Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

Strony Poprzednia 1 6 7 8 9 10 11 12 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 267 do 304 z 428 ]

267

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
santapietruszka napisał/a:
Makigigi napisał/a:

Wypraszam sobie! To że faceci nie chcą jeść moich potraw, to nie znaczy, że nie umiem gotować. To oni wszyscy mają niewyrobione podniebienia. Nie zasługują, żeby dla niech gotować. big_smile big_smile big_smile

Harvey, kawę to muszę Ci postawić kupną. Bo wiesz... z gotowaniem u mnie słabo ;-)

Postaw mu lepiej jakieś najtańsze piwo, a nie kawę za 10 zeta big_smile Bo co, jak się okaże, że nie było warto? big_smile

santa A czy Ty przypadkiem, zamiast zajmować się Harveyem nie powinnaś szykować się na jakieś wydarzenie? tongue wink

Uwielbiam kefir. Piwo. Czerwone wino i Gin z tonikiem. Lubię dzieci, dobre jedzenie i dobrą zabawę. Mam słabość do szybkich mężczyzn w szybkich samochodach. A w mojej lodówce mieszkają pingwiny...

Flirt, niby na serio a jednak w żartach, a może w żartach a jednak na serio... Kto wie... Kto wie... wink
Reklama
Zobacz podobne tematy :

268

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
santapietruszka napisał/a:
Makigigi napisał/a:

Wypraszam sobie! To że faceci nie chcą jeść moich potraw, to nie znaczy, że nie umiem gotować. To oni wszyscy mają niewyrobione podniebienia. Nie zasługują, żeby dla niech gotować. big_smile big_smile big_smile

Harvey, kawę to muszę Ci postawić kupną. Bo wiesz... z gotowaniem u mnie słabo ;-)

Postaw mu lepiej jakieś najtańsze piwo, a nie kawę za 10 zeta big_smile Bo co, jak się okaże, że nie było warto? big_smile


Albo poproszę rwacza, niech mi narwie szczawiu, to szczawiową ugotuję i wszyscy się najedzą. big_smile

269

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Makigigi napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
Makigigi napisał/a:

Wypraszam sobie! To że faceci nie chcą jeść moich potraw, to nie znaczy, że nie umiem gotować. To oni wszyscy mają niewyrobione podniebienia. Nie zasługują, żeby dla niech gotować. big_smile big_smile big_smile

Harvey, kawę to muszę Ci postawić kupną. Bo wiesz... z gotowaniem u mnie słabo ;-)

Postaw mu lepiej jakieś najtańsze piwo, a nie kawę za 10 zeta big_smile Bo co, jak się okaże, że nie było warto? big_smile


Albo poproszę rwacza, niech mi narwie szczawiu, to szczawiową ugotuję i wszyscy się najedzą. big_smile

rwacz to taki młody szczaw big_smile

Uwielbiam kefir. Piwo. Czerwone wino i Gin z tonikiem. Lubię dzieci, dobre jedzenie i dobrą zabawę. Mam słabość do szybkich mężczyzn w szybkich samochodach. A w mojej lodówce mieszkają pingwiny...

Flirt, niby na serio a jednak w żartach, a może w żartach a jednak na serio... Kto wie... Kto wie... wink
Reklama

270

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
SonyXperia napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
Makigigi napisał/a:

Wypraszam sobie! To że faceci nie chcą jeść moich potraw, to nie znaczy, że nie umiem gotować. To oni wszyscy mają niewyrobione podniebienia. Nie zasługują, żeby dla niech gotować. big_smile big_smile big_smile

Harvey, kawę to muszę Ci postawić kupną. Bo wiesz... z gotowaniem u mnie słabo ;-)

Postaw mu lepiej jakieś najtańsze piwo, a nie kawę za 10 zeta big_smile Bo co, jak się okaże, że nie było warto? big_smile

santa A czy Ty przypadkiem, zamiast zajmować się Harveyem nie powinnaś szykować się na jakieś wydarzenie? tongue wink

Szykuję się. Paznokcie już mam. Teraz sobie oglądam w necie, jak leci samolot big_smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251

271 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2017-10-27 18:58:48)

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
santapietruszka napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Postaw mu lepiej jakieś najtańsze piwo, a nie kawę za 10 zeta big_smile Bo co, jak się okaże, że nie było warto? big_smile

santa A czy Ty przypadkiem, zamiast zajmować się Harveyem nie powinnaś szykować się na jakieś wydarzenie? tongue wink

Szykuję się. Paznokcie już mam. [...]

Które? big_smile tongue

Uwielbiam kefir. Piwo. Czerwone wino i Gin z tonikiem. Lubię dzieci, dobre jedzenie i dobrą zabawę. Mam słabość do szybkich mężczyzn w szybkich samochodach. A w mojej lodówce mieszkają pingwiny...

Flirt, niby na serio a jednak w żartach, a może w żartach a jednak na serio... Kto wie... Kto wie... wink
Reklama

272 Ostatnio edytowany przez Leśny_owoc (2017-10-27 18:59:20)

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

.

273

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
SonyXperia napisał/a:

Które? big_smile tongue

Wszystkie tongue

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251

274

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
santapietruszka napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Które? big_smile tongue

Wszystkie tongue

To teraz idź sie wyspać zamiast parzyć kawę do termosu tongue wink
Bo termos Ci chyba na jutro nie potrzebny? big_smile wink

Uwielbiam kefir. Piwo. Czerwone wino i Gin z tonikiem. Lubię dzieci, dobre jedzenie i dobrą zabawę. Mam słabość do szybkich mężczyzn w szybkich samochodach. A w mojej lodówce mieszkają pingwiny...

Flirt, niby na serio a jednak w żartach, a może w żartach a jednak na serio... Kto wie... Kto wie... wink

275

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
SonyXperia napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Które? big_smile tongue

Wszystkie tongue

To teraz idź sie wyspać zamiast parzyć kawę do termosu tongue wink
Bo termos Ci chyba na jutro nie potrzebny? big_smile wink

Przecież mówię, że na samolot czekam... to jak mam spać...

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251

276

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
santapietruszka napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Wszystkie tongue

To teraz idź sie wyspać zamiast parzyć kawę do termosu tongue wink
Bo termos Ci chyba na jutro nie potrzebny? big_smile wink

Przecież mówię, że na samolot czekam... to jak mam spać...

Poczekaj,poczekaj big_smile Ty na serio gdzieś lecisz?

Uwielbiam kefir. Piwo. Czerwone wino i Gin z tonikiem. Lubię dzieci, dobre jedzenie i dobrą zabawę. Mam słabość do szybkich mężczyzn w szybkich samochodach. A w mojej lodówce mieszkają pingwiny...

Flirt, niby na serio a jednak w żartach, a może w żartach a jednak na serio... Kto wie... Kto wie... wink

277

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
SonyXperia napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

To teraz idź sie wyspać zamiast parzyć kawę do termosu tongue wink
Bo termos Ci chyba na jutro nie potrzebny? big_smile wink

Przecież mówię, że na samolot czekam... to jak mam spać...

Poczekaj,poczekaj big_smile Ty na serio gdzieś lecisz?

Nie, do mnie ktoś przylatuje tongue w sumie właśnie wylądował, z tego, co widzę big_smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251

278 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2017-10-27 19:25:58)

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
santapietruszka napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Przecież mówię, że na samolot czekam... to jak mam spać...

Poczekaj,poczekaj big_smile Ty na serio gdzieś lecisz?

Nie, do mnie ktoś przylatuje tongue w sumie właśnie wylądował, z tego, co widzę big_smile


To wyśpijcie się zusammen together big_smile wink
Do mnie podeślij pana pilota wink

Uwielbiam kefir. Piwo. Czerwone wino i Gin z tonikiem. Lubię dzieci, dobre jedzenie i dobrą zabawę. Mam słabość do szybkich mężczyzn w szybkich samochodach. A w mojej lodówce mieszkają pingwiny...

Flirt, niby na serio a jednak w żartach, a może w żartach a jednak na serio... Kto wie... Kto wie... wink

279

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
SonyXperia napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Poczekaj,poczekaj big_smile Ty na serio gdzieś lecisz?

Nie, do mnie ktoś przylatuje tongue w sumie właśnie wylądował, z tego, co widzę big_smile


To wyśpijcie się zusammen together big_smile wink
Do mnie podeślij pana pilota wink

Uważasz, że ja mieszkam na lotnisku? tongue
A masz do pana pilota całkiem blisko, leć, może zdążysz go złapać big_smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251

280 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2017-10-27 19:31:24)

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
santapietruszka napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Nie, do mnie ktoś przylatuje tongue w sumie właśnie wylądował, z tego, co widzę big_smile


To wyśpijcie się zusammen together big_smile wink
Do mnie podeślij pana pilota wink

Uważasz, że ja mieszkam na lotnisku? tongue
A masz do pana pilota całkiem blisko, leć, może zdążysz go złapać big_smile

Zanim się zbiorę, pewnie zdąży wystartować z inną big_smile Nie ten, to inny big_smile wink

Uwielbiam kefir. Piwo. Czerwone wino i Gin z tonikiem. Lubię dzieci, dobre jedzenie i dobrą zabawę. Mam słabość do szybkich mężczyzn w szybkich samochodach. A w mojej lodówce mieszkają pingwiny...

Flirt, niby na serio a jednak w żartach, a może w żartach a jednak na serio... Kto wie... Kto wie... wink

281

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

Dokladnie. Tak samo uwazam, najlepiej jak autor zmniejszy ilosc randek. No bo zaden problem miec 50 slabych randek, isc w ilosc, a jednak lepiej isc w jakosc. No ja wlasnie spotykalam sie jak chociaz pare dni z kims pisalam, to tez nie daje zadnej gwarancji, ale pokazuje czy mamy chociaz troche ze soba wspolnego. Po np jednym dniu pisania to wrecz nie czulabym sie gotowa ledwo cos wiedzac o tej osobie. No albo jak nadal mu bedzie przeszkadzac placenie to tak jak napisala Lady Loka podejsc do kasy i zamawiac i placic oddzielnie.

Autorze mam jeszcze pytanie bo nie odpowiedziales kiedy kobiete ocenisz juz ze nie jest dla Ciebie obca i ze mozesz za nia zaplacic? Pisales ze to niby o to chodzi.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

282

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

Hmm przyznam się bez bicia, że z domu wyniosłem nawyk opłacania rachunku na pierwszej randce... wychodząc właśnie z założenia, że ewentualnie dziewczyna odwzajemni to na drugiej lub trzeciej.
Sknerą nigdy nie byłem nie było mi specjalnie szkoda tej dyszki czy dwóch.
Patrząc na szczenięce czasy... bardzo rzadko można było liczyć na owe odwzajemnienie - nawet będąc w związku.
Paradoksem jest to, że cofając się w czasie - często nie można było liczyć nawet na głupiego sms-a w temacie"jesteś bardzo miły , wybacz ale nic z tego nie będzie" a dużo częściej była zabawa w głuchy telefon. smile
Było też kilka sytuacji w deseń: randka = jest miło, dziewczyna wypiła kawę, zjadła ciasto poszła przypudrować nosek i już nie wróciła... oczywiście nie racząc nawet zapłacić za siebie... podobno teraz modny jest motyw: że wysyła się awaryjnego sms do koleżanki żeby zadzwoniła i udawać że to coś ważnego i że musi się już iść...
Skutkiem czego rozumiem facetów, którzy są coraz bardziej oporni w temacie "stawiania".
Tak więc... reasumując.
Wedle starych tradycji - owszem ten kto zapraszał ten płacił. Niestety, zaproszenia na randki trochę inaczej wyglądały, same randki trochę inaczej wyglądały a co najważniejsze ludzie trochę inaczej się w stosunku do siebie zachowywali... i tu jest pies pogrzebany.
Autor częściowo ma rację... chociaż popadł moim zdaniem w skrajność.
Sam stosuję prostą zasadę:
1. Jak na randce jest miło i dziewczyna mi się podoba - to opłacam rachunek.
2. Jak randka jest średnia i nie wiem jaki to będzie miało finał to szanse 50/50 -  zależne od mojego humoru. Zazwyczaj daję znajomości szansę i opłacę rachunek.
3. Jak widzę, że to zwyczajnie nie wyjdzie to się kończy spotkanie i rachunek dzielony.

Z jednej strony rozumiem podejście kobiet: kto zaprasza ten płaci i tego że facet ma być szarmancki, zaradnym gentlemanem etc
Z drugiej wiem z autopsji, że bardzo dużo Pań traktuje to jako wygodny pretekst..  m.in. do nie wychodzenia z jakąkolwiek inicjatywą. Pominę już arcyśmieszne przypadki kiedy kursantka skreśliła faceta - bo zaproponował rachunek dzielony na pierwszej randce... a na drugą już zaproszenia nie przyjęła... a w zasadzie to w ogóle urwała kontakt... bo uznała że to takie nie gentlemańskie...
Bosh... jakby jeszcze musiała za niego zapłacić to bym zrozumiał...

Ktoś wspomniał gdzieś, że jak się nie ma kasy to się proponuje spacer...
Logiczne, świetne i banalne w swojej prostocie... niestety nie dla wszystkich i bynajmniej nie z powodu złej pogody.
Po prostu przyjęło się że spacer "to oklepany" sposób na pierwszą randkę... a co niektóre Panie przywiązują wielką wagę (spinę) do atmosfery pierwszej randki (zeby nie powiedzieć do mylnego poczucia własnej zajebistości - pardon) ... chyba za dużo komedii romantycznych, jednym słowem od początku ma być niebanalnie filmowo, och ach etc - stąd się też pojawia spina sporej ilości chłopaków -> gdzie zabrać na pierwszą randkę, co mówić, jak mówić, czy kupić kwiatka etc
Najlepszym lekarstwem dla obu stron moim zdaniem pozostaje -> nie oczekiwać niczego a spodziewać się wszystkiego.
Ale to moje zdanie. smile

Woman in Red?
Wolne żarty...
Man in Black.  big_smile

283

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

No dziwne Albercie, nawet bardzo dziwne. Bo widzisz, mnie to dziewczyna poznana nawet na obiad zaprosiła gdzie sama schabowego utłukła i ziemniaczki ugotowała... a jak się spóźniałem "po studencku" ten przysłowiowy kwadrans potrafiła przez telefon opierdzielić... więc ból d*py zawsze ma ten, któremu zawsze coś nie pasuje. Ten, któremu pasuje je schabowego wink

See, madness, as you know, is like gravity. All it takes is a little push!

284

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Harvey napisał/a:

... więc ból d*py zawsze ma ten, któremu zawsze coś nie pasuje. Ten, któremu pasuje je schabowego wink

No właśnie. A mnie mój mąż na pierwszą randkę wziął na spacer, na którym kupiłam sobie sama kebsa a on nic nie chciał, więc szedł o suchym pysku, ale za to niósł rolki, na których przyjechałam :-).

285

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

Jezu 283 posty w czymś co jest oczywiste - jak Ty zapraszasz to Ty stawiasz, zapraszają Ciebie, stawia kto inny. I tyle.

286

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

Ktos tam pisal ten dlugi post. Zgadzam sie z nim.

Pokonanis napisał/a:

Jezu 283 posty w czymś co jest oczywiste - jak Ty zapraszasz to Ty stawiasz, zapraszają Ciebie, stawia kto inny. I tyle.

Faceci zapraszaja w 99% czasu. Nie zgadzam sie w zadnym wypadku z twoja logika. Placic za bycie facetem? Dobre.

287

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
rwaczkobiet napisał/a:
Pokonanis napisał/a:

Jezu 283 posty w czymś co jest oczywiste - jak Ty zapraszasz to Ty stawiasz, zapraszają Ciebie, stawia kto inny. I tyle.

Faceci zapraszaja w 99% czasu. Nie zgadzam sie w zadnym wypadku z twoja logika. Placic za bycie facetem? Dobre.

To niech nie zapraszają, tylko czekają, aż ich ktoś zaprosi, proste big_smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251

288 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2017-10-27 22:20:08)

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Makigigi napisał/a:
Harvey napisał/a:

... więc ból d*py zawsze ma ten, któremu zawsze coś nie pasuje. Ten, któremu pasuje je schabowego wink

No właśnie. A mnie mój mąż na pierwszą randkę wziął na spacer, na którym kupiłam sobie sama kebsa a on nic nie chciał, więc szedł o suchym pysku, ale za to niósł rolki, na których przyjechałam :-).

Całe szczęście, że nie Twoją torebkę big_smile  wink

Uwielbiam kefir. Piwo. Czerwone wino i Gin z tonikiem. Lubię dzieci, dobre jedzenie i dobrą zabawę. Mam słabość do szybkich mężczyzn w szybkich samochodach. A w mojej lodówce mieszkają pingwiny...

Flirt, niby na serio a jednak w żartach, a może w żartach a jednak na serio... Kto wie... Kto wie... wink

289

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
rwaczkobiet napisał/a:

Ktos tam pisal ten dlugi post. Zgadzam sie z nim.

Pokonanis napisał/a:

Jezu 283 posty w czymś co jest oczywiste - jak Ty zapraszasz to Ty stawiasz, zapraszają Ciebie, stawia kto inny. I tyle.

Faceci zapraszaja w 99% czasu. Nie zgadzam sie w zadnym wypadku z twoja logika. Placic za bycie facetem? Dobre.

sorry że Ciebie żadna nie chciała zaprosić tongue

290

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Rising_Sun napisał/a:
rwaczkobiet napisał/a:

Ktos tam pisal ten dlugi post. Zgadzam sie z nim.

Pokonanis napisał/a:

Jezu 283 posty w czymś co jest oczywiste - jak Ty zapraszasz to Ty stawiasz, zapraszają Ciebie, stawia kto inny. I tyle.

Faceci zapraszaja w 99% czasu. Nie zgadzam sie w zadnym wypadku z twoja logika. Placic za bycie facetem? Dobre.

sorry że Ciebie żadna nie chciała zaprosić tongue

No widzisz rwaczku? Fajne chłopaki jedzą schaboszczaki tongue

See, madness, as you know, is like gravity. All it takes is a little push!

291

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
rwaczkobiet napisał/a:

Ktos tam pisal ten dlugi post. Zgadzam sie z nim.

Pokonanis napisał/a:

Jezu 283 posty w czymś co jest oczywiste - jak Ty zapraszasz to Ty stawiasz, zapraszają Ciebie, stawia kto inny. I tyle.

Faceci zapraszaja w 99% czasu. Nie zgadzam sie w zadnym wypadku z twoja logika. Placic za bycie facetem? Dobre.

A za bycie dżentelmenem? Ktoś kojarzy jeszcze takie słowo, pamięta co to znaczy? Czy też w tym syfiastym XXI wieku, wieku facebooka, messengera i instagrama już takie pojęcie nie istnieje? Nie wyobrażam sobie ZAPROSIĆ kobiety na drinka a potem powiedzieć jej, że płaci sama za siebie. To jest tak absurdalne, że aż głupi (albo odwrotnie).

292 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2017-10-27 22:36:34)

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Pokonanis napisał/a:
rwaczkobiet napisał/a:

Ktos tam pisal ten dlugi post. Zgadzam sie z nim.

Pokonanis napisał/a:

Jezu 283 posty w czymś co jest oczywiste - jak Ty zapraszasz to Ty stawiasz, zapraszają Ciebie, stawia kto inny. I tyle.

Faceci zapraszaja w 99% czasu. Nie zgadzam sie w zadnym wypadku z twoja logika. Placic za bycie facetem? Dobre.

A za bycie dżentelmenem? Ktoś kojarzy jeszcze takie słowo, pamięta co to znaczy? Czy też w tym syfiastym XXI wieku, wieku facebooka, messengera i instagrama już takie pojęcie nie istnieje? Nie wyobrażam sobie ZAPROSIĆ kobiety na drinka a potem powiedzieć jej, że płaci sama za siebie. To jest tak absurdalne, że aż głupi (albo odwrotnie).

Ale rwacz główkuje nad tym jak to zrobić PRZED zaproszeniem big_smile On chciałby się spotkać, ale skoro jeszcze nie wie, czy to nie to, więc nie nadaje spotkaniu charakteru randki, więc szuka sposobu jakby tu zastrzec tą kwestię, że ona ma zapłacić za siebie wink

Uwielbiam kefir. Piwo. Czerwone wino i Gin z tonikiem. Lubię dzieci, dobre jedzenie i dobrą zabawę. Mam słabość do szybkich mężczyzn w szybkich samochodach. A w mojej lodówce mieszkają pingwiny...

Flirt, niby na serio a jednak w żartach, a może w żartach a jednak na serio... Kto wie... Kto wie... wink

293

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

Nie wiem, nie kapuję tego. Mało tego, mam 40 na karku i gdyby nie ten wątek, to nigdy by mi nie przyszło przez myšl, że mogłoby być inaczej. Co innego jak już na spotkaniu kobieta powie, że płaci za siebie. No ale ja jestem z innych czasów wink - tam to zaprosiło się 2 -3 i ta 3 jest już dziś żoną. Teraz to czasy, że zaprasza się 50 kobiet... Ech moje czasy były fajniejsze big_smile

294

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

Powiedz najwyżej , że niektóre kobiety chciały się potem odwdzięczyć w samochodzie za twoją troskę i hojność oraz towarzystwo.
Nie miałeś nic przeciwko temu , jesteś przecież tylko czlowiekiem.

Jeżeli po tym stwierdzeniu, zamówi tylko wodę za 2,5 to wtedy może nawet sama za siebie zapłaci.

Jedną z nielicznych zalet głupoty jest to , że nie można nią się zarazić.

295

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

Ciekawy wątek.
Wg. mnie mężczyzna powinien płacić nie tylko za pierwszą randkę, ale i za setną...
Bywały 'randki' kiedy to musiałam sama za siebie zapłacić, ale było to pierwsze i ostatnie spotkanie.
Nawet gdyby na spotkaniu wszystko było ok, była chemia i chciałabym spotkać się po raz drugi, w momencie kiedy 'partner' dałby mi do zrozumienia że mam za siebie zapłacić, to do drugiego spotkania by nie wyszło.
W moich oczach taki partner traci, to jeszcze chłopiec a nie mężczyzna.
Drugą kwestią jest to że poczułabym się jak jakiś śmieć... ja tu się szykuję na spotkanie, maluję, myślę co na siebie włożyć etc.. i nagle mam jeszcze za siebie zapłacić? Potraktowałabym to jako spotkanie koleżeńskie i więcej bym się z takim delikwentem nie umówiła.

Do autora:
Nie ważne jak to ubierzesz w słowa PRZED spotkaniem. Większość kobiet bo takim tekście się z Tobą nie umówi.
Jak zataisz ten fakt i wypalisz z takim tekstem podczas płacenia, to tak samo do drugiego spotkania już NIE DOJDZIE.
Więc albo natrafisz na kobietę która będzie się godzić, na traktowanie 'nie jak kobietę, ale jak kumpla' albo daj sobie spokój z kobietami w ogóle.

296

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Pokonanis napisał/a:

A za bycie dżentelmenem? Ktoś kojarzy jeszcze takie słowo, pamięta co to znaczy? Czy też w tym syfiastym XXI wieku, wieku facebooka, messengera i instagrama już takie pojęcie nie istnieje? Nie wyobrażam sobie ZAPROSIĆ kobiety na drinka a potem powiedzieć jej, że płaci sama za siebie. To jest tak absurdalne, że aż głupi (albo odwrotnie).

Gientelmenem? Hmmm? To z amerykańska tak trochę brzmi, albo jak prehistoryczny stwór. Groźny i z zębami. Brrrr wink

No i co taki stwór może mieć poza debetem na koncie za tego drinka, zakładając, że "zwierzynę" upolował zacną i szlachetną jak perłę z wody okrąglutką, błyszczącą i cenną niczym złoty ząb.

Może jej towarzystwo? Neee, to by było zbyt proste.
Może jej uśmiech z żartów? Neee, żarty słabe to wyszła by na idiotkę.
Może jej lśniące włosy? Neee, zahaczę zegarkiem i będzie bolało.
Może jej oczy? Neee, pewnie spogląda na tego za mną.
Może jej dłonie? Neee, pewnie ściska ten kubek z kawą bo siku jej się chce.

A miało być tak pięknie a tu tylko debet na koncie rośnie wink

See, madness, as you know, is like gravity. All it takes is a little push!

297

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Stefania22 napisał/a:

Ciekawy wątek.
Wg. mnie mężczyzna powinien płacić nie tylko za pierwszą randkę, ale i za setną...
Bywały 'randki' kiedy to musiałam sama za siebie zapłacić, ale było to pierwsze i ostatnie spotkanie.
Nawet gdyby na spotkaniu wszystko było ok, była chemia i chciałabym spotkać się po raz drugi, w momencie kiedy 'partner' dałby mi do zrozumienia że mam za siebie zapłacić, to do drugiego spotkania by nie wyszło.
W moich oczach taki partner traci, to jeszcze chłopiec a nie mężczyzna.
Drugą kwestią jest to że poczułabym się jak jakiś śmieć... ja tu się szykuję na spotkanie, maluję, myślę co na siebie włożyć etc.. i nagle mam jeszcze za siebie zapłacić? Potraktowałabym to jako spotkanie koleżeńskie i więcej bym się z takim delikwentem nie umówiła.

Do autora:
Nie ważne jak to ubierzesz w słowa PRZED spotkaniem. Większość kobiet bo takim tekście się z Tobą nie umówi.
Jak zataisz ten fakt i wypalisz z takim tekstem podczas płacenia, to tak samo do drugiego spotkania już NIE DOJDZIE.
Więc albo natrafisz na kobietę która będzie się godzić, na traktowanie 'nie jak kobietę, ale jak kumpla' albo daj sobie spokój z kobietami w ogóle.

No to ekstra ze kazesz za siebie placic albo mowisz drugiemu czesc. Na pewno spedzilas/spedzisz zycie z wartosciowym czlowiekiem.

298

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

Harvey przyjemność, że sprawił komuś... przyjemność. Fakt, zapomniałem jeszcze, że XXI wieku najważniejsze są pieniądze...

299

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

W rozważaniach weźcie pod uwagę, że autor chce po prostu zaliczyć smile bo uważa, że kobiety do niczego innego się nie nadają. W takiej sytuacji lawa jest bez sensu faktycznie. Tylko po co w takiej sytuacji zapraszać na randkę?

300 Ostatnio edytowany przez Jesiennowiosenna (2017-10-28 09:49:23)

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Stefania22 napisał/a:

Drugą kwestią jest to że poczułabym się jak jakiś śmieć... ja tu się szykuję na spotkanie, maluję, myślę co na siebie włożyć etc.. i nagle mam jeszcze za siebie zapłacić? Potraktowałabym to jako spotkanie koleżeńskie i więcej bym się z takim delikwentem nie umówiła.

No tego to ja właśnie kompletnie nie rozumiem. Jeśli idzie się na tę nieszczęsną kawę/spacer/piwo albo drinka to ja zupełnie nie czuję potrzeby się stroić - w końcu mamy się poznać (skoro to pierwsza randka), a jak tu się poznawać w normalnych warunkach, skoro jesteś odstrzelona jak na jarmark, jeszcze pewnie spięta (no bo skoro tyle czasu poświęciłaś na przygotowanie do spotkania to wyraźny znak, że Ci zalezy).

Ubieram się ładnie na codzień, jestem schludna i mam lekki makijaż. Byłabym tak ubrana niezależnie od tego, czy akurat miałabym tego dnia randkę czy nie. Uważam, że to zupełności wystarczy na pierwsze spotkanie. Wychodzę z założenia, że nie spotykamy się, aby on mógł sobie pooglądać moje ciało, tylko żeby porozmawiać i sprawdzić, jak się dogadujemy.

No a jeśli umawiacie się do teatru/eleganckiej restauracji/opery, no to wymóg ubioru obowiązuje obie strony. Mężczyzna też musi się wbić w garniak, musi się ogolić, skropić wodą kolońską, czy co tam - czy naprawdę aż tak się różnimy w tej kwestii?   

Alberto Salazar napisał/a:

(... ) bardzo rzadko można było liczyć na owe odwzajemnienie - nawet będąc w związku.

O tym właśnie pisałam.

Nie możemy mieć wiecznie podejścia, że nasz wygląd to jedyne co inwestujemy w związek.

301

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

Randka to związek?

Nic tu nie ma ;P

302

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

Randka to może być początek związku...

303

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Jesiennowiosenna napisał/a:

Nie możemy mieć wiecznie podejścia, że nasz wygląd to jedyne co inwestujemy w związek.

Na ogół to się zgadza. Ale też sądzę, że szukanie partnera/ki polega na wzajemnym dopasowaniu się. Są faceci, dla których kobieta jest tylko do seksu i wyglądania i są kobiety, które doskonale się odnajdą w takie relacji i będą szczęśliwe, bo od faceta oczekują powiedzmy delikatnie "mecenatu" swojej urody. :-)

Tak samo jak są kobiety, które preferują tradycyjny model rodziny, chcą opiekować się domem i chcą zdać się na mężczyznę w wielu kwestiach i one też mogą znaleźć facetów, którzy spełnią ich oczekiwania, a oni w zamian dostaną doskonałe gospodynie.

Związki partnerskie to nie jedyny słuszny model :-). Trzeba się po prostu dopasować pod kątem wzajemnych oczekiwań.

304

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Makigigi napisał/a:
Jesiennowiosenna napisał/a:

Nie możemy mieć wiecznie podejścia, że nasz wygląd to jedyne co inwestujemy w związek.

Na ogół to się zgadza. Ale też sądzę, że szukanie partnera/ki polega na wzajemnym dopasowaniu się. Są faceci, dla których kobieta jest tylko do seksu i wyglądania i są kobiety, które doskonale się odnajdą w takie relacji i będą szczęśliwe, bo od faceta oczekują powiedzmy delikatnie "mecenatu" swojej urody. :-)

Tak samo jak są kobiety, które preferują tradycyjny model rodziny, chcą opiekować się domem i chcą zdać się na mężczyznę w wielu kwestiach i one też mogą znaleźć facetów, którzy spełnią ich oczekiwania, a oni w zamian dostaną doskonałe gospodynie.

Związki partnerskie to nie jedyny słuszny model :-). Trzeba się po prostu dopasować pod kątem wzajemnych oczekiwań.

To nie ma znaczenia czy facet Cie chce dla seksu, rodziny, czegos dlugiego, bo sie dogadujecie, czy bo sobie ufacie. Nie w tej kwestii. Jak spotykasz sie z facetem to zaplac za siebie bo on nie jest Ci nic dluzny.

Posty [ 267 do 304 z 428 ]

Strony Poprzednia 1 6 7 8 9 10 11 12 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016