Katolicki nacjonalizm - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Katolicki nacjonalizm

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 73 z 73 ]

39

Odp: Katolicki nacjonalizm

Kacerz,
Bardzo przyjemnie się Ciebie czyta. Znasz ten stan, gdy ktoś ubiera w słowa to, co chodzi ci po głowie? Właśnie tak mam smile Cieszę się, że tu zajrzałeś i napisałeś smile
Tym bardziej, źe wokół sporo osób, dla których nacjonalizm jest nieszkodliwą ideologią, pozwalającą na utrzymanie tożsamości, homogeniczności  i spójności narodowej. Wg nich alternatywą dla nacjonalizmu jest chyba tylko globalizm, internacjonalizm lub wielokulturowość, czyli utrata tożsamości narodowej, unieważnienie samego siebie jako członka danej zbiorowości narodowej. Przez to są pełni nie tylko tolerancji, ale wręcz poparcia dla nacjonalizmu, który da się kultuwować w wersji „soft”. Tymczasem przeświadczenie, że nacjonalizm może na dłuższą metę funkcjonować bez uznania i dążenia do dominacji jakiejś kultury lub rdzennego narodu danego państwa - jest pobożnym życzeniem, mrzonką i iluzją.

Reklama
Zobacz podobne tematy :

40

Odp: Katolicki nacjonalizm
summerka88 napisał/a:

Kacerz,
Bardzo przyjemnie się Ciebie czyta. Znasz ten stan, gdy ktoś ubiera w słowa to, co chodzi ci po głowie? Właśnie tak mam smile Cieszę się, że tu zajrzałeś i napisałeś smile
Tym bardziej, źe wokół sporo osób, dla których nacjonalizm jest nieszkodliwą ideologią, pozwalającą na utrzymanie tożsamości, homogeniczności  i spójności narodowej. Wg nich alternatywą dla nacjonalizmu jest chyba tylko globalizm, internacjonalizm lub wielokulturowość, czyli utrata tożsamości narodowej, unieważnienie samego siebie jako członka danej zbiorowości narodowej. Przez to są pełni nie tylko tolerancji, ale wręcz poparcia dla nacjonalizmu, który da się kultuwować w wersji „soft”. Tymczasem przeświadczenie, że nacjonalizm może na dłuższą metę funkcjonować bez uznania i dążenia do dominacji jakiejś kultury lub rdzennego narodu danego państwa - jest pobożnym życzeniem, mrzonką i iluzją.

Ta cała tożsamość narodowa jest mocno przereklamowana. Mogę się utożsamiać z lokalnym miejscem w którym żyję, ze swoim miastem, wsią itd. Ale z całym narodem ? Przecież nawet w obrębie jednego narodu panuje u nas swoiste "multikulti". Jedni wyznają inne wartości, a inni inne. Za cholerę nie będę się np. utożsamiał z kolesiami z ONR, choćby nie wiem jak wielką flagą biało-czerwoną wymachiwali.

41

Odp: Katolicki nacjonalizm

Miłychamie nie będę się odnosił do pierwszej części Twojej wypowiedzi, bo znajdują się tam jedynie opinie bez jakiejkolwiek próby ich uzasadnienia. Jedyny fragment, w którym jest jakakolwiek próba argumentacji z Twojej strony cytuję niżej.

Miłycham napisał/a:

a etyka chrześcijańska to wielkie uproszczenie, która nie miałaby obecnie racji bytu. Czytając pisma święte, obecna etyka jest bardzo od niej daleko np. zabijanie własnych dzieci, za niesłuchanie rodzica.

Tutaj przynajmniej spróbowałeś uzasadnić, dlaczego uważasz, że etyka chrześcijańska to uproszczenie. Pozostałe swoje twierdzenia po prostu wypowiadasz bez argumentowania za nimi.

Miłycham napisał/a:

Nie jestem od tworzenia definicji. Wystarczy mi znajomość, jak i gdzie nacjonalizm się tworzył i czemu towarzyszył.

Niestety nie jestem w stanie dyskutować na temat pojęcia, które dyskutant nie chce lub nie potrafi zdefiniować. Potrafię prowadzić dyskusję tylko wtedy, kiedy wiem jak centralne dla całego sporu pojęcie rozumie druga jego strona. W przeciwnym razie dyskusja jest nieprecyzyjna i chaotyczna.

Miłycham napisał/a:

Kiedy był związany z demokracją i kościołem, a kiedy był daleko od tego. Twoim błędem jest patrzenie na wycinek historii na temat nacjonalizmu i prorokowanie wobec tego jak się on obecnie objawia. A objawia się całkowicie równie w różnych okresach.

Nie jest możliwe, żeby moim błędem było patrzenie na wycinek historii nacjonalizmu, bo ja w ogóle nie analizowałem żadnego fragmentu historii tej ideologii i w ogóle w swojej argumentacji się do jego historii nie odwoływałem. Jedyne, co robiłem, to analizowałem pojęcie nacjonalizmu według jego encyklopedycznej definicji i na podstawie tej analizy uzasadniałem, że jest on doktryną totalitarną. To Ty jesteś osobą, która unika definiowania pojęć i rekompensuje to deklarowaniem z czym nacjonalizm się historycznie wiązał i czym się objawiał.
Poza tym zarzucasz mi prorokowanie wobec tego jak się on obecnie objawia. Tymczasem nigdzie nie pisałem o tym, jak nacjonalizm się objawia w dzisiejszych czasach. Jednocześnie sam dokonujesz proroctwa(w najlepszym razie przewidywania), że jego konsekwencje w obecnych warunkach nie będą negatywne i, że jest bardzo z tego powodu potrzebny.

Miłycham napisał/a:

ale nie zgadzam się piętnowaniem obecnego nacjonalizmu i twierdzenia, że obecnie wywoła negatywne konsekwencję. Wręcz jest potrzebny.

Reklama

42

Odp: Katolicki nacjonalizm
summerka88 napisał/a:

Kacerz,
Bardzo przyjemnie się Ciebie czyta. Znasz ten stan, gdy ktoś ubiera w słowa to, co chodzi ci po głowie? Właśnie tak mam smile Cieszę się, że tu zajrzałeś i napisałeś smile
Tym bardziej, źe wokół sporo osób, dla których nacjonalizm jest nieszkodliwą ideologią, pozwalającą na utrzymanie tożsamości, homogeniczności  i spójności narodowej. Wg nich alternatywą dla nacjonalizmu jest chyba tylko globalizm, internacjonalizm lub wielokulturowość, czyli utrata tożsamości narodowej, unieważnienie samego siebie jako członka danej zbiorowości narodowej. Przez to są pełni nie tylko tolerancji, ale wręcz poparcia dla nacjonalizmu, który da się kultuwować w wersji „soft”. Tymczasem przeświadczenie, że nacjonalizm może na dłuższą metę funkcjonować bez uznania i dążenia do dominacji jakiejś kultury lub rdzennego narodu danego państwa - jest pobożnym życzeniem, mrzonką i iluzją.

Dziękuję za miłe słowa. Zgadzam się z tym, co piszesz.

43 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2018-05-07 11:40:57)

Odp: Katolicki nacjonalizm
kacerz napisał/a:

Miłychamie nie będę się odnosił do pierwszej części Twojej wypowiedzi, bo znajdują się tam jedynie opinie bez jakiejkolwiek próby ich uzasadnienia. Jedyny fragment, w którym jest jakakolwiek próba argumentacji z Twojej strony cytuję niżej.

Miłycham napisał/a:

a etyka chrześcijańska to wielkie uproszczenie, która nie miałaby obecnie racji bytu. Czytając pisma święte, obecna etyka jest bardzo od niej daleko np. zabijanie własnych dzieci, za niesłuchanie rodzica.

Tutaj przynajmniej spróbowałeś uzasadnić, dlaczego uważasz, że etyka chrześcijańska to uproszczenie. Pozostałe swoje twierdzenia po prostu wypowiadasz bez argumentowania za nimi.

I co w związku z tym? Jak z tą etyką? wink Czytałeś Bilblie, wiesz jak wygląda hierarchia kościoła i jak uważasz? Skąd przytoczony przez Ciebie pluralizm?

kacerz napisał/a:
Miłycham napisał/a:

Nie jestem od tworzenia definicji. Wystarczy mi znajomość, jak i gdzie nacjonalizm się tworzył i czemu towarzyszył.

Niestety nie jestem w stanie dyskutować na temat pojęcia, które dyskutant nie chce lub nie potrafi zdefiniować. Potrafię prowadzić dyskusję tylko wtedy, kiedy wiem jak centralne dla całego sporu pojęcie rozumie druga jego strona. W przeciwnym razie dyskusja jest nieprecyzyjna i chaotyczna.

Od początku odnosiłem się do nacjonalizmu od jego początków do teraz. Podłączyłeś się do dyskusji. Mam na poglądy ludzi patrzeć przez pryzmat definicji, która sama w sobie jest nieprecyzyjna? Wielkie uproszczenia właśnie do tego prowadzą. Wycinasz zamiast całą wypowiedz część zdania. Przytocz całe i próbuj, bo była dalsza część, gdzie jest wytłumaczone do czego się odnoszę wink Chyba podejmując dyskusję znasz coś więcej niż definicję i trochę większy kontekst historyczny? Podawałem Ci przykłady, skąd dane twierdzenie. Nie, bo nie do niczego nie prowadzi.

kacerz napisał/a:
Miłycham napisał/a:

Kiedy był związany z demokracją i kościołem, a kiedy był daleko od tego. Twoim błędem jest patrzenie na wycinek historii na temat nacjonalizmu i prorokowanie wobec tego jak się on obecnie objawia. A objawia się całkowicie równie w różnych okresach.

Nie jest możliwe, żeby moim błędem było patrzenie na wycinek historii nacjonalizmu, bo ja w ogóle nie analizowałem żadnego fragmentu historii tej ideologii i w ogóle w swojej argumentacji się do jego historii nie odwoływałem. Jedyne, co robiłem, to analizowałem pojęcie nacjonalizmu według jego encyklopedycznej definicji i na podstawie tej analizy uzasadniałem, że jest on doktryną totalitarną. To Ty jesteś osobą, która unika definiowania pojęć i rekompensuje to deklarowaniem z czym nacjonalizm się historycznie wiązał i czym się objawiał.
Poza tym zarzucasz mi prorokowanie wobec tego jak się on obecnie objawia. Tymczasem nigdzie nie pisałem o tym, jak nacjonalizm się objawia w dzisiejszych czasach. Jednocześnie sam dokonujesz proroctwa(w najlepszym razie przewidywania), że jego konsekwencje w obecnych warunkach nie będą negatywne i, że jest bardzo z tego powodu potrzebny.

Więc jak możesz w ogóle wypowiadać się na temat czegoś, jeśli opierasz jedynie na definicji? Przecież to niepoważne. Owszem, w tym przypadku zamiast skupiać się na definiowaniu pojęcia, które zostało zdefiniowane, wolę skupiać się na tym jak coś oddziaływało na przestrzeni lat. Przy okazji niejako dyskutując i odnosząc się do definicji. Napisanie, że nacjonalizm to... Do niczego konkretnego nie prowadzi. Jakbyś czytał całe wypowiedzi i przytaczane przykłady pojąłbyś, że nie piszę jednoznacznie, że jest dobry czy zły. To tylko doktryna i na przestrzeni lat bardzo się zmieniał i różnie był odbierany. Ale z definicji tego nie wyczytasz. Nawet nazizm potrzebował pewnych splotów i zdarzeń, aby wyewoluować w danym czasie jak np. badania Darwina, badania nad dziedzicznością, pisma Marksa oraz Engelsa, na których w znacznym stopniu nazizm się opiera. Można pisać o roli protestantyzmu w kształtowaniu nacjonalizmu i innych przykładach, ale po co? Jest definicja, która sama w sobie jest nieprecyzyjna. Co z tego, że np. dziś nacjonalizm jest odbierany jak przeciwnik demokracji, a historycznie jest praktycznie jej nieodłączny. Przecież dopiero od czasów związku demokracji i liberalizmu( demokracja liberalna, gdzie swoją drogą owe poglądy są ze sobą sprzeczne), zaczęto inaczej pojmować nacjonalizm. Ale przecież wystarczy definicja. wink
Tak odbiegając, jak zapatrujesz się na wielbienie i stawianie pomników Marksowi, który był antysemitą oraz rasistą oraz wraz z Engelsem stworzył podwaliny pod nazizm, w kontekście tego na czym opiera się Unia, gdzie karci się nacjonalizm, nazywając faszyzmem? Jednocześnie też pchając zarządzanie Unią w stronę rządów faszystowskich (coraz większe sterowanie oparte centralnie) i sprzecznych z demokracją np. sposób wybierania urzędników Unii Europejskiej. Widzisz ten cyrk? smile

kacerz napisał/a:

Przypomnę definicję nacjonalizmu.

Nacjonalizm to doktryna, która uważa, że naród jest podmiotem i najwyższą wartością w obszarze polityki.

Czyli, źle że naród jest podmiotem? Jaka według Ciebie wartość, powinna być najważniejsza w obszarze polityki? I czy myślisz, że w obecnym pojmowaniu można podpiąć pod to społeczeństwo?

Reklama

44

Odp: Katolicki nacjonalizm
Miłycham napisał/a:
kacerz napisał/a:

Miłychamie nie będę się odnosił do pierwszej części Twojej wypowiedzi, bo znajdują się tam jedynie opinie bez jakiejkolwiek próby ich uzasadnienia. Jedyny fragment, w którym jest jakakolwiek próba argumentacji z Twojej strony cytuję niżej.

Miłycham napisał/a:

a etyka chrześcijańska to wielkie uproszczenie, która nie miałaby obecnie racji bytu. Czytając pisma święte, obecna etyka jest bardzo od niej daleko np. zabijanie własnych dzieci, za niesłuchanie rodzica.

Tutaj przynajmniej spróbowałeś uzasadnić, dlaczego uważasz, że etyka chrześcijańska to uproszczenie. Pozostałe swoje twierdzenia po prostu wypowiadasz bez argumentowania za nimi.

I co w związku z tym? Jak z tą etyką? wink Czytałeś Bilblie, wiesz jak wygląda hierarchia kościoła i jak uważasz? Skąd przytoczony przez Ciebie pluralizm?

W związku z tym chciałem zauważyć, że Twoje wypowiedzi, to ciągi stwierdzeń, które rzadko są w jakikolwiek sposób przez Ciebie uzasadniane.
Mówiłem o pluralizmie wartości w ideologii cywilizacji zachodniej, który to pluralizm wynika z tego, że zbiorowy światopogląd cywilizacji zachodniej opiera się na trzech równoważnych wartościach:
1) rzymskim pojęciu prawa
2) greckim pojęciu prawdy
3) etyce, która wywodzi się z chrześcijaństwa
Żadna z tych wartości się nie jest uznawana za nadrzędną. Żadna nie jest dominująca. Wartości te nieustannie się ścierają na polu politycznym i żadna nie uzyskuje stabilnej przewagi nad pozostałymi. Dlatego cywilizacja zachodnia nie jest w swojej istocie totalitarna.

Miłycham napisał/a:

Więc jak możesz w ogóle wypowiadać się na temat czegoś, jeśli opierasz jedynie na definicji? Przecież to niepoważne.

Po prostu można przeprowadzić analizę pojęcia i już z samej tej analizy wynika, że pojęcie to ma potencjał totalitarny. Pozostała część Twojej wypowiedzi to niemerytoryczny komentarz, do którego nie będę się odnosił.

Miłycham napisał/a:

Owszem, w tym przypadku zamiast skupiać się na definiowaniu pojęcia, które zostało zdefiniowane, wolę skupiać się na tym jak coś oddziaływało na przestrzeni lat. Przy okazji niejako dyskutując i odnosząc się do definicji.

Nie odnosiłeś się do definicji nacjonalizmu. Raczej deklarowałeś, że nacjonalizm wiążę się z takimi zjawiskami jak szacunek do wartości narodowych, dbałość o suwerenność państwa, przedkładanie interesów własnego państwa nad interesy innych państw, ubarwiałeś swoje wypowiedzi stwierdzeniami, że nacjonalizm wiążę się z rewolucją francuską
itd. To bardzo mało precyzyjne, bo wszystkie te cechy definiują również patriotyzm.

Miłycham napisał/a:

Napisanie, że nacjonalizm to... Do niczego konkretnego nie prowadzi.

Kolejne Twoje stwierdzenie bez jakiegokolwiek uzasadnienia podane. Niejako dogmat, który na wiarę należy przyjąć.

Miłycham napisał/a:


Jakbyś czytał całe wypowiedzi i przytaczane przykłady pojąłbyś, że nie piszę jednoznacznie, że jest dobry czy zły.

Czy jesteś w stanie wskazać fragment mojej wypowiedzi, gdzie twierdzę, że uważasz nacjonalizm za jednoznacznie dobry lub zły? Rozumiem, że ulegasz nieodpartej pokusie imputowania innym jakiś stwierdzeń, by potem móc je obalać.

Miłycham napisał/a:


To tylko doktryna i na przestrzeni lat bardzo się zmieniał i różnie był odbierany. Ale z definicji tego nie wyczytasz.

Istotą nacjonalizmu jest pogląd, że naród jest najwyższą wartością w dziedzinie polityki. To jest esencja tej ideologii i jeśli jej brakuje, to nie mówimy wtedy o nacjonalizmie. Esencja ta, co wykazywałem wyżej, ma charakter totalitarny i historia tej ideologii, jej odbiór przez różnych ludzi jest z tego punktu widzenia nieistotna.

Miłycham napisał/a:


Nawet nazizm potrzebował pewnych splotów i zdarzeń, aby wyewoluować w danym czasie jak np. badania Darwina, badania nad dziedzicznością, pisma Marksa oraz Engelsa, na których w znacznym stopniu nazizm się opiera. Można pisać o roli protestantyzmu w kształtowaniu nacjonalizmu i innych przykładach, ale po co?

To nie jest dyskusja o nazizmie. Nazizm nie opiera się na pismach Marksa i Engelsa. Nazizm negował socjalizm oparty na walce klas. Socjalizm oparty na walce las jest fundamentalny dla marksizmu. Podobnie nazizm negował internacjonalizm, który jest bardzo istotną częścią teorii marksistowskiej. Możesz pisać na temat roli protestantyzmu w kształtowaniu nacjonalizmu, ale nie zmieni to jego definicji.

Miłycham napisał/a:


Jest definicja, która sama w sobie jest nieprecyzyjna.

Kolejne stwierdzenie bez uzasadnienia.

Miłycham napisał/a:


Co z tego, że np. dziś nacjonalizm jest odbierany jak przeciwnik demokracji, a historycznie jest praktycznie jej nieodłączny. Przecież dopiero od czasów związku demokracji i liberalizmu( demokracja liberalna, gdzie swoją drogą owe poglądy są ze sobą sprzeczne), zaczęto inaczej pojmować nacjonalizm. Ale przecież wystarczy definicja. wink

Stwierdzenie, że historycznie nacjonalizm był nieodłączną częścią demokracji jest nieprawdziwe. Mussolini we Włoszech, Salazar w Portugalii, generał Franco w Hiszpanii, rządy czerwonych Khmerów w Kambodży, rząd księdza Tiso na Słowacji, rząd Ion Antonescu w Rumunii, elementy nacjonalistyczne w rządach komunistycznych po II wojnie światowej to są wszystko przejawy niedemokratycznej władzy sprawowanej przez osoby, które ulegały nacjonalistycznej ideologii.

Miłycham napisał/a:


Tak odbiegając, jak zapatrujesz się na wielbienie i stawianie pomników Marksowi, który był antysemitą oraz rasistą oraz wraz z Engelsem stworzył podwaliny pod nazizm, w kontekście tego na czym opiera się Unia, gdzie karci się nacjonalizm, nazywając faszyzmem?

Nie wiem, czy stawia się pomniki Marksowi. Marks nie był rasistą. Antysemitą też raczej nie był. Marksizm zastosowany do polityki jest ideologią totalitarną i jestem przeciwnikiem. Słusznie, że nacjonalizm nazywa się faszyzmem, czego dowodzi poniższy cytat

Roman Dmowski napisał/a:


Gdybyśmy byli podobni do dzisiejszych Włoch, gdybyśmy mieli taką organizację jak faszyzm, gdybyśmy wreszcie mieli Mussoliniego, największego niewątpliwie człowieka w dzisiejszej Europie, niczego więcej nie byłoby nam potrzeba.

Miłycham napisał/a:

Czyli, źle że naród jest podmiotem? Jaka według Ciebie wartość, powinna być najważniejsza w obszarze polityki? I czy myślisz, że w obecnym pojmowaniu można podpiąć pod to społeczeństwo?

Myślę, że w obszarze polityki nie powinno być jednej wartości, która jest najważniejsza, bo to prowadzi nieuchronnie do totalitaryzmu.

45 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2018-05-08 13:45:28)

Odp: Katolicki nacjonalizm
wilczysko napisał/a:
summerka88 napisał/a:

Kacerz,
Bardzo przyjemnie się Ciebie czyta. Znasz ten stan, gdy ktoś ubiera w słowa to, co chodzi ci po głowie? Właśnie tak mam smile Cieszę się, że tu zajrzałeś i napisałeś smile
Tym bardziej, źe wokół sporo osób, dla których nacjonalizm jest nieszkodliwą ideologią, pozwalającą na utrzymanie tożsamości, homogeniczności  i spójności narodowej. Wg nich alternatywą dla nacjonalizmu jest chyba tylko globalizm, internacjonalizm lub wielokulturowość, czyli utrata tożsamości narodowej, unieważnienie samego siebie jako członka danej zbiorowości narodowej. Przez to są pełni nie tylko tolerancji, ale wręcz poparcia dla nacjonalizmu, który da się kultuwować w wersji „soft”. Tymczasem przeświadczenie, że nacjonalizm może na dłuższą metę funkcjonować bez uznania i dążenia do dominacji jakiejś kultury lub rdzennego narodu danego państwa - jest pobożnym życzeniem, mrzonką i iluzją.

Ta cała tożsamość narodowa jest mocno przereklamowana. Mogę się utożsamiać z lokalnym miejscem w którym żyję, ze swoim miastem, wsią itd. Ale z całym narodem ? Przecież nawet w obrębie jednego narodu panuje u nas swoiste "multikulti". Jedni wyznają inne wartości, a inni inne. Za cholerę nie będę się np. utożsamiał z kolesiami z ONR, choćby nie wiem jak wielką flagą biało-czerwoną wymachiwali.

Bycie „obywatelem świata” brzmi nawet romantycznie smile Jednak gdy o sobie myślę w sensie narodowościowym, własnych korzeni i tradycji narodowych (nie koniecznie folkloru ludowego wink ), to nie wydaje mi się tożsamość narodowa czymś zbędnym czy przestarzałym, bo przecież dzisiejszy świat oferuje całe multum wzorców identyfikacyjnych, do których można by się przypiąć ZAMIAST.
Tylko ta polaryzacja na „my i oni” mi nie pasuje. Taka wewnętrzna sprzeczność big_smile

46

Odp: Katolicki nacjonalizm
summerka88 napisał/a:
wilczysko napisał/a:
summerka88 napisał/a:

Kacerz,
Bardzo przyjemnie się Ciebie czyta. Znasz ten stan, gdy ktoś ubiera w słowa to, co chodzi ci po głowie? Właśnie tak mam smile Cieszę się, że tu zajrzałeś i napisałeś smile
Tym bardziej, źe wokół sporo osób, dla których nacjonalizm jest nieszkodliwą ideologią, pozwalającą na utrzymanie tożsamości, homogeniczności  i spójności narodowej. Wg nich alternatywą dla nacjonalizmu jest chyba tylko globalizm, internacjonalizm lub wielokulturowość, czyli utrata tożsamości narodowej, unieważnienie samego siebie jako członka danej zbiorowości narodowej. Przez to są pełni nie tylko tolerancji, ale wręcz poparcia dla nacjonalizmu, który da się kultuwować w wersji „soft”. Tymczasem przeświadczenie, że nacjonalizm może na dłuższą metę funkcjonować bez uznania i dążenia do dominacji jakiejś kultury lub rdzennego narodu danego państwa - jest pobożnym życzeniem, mrzonką i iluzją.

Ta cała tożsamość narodowa jest mocno przereklamowana. Mogę się utożsamiać z lokalnym miejscem w którym żyję, ze swoim miastem, wsią itd. Ale z całym narodem ? Przecież nawet w obrębie jednego narodu panuje u nas swoiste "multikulti". Jedni wyznają inne wartości, a inni inne. Za cholerę nie będę się np. utożsamiał z kolesiami z ONR, choćby nie wiem jak wielką flagą biało-czerwoną wymachiwali.

Bycie „obywatelem świata” brzmi nawet romantycznie smile Jednak gdy o sobie myślę w sensie narodowościowym, własnych korzeni i tradycji narodowych (nie koniecznie folkloru ludowego wink ), to nie wydaje mi się tożsamość narodowa czymś zbędnym czy przestarzałym, bo przecież dzisiejszy świat oferuje całe multum wzorców identyfikacyjnych, do których można by się przypiąć ZAMIAST.
Tylko ta polaryzacja na „my i oni” mi nie pasuje. Taka wewnętrzna sprzeczność big_smile

Mam nieodparte wrażenie, że obecna narracja dotycząca "tożsamości narodowej" (a napędza ją głównie prawica) wpędza ludzi w jakąś ciasnotę umysłową. Wymyśla się jakieś wzorce zachowań, postaw, które mają być "jedynymi słusznymi". Bezkrytycznie podchodzi się do historii. Tak jakbyśmy mieli w ramach "tożsamości narodowej" wszyscy stanąć na baczność i po prostu stać. A przecież wszystko jest w ruchu. Świat się nieustannie zmienia. Polska też się zmienia. I ta cała "tożsamość" też ewoluuje. Inaczej ona wyglądała 400, 300, 200, 100 lat temu, a inaczej teraz. Kiedyś uważałem się za patriotę. Nie migałem się od służby wojskowej i uważałem, że jest to jakiś wyraz patriotyzmu. Jednak PiS doprowadził już dawno temu, że na hasło "patriotyzm" robi mi się niedobrze. Od czasu jak rządzi jest tylko jeszcze gorzej.
Zrobiłem taki eksperyment umysłowy i spróbowałem sobie wyobrazić, czy gdybym miał zagwarantowane swoje prawa obywatelskie,prawa człowieka, mógł swobodnie mówić w swoim języku i mieszkać gdzie chcę, to czy naprawdę ważne by było dla mnie to jak ten kraj się nazywa i jaką ma flagę ? Chyba raczej nie.

47 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2018-05-08 14:49:50)

Odp: Katolicki nacjonalizm
wilczysko napisał/a:
summerka88 napisał/a:
wilczysko napisał/a:

Ta cała tożsamość narodowa jest mocno przereklamowana. Mogę się utożsamiać z lokalnym miejscem w którym żyję, ze swoim miastem, wsią itd. Ale z całym narodem ? Przecież nawet w obrębie jednego narodu panuje u nas swoiste "multikulti". Jedni wyznają inne wartości, a inni inne. Za cholerę nie będę się np. utożsamiał z kolesiami z ONR, choćby nie wiem jak wielką flagą biało-czerwoną wymachiwali.

Bycie „obywatelem świata” brzmi nawet romantycznie smile Jednak gdy o sobie myślę w sensie narodowościowym, własnych korzeni i tradycji narodowych (nie koniecznie folkloru ludowego wink ), to nie wydaje mi się tożsamość narodowa czymś zbędnym czy przestarzałym, bo przecież dzisiejszy świat oferuje całe multum wzorców identyfikacyjnych, do których można by się przypiąć ZAMIAST.
Tylko ta polaryzacja na „my i oni” mi nie pasuje. Taka wewnętrzna sprzeczność big_smile

Mam nieodparte wrażenie, że obecna narracja dotycząca "tożsamości narodowej" (a napędza ją głównie prawica) wpędza ludzi w jakąś ciasnotę umysłową. Wymyśla się jakieś wzorce zachowań, postaw, które mają być "jedynymi słusznymi". Bezkrytycznie podchodzi się do historii. Tak jakbyśmy mieli w ramach "tożsamości narodowej" wszyscy stanąć na baczność i po prostu stać. A przecież wszystko jest w ruchu. Świat się nieustannie zmienia. Polska też się zmienia. I ta cała "tożsamość" też ewoluuje. Inaczej ona wyglądała 400, 300, 200, 100 lat temu, a inaczej teraz. Kiedyś uważałem się za patriotę. Nie migałem się od służby wojskowej i uważałem, że jest to jakiś wyraz patriotyzmu. Jednak PiS doprowadził już dawno temu, że na hasło "patriotyzm" robi mi się niedobrze. Od czasu jak rządzi jest tylko jeszcze gorzej.
Zrobiłem taki eksperyment umysłowy i spróbowałem sobie wyobrazić, czy gdybym miał zagwarantowane swoje prawa obywatelskie,prawa człowieka, mógł swobodnie mówić w swoim języku i mieszkać gdzie chcę, to czy naprawdę ważne by było dla mnie to jak ten kraj się nazywa i jaką ma flagę ? Chyba raczej nie.

I słuszne masz wrażenie, przecież prawica to tradycja i zamiłowanie do tego, co minęło. Dla niektórych minęło bezpowrotnie, a jak się okazuje część ciagle pragnie trzymać się tego, co znane i kojarzące się z okresem młodości. Przecież prawdziwi „wyznawcy” prawicy to pokolenie „starszawych” ludzi, dla których KIEDYŚ było lepiej. Zresztą jest sporo badań pokazujących, że wraz z wiekiem poglądy ludzi się „prawicują”.
Inna sprawa, że PIS faktycznie do obrzydzenia zatruwa treściami, próbującymi wzmóc nastroje patriotyczne, idące w nacjonalistyczne, jednak w sposób tak wybiórczy i tendencyjny, że się autentycznie niedobrze robi. Cóż zatem się dziwić, że wzmagają się ciągoty emigracyjne ludzi, którzy chcą po prostu żyć, ciesząc się wolnością i swobodą wyboru, ufać ludziom dookoła i spokojnie pracować.

48 Ostatnio edytowany przez balin (2018-05-09 09:36:47)

Odp: Katolicki nacjonalizm

Summerka88 nie wiem skąd w Tobie tyle braku tolerancji i zwykłej pogardy dla ludzi myślących inaczej niż Ty. Twoja wypowiedź brzmi tak samo jak gadanie Kaczyńskiego o różnych sortach ludzi, tylko u Ciebie to jest z drugiej strony barykady. Kiedyś Ty też będziesz "starszawa" i obyś nie nie czytała podobnych wypowiedzi do Twoich.

Nie czynię dobra którego chce, ale czynię to zło, którego nie chcę.

49

Odp: Katolicki nacjonalizm
balin napisał/a:

Summerka88 nie wiem skąd w Tobie tyle braku tolerancji i zwykłej pogardy dla ludzi myślących inaczej niż Ty. Twoja wypowiedź brzmi tak samo jak gadanie Kaczyńskiego o różnych sortach ludzi, tylko u Ciebie to jest z drugiej strony barykady. Kiedyś Ty też będziesz "starszawa" i obyś nie nie czytała podobnych wypowiedzi do Twoich.

Wiesz balin, twoja wypowiedź mi pokazuje, jak wiele prawdy jest w stwierdzeniu, źe to odbiorca kształtuje komunikat. Dla krytyka złośliwego zawsze znajdzie się w wypowiedzi coś, do czego moźna się przyczepić i gorliwie zwalczać, bez zagłębiania się w kontekst wypowiedzi i próby jej zrozumienia. Dobrze ci w tym twoim świecie pełnym „złych kobiet”, to sobie w nim siedź i odczep się ode mnie wreszcie.

50 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2018-05-12 11:18:07)

Odp: Katolicki nacjonalizm

Jak tak czytam ten wątek to muszę przyznać, że w moim poczuciu zapanował tutaj niesamowity chaos w używaniu danych słów. Samo słowo nacjonalizm, podobnie jak faszyzm zostało mocno zdemonizowane po II Wojnie Światowej.

Szowinizm sam w sobie nie jest skrajną odmianą nacjonalizmu, tylko paskudną postawą, którą można spotkać u wielu grup, które z nacjonalizmem nie mają nic wspólnego. Można spotkać ją, u różnych osób. Z pewnością można podkreślić, że szowinizm był m. in. filarem niemieckiego Vokizmu. Osobiście powiedziałbym, że szowinizm powinien być łączony z radykalizmem, niż z samym nacjonalizmem.

Nacjonalizm sam w sobie nie jest pojęciem negatywnym i stosunkowo młody (owoc Rewolucji Francuskiej), natomiast ocenę tego zjawiska należy rozpatrywać bardzo indywidualnie. W przypadku Polaków pozwolił on na stopniowe umacnianie Polskiej świadomości w okresie zaborów. Nikt nie zauważył, że zjawisko nacjonalizmu zwróciło w końcu uwagę o rozwój społeczny całego społeczeństwa i budowanie tożsamości - chłop przestał być "tutejszy", a zaczął być częścią całego organizmu narodowego. Nacjonalizm sam w sobie nie należy tylko i wyłącznie do nurtu prawicowego. Polska myśl XIX-XX wieku też ewoluowała w różnych kierunkach - Wczesna myśl Dmowskiego, która i dzisiaj również ma swoich zwolenników była krytyczna do instytucji KK, do późniejszego (co zostało do dziś), gdzie część ruchów chciałby stworzyć państwo teokratyczne.

Wrzucanie nacjonalizmu jako idei totalitarnej też jest niemądre. Owszem - wiele ugrupowań stawia za wzór model silnego państwa, ale z natury te ugrupowania są pełne krzykaczy, którzy nie mają ani przyszłościowej koncepcji, ani głębszego zrozumienia funkcjonowania świata, ani możliwości zjednoczenia społeczeństwa, dlatego do takich ugrupowań z natury należą ludzie młodzi, którzy albo zaczną zdobywać wiedzę i zobaczą, że sam idealizm nic nie wnosi (kiedy koncepcje są po prostu nie do zrealizowania) albo będą znajdować w stanie zawieszenia i lojalność wobec danej grupy nic nie wnosząc do społeczeństwa. Każdy może być nacjonalistą - nawet liberał

Sam ONR należy jak widać do niszy - Przede wszystkim są oni radykałami i teokratami, a na samym końcu nacjonalistami. Nie można uznawać dobra narodu jako najwyższa wartość, kiedy ideologicznie dosyć spore grono osób się wyklucza. Do tego model państwa jaki widzą jest moim zdaniem teokratyczny. Niestety, ale nacjonalizm (i nie tylko) akurat od dawna nie ma ewoluującej myśli naukowej, ponieważ w idei trafia obecnie do ludzi prostszych.

PiS jest natomiast jak dla mnie partią narodowo socjalistyczną. Ktoś ich bardzo fajnie określił - wyszła najbardziej czerwona partia z białą łatką i krzyżem w zębach - w każdym razie pomimo nazw i haseł to do prawicy im bardzo daleko.

The train is coming with its shiny cars.
With comfy seats and wheels of stars.
So hush my little ones have no fear.
The man in the moon is the engineer.

51

Odp: Katolicki nacjonalizm
Nya napisał/a:

W którym miejscu bredzę?

w tym:

Nya napisał/a:

Może nie jest taki zły, gdy ludzie go wyznający stanowią margines...

balin napisał/a:

Obawiam się, że Ty jednak bredzisz i oddajesz się na maxa swojemu uprzedzeniu do Kościoła.

Skąd masz takie info,że jestem uprzedzona? Czytałeś kiedykolwiek moje wypowiedzi na temat KK czy tak sobie pleciesz?

balin napisał/a:

W tym niestety chodzi o jazdę po katolicyzmie.

Gdzie choć jedno złe słowo napisałam o katolicyzmie? Czy widzisz róznicę między RELIGIA KATOLICKĄ a KOŚCIOŁEM KATOLICKIM?
Nie wmawiaj mi słów,których nigdzie na napisałam.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

52 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2018-05-13 00:22:58)

Odp: Katolicki nacjonalizm

Moim zdaniem, nie ma  ani katolicyzmu ani nacjonalizmu.
Są za to skomplikowane mechanizmy dostarczające pożywienie - od tych którzy są na dole hierarchii w  górę :]

Ponieważ jestem ateistą , katolicyzm traktuję jak źródło nakazów i zakazów na potrzeby zarządzających owieczkami.
Oczywiście w tym jest jakiś kompromis , aczkolwiek gdyby państwa były oparte na religii, to palilibyśmy nadal lampy naftowe i chodzili w kożuchach z baranów.
Nawet , nie wiadomo czy byłyby antybiotyki.

Nacjonalizm ?
Nacjonalizm to gwarancja , że rzesza urzędników będzie miała co wydawać oraz będzie panował ład.
Będą mogły być wyznaczane granice wpływów i terytoria.
To tez kompromis, ale w dzisiejszych czasach mało kto chyba się nabiera  na typowy nacjonalizm.

Skoro ksiądz i szkoła wpaja obydwie postawy od najmłodszych lat, nawet bez pomocy rodziców.
To mogą, te postawy, faktycznie stać się dla niektórych czymś istotnym i prawdziwym.
Ale chyba krytycyzm w każdym z przypadków jest czymś dobrym.

Ogólnie mówiąc, trzeba nauczyć rybę pływać i ptaka latać.
Ale nigdzie nie pada wprost stwierdzenie , że ptak ma latać a ryba pływać by przynieść w pysku jedzenie - dla "zarządzających".
Co dla wielu może być rozczarowującym doświadczeniem.

Są też pewnie tacy, którzy całe życie będą myśleć ,ze coś jest nie tak.
Ale urobieni od małego nie będą się orientować co.

No cóż, cywilizacja w końcu nie od wczoraj wychowuje swoja małe owieczki , tak wiec robi to bardzo przezroczyście.
Jest tez zadowalający kompromis, w końcu nie żyjemy w lepiankach :]

Jedną z nielicznych zalet głupoty jest to , że nie można nią się zarazić.

53

Odp: Katolicki nacjonalizm
Lucyfer666 napisał/a:

Jak tak czytam ten wątek to muszę przyznać, że w moim poczuciu zapanował tutaj niesamowity chaos w używaniu danych słów. Samo słowo nacjonalizm, podobnie jak faszyzm zostało mocno zdemonizowane po II Wojnie Światowej.

Szowinizm sam w sobie nie jest skrajną odmianą nacjonalizmu, tylko paskudną postawą, którą można spotkać u wielu grup, które z nacjonalizmem nie mają nic wspólnego. Można spotkać ją, u różnych osób. Z pewnością można podkreślić, że szowinizm był m. in. filarem niemieckiego Vokizmu. Osobiście powiedziałbym, że szowinizm powinien być łączony z radykalizmem, niż z samym nacjonalizmem.

Nacjonalizm sam w sobie nie jest pojęciem negatywnym i stosunkowo młody (owoc Rewolucji Francuskiej), natomiast ocenę tego zjawiska należy rozpatrywać bardzo indywidualnie. W przypadku Polaków pozwolił on na stopniowe umacnianie Polskiej świadomości w okresie zaborów. Nikt nie zauważył, że zjawisko nacjonalizmu zwróciło w końcu uwagę o rozwój społeczny całego społeczeństwa i budowanie tożsamości - chłop przestał być "tutejszy", a zaczął być częścią całego organizmu narodowego. Nacjonalizm sam w sobie nie należy tylko i wyłącznie do nurtu prawicowego. Polska myśl XIX-XX wieku też ewoluowała w różnych kierunkach - Wczesna myśl Dmowskiego, która i dzisiaj również ma swoich zwolenników była krytyczna do instytucji KK, do późniejszego (co zostało do dziś), gdzie część ruchów chciałby stworzyć państwo teokratyczne.

Wrzucanie nacjonalizmu jako idei totalitarnej też jest niemądre. Owszem - wiele ugrupowań stawia za wzór model silnego państwa, ale z natury te ugrupowania są pełne krzykaczy, którzy nie mają ani przyszłościowej koncepcji, ani głębszego zrozumienia funkcjonowania świata, ani możliwości zjednoczenia społeczeństwa, dlatego do takich ugrupowań z natury należą ludzie młodzi, którzy albo zaczną zdobywać wiedzę i zobaczą, że sam idealizm nic nie wnosi (kiedy koncepcje są po prostu nie do zrealizowania) albo będą znajdować w stanie zawieszenia i lojalność wobec danej grupy nic nie wnosząc do społeczeństwa. Każdy może być nacjonalistą - nawet liberał

Sam ONR należy jak widać do niszy - Przede wszystkim są oni radykałami i teokratami, a na samym końcu nacjonalistami. Nie można uznawać dobra narodu jako najwyższa wartość, kiedy ideologicznie dosyć spore grono osób się wyklucza. Do tego model państwa jaki widzą jest moim zdaniem teokratyczny. Niestety, ale nacjonalizm (i nie tylko) akurat od dawna nie ma ewoluującej myśli naukowej, ponieważ w idei trafia obecnie do ludzi prostszych.

PiS jest natomiast jak dla mnie partią narodowo socjalistyczną. Ktoś ich bardzo fajnie określił - wyszła najbardziej czerwona partia z białą łatką i krzyżem w zębach - w każdym razie pomimo nazw i haseł to do prawicy im bardzo daleko.

Trochę zapomniałeś jak wielkie żniwo śmierci zebrał nacjonalizm doprowadzając do I Wojny Światowej.

54

Odp: Katolicki nacjonalizm
wilczysko napisał/a:

Trochę zapomniałeś jak wielkie żniwo śmierci zebrał nacjonalizm doprowadzając do I Wojny Światowej.

Przecież nacjonalizm nie doprowadził do wybuchu I WŚ. Chodziło przede wszystkim o wpływy ekonomiczne, w Europie i koloniach w Afryce i Azji. Gdzie coraz większe znaczenie miała, rosnąca pozycja gospodarcza Niemiec i obawy związane z tym rozwojem Anglii i Francji.

Nie czynię dobra którego chce, ale czynię to zło, którego nie chcę.

55

Odp: Katolicki nacjonalizm
balin napisał/a:
wilczysko napisał/a:

Trochę zapomniałeś jak wielkie żniwo śmierci zebrał nacjonalizm doprowadzając do I Wojny Światowej.

Przecież nacjonalizm nie doprowadził do wybuchu I WŚ. Chodziło przede wszystkim o wpływy ekonomiczne, w Europie i koloniach w Afryce i Azji. Gdzie coraz większe znaczenie miała, rosnąca pozycja gospodarcza Niemiec i obawy związane z tym rozwojem Anglii i Francji.

Doprawdy ? Poczytaj sobie o nastrojach społecznych jakie panowały w Europie przed wybuchem I Wojny. Ja już pomijam taki drobny detal jak to kim był Gawriło Princip big_smile od którego się to wszystko zaczęło.

56

Odp: Katolicki nacjonalizm
wilczysko napisał/a:
balin napisał/a:
wilczysko napisał/a:

Trochę zapomniałeś jak wielkie żniwo śmierci zebrał nacjonalizm doprowadzając do I Wojny Światowej.

Przecież nacjonalizm nie doprowadził do wybuchu I WŚ. Chodziło przede wszystkim o wpływy ekonomiczne, w Europie i koloniach w Afryce i Azji. Gdzie coraz większe znaczenie miała, rosnąca pozycja gospodarcza Niemiec i obawy związane z tym rozwojem Anglii i Francji.

Doprawdy ? Poczytaj sobie o nastrojach społecznych jakie panowały w Europie przed wybuchem I Wojny. Ja już pomijam taki drobny detal jak to kim był Gawriło Princip big_smile od którego się to wszystko zaczęło.

To pretekst, nie przyczyna. smile Tu jeszcze poszło o wpływy na Bałkanach między Austrią a Rosją. smile
Pomyśl od kiedy nacjonaliści, tworzą bloki czy sojusze państw? Nacjonalistami serbskimi tylko się posłużono.

Nie czynię dobra którego chce, ale czynię to zło, którego nie chcę.

57

Odp: Katolicki nacjonalizm
balin napisał/a:
wilczysko napisał/a:
balin napisał/a:

Przecież nacjonalizm nie doprowadził do wybuchu I WŚ. Chodziło przede wszystkim o wpływy ekonomiczne, w Europie i koloniach w Afryce i Azji. Gdzie coraz większe znaczenie miała, rosnąca pozycja gospodarcza Niemiec i obawy związane z tym rozwojem Anglii i Francji.

Doprawdy ? Poczytaj sobie o nastrojach społecznych jakie panowały w Europie przed wybuchem I Wojny. Ja już pomijam taki drobny detal jak to kim był Gawriło Princip big_smile od którego się to wszystko zaczęło.

To pretekst, nie przyczyna. smile Tu jeszcze poszło o wpływy na Bałkanach między Austrią a Rosją. smile
Pomyśl od kiedy nacjonaliści, tworzą bloki czy sojusze państw? Nacjonalistami serbskimi tylko się posłużono.

Nie czepiaj się tego Principa. On faktycznie był tylko iskrą. Ale faktem jest, że nastroje społeczne w ówczesnej Europie były bardzo nacjonalistyczne. Ludzie autentycznie chcieli wojny. Kompletnie nie spodziewali się tego jak ta wojna będzie wyglądać.

58

Odp: Katolicki nacjonalizm

Drogi Wilczysko - Pomyliłeś nacjonalizm z imperializmem.

Przyczyny zjawiska znanego jako Wielka Wojna są bardzo skomplikowane i można śmiało powiedzieć, że każda strona do niej dążyła i nie ma to nic wspólnego z nacjonalizmem. Francuzi choćby nawet byli rewanżystami i chcieli się odbić za wojnę z 1870. (którą skądinąd sami wywołali)

I tak nastroje nacjonalistyczne były w Europie jak najbardziej - zwłaszcza pośród narodów, które musiały żyć pod butem, któregoś z wielkich mocarstw. Mieszkańcy takiej Alzacji do dzisiaj uważają siebie za "tutejszych", a nie za rdzennych Francuzów, czy Niemców.

Balin - zadałeś ciekawe pytanie - Pomyśl od kiedy nacjonaliści, tworzą bloki czy sojusze państw? - Pozwolę sobie odpowiedzieć pytaniem - A dlaczego mieliby nie tworzyć?

The train is coming with its shiny cars.
With comfy seats and wheels of stars.
So hush my little ones have no fear.
The man in the moon is the engineer.

59

Odp: Katolicki nacjonalizm
Lucyfer666 napisał/a:

Drogi Wilczysko - Pomyliłeś nacjonalizm z imperializmem.

Przyczyny zjawiska znanego jako Wielka Wojna są bardzo skomplikowane i można śmiało powiedzieć, że każda strona do niej dążyła i nie ma to nic wspólnego z nacjonalizmem. Francuzi choćby nawet byli rewanżystami i chcieli się odbić za wojnę z 1870. (którą skądinąd sami wywołali)

I tak nastroje nacjonalistyczne były w Europie jak najbardziej - zwłaszcza pośród narodów, które musiały żyć pod butem, któregoś z wielkich mocarstw. Mieszkańcy takiej Alzacji do dzisiaj uważają siebie za "tutejszych", a nie za rdzennych Francuzów, czy Niemców.

Balin - zadałeś ciekawe pytanie - Pomyśl od kiedy nacjonaliści, tworzą bloki czy sojusze państw? - Pozwolę sobie odpowiedzieć pytaniem - A dlaczego mieliby nie tworzyć?

A to nacjonalizm z imperializmem się wykluczają ?

60

Odp: Katolicki nacjonalizm

Jak najbardziej nie, ale to są dwie osobne idee - Oczywiście mogę one wchodzić w skład wspólnej doktryny, ale to nie musi być reguła. smile

The train is coming with its shiny cars.
With comfy seats and wheels of stars.
So hush my little ones have no fear.
The man in the moon is the engineer.

61

Odp: Katolicki nacjonalizm

Przed I WŚ zwłaszcza Anglicy nie mogli pogodzić z tym, co stało się teraz dzięki Unii Europejskiej - mianowicie, że Europa należy do Niemiec.

Nie czynię dobra którego chce, ale czynię to zło, którego nie chcę.

62 Ostatnio edytowany przez EeeTam (2018-05-14 23:34:16)

Odp: Katolicki nacjonalizm
balin napisał/a:

Przed I WŚ zwłaszcza Anglicy nie mogli pogodzić z tym, co stało się teraz dzięki Unii Europejskiej - mianowicie, że Europa należy do Niemiec.

Jasne Europa należy do Niemiec... Co widać po postępowaniu Kaczyńskiego, Orbana czy May. To właśnie jest propaganda rodem ze stronek nacjonalistycznych.

63

Odp: Katolicki nacjonalizm
EeeTam napisał/a:
balin napisał/a:

Przed I WŚ zwłaszcza Anglicy nie mogli pogodzić z tym, co stało się teraz dzięki Unii Europejskiej - mianowicie, że Europa należy do Niemiec.

Jasne Europa należy do Niemiec... Co widać po postępowaniu Kaczyńskiego, Orbana czy May. To właśnie jest propaganda rodem ze stronek nacjonalistycznych.

Faktycznie w Unii Europejskiej to bardzo ważne postacie. smile Niejaka Merkel, to postać marginalna. smile

Nie czynię dobra którego chce, ale czynię to zło, którego nie chcę.

64 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2018-05-15 10:05:25)

Odp: Katolicki nacjonalizm

Balin - ale co geopolityka ma wspólnego z nacjonalizmem? To raczej normalne, że Brytyjczycy nie chcieli mieć rozrośniętego hegemona zaraz nad kanałem, który bezpośrednio by im zagrażał smile Geopolitycznie taka Polska ma ogromne wyzwania przed sobą ze względu na cóż ... fatalne i świetne jednocześnie położenie.

i masz rację - wraz z powiększeniem UE na wschód Niemcy można by rzec wygrały I wojnę światową.

The train is coming with its shiny cars.
With comfy seats and wheels of stars.
So hush my little ones have no fear.
The man in the moon is the engineer.

65 Ostatnio edytowany przez EeeTam (2018-05-17 15:38:50)

Odp: Katolicki nacjonalizm
balin napisał/a:

Faktycznie w Unii Europejskiej to bardzo ważne postacie. smile Niejaka Merkel, to postać marginalna. smile

Niedawno twierdziłeś, że Europa należy do Niemiec, a to - sorry za określenie - debilizm rodem ze stronek prawicowego oszołomstwa. I tylko tak, jednym zdaniem się odnoszę, bo nie podałeś nic z czym można by podjąć dyskusję - ot rzuciłeś slogan i tyle.

66 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2018-05-18 00:37:02)

Odp: Katolicki nacjonalizm

Kiedyś były wojny , teraz cywilizowane kraje maja swoje korporacje które przejmują obce rynki.
Jeżeli ma się łapę na sporym kawałku budżetu obcego kraju, to po co toczyć wojny ?
Wystarczy łagodna perswazja.
W zasadzie Europa może liczyć na potyczki gospodarki USA i Niemiec.

To potrwa jakiś czas.
Wystarczy , że taki Alix i Lidx zaorze polowe USA i będzie pozamiatane.

Przy okazji zniszczy lokalne marki towarów , wstawi swoje ,następnie przejmie sieci dystrybucyjne od producenta do sklepu.

Wreszcie zacznie sprowadzać towary z innego kraju do swoich sklepów , regulując lokalny rynek(ubijając rodzimych producentów) i swój przy okazji(karmiąc swoich).
Ostatecznie lokalni producenci będą dostarczać za grosze i będą kontrolowanie przez pośrednika.
Ponieważ pośrednik ma sklepy a wiec miejsca gdzie towar można sprzedać.

Tak to wygląda, kto ma forsę - ten wygrywa.

Jedną z nielicznych zalet głupoty jest to , że nie można nią się zarazić.

67

Odp: Katolicki nacjonalizm

Napisze tak, jak nie chrześcijanizm, czy katolicyzm to inna realigia wejdzie czy się wytworzy. Człowiek zawsze będzie poszukiwal sensu życia, poza tym wole żyć w "nacjonalistycznej" Polsce niż w liberalnym zachodzie.

Odp: Katolicki nacjonalizm

Ideologia totalitarna to taka, która zewsząd otacza człowieka i organizuje mu całe życie. Od XX w. obserwujemy 5 taki ideologii (niektóre wcześniej) a są to komunizm, nazizm, liberalizm, islam oraz talmudzki judaizm (party na Talmudzie w odróżnieniu od klasycznego judaizmu opartego na Torze). 3 pierwsze z nich wyrosły z ideologii marksizmu dlatego niektórzy socjologowie nazywają liberalizm marksizmem kulturowym. To co jest niebezpieczne, to że w tej chwili mało ludzi widzi, że liberalizm (który kojarzy się z tzw. liberalną gospodarką) jest w istocie ideologia totalitarną, bo w przypadku 4 pozostałych nie trzeba tego tłumaczyć. Jak objawia się ten totalitaryzm w praktyce? Otóż, to co widać na zachodzie, po pierwsze nie ma wolności wypowiedzi a ludzie ponoszą konsekwencje za swoje poglądy, np. dziennikarze tracą pracę za krytykę liberalizmu, polityki migracyjnej, islamu lub totalitarnego judaizmu. Po drugie nie szanuje się demokracji a wolny wybór ludzi, innych niż swoich sprzymierzeńców politycznych nazywa się zagrożeniem, przeciwników demagogami i populistami. Po trzecie następuje wykluczenie społeczne z powodu poglądów (systemy kontroli tzw. BIG DATA), statusu materialnego lub stanu zdrowia (dostęp do usług medycznych) oraz kontrola państwa nad osobami nieletnimi (słynne zachodnie instytucje odbierające dzieci rodzicom co jest powszechne). Jeśli więc ktoś nie ma pracy, mówi co myśli lub podlega drogiemu leczeniu automatycznie staje się osobą wykluczoną społecznie bez zapewnienia godziwego życia. Co więcej, stosuje się narzędzia fizycznej eliminacji osób niepotrzebnych społecznie, takie jak aborcja i eutanazja. To do czego doprowadzona na zachodzie to do obecności obok siebie wrogów kulturowych: islamu obok liberalizmu, śmiertelnych swoich wrogów.  Skutki tego będą za x lat, a świadomość tego, że liberalizm jest ideologią totalitarną również pojawi się za x lat. Każda bowiem ideologia, czy system totalitarny ma swoje okresy, przykładowo rosyjski komunizm trwał 70 lat a więc 3-4 pokolenia, my dopiero mamy do czynienia z początkami liberalizmu (tego totalitarnego). Chociaż chyba wszyscy widzimy to wymuszanie, naciski, szantaże i inne "mafijne" metody uzyskiwania zgody na coś, przez UE i jej liberalnych polityków. Jest to coś zupełnie odwrotnego od demokracji, dyskusji, poszanowania zdania innego.

W obecnej przestrzeni publicznej często pojęcia są przedstawiane fałszywie, odwrotnie, i tak bardzo często media różnego rodzaju postawy patriotyczne nazywają faszyzmem czy nacjonalizmem (to tzw. pedagogika wstydu jedno z narzędzi totalitaryzmu - liberalizmu).  Prawdziwy nacjonalizm prowadzi do społecznego i fizycznego wyeliminowania innych, co w Polsce jest nam kulturowo obce, ale nie jest już np. w Niemczech. Osoby, które się nie orientują w historii społecznej oraz bierzącej nie widzą, że Polska jest jednym z najbardziej tolerancyjnych i bezpiecznych krajów UE. Kiedy się np. pisze o tym, że w Polsce poziom przemocy domowej, na tle seksualnym czy wobec kobiet jest o ok. 20%!!!! niższy niż w krajach zachodnich, nikt w to nie wierzy, póki sam nie przeczyta raportów samej! UE na ten temat.

W Polsce nie ma problemu nacjonalizmu jako takiego, jako jakiegoś powszechnego ruchu czy wyznawanej ideologii. Oczywiście nacjonalizm należ oddzielić od patriotyzmu w tym sensie, że samo działanie w kierunku własnego państwa bez trzymania się określonego systemu wartości może doprowadzić do nacjonalizmu w postaci mordowania innych nacji co robili niemcy, rosjanie, ukraincy, turcy, czy żydzi a polacy w jakimś zupełnie nieznaczącym (jeśli wogóle stopniu). To pokazuje wyższość humanizmu kultury polskiej nad innymi, i z tego też mało ludzi zdaje sobie sprawę. Jeśli więc działamy dla dobra swojego państwa ale przestrzegamy określonego systemu wartości, najlepiej chrześcijańskiego, to możemy być dobrymi nacjonalistami - patriotami. Jeśli jednak odrzucimy wartości i dojdzie do tego co robili niemcy, ukraincy a teraz robią zydzi w palestynie, to stworzymy totalitaryzm - faszyzm. Różnica jest więc w postępowaniu a nie nazewnictwie.

Warto sobie uzmysłowić, że odeologia na której opiera się liberalizm, również wywodzi się z marksizmu. Świadczy o tym zachowanie się ważnych polityków UE, można sobie obejrzeć o czym im się marzy "PLOCIUCH 385" na youtube, itd. My niestety wiemy do czego taka ideologia prowadzi.

Czy to ma coś wspólnego z Kościołem. Odpowiedź jest oczywista. Kościół to również organizacja i wszędzie znajdą się ludzie, którzy swoją pozycję chcą wykorzystać do krzewienia swojej własnej filozofii zyciowej. Ale czy tak nie jest w szkołach, na uczelniach, w firmach, w służbach? nie możemy jednak przypisywać określonej tego typu organizacji takich pogladów jak tylko konkretnym osobom bo jeśli ktoś myśli to wie, że np. w KK nie ma więcej pedofili niż w policji czy w szkołach, przedszkolach. Tylko te drugie sytuacje są mało nagłaśnianie. No i zawsze należy się zastanowić, jaka treść konkretnie płynie z danego przekazu. No bo jeśli ktoś leci po łebkach i tylko tytułami artykułów i ich mierną treścią się kieruje to jest po prostu kolejną osoba zmanipulowaną przez media. Ostatnio był taki przykład rzekomej wypowidzi papieża na temat geja. Tytuł w prasie brzmiał Bóg takiego Cię stworzył i akceptuje więc bądź sobie gejem, taki był sens tego topicu, a potem okazało się, że papież powiedział inne słowa, których znaczenie było zupełnie inne.

Nie dajcie się więc zmanipulować.

69

Odp: Katolicki nacjonalizm
DoswiadczonyDaro napisał/a:

Ideologia totalitarna to taka, która zewsząd otacza człowieka i organizuje mu całe życie. Od XX w. obserwujemy 5 taki ideologii (niektóre wcześniej) a są to komunizm, nazizm, liberalizm, islam oraz talmudzki judaizm (party na Talmudzie w odróżnieniu od klasycznego judaizmu opartego na Torze). 3 pierwsze z nich wyrosły z ideologii marksizmu dlatego niektórzy socjologowie nazywają liberalizm marksizmem kulturowym. To co jest niebezpieczne, to że w tej chwili mało ludzi widzi, że liberalizm (który kojarzy się z tzw. liberalną gospodarką) jest w istocie ideologia totalitarną, bo w przypadku 4 pozostałych nie trzeba tego tłumaczyć. Jak objawia się ten totalitaryzm w praktyce? Otóż, to co widać na zachodzie, po pierwsze nie ma wolności wypowiedzi a ludzie ponoszą konsekwencje za swoje poglądy, np. dziennikarze tracą pracę za krytykę liberalizmu, polityki migracyjnej, islamu lub totalitarnego judaizmu. Po drugie nie szanuje się demokracji a wolny wybór ludzi, innych niż swoich sprzymierzeńców politycznych nazywa się zagrożeniem, przeciwników demagogami i populistami. Po trzecie następuje wykluczenie społeczne z powodu poglądów (systemy kontroli tzw. BIG DATA), statusu materialnego lub stanu zdrowia (dostęp do usług medycznych) oraz kontrola państwa nad osobami nieletnimi (słynne zachodnie instytucje odbierające dzieci rodzicom co jest powszechne). Jeśli więc ktoś nie ma pracy, mówi co myśli lub podlega drogiemu leczeniu automatycznie staje się osobą wykluczoną społecznie bez zapewnienia godziwego życia. Co więcej, stosuje się narzędzia fizycznej eliminacji osób niepotrzebnych społecznie, takie jak aborcja i eutanazja. To do czego doprowadzona na zachodzie to do obecności obok siebie wrogów kulturowych: islamu obok liberalizmu, śmiertelnych swoich wrogów.  Skutki tego będą za x lat, a świadomość tego, że liberalizm jest ideologią totalitarną również pojawi się za x lat. Każda bowiem ideologia, czy system totalitarny ma swoje okresy, przykładowo rosyjski komunizm trwał 70 lat a więc 3-4 pokolenia, my dopiero mamy do czynienia z początkami liberalizmu (tego totalitarnego). Chociaż chyba wszyscy widzimy to wymuszanie, naciski, szantaże i inne "mafijne" metody uzyskiwania zgody na coś, przez UE i jej liberalnych polityków. Jest to coś zupełnie odwrotnego od demokracji, dyskusji, poszanowania zdania innego.

W obecnej przestrzeni publicznej często pojęcia są przedstawiane fałszywie, odwrotnie, i tak bardzo często media różnego rodzaju postawy patriotyczne nazywają faszyzmem czy nacjonalizmem (to tzw. pedagogika wstydu jedno z narzędzi totalitaryzmu - liberalizmu).  Prawdziwy nacjonalizm prowadzi do społecznego i fizycznego wyeliminowania innych, co w Polsce jest nam kulturowo obce, ale nie jest już np. w Niemczech. Osoby, które się nie orientują w historii społecznej oraz bierzącej nie widzą, że Polska jest jednym z najbardziej tolerancyjnych i bezpiecznych krajów UE. Kiedy się np. pisze o tym, że w Polsce poziom przemocy domowej, na tle seksualnym czy wobec kobiet jest o ok. 20%!!!! niższy niż w krajach zachodnich, nikt w to nie wierzy, póki sam nie przeczyta raportów samej! UE na ten temat.

W Polsce nie ma problemu nacjonalizmu jako takiego, jako jakiegoś powszechnego ruchu czy wyznawanej ideologii. Oczywiście nacjonalizm należ oddzielić od patriotyzmu w tym sensie, że samo działanie w kierunku własnego państwa bez trzymania się określonego systemu wartości może doprowadzić do nacjonalizmu w postaci mordowania innych nacji co robili niemcy, rosjanie, ukraincy, turcy, czy żydzi a polacy w jakimś zupełnie nieznaczącym (jeśli wogóle stopniu). To pokazuje wyższość humanizmu kultury polskiej nad innymi, i z tego też mało ludzi zdaje sobie sprawę. Jeśli więc działamy dla dobra swojego państwa ale przestrzegamy określonego systemu wartości, najlepiej chrześcijańskiego, to możemy być dobrymi nacjonalistami - patriotami. Jeśli jednak odrzucimy wartości i dojdzie do tego co robili niemcy, ukraincy a teraz robią zydzi w palestynie, to stworzymy totalitaryzm - faszyzm. Różnica jest więc w postępowaniu a nie nazewnictwie.

Warto sobie uzmysłowić, że odeologia na której opiera się liberalizm, również wywodzi się z marksizmu. Świadczy o tym zachowanie się ważnych polityków UE, można sobie obejrzeć o czym im się marzy "PLOCIUCH 385" na youtube, itd. My niestety wiemy do czego taka ideologia prowadzi.

Czy to ma coś wspólnego z Kościołem. Odpowiedź jest oczywista. Kościół to również organizacja i wszędzie znajdą się ludzie, którzy swoją pozycję chcą wykorzystać do krzewienia swojej własnej filozofii zyciowej. Ale czy tak nie jest w szkołach, na uczelniach, w firmach, w służbach? nie możemy jednak przypisywać określonej tego typu organizacji takich pogladów jak tylko konkretnym osobom bo jeśli ktoś myśli to wie, że np. w KK nie ma więcej pedofili niż w policji czy w szkołach, przedszkolach. Tylko te drugie sytuacje są mało nagłaśnianie. No i zawsze należy się zastanowić, jaka treść konkretnie płynie z danego przekazu. No bo jeśli ktoś leci po łebkach i tylko tytułami artykułów i ich mierną treścią się kieruje to jest po prostu kolejną osoba zmanipulowaną przez media. Ostatnio był taki przykład rzekomej wypowidzi papieża na temat geja. Tytuł w prasie brzmiał Bóg takiego Cię stworzył i akceptuje więc bądź sobie gejem, taki był sens tego topicu, a potem okazało się, że papież powiedział inne słowa, których znaczenie było zupełnie inne.

Nie dajcie się więc zmanipulować.

Nie dajcie się zmanipulować... ? A Ty sam właśnie manipulujesz. Wymieniłeś 5 ideologii, które zewsząd otaczają człowieka i chcą mu organizować całe życie (wcale nie twierdzę, że tak nie jest), jakoś "zapominając" o tej 6-tej, czyli katolicyzmie. Nazwę to "katolicyzm" dlatego, że z chwilą kiedy Kościół stał się właśnie instytucją coraz bardziej oddalił się od tego co określa Chrześcijaństwo. I tak się oddala od stuleci, a teraz jest w ogóle gdzieś daleko. Gdyby dzisiejszy Kościół Katolicki miał taki wpływ na świat jak miał jakieś np. 700-500 lat temu to niczym nie różniłby się od dzisiejszego Islamu. Dzisiejszy KK niestety (dla niego) mocno ogranicza miejsce i czas w którym egzystuje. Choćby chciał to nie może sobie pozwolić na wiele. Jest politycznym karłem. Nie stoi za nim siła ekonomiczna, ani finansowa. A to mu związuje ręce. Nikt już przecież nie potraktuje poważnie np. nawoływania do krucjaty. Demokracja, powszechna nauka oskubały KK z narzędzi wpływu. Rządzący nie muszą być już "Bożymi pomazańcami", a realna wiedza o wszechświecie boleśnie ukazała, że Biblia (czyli fundament KK) to w znacznej mierze zbiór fantazji, legend, przypowieści. Ludzie tak naprawdę wierzą teraz tylko w to w co chcą wierzyć. A chcą wierzyć, że mają nadzieję. I na to jest główny popyt w religii. Nikt już nie chce słuchać straszenia piekłem, karą Boską itp. To strach jest często siłą koncentrującą wokół tych wszystkich ideologii, które wymieniłeś. A w naszym świecie nikt nie chce, aby go religia straszyła. Ale mimo wszystko strachu się wyzbyć nie da. Ja mam poglądy liberalne, ale masz w sumie rację, że tak naprawdę to prawdziwy liberalizm też jest nieosiągalną utopią (tak jak wszystkie pozostałe ideologie). Chcąc chronić liberalizm paradoksalnie trzeba go czasem ograniczyć i to jest właśnie ta utopia. Tak jak doskonale wiadomo, że nie da się zawsze po chrześcijańsku "nadstawiać drugiego policzka". Nie da się jak w komunizmie zrobić wszystkich wszystkim równych i żeby wszyscy mieli tyle samo. Nie sprawdza się jak wiadomo w "przyrodzie" nazizm. A Islam ?? Może ma teraz swoje "5 minut" (kwestia dyskusyjna), ale stoi na podobnych podstawach co kiedyś KK i kiedyś skarleje tak samo jak on.

Nie ma czegoś takiego jak "pedagogika wstydu". Dla prawicy "pedagogika wstydu" to otwarte mówienie o historii, a nie tylko o jej chwalebnych i martyrologicznych aspektach. Mówienie np. o tym, że "Żołnierze Wyklęci" wcale często nie byli rycerzami w lśniących zbrojach i też dokonywali zbrodni to nie jest "pedagogika wstydu". Mówienie o tym, że Powstanie Warszawskie było wielkim błędem to też nie jest "pedagogika wstydu".

Ja nie wiem jaka Tobie ideologia odpowiada. Podejrzewam, że jesteś fanem jakiejś formy zamordyzmu, coś a'la przedwojenna sanacja.

70 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2018-05-29 20:21:30)

Odp: Katolicki nacjonalizm

Ja jestem zdania , że nie ma lepszych ani gorszych ideologii.
Najczęściej jest tak , że zwycięzcy mówią o przegranych iż  właśnie ci przegrani byli źli.

Ale przecież przegrani też byli kiedyś zwycięzcami.


Struktury organizacyjne,  zdolne przywdziać dowolne barwy, byle było krążenie dóbr dostępnymi kanałami.
Strach przed biedą łączy i pozwala osiągnąć heroiczne wysiłki, mobilizacje szarych komórek :]
Potem trochę władzy , można decydować , a władza może narzucić nowe prawo.
Samofinansowaniem, żeby wykarmić współpracujące struktury, perpetuum mobile.

Biedni zawsze będą pracować na bogatych wink

Jaka to różnica jaka ideologia i jaki ustrój ?

Piękne słowa , jak przyjdzie do realizacji wyblakną.
Okaże się , że wcale nie są bardziej piękne niż inne.

My dobrzy , oni źli.
Oni źli - bo mogą nam zabrać władze :]
A ty jesteś nam potrzebny, żeby było coś dobrego do żarcie , wiec weź się za robotę smile

Jak będziesz dobrze kłamał o pięknych rzeczach to może awansujesz, bo to kłamstwo które ratuje i tworzy cały nasz konglomerat - dobro wspólne smile

Jedną z nielicznych zalet głupoty jest to , że nie można nią się zarazić.

71 Ostatnio edytowany przez DoswiadczonyDaro (2018-05-30 11:32:49)

Odp: Katolicki nacjonalizm
wilczysko napisał/a:
DoswiadczonyDaro napisał/a:

Ideologia totalitarna to taka, która zewsząd otacza człowieka i organizuje mu całe życie. Od XX w. obserwujemy 5 taki ideologii (niektóre wcześniej) a są to komunizm, nazizm, liberalizm, islam oraz talmudzki judaizm (party na Talmudzie w odróżnieniu od klasycznego judaizmu opartego na Torze). 3 pierwsze z nich wyrosły z ideologii marksizmu dlatego niektórzy socjologowie nazywają liberalizm marksizmem kulturowym. To co jest niebezpieczne, to że w tej chwili mało ludzi widzi, że liberalizm (który kojarzy się z tzw. liberalną gospodarką) jest w istocie ideologia totalitarną, bo w przypadku 4 pozostałych nie trzeba tego tłumaczyć. Jak objawia się ten totalitaryzm w praktyce? Otóż, to co widać na zachodzie, po pierwsze nie ma wolności wypowiedzi a ludzie ponoszą konsekwencje za swoje poglądy, np. dziennikarze tracą pracę za krytykę liberalizmu, polityki migracyjnej, islamu lub totalitarnego judaizmu. Po drugie nie szanuje się demokracji a wolny wybór ludzi, innych niż swoich sprzymierzeńców politycznych nazywa się zagrożeniem, przeciwników demagogami i populistami. Po trzecie następuje wykluczenie społeczne z powodu poglądów (systemy kontroli tzw. BIG DATA), statusu materialnego lub stanu zdrowia (dostęp do usług medycznych) oraz kontrola państwa nad osobami nieletnimi (słynne zachodnie instytucje odbierające dzieci rodzicom co jest powszechne). Jeśli więc ktoś nie ma pracy, mówi co myśli lub podlega drogiemu leczeniu automatycznie staje się osobą wykluczoną społecznie bez zapewnienia godziwego życia. Co więcej, stosuje się narzędzia fizycznej eliminacji osób niepotrzebnych społecznie, takie jak aborcja i eutanazja. To do czego doprowadzona na zachodzie to do obecności obok siebie wrogów kulturowych: islamu obok liberalizmu, śmiertelnych swoich wrogów.  Skutki tego będą za x lat, a świadomość tego, że liberalizm jest ideologią totalitarną również pojawi się za x lat. Każda bowiem ideologia, czy system totalitarny ma swoje okresy, przykładowo rosyjski komunizm trwał 70 lat a więc 3-4 pokolenia, my dopiero mamy do czynienia z początkami liberalizmu (tego totalitarnego). Chociaż chyba wszyscy widzimy to wymuszanie, naciski, szantaże i inne "mafijne" metody uzyskiwania zgody na coś, przez UE i jej liberalnych polityków. Jest to coś zupełnie odwrotnego od demokracji, dyskusji, poszanowania zdania innego.

W obecnej przestrzeni publicznej często pojęcia są przedstawiane fałszywie, odwrotnie, i tak bardzo często media różnego rodzaju postawy patriotyczne nazywają faszyzmem czy nacjonalizmem (to tzw. pedagogika wstydu jedno z narzędzi totalitaryzmu - liberalizmu).  Prawdziwy nacjonalizm prowadzi do społecznego i fizycznego wyeliminowania innych, co w Polsce jest nam kulturowo obce, ale nie jest już np. w Niemczech. Osoby, które się nie orientują w historii społecznej oraz bierzącej nie widzą, że Polska jest jednym z najbardziej tolerancyjnych i bezpiecznych krajów UE. Kiedy się np. pisze o tym, że w Polsce poziom przemocy domowej, na tle seksualnym czy wobec kobiet jest o ok. 20%!!!! niższy niż w krajach zachodnich, nikt w to nie wierzy, póki sam nie przeczyta raportów samej! UE na ten temat.

W Polsce nie ma problemu nacjonalizmu jako takiego, jako jakiegoś powszechnego ruchu czy wyznawanej ideologii. Oczywiście nacjonalizm należ oddzielić od patriotyzmu w tym sensie, że samo działanie w kierunku własnego państwa bez trzymania się określonego systemu wartości może doprowadzić do nacjonalizmu w postaci mordowania innych nacji co robili niemcy, rosjanie, ukraincy, turcy, czy żydzi a polacy w jakimś zupełnie nieznaczącym (jeśli wogóle stopniu). To pokazuje wyższość humanizmu kultury polskiej nad innymi, i z tego też mało ludzi zdaje sobie sprawę. Jeśli więc działamy dla dobra swojego państwa ale przestrzegamy określonego systemu wartości, najlepiej chrześcijańskiego, to możemy być dobrymi nacjonalistami - patriotami. Jeśli jednak odrzucimy wartości i dojdzie do tego co robili niemcy, ukraincy a teraz robią zydzi w palestynie, to stworzymy totalitaryzm - faszyzm. Różnica jest więc w postępowaniu a nie nazewnictwie.

Warto sobie uzmysłowić, że odeologia na której opiera się liberalizm, również wywodzi się z marksizmu. Świadczy o tym zachowanie się ważnych polityków UE, można sobie obejrzeć o czym im się marzy "PLOCIUCH 385" na youtube, itd. My niestety wiemy do czego taka ideologia prowadzi.

Czy to ma coś wspólnego z Kościołem. Odpowiedź jest oczywista. Kościół to również organizacja i wszędzie znajdą się ludzie, którzy swoją pozycję chcą wykorzystać do krzewienia swojej własnej filozofii zyciowej. Ale czy tak nie jest w szkołach, na uczelniach, w firmach, w służbach? nie możemy jednak przypisywać określonej tego typu organizacji takich pogladów jak tylko konkretnym osobom bo jeśli ktoś myśli to wie, że np. w KK nie ma więcej pedofili niż w policji czy w szkołach, przedszkolach. Tylko te drugie sytuacje są mało nagłaśnianie. No i zawsze należy się zastanowić, jaka treść konkretnie płynie z danego przekazu. No bo jeśli ktoś leci po łebkach i tylko tytułami artykułów i ich mierną treścią się kieruje to jest po prostu kolejną osoba zmanipulowaną przez media. Ostatnio był taki przykład rzekomej wypowidzi papieża na temat geja. Tytuł w prasie brzmiał Bóg takiego Cię stworzył i akceptuje więc bądź sobie gejem, taki był sens tego topicu, a potem okazało się, że papież powiedział inne słowa, których znaczenie było zupełnie inne.

Nie dajcie się więc zmanipulować.

Nie dajcie się zmanipulować... ? A Ty sam właśnie manipulujesz. Wymieniłeś 5 ideologii, które zewsząd otaczają człowieka i chcą mu organizować całe życie (wcale nie twierdzę, że tak nie jest), jakoś "zapominając" o tej 6-tej, czyli katolicyzmie. Nazwę to "katolicyzm" dlatego, że z chwilą kiedy Kościół stał się właśnie instytucją coraz bardziej oddalił się od tego co określa Chrześcijaństwo. I tak się oddala od stuleci, a teraz jest w ogóle gdzieś daleko. Gdyby dzisiejszy Kościół Katolicki miał taki wpływ na świat jak miał jakieś np. 700-500 lat temu to niczym nie różniłby się od dzisiejszego Islamu. Dzisiejszy KK niestety (dla niego) mocno ogranicza miejsce i czas w którym egzystuje. Choćby chciał to nie może sobie pozwolić na wiele. Jest politycznym karłem. Nie stoi za nim siła ekonomiczna, ani finansowa. A to mu związuje ręce. Nikt już przecież nie potraktuje poważnie np. nawoływania do krucjaty. Demokracja, powszechna nauka oskubały KK z narzędzi wpływu. Rządzący nie muszą być już "Bożymi pomazańcami", a realna wiedza o wszechświecie boleśnie ukazała, że Biblia (czyli fundament KK) to w znacznej mierze zbiór fantazji, legend, przypowieści. Ludzie tak naprawdę wierzą teraz tylko w to w co chcą wierzyć. A chcą wierzyć, że mają nadzieję. I na to jest główny popyt w religii. Nikt już nie chce słuchać straszenia piekłem, karą Boską itp. To strach jest często siłą koncentrującą wokół tych wszystkich ideologii, które wymieniłeś. A w naszym świecie nikt nie chce, aby go religia straszyła. Ale mimo wszystko strachu się wyzbyć nie da. Ja mam poglądy liberalne, ale masz w sumie rację, że tak naprawdę to prawdziwy liberalizm też jest nieosiągalną utopią (tak jak wszystkie pozostałe ideologie). Chcąc chronić liberalizm paradoksalnie trzeba go czasem ograniczyć i to jest właśnie ta utopia. Tak jak doskonale wiadomo, że nie da się zawsze po chrześcijańsku "nadstawiać drugiego policzka". Nie da się jak w komunizmie zrobić wszystkich wszystkim równych i żeby wszyscy mieli tyle samo. Nie sprawdza się jak wiadomo w "przyrodzie" nazizm. A Islam ?? Może ma teraz swoje "5 minut" (kwestia dyskusyjna), ale stoi na podobnych podstawach co kiedyś KK i kiedyś skarleje tak samo jak on.

Nie ma czegoś takiego jak "pedagogika wstydu". Dla prawicy "pedagogika wstydu" to otwarte mówienie o historii, a nie tylko o jej chwalebnych i martyrologicznych aspektach. Mówienie np. o tym, że "Żołnierze Wyklęci" wcale często nie byli rycerzami w lśniących zbrojach i też dokonywali zbrodni to nie jest "pedagogika wstydu". Mówienie o tym, że Powstanie Warszawskie było wielkim błędem to też nie jest "pedagogika wstydu".

Ja nie wiem jaka Tobie ideologia odpowiada. Podejrzewam, że jesteś fanem jakiejś formy zamordyzmu, coś a'la przedwojenna sanacja.

Przede wszystkim napisałem tekst do przemyślenia, znacznie uproszczony, bo na większy nie ma tu miejsca. Ty niestety wszędzie widzisz KK i KK jest twoim jakimś problemem, który jednocześnie ogranicza twoje postrzeganie i zamyka myślenie. Nie widzisz różnicy w wykorzystywaniu instytucji (jak to właśnie miało miejsce w historii) do kontroli ludzi a jej nauce. Chrześcijaństwo tym różni się od podanych wyżej ideologii totalitarnych, że nie nawołuje do zabijania i eliminacji innych, czy do ich wykorzystywania ale wręcz przeciwnie. Oparte na marksizmie faszyzm, komunizm i liberalizm (ten ostatni w mniej otwarty sposób bo wykorzystujący inżynierię socjologii społecznej) mówią o walce, rewolucji i eliminacji innych. W islamie są to niewierni a w talmudzie goje. Te dwie ostatnie ideologie pozwalają w różny sposób (ale piszą o tym otwarcie w swoich księgach) wykorzystywać innych. Gdzie w chrześcijaństwie czy KK masz tego typu naukę czy ideologię? Coś Ci się pomyliło w twoim postrzeganiu po prostu.

Poza tym ... piszesz wiele bzdur na temat rzeczy, które są już dawno ugruntowane w naukach społecznych a przypisywanie mi jakiś poglądów o zamordyzmie, nie znając mnie, co nie wynika w żaden sposób z tekstu, raczej nie świadczy dobrze o twoich możliwościach analitycznego myślenia ale raczej o fantazjach, które się rodzą w twojej głowie a które rzekomo krytykujesz gdzie indziej. Zauważ, że jest to typowy mechanizm psychologicznego przeniesienia. Wyciągnij z tego wnioski jeśli potrafisz.

72 Ostatnio edytowany przez wilczysko (2018-05-30 13:12:15)

Odp: Katolicki nacjonalizm
DoswiadczonyDaro napisał/a:

Przede wszystkim napisałem tekst do przemyślenia, znacznie uproszczony, bo na większy nie ma tu miejsca. Ty niestety wszędzie widzisz KK i KK jest twoim jakimś problemem, który jednocześnie ogranicza twoje postrzeganie i zamyka myślenie. Nie widzisz różnicy w wykorzystywaniu instytucji (jak to właśnie miało miejsce w historii) do kontroli ludzi a jej nauce. Chrześcijaństwo tym różni się od podanych wyżej ideologii totalitarnych, że nie nawołuje do zabijania i eliminacji innych, czy do ich wykorzystywania ale wręcz przeciwnie. Oparte na marksizmie faszyzm, komunizm i liberalizm (ten ostatni w mniej otwarty sposób bo wykorzystujący inżynierię socjologii społecznej) mówią o walce, rewolucji i eliminacji innych. W islamie są to niewierni a w talmudzie goje. Te dwie ostatnie ideologie pozwalają w różny sposób (ale piszą o tym otwarcie w swoich księgach) wykorzystywać innych. Gdzie w chrześcijaństwie czy KK masz tego typu naukę czy ideologię? Coś Ci się pomyliło w twoim postrzeganiu po prostu.

Poza tym ... piszesz wiele bzdur na temat rzeczy, które są już dawno ugruntowane w naukach społecznych a przypisywanie mi jakiś poglądów o zamordyzmie, nie znając mnie, co nie wynika w żaden sposób z tekstu, raczej nie świadczy dobrze o twoich możliwościach analitycznego myślenia ale raczej o fantazjach, które się rodzą w twojej głowie a które rzekomo krytykujesz gdzie indziej. Zauważ, że jest to typowy mechanizm psychologicznego przeniesienia. Wyciągnij z tego wnioski jeśli potrafisz.

Skupiłem się w swoim poście na KK, bo Ty go akurat pominąłeś. A Ty z kolei skupiłeś się na liberalizmie, z którym Ty masz jakiś problem. Chociaż paradoksalnie większość ludzi w naszej części świata (także antyliberałowie) ze zdobyczy liberalizmu  korzystają. Teraz na tapecie jest historia posła Pięty i jego kochanki, którą okazała się pewna pani o poglądach prawicowych, której to z kolei te poglądy nie przeszkadzały robić karierę fotomodelki i publikować swoje akty w internecie. Pani pisze pogardliwie w necie o lewactwie, a to właśnie lewackie prawo i "obyczajowość" pozwala jej robić karierę "świecąc tyłkiem", podczas gdy jej koledzy z prawicy najchętniej zamknęliby ją w kuchni, kazali rodzić dzieci i klepać pacierze.

Myślałem, że dość wyraźniej oddzieliłem Chrześcijaństwo w swoim poście od KK, ale najwyraźniej jednak tego nie dostrzegłeś. Chrześcijaństwo w swojej nauce jest owszem pacyfistyczne, ale KK już dawno temu od tego odszedł. 2000 lat historii jasno pokazuje jak to się miało w rzeczywistości do idei. A jak już wyżej pisałem KK po prostu jest obecnie w takim miejscu i czasie, że na pewną agresywność nie może sobie pozwolić. Przynajmniej nie całkiem otwarcie, bo na naszym krajowym podwórku mamy przedstawicieli, których język jest stanowczo daleki od tzw. ekumenizmu i tolerancji big_smile Ale niech będzie, że to tylko taki ekstremalny odłam.

Postawiłem hipotezę, że jesteś fanem zamordyzmu na podstawie wydźwięku Twojej wypowiedzi. Bo jeśli tak Cię mierzi liberalizm, to w opozycji do niego jest zawsze jakaś forma (miękka, twarda) zamordyzmu. Niech będzie to a'la Orban, a'la Piłsudski... whatever. Jeśli się mylę to mnie oświeć big_smile A nuż będziesz miał nawrócenie zbłąkanej duszyczki na koncie.

73 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2018-05-31 00:41:46)

Odp: Katolicki nacjonalizm

Kiedyś były takie walki psów czy kogutów w klatce.
Psy czy koguty walczyły dla swoich panów, w zamian za porcje strawy i prestiż.

W innym miejscu, psy czy koguty były zwierzętami domowymi,  w jeszcze innym miejscu lądowały prosto na talerzu , w jeszcze innym pracowały.
Rożne miejsca - różne przeznaczenie , zależnie od potrzeb właścicieli , królów ,cesarzy dyktatorów etc.

Psy i koguty zostały ukształtowane w oparciu o istniejący w danym miejscu stan rzeczy.
Wyznawały zasady które zostały im wpojone.

A co by było gdyby psy czy koguty bijące się w klatkach , biły się we własnym interesie ?
Bo dotychczas biły się w interesie swoich właścicieli.

Ponieważ zostały zindoktrynowane tak aby utożsamić się z interesem właściciela.

Otóż taka opcja jest mało prawdopodobna , gdyż jest taka konkurencja na rynku potencjalnych właścicieli iż nie ma miejsca na jednostkowy interes.
Każdy właściciel ma olbrzymi konglomerat, z rzędem dusz do utrzymania.

Ciekawostka taka ... smile

Jedną z nielicznych zalet głupoty jest to , że nie można nią się zarazić.

Posty [ 39 do 73 z 73 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Katolicki nacjonalizm

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018