Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

Strony Poprzednia 1 8 9 10 11 12 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 343 do 380 z 428 ]

343 Ostatnio edytowany przez Brainless (2017-10-28 20:34:58)

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Makigigi napisał/a:

aaaaa, on to bierze na poważnie big_smile big_smile big_smile

Wątpię, niezrozumienie ironii to raczej przykład intencjonalnego, słabego trollingu.
Rozczarował mnie tym. Miał do wyboru to, albo oburzenie sarkazmem i zażądanie powagi.
Wybrał tę pierwszą opcję, co mnie osobiście, jak napisałem, rozczarowało. Poszedł po najmniejszej linii oporu. Daję mu 3/10. To pewnie taka sama ocena, jaką "wystawia" grubym kobietom poznanym w necie.

I choose not to choose life, I choose something else.

Moje osobiste piekiełko: http://www.netkobiety.pl/t96157.html. Ostrzegam, jest długo i nudno.
Reklama
Zobacz podobne tematy :

344

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Brainless napisał/a:
Makigigi napisał/a:

aaaaa, on to bierze na poważnie big_smile big_smile big_smile

Wątpię, niezrozumienie ironii to raczej przykład intencjonalnego, słabego trollingu.
Rozczarował mnie tym. Miał do wyboru to, albo oburzenie sarkazmem i zażądanie powagi.
Wybrał tę pierwszą opcję, co mnie osobiście, jak napisałem, rozczarowało. Poszedł po najmniejszej linii oporu. Daję mu 3/10. To pewnie taka sama ocena, jaką "wystawia" grubym kobietom poznanym w necie.

Hmmm, możesz mieć rację, Brainless. Co nie zmienia wcale faktu, że niecierpliwie czekam na kolejne odcinki komedii pt. "rwaczrzodkwi - znawca kobiecej psychiki" big_smile

345 Ostatnio edytowany przez infin (2017-10-28 21:23:34)

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

Akurat w kwestii płacenia obie strony nie są święte i tak jak podejście autora jest dziwne, no bo skoro szkoda mu 10 zł to po co się umawiać z dziewczynami, tak i postawa niektórych tutaj pań (np. Iceni czy santapietruszka) również jest miałka i płytka, bo jak ktoś uważa, że facet ma płacić haracz za to, że kobieta ryzykuje stratę czasu, to po co taka kobieta w ogóle chodzi na randki. Jak ktoś ją zaprasza wystarczy odmówić i tyle, czasu na pewno nie straci.

Zasady są proste:
Sytuacja wyjściowa - płaci ten co zaprasza

Sytuacja końcowa - zależnie od tego jak potoczyła się randka:

1. Jeśli randka była udana, płaci facet a najwyżej innym razem w ramach podziękowania/odwdzięczenia kobieta zaprosi gdzieś faceta i zapłaci.

2. Jeśli randka nie była udana*, nie ma chemii, wiesz, że drugiej nie będzie - w dobrym tonie byłoby zapłacić za siebie - w końcu to nie wina faceta, że nie wpadł Ci w oko. A jednak wypadałoby docenić to, że CIę zaprosił, zorganizował spotkanie itd. Warto o tym pamietać - tak chętnie krzyczycie, że to faceci powinny wychodzić z inicjatywą, prawić komplementy czy zapraszać na randki, więc jeśli już na takiego natrafisz, to doceń to, że miał odwagę, podszedł do Ciebie i Cię gdzieś zaprosił.

Wyliczanie, że szkoda 10 zł na nieznaną dziewczynę jest tak samo gburskie i chamskie jak picie/jedzenie za pieniądze faceta, z którym nie masz zamiaru się więcej spotkać*.

* Nie dotyczy, kiedy randka była nieudana z powodu jego chamskiego zachowania etc.

Reklama

346 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2017-10-28 21:57:17)

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

Autor może zrobić to na co ma ochotę , bo to jego pieniądze.

Na pewno są kobiety które liczą na to ,że ktoś za nie zapłaci.
Nie tylko z powodów , że tak by im pasowało.
Ale także dlatego , że nie chcą być na minusie jak ktoś im się nie spodobał.
Ryzyko ponoszą jednak obydwie strony.

Więc choćby nawet tupnęła nogą i rzuciła torbą o ziemie , to to proponuje powiedzieć najwyżej, że dziękujesz za dobry show.
Niech jednak ureguluje rachunek.


Ale są też takie kobiety które nie chcą żeby za nie płacić, płacą za siebie, bo niepotrzebna im jałmużna.
Proponuje spotykać się z tą drugą kategoria.
Rożnica jest odczuwalna.

Jedną z nielicznych zalet głupoty jest to , że nie można nią się zarazić.

347 Ostatnio edytowany przez rwaczkobiet (2017-10-28 21:50:13)

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Bakłarzan napisał/a:

Rwacz, taka hipotetyczna sytuacja. Piękna nieznajoma z którą jedziesz autobusem nie ma drobnych na bilet z automatu i prosi Cię o pożyczkę na kupno biletu. Co robisz? Kupujesz jej ten bilet i każesz zapomnieć o sprawie czy nie kupujesz, olewasz, mówisz, że nie masz, bo to przecież jakaś nieznajoma i co Ciebie to obchodzi, zaraz wyjdzie z autobusu i przecież o Tobie zaraz zapomni.

proste. olewam ja. jak dziewczyna w klubie mnie zapyta czy kupie jej drinka to mam ja za gold diggera ktora pyta co drugiego faceta tam o drinka a potem ich olewa.

z reszta czemu niby mialbym kupic jakiejs nieznajomej cokolwiek. jak jestescie tacy hojni to moze zafundujcie bezdomnym cos, bo oni akurat potrzebuja. i nie maja takiego duzego ego (ktore u kobiet jest tylko dlatego ze maja cos co faceci chca).


Wątpię, niezrozumienie ironii to raczej przykład intencjonalnego, słabego trollingu.
Rozczarował mnie tym. Miał do wyboru to, albo oburzenie sarkazmem i zażądanie powagi.
Wybrał tę pierwszą opcję, co mnie osobiście, jak napisałem, rozczarowało. Poszedł po najmniejszej linii oporu. Daję mu 3/10. To pewnie taka sama ocena, jaką "wystawia" grubym kobietom poznanym w necie.

dla mnie grube to brak dbania o siebie i kazdy facet uwaza tak samo

Reklama

348 Ostatnio edytowany przez Koczek (2017-10-28 22:05:43)

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

Rwaczkobiet, nie wiem, czy Cię to jakoś pocieszy, ale ja mam takie samo zdanie w tym temacie, jak Ty. Tzn. co do tego, co pisałeś na 1 stronie, bo dalej to nie chciało mi się czytać 9 stron, wiec odnoszę się tylko do sedna.
Ja zawsze, jak się umawiałam na randkę, to opcją default było dla mnie "każdy kupuje dla siebie sam". Dopiero jakby facet się upierał, że koniecznie chce on zapłacić, to OK, przecież kłócić się nie będę, ani na siłę mu pieniędzy wpychać smile W każdym innym przypadku jest dla mnie oczywiste, że płacę za siebie sama.
I powiem szczerze, dopiero to forum mi uświadomiło, że jestem najwyraźniej w tym swoim podejściu dziwna jakaś i odbiegająca od normy wink
Natomiast co do informowania z góry, przed spotkaniem, to uważam za kiepski pomysł. Ja bym pewnie pomyślała po takiej wiadomości, że to jakaś osoba małostkowa i myśląca dużo o kwestiach materialnych, skoro od razu, z góry wyskakuje z tematem pieniędzy. Zwłaszcza, że "problem" dotyczy przewidywanej sumy rzędu paru/parunastu zł, co aż tak dużo nie jest, by o tym rozmyślać naprzód... Jest przecież milion innych tematów o których można pogadać, więc jeśli ktoś z góry już myśli na temat tych "10zł", co - być może, bo nawet nie na pewno wink - wydać by musiał na kawę, na spotkaniu mającym się odbyć za parę dni... to nie świadczy jakoś wg mnie za dobrze o kierunku jego przemyśleń wink Uważam więc, że jeśli chcesz o tym jakoś z góry uprzedzić, to lepiej, jakbyś o tym powiedział dopiero przy okazji rozmowy o wyborze knajpy, niż tak z głupia frant wyskakiwał. Może już nawet podczas spotkania, kiedy będzie bardziej naturalna po temu okazja? Wtedy, w czasie zastanawiania się nad wyborem knajpy, zapytać możesz coś w rodzaju : "czy ta kawiarnia będzie dobra dla ciebie, bo jest tam trochę drogo, to nie wiem czy nie wolisz może poszukać tańszej?" albo nawet wprost "nie wiem na ile pozwalają twoje finanse, wolisz iść na kawę do centrum, czy trochę taniej coś poszukamy?" Wtedy sugerujesz jasno, że każdy płaci za siebie. A jest to wg mnie dobry moment na rozmowę o tym, bo wybór miejsca w oczywisty sposób wiąże się z tematem wydatków. Więc nie wychodzisz na osobę, która myśli o pieniądzach non stop i na wiele dni naprzód, tylko jakoś bardziej naturalnie to wychodzi. Lub ewentualnie, pogadajcie już wcześniej o wyborze kawiarni przez neta/telefon i wtedy coś w tym stylu rzuć. Ja osobiście bym się nie obraziła, jakby facet tak zapytał i byśmy razem pomyśleli gdzie iść, żeby nie było bardzo drogo. Choć jak już idę na randkę, to jestem zwykle przygotowana finansowo, żeby mieć choć te 20zł, a za tyle się raczej kupi kawę nawet w droższym lokalu. Ale bym też nie miała za złe komuś, że myśli o oszczędności, bo sama też nie śpię na forsie, więc akurat ja bym to odebrała naturalnie i nie jakoś źle, jako osoba przyzwyczajona do oszczędzania. Choć różni są ludzie, wiadomo, różne są i kobiety, więc inna może sobie pomyśleć tak: "o, jaki skąpy facet, że nie chce mi postawić kawy". Ale też zastanawiać się nad tym z góry może nie ma dużego sensu, bo zawsze sobie ktoś może coś złego o nas pomyśleć, nie zawsze mamy wpływ co ktoś wywnioskuje z naszego zachowania. Kiedyś mnie na przykład zszokował jeden pan, co pisał tu na forum, że jak dziewczyna przyjdzie na randkę z nim w spodniach, a nie spódnicy, to wg niego znaczy, że ona go nie szanuje big_smile Bo powinna przyjść na galowo i tym pokazać owemu panu, jak bardzo się stara o jego względy wink Więc jak widać, nawet z takiego głupiego szczegółu jak ubranie sobie ktoś może coś negatywnego wyciągnąć o kimś... Oczywiście na pierwszym spotkaniu każdy stara się coś wywnioskować o drugiej osobie, a że informacje mamy szczątkowe, to jest to trudne smile I pewnie temu ludzie się posuwają do śmiesznych pomysłów, żeby wnioskować o czyimś zaangażowaniu, czy charakterze z jakiegoś jednego szczegółu, który tak na prawdę może wynikać z tysiąca różnych przyczyn... Tak że uważam, że nie ma się co tym przejmować, czy taka kobieta pomyśli sobie coś złego. No najwyżej. Równie dobrze może pomyśleć coś złego z innego powodu. Np. facet będzie miał nie takie buty, albo powie coś nie po jej myśli. To się nigdy nie wie, co ktoś sobie dopowie, albo jak zinterpretuje pewne zachowania. I trzeba to przyjąć do wiadomości, że nie z każdą kobietą, co byś chciał, się umówisz i nie każda da Ci szanse, i nie z każdą będzie Ci po drodze, jak to się mówi. Jak ona nie będzie chciała się spotkać, albo się obrazi już po spotkaniu - to cóż, takie jest życie, bierz to na klatę, a nie marudź, że świat jest zły wink
A ogółem ja myślę, że do odważnych świat nalezy i nie warto z góry się tym martwić jak nas kto odbierze, lepiej być sobą i po prostu naturalnym, niż starać dopasować do cudzych oczekiwań. Jedne osoby nas nie będą akceptować, ale znajdą się też takie, które ocenią dobrze i może też bardziej całościowo, niż przez jakąś jedną sytuację, czy jakiś jeden szczegół. Chociaż też prawda, że jest to częste, takie ocenianie kogoś kategorycznie a pochopnie, choć mało się wie o tej osobie i też wciskanie jej własnego sposobu myślenia (np. "facet nie chce za mnie zapłacić = skąpy/nie zależy mu", albo "kobieta przyszła w spodniach = nie stara się/nie ma dla mnie szacunku"). A to nie jest takie proste, że jedno zachowanie wynika zawsze z jednej rzeczy, i to tej, co ktoś sobie wymyślił. Przykładowo dla mnie facet, co chce rachunek podzielić fifty-fifty nie jest skąpy, czy dziwny, a normalny. A spodnie lubię nosić, bo są wygodne, użyteczne i ciepłe, a nie robię tego w celu okazywania komuś moimi spodniami szacunku czy jego braku (śmiesznie to dla mnie brzmi nawet, taki pomysł wink ) Więc jak widać, dla jednej osoby ta sama rzecz wydaje się świadczyć o czymś, a dla drugiej zupełnie nie. Niestety dla danej osoby często wydaje się to "oczywiste" i w ten sposób skreśla już kogoś, nie rozumiejąc jego motywów, a uważając je za jakoś uwłaczające dla siebie, czy dla niego.
Tak że wiesz, jak nie chcesz płacić za kogoś, to jak dla mnie OK, ale się umawiaj z podobnie myślącymi osobami po prostu. Tylko nie rob też z tego problemu jakiegoś, bo nawet i te podobnie myślące mogą uciekać, jeśli na samym poczatku znajomości, z głupia frant wyskoczysz z tematem pieniędzy, jakby to był jakiś wielki problem. Pomyślą, że tylko na kasie Ci zależy. Musisz to w odpowiednim momencie wyartykułować, żeby nie robić wkoło tego sztucznego zamieszania. Co innego jest to powiedzieć przy okazji już rozmowy związanej w jakiś sposób z tym, a co innego mówić ot tak. Kobieta przed randką chce myśleć o czymś przyjemnym, a nie o opłatach w knajpie wink

349

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

Hipotetyczna sytuacja : jakaś całkiem niezła laska podchodzi w klubie do rwaczarzodkwi i mówi: "hej słodki, postawisz mi drinka?", a on na to "spadaj na szczaw, materialistyczna suko, nie naciągniesz mnie na kasę!".
To dlatego ciągle jeszcze nie zaliczył big_smile

350

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Makigigi napisał/a:

Hipotetyczna sytuacja : jakaś całkiem niezła laska podchodzi w klubie do rwaczarzodkwi i mówi: "hej słodki, postawisz mi drinka?", a on na to "spadaj na szczaw, materialistyczna suko, nie naciągniesz mnie na kasę!".
To dlatego ciągle jeszcze nie zaliczył big_smile

Oooo... jesteś boska z tym werdyktem smile smile Jak Mike Tyson nokautujesz.

Nie zawsze możemy żyć z tymi, których kochamy. Szczęściem jest kochać tych, z którymi żyjemy. Nieprawda, że można kochać tylko jedną.

351

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

Cały ten problem dotycz raczej wyłącznie masowych randek online/innych obsesyjnych podrywaczy. Może też trochę postępu technologicznego i nie doganiających go zmian kulturowych. W końcu na ile randek w roku umawiał się wasz ojciec albo dziadek?

Swoją drogą to
Czytałem jeden temat, właśnie o randkach z netu, i pada tam gdzieś przykład forumowiczki (?) która się umówiła na kilka tysięcy randek w ciągu kilku lat. Hmmm...
Potraktujmy to 100% poważnie. Taki eksperyment. Załóżmy, że możemy spokojnie się umówić na 1 randkę dziennie. 360 na rok. Zakładając dalej, że faceta zaprasza == facet płaci wink to mamy, lekko licząc 10000 PLNów rocznie. Za 360 jednorazowych spotkań na kawę.

352

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Znerx napisał/a:

Cały ten problem dotycz raczej wyłącznie masowych randek online/innych obsesyjnych podrywaczy. Może też trochę postępu technologicznego i nie doganiających go zmian kulturowych. W końcu na ile randek w roku umawiał się wasz ojciec albo dziadek?

Swoją drogą to
Czytałem jeden temat, właśnie o randkach z netu, i pada tam gdzieś przykład forumowiczki (?) która się umówiła na kilka tysięcy randek w ciągu kilku lat. Hmmm...
Potraktujmy to 100% poważnie. Taki eksperyment. Załóżmy, że możemy spokojnie się umówić na 1 randkę dziennie. 360 na rok. Zakładając dalej, że faceta zaprasza == facet płaci wink to mamy, lekko licząc 10000 PLNów rocznie. Za 360 jednorazowych spotkań na kawę.

No tak jak ktos umowi sie na tyle randek to tak jest :-D No ale i tak musialby miec duzo wolnego czasu i musialoby mu sie mocno nudzic ze mimo roznych obowiazkow i hobby codziennie umawialby sie na randke.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

353

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

Nie wiedziałem, że kawa w knajpie kosztuje 30 zł yikes
Za tyle to ja kupuję całą paczkę zmielonej do domu i jeszcze reszta zostaje...

I choose not to choose life, I choose something else.

Moje osobiste piekiełko: http://www.netkobiety.pl/t96157.html. Ostrzegam, jest długo i nudno.

354 Ostatnio edytowany przez mallwusia (2017-10-29 00:47:37)

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
rwaczkobiet napisał/a:

Mam 25 lat (facet) i troche randek wyciagam z internetu. Z tym ze pisze do ok 50 dziewczyn i moze 5 sie zgodzi. Nie przeszkadza mi to bo wklejam im te same wiadomosci z notatnika zeby nie marnowac czasu. Szczerze to z tych 50 dziewczyn (ktore mi dobralo) skoro 5 sie zgodzi na randke to znaczy ze pozostale 45 sie dobralo dla picu, walidacji, albo ma kogos. Nie dziwie sie innym facetom ze tak narzekaja na randki z internetu. 90% kobiet tam dobiera sie z facetami owszem ale sie z nimi nie spotykaja.

I nie mowcie ze slabe pisze wiadomosci do nich, bo ostatnio poprawilem i na prawde az sie prawie uzaleznilem od tego ile dziewczyn sie zgodzilo na randke (byl to dla mnie szok).

Podejrzewam ze tak samo 90% dziewczyn tam jest uzaleznione od walidacji facetow. No ale co zrobisz? Tez mi ta kwestia przeszkadzala, ale od kiedy popracowalem nad zdj i tym co pisze (wklejam) to moge miec 3 randki w ten sam dzien nawet.

Ale kolejna rzecz ktora jest nieunikniona, ja siebie cenie na jakies 7/10, to te dziewczyny ktore sie spotykam zazwyczaj sa ok 5/10 max w skali atrakcyjnosci. Po prostu od ilosci opcji czekaja na ksiecia, i dla nich tym ksieciem jestem ja, a dla kobiety o wygladzie 7/10 , tym ksieciem bedzie ktos 10/10.

Chociaz prawdopodobnie ta skala jest troche bardziej porypana, i dla wiekszosci kobiet o wygladzie 5/10 i ponizej/powyzej to tym ksieciem z ktorym chetnie sie spotkaja bedzie ktos 10/10, a reszte oleja


Nie lubisz marnować dla dziewczyn CZASU.
Nie lubisz marnować dla nich PIENIĘDZY.
Umawiasz się przypadkowo, z tymi, które ci odpiszą, stawiając na ilość, a nie jakość tych randek.

Wiesz co, nie zmieniaj swojej strategii i nie płać za randki, wysyłaj im prosty komunikat, że same za siebie będą płacić - przynajmniej większość od razu zrezygnuje i będą mogły w tym czasie spotkać się z kimś, kto do randkowania dorósł.


ZASADA savoir vivre jest taka, że kto zaprasza, ten płaci. Skoro uważasz, że kobieta powinna zapłacić, to czekaj w takim razie na taką, która pierwsza zaprosi ciebie wink

355 Ostatnio edytowany przez zabpth (2017-10-29 09:02:06)

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

Kurde, poczytalnym ze dwie pierwsze strony a dalej mi się nie chciało, ale widzę że gdzieś po drodze była dobra beka, może nadrobię
@rwaczukobiet, ja rozumiem trochę Twój punkt widzenia, ale bez względu na to kto ma rację, i czy jest to sprawiedliwe czy nie, to po prostu tak jest i tyle.
To w naszej kulturze tkwi bardzo mocno, dekady miną zanim to się zmieni, takiego postępowania nauczone są kobiety ale również i my faceci.
Mimo że w jakimś stopniu podzielam Twój pogląd, to mimo wszystko sam mam wryty taki skrypt postępowania, że za kobietę się płaci, a zwłaszcza na początku i choć jak pisałem że w jakimś podzielam twoje zdanie, to i tak zwyczajnie głupio bym się czuł żeby zaproponować formę że każdy za siebie.
Czy Ci się to podoba czy nie, czy jest sprawiedliwe czy nie, to tak po prostu już jest. Nikt nigdy nie mówił że życie jest sprawiedliwe. Dymani jesteśmy na każdym kroku, przez pracodawców, przez państwo, ale co to zmienia, każdy pracuje i płaci podatki czy chce czy nie.
Jak koniecznie chcesz iść pod prąd to idź, ale będzie Ci trudniej. Może zamiast na ilość postaw na jakoś, jest to rozwiązanie.
Jak już musisz wydać te 10 zeta na kawę, to postaraj się żeby była okazja rewanżu.
Jak randka będzie fajna, to nawet lepiej wydać więcej, wykosztować się, jak laska będzie normalna, to będzie czuła się zobowiązana.
Pomyśl tak.
Ty płacisz za kawę/drinka/obiad/cokolwiek na początku, laska płaci później... zbliżeniowo, ale przecież w skrócie o to w tym chodzi.
Pozdrawiam

356 Ostatnio edytowany przez cataga (2017-10-29 09:28:26)

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

''Rwacz kobiet'' wziął to na powaznie:D:D:D  , Brainless.
Znerx, Gary- dokładnie!!!
mallwusia , racja.
Pan jest po prostu cwaniakiem, ktory " rwie '' "gorszy sort " kobiet z netu, bo ma nadzieje, że te biedne " szaremyszki", na sam jego widok  rozsuną przed nim nogi, a on sobie " za darmoche" pokorzysta...   
''Po prostu od ilosci opcji czekaja na ksiecia, i dla nich tym ksieciem jestem ja, a dla kobiety o wygladzie 7/10''

HEHEHE:D:D Ksiązę się znalazł!
Raczej zbuk.




I zonk, bo nie idzie po jego mysli.... te szare myszki  myslą, w przeciwienstwie do blondsuperlal, że mają prawo oczekiwac chocby kultury osobistej, a u rwacza jej za grosz....A rwacz mysli,że szaremyszki powinny mu byc wdzięczne, że w swej łaskawości raczył się z nimi umówić- więc dla niego jasne,ze za jego towarzystwo powinny płacic.  No i niewazne, jaka jest ta dziewcyna, przecie, - bo zaqwsze bedzie kolejna. A,że pan strzela na oślep... 
I tak oto pan Rwacz okazał sie, jak to mawiały nasze babki, żigolakiem...

357

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
zabpth napisał/a:

Jak randka będzie fajna, to nawet lepiej wydać więcej, wykosztować się, jak laska będzie normalna, to będzie czuła się zobowiązana.

Nigdy tak nie robię, bo to oszukiwanie samego siebie. Robić coś niby bezinteresownie, a potem liczyć tak naprawdę na rewanż? Powiem więcej - pewna siebie, ze zdrowym poczuciem własnej wartości laska, nigdy nie będzie czuła się zobowiązana.

358

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

Dobrą teorię ma ten co ma dziewczynę, dziewczyny... I dużo seksu.

Mnie to nie dotyczy, bo mam inny świat, ale rwacza i jego kolegów, którzy są wolni owszem.

Nie zawsze możemy żyć z tymi, których kochamy. Szczęściem jest kochać tych, z którymi żyjemy. Nieprawda, że można kochać tylko jedną.

359

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Gary napisał/a:

Mnie to nie dotyczy, bo mam inny świat,

Ja też mam:
https://www.atticus.pl/okladki/9000/8640d.jpg

I choose not to choose life, I choose something else.

Moje osobiste piekiełko: http://www.netkobiety.pl/t96157.html. Ostrzegam, jest długo i nudno.

360 Ostatnio edytowany przez zabpth (2017-10-29 10:29:23)

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
mrbart napisał/a:
zabpth napisał/a:

Jak randka będzie fajna, to nawet lepiej wydać więcej, wykosztować się, jak laska będzie normalna, to będzie czuła się zobowiązana.

Nigdy tak nie robię, bo to oszukiwanie samego siebie. Robić coś niby bezinteresownie, a potem liczyć tak naprawdę na rewanż? Powiem więcej - pewna siebie, ze zdrowym poczuciem własnej wartości laska, nigdy nie będzie czuła się zobowiązana.

To super, ale co z tego.
Ja rozumiem że to @Autor tematu żydzi na kawę, o Twoich poglądach nic nie wiem.
Generalnie pomyślałem że można jedną skrajność zbalansować przeciwstawną skrajnością.
Po zatem wyrwałeś z kontekstu, chodziło mi głównie o zachęcenia @Autora do większej szczodrości, mając w perspektywie płatność zbliżeniową ze strony laski. Jak będzie wszystko ok.
Zresztą to że my stawiamy, a kobiety tego oczekują, to też coś oznacza i z dupy się nie wzięło. Pewne mechanizmy działają samoczynnie i bez znaczenia czy chcesz się oszukiwać czy nie, to statystycznie i tak podniesiesz swoje szanse. Wcale nie musi to być na siłę wciskanie w laskę lodów przegryzanych hot dogiem z żabki. Można subtelniej pokazać pewien potencjał. Jeszcze różnica jest odnośnie tego czego oczekujemy, czy ma być to stała relacja, czy szybkie grzmocenie.
W tym drugim przypadku, zdecydowanie lepiej nie pokazywać się ze strony kogoś kto chętnie płaci i ma zasoby, bo to mocno utrudnia. Najczęściej wtedy laski kodują sobie takiego gościa, jako potencjał na związek, a na niezobowiązujące spotkania już nie. Wyro wydłuża się w czasie a oczekiwania za to się zwiększają.
Pozdrawiam

361 Ostatnio edytowany przez Makigigi (2017-10-29 10:10:21)

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
zabpth napisał/a:

Ja rozumiem że to @Autor tematu żydzi na kawę, o Twoich poglądach nic nie wiem.
Generalnie pomyślałem że można jedną skrajność zbalansować przeciwstawną skrajnością.
Po zatem wyrwałeś z kontekstu, chodziło mi głównie o zachęcenia @Autora do większej szczodrości, mając w perspektywie płatność zbliżeniową ze strony laski. Jak będzie wszystko ok.

Rwacz żydzi nie tylko na kawę. Rwacz ogólnie ma złe zdanie o kobietach, traktuje je przedmiotowo, a do tego jest tak zdesperowany, że pisze do kogo może i stosuje różne akrobacje retoryczne, byle tylko się umówić z kimkolwiek, wszystko jedno z kim. A do tego ma ból zadu, bo na wiadomość ctrl+C, ctrl+V odpowiadają mniej ładne dziewczyny. I tu mu szkoda kasy, bo nie dość, że laski poniżej oczekiwań, to jeszcze każą sobie stawiać. To jest generalnie tak żałosne, że osiąga szczyt żałości. Poszedłby do agencji, to by nie było tematu. Ale pewnie go nie stać big_smile Rwacz myśli, że jest księciem 7/10, ale tak naprawdę nie ma pojęcia, ile wiadomości dostaje w ciągu dnia atrakcyjna dziewczyna big_smile

PS. dodam jeszcze, że do bardzo atrakcyjnych facetów dziewczyny same piszą. Do niego widać nie piszą tongue

362

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

Nie ma sensu rozważać personalnie autora. Ma poglądy jakie ma.
Już wie, ze większość ma inne
I co dalej?
Aby uniknąć rozczarowań ja doradziłabym mu jednak INFORMOWAC o swoim podejściu przed pierwszą randką.
Z 99 % kobiet pośle go na drzewo, ale znajdzie się perełka, jego perełka. I proszę nie doszukiwać się złośliwości. Chodzi o taką dziewczynę, która ma alergię na jakiekolwiek przejawy nierówności kobiet i mężczyzn a płacenie za nią uważa za policzek. Taką, co się spina zanim przyjdzie kelner myśląć: Oby palant nie chciał płacić za mnie.!
To jest właśnie dziewczyna dla Rwacza.
Bo nie o głupią kawę tu chodzi, chodzi o coś więcej.
Podejscie partnerki do życia, zbieżne z podejsciem autora.
Ta sytuacja powtórzy się szereg razy na przestrzeni zwiazku, w różnych sprawach małych i duzych. Gdzie ktoś mógłby czuć się nierówno..
Sugerowanie- ja zapłacę i czekanie na odpowiedź kobiety- nie jednak ja za siebie to nie jest dobry papierek lakmusowy. Ona moze to zaproponować z grzeczności, ale przekonania mieć inne.
Tak na marginesie całkowita równość kobiet i mężczyzn w związku nie jest możliwa..w różnych dziedzinach życia jest nierówna.
Ale to inna bajka, a sama podzielając poglądy większosci tutaj, chciałabym usłyszeć selekcyjne pytanie przed randką, po prostu by nie zawracać komuś głowy.

Dont worry about me  smile and because of me
"Wstręt do przeciągów to nie jest dobre dla rośliny - pomyślał Mały Książę. - Ten kwiat jest bardzo skomplikowany."

363 Ostatnio edytowany przez rwaczkobiet (2017-10-29 10:50:36)

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Makigigi napisał/a:
zabpth napisał/a:

Ja rozumiem że to @Autor tematu żydzi na kawę, o Twoich poglądach nic nie wiem.
Generalnie pomyślałem że można jedną skrajność zbalansować przeciwstawną skrajnością.
Po zatem wyrwałeś z kontekstu, chodziło mi głównie o zachęcenia @Autora do większej szczodrości, mając w perspektywie płatność zbliżeniową ze strony laski. Jak będzie wszystko ok.

Rwacz żydzi nie tylko na kawę. Rwacz ogólnie ma złe zdanie o kobietach, traktuje je przedmiotowo, a do tego jest tak zdesperowany, że pisze do kogo może i stosuje różne akrobacje retoryczne, byle tylko się umówić z kimkolwiek, wszystko jedno z kim. A do tego ma ból zadu, bo na wiadomość ctrl+C, ctrl+V odpowiadają mniej ładne dziewczyny. I tu mu szkoda kasy, bo nie dość, że laski poniżej oczekiwań, to jeszcze każą sobie stawiać. To jest generalnie tak żałosne, że osiąga szczyt żałości. Poszedłby do agencji, to by nie było tematu. Ale pewnie go nie stać big_smile Rwacz myśli, że jest księciem 7/10, ale tak naprawdę nie ma pojęcia, ile wiadomości dostaje w ciągu dnia atrakcyjna dziewczyna big_smile

PS. dodam jeszcze, że do bardzo atrakcyjnych facetów dziewczyny same piszą. Do niego widać nie piszą tongue

mam sie za 7/10 i pisza czasami. jedna mi da 10/10, druga mi da 5/10. co za roznica. generalnie zly nie jestem, ale to chyba nie Twoja sprawa (mnie np nie interesuje jak wyglada osoba atakujaca innych personalnie w necie twojego sortu. moglabys byc 1/10 albo 10/10 nie robi mi to, ale widac ze ty sie cos uczepilas mojego wygladu haha). nie jest mi wszystko jedno z kim, bo grube np nie maja wstepu, tak samo jak karyny, tez nie maja. a czemu to dla cb osiaga szczyt zalosci? smile

364

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

Z takim podejściem do kobiety facet, to Ty nigdy nie spotkasz interesującej damy.Z góry jesteś nastawiony, brutalnie rzecz ujmując odpychająco.Ty szukusz tylko sexu, i najlepiej takiego, aby tylko złocisza nie wydać na dziewczynę.Bzyknąć za darmochę i ...następna randka big_smile

https://youtu.be/uE1uubeaNfo
Wierność jest aktem nadziei, a trwała miłość aktem wierności.
https://youtu.be/I_O37cE1j64

365

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Summertime napisał/a:

Z takim podejściem do kobiety facet, to Ty nigdy nie spotkasz interesującej damy.Z góry jesteś nastawiony, brutalnie rzecz ujmując odpychająco.Ty szukusz tylko sexu, i najlepiej takiego, aby tylko złocisza nie wydać na dziewczynę.Bzyknąć za darmochę i ...następna randka big_smile

Kolejna dama ma mnie za wroga spoleczenstwa #1 bo nie chce jej postawic kawy ;D. Nie, ja szukam kogos na stale.

366 Ostatnio edytowany przez Makigigi (2017-10-29 11:45:55)

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
rwaczkobiet napisał/a:
Summertime napisał/a:

Z takim podejściem do kobiety facet, to Ty nigdy nie spotkasz interesującej damy.Z góry jesteś nastawiony, brutalnie rzecz ujmując odpychająco.Ty szukusz tylko sexu, i najlepiej takiego, aby tylko złocisza nie wydać na dziewczynę.Bzyknąć za darmochę i ...następna randka big_smile

Kolejna dama ma mnie za wroga spoleczenstwa #1 bo nie chce jej postawic kawy ;D. Nie, ja szukam kogos na stale.

Po co na stałe, skoro napisałeś, że miłość nie istnieje?
I nikt tu nie chce od ciebie żadnej kawy.

367 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2017-10-29 11:56:44)

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
rwaczkobiet napisał/a:
Summertime napisał/a:

Z takim podejściem do kobiety facet, to Ty nigdy nie spotkasz interesującej damy.Z góry jesteś nastawiony, brutalnie rzecz ujmując odpychająco.Ty szukusz tylko sexu, i najlepiej takiego, aby tylko złocisza nie wydać na dziewczynę.Bzyknąć za darmochę i ...następna randka big_smile

Kolejna dama ma mnie za wroga spoleczenstwa #1 bo nie chce jej postawic kawy ;D. Nie, ja szukam kogos na stale.

big_smile Się tak zastanawiam, kto się tu lepiej bawi - kolega autor tematu czy jednak my? big_smile

Szukasz kogoś na stałe? No, to od czegoś trzeba będzie zacząć big_smile Zaprosić na kawę, postawić drinka big_smile

Uwielbiam kefir. Piwo. Czerwone wino i Gin z tonikiem. Lubię dzieci, dobre jedzenie i dobrą zabawę. Mam słabość do szybkich mężczyzn w szybkich samochodach. A w mojej lodówce mieszkają pingwiny...

Flirt, niby na serio a jednak w żartach, a może w żartach a jednak na serio... Kto wie... Kto wie... wink

368 Ostatnio edytowany przez Matt87 (2017-10-29 12:35:16)

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Summertime napisał/a:

Z takim podejściem do kobiety facet, to Ty nigdy nie spotkasz interesującej damy.Z góry jesteś nastawiony, brutalnie rzecz ujmując odpychająco.Ty szukusz tylko sexu, i najlepiej takiego, aby tylko złocisza nie wydać na dziewczynę.Bzyknąć za darmochę i ...następna randka big_smile

10 stron o d***e Maryny, a problem sprowadza się do hormonów. Pytanie, co znaczy interesująca dama? Każdy ma swoją strategię reprodukcyjną, a najzabawniejsze jest to, że autor nie ma specjalnie dużego wpływa na to co robi, bo jego zachowanie regulują poziomy hormonów, a nie świadomy umysł. Najwidoczniej w jego mózgu brakuje receptorów oksytocyny i wazopresyny, dlatego zamiast być statecznym i wiernym ojcem inwestującym w związek, skacze z kwiatka na kwiatek oszczędzając na płci przeciwnej. Może to tylko zaakceptować, lub zmienić się i żyć czując, że robi coś wbrew sobie.

369

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Matt87 napisał/a:
Summertime napisał/a:

Z takim podejściem do kobiety facet, to Ty nigdy nie spotkasz interesującej damy.Z góry jesteś nastawiony, brutalnie rzecz ujmując odpychająco.Ty szukusz tylko sexu, i najlepiej takiego, aby tylko złocisza nie wydać na dziewczynę.Bzyknąć za darmochę i ...następna randka big_smile

10 stron o d***e Maryny, a problem sprowadza się do hormonów. Pytanie, co znaczy interesująca dama? Każdy ma swoją strategię reprodukcyjną, a najzabawniejsze jest to, że autor nie ma specjalnie dużego wpływa na to co robi, bo jego zachowanie regulują poziomy hormonów, a nie świadomy umysł. Najwidoczniej w jego mózgu brakuje receptorów oksytocyny i wazopresyny, dlatego zamiast być statecznym i wiernym ojcem inwestującym w związek, skacze z kwiatka na kwiatek oszczędzając na płci przeciwnej. Może to tylko zaakceptować, lub zmienić się i żyć czując, że robi coś wbrew sobie.

no ciekawe, nie kupie jej kawy bo mam wiecej testosteronu a za malo oksytocyny, a jakis facet ma mniej testosteronu i wiecej oksytocyny wiec jest dzentelmanem, a nie takim dzikusem jak ja,i jej postawi ta kawke. ciekawa interpretacja.

tak na prawde to wychodzi poza jakies hormony. po prostu logicznie uwazam ze nie powinienem wam nic kupowac bo nie zaslugujecie.

370

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

Chcialam sie podzielic wczorajsza sytuacja, otoz bylismy z mezem na zakupach. I nagle on z wlasnej inicjatywy zaproponowal "A wejdzmy tu na kawe". Weszlismy. Ja sie rozsiadlam przy stoliku, maz zamowil, przyniosl mi, sam zaplacil, wypilismy i wrocilismy z zakupami do domu. I tak pod wrazeniem tego watku i zeby docenic, jakiego mam wspanialomyslnego meza, rzucilam sie na niego, jak tylko siaty postawil na podlodze. Z przedpokoju przenieslismy sie do pokoju na naroznik, bo jednak plytki na podlodze troche zimne tongue I ogolnie bylo fajnie big_smile Wszystko przez ta spontaniczna kawe ;p big_smile

Fereczata

371

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

Rozumiem więc, że jesteś uświadomioną maszyną genową wink Mimo tego w królestwie zwierząt do którego, czy tego chcemy czy nie, taksonomicznie należymy, generalnie za seks się płaci. Samce ptaków np. przynoszą najpierw jakieś owady, a samce ludzi zapraszają na drinka czy kolację. Generalnie, co nie znaczy zawsze. Są osobniki gatunków, które spółkują ale wcześniej nie przynoszą samicy żadnego prezentu. Taka strategia też się sprawdza, motyw czy na to zasługują czy nie nie ma tu większego znaczenia, bo jak pisałem wcześniej, kluczową rolę pełnią poziomy hormonów. Upraszczając, nie kupisz jej kawy dlatego, że poziom hormonu tak wpłynął na Twój mózg, abyś tak pomyślał. Ten proces zachodzi w nieświadomości, więc nawet nie masz na niego wpływu.

372 Ostatnio edytowany przez rwaczkobiet (2017-10-29 13:20:55)

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Matt87 napisał/a:

Rozumiem więc, że jesteś uświadomioną maszyną genową wink Mimo tego w królestwie zwierząt do którego, czy tego chcemy czy nie, taksonomicznie należymy, generalnie za seks się płaci. Samce ptaków np. przynoszą najpierw jakieś owady, a samce ludzi zapraszają na drinka czy kolację. Generalnie, co nie znaczy zawsze. Są osobniki gatunków, które spółkują ale wcześniej nie przynoszą samicy żadnego prezentu. Taka strategia też się sprawdza, motyw czy na to zasługują czy nie nie ma tu większego znaczenia, bo jak pisałem wcześniej, kluczową rolę pełnią poziomy hormonów. Upraszczając, nie kupisz jej kawy dlatego, że poziom hormonu tak wpłynął na Twój mózg, abyś tak pomyślał. Ten proces zachodzi w nieświadomości, więc nawet nie masz na niego wpływu.

a wiec w nieswiadomsci UWAZAM ze ludzie powinni byc traktowani ROWNO i nie dam nieznajomej złocisza. Moja postawa jest neutralna. watpie ze hormony maczaly w tym palce


a seks jest przyjemny dla obu stron wiec powinien byc za darmo. moge nawet odprawic ten zwiazkowy rytual, ale nie widze dlaczego mialbym placic.

373 Ostatnio edytowany przez Matt87 (2017-10-29 14:02:40)

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

Z tym płaceniem to taka ewolucyjna naleciałość jest wink Samice chcą mieć potwierdzenie, że skoro angażujesz się swoimi zasobami jeszcze przed kopulacją, to podobnie będziesz robić po wydaniu przez nie na świat potomstwa. Tak samo jest u ludzi. Jeśli nie macie na celu przekazywania genów, to te wszystkie ceregiele faktycznie są bez sensu, problem aby na takie kobiety odpowiednio często trafiać.

374

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Matt87 napisał/a:

Z tym płaceniem to taka ewolucyjna naleciałość jest wink Samice chcą mieć potwierdzenie, że skoro angażujesz się swoimi zasobami jeszcze przed kopulacją, to podobnie będziesz robić po wydaniu przez nie na świat potomstwa. Tak samo jest u ludzi. Jeśli nie macie na celu przekazywania genów, to te wszystkie ceregiele faktycznie są bez sensu, problem aby na takie kobiety odpowiednio często trafiać.

Dokładnie o to chodzi. Jeśli masz w planie potomstwo, to bez sensu wiązać się z gosciem, który może poskąpić na Ciebie w ciąży, czy pampersy.
Może spermy na poczęcie też poskąpi zresztą.

Dont worry about me  smile and because of me
"Wstręt do przeciągów to nie jest dobre dla rośliny - pomyślał Mały Książę. - Ten kwiat jest bardzo skomplikowany."

375

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Ela210 napisał/a:

Dokładnie o to chodzi. Jeśli masz w planie potomstwo, to bez sensu wiązać się z gosciem, który może poskąpić na Ciebie w ciąży, czy pampersy.
Może spermy na poczęcie też poskąpi zresztą.

Jeśli jednak facet ma wysoką pozycję społeczną, wiele kobiet mu da bez nadziei na związek czy finansowanie dziecka, liczyć się będą tylko pozyskane od niego lepsze geny. Choć źródła już nie pamiętam, ale wynik badań owszem, to była dla mnie miazga: ponad 70 % Amerykanek dopuszcza do siebie możliwość odbywania stosunku z osobą spoza związku i ma takie myśli big_smile W praktyce związek z misiem dalej trwa, jest wspólny budżet, ale podświadomość podyktowała zdradę i pozyskanie lepszych genów. To dlatego zachowanie autora tego wątku specjalnie mnie nie dziwi. Nawet jeśli to nie hormony wpłynęły na jego postępowanie, to przekonanie, że kobiety na jego opłaty nie zasługują nie wzięły się z niczego, i znajdują potwierdzenie w badaniach big_smile

376

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Matt87 napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Dokładnie o to chodzi. Jeśli masz w planie potomstwo, to bez sensu wiązać się z gosciem, który może poskąpić na Ciebie w ciąży, czy pampersy.
Może spermy na poczęcie też poskąpi zresztą.

Jeśli jednak facet ma wysoką pozycję społeczną, wiele kobiet mu da bez nadziei na związek czy finansowanie dziecka, liczyć się będą tylko pozyskane od niego lepsze geny. Choć źródła już nie pamiętam, ale wynik badań owszem, to była dla mnie miazga: ponad 70 % Amerykanek dopuszcza do siebie możliwość odbywania stosunku z osobą spoza związku i ma takie myśli big_smile W praktyce związek z misiem dalej trwa, jest wspólny budżet, ale podświadomość podyktowała zdradę i pozyskanie lepszych genów. To dlatego zachowanie autora tego wątku specjalnie mnie nie dziwi. Nawet jeśli to nie hormony wpłynęły na jego postępowanie, to przekonanie, że kobiety na jego opłaty nie zasługują nie wzięły się z niczego, i znajdują potwierdzenie w badaniach big_smile

tak wtedy kobieta ma zwiazek z prowiderem i zdradza go z kims bardziej meskim. kiedys najbardziej meska osoba z plemienia jednoczesnie byla najbogatsza teraz tak juz nie jest.

377

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Matt87 napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Dokładnie o to chodzi. Jeśli masz w planie potomstwo, to bez sensu wiązać się z gosciem, który może poskąpić na Ciebie w ciąży, czy pampersy.
Może spermy na poczęcie też poskąpi zresztą.

Jeśli jednak facet ma wysoką pozycję społeczną, wiele kobiet mu da bez nadziei na związek czy finansowanie dziecka

Wiesz, jak facet jest bogaty i kobieta skoczy z nim do łózka, zajdzie w ciążę, to on alimenty będzie płacił, czy chce czy nie. Nie muszą być w związku.


ponad 70 % Amerykanek dopuszcza do siebie możliwość odbywania stosunku z osobą spoza związku i ma takie myśli big_smile W praktyce związek z misiem dalej trwa, jest wspólny budżet, ale podświadomość podyktowała zdradę i pozyskanie lepszych genów. To dlatego zachowanie autora tego wątku specjalnie mnie nie dziwi. Nawet jeśli to nie hormony wpłynęły na jego postępowanie, to przekonanie, że kobiety na jego opłaty nie zasługują nie wzięły się z niczego, i znajdują potwierdzenie w badaniach big_smile

Odbycie stosunku nie musi od razu oznaczać poczęcia potomstwa. W tych badaniach nie chodziło zapewne o to, czy one chcą mieć dzieci z tymi facetami, a o znudzenie i szukanie rozrywki.

Ja się zastanawiam, co kobieta musiałaby zrobić, jaka musiałaby być, by "zasłużyć" na kawę? Bo jeśli on ma takie podejscie na początku, podczas poznawania się, to jakie są szanse, że to by sie zmieniło w trakcie związku, albo po tym, jak kobieta zajdzie w ciążę? Żadnych nie ma. Z dużym prawdopodobieństwem facet skąpiłby na własne dziecko i na jego matkę, która znalazłaby się nagle na jego łasce.

Z takimi facetami nie wchodzi się w stałe związki, ani nie planuje się rodziny, bo zostaje się potem samej albo na łasce i niełasce pana - bo trzeba zasłużyć.

378

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

Odpowiadając na temat wątku to ja uważam że najbardziej naturalną sytuacją jest taka gdy obie strony płacą za siebie, dopiero po jakimś czasie jak z dwójki osób tworzy się para można myśleć o jakiś prezentach, takie jest moje zdanie.

379

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
CatLady napisał/a:

Z takimi facetami nie wchodzi się w stałe związki, ani nie planuje się rodziny, bo zostaje się potem samej albo na łasce i niełasce pana - bo trzeba zasłużyć.

Chodziło mi bardziej o to, że alimenty nie grają większej roli, w końcu to drobna suma pieniędzy w porównaniu z tym, co otrzymają jej dzieci: 50% genów człowieka, który odniósł społeczny sukces. Maszyny genowe jak nic wink

Niestety nie znam motywów tego badania, niemniej tak wysoki odczynnik braku wierności wśród partnerek stawia w ogóle pod znakiem zapytania sens zawierania jakiegokolwiek związku.

380

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

Wchodzę, co jakiś czas na forum, a ten temat rozrasta się w tempie zdumiewającym.
Kiedyś Kisielewski powiedział (co prawda o socjalizmie), że "Socjalizm bohatersko walczy z problemami nieznanymi w żadnym innym ustroju" ale mam wrażenie, że z tobą jest dokładnie tak samo, wymyślasz sobie jakieś problemy zupełnie obce w innych normalnych relacjach damsko-męskich. Zbudowanie dobrej relacji z drugim człowiekiem jest dużo trudniejsze niż zarobienie na kawę, a strata 10-20 zł jest dużo mniejsza niż strata potencjalnego partnera. W kwestiach damsko-męski cały czas rządzi dobór naturalny musisz nastroszyć piórka, odtańczyć taniec godowy, jak zrobisz dobre wrażenie, to potem być może będzie jakakolwiek szansa dyktować o tym kto płaci, a kto traci. Twoja teoria o zdesperowanych dziewczyna wg. twoje skali 5/10 nijak się ma - to twoja ocena, nawet te mogą cię oceniać na -5/10 big_smile


Co do twoich przechwałek, masz dobry PR, ale jak się ma to do rzeczywistości?

rwaczkobiet napisał/a:

Mam 25 lat (facet) i troche randek wyciagam z internetu. Z tym ze pisze do ok 50 dziewczyn i moze 5 sie zgodzi. Nie przeszkadza mi to bo wklejam im te same wiadomosci z notatnika zeby nie marnowac czasu.
/.../
ja siebie cenie na jakies 7/10, to te dziewczyny ktore sie spotykam zazwyczaj sa ok 5/10 max w skali atrakcyjnosci.

już nie chce mi się cytować, ale gdzieś przeczytałam, że szukasz jeszcze stałego związku big_smile.

No to w jakimi czasie było tych 50 dziewczyn, od urodzenia? czy od założenia wątku?
Czy ty kiedykolwiek byłeś z kobietą? W ilu związkach (dłuższych niż 1 randka) byłeś?
Oceniając siebie samego 7/10 jesteś zadowolony z siebie jako człowieka?

Posty [ 343 do 380 z 428 ]

Strony Poprzednia 1 8 9 10 11 12 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016