studiowanie a wychowywanie dzieci - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » studiowanie a wychowywanie dzieci

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: studiowanie a wychowywanie dzieci

Dziewczyny, zastanawiam sie nad jakąś podyplomówką, bo od kiedy zajmuję się dziećmi, mam wrażenie że się cofam w rozwoju..;) chciałabym się przekwalifikować z totalnego humanisty.. myslalam o kierunkach ekonomicznych, jakiejś rachunkowości może. Ale też ciekawi mnie działka ubezpieczeń. Może wiecie gdzie w Warszawie mogłabym taką podyplomówkę zrobić? Może być jakaś prywatna, ale dobra uczelnia, bo jednak dyplom się też liczy. Dzięki!

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: studiowanie a wychowywanie dzieci

Sorry ale muszę to napisać......bo od kiedy jestem z dziećmi to mam wrażenie że cofam się w rozwoju....
To JEST STRASZNE  co piszesz, bardzo.
Ja byłam 7 lat moimi chłopakami na wychowawczym w domu i uważam to za najpiękniejszy czas w moim i ich życiu.
Można razem poznawać świat, chodzić na spacery, do kina , robić w domu wszystko.....i ten cudny czas...możesz się z nimi uczyć języka obcego....to boskie po prostu.
Pomyśl o tym w ten cudny sposób
Podrawiam

Odp: studiowanie a wychowywanie dzieci

co do tego cofania się w rozwoju też nie rozumiem… w obecnych czasach można czerpać wiele wiedzy z internetu, jeśli ktoś tylko znajdzie sobie jakąś pasje… a studia ekonomiczne to myślę, że warto robić na sgh.

Reklama

4

Odp: studiowanie a wychowywanie dzieci

Studiowanie, gdy ma się dzieci jest teraz prostsze niż kiedyś. Koleżanka ze studiów chodziła na dzienne- synek do żłobka, ona na uczelnię. Miała indywidualny tok studiów, nikomu nie przeszkadzało to, że rzadko chodzi na zajęcia, bo ma dziecko.
Czerpanie wiedzy z internetu nie daje dyplomu, ani kwalifikacji. Można chcieć chodzić na zajęcia, wyjść z domu, spotkać się z ludźmi. Na podyplomówkach zazwyczaj zajęcia są co 2 tygodnie w weekendy, co w tym złego, że się chce się studiować, rozwijać, mając małe dziecko?

5

Odp: studiowanie a wychowywanie dzieci

Dziewczyny, trochę niepotrzebnie naskoczyłyście na autorkę wątku, a ja chyba wiem co ma na myśli smile ze w pewnym momencie rozmowy zaczynają sie ograniczać do zupek, kupek itp. a ona potrzebuje jakiejś stymulacji mózgu, tych częsci, ktore są trochę uśpione. Wcale się nie dziwię. Popatrz sobie za podyplomókami, do nietórych można dołączyc w trakcie trwania semestru, zresztą jescze jest trochę czasu do rozpoczęcia. A może studia mobilne jesli nie mozesz sobie pozwolić na wychodzenie z domu? Wtedy uczysz się jakby przed kompem, no a zaliczenia to już sobie ustalasz.

Reklama
Odp: studiowanie a wychowywanie dzieci

Jeśli nie możesz sobie pozwolić na wychodzenie z domu, a chcesz dalej kontynuować naukę i poszerzać swoją wiedzę, to np. na Vistuli możesz podjąć studia przez internet, co na pewno jest sporym udogodnieniem. Wówczas masz czas zarówno na naukę, jak i opiekę nad swoim dzieckiem smile

7

Odp: studiowanie a wychowywanie dzieci
redwine napisał/a:

Dziewczyny, trochę niepotrzebnie naskoczyłyście na autorkę wątku, a ja chyba wiem co ma na myśli smile ze w pewnym momencie rozmowy zaczynają sie ograniczać do zupek, kupek itp. a ona potrzebuje jakiejś stymulacji mózgu, tych częsci, ktore są trochę uśpione. Wcale się nie dziwię. Popatrz sobie za podyplomókami, do nietórych można dołączyc w trakcie trwania semestru, zresztą jescze jest trochę czasu do rozpoczęcia. A może studia mobilne jesli nie mozesz sobie pozwolić na wychodzenie z domu? Wtedy uczysz się jakby przed kompem, no a zaliczenia to już sobie ustalasz.

Tak, ja tez autorkę tematu biorę w obronę. Dzieci to wspaniała rzecz, ale czasem dla "higieny" umysłowej potrzebna jest odskocznia, zrobienie coś dla siebie, żeby nie zgniuśnieć wink Nie uważam, że jak się ma dzieci to trzeba cały swój świat sprowadzić tylko do nich. Brawo dla autorki, że chce iść na studia!

8

Odp: studiowanie a wychowywanie dzieci

Jezu bez przesady siedzieć 7 lat z dziećmi i uważać, że siedzenie w domu jest boskie? Super, że Tobie to pasowało, ale ja bym zwariowała, więc doskonale rozumiem Autorkę. Tu nie chodzi o to, że siedzenie z dzieckiem jest straszne, tylko o to że ma się zwyczajnie potrzebę odrobiny swobody, poobcowania z dorosłymi, nauczenia czegoś.. nie wszystko jest możliwe do zrobienia z dziećmi. Miłość też musi mieć jakiś rozsądek, dajmy żyć tym dzieciom i sobie smile

Autorko super, że pomyślałaś o takim rozwiązaniu, daj znać co u Ciebie smile

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

9

Odp: studiowanie a wychowywanie dzieci
Madziollka napisał/a:

Sorry ale muszę to napisać......bo od kiedy jestem z dziećmi to mam wrażenie że cofam się w rozwoju....
To JEST STRASZNE  co piszesz, bardzo.
Ja byłam 7 lat moimi chłopakami na wychowawczym w domu i uważam to za najpiękniejszy czas w moim i ich życiu.
Można razem poznawać świat, chodzić na spacery, do kina , robić w domu wszystko.....i ten cudny czas...możesz się z nimi uczyć języka obcego....to boskie po prostu.
Pomyśl o tym w ten cudny sposób
Podrawiam

Ty to lubisz,reszta-nie bardzo.
Tu chodzi o to by regularnie wychodzić do ludzi-czyli pracować,by porozmawiać z kimś o takim samym poziomie intelektualnym,by nie myśleć tylko o jedzeniu dla dzieci,rozrywkach dla dzieci,zabawkach dla dzieci,ciuszkach dla dzieci i zwyczajnie mieć przez parę godzin spokój z odpowidaniem na pytania dzieciaków.
Ja z moją córką byłam 2,5 roku w domu.Bawiłyśmy się Domanem,stosowałam NHN-więc roboty sporo i sporo też satysfakcji.
Ale po tym czasie poczułam,że brak mi kontaktu z moją pracą,ludźmi z pracy,że zwyczajnie potrzebuję tego.Zaczęłam podyplomówkę bo zawsze chciałam ją zrobić.
Ty nie potrzebujesz.Ale nie mierz wszystkich swoją miarą.
Nie każdemu wystarczą spacery,kino z dziećmi czy nauka dzieciaków języka.To straszne,że myślisz,ze wszyscy czują tak jak Ty...

toeamo napisał/a:
Rozbawiłaś mnie. smile Powiedzmy, że stoi za mną kogoś pokrzywdzony na tym forum.

10

Odp: studiowanie a wychowywanie dzieci
mario.abramowicz napisał/a:

co do tego cofania się w rozwoju też nie rozumiem… w obecnych czasach można czerpać wiele wiedzy z internetu, jeśli ktoś tylko znajdzie sobie jakąś pasje… a studia ekonomiczne to myślę, że warto robić na sgh.

Weź przestań z tym czerpaniem wiedzy z internetu.W internecie możesz sobie poczytać jak założyć rolety czy ułozyć panele.
Wiedzy na temat fizjoterapii klinicznej w geriatrii,czy masażu segmentarnego nie weźmiesz z internetu bo tam jest traktowane to bardzo ogólnie.

toeamo napisał/a:
Rozbawiłaś mnie. smile Powiedzmy, że stoi za mną kogoś pokrzywdzony na tym forum.

11

Odp: studiowanie a wychowywanie dzieci

Ja doskonale rozumiem autorke postu. Sama jestem mama 2 dzieci.Mam 38 lat. Jak cofne sie wstecz i przemysle, to byl to super czas.Odchowalam fajne coreczki, dawalam od siebie wszystko by bylo w domu czysto,byl cieply obiad, w weekendy ciasto,fajne swieta,spacery itd. Teraz moje dzieci przechodza w okres zbuntowanych nastolatek i jest ciezko...maja swoje NIE,swoje zdanie,przemyslenia,pyskowki...i zaczynam zalamywac rece-ale wiem,ze to "chwilowe" i to tez szybko minie i bede za tym tez tesknic....Boje sie momentu kiedy dziecy wyleca z gniazda a ja zostane sama-wypalona,bez pasji....Juz tak sie czuje.W ciagu oststnich lat-kiedy widze,ze dzieci daja sobie rade beze mnie rozumiem,ze nic nie trwa wiecznie i jakby mi przybylo sto lat....I coraz czesciej mysle o sobie.Bo to,ze poswiecilam sie rodzinie to fakt...ale co jest tylko dla mnie,co dla mnie zostanie? Moze to przykre ale widze z przykladu mojej mamy,ktora posiwecila sie bezgranicznie rodzinie-teraz jest w domu z tata-nie ma pasji choc to chodzacy talent.Potrafi pieknie malowac, szyc, szydelkowac,dobrze gotuje ....czlowiek o tysiacu talentow ale nigdy sie nie spelniala zawodowo i jest teraz rozzalona ...ze cos stracila...ja nie chce tak zyc a poki co tak to u mnie tez wyglada...dlatego w wieku 38 lat zapisalam sie na studia internetowe Grafike-w Polsce-mieszkam za granica-chce cos zmienic w swoim zyciu.Troche dzialam chaotycznie,na oslep.Tez mam talenty manualne,kocham rysowac,szkicowac,fotografie, tworzyc ale nie potrafie tego sprzedac, oddac światu i wszystkie moje pomysly z kazdym dniem umieraja a boje sie zlych wyborow w zyciu lub,co gorsza tego ze nie zrobie nic konstruktywnego-ze zostanie mi malo satysfakcjonujaca praca.... Ja ma niestety ten problem,ze nie mam sily przebicia, woli walki-z domu rodzinnego wynioslam jakis pesymizm, poddanie sie na poczatku drogi bo " i tak sie nie uda", "nic nie ma sensu"..."jestem jakas niedorobiona i gorsza od innych" ...chce to zmienic, chce nad tym popracowac bo bez wiary w siebie -czlowiek nie dojdzie do niczego-zamknie sie w 4 scianach i bedzie mieszal zupe-chyba,ze kogos to zadawala-to chyle czloa bo sa i takie osoby ....Sprobuje....I wszystkie kobiety,ktore sa matkami,zonami a mimo to wlacza o siebie ,o jakis kawalek tylko dla siebie-pasji,przestrzeni mocno podziwiam i pozdrawiam.To nic zlego.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » studiowanie a wychowywanie dzieci

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2018