Witaj na niezależnym Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...
Nie jesteś zalogowany.
Witam ,być może ktoś z was będzie mi mógł pomóc. A może któraś z was ma podobny problem i powie mi jak sobie z nim radzi. Mam 30 lat i ciągle się boję tym co będzie w przyszłości. Co się może zdarzyć ewentualnie. Boję się ,że mogę stracić pracę, albo ,że mój chłopak ją straci. Boję się ,że jak zajdę w ciąże kiedyś, kiedy zdecydujemy się na dziecko to ,że coś pójdzie nie tak. Albo umrę przy porodzie, albo dziecko będzie chore. No cały czas mam od pewnego czas takie przygnębiające myśli Jak się od nich uwolnić ?
Offline
Witaj Wero
"Mam 30 lat i ciągle się boję tym co będzie w przyszłości."
W przyszlosci bedzie to, CO TY WYBIERZESZ, czyli jaka bedzie twoja przyszlosc zalezy tylko od ciebie. Nikt nie ulozy twojej przyszlosci, ani o nia nie zadba. Tylko ty masz mozliwosc zdecydowania, jak bedzie albo inaczej - jak chcesz, zeby bylo.
A zdarzyc sie moze WSZYSTKO I NIC, jednak znowu zalezy tylko i wylacznie od ciebie, jak podejdziesz do tego "wszystko". Jesli uznasz, ze to co jest teraz, jest ok dla ciebie, to rob wszystko, aby ten stan utrzymac - czyli zyj chwila obecna, wiem, trudne - jesli caly czas zyjesz STRACHEM !
Popatrz ile twojej sily i energii i czasu poswiecasz na malowanie sobie czarnej przyszlosci. I to wszystko jest bezproduktywna strata czasu i energi, ktora moglabys wykorzystac na cos konstruktywnego
?
Czy znasz takie powiedzenie: MYSLISZ - MOWISZ - MASZ, sprawdzilam na sobie jaka moc maja nasze slowa i mysli. Wiec mam pytanie: Czy koniecznie chcesz doswiadczyc destrukcji ??
Narazie dokarmiasz swoj strach - czy jest to ci do czegos potrzebne? Zastanow sie, co ci zycie chce przez to przekazac i przedewszystkim badz ze soba szczera ? A to jest sztuka ! Wiem cos o tym ![]()
No chyba, ze tez sie boisz ? w takim ukladzie, sprobuj sie z tym strachem zaprzyjaznic!
Ja zrobilam z niego swojego kumpla .... I kiedy czuje, ze strach mnie ogarnia, rozmawiam z nim i kaze mu mnie wspierac konstruktywnie w tym co wlasnie robie, nie pozwolam , aby strach wladal mna , to ja jestem za to odpowiedzialna jesli do tego dopuszczam.
Zycie ze strachem i w strachu jest bardzo meczace a na dokladke, moca naszych mysli , mozemy wywolac wlasnie to czego najbardziej sie boimy ....
O tym ze, jesli zajdziesz w ciaze, to ta cala destrukcje i strach przekazesz twojemu maluchowi? to chyba wiesz ?!
Dlatego zycze ci duzo sily i wytrwalosci i pokaz twojemu kumplowi strachowi, gdzie jego miejsce - za twoimi plecami, tam ma sie trzymac i cie wspierac i ostrzegac na czas.
Strach, jest nam potrzebny, jest to nasz instinkt samozachowawczy, pozwala nam przezyc czesto zagrazajace sytuacje.
Jednak kiedy przejmuje nad nami wladze, mysle, ze to tylko za naszym pozwoleniem, my sami dajemy mu taka moc i tylko my sami mozemy to zmienic.
Pozdrawiam slonecznie i z Miloscia
))))
Hanuta
Offline
Droga Wero wlasnie wpadla mi inna mysl do glowy!
To co nazwalas strachem, to moga byc twoje WATPLIWOSCI. Pisze moga, bo nie wiem dokladnie, ... masz watpliwosci, czy to co masz jest wlasnie tym co chcesz miec ... nie musisz odpowiadac, jednak sie zastanow, prosze...
Jest mianowicie roznica miedzy strachem a watpliwosciami , moze po prostu nie jestes pewna, czy chcesz ta prace, ktora masz, moze nawet nie jestes pewna, ze ten partner obecny to ten wlasciwy z ktorym chcesz spedzic zycie i miec dziecko... ?
Spruboj byc jednak ze soba szczera!
Jeszcze raz duzo slonca ci zycze, niech rozswietla wszystkie twoje mysli i DECYZJE ... nie martw sie, podejmowanie decyzji, wcale nie jest takie straszne i pamietaj nie ma zlych czy dobrych decyzji ![]()
Offline
Lęk przed przyszłością jest czymś całkiem naturalnym, bez różnicy czy ma się 30, 20 czy więcej lat. Nie wolno jednak mu ulegać i pozwalać, by paraliżował nasze działania. Może, jak słusznie zauważyła Hanuta - masz po prostu wątpliwości, czy Twoja życiowe decyzje są odpowiednie.
Do tej pory, jak sie domyślam, wszystko układa się Ci się w życiu - dlaczego więc obawiasz się, że coś będzie nie tak? Może nie tyle boisz się przyszłości, co obawiasz się stracić to, co już posiadasz i co już osiągnęłaś? Albo może obawiasz się większych zmian?
Offline
Kochane, od lat stosuję logikę : wczoraj umarło, jutro jeszcze się nie narodziło, żyję Tu i Teraz i ta chwila decyduje jaką naukę przyjmę z przeszłości i jak będę budować przyszłość.
Takie obawy co się stanie... to marne rokowanie, z dużym prawdopodobieństwem właśnie obawy spełnią się, bo im poświęcasz całą energię co dla Wszechświata jest znakiem, ze tego chcesz.
Wysoki poziom lęku i znikoma samoocena są złymi doradcami, gdy pragniesz doświadczyć radości i prawdziwie obfitego życia. Przypomnij sobie dzieciństwo, gdybyś nie pokonała strachu przed upadkiem, pewnie do dziś nie umiałabyś chodzić.
Osobiście wolę podjąć ryzykowną decyzję niż ze strachu chować się lub przed nią uciekać - tak dość długo się męczyłam, aż pewnego dnia ... przyznałam sobie prawo do pomyłek, bycia niedoskonałą, wręcz nagradzałam się za błędy i ... stało się złapałam równowagę, czego i Tobie Wero życzę z całego serca.
Pozdrawiam cieplutko
Offline