cała się trzęse, nawet swojego ciała nie potrafię uspokoić, krzyczę na mojego faceta. Jestem beznadziejna, potem łapią mnie dołki, cholernie mnie głowa boli, wymiotować mi się chce i po prostu nie mam ochoty żyć, nawet jeśli wszystko jest ok. Czasami są drobne rzeczy które mnie mocno zdenerwują i znowu zaczynam cała drżyć az zimno mi się robi i oblewają mnie poty. Jadę za kierownicą to na wszystkich wyzywam, bo żle jeżdzą. Nie wiem co się ze mną dzieje. Robiłam kiedyś badania EKG bo z tych nerwów myślałam że serce mi pęknie i chyba mam zawał, koleżanki zaprowadziły mnie do szpitala ale z sercem wszystko ok. Lekarka mówiła że jestem przemęczona i znerwicowana i że powinnam odpocząć. Tarczycę badałam i jakaś tam nadczynność tarczycy jest, miałam to badac ale to olałam bo ciężko mi było isć do lekarza. Jak sobie pomyślę o naszych polskich służbach zdrowia to mi słabo. 2 miesiące czekać na swoją kolejkę .. no szok .. to dałam spokój. Ale nie sądze żeby tarczyca była powodem mojego zachowania, żeby tak się wściekać, czuję wtedy że umieram dosłownie jak sie zdenerwuję. Dodam jeszcze że jeszcze 2 lata temu ważyłam 43kg, teraz udał mi się trochę nadrobić i ważę 47kg i mam 27 lat, a kiedyś ważyło się 52 kg. Ta waga też mnie niepokoi. Najbardziej mnie zastanawia co mi teraz dolega ... nerwica czy depresja????
Offline
Witam, to jest nerwica!
miałam taki sam problem jak chodzilam do szkoly mdłości, kreciło mi sie w głowie nagle robiłam sie nerwowa i tez bylo mi niedobrze, kołatania serca bardzo czesto wyladowalam w szpitalu bo mi sie zdawalo ze zaraz umre ale serce wyszlo ok i badania tez... minąl rok czasu a ja dalej mam lekkie objawy nerwicy jestem caly czas na lekach chodze do psychitry po leki i do psychologow ktorzy duzo pomagaja jesli chodzi o nerwice nie powinnas tego lekcewazyc kazdy ma inne objawy w koncu mozesz zemdlec z nerwow ze stresu i co potem? udaj sie do lekarza rodzinnego, do psychiatry.
Nerwica jest podobno choroba XXI wieku i wiekszy stres powoduje wlasnie taka chorobe ona nastepuje pomalu potem jest coraz gorzej bez pomocy
Zycze powodzenia i powrotu do normalnosci
Offline
nerwusek82 na Twoim miejscu nie lekceważyłabym niedoczynności tarczycy.Objawy które opisujesz świadcza o tym że jest z nią nie za dobrze a nie leczona może prowadzić do powikłań.Niepokój,nadpobudliwość,niemożność skupienie uwagi,zaburzenia rytmu sera,szybie tętno,chudnięcie......to typowe objawy nadczynności.
Oczywiście przeszłas tyle w swoim życiu że równie dobrze może być to nerwica ale jak sama piszesz z tarczycą też było nie za dobrze.
Offline
hej,wiesz...powiem Ci ze mam bardzo podobne objawy,u mnie sa takie napady raz na jakis czas...trace rownowage,slabo widze na oczy,nie ma ze mna zadnego kontaktu:( prawa reka dretwieje,glowa boli maxymalnie,jejQQQ
mialam jakies pol roku temu badania,rezonans magnetyczny...wykryli tetniaka:( (co ja przeszlam to tylko jeden Pan Bog wie),na szczescie okazalo sie ze to zladiagnoza...ciag dalszy badan,padaczka(inna odmiana od tej powszechnej),tabletki...w koncu nic nie biore bo co inny lekarz to inna diagnoza.
moze rzeczywiscie to nerwica u mnie?
Offline