Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Witajcie!
Nie wiem jak było i jest u Was...
ale ja od najmłodszych lat uczestniczyłam w takich wycieczkach...
nawet gdy nie potrafiłam jeździć rowerem, mama zabierała mnie do koszyczka na swój rower i razem z tatą i bratem robiliśmy sobie długie trasy...potem piknik na polanie, wokół las, cisza, spokój...tylko śpiew ptaków...
może nie uwierzycie, ale ja to dokładnie pamiętam, nie ważne, że byłam malutka, takie miejsca i chwile pozostają głęboko w pamięci, wszystkie dawne odczucia powracają...
takich momentów w moim życiu było wiele, rodzice pokazali mi ten cudowny sposób spędzania wolnego czasu, relaksu, odpoczynku...
nie pamiętam czy w moim życiu był taki okres, żebym wiosną, latem czy jesienią nie przejechała się rowerem gdzieś daleko...robię to często samotnie...
w ten sposób lepiej widzę zmiany w przyrodzie, którą kocham...
wszystkimi zmysłami cieszę się życiem ![]()
gdy tylko łapie mnie dołek - zabieram rower i w drogę...
z rozwianymi włosami podziwiam ten cudowny świat ![]()
Czy też macie takie doświadczenia z dzieciństwa?
czy nadal robicie sobie takie wycieczki?
Ja jestem bardzo wdzięczna swoim rodzicom za te chwile i na pewno ze swoimi dziećmi też będę takie wycieczki organizowała ![]()
Offline
Mam tak jak Ty:)
jak bylam malutka, to zawsze rodzice wozili mnie w takim koszyku zakladanym z przodu na rower:) bardzo to lubilam. pozniej jezdzilismy wspolnie, najczesciej ja mama i brat. Zawsze bylo fajnie, jezdzilismy po okolicy ale po takich fajnych miejscach, z dala od ulic, samochodow, domow.
POzniej juz sama jezdzilam. jak bylam w liceum, to w wakacje starsznie duzo jezdzilam, i to sama, po lasach, po okolicy, zawsze bylo super. i pamietam niektore rzcezy do dzis- jak zobaczylam cos fajnego, zajechalam do jakiegos pieknego miejsca, czy sie zgubilam;)
teraz niestety nie mam jzu na to czasu za bardzo ale obiecalam sobie ze w te wakacje do tego wroce ![]()
Offline
Zazdroszczę takiego dzieciństwa - ja nie miałam tego szczęścia. No, ale to nie temat na ten wątek... Może kiedyś opowiem.
Za to teraz bardzo lubię jeździć rowerem i nie mogę doczekać się wiosny ![]()
też tak ''podrozowalam'' z rodzinka, pamietam wyscigi i las, cos cudownego, w czasie gimnazjium bardzo czesto robilam takie wycieczki ale juz nie z rodzinka ale z przyjaciolka, tez bylo super a dodatkowy plus to piekne wysportowane nogi, heh. Teraz juz nie mam roweru niestety, no i raczej nie kupie bo nawet na takie wycieczki czasu nie ma
Offline
Ja tez tak jeździlam,pierw w koszyku jak wy potem ,z rodzicami,teraz to z kumplami albo sama.Rower to fajna sprawa:) Przyjemne i pożyteczne.
Offline
Bardzo lubię takie wycieczki rowerowe. Jak byłam mniejsza, to dużo podróżowaliśmy będąc nad morzem. Robiliśmy sobie takie całodniowe wycieczki z tatą i siostrą.
Oj pamiętam, jak kiedyś zastała nas wielka ulewa, a my przez las jechaliśmy. Siostra była młodsza i nie dawała rady, więc musiałam wziąć ją na bagażnik, a tata jechał prowadząc z boku trzeci rower. ![]()
Staram się jeździć po okolicach miejsca zamieszkania. Są tutaj lasy, więc można na chwilę się zapomnieć. ![]()
Offline