Witaj na niezależnym Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...
Nie jesteś zalogowany.
witam wszystkich bardzo serdecznie. widzę ty bardzo wiele mądrych odpowiedzi więc odważyłam się napisać , bo może i mi dacie jakąś radę. pracuje sobie roczek w pewnej firmie w warszawie. praca jak praca - raz lepiej raz gorzej. mam generalnie co robić cały dzień. ostatnio jednak koleżanka opowiedziała mi o kłopotach mojej firmy. podobno maja zwalniać ludzi. od tego czasu, czyli jakiegoś miesiąca jest u nas straszna atmosfera. jeden patrzy na drugiego wilkiem, ludzie są niemili i szepczą po katach. ciągle mam wrażenie też , że mnie zwolnią. że to ja właśne polecę , że tak to ujmę. nie mam komu o tym opowiedziec , kogo spytac. zawsze byłam raczej na boku w firmie. mam kilka dorych kleznake ,ale tak na czesc i co tam słychać - nic glebo kiego. mam przyjaciół poza firma, nie musiałam szukać w firmie. co orbić ? szukac nowej pracy ? wysylac cv ? szef to taki bufon, nie moge go zapytac tak po ludzku o zmiany ktore ida - jest 80 pracownikow wole nie wychodzic przed szereg i pytac czy firma ma klopoty, czy planuja zwolneinia i czy zwolnia wlasnie mnie. co robic ?
Najgorsze co może być to plotki, które rozrastają się do ogromnych rozmiarów a często mają niewiele wspólnego z prawdą. Co więcej wywołują właśnie taką atmosferę, o której wspominasz. Zorientowany i świadomy sytuacji szef powinien w tym momencie zareagować i wyjaśnić sytuację. Nie wiem w prawdzie jakie stanowisko w firmie zajmujesz bo często sami jako pracownicy widzimy czy w firmie dzieje się dobrze czy źle. Jak sama wspominasz nie utrzymujesz zbyt bliskich relacji z innymi pracownikami zatem nie masz co liczyć na ich szczerą opinię. Co mogę osobiście zasugerować. Przede wszystkim nie martw się na zapas a jeżeli chcesz mieć, w razie niepomyślnego rozwoju sytuacji, jakąś alternatywę po prostu zacznij orientować się w sytuacji na rynku i wysyłać dokumenty aplikacyjne.
Offline
Jeśli faktycznie pracodawca planuje rozwiazanie stosunku pracy z pracownikami z przyczyn ich niedotyczących, być może dojdzie do tzw. zwolnień grupowych lub indywidualnych.
Ponieważ, jak napisałaś, pracodawca zatrudnia 80 pracowników, więc gdyby miało nastąpić zwolnienie co najmniej 10 z nich, będą miały miejsce zwolnienia grupowe. Jeśli z kolei będzie to mniej niż 10 osób, będą to zwolnienia indywidualne.
Rozróżnienie to jest ważne ze względu na uprawnienia, które przysługują pracownikom.
W przypadku zwolnień grupowych obowiązuje cała procedura konsultacyjna z organizacjami związkowym (lub w przypadku ich braku z przedstawicielami pracowników) oraz z powiatowym urzędem pracy. Cały tryb jest rozciągnięty w czasie (trwa to ok 2 miesięcy albo i dłuzej), więc pracownicy mają możliwość szukania nowej pracy.
W przypadku zwolnień indywidualnych tryb ten nie obowiązuje, stosujemy więc odpowiednio przepisy kodeksu pracy, o wiele mniej korzystne dla pracowników (zaledwie 5 dni na wydanie przez związki zawodowe opinii, która i tak nie jest wiążąca dla pracodawcy).
Natomiast, pamiętaj że zarówno przy zwolnieniach grupowych, jak i indywidualnych, pracownikom przysługuje odprawa pieniężna. Odprawa przysługuje w wysokości:
1-miesięcznego wynagrodzenia, jeżeli pracownik był zatrudniony krócej niż 2 lata,
2-miesięcznego wynagrodzenia, jeżeli pracownik był zatrudniony od 2 do 8 lat,
3-miesięcznego wynagrodzenia, jeżeli pracownik był zatrudniony ponad 8 lat.
Nie są to imponujące sumy, no ale zawsze coś:)
Mam nadzieję, że sytuacja się jakoś wyklaruje, grunt to wiedzieć na czym się stoi....
W razie pytań pisz! Pozdrawiam:)
Offline