Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Czasem ma taki dziwny stan. Zdarza się rzadko -ale zdarza. Szczególnie jak jestem zestresowana jakoś zauważyłam, że robię pewien rytuał przed wyjściem z domu : myję ręce, gaszę światło w łazience, sprawdzam czy wyłączyłam gaz, kuchenkę, gniazdka z prądu, jeszcze raz szoruję ręce i potem jeszcze raz wszystko sprawdzam i dopiero wychodzę z domu. Albo inny przykład : 10 razy sprawdzam na komórce czy ustawiłam budzik. Wiecie widzę, że mam ustawiony a mimo to sprawdzam po kilka razy. Dodam- że nie mam tego zawsze. Tylko czasem mi się coś takiego włącza. Zauważyłam, że jak mam jakiś nerwowy czas w pracy czy w rodzinie. Czy to początek czegoś groźnego ? Czy taki tam sobie rytuał po prostu ?
Offline
poczytaj o nerwicy natręctw
Offline
Mnie też wygląda to jak nerwica natręctw.
Offline
aniołek ma rację objawy są bardzo podobne wręcz identyczne jak w nerwicy natręctw. Jednak nie ma co panikować ponieważ z tego co piszesz to zdarza się tylko czasami gdy jesteś zestresowana (każdy człowiek może znaleźć u siebie jakieś objawy tej nerwicy). Najważniejsze jest to czy te natręctwa utrudniają Ci życie i czy zajmują dużo czasu. Nerwice tą leczy się lekami w połączeniu z psychoterapią czyli niezbędna jest współpraca psychiatry z psychologiem. Jeżeli bardzo Ci to utrudnia życie, psuje relacje interpersonalne i zajmuje przynajmniej godzinę każdego dnia to powinnaś się udać od razu do psychiatry a jeżeli jak dobrze zrozumiałam z Twoje posta zdarza się to tylko czasami i nie jest bardzo uciążliwe to radzej popracować nad swoim radzeniem sobie ze stresem. Można spróbować samodzielnie się relaksować (sport, rozrywka, medytacja) i zobaczyć czy objawy te są faktycznie w Twoim przypadku połączone ze stresem. Zawsze też możesz się udać do psychologa na jedną lub dwie wizyty na których przedstawiasz mu problem i potem razem podejmujecie decyzję co będzie dla Ciebie najlepsze
ostatnie rozwiązanie jest chyba najmądrzejsze ;] Powodzenia
Offline
wiele z nas ma takei wlasnie natrectwa, zreszta byl o tym temat
http://www.netkobiety.pl/t2585.html
tyle ze tutaj chodizlo o takei natrectwa malo szkodliwe, kotre ma sie zazwsze lub zazwyczaj, a nie tylko jak sie zdenerwujemy
Ostatnio edytowany przez ikaa (2009-04-11 19:42:50)
Offline
Kurczę, nerwica natręctw to już brzmi bardzo poważnie dla mnie
Nawet nie dopuszczam do siebie takiej myśli, ze to mogłaby być jakiś początkowa faza tego stanu ehh. Dlatego nazywam to po prostu rytuałami. Takimi momi rytuałami które czasem mnie dopadają. Nawet nie wiem kiedy mi się to zaczęło. Chyba jak poszłam do pracy - zaczął się stres i mnie to dopadło. Musze w takim razie jakoś zacząć walczyć ze stresem. Mam tylko nadzieję, że to nie będzie się mi pogłębiać jakoś. Myśli o nerwicy natręctw - na razie nie będę sobie imputować. Zostanę przy nazwie : rytuały
Dla bezpieczeństwa ... Ja byłam zawsze bardzo roztrzepana, taka artystyczna dusza, a moja praca wymaga ode mnie uwagi i skupienia, niestety nie robię też tego co bym chciała, ale co zrobić szukam czegoś innego - nieraz dostałam opieprz od szefa za :zapomnienie" o czymś. I chyba stąd ten stres. I te głupie nawyki - rytuały.Że wiecie znów o czymś zapomnę ...
Offline
Według mnie to przepracowanie; masz za dużo obowiązków i boisz się, że nie sprostasz wszystkim wymaganiom. Jedynym lekarstwem jest słuszna dawka relaksu.
Offline
Też tak myślę dobry odpoczynek i wszystko wróci do normy .
Offline
Zeby mozna mowic o nerwicy natrectw musi byc szereg spelnionych objawow. Faktycznie jednym z nich jest podejmowanie roznych dziwnych czynnosci, tak jak to nazwalas rytualow. Te czynnosci oczywiscie maja swoja funkcje, a raczej maja ja miec - maja rozladowywac napiecie. Niestety tak sie dzieje tylko na chwile, bo potem osoba je wykonujaca jeszcze bardziej jest napieta, ze takie wg niej absurdalne rzeczy robi.
Prosze sie jednak nie denerwowac. Wiem, ze czesto osoby, ktore zauwazaja u siebie takie objawy mysla "ojej, pewnie wariuje". Ale to jest taki Pani sposob na poradzenie sobie z nerwowa sytuacja. Faktycznie nie jest on dobry i koniecznie trzeba nad tym popracowac i znalezc lepsze, tzn takie, ktore beda pomocne, ktore autentycznie rozladuja napiecie, a nie tylko przyniosa chwilowa ulge.
O zaburzeniu mowimy wtedy, tak jak juz ktos wczesniej wspomnial, gdy utrudnia nam funkcjonowanie. Jednak pamietajmy - nie bojmy sie przyznawac do takich problemow. Im wczesniej cos zaczniemy z nimi robic tym lepiej.
Offline