Jak żyć z pesymistą? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Jak żyć z pesymistą?

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 77 do 90 z 90 ]

77

Odp: Jak żyć z pesymistą?
Averyl napisał/a:

może gdzieś na YT jest nagranie? Napisz tytuł, albo coś co pozwoli znaleźć skecz.

Nie mogę znaleźć. To był kabaret na żywo, chyba nowy skecz. Moze jeszcze niedostępny na yt.

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu
Reklama
Zobacz podobne tematy :

78 Ostatnio edytowany przez Averyl (2017-08-06 17:58:25)

Odp: Jak żyć z pesymistą?

Bycie pesymistą może być zaraźliwe?
Nie, aż tak źle chyba nie jest, ale zaczęłam się łapać na tym, że zastanawiam się, a co będzie jeśli ...
M. znowu w drodze się czegoś przyczepi, coś mu znowu nie będzie się podobać i będzie próbował prowadzić z tylnego fotela pasażera tongue, że pogoda będzie do du**, że kwatera będzie nie tak jak trzeba, że lasów za mało, że...
... ale nie dlatego, że mnie przeraża perspektywa np. deszczu (mam wiele pomysłów nawet na kiepską pogodę), czy inne... tylko marudzenia M.
Jakoś ciężko mi zgrać obrazek odpoczynku (niech będzie leżenie do góry sękiem i czytanie książki, czy planszówka)... ze słuchaniem pesymisty... że jest chmurka, zaraz będzie padać,... itd

79 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2017-08-06 19:58:47)

Odp: Jak żyć z pesymistą?
Averyl napisał/a:

Bycie pesymistą może być zaraźliwe?
Nie, aż tak źle chyba nie jest, ale zaczęłam się łapać na tym, że zastanawiam się, a co będzie jeśli ...

Podobno kto z kim przystaje... hmm . Jednak masz świadomość sytuacji i nie dasz się, spokojnie smile .

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu
Reklama

80

Odp: Jak żyć z pesymistą?

Averyl> czy Twój pesymista tez Ci wciska, że powiedziałaś coś innego niż powiedziałaś? Znaczy... doszukuje się złych intencji w wielu wypowiedziach?
Dziś właśnie z mamą miałam kolejną kłótnię, bo znów mi wmawia jakąś paranoję.
Gadałyśmy o pewnej znajomej 82-latce, która wygląda dość dobrze jak na swój wiek, ma mało zmarszczek itp. Mówię mamie, że też ma mało zmarszczek jak na swój wiek (ton spokojny, życzliwy). A mama na mnie z gębą, że ja z niej staruszkę robię, że ona w tym wieku nie ma prawa mieć ani jednej zmarszczki, że coraz częściej jej wytykam wiek itp. Nooo żesz.... czy ja coś takiego powiedziałam? Jeszcze się upiera, że tak właśnie powiedziałam, że to miałam na myśli i inne podobne bzdety.
Załamka... ja już nie umiem z własną matka rozmawiać!

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

81 Ostatnio edytowany przez Averyl (2017-08-18 18:10:16)

Odp: Jak żyć z pesymistą?

Tajemnicza75 dzięki za słowa otuchy. Przydał mi się ten wyjazd, byłam na końcu świata wink, gdzie nie było zasięgu (co mocno irytowało mojego syna, ale dla mnie super), odpoczęłam i nabrałam energii.
Mój M. raczej nie wmawia mi, że powiedziałam coś, czego nie powiedziałam, to w drugą stronę jest problem - za każdym razem zarzuca mi, że nie zrozumiałam go, że chodziło mu o coś innego, że wypaczam jego wypowiedź itd ("jestem za, a nawet przeciw" tongue). Wielokrotnie mówiłam mu, że jest odpowiedzialny, za to jak komunikuje się z innymi, to nie jest tak że zawsze i za każdym razem wszyscy go źle rozumieją. Trochę trudno to wytłumaczyć ale np. mówię mu o dwóch kwaterach - jedna gorszy standard ale na odludziu, więcej przestrzeni, a druga wyższy standard ale pokój w jakimiś dużym budynku (czyli mniej spokoju), co wybieramy? Jeśli kwatera, którą wybierzemy, na miejscu nie przypasuje, to na pewno usłyszę, że przecież on mówił, by tę drugą wybrać, jeśli wszystko będzie OK, to... normalne, tak miało być, nie ma tematu. Oczywiście to ja muszę znaleźć kwaterę i wybrać ją, bo on nie podjąłby jednoznacznej decyzji, gdybym zdecydowała, że nie jedziemy, bo nie umie zdecydować, jaką kwaterę bierzemy, to też usłyszałabym, że przecież on chciał jechać, (jemu było wszystko jedno, gdzie będziemy mieszkać) i tak byłaby to moja wina, to ja go źle zrozumiałam, itd.
...w sumie na to samo wychodzi, co w przykładzie ze zmarszczkami - na pewno to twoja wina, że zmarszczki się pojawiły, dostarczasz matce tyle zmartwień, gdyby nie to, to na pewno twarz byłaby gładka jak pupcia niemowlaka big_smile lol big_smile  (chyba za bardzo wyluzowałam, sorry)

... a propos pesymizmu mojego M. Czasem z synem sobie z tego żartujemy. Na wyjeździe wyprzedziła nas straż pożarna na sygnale, no i M. "wyłączyłaś gaz? to na pewno u nas się pali, co my zrobimy..." itd. Oczywiście to jest poważna sprawa, więc trochę mnie to zaniepokoiło, (zgasiłam gaz, ale jeżeli jednak nie... zaczęły mnie brać wątpliwości). Straż skręciła w boczną uliczkę, a mój syn trochę z kpiną, "co za pech, jednak nie będziemy mieć dzisiaj ogniska"

Reklama

82

Odp: Jak żyć z pesymistą?
Averyl napisał/a:

...w sumie na to samo wychodzi, co w przykładzie ze zmarszczkami - na pewno to twoja wina, że zmarszczki się pojawiły, dostarczasz matce tyle zmartwień, gdyby nie to, to na pewno twarz byłaby gładka jak pupcia niemowlaka big_smile lol big_smile  (chyba za bardzo wyluzowałam, sorry)

Spokojnie, mam dystans wink . Cos jest w tych słowach. Fakt, że zawsze wszystkich o wszystko obwinia.
A co pesymista na takie żartowanie? Bo moja mamcia to by się poważnie rozchorowała, a jeszcze opiernicz bym dostała za denerwowanie jej tongue .

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

83

Odp: Jak żyć z pesymistą?

Jak przeżywa? ...boleśnie, zazwyczaj odreagowuje później, albo poinformuje nas, że spiskujemy przeciwko niemu, itp
Mimo wszystko, śmiech to najlepsza broń big_smile

84

Odp: Jak żyć z pesymistą?

Ostatnio pomyślałam, że za kilka/kilkanaście lat pesymizm zostanie uznany za chorobę wink jak depresja czy inne humorzaste zaburzenia pogodnego usposobienia.
Obserwowałam jak mój M. irytuje się na świat, jak złorzeczy, że wszyscy i wszystko przeciwko niemu,... itd Na moją sugestię, że czasem trzeba coś zmienić w życiu, w oczywiście obwieścił, że po co? i tak nic się nie zmieni, i będzie tylko gorzej,... itd Nawet zrobiło mi się go żal, tacy ludzie są głęboko w du** i nawet nie widzą światełka w tunelu big_smile Nie weźmiesz za rączkę i nie wyprowadzisz w stronę światła, bo pesymiści wiedzą, że i tak wszystko jest do du** i nie ma sensu cokolwiek zmieniać.
Patowa sytuacja.

85

Odp: Jak żyć z pesymistą?

Ja myślę, że pesymizm ma związek z depresją. To taka depresja we wczesnym stadium, taka lekka depresja. Gdyby pesymista poszedł do terapeuty, to z pewnością byłby pod tym kierunkiem leczony. Innej opcji nie widzę.
Moja mama uważa, że każda kolejna zmiana będzie jeszcze gorsza, więc wersja, że to nic nie zmieni jest jeszcze optymistyczną wersją big_smile .

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

86

Odp: Jak żyć z pesymistą?
tajemnicza75 napisał/a:

Ja myślę, że pesymizm ma związek z depresją. To taka depresja we wczesnym stadium, taka lekka depresja. Gdyby pesymista poszedł do terapeuty, to z pewnością byłby pod tym kierunkiem leczony. Innej opcji nie widzę.
Moja mama uważa, że każda kolejna zmiana będzie jeszcze gorsza, więc wersja, że to nic nie zmieni jest jeszcze optymistyczną wersją big_smile .

Problem w tym że najczęściej pesymiści swój negatywny pogląd mają min: przez sytuację ekonomiczną w Polsce także na nie wiele tutaj zda się wizyta u terapeuty bo rozmowa niczego nie zmieni.
Drugim takim najczęstszym problemem bądź też kolejnym z nich jest złe zdanie o facetach/kobietach czyt. brak powodzenia a tutaj to wiadomo że bardziej rozchodzi się o pewne elementy które dany człowiek może nie posiadać a wizyta u terapeuty nie potrzebnie narobi mu nadziei.

Co innego jak ktoś ma negatywne myśli odnośnie samego siebie itp. wtedy taka wizyta ma sens ponieważ na siebie mamy wpływ na innych niestety już nie.

87

Odp: Jak żyć z pesymistą?
Tom94 napisał/a:
tajemnicza75 napisał/a:

Ja myślę, że pesymizm ma związek z depresją. To taka depresja we wczesnym stadium, taka lekka depresja. Gdyby pesymista poszedł do terapeuty, to z pewnością byłby pod tym kierunkiem leczony. Innej opcji nie widzę.
Moja mama uważa, że każda kolejna zmiana będzie jeszcze gorsza, więc wersja, że to nic nie zmieni jest jeszcze optymistyczną wersją big_smile .

Problem w tym że najczęściej pesymiści swój negatywny pogląd mają min: przez sytuację ekonomiczną w Polsce także na nie wiele tutaj zda się wizyta u terapeuty bo rozmowa niczego nie zmieni.
Drugim takim najczęstszym problemem bądź też kolejnym z nich jest złe zdanie o facetach/kobietach czyt. brak powodzenia a tutaj to wiadomo że bardziej rozchodzi się o pewne elementy które dany człowiek może nie posiadać a wizyta u terapeuty nie potrzebnie narobi mu nadziei.

Co innego jak ktoś ma negatywne myśli odnośnie samego siebie itp. wtedy taka wizyta ma sens ponieważ na siebie mamy wpływ na innych niestety już nie.

Wiele osób zaczyna cierpieć na depresję właśnie wtedy gdy wydaje się, że wszystko do szczęścia mają, jest to dodatkowo deprymująca myśl, bo skoro wszystko mają, to czego jeszcze chcą od życia, inni byliby szczęśliwi gdyby mieli dom, dobrą pracę, rodzinę,... a jednak czegoś im brakuje.
Poza tym, jeśli masz złą sytuację finansową, to samo utyskiwanie na los, nic nie zmieni, a wielu pesymistów - po przestaje na tym. Czasem rozmowa z psychologiem pozwala uświadomić sobie, że wcale do szczęścia nie potrzebujesz lepszego samochodu, ale np. czasu - dla swojego hobby, dla rodziny, dla przyjaciół, a jeżeli rzeczywiście masz złą sytuację, to przecież można szukać oszczędności, nowej pracy, dodatkowej pracy, rozwiązania problemu.

Większość ludzi boi się zmian, a pesymiści - chyba najbardziej, dlatego tak zrzędzą na los.

88

Odp: Jak żyć z pesymistą?

Averyl> chciałam do Ciebie napisać na pw, ale nie masz tej opcji. Możesz do mnie napisać?

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

89 Ostatnio edytowany przez Averyl (2017-12-06 20:09:36)

Odp: Jak żyć z pesymistą?
tajemnicza75 napisał/a:

Averyl> chciałam do Ciebie napisać na pw, ale nie masz tej opcji. Możesz do mnie napisać?

a wiesz, że ja też smile
Teraz już widać mój adres? Ja twojego nie widzę, udostępniłaś maila?

90

Odp: Jak żyć z pesymistą?
Averyl napisał/a:
tajemnicza75 napisał/a:

Averyl> chciałam do Ciebie napisać na pw, ale nie masz tej opcji. Możesz do mnie napisać?

a wiesz, że ja też smile
Teraz już widać mój adres? Ja twojego nie widzę, udostępniłaś maila?

Już poszło.
Nie wiem co się stało z ustawieniami, ale jeszcze niedawno można było do mnie pisać. Poprawione, wysłane smile .
Dzięki big_smile .

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

Posty [ 77 do 90 z 90 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Jak żyć z pesymistą?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016