Witaj na niezależnym Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Interesująca dyskusja to nasza specjalność ...
Nie jesteś zalogowany.
Moja historia jest jak ze snu. Ale od początku. Pół roku temu wyjechałam do pracy do Austrii. Prowadziłam dom takiemu starszemu panu doktorowi w Wiedniu. Jeżeli chodzi o mnie no to jestem wdową ( mąż zmarl 8 lat temu ) mam jedno dziecko - córka jest na studiach. Nigdy nie szalałąm za chlopami jak to się tam mówi, ale w młodosci owszem miałam powodzenie dosyć duze. Kochał się we mnie taki młodzieniec sąsiadów, bardzo bogatych państwa młynarzy. No i tak spotykaliśmy się i nie spotykaliśmy jak to młodzi. Rozstaliśmy się przez błahostkę jakąś on był zazdrosny, w kosciele kiedys spojrzałąm miło podobno na jego kolegę i już szast prast on sie zdenerwował. Poszły ostre słowa, i ja myślę jak on taki porywczy to co to będzie kiedys. Serce nie śługa kochałam go bardzo ale duma zaważyła i się rozstaliśmy. On wyjechał za granice. Ja wyszłam za mąż za Arka , spokojngeo chłopaka też z sąsiedzta. Ale myślałam o Olku często. Wiecie Arek był spokojny i dobry, ale Olek to byłą namiętność, szaleństwo, miłość. Lata całę o nim myślałam, życie toczyło się swoim torem. I w końcu ten wyjazd do Wiednia. Już kończyłam tę pracę u mojego staruszka doktora i miałam wracac do Katowic gdy tu nagle idę ulicą i widzę Olka. Taki był przystojny, ubrany zamożnie i elegancki. A ja w starych jakichś ciuchach i nieuczesana bo wyszłam tylko za róg po pieczywo dla doktora na śniadanie. Serce mi się ścisnęło ale myśle sobie ot babskie myślenie nie no w tych łachach to ja mu się nie skłonie on mnie pewnie nie pozna. Ale poznał. Popłakaliśmy się wtedy na tym rogu. Okazało sie że Olek mieszka od wielu lat w Wiedniu, 5 lat wcześniej zmarłą mu żona i że tez cały o mnie myślał. Bo tu u nas byłą iskra Boża w tym związku i z nikim potem już sobie życia nie mogliśmy tak dobrze ułożyć. Postanowiliśmy jeszcze raz spróbować. Bo grzech byłby nie. Jestem bardzo szczęśliwa, jesteśmy razem od dwóch lat i niech mi tu ktoś teraz powie ,ze stara miłość rdzewieje ![]()
Urocza opowieść Jadziu
I gratuluję odzyskania miłości ![]()
Dziekuję Carol
Miłość to piękne uczucie i wszystkim wam życzę, żebyście go zaznały ![]()
czyatalm kiedys taką książkę Słonecznik, opartą na faktach autentycznych, bardzo mądra i zabawna zarazem ksiażka o miłości; jest tam wiele złotych myśli i cytatów- prawd o życiu. Do opowiesci Jadzi można przytoczyć cytat, że "jesli miłość jest prawdziwa to wszystko samo się ułoży". Ja bardzo kocham pewnego chłopaka z którym się rozstaliśmy po 8 latach bycia razem.... jest mi bardzo ciężko, bo tęsnkię, ale wierzę głęboko, że jesli to nasze uczucie było prawdziwe, to on jeszcze znajdzie do mnie drogę, i wszystko się ułozy, pozostaje mi tylko cierpliwie czekac
serdecznie gratuluje Jadziu i życzę ci wszystkiego najlepszego, oby tak dalej
Wiesz co Jadziu wydaje mi się, że nic bez powodu się nie dzieje. A to,że tyle lat musiałaś czekać na Olka musiało mieć jakiś cel. Tak chciał Bóg.
Ja wierzę w to,że moja miłość też do mnie wróci. I choć jestem bardzo świerzo po rozstaniu. Wiem, że przyjdzie taki dzień,że znów będzie nam dane razem być.
Bo taka miłość tylko raz zdarza się ![]()
Pozdrawiam sedecznie
Offline