Witaj na pierwszym niezależnym Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tu wsparcie użytkowniczek forum oraz fachowe porady naszych Ekspertów!
Nie jesteś zalogowany.
Strony: 1
Witam wszystkich. Chciałabym się podzielić historią mojego życia. Mam 27 lat, 4 lata temu pracowałam podczas wakacji w Niemczech w hotelu nad morzem w małej miejscowości w okolicach Oldenburga. Skończyłam ekonomię, ten wyjazd na wakacje miał mi wtedy nie tylko pomóc podreperować studencki budżet, ale także pomóc w podszkoleniu języka niemieckiego. Znalazłam organizację akademicką z Opola, która oferowała takie wyjazdy dla studentów: procedura byłą skomplikowana, trzeba było przyjechać Opola na test językowy itd. Wszystko wyglądało bardzo profesjonalnie. Po jakimś miesiącu dostałam ofertę pracy, adres miejsce pracy i zarobki (500 Euro za miesiąc, wtedy Euro stało lepiej więc sie opłacało:) Dowiedziałam się, że za tą pracę nie płaci właściciel hoteliku w którym miałam pracować, ale niemiecki rząd - bo to był jakiś program wspierania rodzinnych hotelików. Dowiedziałam się też ,ze oprócz mnie będą tam jeszcze pracować trzy dziewczyny z Polski.Dostałam wszystkie namiary na koordynatora organizacji w Niemczech - jeśli bym potrzebowała pomocy. Poczułam się raźniej i nie mogłam sie doczekać wyjazdu. W końcu nadszedł ten dzień. Podróż minęła mi szybko a na dworcu czekała już na mnie dziewczyna z Wrocławia, która przyjechała dwa dni wcześniej. Zauważyłam ,ze była zmęczona i mało mówiła, ale pomyślałam ,ze to może przez ten upał - bo tego lata były straszne upały ponad 30 stopni. Miałam być kelnerką w tym hotelu. Kiedy przyjechałam jednak właściciel, typowy tłusty Niemiec, po 40, pomruczał coś niezadowolony pokazując na zdjęcie z formularza. Zrozumiałam ,ze nie jestem taka ładna jak na zdjęciu czy coś w tym goście. Zrobiło mi się przykro, ale to początek. Za to że nie byłam taka ładna jak myślał miałam pracować na zmywaku i przy rybach ( kto kiedykolwiek miał do czynienia z rybami ten wie o czym mówię
Pracowałam też jako sprzątaczka w hotelu. Ta degradacja była na prawdę okropna, ale gdy dowiedziałam się co przeżywały dziewczyny pracując jako kelnerki i obsługując starych, jadących na kilometr piwskiem kumpli szefa - bo tylko tacy odwiedzali naszą restauracyjkę przy hotelu, to się cieszyłam nawet. W hotel nocowali bardzo podejrzani ludzie czasem. Nigdy nie zapomnę jak miałam posprzątać jeden pokój po jakiejś kobiecie a na podłodze leżało mnóstwo strzykawek i dwie igły. Zbuntowałam się wtedy i za karę, musiałam dwa dni w upale ( bo szef kazał mi to robić od 12 do 15 w południe ) pielić chwasty przed hotelem. Upokorzeń było dużo więcej, pracowałam przy tym filetowaniu ryb z taką starą Niemką i jak coś zrobiłam źle to potrafiła rzucić we mnie taką rybą. Pracowałyśmy od 6 rano do 23 , więc byłyśmy padnięte na szczęście dziewczyny były fajne i trzymałyśmy się razem - inaczej pewnie był tam nie wytrzymała. Ze strony koordynatora organizacji nie było żadnej pomocy. Telefon w ogóle nie działał. Zresztą zadecydowałam ,ze przepracuję miesiąc i po wypłacie stamtąd ucieknę. To było tuż przed moim planowanym wyjazdem. Już spałam gdy nagle usłyszałam ,ze ktoś przekręca klucz w moim pokoju. To był szef, był pijany i włamał się do mojego pokoju w wiadomych zamiarach. Byłam przerażona i tak zaczęłam wrzeszczeć ,ze przybiegły dziewczyny i pomogły mi się go pozbyć. Następnego dnia cała się trzęsłam ale zażądałam wypłaty za pracę bo inaczej powiedziałam ,ze powiadomię policję ( pracowałam tam całkowicie legalnie i miałam na to papiery) Na szczęcie się wystraszył i mi dał. Wiecie, ta historia mnie bardzo zmieniła. Nie skończyła się drastycznie, ale co by było gdybym pracowała tam sama ? Teraz pracuję w banku, coraz lepiej zarabiam i wiecie co postanowiłam tam jechać do tej miejscowości w któreś wakacje i wynająć sobie najlepszy pokój w najbardziej luksusowym hotelu a do tej restauracji tego idioty pójść na kawę !!! Byłam biedną studentką, ale teraz już nie jestem ! A tłusty drań musi odczuć, że teraz ja rządzę i rozstawiam karty jako jego klient !!! Może go to upokorzy tak samo jak to co chciał mi zrobić mnie upokorzyło !
Ostatnio edytowany przez Ameli (2008-03-30 17:25:25)
Offline
Ameli, to straszna historia!Niewyobrażalne jest to jak ludzie potrafią się poświęcić, by zarobić pieniądze zagranicą. Ceny za utracone zdrowie fizyczne i psychiczne, nie zrekompensują nawet ciężko zarobione pieniądze!
Życzę Ci abyś zrealizowała ten mały cel i uwolniła emocje i złe wspomnienia, jadąc do miejsca pracy. Czasm dzięki takim powrotom przeżywamy coś na wzór katharsis, więc nie powinniśmy się nigdy bać konfrontacji z przeszłością i nawet złymi wpsomnieniami!
Powodzenia!
Offline
hmmm.Wybieram się w wakacje do pracy za granicę,ale jak czytam takie historie to jestem przerażona.Wielkie współczucia.
Offline
Strony: 1