Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

Strony Poprzednia 1 7 8 9 10 11 12 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 305 do 342 z 428 ]

305

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

"Jak spotykasz sie z facetem to zaplac za siebie bo on nie jest Ci nic dluzny."

Zrozum w końcu, że my NIE CHCEMY się spotykać z takimi facetami, którzy oczekują, że za siebie zapłacimy.

Reklama
Zobacz podobne tematy :

306

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Makigigi napisał/a:

Na ogół to się zgadza. Ale też sądzę, że szukanie partnera/ki polega na wzajemnym dopasowaniu się. Są faceci, dla których kobieta jest tylko do seksu i wyglądania i są kobiety, które doskonale się odnajdą w takie relacji i będą szczęśliwe, bo od faceta oczekują powiedzmy delikatnie "mecenatu" swojej urody. :-)

No to jeśli facet płaci za kolację w restauracji w zamian za to, że taka kobieta się ładnie dla niego ubierze to wówczas mamy do czynienia ze zwykłą transakcją handlową wink

PYtanie tylko, co taka transakcja obejmuje. No bo jak facet zapłaci powiedzmy 200 za kolację w eleganckiej restauracji, to jaki jest jego cennik i co mieści się w takiej wycenie? Kokieteryjne spojrzenie? Pogłaskanie po udzie? Pocałunek?

I możemy pójść jeszcze dalej: co jeśli facet nastawi się, że za te swoje 2 stówy powinien być seks? W końcu ona się odpicowała, usta czerwone, kabaretki ponętne, pazurki zrobione - skąd on ma wiedzieć czy ona go tylko kusi czy serio ma ochotę na coś więcej? I skąd ma się domyślić gdzie ona postawiła granicę?

307

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Jesiennowiosenna napisał/a:
Makigigi napisał/a:

Na ogół to się zgadza. Ale też sądzę, że szukanie partnera/ki polega na wzajemnym dopasowaniu się. Są faceci, dla których kobieta jest tylko do seksu i wyglądania i są kobiety, które doskonale się odnajdą w takie relacji i będą szczęśliwe, bo od faceta oczekują powiedzmy delikatnie "mecenatu" swojej urody. :-)

No to jeśli facet płaci za kolację w restauracji w zamian za to, że taka kobieta się ładnie dla niego ubierze to wówczas mamy do czynienia ze zwykłą transakcją handlową wink

PYtanie tylko, co taka transakcja obejmuje. No bo jak facet zapłaci powiedzmy 200 za kolację w eleganckiej restauracji, to jaki jest jego cennik i co mieści się w takiej wycenie? Kokieteryjne spojrzenie? Pogłaskanie po udzie? Pocałunek?

I możemy pójść jeszcze dalej: co jeśli facet nastawi się, że za te swoje 2 stówy powinien być seks? W końcu ona się odpicowała, usta czerwone, kabaretki ponętne, pazurki zrobione - skąd on ma wiedzieć czy ona go tylko kusi czy serio ma ochotę na coś więcej? I skąd ma się domyślić gdzie ona postawiła granicę?

Zupełnie nie o to mi chodzi. Mówię o związkach, które się kochają i są ze sobą szczęśliwe, gdzie jemu zależy, żeby ona zawsze pięknie wyglądała i wyznaje zasadę, że facet zawsze płaci, a jej zależy, żeby facet ją utrzymywał a ona będzie jego ozdobą. Są takie związki i nie mnie oceniać ich moralność, słuszność itd. Po prostu jeśli takie osoby trafią na randkę razem, to się dogadają i obie strony będą zadowolone, bo ona się odpicowała dla niego, a on mógł pokazać swój gest, no i będzie kontynuacja.
Nie miałam na myśli transakcji, tylko spełnienie wzajemnych oczekiwań.

Reklama

308

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Makigigi napisał/a:
Jesiennowiosenna napisał/a:
Makigigi napisał/a:

Na ogół to się zgadza. Ale też sądzę, że szukanie partnera/ki polega na wzajemnym dopasowaniu się. Są faceci, dla których kobieta jest tylko do seksu i wyglądania i są kobiety, które doskonale się odnajdą w takie relacji i będą szczęśliwe, bo od faceta oczekują powiedzmy delikatnie "mecenatu" swojej urody. :-)

No to jeśli facet płaci za kolację w restauracji w zamian za to, że taka kobieta się ładnie dla niego ubierze to wówczas mamy do czynienia ze zwykłą transakcją handlową wink

PYtanie tylko, co taka transakcja obejmuje. No bo jak facet zapłaci powiedzmy 200 za kolację w eleganckiej restauracji, to jaki jest jego cennik i co mieści się w takiej wycenie? Kokieteryjne spojrzenie? Pogłaskanie po udzie? Pocałunek?

I możemy pójść jeszcze dalej: co jeśli facet nastawi się, że za te swoje 2 stówy powinien być seks? W końcu ona się odpicowała, usta czerwone, kabaretki ponętne, pazurki zrobione - skąd on ma wiedzieć czy ona go tylko kusi czy serio ma ochotę na coś więcej? I skąd ma się domyślić gdzie ona postawiła granicę?

Zupełnie nie o to mi chodzi. Mówię o związkach, które się kochają i są ze sobą szczęśliwe, gdzie jemu zależy, żeby ona zawsze pięknie wyglądała i wyznaje zasadę, że facet zawsze płaci, a jej zależy, żeby facet ją utrzymywał a ona będzie jego ozdobą. Są takie związki i nie mnie oceniać ich moralność, słuszność itd. Po prostu jeśli takie osoby trafią na randkę razem, to się dogadają i obie strony będą zadowolone, bo ona się odpicowała dla niego, a on mógł pokazać swój gest, no i będzie kontynuacja.
Nie miałam na myśli transakcji, tylko spełnienie wzajemnych oczekiwań.

Czegos nie rozumiesz. Facet tez sie porzadnie wystroil na randke, bo inaczej by stwierdzila, ze oblech, czy ze brzydko ubrany, czy ze nieogolony. W zadnym wypadku nie jestesmy Ci za nic dluzni. Zejdz na ziemie.

309

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Makigigi napisał/a:

Zupełnie nie o to mi chodzi. Mówię o związkach, które się kochają i są ze sobą szczęśliwe, gdzie jemu zależy, żeby ona zawsze pięknie wyglądała i wyznaje zasadę, że facet zawsze płaci, a jej zależy, żeby facet ją utrzymywał a ona będzie jego ozdobą. Są takie związki i nie mnie oceniać ich moralność, słuszność itd. Po prostu jeśli takie osoby trafią na randkę razem, to się dogadają i obie strony będą zadowolone, bo ona się odpicowała dla niego, a on mógł pokazać swój gest, no i będzie kontynuacja.
Nie miałam na myśli transakcji, tylko spełnienie wzajemnych oczekiwań.

Teraz chyba lepiej zrozumiałam Twój punkt widzenia smile

Jeśli obu stronom się to podoba i obie jasno komunikują swoje oczekiwania to jak najbardziej nic nikomu do tego. Wydaje mi się, że tutaj spornym punktem jest jeśli jednak kiedy te oczekiwania się rozjeżdżają.

Reklama

310

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
rwaczkobiet napisał/a:

Czegos nie rozumiesz. Facet tez sie porzadnie wystroil na randke, bo inaczej by stwierdzila, ze oblech, czy ze brzydko ubrany, czy ze nieogolony. W zadnym wypadku nie jestesmy Ci za nic dluzni. Zejdz na ziemie.

No no no gościu, nie rozpędzaj się. To, że z Ciebie jest jakiś buc, to nie znaczy, że wszyscy faceci są tacy. Nie wrzucaj do jednego wora siebie i pozostałych.

311

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Pokonanis napisał/a:
rwaczkobiet napisał/a:

Czegos nie rozumiesz. Facet tez sie porzadnie wystroil na randke, bo inaczej by stwierdzila, ze oblech, czy ze brzydko ubrany, czy ze nieogolony. W zadnym wypadku nie jestesmy Ci za nic dluzni. Zejdz na ziemie.

No no no gościu, nie rozpędzaj się. To, że z Ciebie jest jakiś buc, to nie znaczy, że wszyscy faceci są tacy. Nie wrzucaj do jednego wora siebie i pozostałych.

A co to ma do bycia bucem? Niezaleznie czy buc czy nie, nie musimy wam nic stawiac. Jestescie w czyms lepsze? Nie. Wiec wam nie przysluguja specjalne uslugi. A gorsze?

312

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
rwaczkobiet napisał/a:
Pokonanis napisał/a:
rwaczkobiet napisał/a:

Czegos nie rozumiesz. Facet tez sie porzadnie wystroil na randke, bo inaczej by stwierdzila, ze oblech, czy ze brzydko ubrany, czy ze nieogolony. W zadnym wypadku nie jestesmy Ci za nic dluzni. Zejdz na ziemie.

No no no gościu, nie rozpędzaj się. To, że z Ciebie jest jakiś buc, to nie znaczy, że wszyscy faceci są tacy. Nie wrzucaj do jednego wora siebie i pozostałych.

A co to ma do bycia bucem? Niezaleznie czy buc czy nie, nie musimy wam nic stawiac. Jestescie w czyms lepsze? Nie. Wiec wam nie przysluguja specjalne uslugi. A gorsze?

Masakra. Rwaczu, to już kolejny wątek, w którym wypowiadasz się w imieniu wszystkich facetów - w innym wątku osobiście wypomniałam Ci to 3 razy i inne osoby też - i teraz znowu. Mów za siebie, w swoim imieniu, w pierwszej osobie liczby pojedyńczej, np. "nie jestem wam nic dłużny", "nie muszę wam nic stawiać". Nie stawiaj się w pozycji rzecznika mężczyzn, głosu populacji.

313

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
CatLady napisał/a:
rwaczkobiet napisał/a:
Pokonanis napisał/a:

No no no gościu, nie rozpędzaj się. To, że z Ciebie jest jakiś buc, to nie znaczy, że wszyscy faceci są tacy. Nie wrzucaj do jednego wora siebie i pozostałych.

A co to ma do bycia bucem? Niezaleznie czy buc czy nie, nie musimy wam nic stawiac. Jestescie w czyms lepsze? Nie. Wiec wam nie przysluguja specjalne uslugi. A gorsze?

Masakra. Rwaczu, to już kolejny wątek, w którym wypowiadasz się w imieniu wszystkich facetów - w innym wątku osobiście wypomniałam Ci to 3 razy i inne osoby też - i teraz znowu. Mów za siebie, w swoim imieniu, w pierwszej osobie liczby pojedyńczej, np. "nie jestem wam nic dłużny", "nie muszę wam nic stawiać". Nie stawiaj się w pozycji rzecznika mężczyzn, głosu populacji.

A to cos zmienia JA czy MY? Ja dobrze wiem ze inni faceci tez wam nie sa nic dluzni, jesli sie nie znacie i to wasza pierwsza randka. No bo niby dlaczego?

314

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

Bo inni faceci mogą mieć inny pogląd na tę kwestię. I raczej nie upoważnili Cię do mówienia w ich imieniu.

315 Ostatnio edytowany przez Leśny_owoc (2017-10-28 13:15:31)

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Pokonanis napisał/a:
rwaczkobiet napisał/a:

Czegos nie rozumiesz. Facet tez sie porzadnie wystroil na randke, bo inaczej by stwierdzila, ze oblech, czy ze brzydko ubrany, czy ze nieogolony. W zadnym wypadku nie jestesmy Ci za nic dluzni. Zejdz na ziemie.

No no no gościu, nie rozpędzaj się. To, że z Ciebie jest jakiś buc, to nie znaczy, że wszyscy faceci są tacy. Nie wrzucaj do jednego wora siebie i pozostałych.

Musi, bo na forum zrobił z siebie "niezłe ciacho", a Panowie mu nie kibicują. Niestety w męskim świecie (w porównaniu do kobiecego) bardzo szybko ustala się hierarchię w grupie. Nikt nie chce być na dole.

To już zaczęło być dziwne. Powtórzę rwaczkobiety od samego początku znajomości sygnalizuj o co Ci chodzi - nie bądź dwulicowy/podstępny, to odzew otrzymasz od osób o podobnym podejściu do Ciebie. Dla uczciwego człowieka to logiczne. Jak trzeba być już bucowatym, aby wymagać aby inni zmieniali swoje podejście tylko dlatego bo jakiemuś jednemu przeszkadza to w zaliczaniu.
Naprawdę każdy ma prawo do swojego zdania w tej kwestii jeśli nie jest oszustem i nie kombinuje. Prosto sygnalizuje drugiej stronie jakie ma podejście. Najbardziej żałosne w tym wszystkim jest nadawanie na kobiety jeśli od początku widać, że to jest skamlenie o ich aprobatę. Zegarek tyka. Takie "zrobię im na złość". Czym? Większość ludzi zejdzie się szybciej czy później to oni będą sami smile.
Zobaczcie wystarczy mieć problem ze znalezieniem kobiety, by zmienić stosunek do kobiet jak na Bliskim Wschodzie tongue.

316

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Lady Loka napisał/a:

Bo inni faceci mogą mieć inny pogląd na tę kwestię. I raczej nie upoważnili Cię do mówienia w ich imieniu.

No moga miec inny poglad ale fakt faktem nie sa Wam nic dluzni. Wiec jest dla mnie szokiem ze wiekszosc tutaj uwaza ze musimy wam kupowac drina bo zapraszamy.

317 Ostatnio edytowany przez CatLady (2017-10-28 13:18:16)

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
rwaczkobiet napisał/a:
CatLady napisał/a:

Masakra. Rwaczu, to już kolejny wątek, w którym wypowiadasz się w imieniu wszystkich facetów - w innym wątku osobiście wypomniałam Ci to 3 razy i inne osoby też - i teraz znowu. Mów za siebie, w swoim imieniu, w pierwszej osobie liczby pojedyńczej, np. "nie jestem wam nic dłużny", "nie muszę wam nic stawiać". Nie stawiaj się w pozycji rzecznika mężczyzn, głosu populacji.

A to cos zmienia JA czy MY? Ja dobrze wiem ze inni faceci tez wam nie sa nic dluzni, jesli sie nie znacie i to wasza pierwsza randka. No bo niby dlaczego?

Zmienia, bo w imieniu innych osób nie masz prawa się wypowiadać.

Jak sam widzisz w tym wątku są faceci, których du*a nie boli jak postawią kobiecie kawę, nie mają nic przeciwko temu, więc nie wypowiadaj się w ich imieniu.

Jeśli Tobie nie odpowiada płacenie za kobietę - w porządku, masz prawo do swoich poglądów, ale nie wkładaj ich w usta innych osób.


PS. W tym innym wątku, o którym wspomniałam wypowiadasz kwestie typu: facetów nie obchodzą wasze problemy - a to Ciebie one nie obchodzą, nie wszystkich innych facetów. Są faceci, którzy chętnie okazują partnerkom wsparcie, bo na tym polega zwiazek. Nie wypowiadaj się w ich imieniu.

1 os. l. poj. = Ja. Ja myślę, Ja sądzę, mnie nie obchodzą, Ja wam nie jestem winien, itd.

318 Ostatnio edytowany przez Makigigi (2017-10-28 13:49:58)

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

Dziewczyny tu nie ma z kim rozmawiać, szkoda klawiatury na poważną rozmowę z kimś, kogo rzeczywistość jest w gruncie rzeczy tak smutna, jak to wynika z postów rwacza. Jak ktoś się kołkiem urodził, to nie zakwitnie :-P

Poza tym nie mogę nie zauważyć, że u rwacza wyraźnie widać mechanizm projekcji - zarzuca innym swoje wady,to jest interesowność, roszczeniowość, skąpstwo i nieszczerość, i jeszcze małoduszność na dokładkę.

319

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Makigigi napisał/a:

Dziewczyny tu nie ma z kim rozmawiać, szkoda klawiatury na poważną rozmowę z kimś, kogo rzeczywistość jest w gruncie rzeczy tak smutna, jak to wynika z postów rwacza. Jak ktoś się kołkiem urodził, to nie zakwitnie :-P

Poza tym nie mogę nie zauważyć, że u rwacza wyraźnie widać mechanizm projekcji - zarzuca innym swoje wady,to jest interesowność, roszczeniowość, skąpstwo i nieszczerość, i jeszcze małoduszność na dokładkę.


Nie chce postawic drinka nieznajomej, wiec jestem cierpie na "interesowność, roszczeniowość, skąpstwo i nieszczerość, i jeszcze małoduszność". Kobiece zdolnosci do racjonalizowania swojej wygody kosztem drugiego czlowieka sa wrecz smieszne.

320

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Makigigi napisał/a:

Dziewczyny tu nie ma z kim rozmawiać, szkoda klawiatury na poważną rozmowę z kimś, kogo rzeczywistość jest w gruncie rzeczy tak smutna, jak to wynika z postów rwacza. Jak ktoś się kołkiem urodził, to nie zakwitnie :-P

Poza tym nie mogę nie zauważyć, że u rwacza wyraźnie widać mechanizm projekcji - zarzuca innym swoje wady,to jest interesowność, roszczeniowość, skąpstwo i nieszczerość, i jeszcze małoduszność na dokładkę.

Racja - pisałam o tym wcześniej, że jego oskarżenia o materializm nie świadczą o kobietach, ale o nim.

Kończę swoją dyskusję z rwaczem, bo to nie ma sensu.

321

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

moge powiedziec dziewczynie ze mozemy sie spotkac ale nic jej nie kupie zeby jej wyobrazenie spotkania nie spotkalo sie z brutalnym uderzeniem z rzeczywistosci

najlepiej od razu, jeszcze podczas pisania. Ona wtedy Tobie, ani Ty jej nie bedziesz nic winny, nie spotkacie sie, a Ty umrzesz w poczuciu pokrzywdzenia przez los, że ''kobiety to takie materialistki"
hehe
Panie Rwaczu, jak wieeelkim bucem trzeba byc, żeby sobie taki nick wymyslec, pisac na KOBIECYM FORUM i mimo tego,ze i panowie na kobiecym forum nie zgdzają się z Twoim zdaniem, nadal sie przy nim upierac. Polecam umawiac się z panienkami lekkich obyczajów; ty jej płacisz, dostajesz to, za co płacisz i nie czujesz się pokrzywdzony przez los,że wydałes 10 zł na kawę, a ona z Tobą " do łózka nie poszła, buuu"



Ja za swoją kawę podczas spotkania   z obcym panem zawsze płacę - własnie dlatego, że gdybym jednak trafiła na takiego buca jak Ty, nie zrobić sobie wstydu przed obsługą. Ale POZWALAM za siebie czasem zaplacic komuś, komu będę mogła się zrewanzować.

322

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
cataga napisał/a:

moge powiedziec dziewczynie ze mozemy sie spotkac ale nic jej nie kupie zeby jej wyobrazenie spotkania nie spotkalo sie z brutalnym uderzeniem z rzeczywistosci

najlepiej od razu, jeszcze podczas pisania. Ona wtedy Tobie, ani Ty jej nie bedziesz nic winny, nie spotkacie sie, a Ty umrzesz w poczuciu pokrzywdzenia przez los, że ''kobiety to takie materialistki"
hehe
Panie Rwaczu, jak wieeelkim bucem trzeba byc, żeby sobie taki nick wymyslec, pisac na KOBIECYM FORUM i mimo tego,ze i panowie na kobiecym forum nie zgdzają się z Twoim zdaniem, nadal sie przy nim upierac. Polecam umawiac się z panienkami lekkich obyczajów; ty jej płacisz, dostajesz to, za co płacisz i nie czujesz się pokrzywdzony przez los,że wydałes 10 zł na kawę, a ona z Tobą " do łózka nie poszła, buuu"



Ja za swoją kawę podczas spotkania   z obcym panem zawsze płacę - własnie dlatego, że gdybym jednak trafiła na takiego buca jak Ty, nie zrobić sobie wstydu przed obsługą. Ale POZWALAM za siebie czasem zaplacic komuś, komu będę mogła się zrewanzować.

Hahah! Nie jestem bucem ani nie jestem skapy ale nie stawiam nieznajomym bo to jeleńskie zachowanie smile. Nie wierze w to co czytam wrecz...

323

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
cataga napisał/a:

moge powiedziec dziewczynie ze mozemy sie spotkac ale nic jej nie kupie zeby jej wyobrazenie spotkania nie spotkalo sie z brutalnym uderzeniem z rzeczywistosci

najlepiej od razu, jeszcze podczas pisania. Ona wtedy Tobie, ani Ty jej nie bedziesz nic winny, nie spotkacie sie, a Ty umrzesz w poczuciu pokrzywdzenia przez los, że ''kobiety to takie materialistki"
hehe
Panie Rwaczu, jak wieeelkim bucem trzeba byc, żeby sobie taki nick wymyslec, pisac na KOBIECYM FORUM i mimo tego,ze i panowie na kobiecym forum nie zgdzają się z Twoim zdaniem, nadal sie przy nim upierac. Polecam umawiac się z panienkami lekkich obyczajów; ty jej płacisz, dostajesz to, za co płacisz i nie czujesz się pokrzywdzony przez los,że wydałes 10 zł na kawę, a ona z Tobą " do łózka nie poszła, buuu"



Ja za swoją kawę podczas spotkania   z obcym panem zawsze płacę - własnie dlatego, że gdybym jednak trafiła na takiego buca jak Ty, nie zrobić sobie wstydu przed obsługą. Ale POZWALAM za siebie czasem zaplacic komuś, komu będę mogła się zrewanzować.

Hahah! Nie jestem bucem ani nie jestem skapy ale nie stawiam nieznajomym bo to jeleńskie zachowanie smile. Nie wierze w to co czytam wrecz...

324

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
cataga napisał/a:

Polecam umawiac się z panienkami lekkich obyczajów; ty jej płacisz, dostajesz to, za co płacisz i nie czujesz się pokrzywdzony przez los,że wydałes 10 zł na kawę, a ona z Tobą " do łózka nie poszła, buuu"

No weź cataga, rwacz chce zaliczyć, ale jest ską... hmmm... rozsądnie gospodaruje posiadanymi zasobami finansowymi. Na prostytutkę trzeba wydać, ja wiem? 100zł? 200zł? To marnotrawstwo kasy, skoro można zmanipulować jakąś mało rozgarniętą szarą myszę tak, że nawet jej kawy za 10zł nie postawi, a zamoczy. I kto wie... może ona mu jeszcze dopłaci big_smile big_smile big_smile

325

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

Rozwiązaniem problemów Rwacza byłyby ranki, w których nic nie trzeba kupować. Spacer, rower albo wystawa czy wydarzenie miejskie z darmowym wstępem. Da się to zorganizować, więc po co marudzić.
A tak z drugiej strony, to zauważyłam, że oddanie pieniędzy mężczyźnie, z którym jest się na randce, bywa traktowane jako jakiś taki znak: "nie podobasz mi się" i mężczyźni nie wyglądają na zadowolonych z powodu odzyskania tych 10-20 zł. Kiedyś proponowałam wprost, to się zapierali, że nie chcą. Potem przeszłam na wrzucanie pieniędzy do portfela/do kieszeni, a potem stałam się rozpieszczoną, roszczeniową panną big_smile czyli pozwalałam za siebie płacić. I właściwie wszystko stało się prostsze, nie trzeba się szarpać z tym, kto wyciąga portfel, a jak mam okazję następnym razem, to wcześniej zaznaczam, że tym razem to ja płacę. I tak nie każdy się zgadza, ale jak już kogoś bliżej znam, to te pieniężne przepychanki nie są już takie niezręczne wink Autor ma ten problem, że wiele kobiet nie spotyka się już z nim kolejny raz, a i on sam patrzy na nie jako na osoby, z którymi być może więcej się nie zobaczy. Może warto przemyśleć nad tym czemu te kobietki pojawiają się raz i znikają? Nie sądzę, aby chodziło o wysępienie drinka/obiadu, choć i takie opowieści krążą big_smile

326

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Rerka napisał/a:

Rozwiązaniem problemów Rwacza byłyby ranki, w których nic nie trzeba kupować. Spacer, rower albo wystawa czy wydarzenie miejskie z darmowym wstępem. Da się to zorganizować, więc po co marudzić.
A tak z drugiej strony, to zauważyłam, że oddanie pieniędzy mężczyźnie, z którym jest się na randce, bywa traktowane jako jakiś taki znak: "nie podobasz mi się" i mężczyźni nie wyglądają na zadowolonych z powodu odzyskania tych 10-20 zł. Kiedyś proponowałam wprost, to się zapierali, że nie chcą. Potem przeszłam na wrzucanie pieniędzy do portfela/do kieszeni, a potem stałam się rozpieszczoną, roszczeniową panną big_smile czyli pozwalałam za siebie płacić. I właściwie wszystko stało się prostsze, nie trzeba się szarpać z tym, kto wyciąga portfel, a jak mam okazję następnym razem, to wcześniej zaznaczam, że tym razem to ja płacę. I tak nie każdy się zgadza, ale jak już kogoś bliżej znam, to te pieniężne przepychanki nie są już takie niezręczne wink Autor ma ten problem, że wiele kobiet nie spotyka się już z nim kolejny raz, a i on sam patrzy na nie jako na osoby, z którymi być może więcej się nie zobaczy. Może warto przemyśleć nad tym czemu te kobietki pojawiają się raz i znikają? Nie sądzę, aby chodziło o wysępienie drinka/obiadu, choć i takie opowieści krążą big_smile

Zdarza sie i tak. Zalezy skad sie z kobiety bierze. Z internetu to i te grube czuja sie jak 10/10 przez obecna sytuacje randkowych apek, wiec nie dziwie sie jak we wtorek chca mi wskoczyc do lozka pod wplywem sytuacji, a w srode juz mnie nie znaja. Ot, urok internetu. Jednak dziewczyny z innych zrodel maja do mnie wiekszy szacunek.

Jesli uwazasz ze jestem nieatrakcyjny czy cos to mozliwe. kazdy ma jakies wady. Ale ja nie umawiam sie z miss poland tylko z gorszymi osobnikami, zeby nie bylo ow sytuacji. A ze sa nadal, prawdpodobnie przez ilosc ich opcji, tak sie zastanawialem czemu w zasadzie im cos stawiam. To tyle w kwestii tego, czy kobiety mnie chca, czy nie.

327

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
rwaczkobiet napisał/a:

Zalezy skad sie z kobiety bierze. Z internetu to i te grube czuja sie jak 10/10 przez obecna sytuacje randkowych apek, wiec nie dziwie sie jak we wtorek chca mi wskoczyc do lozka pod wplywem sytuacji, a w srode juz mnie nie znaja. Ot, urok internetu. Jednak dziewczyny z innych zrodel maja do mnie wiekszy szacunek.

Jesli uwazasz ze jestem nieatrakcyjny czy cos to mozliwe. kazdy ma jakies wady. Ale ja nie umawiam sie z miss poland tylko z gorszymi osobnikami, zeby nie bylo ow sytuacji. A ze sa nadal, prawdpodobnie przez ilosc ich opcji, tak sie zastanawialem czemu w zasadzie im cos stawiam. To tyle w kwestii tego, czy kobiety mnie chca, czy nie.

Mimo wszystko znajduje się ktoś, przy kim się dziewczyny zatrzymują, ale masz rację, o tym nie dyskutujmy, bo czasem to przypadek, dajmy na to, koleś czytał w dzieciństwie te same komiksy, czym wzbudził dużo pozytywnych emocji. 
W takim razie jednak dobrze by było postawić na organizację, tak, aby nie brykać po barach i klubach i nie musieć stawiać (lub chociaż nie stawiać za wiele). Teraz przychodzi trudniejszy czas na to (jesień/zima), ale jeśli mieszkasz w dużym lub chociaż średnim ośrodku miejskim, to masz ułatwione zadanie.
Tak ogólnie, to masz rację, nie masz żadnego obowiązku, ani nawet ci się nie opłaca płacić za cokolwiek na osobę, której więcej w życiu nie zobaczysz hmm Tylko czy tych osób jest naprawdę tak dużo, aby warto było o tym rozmyślać?

328

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

A jak ocenicie sytuację, gdy na 3-4 randkę zaprasza mnie kobieta (dodam, że to kolacja, więc te 150 zł trzeba wydać), a potem ja za to płacę, a ona nawet słowem się nie zająknie (ba, jeszcze za taksówkę również ja zapłacę, bo jedziemy w tym samym kierunku)? big_smile To sytuacja z życia wzięta. I od razu wykluczamy opcję, że jej na to mogłoby nie stać.

329

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
mrbart napisał/a:

A jak ocenicie sytuację, gdy na 3-4 randkę zaprasza mnie kobieta (dodam, że to kolacja, więc te 150 zł trzeba wydać), a potem ja za to płacę, a ona nawet słowem się nie zająknie (ba, jeszcze za taksówkę również ja zapłacę, bo jedziemy w tym samym kierunku)? big_smile To sytuacja z życia wzięta. I od razu wykluczamy opcję, że jej na to mogłoby nie stać.

Dla mnie kto zaprasza ten płaci. Oczywiście są odstępstwa typu np. mężczyzna/kobieta nalega, że chce zapłacić za siebie/całość, bądź druga strona nie ma pieniędzy, ale powinna to zasygnalizować przed.
Tutaj kobieta powinna zapłacić - tym bardziej, że było Ją na to stać. Pytanie dlaczego nie zwróciłeś Jej uwagi? W ten sposób dałeś do zrozumienia "no problem zapłacę za Ciebie" smile.

330 Ostatnio edytowany przez Rerka (2017-10-28 17:34:36)

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
mrbart napisał/a:

A jak ocenicie sytuację, gdy na 3-4 randkę zaprasza mnie kobieta (dodam, że to kolacja, więc te 150 zł trzeba wydać), a potem ja za to płacę, a ona nawet słowem się nie zająknie (ba, jeszcze za taksówkę również ja zapłacę, bo jedziemy w tym samym kierunku)? big_smile To sytuacja z życia wzięta. I od razu wykluczamy opcję, że jej na to mogłoby nie stać.

Wydaje mi się, że powinna zaproponować co najmniej podział kosztów, tym bardziej że temat nie dotyczy kawusi za 10 zł, o której tu najczęściej była mowa. Powiedziałabym, że wyjątkiem jest sytuacja, w której oboje wiecie, że jesteś bardziej majętny niż ona albo gdy sam z siebie wyciągnąłeś portfel i nie dałeś jej powiedzieć słowa na ten temat.
Jest też bardziej pozytywna strona takiej sytuacji. Często kobiety pozwalają za siebie płacić mężczyznom, którzy im się podobają wink Równie dobrze jednak może to po prosu być kobieta przyzwyczajona do męskiej adoracji i męskiego płacenia za nią, chętna zamieszkać u ciebie i jeździć twoim samochodem, tylko żebyś pamiętał o tankowaniu big_smile


Leśny_owoc napisał/a:

Pytanie dlaczego nie zwróciłeś Jej uwagi? W ten sposób dałeś do zrozumienia "no problem zapłacę za Ciebie"

To ważna uwaga.

331

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

Rwacz, Ty w ogóle patrzysz komu odpisujesz? Ja jestem facetem, i nie życzę sobie, abyś wrzucał mnie do jednego wora ze sobą!

332 Ostatnio edytowany przez mrbart (2017-10-28 18:33:36)

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

To prawda, powinienem zwrócić uwagę, ale same wiecie jak to potem wygląda - 50/50, ona ma tylko kartę, ja też itd, robi się problem. No akurat ta wydaje mi się była przyzwyczajona do darmowej adoracji wink Inna sprawa, że dla mnie taka sytuacja to trochę papierek lakmusowy - swoim zachowaniem spowodowała, że wyrobiłem sobie jakiś tam pogląd odnośnie jej podejścia. To można mnożyć - jeśli mnie np. zaprasza dziewczyna do kina i stawia bilety, to ja potem płacę za obiad itd. Ona kupuje piwo, ja kupuję drugie. To dla mnie naturalne. Z mojego doświadczenia napiszę, że niestety prędzej zapłaci za siebie biedna studentka, niż śpiąca na pieniądzach 30 latka. Kilka razy mi się to już zdarzyło. I to nie dlatego, że ta płacąca wiedziała, że już się więcej nie spotkamy.

EDIT

Przypomniała mi się jeszcze jedna sytuacja - to chyba był schemat. Jakiś czas potem zaprosiła mnie na piwo w plenerze i po mojej aprobacie dostałem info, że w takim układzie mam kupić po dwa i zaraz się widzimy big_smile

333

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
mrbart napisał/a:

To prawda, powinienem zwrócić uwagę, ale same wiecie jak to potem wygląda - 50/50, ona ma tylko kartę, ja też itd, robi się problem. No akurat ta wydaje mi się była przyzwyczajona do darmowej adoracji wink Inna sprawa, że dla mnie taka sytuacja to trochę papierek lakmusowy - swoim zachowaniem spowodowała, że wyrobiłem sobie jakiś tam pogląd odnośnie jej podejścia. To można mnożyć - jeśli mnie np. zaprasza dziewczyna do kina i stawia bilety, to ja potem płacę za obiad itd. Ona kupuje piwo, ja kupuję drugie. To dla mnie naturalne. Z mojego doświadczenia napiszę, że niestety prędzej zapłaci za siebie biedna studentka, niż śpiąca na pieniądzach 30 latka. Kilka razy mi się to już zdarzyło. I to nie dlatego, że ta płacąca wiedziała, że już się więcej nie spotkamy.

EDIT

Przypomniała mi się jeszcze jedna sytuacja - to chyba był schemat. Jakiś czas potem zaprosiła mnie na piwo w plenerze i po mojej aprobacie dostałem info, że w takim układzie mam kupić po dwa i zaraz się widzimy big_smile

w ogl nie lepiej byla isc z ta dziewczyna na piwo czy kawe? po co restauracja

334 Ostatnio edytowany przez Brainless (2017-10-28 18:46:02)

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
rwaczkobiet napisał/a:
mrbart napisał/a:

To prawda, powinienem zwrócić uwagę, ale same wiecie jak to potem wygląda - 50/50, ona ma tylko kartę, ja też itd, robi się problem. No akurat ta wydaje mi się była przyzwyczajona do darmowej adoracji wink Inna sprawa, że dla mnie taka sytuacja to trochę papierek lakmusowy - swoim zachowaniem spowodowała, że wyrobiłem sobie jakiś tam pogląd odnośnie jej podejścia. To można mnożyć - jeśli mnie np. zaprasza dziewczyna do kina i stawia bilety, to ja potem płacę za obiad itd. Ona kupuje piwo, ja kupuję drugie. To dla mnie naturalne. Z mojego doświadczenia napiszę, że niestety prędzej zapłaci za siebie biedna studentka, niż śpiąca na pieniądzach 30 latka. Kilka razy mi się to już zdarzyło. I to nie dlatego, że ta płacąca wiedziała, że już się więcej nie spotkamy.

EDIT

Przypomniała mi się jeszcze jedna sytuacja - to chyba był schemat. Jakiś czas potem zaprosiła mnie na piwo w plenerze i po mojej aprobacie dostałem info, że w takim układzie mam kupić po dwa i zaraz się widzimy big_smile

w ogl nie lepiej byla isc z ta dziewczyna na piwo czy kawe? po co restauracja

No najlepiej dwa Wojaki z Biedronki za bony Sodexo rozdane w MOPS-ie, wykitrane przez udawanie bezdomnego, a potem romantyczne tête-à-tête w rowie melioracyjnym na tyłach sklepu. Po co się wykosztowywać. wink Jak zasłuży, to na drugiej randce może zabierze się do baru mlecznego, akurat mają tam promocję. wink

I choose not to choose life, I choose something else.

Moje osobiste piekiełko: http://www.netkobiety.pl/t96157.html. Ostrzegam, jest długo i nudno.

335

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Brainless napisał/a:
rwaczkobiet napisał/a:
mrbart napisał/a:

To prawda, powinienem zwrócić uwagę, ale same wiecie jak to potem wygląda - 50/50, ona ma tylko kartę, ja też itd, robi się problem. No akurat ta wydaje mi się była przyzwyczajona do darmowej adoracji wink Inna sprawa, że dla mnie taka sytuacja to trochę papierek lakmusowy - swoim zachowaniem spowodowała, że wyrobiłem sobie jakiś tam pogląd odnośnie jej podejścia. To można mnożyć - jeśli mnie np. zaprasza dziewczyna do kina i stawia bilety, to ja potem płacę za obiad itd. Ona kupuje piwo, ja kupuję drugie. To dla mnie naturalne. Z mojego doświadczenia napiszę, że niestety prędzej zapłaci za siebie biedna studentka, niż śpiąca na pieniądzach 30 latka. Kilka razy mi się to już zdarzyło. I to nie dlatego, że ta płacąca wiedziała, że już się więcej nie spotkamy.

EDIT

Przypomniała mi się jeszcze jedna sytuacja - to chyba był schemat. Jakiś czas potem zaprosiła mnie na piwo w plenerze i po mojej aprobacie dostałem info, że w takim układzie mam kupić po dwa i zaraz się widzimy big_smile

w ogl nie lepiej byla isc z ta dziewczyna na piwo czy kawe? po co restauracja

No najlepiej dwa Wojaki z Biedronki za bony Sodexo rozdane w MOPS-ie, wykitrane przez udawanie bezdomnego, a potem romantyczne tête-à-tête w rowie melioracyjnym na tyłach sklepu. Po co się wykosztowywać. wink Jak zasłuży, to na drugiej randce może zabierze się do baru mlecznego, akurat mają tam promocję. wink

Ciesze sie ze jednak ktos tu ma obiektywny punkt myslenia tak jak ja

336

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

Jak dla mnie sprawa jest prosta - płaci zapraszający, chyba, że wcześniej dogadacie się inaczej. Taka powinna być norma przy spotkaniach towarzyskich smile

Fiction is the truth inside the lie. - Stephen King

337 Ostatnio edytowany przez Brainless (2017-10-28 18:57:23)

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

- Jesteś super, chodźmy na piwo, zapraszam Cię, tylko pamiętaj, że napiwek wynosi w tej knajpie 20% rachunku, napchaj portmonetkę.

wink

I choose not to choose life, I choose something else.

Moje osobiste piekiełko: http://www.netkobiety.pl/t96157.html. Ostrzegam, jest długo i nudno.

338

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Brainless napisał/a:

No najlepiej dwa Wojaki z Biedronki za bony Sodexo rozdane w MOPS-ie, wykitrane przez udawanie bezdomnego, a potem romantyczne tête-à-tête w rowie melioracyjnym na tyłach sklepu. Po co się wykosztowywać. wink Jak zasłuży, to na drugiej randce może zabierze się do baru mlecznego, akurat mają tam promocję. wink

big_smile
Brainless obniż nieco loty na potrzeby Rwaczazębów, bo jak widzisz nie podskoczy...

339 Ostatnio edytowany przez Brainless (2017-10-28 20:16:35)

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Klio napisał/a:
Brainless napisał/a:

No najlepiej dwa Wojaki z Biedronki za bony Sodexo rozdane w MOPS-ie, wykitrane przez udawanie bezdomnego, a potem romantyczne tête-à-tête w rowie melioracyjnym na tyłach sklepu. Po co się wykosztowywać. wink Jak zasłuży, to na drugiej randce może zabierze się do baru mlecznego, akurat mają tam promocję. wink

big_smile
Brainless obniż nieco loty na potrzeby Rwaczazębów, bo jak widzisz nie podskoczy...

Jak mawiają najstarsi górale: "trolling pamfletem zwalczaj"...

I choose not to choose life, I choose something else.

Moje osobiste piekiełko: http://www.netkobiety.pl/t96157.html. Ostrzegam, jest długo i nudno.

340

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
rwaczkobiet napisał/a:
mrbart napisał/a:

To prawda, powinienem zwrócić uwagę, ale same wiecie jak to potem wygląda - 50/50, ona ma tylko kartę, ja też itd, robi się problem. No akurat ta wydaje mi się była przyzwyczajona do darmowej adoracji wink Inna sprawa, że dla mnie taka sytuacja to trochę papierek lakmusowy - swoim zachowaniem spowodowała, że wyrobiłem sobie jakiś tam pogląd odnośnie jej podejścia. To można mnożyć - jeśli mnie np. zaprasza dziewczyna do kina i stawia bilety, to ja potem płacę za obiad itd. Ona kupuje piwo, ja kupuję drugie. To dla mnie naturalne. Z mojego doświadczenia napiszę, że niestety prędzej zapłaci za siebie biedna studentka, niż śpiąca na pieniądzach 30 latka. Kilka razy mi się to już zdarzyło. I to nie dlatego, że ta płacąca wiedziała, że już się więcej nie spotkamy.

EDIT

Przypomniała mi się jeszcze jedna sytuacja - to chyba był schemat. Jakiś czas potem zaprosiła mnie na piwo w plenerze i po mojej aprobacie dostałem info, że w takim układzie mam kupić po dwa i zaraz się widzimy big_smile

w ogl nie lepiej byla isc z ta dziewczyna na piwo czy kawe? po co restauracja

To ona mnie zaprosiła. Piwa były już wcześniej.

341

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

Rwacz, taka hipotetyczna sytuacja. Piękna nieznajoma z którą jedziesz autobusem nie ma drobnych na bilet z automatu i prosi Cię o pożyczkę na kupno biletu. Co robisz? Kupujesz jej ten bilet i każesz zapomnieć o sprawie czy nie kupujesz, olewasz, mówisz, że nie masz, bo to przecież jakaś nieznajoma i co Ciebie to obchodzi, zaraz wyjdzie z autobusu i przecież o Tobie zaraz zapomni.

342

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
rwaczkobiet napisał/a:
Brainless napisał/a:
rwaczkobiet napisał/a:

w ogl nie lepiej byla isc z ta dziewczyna na piwo czy kawe? po co restauracja

No najlepiej dwa Wojaki z Biedronki za bony Sodexo rozdane w MOPS-ie, wykitrane przez udawanie bezdomnego, a potem romantyczne tête-à-tête w rowie melioracyjnym na tyłach sklepu. Po co się wykosztowywać. wink Jak zasłuży, to na drugiej randce może zabierze się do baru mlecznego, akurat mają tam promocję. wink

Ciesze sie ze jednak ktos tu ma obiektywny punkt myslenia tak jak ja


aaaaa, on to bierze na poważnie big_smile big_smile big_smile
Brainless skisłam, jak mawia młodzież

Posty [ 305 do 342 z 428 ]

Strony Poprzednia 1 7 8 9 10 11 12 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016