Osoby HSP - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Osoby HSP

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 35 ]

Temat: Osoby HSP

Hsp - high sensitive person albo wyjatkowo wrazliwa osoba.
Jestem taką osoba i niestety jestem też mezczyzna. Według mnie przekreśla to jakiekolwiek szanse na zwiazek.
Co wy o tym myslicie?

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Osoby HSP

Ale czemu przekreśla? Przecież dla innej takiej osoby (kobiety) poznanie Ciebie to moze być wybawienie... Będziecie dla siebie wzajem czuli i delikatni. Pewnie niejedna taka pani by chciała Cię zapoznać smile

3

Odp: Osoby HSP
Koczek napisał/a:

Ale czemu przekreśla? Przecież dla innej takiej osoby (kobiety) poznanie Ciebie to moze być wybawienie... Będziecie dla siebie wzajem czuli i delikatni. Pewnie niejedna taka pani by chciała Cię zapoznać smile

Z tego co wiem to kobieta z podobna przypadlościa szuka na partnera przeciwieństwa siebie.
Poza tym,  HSP determinuje cechy potocznie uznawane za mało męskie...

Reklama

4 Ostatnio edytowany przez rwaczkobiet (2017-10-31 17:43:54)

Odp: Osoby HSP
robert.w napisał/a:
Koczek napisał/a:

Ale czemu przekreśla? Przecież dla innej takiej osoby (kobiety) poznanie Ciebie to moze być wybawienie... Będziecie dla siebie wzajem czuli i delikatni. Pewnie niejedna taka pani by chciała Cię zapoznać smile

Z tego co wiem to kobieta z podobna przypadlościa szuka na partnera przeciwieństwa siebie.
Poza tym,  HSP determinuje cechy potocznie uznawane za mało męskie...

to tylko terminologia. ludzie sie zmieniaja. duzo czytaj i wdrazaj to w zycie. nie masz cech meskich to udawaj ze je masz az bedziesz mial nawyk. fake it till you make it.


i masz racje kobiety nie lubia malo meskich

5

Odp: Osoby HSP

Nie wiem o jakie cechy Ci chodzi, że nie są "męskie"? Dla mnie wrażliwy facet, nawet i nadwrażliwy, ale przy tym pewny siebie, lubiący sam siebie i umiejący czasem spojrzeć na siebie z dystansem, nawet się pośmiać ze swoich niektórych cech czy problemów - to jest męski facet. Nawet dużo bardziej, niż taki nieświadomy siebie i swoich uczuć, czy zgrywający robocopa. Jak facet spycha uczucia i pokazuje zawsze tylko uśmiechniętą maskę - to jest dla mnie właśnie sztuczne i niemęskie. Męskość to odwaga, a zmierzenie się ze swymi uczuciami wymaga jej. Ja tam się moich uczuć nie boję. Byłoby dla mnie to bardzo niemęskie, jeśli facet własnych się boi wink Trzeba się akceptować kolego smile Jesteś sobą i nie zmienisz swojej uczuciowości. Szukaj kobiet podobnie myślących, możesz mieć rzeczywiście trudniej od przeciętnego faceta, ale nie znaczy, że to niemożliwe.
Zresztą, może niech się tu wypowie ktoś "HSP", bo ja kiedyś co prawda robiłam test, ale już nie pamiętam co mi wyszło wink W każdym razie ja osobiście, jako wrażliwa osoba, to szukam innych wrażliwych w moim otoczeniu - to samo się tyczy przyjaciół, jak i faceta. Byle to nie były osoby przesadnie skupione na sobie i tych swoich uczuciach. Trzeba mieć empatię i otwartość na innych też, i na ich uczucia, nie tylko na swoje własne. Ale wydaje mi się, ze to z samej definicji HSP są też empatyczni. Więc nie wiem jaki masz problem. Czemu by miała kobieta wrażliwa szukać kogoś zimnego? To się logiki nie trzyma. Przeciez taką osobę łatwo zranić, to ona chyba nie jest masochistką, że szuka kogoś niewrażliwego, co ją będzie ciągle ranił... Bardziej sensowne, że osoba wrażliwa szuka innej wrażliwej.
Może to nie HSP jest Twoim prawdziwym problemem, tylko inne sprawy, typu nieśmiałość, niska samoocena, małomówność, czy coś tam jeszcze innego...?

Reklama

6

Odp: Osoby HSP
Koczek napisał/a:

Nie wiem o jakie cechy Ci chodzi, że nie są "męskie"? Dla mnie wrażliwy facet, nawet i nadwrażliwy, ale przy tym pewny siebie, lubiący sam siebie i umiejący czasem spojrzeć na siebie z dystansem, nawet się pośmiać ze swoich niektórych cech czy problemów - to jest męski facet. Nawet dużo bardziej, niż taki nieświadomy siebie i swoich uczuć, czy zgrywający robocopa. Jak facet spycha uczucia i pokazuje zawsze tylko uśmiechniętą maskę - to jest dla mnie właśnie sztuczne i niemęskie. Męskość to odwaga, a zmierzenie się ze swymi uczuciami wymaga jej. Ja tam się moich uczuć nie boję. Byłoby dla mnie to bardzo niemęskie, jeśli facet własnych się boi wink Trzeba się akceptować kolego smile Jesteś sobą i nie zmienisz swojej uczuciowości. Szukaj kobiet podobnie myślących, możesz mieć rzeczywiście trudniej od przeciętnego faceta, ale nie znaczy, że to niemożliwe.
Zresztą, może niech się tu wypowie ktoś "HSP", bo ja kiedyś co prawda robiłam test, ale już nie pamiętam co mi wyszło wink W każdym razie ja osobiście, jako wrażliwa osoba, to szukam innych wrażliwych w moim otoczeniu - to samo się tyczy przyjaciół, jak i faceta. Byle to nie były osoby przesadnie skupione na sobie i tych swoich uczuciach. Trzeba mieć empatię i otwartość na innych też, i na ich uczucia, nie tylko na swoje własne. Ale wydaje mi się, ze to z samej definicji HSP są też empatyczni. Więc nie wiem jaki masz problem. Czemu by miała kobieta wrażliwa szukać kogoś zimnego? To się logiki nie trzyma. Przeciez taką osobę łatwo zranić, to ona chyba nie jest masochistką, że szuka kogoś niewrażliwego, co ją będzie ciągle ranił... Bardziej sensowne, że osoba wrażliwa szuka innej wrażliwej.
Może to nie HSP jest Twoim prawdziwym problemem, tylko inne sprawy, typu nieśmiałość, niska samoocena, małomówność, czy coś tam jeszcze innego...?

Z tym, że to właśnie HSP determinuje takie postawy jak nieśmiałość, niska samoocena czy małomówność. A przynajmniej jest to z sobą powiązane.
Tłumacze w jaki sposób. Przez cały dzień odbieram setki bodźców, takich jakich inni nie odbierają. Np. gdy ktoś do mnie coś powie nie analizuje tego tylko pod względem zawartej informacji, ale od razu wiem jakie emocje towarzyszą tej osobie w chwili gdy to mówi. Te emocje udzielają się mnie przez co np wpadam w straszny nastrój, jeśli są to emocje negatywne.
Niestety nie mogę być oparciem dla kobiety bo sam często potrzebuje oparcia. I kółko się zamyka.
Najbardziej boli to, że nie chciałem taki być, nie prosiłem o to, chętnie bym się z kimś zamienił i nie jest to moja wina a mimo to płacę za to swoim szczęściem, a raczej nieszczęściem.

7 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2017-10-31 18:55:46)

Odp: Osoby HSP
robert.w napisał/a:

Hsp - high sensitive person albo wyjatkowo wrazliwa osoba.
Jestem taką osoba i niestety jestem też mezczyzna. Według mnie przekreśla to jakiekolwiek szanse na zwiazek.
Co wy o tym myslicie?

Co o tym myślę? Jesteś kolejnym użytkownikiem forum żyjącym zgodnie z porzekadłem "Jakim mnie, Panie Boże, stworzyłeś, takim mnie masz."
To, że jesteś osobą wrażliwą, nieśmiałą, małomówną nie przekreśla stworzenia udanego, partnerskiego, związku, ale to, że upierasz się, by pozostać osobą o kiepskiej samoocenie - tak.

Z wymienionymi przez Ciebie cechami: nieśmiałością, niską samooceną i małomównością można sobie poradzić. Można stać się śmielszym, a swą samoocenę uczynić adekwatną. Są też osoby, które wolą być i żyć z małomównymi niż paplającymi non stop.
Można też uprzeć się i trwać, robiąc z siebie ofiarę. Na 'bidusia' część kobiet daje się złapać; to te, które nie szukają partnera lecz syneczka, którym mogą się opiekować.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

8

Odp: Osoby HSP
robert.w napisał/a:

Przez cały dzień odbieram setki bodźców, takich jakich inni nie odbierają. Np. gdy ktoś do mnie coś powie nie analizuje tego tylko pod względem zawartej informacji, ale od razu wiem jakie emocje towarzyszą tej osobie w chwili gdy to mówi. Te emocje udzielają się mnie przez co np wpadam w straszny nastrój, jeśli są to emocje negatywne.

Nie załamuj się. Ja bym chciała odczuwać świat tak jak Ty. Niestety nie jest mi to dane i moja wrażliwość w sytuacjach interpersonalnych oraz odczytywanie kontekstów społecznych leżą i kwiczą :-). Często biorę na logikę sprawy uczuciowe. Za to moja najlepsza przyjaciółka jest takim typem wrażliwca i się uzupełniamy. Ona mnie uwrażliwia i roztacza taką aurę magiczności, a ja ją sprowadzam na ziemię, kiedy się rozkleja. Myślę, że możesz się świetnie dogadywać z kobietami, które są mało emocjonalne (co nie znaczy, że niewrażliwe), bo mielibyście sobie wiele do zaoferowania. Poza tym są kobiety, na które działa okazywanie wrażliwości przez mężczyznę. Także głowa do góry :-)

9

Odp: Osoby HSP
Wielokropek napisał/a:
robert.w napisał/a:

Hsp - high sensitive person albo wyjatkowo wrazliwa osoba.
Jestem taką osoba i niestety jestem też mezczyzna. Według mnie przekreśla to jakiekolwiek szanse na zwiazek.
Co wy o tym myslicie?

Co o tym myślę? Jesteś kolejnym użytkownikiem forum żyjącym zgodnie z porzekadłem "Jakim mnie, Panie Boże, stworzyłeś, takim mnie masz."
To, że jesteś osobą wrażliwą, nieśmiałą, małomówną nie przekreśla stworzenia udanego, partnerskiego, związku, ale to, że upierasz się, by pozostać osobą o kiepskiej samoocenie - tak.

Z wymienionymi przez Ciebie cechami: nieśmiałością, niską samooceną i małomównością można sobie poradzić. Można stać się śmielszym, a swą samoocenę uczynić adekwatną. Są też osoby, które wolą być i żyć z małomównymi niż paplającymi non stop.
Można też uprzeć się i trwać, robiąc z siebie ofiarę. Na 'bidusia' część kobiet (szukających nie partnera lecz synusia) daje się złapać; to te, które nie szukają partnera lecz syneczka, którym mogą się opiekować.

Ok. Zgadzam się. Mogę pracować nad tym, co więcej już to robię. Jest dużo lepiej niż np w liceum.
Widzicie ja to porównuje do HIV, mam osłabioną odporność(psychiczną), przez co nie osiągnę takich cech jak np ekstrawertycy. A życie pokazuje że to oni zgarniają wszystko co najlepsze. W dzisiejszym świecie trzeba się umieć sprzedać. Umiejętności miękkie przebijają twarde.
Można i trzeba coś z tym robić. Na co dzień mocno maskuje to co siedzi we mnie, nie daje po sobie poznać.
Ale np: męską cechą jest rywalizacja, której ja nie cierpię. Unikam. Gdy jest konieczna to oczywiście biorę udział. Nie sądzę żebym kiedyś polubił to na tyle bym przestał się bać.
A rycerskość to jednak b pożądana cecha faceta...
To działa tak: mając 14 lat bardzo przeżywałem pójście do swojej 1 pracy. Strach materializował się fizycznie. Drżenie ciała, spięte mięśnie, podwyższone tętno, jąkanie się. I mimo to, że od tamtej pory pracowałem w wielu miejscach, byłem na wielu rozmowach, to w takiej sytuacji reakcja mojego organizmu jest taka sama jak za 1szym razem ;( Nie uczę się na błędach? Nie wyciągam wniosków? Rozmowy kwalifikacyjne idą mi dużo lepiej. Wiem jak się zaprezentować żeby wypaść jak najlepiej, co robić by ukryć swoje zdenerwowanie. Jednak dalej mam takie same objawy fizyczne. Mój organizm się nie uczy. .... xD
Kurczę nie jest tak, że szukam pocieszenia czy coś. Nie trzeba mnie klepać po plecach i mówić: aleś ty biedny.
Ale nie spotkałem jeszcze kobiety której by to nie przeszkadzało. A troche już ich spotkałem. Nawet tutaj(z tego co czytałem, bo nie na wszystko starczyło czasu) to mężczyzna słaby psychicznie nie jet pożądaną opcją.

10

Odp: Osoby HSP

Można twierdzić, że szklanka stojąca na stole jest do połowy pełna; można też twierdzić, że jest do połowy pusta. I jedno, i drugie niesie określone konsekwencje.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

11 Ostatnio edytowany przez Koczek (2017-10-31 20:14:20)

Odp: Osoby HSP

Ja tam bym sie spierała co do tego, że osoba HSP musi od razu być koniecznie zakompleksiona i niepewna siebie. Owszem, może mieć pewne predyspozycje do zamknięcia w sobie, bo nie oszukujmy się, najbardziej są lubiane osoby gadatliwe i te takie "przebojowe", otwarte na świat. Ale przecież też nie idziemy chyba tu na ilość, tylko na jakość? Więc jak chodzi o jakość relacji, to już proporcje się zmieniają i bywa, że te osoby takie "hałaśliwe" i uzewnętrzniające się aż czasem do przesady, wcale nie tworzą jakichś zajefajnych relacji w bliskości. Mogą mieć dużo kumpli, znajomych (na fb zwłaszcza wink ), ale w związku też są ważne inne sprawy, a nie tylko sam ten image, jaki ktoś roztacza wokół siebie.
Tak że osoba bardzo wrażliwa ma swoje szanse na "rynku matrymonialnym", nazwijmy wink Bo inna osoba (kobieta), która też nie należy do takiego typu bardzo ekspresywnego, otwartego na wszelkie nowości itp, świetnie się dogada z podobną do siebie osobą-facetem.
Pytanie jest takie: chcesz narzekać, czy pracować nad sobą i dążyć do swoich marzeń? Bo wiesz, poddać się łatwo. Tylko gdzie to Ciebie zaprowadzi...
Acha, a introwertyzm to nie żadne zasrane AIDS, tylko jest to świetna sprawa, jesli człowiek zrozumie ile ma to zalet i się przestanie porównywać do innych. Sama ostatnio w jakimś teście miałam 100% introvert i wcale się tym nie martwię, bo i niby czemu bym miała? Introwertyków jest na świecie pełno, mam ich w rodzinie i wśród znajomych, i ogółem ja tam lubię wink Jest taki szczególny kontakt z innym introwertykiem, choć mam i znajomą ekstrawertyczkę, i ekstrawertyków w rodzinie, które osoby też lubię/kocham, ale jednak jest taki wypoczynek psychiczny pobyć z innym introwertykiem, porozmawiac na głębszym poziomie abstrakcji, no i jak nikt ci w zdanie sie nie wcina wink

Robert, to bycie HSP może być Twoim atutem, a nie wadą. Ale to zależy jaki sam będziesz mieć do tego stosunek. Na razie skupiasz się na negatywnych tego stronach. A to przecież, jak wiesz, wszystko na świecie ma swoje dobre i złe strony, tak samo np. bycie mało uczuciowym też ma sporo wad i problemów, jakie z tego w życiu wynikają. Nie można sobie wkładać do głowy, że HSP to jakaś ułomność i choroba jak AIDS, masz błędne przekonania, fałszywe. Jak wierzysz w takie rzeczy, to będziesz tak działał w swoim życiu, żeby potwierdzić, że się nie mylisz. To jest problem znany psychologii od dawna, nazywa się "samospełniająca się przepowiednia", a chodzi pokrótce o to, że mózg ma tendencje do szukania w świecie potwierdzenia tez, jakie sam wymyślił - i tu nie ma znaczenia, czy owe tezy mają jakiś w ogóle sens - mózg jest przepełnionym pychą tworem, który uważa, że wszystko wie i się nie myli w tym, co wymyślił, więc zawsze szuka potwierdzenia, nigdy zaprzeczenia... Dopiero musiałbyś być świadom tego mechanizmu, żeby go choć częściowo nie stosować. Póki nie wiesz o jego istnieniu, to będziesz zawsze żył w świecie, który pasuje do Twoich myśli o sobie samym i o innych. Po prostu będziesz pomijał, nie dopuszczał do świadomości spraw, które nie potwierdzają Twoich tez o świecie/ludziach/sobie. Każdy człowiek ma ten mechanizm, nie tylko Ty. Ale u niektórych jest to też silniejsze, bo nie są świadomi. Wierzą w swoje myśli bezkrytycznie. Np. to, że tutaj Ci parę osób napisze, że bycie HSP nie jest czymś złym i że same jako wrażliwe szukają innych wrażliwych - o tym pewnie zapomnisz zaraz po przeczytaniu, albo zaprzeczysz w swojej głowie, stwierdzisz, ze ludzie ci mylą się lub nawet kłamią (tylko, po co by w sumie mieli...? żadnych korzyści z tego nie mamy, jesteś dla nas tylko obcą osobą z internetu, po by ktoś miał tu kłamać?). Tak to w skrócie działa. Będziesz sie zapierał rękami i nogami, by bronić swojej tezy: "bycie HSP jest niemęskie i skazuje mnie na samotność".
Jeszcze zastanów się, co Ci to daje. Ta wiara w taką myśl. Czy nie jest może Ci łatwiej z tym? Bo nic nie musisz zmieniać. A zmiany są męczące, trudne, nieprzyjemne być może... Przede wszystkim, każdy się boi Nieznanego. Ja to rozumiem, bo też takie coś mam. Boję się zmian i wysiłku. Tylko, że jak człowiek rezygnuje z marzeń, bo lepiej jest trwać w Starym I Znanym, i ze strachu przed cierpieniem tylko wpędza się w gorsze cierpienie... to jest to smutne.

12

Odp: Osoby HSP

Troche nie o to mi chodzi. wink
Wszystkie, jak jeden mąż piszecie że wrażliwy facet jest bardzo na tak. Ale wrażliwy i powiedzmy ogarnięty. Nie nadwrażliwy.
Tyle, że mi o to właśnie chodziło. Przez HSP i inne czynniki taki się stałem. Reaguje przesadnie. Ciężko mi zapanować nad emocjami.
I to niestety nie podoba się kobietom. Facet ma być chłodny dla świata -  ja jestem na wskroś emocjonalny. I dupa.

13

Odp: Osoby HSP

Mam wrażenie, że wiem, o co Ci chodzi. wink

Pisząc swe posty pisałam o osobie nadwrażliwej, a nie tylko wrażliwej. Napisałam, że taka osoba może, podkreślam może, nad sobą pracować i - jak to napisałeś - ogarnąć się, może nauczyć się panowania nad swymi emocjami tak, by przestać nieadekwatnie reagować na to, co wokół niej i z nią się dzieje. Może. Może też twierdzić, że nic nie może ze swą nadwrażliwością zrobić i do końca świata reagować nadmiernie.

I kolejna rzecz. Są kobiety (i wcale ich niemało), które marzą o życiu z mężczyzną emocjonalnym (i często ich znajdują, i z nimi się wiążą). Faktem jest jednak to, że owe kobiety nie decydują się na życie z mężczyzną, który zdecydował się żyć na emocjonalnej huśtawce. Wolni ludzie nie zabronią innemu wolnemu człowiekowi takiego życia, skoro nie decyduje się z niej zejść, to niech na niej tkwi. Narzekać jednak na to, że inni/inne na tę huśtawkę nie chcą wsiąść, to - nomen omen - przesada.

Z jednym się zgadzam.
Jeśli uważasz, że nic nie możesz zrobić, to faktycznie niczego nie zrobisz.
Ze zrozumieniem przeczytaj zdania z mej sygnatury.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

14

Odp: Osoby HSP
Koczek napisał/a:

Acha, a introwertyzm to nie żadne zasrane AIDS, tylko jest to świetna sprawa, jesli człowiek zrozumie ile ma to zalet i się przestanie porównywać do innych. Sama ostatnio w jakimś teście miałam 100% introvert i wcale się tym nie martwię, bo i niby czemu bym miała? Introwertyków jest na świecie pełno, mam ich w rodzinie i wśród znajomych, i ogółem ja tam lubię wink Jest taki szczególny kontakt z innym introwertykiem, choć mam i znajomą ekstrawertyczkę, i ekstrawertyków w rodzinie, które osoby też lubię/kocham, ale jednak jest taki wypoczynek psychiczny pobyć z innym introwertykiem, porozmawiac na głębszym poziomie abstrakcji, no i jak nikt ci w zdanie sie nie wcina wink

Tylko, ze introwertyzm to nie to samo co nadwrazliwosc i powiazana z nia niesmialosc. Introwertyzm oznacza jedynie osobe, ktora nie ma duzej potrzeby kontaktow miedzyludzkich i w towarzystwie malo mowi. Ale ta sama osoba moze byc bardzo pewna siebie, ogarnieta, miec zdecydowane zdanie na wiele tematow oraz asertywnie stawiac na swoim. Czy nie znasz powiedzenia o tzw "strong silent type"?

Takze watpie, ze problemem Autora jest introwertyzm. Problemem Autora jest przede wszystkim niska samoocena i wynikajacy z niej neurotyzm w kontaktach z ludzmi. A nad tym da sie pracowac.

15

Odp: Osoby HSP

Beyondblackie, wiem, co to jest introwertyzm smile Ja się odniosłam w tym, co zacytowałaś do tego, co kolega napisał tu:
"Widzicie ja to porównuje do HIV, mam osłabioną odporność(psychiczną), przez co nie osiągnę takich cech jak np ekstrawertycy. A życie pokazuje że to oni zgarniają wszystko co najlepsze."
Czyli napisał, że nie osiągnie cech ekstrawertyków i to go boli - dlatego ja odniosłam się do introwertyzmu, jako przeciwstawnej odmiany charakteru. Bo skoro on na piedestale stawia właśnie cechy ekstrawertyków, to znaczy, że introwertyzm uważa za jakąś wadę.
Tak że, jak już, to on miesza pojęcia, nie ja wink
Zresztą, nie tylko w tym aspekcie miesza. Stawia HSP na równi z nieśmiałością i brakiem poczucia własnej wartości. A to są zupełnie inne rzeczy. Może oczywiście być podatność w sensie, że HSP jest łatwiej stać się nieśmiałym, ale nie jest to jak on napisał "determinujące". Nie jest skazany na bycie nieśmiałym i wycofanym, tyle, że może być mu trudniej się przełamać, bo jest nadwrażliwy. Ale to nie znaczy, że się nie da, że jest na to skazany i musi tak być.

Pewność siebie to jest też akceptacja samego siebie, że jest się takim, a nie porównywanie się do ekstrawertyków, czy osób nie bedących HSP. Dopiero można z tego punktu startować i próbować niektóre swoje zachowania, i myślenie zmienić. Ale nie z myślą, że zmienić się muszę, bo coś jest ze mną z gruntu źle, to zmienię się w kogoś innego, tylko zmieniać NIEKTÓRE sprawy i to dlatego, że chcę się rozwijać, chcę być szczęśliwszy, że chcę być też skuteczniejszy w moich działaniach w życiu (np. znaleźć partnerkę).

Problem też może być w tym, że emocje same w sobie są OK, ale już np. wyżywanie się na kimś - nie. Ja tam potrafię zrozumieć emocje u ludzi i nie odrzuca mnie, że np. ktoś ujawnia powiedzmy lęk, czy zdenerwowanie (nawet trzeba być na to przygotowanym jak sie z kimś idzie na pierwszą randkę, bo to normalne odczucia, prawie każdy jest bardziej czy mniej zakłopotany i spięty smile ) Ale już takie coś, że ktoś np. ma zły humor, to nie odzywa sie do mnie - to takiego czegoś nie cierpię. Np. taka sytuacja. Umawiasz się z koleżanką, czekasz na nią, ale ona nie przychodzi. Bo ma akurat napad złego humoru i z tego powodu się nie raczy nawet odezwać. Dopiero odezywa sie na drugi dzień i usprawiedliwia swoje zachowanie silnymi emocjami. Ale, emocje nie są przecież usprawiedliwieniem, żeby kogoś źle traktować. Więc dla mnie to jest przykład właśnie "wyżywania się" na otoczeniu.
Tak że to nie emocje same w sobie są problemem, ale to, co człowiek z nimi zrobi. Jak sam sobie poradzi z nimi, a nie będzie walił w innych i wyżywał złego nastroju - to jest wszystko w porządku.

16

Odp: Osoby HSP
Koczek napisał/a:

(...) Czyli napisał, że nie osiągnie cech ekstrawertyków i to go boli (...)

Hm... . Faktycznie, niektórzy wielce ubolewają nad tym, że nie mają dość władzy, by zmienić coś, co jest niezmienne (do pokornych tych osób zaliczyć nie sposób). Można też zaakceptować rzeczywistość i pomyśleć, co można zrobić, by mając te niezmienne cechy być szczęśliwym.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

17

Odp: Osoby HSP

No niestety tu leży problem. I Koczek ma racje. Chce się zmienić bo siebie nie akceptuje i najchetniej bym byl kimś zupełnie innym.
Tak samo nie akceptuje rzeczywistosci bo cieżko jest coś zaakceptować gdy głównym źródłem problemu jestem ja sam.
Chyba bez terapi sie nie obejdzie.

18

Odp: Osoby HSP

Proponuję byś zaczął od prostej rzeczy, od zaprzestania zastanawiania się nad tym, czy jest łatwe czy trudne. Szkoda tracić energię, którą możesz zużytkować w bardziej efektywny sposób.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

19 Ostatnio edytowany przez Amethis (2017-11-01 22:55:28)

Odp: Osoby HSP
robert.w napisał/a:

No niestety tu leży problem. I Koczek ma racje. Chce się zmienić bo siebie nie akceptuje i najchetniej bym byl kimś zupełnie innym.
Tak samo nie akceptuje rzeczywistosci bo cieżko jest coś zaakceptować gdy głównym źródłem problemu jestem ja sam.
Chyba bez terapi sie nie obejdzie.


Głównym źródłem problemu jest według mnie to, że poczucie wartości opierasz na czynnikach z zewnątrz, dopóki ta droga będziesz szedł, nie znajdziesz siebie, ani swojego miejsca,
Co Ci z naśladownictwa, co Ci z nazwania kim jesteś, skoro
Nie akceptujesz siebie,

Odrzucasz sam siebie, odrzucasz zaprzeczasz swojemu naturalnemu potencjałowi jaki w Tobie drzemie,

Ujezdzij nadwrażliwość, będzie wrażliwość

Jak tu ktoś zauważył słusznie, masz do dyspozycji atuty, o których chyba wartości jeszcze nie wiesz

Zawsze możesz być męską, nic nie czującą do przynieś wynieś,  czasem za pozwoleniem i późniejszą skrucha odreagowującą, marionetką udająca i czująca się jak facet

A co to facet jest, gdy wzorców brak, smile

Teraz to już prawie same, babo chłopy, i chłopi baby wink

Najlepiej bądź sobą, super sprawa wink

Żeby to rozwijać, w miarę sprawnie potrzeba ludzi/otoczenia o podobnych predyspozycjach

Przecież nikt poza Tobą nie nakazuje Ci "wchodzić między kruki, i krakac jak one"

Szkoda czasu na użalania smile nie bądź przyslowiowa "baba" wink

"Wędrowcze, droga przepadła; trzeba ją idąc, odkrywać"
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

20

Odp: Osoby HSP

Tak. Odkryłem to dawno. Jestem zewnątrzsterowny. Ciężka sprawa. 
Tylko jak siebie zaakceptować?
Wydaje mi się, że trzeba coś w sobie polubić.
Ale co w przypadku jak nie ma czegoś takiego.
A przynajmniej ja nie widze. Każdy aspekt mojej osoby uważam za wade.
Chcialbym być zimnym wielkim skurrr..... żeby ludzie się mnie conajmniej bali. Bo teraz w wiekszości nie traktuja mnie poważnie.

21

Odp: Osoby HSP

Ciężka sprawa, trudna sprawa, it.p.. Rozumiem, że na nic rady, bo jakiś czas temu podjąłeś decyzję i jej się trzymasz. Tymczasem nie ma nikogo, kto zrobiłby 'pstryk', w wyniku którego zmienisz swoje myślenie. Zmiana sposobu myślenia, czy tego chcesz czy nie, wymaga pracy, w tym wypadku Twojej.



Mało kto (jeśli w ogóle ktoś) traktuje poważnie osobę, która gada, i gada, i gada o tym, co chciałaby, i na gadaniu poprzestaje.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

22 Ostatnio edytowany przez Amethis (2017-11-02 09:32:14)

Odp: Osoby HSP
robert.w napisał/a:

Tylko jak siebie zaakceptować?
Wydaje mi się, że trzeba coś w sobie polubić.
Ale co w przypadku jak nie ma czegoś takiego.
A przynajmniej ja nie widze. Każdy aspekt mojej osoby uważam za wade.

Wielokropek napisał/a:

niektórzy wielce ubolewają nad tym, że nie mają dość władzy, by zmienić coś, co jest niezmienne (do pokornych tych osób zaliczyć nie sposób). Można też zaakceptować rzeczywistość i pomyśleć, co można zrobić, by mając te niezmienne cechy być szczęśliwym.

robert.w napisał/a:

Chcialbym być zimnym wielkim skurrr..... żeby ludzie się mnie conajmniej bali. Bo teraz w wiekszości nie traktuja mnie poważnie.

nie myl pokory z upokorzeniem wink

mówi się że każda droga dobra jest, ważne aby stawiać kroki
stojąc w miejscu się człowiek cofa

może warto na początek, rozdzielić wyobrażenia od rzeczywistych spraw, które kierują Twoim myśleniem wink

mówią chcesz zmienić siebie, zmień myślenie
łatwiejszych wydaje się zaakceptowanie siebie, gdy się człowiek lepiej pozna

Dobrego Dziś

edit.
taki drogowskaz wink

"Jeżeli więc coś nam przeszkadza, wstrzymuje nas albo rozprasza, nigdy nie wińmy innych, lecz siebie samych, to znaczy nasze myśli.
Oskarżanie innych o własne niepowodzenia oznacza potrzebę edukacji, oskarżanie siebie oznacza, że edukacja się zaczęła, nieoskarżanie ani siebie, ani innych pokazuje, że edukacja jest zakończona"
~Epiktet

"Wędrowcze, droga przepadła; trzeba ją idąc, odkrywać"
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

23

Odp: Osoby HSP

Czytam ten watek od wczoraj i sie zastanawiam, czy sie wypowiedziec czy nie..bo wiele bylo juz tutaj osob, ktore niby powaznie podchodza do zmiany siebie itd, a potem sie okazuje, ze jednak chodzilo tylko o np. pomarudzenie, jakie to kobiety niedobre sa albo co w ten desen.

robert.w napisał/a:

Tak. Odkryłem to dawno. Jestem zewnątrzsterowny. Ciężka sprawa. 
Tylko jak siebie zaakceptować?
.

Wielu ludzi jest zawnatrzsterownych, ale to mozna zmienic, jesli sie chce. Nie dzis pewnie, i nie jutro, ale mozna.

24 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2017-11-02 10:00:02)

Odp: Osoby HSP
Amethis napisał/a:

(...) mówi się że każda droga dobra jest, ważne aby stawiać kroki
stojąc w miejscu się człowiek cofa (...)

Tyle tylko, że niektórym to stanie w miejscu odpowiada. smile

(...) może warto na początek, rozdzielić wyobrażenia od rzeczywistych spraw, które kierują Twoim myśleniem wink (...)

Warto. Warunkiem jest podjęcie decyzji o wędrówce, nie zaś o dalszym staniu.

(...) mówią chcesz zmienić siebie, zmień myślenie
łatwiejszych wydaje się zaakceptowanie siebie, gdy się człowiek lepiej pozna (...)

Poznanie i zaakceptowanie siebie wymaga poradzenia sobie z różnymi, skrzętnie nawet przed sobą skrywanymi, uczuciami. smile
Zaakceptowanie siebie to... zmiana myślenia o sobie.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

25 Ostatnio edytowany przez Amethis (2017-11-02 10:27:29)

Odp: Osoby HSP
Benita72 napisał/a:

Czytam ten watek od wczoraj i sie zastanawiam, czy sie wypowiedziec czy nie..bo wiele bylo juz tutaj osob, ktore niby powaznie podchodza do zmiany siebie itd, a potem sie okazuje, ze jednak chodzilo tylko o np. pomarudzenie, jakie to kobiety niedobre sa albo co w ten desen.

nie marudźmy zatem już wink smile


Wielokropek napisał/a:
Amethis napisał/a:

(...) mówią chcesz zmienić siebie, zmień myślenie
łatwiejszych wydaje się zaakceptowanie siebie, gdy się człowiek lepiej pozna (...)

Poznanie i zaakceptowanie siebie wymaga poradzenia sobie z różnymi, skrzętnie nawet przed sobą skrywanymi, uczuciami. smile
Zaakceptowanie siebie to... zmiana myślenia o sobie.

to tutaj raczej, ze skrzętnym ukrywaniem raczej nie problem, wszystko na wierzchu, wzmocnione w dodatku
wink

"Wędrowcze, droga przepadła; trzeba ją idąc, odkrywać"
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

26

Odp: Osoby HSP

To, że my "widzimy" część uczuć autora (także do samego siebie) nie oznacza, że on jest ich świadomy. A świadomość ta nie jest równoznaczna z decyzją o poradzeniu sobie z nimi.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

27

Odp: Osoby HSP
Wielokropek napisał/a:

Ciężka sprawa, trudna sprawa, it.p.. Rozumiem, że na nic rady, bo jakiś czas temu podjąłeś decyzję i jej się trzymasz. Tymczasem nie ma nikogo, kto zrobiłby 'pstryk', w wyniku którego zmienisz swoje myślenie. Zmiana sposobu myślenia, czy tego chcesz czy nie, wymaga pracy, w tym wypadku Twojej.



Mało kto (jeśli w ogóle ktoś) traktuje poważnie osobę, która gada, i gada, i gada o tym, co chciałaby, i na gadaniu poprzestaje.


Kurcze zaraz mnie zjedziecie. Nie jest tak, że tylko narzekam. I nic z tym nie robię. Naprawde staram się zmienić coś, cokolwiek by ta moja głowa trochę inaczej zaczęła funkcjonować. Wiele razy próbowałem np wyrzucać pesymistyczne myśli. I fajnie działało do czasu. Trafiła się myśl, której nie mogę przeskoczyć. I od razu stwierdzam , że to nie ma sensu. I staram sobie wutłumaczyć, że to tylko potknięcie, że dalej moge się starać.   I nigdy tego nie robie. Nie dąże do celów a unikam porażek. Tak niestety wygląda moje życie.
Funkcjonuje w nim całkiem spoko. Pracuje. Mam znajomych, rodzine. Ale np nie potrafię znaleźć czegokolwiek bym poczuł sie szczęśliwy. Nawet ciężko by mi było wymyślić coś takiego. Oprócz faktu że urodziłbym się kimś innym.
Nie wiem czy wiecie co to jest fuzja złudzeń.
Jest to zlewanie realnych rzeczy, faktów, ludzi itp z wyobraźnia, filmem, książką. I wtedy dobrze się czuje. Wyobrażam siebie jako kogoś zupełnie innego lub z innymi przymiotami. Uciekam od tego świata w wyobraźnie.
Wydaje mi się, że to może mieć związek z tym że jestem dda. I uciekalem w wyobraźnie od sytuacji w domu. Z tym uciekaniem w myśli mam od kiedy pamietam.
Na to wczoraj wpadłem, przy wieczornym spacerze.

28

Odp: Osoby HSP

Jesli odkryles w sobie cechy DDA, zachecam Cie do udzialu w mitingach - mne np bardzo duzo dają, w kazdym wiekszym miescie sa takowe. Program 12 krokow, itd.

29

Odp: Osoby HSP

Kanibalem nie jestem, a napisałam swe posty, bo poprosiłeś o opinie, a ja w tę prośbę uwierzyłam (i po raz kolejny nabrałam się).


A propos 'starania się'. Nie staraj się, rób i zrób albo zaakceptuj stan rzeczy. Kiedyś zrozumiałam, że za każdym razem, gdy starałam się wyprasować rzeczy nie brałam żelazka do ręki; byłam jednak bardzo dumna z tego "starania się".


Od niemal początku wątku przewija się problem podjęcia przez Ciebie terapii, gdy samodzielne sposoby zaradzeniu problemów nie przynoszą efektów. Poszukałeś terapeuty? Umówiłeś pierwsze spotkanie?






Co mogłam, zrobiłam, reszta należy do Ciebie. smile

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

30 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2017-11-02 19:38:10)

Odp: Osoby HSP
robert.w napisał/a:

Przez cały dzień odbieram setki bodźców, takich jakich inni nie odbierają. Np. gdy ktoś do mnie coś powie nie analizuje tego tylko pod względem zawartej informacji, ale od razu wiem jakie emocje towarzyszą tej osobie w chwili gdy to mówi. Te emocje udzielają się mnie przez co np wpadam w straszny nastrój, jeśli są to emocje negatywne.
Niestety nie mogę być oparciem dla kobiety bo sam często potrzebuje oparcia. I kółko się zamyka.
Najbardziej boli to, że nie chciałem taki być, nie prosiłem o to, chętnie bym się z kimś zamienił i nie jest to moja wina a mimo to płacę za to swoim szczęściem, a raczej nieszczęściem.

Zastanawia mnie, jak to jest z twoim odbiorem nazwijmy to "bodźców" że świata zewnętrznego. W twoich postach jest duźy nacisk i ukłon w stronę emocji negatywnych, które uprzykrzają ci życie. Dlatego i teresuje mnie, czy twoja "nadwrażliwość" dotyczy tylko zabarwionych negatywnie "bodźców", czy "zarażasz' się także radością i euforią.
Druga możliwość jest taka, że jesteś jakby neprawidłwo wyskalowany, co oznacza, że silniej odbierasz i reagujesz na negatywne "bodźce", w związku z czym cierpisz a pozytywnych emocji raczej nie przeżywasz.
Czy mógłbyś napisać jak ty TO czujesz?

31

Odp: Osoby HSP
summerka88 napisał/a:
robert.w napisał/a:

Przez cały dzień odbieram setki bodźców, takich jakich inni nie odbierają. Np. gdy ktoś do mnie coś powie nie analizuje tego tylko pod względem zawartej informacji, ale od razu wiem jakie emocje towarzyszą tej osobie w chwili gdy to mówi. Te emocje udzielają się mnie przez co np wpadam w straszny nastrój, jeśli są to emocje negatywne.
Niestety nie mogę być oparciem dla kobiety bo sam często potrzebuje oparcia. I kółko się zamyka.
Najbardziej boli to, że nie chciałem taki być, nie prosiłem o to, chętnie bym się z kimś zamienił i nie jest to moja wina a mimo to płacę za to swoim szczęściem, a raczej nieszczęściem.

Zastanawia mnie, jak to jest z twoim odbiorem nazwijmy to "bodźców" że świata zewnętrznego. W twoich postach jest duźy nacisk i ukłon w stronę emocji negatywnych, które uprzykrzają ci życie. Dlatego i teresuje mnie, czy twoja "nadwrażliwość" dotyczy tylko zabarwionych negatywnie "bodźców", czy "zarażasz' się także radością i euforią.
Druga możliwość jest taka, że jesteś jakby neprawidłwo wyskalowany, co oznacza, że silniej odbierasz i reagujesz na negatywne "bodźce", w związku z czym cierpisz a pozytywnych emocji raczej nie przeżywasz.
Czy mógłbyś napisać jak ty TO czujesz?

Tak. Zgadza się. Silniej odbieram bodźce negatywne. Te pozytywne mniej lub  wogóle.

32 Ostatnio edytowany przez Amethis (2017-11-08 09:27:19)

Odp: Osoby HSP
robert.w napisał/a:

Silniej odbieram bodźce negatywne. Te pozytywne mniej lub  wogóle.

"Jestem bowiem świadom, że we mnie, to jest w moim ciele, nie mieszka dobro; bo łatwo przychodzi mi chcieć tego, co dobre, ale wykonać - nie.
Nie czynię bowiem dobra, którego chcę, ale czynię to zło, którego nie chcę."

wiele lat negowałem, bez refleksji teksty które już dawno niosły rozwiązania

dla jasności nie jestem nawiedzonym ...., pierwotna psychologia i baza reszty nauk, byle to ślepa wiara nie była wink

w wątku już masz wszystkie podpowiedzi, co do kierunków działania, bo o DZIAŁANIE się rozbiega

kwestia czy "z głową" czy " bez głowy" wink tongue

"Wędrowcze, droga przepadła; trzeba ją idąc, odkrywać"
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

33

Odp: Osoby HSP

Sam jestem HSP, i jestem facetem. HSP to elita gatunku, więc możesz się cieszyć, że należysz do tej grupy ludzi.  Wszyscy wybitni naukowcy, artyści, należeli, należą do tej grupy.  Ma to też swoje wady, jak chociaż, wspomniałeś, większa podatność na nieśmiałość, lękliwość, ale ktoś, kto jest HSP, nie znaczy, ze taki będzie. Ważne są wzorce jakie otrzymuje taka osoba od otoczenia. Wrażliwa jednostka jest bardziej podatna na zranienie w życiu, więc nieodpowiednie czynniki, mogą źle wpłynąć na taką osobę.  Nieśmiałość, niska samooceny, to efekt tego, co otrzymujemy od otoczenia, zwłaszcza wrażliwe osoby.  Sam jestem lękliwy, podatny na nerwice, nieśmiałość, ale to efekt niezbyt dobrych doświadczeń z przeszłości.  W dodatku zauważyłem u siebie już od lat, skłonności masochistyczne, i do uległości względem kobiet. smile Ale to pewnie też jakiś czynnik spowodował, może w dzieciństwie, okresie dojrzewania.  HSP to też plusy, bogate życie wewnętrzne, głębsza analiza, introspekcja, większa świadomość swoich uczuć, samego siebie.  Taka osoba ma większą szansę dojścia do własnych ukrytych konfliktów i ich rozwiązania.

34

Odp: Osoby HSP

Jestem po 2 spotkaniach z terapauta i psychologiem.
Temat HSP i DDA zszedl na dalszy tor. Lekarz stwierdził, że nieźle sobie radzę.
Ale wypłynał temat niezaspokojenia emocjonalnego w dzieciństwie i braku zaangażowania ojca w wychowanie.
Moj brak wzorca meskości i wychowanie przez kontrolującą matke dało mi wiecej cech kobiecych niż meskich.
I to jest racja. Mój tata zaczął sie interesować dziećmi jak byliśmy dorośli.
Wcześniej nie mial czasu. Poza tym sam mówi , że on nie odnajduje sie w rzeczywistości obecnej. I nie wiedzial co robić. Kiedyś też powiedział, że jakby teraz miał decydować to nie miałby dzieci.  Widać, że nie nadąża za postępem. Nigdy nie prowadził rodziny, domu. Zawsze tylko ciężko pracował a potem pracował w domu. On sam ma problem z wyrażaniem uczuć emocji.
W rodzinie jestem jedynym mężczyzna w ciagu 3 pokoleń. Mam 12 sióstr ciotecznych. Dopiero teraz  zaczynają rodzić się chłopcy.
Dziadkow nie znalem. Mam tylko 1 babcię.
Wujkowie to w 90% alkoholicy. Nie miałem skąd czerpać wzorców. I wyszło jak wyszło.
Teraz niestety pozostało mi z tym żyć 
No i niestety kobiecy facet nie znajdzie dla siebie nikogo.
To tak dla ciekawych jak się moje dylematy źakończyły.

35

Odp: Osoby HSP
robert.w napisał/a:
Koczek napisał/a:

Ale czemu przekreśla? Przecież dla innej takiej osoby (kobiety) poznanie Ciebie to moze być wybawienie... Będziecie dla siebie wzajem czuli i delikatni. Pewnie niejedna taka pani by chciała Cię zapoznać smile

Z tego co wiem to kobieta z podobna przypadlościa szuka na partnera przeciwieństwa siebie.
Poza tym,  HSP determinuje cechy potocznie uznawane za mało męskie...



NIEEEE wcale tak nie jest!!
Jestem bardzo silnie HSP i niestety mężczyźni, którzy nie są przynajmniej trochę na skali potwornie mnie męczą. Czuję się przy nich przeciążona, przebodźcowana, no jest to piekielnie trudne.

Generalnie jak ktoś szuka partnerskiego związku - nieopartego na hierarchii - to mu będzie ciężko będąc HSP być z kimś skrajnie odwrotnym, bo jak tu mieć poczucie wspólnoty jak ktoś kompletnie nie rozumie co przeżywasz.

Posty [ 35 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Osoby HSP

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016