Forum Kobiet - NETKOBIETY.PL

Witaj na niezależnym Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

Serdecznie zapraszamy do lektury naszych redakcyjnych blogów Od kuchni oraz Po godzinach Szczególnie polecamy : Psychologia Uroda Miłość Wychowanie Polityka Samotność

Dodaj odpowiedź

#1 2008-04-15 13:26:46

PPAULLA28
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2008-04-15
Posty: 4

30 lat mija a ja wciaz niczyja.:(( samotność po trzydziestce ...

Nie wiem dlaczego tak sie dzieje ale zawsze jak poznaje jakiegos faceta to i tak po kilku miesiacach zostaje sama, albo dzieciaty, zonaty, albo skur...., sexoholik dbajacy tylko o swoje potrzeby itd.. Mam dosc ilez mozna sie meczyc i szukac. Teraz poznalam kogos naprawde rewelacyjny facet, poczucie humoru, maniery, inteligentny, postura ciala pasujaca do mojej tzn troche za duzo kg tu i owdzie, dobra praca, troskliwy  - brzmi jak bajka, otoz nie moje drogie - ma zone, co prawda nie mieszka z nia bo ona jest daleko tzn na filipinach a my w irlandii.  wszystko jest pieknie i ladnie dopoki nie wlaczy mi sie ten cholerny guzik w glowie z napisem zona. nie moge sie wyluzowac, on sie wkurza jak mowie o niej, mowi ze to tylko papier itd... teraz jedzie na 2 m-ce na urlop "do niej". nie wiem juz co mam robic, powiedzialam mu ze nie moge tego tak dluzej ciagnac ze mnie to meczy, a ten nauczyl sie gdzies "kocham Cie" po polsku i nie chce sie odczepic. co mam robic jak przetrwac te 8 tyg. niby jestem z nim a niby nie.

Offline

#2 2008-04-15 15:20:35

aleX
Moderator
Zarejestrowany: 2007-08-19
Posty: 94

Re: 30 lat mija a ja wciaz niczyja.:(( samotność po trzydziestce ...

Droga PPAULLA28!!!!!

Co z tego że masz 30 lat i ciągle z nikim nie jesteś. Jak mówi przysłowie "każda zmora znajdzie swojego adoratora" i na Ciebie też przyjdzie czas. Niestety w naszej chorej kulturalnej mentalności przyjęte jest że do pewnego wieku NALEŻY powiedzieć sakramentalne "tak". Później zaczynają się spekulacje...ciekawe co z nią jest nie tak....Kichać na nie!!!!!!!

Jestem pewna że kiedyś spotkasz tego jedynego, a może jest tuż obok tylko go nie widzisz. Mijasz na ulicy, jedziecie tym samym autobusem do pracy??? Otwórz szerzej oczy, zobacz w swoim świecie pozytywy.... praca, zdrowie, osiągnięcia zawodowe Wspomnij czasami mężczyzn, których spotkałaś na swojej drodze.... wiem że nie byli idealni ale myślę że na ich wspomnienie pojawi się na chwile uśmiech na Twojej twarzy.Pomyśl sobie o kobietach które przez całe życie marzą o kimś i zostaje to tylko w sferze marzeń..... A TY?


Co do tego "boskiego amanta" to co to za chop i mąż który nie widział swojej żony przez dwa lata!!!!I jak to może twierdzić że to jest tylko papier skoro pochodzi po pierwsze z Filip, kraju jeszcze bardziej katolickiego niż Polska. A po drugie używa taniego chwytu na które my kobiety zawsze się łapiemy..... "Kocham Cię".....

Pytałaś się jak przetrwać te osiem tygodni......mhhhh  Może iść na kurs  filipińskiego ( o ile go nie umiesz). To też jest ważne bo w końcu on może mówić Tobie coś innego a w rzeczywistość jest zupełnie inna????Na pewno na Twoim miejscu kupiłabym sobie gruby zeszyt i w czasie gdy on będzie w dom przy boku żony zapisuj  to wszystko co chciałabyś mu powiedzieć o czym myślisz. po co masz wydawać majątek na telefony!!!No  zasadnicza sprawa to musisz się uzbroić w cierpliwość. Jeśli serce mówi Ci że to jest ten... poczekaj. Zobacz jak rozwiąże się sytuacja....

pozdrawiam

Offline

#3 2008-06-22 14:17:51

PPAULLA28
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2008-04-15
Posty: 4

Re: 30 lat mija a ja wciaz niczyja.:(( samotność po trzydziestce ...

No i juz sie wyjaśnilo cale to zamieszanie wokol tego "wspanialego" samca. Dalej cierpie i rycze ale juz z innego powodu, nie dlatego, ze jest zonaty ale dlateo, ze okazal sie najzwyklejszym prostakiem.wrocil z urlopu pare dni temu i zadnego smsa nie mowiac juz o telefonie. zabawil sie i uciekl, a ja zostalam z szarpanymi nerwami i nieprzespanymi nocami. kolejny raz kolejna porazka hmmm..........mam dosc

Offline

#4 2008-06-23 10:22:07

Joasia
100% Netkobieta
Zarejestrowany: 2008-04-27
Posty: 106

Re: 30 lat mija a ja wciaz niczyja.:(( samotność po trzydziestce ...

Masz dość- i słusznie. Daj sobie teraz spokój, nie próbuj odnawiać tych kontaktów, odpocznij, wyjedź gdzieś, albo zrób coś tylko dla siebie. Daj sobie czas, by przemyśleć, to co się stało. Przekonaj sie teraz, jak fajne może by życie bez faceta, pożyj nim, a to sprawi, że kiedy pojawi się ktoś, kto będzie wart twojego uczucia i zaangażowania- Ty b.ędziesz już inną, bardziej pewną siebie i znającą swoją wartość osobą!


"Dopóki walczysz- jesteś zwycięzcą"

Offline

#5 2008-08-29 00:29:06

Tez Jola
Gość

Re: 30 lat mija a ja wciaz niczyja.:(( samotność po trzydziestce ...

I bardzo dobrze ze masz to juz za soba.Ja tez jestem sama ,moje zwiazki tak samo jak Twoje....mysle ze samotnosc jest czasami pisana z gory..

#6 2008-08-29 08:43:34

brysia
100% Netkobieta
Wiek: 31 lat
Zarejestrowany: 2008-08-22
Posty: 216

Re: 30 lat mija a ja wciaz niczyja.:(( samotność po trzydziestce ...

witam!!!gdybyś miała 50lat i napisałabyś że wciąż jesteś sama to mogłabym ci współczuć-ale ty jesteś młodą kobietą która właściwie dopiero zaczyna dojrzałe życie.Moja koleżanka zawsze porównuje facetów do miejsc parkingowych twierdzi że najlepsi są już zajęci,ale myślę że tak jak napisała aleX znajdziesz swoją połówkę.Z całą pewnością dobrze że się okazało jakim typem jest ten żonaty Filipińczyk bo im dłużej byś brnęła w taki związek tym gorzej byłoby się pogodzić z rzeczywistością.Swoją drogą zastanawiam się jak to jest,że faceci wciąż używają tego samego chwytu jak w piosence Pietrzaka:"Żona go nie rozumie,wcale ze sobą nie śpią"-a kobiety łapią się na to?Potem się okazuje że to jego trudno zrozumieć a żona jest w ciąży.
Pozdrawiam.


"dlaczego kochają nas ludzie na których miłości nam nie zależy,a my kochamy ludzi którym nasza miłość jest niepotrzebna?"

Offline

#7 2008-08-29 10:03:08

Jeanne
100% Netkobieta
Wiek: 30+
Zarejestrowany: 2008-08-01
Posty: 354

Re: 30 lat mija a ja wciaz niczyja.:(( samotność po trzydziestce ...

Zycie w pojedynke jest czasami potrzebne , zeby sie zdystansowac do pewnych spraw , dostrzec cos , co nie dostrzegalismy , gady bylismy z kims.
Zwiazek z zonatym facetem swiadczy o ogromnej odwadze kobiety.Ja chyba nie dalabym rady.Mezczyzna , ktory ma zone , a na boku inna kobiete i jeszcze twierdzi , ze to malzenstwo to tylko formalnosc , jest dla mnie gowniarzem.Dojrzaly , inteligentny facet wiazac sie z kims innym najpierw konczy swoj poprzedni zwiazek , skoro juz sie rozsypal , a nie hula z jednego kwiatka na drugi tak jak mu wygodnie.Uczucia uczuciami , ale my kobiety powinnysmy miec wiecej poczucia wlasnej wartosci smile


     Szczęście to nie tylko to, co los daje, ale i to, czego nie zabiera.   

Offline

#8 2008-08-29 12:54:28

mica
100% Netkobieta
Wiek: 22
Zarejestrowany: 2008-08-17
Posty: 107

Re: 30 lat mija a ja wciaz niczyja.:(( samotność po trzydziestce ...

nie dajmy sie omamić tanimi wymówkami, ze małżeństwo to tylko formalnośc i że nic mąż i żona już do siebie nie czują:/ jakby tak było to  by sie rozwiedli przecieź. a faceci lubią być w centrum zainteresowania i myślą że można mieć dwie kobitki bo dla nich to jeszcze lepiej.


Serce miej otwarte dla wszystkich, ale zaufaj tylko niewielu.

Nie szukaj błędów-szukaj rozwiązań

Offline

#9 2008-08-30 00:58:54

angel33
Gość

Re: 30 lat mija a ja wciaz niczyja.:(( samotność po trzydziestce ...

Kto powie kiedy spotkam ta druga polowke?Mam ponad 30 lat,rozwod za soba,kochanego synka.Sama wyjechalam do Anglii,ciagne od dwoch lat 2 prace.Kupilam mieszkanie w Polsce,nowe auto.Dla mnie i dla syna.Ciagle musze radzic sobie sama.Mam przyjaciol,powodzenie u facetow,jestem zaradna,wesola.ladna.Ale dlaczego wciaz sama??Tak bardzo brakuje mi partnera,ktory bylby przy mnie.A moze Pan Bog chce abym byla sama??Ale ja nienawidze samotnosci!!!!

#10 2008-08-30 20:11:38

gosiek13
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2008-08-26
Posty: 9

Re: 30 lat mija a ja wciaz niczyja.:(( samotność po trzydziestce ...

A może wzrosła Twoja wartość i szukasz czegoś szczególnego, wyjątkowego, bo uważasz,i słusznie, że zasługujesz na więcej. Z wiekiem rosną wymagania, a z doświadczeniem tym bardziej. Niestety, chyba nie ma wyjątkowych facetów. Są tylko tacy, u których mamy powodzenie. Jednak nie załamuj się, bo znam przypadki,że nieoczekiwanie pojawia się właśnie ten i poległaś. "Każda potwora ma swojego amatora".

Offline

#11 2008-09-03 09:53:34

kurk
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2008-09-03
Posty: 9

Re: 30 lat mija a ja wciaz niczyja.:(( samotność po trzydziestce ...

angel33 napisał:

Kto powie kiedy spotkam ta druga polowke?Mam ponad 30 lat,rozwod za soba,kochanego synka.Sama wyjechalam do Anglii,ciagne od dwoch lat 2 prace.Kupilam mieszkanie w Polsce,nowe auto.Dla mnie i dla syna.Ciagle musze radzic sobie sama.Mam przyjaciol,powodzenie u facetow,jestem zaradna,wesola.ladna.Ale dlaczego wciaz sama??Tak bardzo brakuje mi partnera,ktory bylby przy mnie.A moze Pan Bog chce abym byla sama??Ale ja nienawidze samotnosci!!!!

Samochód , mieszkanie i inne drobiazgi możesz sobie kupić, synów 20 sztuk możesz sobie urodzić , ale faceta nie da sie tak prosto mieć,
nie jest to zależne od ciebie  a od facetów właśnie.

Offline

#12 2008-09-05 23:30:17

angel33
Gość

Re: 30 lat mija a ja wciaz niczyja.:(( samotność po trzydziestce ...

A czy nie myslisz ze niektorym samotnosc jest pisana?I tak musi byc,i niewiem jakbys chciala to i tak tego nie zmienisz,bo tak KTOS zasadzil?

#13 2008-09-06 01:02:45

kurk
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2008-09-03
Posty: 9

Re: 30 lat mija a ja wciaz niczyja.:(( samotność po trzydziestce ...

Przeznaczenie nie istnieje , nie jest ci nic pisane , do ciebie zależy co zrobisz.
Jednak  mamy  predyspozycje do czegoś i dlatego mówimy że "coś nam jest pisane".
Trudno żeby żeby facet co jest żołnierzem był wrażliwym facetem ----ma zabijać to jego robota.
Trudno żeby poeta pracował w rzeźni , wypruwając wnętrzności z wieprza, i tłuc świnię przez łeb siekierą.
Bycie w związku jest dostępne dla większości ludzi i dla poety i dla rzeźnika.

Offline

#14 2008-09-12 12:10:42

butterfly
Gość

Re: 30 lat mija a ja wciaz niczyja.:(( samotność po trzydziestce ...

Też byłam w takiej sytuacji.. spotykałam się z facetem, który ponoć lubił smotność, nie był z nikim związany... pojechał na urlop do swojej "przyjaciółki".. Jeszcze przed wyjazdem smsy, gadki, piekne slowa kilka razy dziennie... jak przyjechal, ani slowa, dopiero jak ja napisalam, po pewnym czasie myslalam, ze jest ok... nagle mowi, ze ona przyjechala o niego, twierdzi, ze jak sie ulozy, to "wizyta sie przeciagnie".. Dopiero jak sie zapytalam, czy zamierzaja zamieszkac razem na stale, to stwierdzil, ze zamierzaja to rozwijac.. o niczym mi nie powiedzial, ze to koniec znajomosc.. faceci sa przede wszytskim bezmyslni.. teraz zostalam sama ze wszsytkimi wspomnieniami... jeszcze nie ochlonelam, bo liczylam na kolejne spotkanie, to wszystko stalo sie tak nagle... Nawet nie zdążyłam sie nim nacieszyc.....

#15 2008-09-14 23:40:10

angel33
Gość

Re: 30 lat mija a ja wciaz niczyja.:(( samotność po trzydziestce ...

Kim sie mialas nacieszyc?Dobrze ze wyszlo szydlo z worka,nie ma sensu marnowac czasu dla takich gnojkow.Ja tak pisze,daje porady Tobie a sama tez jestem w kropce.Pracuje w Anglii,wiem ze w maju zjezdzam na stale do swojego nowego domu i syna ktory na mnie czeka.poznalam tu faceta anglika,spotykamy sie i jest nam dobrze,ale wiem co bedzie w maju przy rozstaniu,boje sie tego a wiem ze to nastapi.Chcialabym z nim zerwac ale nie moge bo go kocham,Czy ktos mi poradzi co mam robic??

Dodaj odpowiedź

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson