Nowo niewierząca - jak rozmawiać? Przemyślenia o spowiedzi - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Nowo niewierząca - jak rozmawiać? Przemyślenia o spowiedzi

Strony Poprzednia 1 7 8 9

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 305 do 329 z 329 ]

305

Odp: Nowo niewierząca - jak rozmawiać? Przemyślenia o spowiedzi

No bo wychowałam się w Kościele Katolickim tongue to się nazywa praktykowanie, wiesz?  Do tego przez ostatnie 5 lat byłam oazówą, wcześniej w innym Ruchu młodzieżowym, chodzenie do kościoła było sporą częścią mojego życia. Piszę w tym temacie o tym, co mi sprawia trudność, przecież nie będę pisać o tym, że się modliłam w domu, czytałam Pismo Św, chodziłam na adoracje i inne rzeczy, które też zaliczają się do praktykowania. Moja indywidualna relacja z Bogiem to jedna rzecz, a to, co słyszę chodząc do kościoła, uczestnicząc w różnych spotkaniach to druga rzecz. I to ta druga sprawia, że wątpię w to, czy faktycznie powinnam należeć do tego właśnie Kościołą Katolickiego.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
Reklama
Zobacz podobne tematy :

306

Odp: Nowo niewierząca - jak rozmawiać? Przemyślenia o spowiedzi

To akurat do twojego kolegi było skierowane

307

Odp: Nowo niewierząca - jak rozmawiać? Przemyślenia o spowiedzi

Nauka Kosciola nie jest latwa. Do tego jak sie zaglebic w Pismo Swiete, to wydaje sie nie byc z nim spojna. Dekalog nie podlega dyskusji, ale skoro zydzi byli scigani za figury bozkow, to czemu w naszych kosciolach jest tyle figurek? Niby Chrystus ustanowil spowiedz, ale opowiadanie o swoich intymnych sekretach facetowi w sukience jest jakby nienaturalne. Takich pytan i watpliwisci jest wiele, ale podstawowa sprawa jest pytanie o wiare. Jesli wierzysz w Boga, a twoje watpliwosci budza pewne praktyki Kosciola, to albo zmieniasz wyznanie na inne chrzescijanskie, albo pozostajesz w KK, ale mowisz Bogu czego nie akceptujesz. Bodajze Jakubowi Bog zwichnal w bojce biodro. Skoro on mogl sie z Bogiem bic, to ty masz prawo sie klocic.

Tyle ze jesli masz watpliwosci i swoje przemyslenia, to masz dwie drogi. Swoich wierzacych znajomych zbywac tekstami typu “mam watpliwosci z ktorymi musze sama sie uporac“, albo przygotowac sie na dyskusje teologiczne jak oni beda chcieli rozwiac twoje watpliwosci. Bo zerwanie znajomosci po to zeby nie rozmawiac o wierze jest slabe. Juz lepiej wybrac pierwszy wariant, a dopiero jak cie zaczna za mocno nagabywac, wowczas sie od nich odsunac.

Reklama

308 Ostatnio edytowany przez iryd (2017-11-28 11:40:15)

Odp: Nowo niewierząca - jak rozmawiać? Przemyślenia o spowiedzi
troll napisał/a:

Widzisz, drogi przyjacielu. Nikt nikogo nie nawracał, nikt nikogo nie zmuszał do zmiany światopoglądu, bo nie o tym jest temat.

Ja nikogo nie zmuszałem do zmiany światopoglądu, nie umiesz czytać ze zrozumieniem.

A to twoje słowa które przeczą temu co napisałeś. Ty każesz Lady nazywać się ateistką, bo ty tak to oceniasz. Lady nie jest żadną ateistką tylko kimś komu nie podobają się pewne zachowania i poglądy ludzi kościoła. 

Troll: „Aby wierzyć w Boga, musisz go sobie najpierw jakoś zdefiniować. Jeśli twierdzisz, że wierzysz w istnienie Boga, ale nawet nie wiesz co pod tym pojęciem rozumiesz, to znaczy że boisz się sama przed sobą przyznać, że jesteś ateistką. Z tego też wynika problem w rozmowach z ludźmi wierzącymi.”

  A ja za bardzo szanuję wartościowych ludzi i etykę gdzie słowo przyjaciel coś znaczy by byle troll tak mnie nazywał

i tu cytat z trolla  „Ja nie komentuję twojego światopoglądu, tobie wara od mojego. A chrześcijańską pokorą sobie gęby nie wycieraj. Nie ty będziesz mnie z niej rozliczał.”

W słowach trolla trzeba tylko zamienić "chrześcijańska pokora" na słowo "przyjaciel" i troll sam sobie odpowiedział swoimi sławami na własne zarzuty.

   Jeśli o statystyki chodzi to zapomniałem że troll martwi się o narody, pewnie taki „wielki myśliciel” o spadek wiernych to chodziło mi o Polskę a mówi o tym sam kościół. A że przybywa w Afryce, Azji czy Ameryce Południowej gdzie samych ludzi przybywa, a „bosonogi murzyn” co ma za wyjście żeby przeżyć, jak nie udać się pod skrzydła Kościoła.

Idź do->Rozmowa o samotności z happy endem
Idź do->Szukam koleżanki z wyobraźnią z okolic W-wy
Jeśli uważasz, że to co piszę to dla mnie prawdy absolutne, to znaczy, że absolutnie mnie nie rozumiesz.

309

Odp: Nowo niewierząca - jak rozmawiać? Przemyślenia o spowiedzi

Iryd, ale Troll częściowo ma rację. Nie można częściowo być w Kosciele katolickim, a częściowo nie. Albo przyjmuje się wszystko, albo nie przyjmuje się niczego. Inaczej rodzi się paradoks typu bierzmowanie pożegnaniem z Kościołem i cała reszta. Bo po co tkwić w czymś, z czym sama się nie zgadzam. Mój chłopak ma takie samo podejście, też gdzieś na przestrzeni lat stwierdził, że z taką ilością rzeczy się nie zgadza, że po prostu nie chce w tym tkwić. Tylko on to zrobił już kilka lat temu, a do mnie dociera to dopiero od niedawna.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
Reklama

310 Ostatnio edytowany przez iryd (2017-11-28 12:01:08)

Odp: Nowo niewierząca - jak rozmawiać? Przemyślenia o spowiedzi

PS Co są warte poglądy trolla
Post 272 Troll do mnie:
„PS Pisanie posta pod postem jest niezgodne z regulaminem, więc radzę go przeczytać, spróbować zrozumieć i się do niego stosować. Użycie opcji "Edytuj" nie boli.”
Troll  Wczoraj 23:10:33  post 301
Troll  Wczoraj 23:22:17 post 302


Lady tak myślą fundamentaliści. Ci co nie rozumieją że świat nie jest czarno biały. A świat ma wiele barw. Ja jestem ateistą nie dlatego, że któryś ksiądz ma babę, a inny człowiek uczepił się kościoła dla korzyści. A dlatego, że nie wierzę w istnienie żadnego boga. A troll mi się nie podoba jako chamski człowiek, a nie katolik. Chce to wierzy nic mi do tego ale nie musi wszystkich obrażać. Tekst powyżej to właśnie dwa standardy o których ktoś, chyba Swenen pisał.

Idź do->Rozmowa o samotności z happy endem
Idź do->Szukam koleżanki z wyobraźnią z okolic W-wy
Jeśli uważasz, że to co piszę to dla mnie prawdy absolutne, to znaczy, że absolutnie mnie nie rozumiesz.

311

Odp: Nowo niewierząca - jak rozmawiać? Przemyślenia o spowiedzi

Nie fundamentaliści, fundamentaliści biorą w ciemno i bez refleksji. Takich też mamy. Ale bycie w wyznaniu, z którego częścią się nie zgadzam jest bez sensu. Rozumiem jeszcze, jakby nitkróre prawdy ewoluowały z czasem, szczególnie te, które były, bo czasy były takie a nie inne. A tutaj zanim coś się zmieni, to minie jeszcze z 200 lat. Nie czuję się częścią środowiska, które mi kiedyś powie, że skoro zostałam zgwałcona i chcę tabletkę "po" popełniam grzech. Albo w środowisku, w którym mężczyzna od kobiety oczekuje, że w przypadku ciąży, która będzie zagrożeniem jej życia, ona poświęci się dla dziecka. A serio, mam znajomych, którzy takie opinie wyrażają jasno i wyraźnie. I tak mogłabym wyliczać i wyliczać, bo mi się sporo uzbierało takich drobnych rzeczy.
Wiem, że może ludzie właśnie stwierdzają, że świat nie jest czarno - biały i z częścią sie zgadzają, a z częścią nie, ale ja tak nie umiem. Nigdy nie byłam szarym wiernym, zawsze byłam gdzieś zaangażowana bardziej. Tu jakaś schola, tu coś innego, tu pomagałam, tu coś robiłam, a w momencie, kiedy odrzucam część nauk, to bez sensu. Chodzić dla samego chodzenia mi się nie chce.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

312

Odp: Nowo niewierząca - jak rozmawiać? Przemyślenia o spowiedzi
iryd napisał/a:

PS Co są warte poglądy trolla
Post 272 Troll do mnie:
„PS Pisanie posta pod postem jest niezgodne z regulaminem, więc radzę go przeczytać, spróbować zrozumieć i się do niego stosować. Użycie opcji "Edytuj" nie boli.”
Troll  Wczoraj 23:10:33  post 301
Troll  Wczoraj 23:22:17 post 302


Lady tak myślą fundamentaliści. Ci co nie rozumieją że świat nie jest czarno biały.

Dwie odpowiedzi na dwa posty roznych osob i dwie rozne odpowiedzi na jednego posta tej samej osoby. Porownal byka do indyka. Definicja fundamentalizmu w czystej formie.
irydku! Jakbys sie nie staral, poza twoimi fanami, nikt rozumny cie nie poprze. Metne wywody, naginanie faktow i chroniczny belkot w tematach w ktorych sie udzielasz. Obraziles w swoich tematach kilka bardzo madrych kobiet tylko dlatego ze maja inne poglady niz ty.
Krotko mowiac- kwintesencja tolerancji i oswiecenia.

313 Ostatnio edytowany przez iryd (2017-11-28 21:22:03)

Odp: Nowo niewierząca - jak rozmawiać? Przemyślenia o spowiedzi
troll napisał/a:
iryd napisał/a:

PS Co są warte poglądy trolla
Post 272 Troll do mnie:
„PS Pisanie posta pod postem jest niezgodne z regulaminem, więc radzę go przeczytać, spróbować zrozumieć i się do niego stosować. Użycie opcji "Edytuj" nie boli.”
Troll  Wczoraj 23:10:33  post 301
Troll  Wczoraj 23:22:17 post 302


Lady tak myślą fundamentaliści. Ci co nie rozumieją że świat nie jest czarno biały.

Dwie odpowiedzi na dwa posty roznych osob i dwie rozne odpowiedzi na jednego posta tej samej osoby. Porownal byka do indyka. Definicja fundamentalizmu w czystej formie.
irydku! Jakbys sie nie staral, poza twoimi fanami, nikt rozumny cie nie poprze. Metne wywody, naginanie faktow i chroniczny belkot w tematach w ktorych sie udzielasz. Obraziles w swoich tematach kilka bardzo madrych kobiet tylko dlatego ze maja inne poglady niz ty.
Krotko mowiac- kwintesencja tolerancji i oswiecenia.

troliku ty obraziłeś miliony mądrych ateistów. Twoje wywody to sieczka katolicka do której żaden teolog, by się nie przyznał. Nie umiesz nawet odpowiedzieć merytorycznie. A ja nikogo nie obraziłem może tylko one czują się obrażone ale to coś innego.

Idź do->Rozmowa o samotności z happy endem
Idź do->Szukam koleżanki z wyobraźnią z okolic W-wy
Jeśli uważasz, że to co piszę to dla mnie prawdy absolutne, to znaczy, że absolutnie mnie nie rozumiesz.

314 Ostatnio edytowany przez Monoceros (2017-11-28 21:33:19)

Odp: Nowo niewierząca - jak rozmawiać? Przemyślenia o spowiedzi

I tak oto iryd i troll odpowiedzieli mi na moje pytanie główne: "jak rozmawiać?" - najlepiej wcale. I nawet pokazali dlaczego, dając popis braku argumentów, a jedynie dochodzenia do tego, "kto ma rację" i kto kogo bardziej obraził i kto jest tym fundamentalistą, czepialstwo w najczystszej postaci. Trafił swój na swego, aż zabawne jak jesteście do siebie podobni. Możecie pójść wrzucać sobie  do innego wątku?

people make mistakes
fathers mothers
people make mistakes
you are not alone

315 Ostatnio edytowany przez iryd (2017-11-28 21:52:53)

Odp: Nowo niewierząca - jak rozmawiać? Przemyślenia o spowiedzi

Monoceros nie będę cię do niczego przekonywał. Przeczytaj tę dyskusję za rok czy dwa i wtedy ponownie oceń. A na twoje pytanie odpowiedziałem Lady we wcześniejszym poście.

Idź do->Rozmowa o samotności z happy endem
Idź do->Szukam koleżanki z wyobraźnią z okolic W-wy
Jeśli uważasz, że to co piszę to dla mnie prawdy absolutne, to znaczy, że absolutnie mnie nie rozumiesz.

316

Odp: Nowo niewierząca - jak rozmawiać? Przemyślenia o spowiedzi

A gdzie ja napisałam, że chcę, żeby ktoś mnie do czegokolwiek przekonywał? Oceniam teraz - wasza dyskusja nie ma sensu i nie ma związku z tematem, pójdźcie nazywać się radykałami gdzieś indziej.

Lady Loka, czyli rozumiem, że obecnie nie chodzisz do kościoła i nie wierzysz, ale do ślubu pójdziesz? Ja mam z tym  problem, w tym sensie, że nie wyobrażam sobie ślubu kościelnego nawet żeby uszczęśliwić rodziców i krewnych, bo jakoś mocno we mnie siedzi poczucie, że byłoby to oszustwem. Nie wiem czemu, ale mam w sobie jakiś szacunek (lęk?), który by mi nie pozwolił na skorzystanie z sakramentu, w który nawet nie wierzę.

people make mistakes
fathers mothers
people make mistakes
you are not alone

317

Odp: Nowo niewierząca - jak rozmawiać? Przemyślenia o spowiedzi
Monoceros napisał/a:

A gdzie ja napisałam, że chcę, żeby ktoś mnie do czegokolwiek przekonywał? Oceniam teraz - wasza dyskusja nie ma sensu i nie ma związku z tematem, pójdźcie nazywać się radykałami gdzieś indziej.

Nie zrozumiałaś, a się irytujesz.
miłego wieczoru

Idź do->Rozmowa o samotności z happy endem
Idź do->Szukam koleżanki z wyobraźnią z okolic W-wy
Jeśli uważasz, że to co piszę to dla mnie prawdy absolutne, to znaczy, że absolutnie mnie nie rozumiesz.

318

Odp: Nowo niewierząca - jak rozmawiać? Przemyślenia o spowiedzi

Ta dyskusja ma wiele wspólnego z tematem, bo piszesz o sobie, że jesteś osobą nowo-niewierzącą i zastanawiasz się jak rozmawiać z wierzącymi. No wiec właśnie tak. Musisz się liczyć, ze będziesz traktowana protekcjonalnie przez kogos, kto uważa się za lepszego od ciebie, bo tak go naucza jego wiara. Może to być ostatni idiota. Będą ignorować to, co mówisz i pobłażliwie machać ręką, że jeszcze dojrzejesz do wiary a jak będziesz miała szczęście to ci gminna kuma powie, że się za ciebie pomodli. Pełno jest takich agresywnych katolików.

319

Odp: Nowo niewierząca - jak rozmawiać? Przemyślenia o spowiedzi
Monoceros napisał/a:

I tak oto iryd i troll odpowiedzieli mi na moje pytanie główne: "jak rozmawiać?" - najlepiej wcale. I nawet pokazali dlaczego, dając popis braku argumentów, a jedynie dochodzenia do tego, "kto ma rację" i kto kogo bardziej obraził i kto jest tym fundamentalistą, czepialstwo w najczystszej postaci. Trafił swój na swego, aż zabawne jak jesteście do siebie podobni. Możecie pójść wrzucać sobie  do innego wątku?

Masz racje, przepraszam.

320

Odp: Nowo niewierząca - jak rozmawiać? Przemyślenia o spowiedzi
Monoceros napisał/a:

Ja mam z tym  problem, w tym sensie, że nie wyobrażam sobie ślubu kościelnego nawet żeby uszczęśliwić rodziców i krewnych, bo jakoś mocno we mnie siedzi poczucie, że byłoby to oszustwem. Nie wiem czemu, ale mam w sobie jakiś szacunek (lęk?), który by mi nie pozwolił na skorzystanie z sakramentu, w który nawet nie wierzę.

Zależy kogo chcesz oszukać? wink Sakramentu małżeństwa udzielalibyście sobie wzajemnie z narzeczonym. Jeśli szczerze, to oszustwa nie ma. No chyba, że nie wierzysz w samo małżeństwo jako takie. Ja tam się nie przejmuję. Ze mną i kościołem jest tak jak w tym dowcipie o zdolnościach tanecznych, muzyka nie przeszkadza mi w tańcu smile Kościoły jako takie są tworami człowieka więc są obarczone wadami ludzi, a ludzie są różni. Sam wierzę w Boga, kiedyś miałem do niego dużo pretensji jak to człowiek młody ale jakoś się pogodziliśmy to znaczy "okaże się" ha, ha. Natomiast nie czuję specjalnego przywiązania do formy i nazwy. Zakładam, że tacy żydzi czy muzułmanie modlą się do tego samego Boga co i ja. Rzadko jestem w kościele ale czasem lubię pójść.

Pewna samotna kobieta znalazła rannego węża. Ulitowała się, wzięła do siebie, pielęgnowała i pokochała. Wąż wracał do sił. Kiedyś jednak, gdy go głaskała, wąż ją ukąsił. Gdy zwijała się w śmiertelnych męczarniach, zapytała go: Wężu, dlaczego to zrobiłeś? Wiesz, że cię kocham, no i uratowałam ci życie!? Sama jesteś sobie winna, kobieto - odpowiedział. Przecież wiedziałaś, że jestem wężem..

321

Odp: Nowo niewierząca - jak rozmawiać? Przemyślenia o spowiedzi
Snake napisał/a:

Kościoły jako takie są tworami człowieka więc są obarczone wadami ludzi, a ludzie są różni.

Tu się z tobą zgodzę.

Idź do->Rozmowa o samotności z happy endem
Idź do->Szukam koleżanki z wyobraźnią z okolic W-wy
Jeśli uważasz, że to co piszę to dla mnie prawdy absolutne, to znaczy, że absolutnie mnie nie rozumiesz.

322

Odp: Nowo niewierząca - jak rozmawiać? Przemyślenia o spowiedzi
Monoceros napisał/a:

Lady Loka, czyli rozumiem, że obecnie nie chodzisz do kościoła i nie wierzysz, ale do ślubu pójdziesz? Ja mam z tym  problem, w tym sensie, że nie wyobrażam sobie ślubu kościelnego nawet żeby uszczęśliwić rodziców i krewnych, bo jakoś mocno we mnie siedzi poczucie, że byłoby to oszustwem. Nie wiem czemu, ale mam w sobie jakiś szacunek (lęk?), który by mi nie pozwolił na skorzystanie z sakramentu, w który nawet nie wierzę.

No właśnie coś jeszcze we mnie siedzi, że jakoś myśl o cywilnym jest słaba. Ale mam kilka lat na przemyślenia, więc wszystko może się zmienić. Fakt faktem korzystanie z sakramentów, jest bez sensu skoro w nie nie wierzę, ale na chwilę obecną gdyby poprosiła o to rodzina a dali mi spokój w dyskusjach religijnych, to byłabym gotowa na taki kompromis.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

323

Odp: Nowo niewierząca - jak rozmawiać? Przemyślenia o spowiedzi
Lady Loka napisał/a:

No właśnie coś jeszcze we mnie siedzi, że jakoś myśl o cywilnym jest słaba. Ale mam kilka lat na przemyślenia, więc wszystko może się zmienić. Fakt faktem korzystanie z sakramentów, jest bez sensu skoro w nie nie wierzę, ale na chwilę obecną gdyby poprosiła o to rodzina a dali mi spokój w dyskusjach religijnych, to byłabym gotowa na taki kompromis.

Z twoich wypowiedzi wnioskuje, ze jestes jeszcze bardzo mloda i zalezna od rodzicow. To powoduje w tobie potrzebe zadowolenia ich, a w nich potrzebe wychowywania cie.
Jak sie uniezaleznisz, czyli bedziesz sie sama utrzymywac, sama mieszkac itd. itp. bedzie ci znacznie latwiej. Co innego jak jestescie razem cztery- piec godzin dziennie, a co innego jak widzicie sie raz w tygodniu. Jak tego czasu jest mniej, to wykorzystuje sie go na naprawde wazne sprawy. A poza tym latwiej jest tez powiedziec “jak chcecie mnie nawracac to wychodze“.

324

Odp: Nowo niewierząca - jak rozmawiać? Przemyślenia o spowiedzi
troll napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

No właśnie coś jeszcze we mnie siedzi, że jakoś myśl o cywilnym jest słaba. Ale mam kilka lat na przemyślenia, więc wszystko może się zmienić. Fakt faktem korzystanie z sakramentów, jest bez sensu skoro w nie nie wierzę, ale na chwilę obecną gdyby poprosiła o to rodzina a dali mi spokój w dyskusjach religijnych, to byłabym gotowa na taki kompromis.

Z twoich wypowiedzi wnioskuje, ze jestes jeszcze bardzo mloda i zalezna od rodzicow. To powoduje w tobie potrzebe zadowolenia ich, a w nich potrzebe wychowywania cie.
Jak sie uniezaleznisz, czyli bedziesz sie sama utrzymywac, sama mieszkac itd. itp. bedzie ci znacznie latwiej. Co innego jak jestescie razem cztery- piec godzin dziennie, a co innego jak widzicie sie raz w tygodniu. Jak tego czasu jest mniej, to wykorzystuje sie go na naprawde wazne sprawy. A poza tym latwiej jest tez powiedziec “jak chcecie mnie nawracac to wychodze“.

Zdecydowanie.
Do wyprowadzki mam mniej czasu niż do ślubu big_smile chociaż jak ostatnio wspomniałam gdzieś w rozmowie, że chcę z chłopakiem zamieszkać, to usłyszałam "a ja myslałam, że lepiej cię wychowaliśmy" smile więc to też mówi samo za siebie.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

325

Odp: Nowo niewierząca - jak rozmawiać? Przemyślenia o spowiedzi
Lady Loka napisał/a:

Do wyprowadzki mam mniej czasu niż do ślubu big_smile chociaż jak ostatnio wspomniałam gdzieś w rozmowie, że chcę z chłopakiem zamieszkać, to usłyszałam "a ja myslałam, że lepiej cię wychowaliśmy" smile więc to też mówi samo za siebie.

Nie znam twoich rodzicow, ale to nie koniecznie musi byc kwestia religii. Pamietaj ze w razie wpadki, (a skoro wspolne mieszkanie to i seks, a skoro seks to ew. ciaza) mezczyzna ponosi te konsekwencje ktore chce, kobieta wszystkie. Rodzice moga sie po prostu o ciebie bac.

326

Odp: Nowo niewierząca - jak rozmawiać? Przemyślenia o spowiedzi
troll napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Do wyprowadzki mam mniej czasu niż do ślubu big_smile chociaż jak ostatnio wspomniałam gdzieś w rozmowie, że chcę z chłopakiem zamieszkać, to usłyszałam "a ja myslałam, że lepiej cię wychowaliśmy" smile więc to też mówi samo za siebie.

Nie znam twoich rodzicow, ale to nie koniecznie musi byc kwestia religii. Pamietaj ze w razie wpadki, (a skoro wspolne mieszkanie to i seks, a skoro seks to ew. ciaza) mezczyzna ponosi te konsekwencje ktore chce, kobieta wszystkie. Rodzice moga sie po prostu o ciebie bac.

pamiętam smile
ale brak wspólnego mieszkania nie oznacza braku seksu.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

327

Odp: Nowo niewierząca - jak rozmawiać? Przemyślenia o spowiedzi
Snake napisał/a:

Kościoły jako takie są tworami człowieka więc są obarczone wadami ludzi, a ludzie są różni. Sam wierzę w Boga, kiedyś miałem do niego dużo pretensji jak to człowiek młody ale jakoś się pogodziliśmy to znaczy "okaże się" ha, ha. Natomiast nie czuję specjalnego przywiązania do formy i nazwy. Zakładam, że tacy żydzi czy muzułmanie modlą się do tego samego Boga co i ja. Rzadko jestem w kościele ale czasem lubię pójść.

Odwracając myślenie (co bardzo lubię robić) religie są prawdziwe, a Bóg nie. smile

Nie czynię dobra którego chce, ale czynię to zło, którego nie chcę.

328

Odp: Nowo niewierząca - jak rozmawiać? Przemyślenia o spowiedzi

Mam tak samo. Ja jako porządny człowiek nie jestem wierzący odkąd dorosłem.

329 Ostatnio edytowany przez dżdżownick (2018-03-06 13:25:52)

Odp: Nowo niewierząca - jak rozmawiać? Przemyślenia o spowiedzi
Monoceros napisał/a:

Oczywiście minęło trochę czasu, człowiek podojrzewał sobie. Nie mam już ani chęci zrozumienia, ani chęci nawracania tych, co wierzą wink żyj i daj żyć innym. Póki mi ktoś za chwilę nie zacznie wciskać, żebym się nie martwiła, i żebym nie płakała po kochanej cioci, bo jest w lepszym miejscu, to być może jakoś zniosę mszę pogrzebową...

Jak rozmawiać? A najlepiej wcale, a przynajmniej nie wtedy, kiedy celem rozmowy jest "przekonanie kogoś do swojej racji". A tak najczęściej jest. Rzadko trafiam na ludzi, którzy naprawdę potrafią wymieniać się poglądami i rozmawiać bez wartościowania i przekonywania.

Co do spowiedzi - nadal mam poczucie, że były naruszane moje granice i chciałabym, żeby w ogóle przestano zmuszać dzieci dochodzenia do kościoła, żeby chrzest był wyborem dorosłego (albo chociaż dojrzalszego) człowieka, a nie przymusem. Moje rozterki z wiarą związane jakoś odeszły. Ale kościoła nie znoszę i tej przebiegłej manipulacji, której nie da się zaprzeczyć, oraz podwójnej twarzy.

Czy komuś  w ciągu ostatnich lat też zmieniło się podejście na bardziej wyluzowane?

Trafiłem na ten temat i czytając od początku byłem ciekaw, czy Ci się trochę sytuacja wyklarowała, czy nastał spokój. Dobrze jest przeczytać, że tak się stało.

Jesli chodzi o moje doświadczenia, to odszedłem od wiary dość dawno temu. Nie na skutek wrogości wobec kościoła czy wobec Boga, nie na skutek przekonania, że religia to złudzenia a prawdę podają naukowcy. Po prostu zaczęła mi przeszkadzać moja własna wola, która wybijała się ciągle na pierwszy plan w każdej religijnej inicjatywie (w modlitwach, nawet w samej wierze, którą zrozumiałem jako własne pragnienie tego, kogo lub co sobie wyobrażam). Mam spokój. Czasami powraca temat rozmów o moim odejściu od kościoła z moją mamą. Tłumaczyłem moje powody szczerze, ale nie do końca z tym się pogodziła. Jednak nie unikam tych rozmów z mamą, gdy się pojawia taka potrzeba. Nie są - na szczęście - częste.

Posty [ 305 do 329 z 329 ]

Strony Poprzednia 1 7 8 9

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Nowo niewierząca - jak rozmawiać? Przemyślenia o spowiedzi

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018