Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Strony Poprzednia 1 112 113 114 115 116 131 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4,295 do 4,332 z 4,959 ]

4,295

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
Lady Loka napisał/a:

No właśnie tak się nad tym zastanawiam. Bo jednak każda relacja nas jakoś zmienia, zmienia podejście, wypracowuje dużo rzeczy. Jak np. związesz się z chorobliwie zazdrosną kobietą, to już wiesz, czego nie chcesz fundować drugiej osobie itd.

To normalna kolej rzeczy. Spotykamy ludzi, którzy mają nas nauczyć.. co jest dla nas ważne. I takich, którzy uczą nas, wzbogacają, uzmysławiają, co my chcemy a co nie. Każda znajomość coś nam daje. Ja po ex nie trawię bab manipulujących, a po innej chorej zazdrości, krzyków... Myślę, że ci źli nie byli źli, ale mieli nam pokazać, na co się nie godzić, i mają za  zadanie przygotować nas na Tego lub Tą właśnie;-)

Reklama
Zobacz podobne tematy :

4,296

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Coś w tym jest , że czasem lepiej trafić na kogoś nie odpowiedniego  bo przynajmniej wiadomo  co nam sie nie podoba .
U mnie od wczoraj tragednia , co prawda nie płacze już , ale te koszmary  mnie wykańczają .  Dziś oczywiście standard , że mi się śnił . Ja juz nie wiem jak mam to zatrzymać . Staram się naprawdę o nim nie myśleć , nie wspominać . Zawalam się pracą jak mogę , załatwiam zaległe sprawy i staram się skupiac na nich , a i tak w snach przychodzi . Nie wiem może powinnam iść do psychologa ? Co myślicie ?

4,297

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Kamis mysle ze to nie zaszkodzi,a na pewno ci pomoze..sama jak widzisz nie dajesz sobie z tym rady.

Reklama

4,298

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Moja przyjaciółka tez uaża że powinnam iść i sama mówi że kiedyś była , wezmę od niej namiar i się nad tym zastanowie  bo się pdychicznie wykończę . Cały czas na coś czekam chodz dobrze wiem , że nie mam na co .. Już mnie to wszystko męczy

4,299

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Ja bym sie nie zastanawiala..wez namiar i sie umow..serio..bo ty juz dawno tylko o tym rozmyslasz..a gdybys poszla juz bys miala za soba jakąś częsc terapii..skoro sama widzisz ze nie ma poprawy,ze nadal czekasz az on wroci..to chyba wiesz co powinnas zrobic. Moze pani psycholog stwierdze ze terapia nie jest ci potrzebna,ale lepiej idz..chociaz pogadasz z kims postronnym..

Reklama

4,300

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Ja też jestem za, warto pójść pogadać, spróbować.

4,301

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
Agataa93 napisał/a:

Witam Was wszystkie.

Dziewczyny, kobiety własnie 3 tygodnie temu zakończył sie nasz związek który trwał 5 lat, a znajomość 7. Nie potrafie sobie z tym poradzić. Mam 24 lata a czuję sie jak bezbronne dziecko ,które nie wie co z sobą zrobić. Mieliśmy mnóstwo planów. Żyliśmy za granicą. Teraz muszę wrócić do Polski. Nie było zdrady , flirtów, ani innych kobiet i mężczyzn. Zawsze szczerość. Faktem jest to , że ostatnio sporo się kłóciliśmy. On stwierdził że już coś w nim pękło , że mnie kocha ale chce być sam. Beze mnie. Był dla mnie taki dobry, wspierał w problemach czy to szkolnych czy zdrowotnych czy z rodzicami. Mielismy kupic dom. Nie wyobrazam sobie życia bez niego Bez jego glosu , wspracia, milosci. Nie mogę spac ani jesc. W wolnej chwili płacze. Czuje , że to nienormalne ale im silniejsza staram się byc tym to wraca z podwójną siłą. Powiedział ze wciąz mnie kocha, ze pamieta te dobre rzeczy i lata ale, że nie. Jasno stanowczo już decyzja nie odwracalna. Jak ja mam to przezyc. Czy któras tak miała? Czy keidykolwiek bede w stanie byc szczesliwa z kims innym? Albo sama? Czy to minie? Jak ja mam funkcjonować . Pomózcie prosze sad Nie widze sesnu wstania z łożka , nic nie robie. Czuję się okropnie. Czy to juz depresja. Czy jestem w stanie sama sobie z tym poradzić? Ciągle widze jego usmiech, śni mi się. Czuje się jak nienormalna ;(
Mam wrazenie ze lepiej by było jakby mnie zdradził, , był agresywny cokolwiek. Anieżeli był dla mnie idealny i teraz to koniec.... sad
Jeszce ciągle udaję przy rodzicach ze jakos sobie radzę, ze bylo minęło itd. A gdy tylko pojde do sowjego pokoju to płacz. Nie chce zeby sie martwili. Po tylu latach za granicą tez nie mam tu przyjacioł. Naprawde nie mogę sobie poradzić  ;(
Do tego czuję takie dziwne uczuci, spięcie w środku. Ciągle jeszce sobie wyobrazam ze moglibysmy do siebie wrócic, ale to nie nadejdzie już nigdy. jakies glupie złudzenia.
Nie skupiam się na niczym, czasami wpadam w taki płacz , że nie potrafie się uspokoić i cała drże. Co robić ;(

hehe niektorzy ludzie nie maja przyjaciol czy dziewczyny  cale zycie i dobrze sobie z tym radza. zazwyczaj studiuja jakies dobre kierunki i czasami dochodza do swietnych rzeczy, a nawet jesli nie, to maja fajna sytuacje finansowa

4,302

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
rwaczkobiet napisał/a:
Agataa93 napisał/a:

Witam Was wszystkie.

Dziewczyny, kobiety własnie 3 tygodnie temu zakończył sie nasz związek który trwał 5 lat, a znajomość 7. Nie potrafie sobie z tym poradzić. Mam 24 lata a czuję sie jak bezbronne dziecko ,które nie wie co z sobą zrobić. Mieliśmy mnóstwo planów. Żyliśmy za granicą. Teraz muszę wrócić do Polski. Nie było zdrady , ów, ani innych kobiet i mężczyzn. Zawsze szczerość. Faktem jest to , że ostatnio sporo się kłóciliśmy. On stwierdził że już coś w nim pękło , że mnie kocha ale chce być sam. Beze mnie. Był dla mnie taki dobry, wspierał w problemach czy to szkolnych czy zdrowotnych czy z rodzicami. Mielismy kupic dom. Nie wyobrazam sobie życia bez niego Bez jego glosu , wspracia, milosci. Nie mogę spac ani jesc. W wolnej chwili płacze. Czuje , że to nienormalne ale im silniejsza staram się byc tym to wraca z podwójną siłą. Powiedział ze wciąz mnie kocha, ze pamieta te dobre rzeczy i lata ale, że nie. Jasno stanowczo już decyzja nie odwracalna. Jak ja mam to przezyc. Czy któras tak miała? Czy keidykolwiek bede w stanie byc szczesliwa z kims innym? Albo sama? Czy to minie? Jak ja mam funkcjonować . Pomózcie prosze sad Nie widze sesnu wstania z łożka , nic nie robie. Czuję się okropnie. Czy to juz depresja. Czy jestem w stanie sama sobie z tym poradzić? Ciągle widze jego usmiech, śni mi się. Czuje się jak nienormalna ;(
Mam wrazenie ze lepiej by było jakby mnie zdradził, , był agresywny cokolwiek. Anieżeli był dla mnie idealny i teraz to koniec.... sad
Jeszce ciągle udaję przy rodzicach ze jakos sobie radzę, ze bylo minęło itd. A gdy tylko pojde do sowjego pokoju to płacz. Nie chce zeby sie martwili. Po tylu latach za granicą tez nie mam tu przyjacioł. Naprawde nie mogę sobie poradzić  ;(
Do tego czuję takie dziwne uczuci, spięcie w środku. Ciągle jeszce sobie wyobrazam ze moglibysmy do siebie wrócic, ale to nie nadejdzie już nigdy. jakies glupie złudzenia.
Nie skupiam się na niczym, czasami wpadam w taki płacz , że nie potrafie się uspokoić i cała drże. Co robić ;(

hehe niektorzy ludzie nie maja przyjaciol czy dziewczyny  cale zycie i dobrze sobie z tym radza. zazwyczaj studiuja jakies dobre kierunki i czasami dochodza do swietnych rzeczy, a nawet jesli nie, to maja fajna sytuacje finansowa


Komentarz nie wnoszący nic do dyskusji... tzw "z dupy" wink

Btw cóż za wyszukany nick!

4,303

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

tak rwaczu, to super komentarz dla zdołowanej kobiety... po prostu masz takt i wyczucie 13latka...

4,304

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
Lady Loka napisał/a:

tak rwaczu, to super komentarz dla zdołowanej kobiety... po prostu masz takt i wyczucie 13latka...

ten temat ma 115 stron. autorka dawno tu nie wchodzi. to bylo nawiazanie do pustki porozstaniowej gdy ktos nie ma z kim spedzac czasu (ani tez nie ma pasji).

4,305

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
rwaczkobiet napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

tak rwaczu, to super komentarz dla zdołowanej kobiety... po prostu masz takt i wyczucie 13latka...

ten temat ma 115 stron. autorka dawno tu nie wchodzi. to bylo nawiazanie do pustki porozstaniowej gdy ktos nie ma z kim spedzac czasu (ani tez nie ma pasji).

to po kiego grzyba wypowiadasz się cytując opinię kogoś, kto już tu nie wchodzi?
To temat, w którym można się wygadać, można ponarzekać i dostać wsparcie, albo kopa motywacyjnego.
Nie rozumiesz tego, to nie musisz się tutaj wypowiadać. To co napisałeś odnośnie każdej osoby tuż po rozstaniu byłoby nie na miejscu.

4,306

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
Lady Loka napisał/a:
rwaczkobiet napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

tak rwaczu, to super komentarz dla zdołowanej kobiety... po prostu masz takt i wyczucie 13latka...

ten temat ma 115 stron. autorka dawno tu nie wchodzi. to bylo nawiazanie do pustki porozstaniowej gdy ktos nie ma z kim spedzac czasu (ani tez nie ma pasji).

to po kiego grzyba wypowiadasz się cytując opinię kogoś, kto już tu nie wchodzi?
To temat, w którym można się wygadać, można ponarzekać i dostać wsparcie, albo kopa motywacyjnego.
Nie rozumiesz tego, to nie musisz się tutaj wypowiadać. To co napisałeś odnośnie każdej osoby tuż po rozstaniu byłoby nie na miejscu.

O matko. Miej opcje to cie nie zaboli rozstanie. Proste. Im szybciej ktokolwiek zajmie sie innymi tym lepiej dla niej. I tak samo nie mozna miec gdzies swojej przyszlosci tylko dlatego bo ma sie dobry zwiazek. W koncu zwiazek zostanie z niczym a faceta bez przedyspozycji na przyszlosc nikt nie chce. U kobiet jest troche z tym latwiej.

4,307

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

yyy, ale jak się jest w związku to się nie szuka innych opcji, bo się jest z jednym.
Związek to trochę dalej niż Twój etap pierwszych randek.

4,308

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
Lady Loka napisał/a:

yyy, ale jak się jest w związku to się nie szuka innych opcji, bo się jest z jednym.
Związek to trochę dalej niż Twój etap pierwszych randek.

Dziwne mialem 2 zwiazki w tym samym czasie i gdy jedna mnie rzucila (zdradzila z kims) to nie mrugnalem okiem nawet.

4,309

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
rwaczkobiet napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

yyy, ale jak się jest w związku to się nie szuka innych opcji, bo się jest z jednym.
Związek to trochę dalej niż Twój etap pierwszych randek.

Dziwne mialem 2 zwiazki w tym samym czasie i gdy jedna mnie rzucila (zdradzila z kims) to nie mrugnalem okiem nawet.

Ja już tego nie będę komentować. Bo to mówi samo za siebie.
Rozumiem, że małżeństwa kiedyś też będziesz miał dwa? Bo inaczej przecież jedna będzie się czuła poszkodowana. No i pamiętaj, że jak już więcej niż jedna żona to prawo w islamie nakazuje traktować je obie tak samo.

4,310

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
rwaczkobiet napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

yyy, ale jak się jest w związku to się nie szuka innych opcji, bo się jest z jednym.
Związek to trochę dalej niż Twój etap pierwszych randek.

Dziwne mialem 2 zwiazki w tym samym czasie i gdy jedna mnie rzucila (zdradzila z kims) to nie mrugnalem okiem nawet.


Wystarczyło to jedno zdanie a tak wiele nam o Tobie mówi....;)

4,311

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
Lady Loka napisał/a:
rwaczkobiet napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

yyy, ale jak się jest w związku to się nie szuka innych opcji, bo się jest z jednym.
Związek to trochę dalej niż Twój etap pierwszych randek.

Dziwne mialem 2 zwiazki w tym samym czasie i gdy jedna mnie rzucila (zdradzila z kims) to nie mrugnalem okiem nawet.

Ja już tego nie będę komentować. Bo to mówi samo za siebie.
Rozumiem, że małżeństwa kiedyś też będziesz miał dwa? Bo inaczej przecież jedna będzie się czuła poszkodowana. No i pamiętaj, że jak już więcej niż jedna żona to prawo w islamie nakazuje traktować je obie tak samo.

W islamie mozna miec nawet 4 zony. Nie wiem co jest z tym zlego ze facet ma kilka dziewczyn, skoro te dziewczyny sa niestablinymi opcjami. ich wina.

4,312

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

A co to za bezsensowne dyskusje?... Dziewczyny... czy jest sens dyskutować z kimś, kto miał dwa związki w tym samym czasie i nie widzi w tym problemu, bo to wina dziewczyn, że "były niestabilnymi opcjami" ? Mój ex też jak się okazało był niestabilny. No, że też nie pomyślałam, żeby mieć dziesięciu innych w tym samym czasie. Wtedy bym nie zdychała po rozstaniu, bo miałabym dziesięć innych opcji... O ja głupia, że na to nie wpadłam... tongue

4,313

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Tzn ja powiem tak:gdy nie mialam potrzeby to nie szukalam takiego forum bo po co?skoro w jakis sposob bylam szczesliwa. Znalazlam sie tu bo potrzebowalam z kims pogadac. Jak smutne musi byc czyjes zycie,ze szuka forów dla kobiet i trolluje.. bredzi te swoje mądrości,bo w realnym życiu nikt go już nie chce słuchać..

4,314 Ostatnio edytowany przez rwaczkobiet (2017-10-27 10:13:06)

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
kamcia5556 napisał/a:

Tzn ja powiem tak:gdy nie mialam potrzeby to nie szukalam takiego forum bo po co?skoro w jakis sposob bylam szczesliwa. Znalazlam sie tu bo potrzebowalam z kims pogadac. Jak smutne musi byc czyjes zycie,ze szuka forów dla kobiet i trolluje.. bredzi te swoje mądrości,bo w realnym życiu nikt go już nie chce słuchać..

po prostu zastanawiam sie jakim cudem kobiece opinie moga byc AZ TAK przeciwne moim MIMO ze macie wbudowany przelacznik do zmiany facetow bez wiekszych przemyslen


w ogl kolejna smieszna sprawa, cokolwiek nie napisze to kobiety obracaja to PERSONALNIE

"zarabiamy wiecej niz ty rwaczukobiet"
"smutne zycie masz rwaczukobiet"
"nie jestes facetem na poziomie rwaczukobiet a ja tylko z takimi randkuje"

po co te emocje wink (takie teksty obnizaja poziom forum znacznie ale to tak przy okazji, kobieta zdrowa na umysle (i niekoniecznie na poziomie) nie ma potrzeby pisania innym ze zarabia wiecej czy ze ktos kogo nie zna ma smutne zycie ;])

4,315

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Może trafiłeś na kobiety, które się bawiły facetami? Może na takie, którym nie zależało?
Kiedy ktoś się angażuje w związek i ten związek czasami trwa i po kilka ładnych lat, ludzie się starają i angażują, to nikt nie ma przełącznika w głowie, żeby nagle przestało zależeć. Jak się kogoś kocha, to nagle z dnia na dzień się nie przestaje, bo pojawił się ktoś drugi, albo druga osoba przestała kochać. To trwa, to proces uzdrawiania i trzeba sobie z tym poradzić.

Ale to się tworzy wtedy, kiedy ludzi traktuje się na serio i na poważnie. A w związki wchodzi się nie dla zabawy drugim człowiekiem.

4,316

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
Lady Loka napisał/a:

Może trafiłeś na kobiety, które się bawiły facetami? Może na takie, którym nie zależało?
Kiedy ktoś się angażuje w związek i ten związek czasami trwa i po kilka ładnych lat, ludzie się starają i angażują, to nikt nie ma przełącznika w głowie, żeby nagle przestało zależeć. Jak się kogoś kocha, to nagle z dnia na dzień się nie przestaje, bo pojawił się ktoś drugi, albo druga osoba przestała kochać. To trwa, to proces uzdrawiania i trzeba sobie z tym poradzić.

Ale to się tworzy wtedy, kiedy ludzi traktuje się na serio i na poważnie. A w związki wchodzi się nie dla zabawy drugim człowiekiem.

owszem macie ten przelacznik. jesli ktos atrakcyjniejszy i chetny wchodzi w gre to uwazacie ze wasz stary zwiazek jest popsuty i zmiana na nastepny

4,317

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Mnie po prostu zastanawia po co tu wlazłes..jak ja nie mialam potrzeby to nawet nigdy nie myslalam o tym ze jest gdzies takie forum..więc mozliwosci sa dwie: albo sam cierpisz tylko tu udajesz kozaka ze nic sie nie dzieje jak zwiazek sie konczy,albo juz tak nie masz co ze soba robic,tak sie nudzisz ze wpisujesz po kolei wszystkie mozliwe hasla zeby tylko gdzies sie w koncu odezwac. Jakbys faktycznie mial super płatną prace i inne perspektywy to bys nie szukal forum dla porzuconych kobiet-proste. Ja gdy mialam i prace i mojego partnera to nawet mi bylo szkoda czasu na takie szukanie gdzie moge cos w koncu napisac,a juz na pewno nie myslalam o takim miejscu jak to..a gdy moj zwiazek sie rozpadl a ja durna nie mialam w tym czasie drugiej opcji,to mimo pracy cierpialam i tak..i dlatego sie tu znalazlam. Stad wiem ze ty albo nie masz co robic ze swoim zyciem i nikt nie ma ochoty sluchac twoich madrosci,albo sam cierpisz i probujesz z nas kobiet zrobic idiotki..

4,318

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Wydaje mi się, że jakaś kobieta Cię w przeszłości bardzo skrzywdziła. Widać to po Twoich postach.

Ale nie możesz generalizować. Tak samo jak dziewczyny tutaj nie mówią, że wszyscy faceci to dranie. Są tacy ludzie i tacy. To, że jednym nie zależy i przeskakują z kwiatka na kwiatek nie oznacza, że nie ma takich, które pakują w związek całe serce.

4,319

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
Lady Loka napisał/a:

Wydaje mi się, że jakaś kobieta Cię w przeszłości bardzo skrzywdziła. Widać to po Twoich postach.

Ale nie możesz generalizować. Tak samo jak dziewczyny tutaj nie mówią, że wszyscy faceci to dranie. Są tacy ludzie i tacy. To, że jednym nie zależy i przeskakują z kwiatka na kwiatek nie oznacza, że nie ma takich, które pakują w związek całe serce.

ale tu nie chodzi o to jakim kto jest czlowiekiem tylko o wasza biologię.

4,320

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
rwaczkobiet napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Wydaje mi się, że jakaś kobieta Cię w przeszłości bardzo skrzywdziła. Widać to po Twoich postach.

Ale nie możesz generalizować. Tak samo jak dziewczyny tutaj nie mówią, że wszyscy faceci to dranie. Są tacy ludzie i tacy. To, że jednym nie zależy i przeskakują z kwiatka na kwiatek nie oznacza, że nie ma takich, które pakują w związek całe serce.

ale tu nie chodzi o to jakim kto jest czlowiekiem tylko o wasza biologię.

Biologia nie udokumentowała do tej pory wystąpienia przełącznika w mózgu, który kieruje uwagę kobiety na innego faceta, sorry.
Tak ja, jak i inne kobiety zgromadzone w tym temacie mogą Ci to potwierdzić.

4,321

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
Lady Loka napisał/a:
rwaczkobiet napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Wydaje mi się, że jakaś kobieta Cię w przeszłości bardzo skrzywdziła. Widać to po Twoich postach.

Ale nie możesz generalizować. Tak samo jak dziewczyny tutaj nie mówią, że wszyscy faceci to dranie. Są tacy ludzie i tacy. To, że jednym nie zależy i przeskakują z kwiatka na kwiatek nie oznacza, że nie ma takich, które pakują w związek całe serce.

ale tu nie chodzi o to jakim kto jest czlowiekiem tylko o wasza biologię.

Biologia nie udokumentowała do tej pory wystąpienia przełącznika w mózgu, który kieruje uwagę kobiety na innego faceta, sorry.
Tak ja, jak i inne kobiety zgromadzone w tym temacie mogą Ci to potwierdzić.

a dziwne bo udokumentowala ale ja Cie wyszukiwarki uzywac uczyc nie bede

4,322

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Jezu.....  brak sił żeby to skomentować

4,323

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Chill. Kilka tematów, kilka takich wątków, więcej zgłoszeń od wkurzonych użytkowników i pewnie rwacz się pożegna z forum.

4,324

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

rwacz ...  wtf ?! nie ograniam w ogóle tego co piszesz . Kolejny facet porzucony przez kobietę , ktory udaje wielkiego maczo i obwinia wszystkie kobiety do okoła .. boze jak ja takich facetów nie trawie ..
Macie rację dziewczyny powinnam spróbować z tym psychologiem . Dziś ta przyjaciółka mnie odwiedzi więc wypytam co i jak .

4,325

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

A po co sie takim przejmowac?niech sobie ulzy!
Kamis wez namiary i sie umow do tej psycholog. Zrob to dla siebie,nawet sie nie zastanawiaj smile

4,326

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Ja się dziwę, że reagujecie na tzw. Rwacza... i wdajecie się w polemiki... Rwacz. Jasne. Chyba stolca..



Psycholog, jak potrzebny, to wskazany. Jak coś ma pomóc, to skorzystaj.

4,327

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Dzięki . Dziś się wszystkiego na ten temat dowiem

4,328

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Jak coś ma Tobie pomóc, to żaden wstyd o to prosić. Naprawdę. Walcz o siebie;-)

4,329

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Ja też miałam straszne spiny przed pójściem do psychologa tongue zwłaszcza, że wśród mojej rodziny panuje przekonanie, że psycholog to tylko dla chorych, a choroba psychiczna to zło i od razu do wariatkowa.
Ja olałam dom i poszłam. Wprawdzie terapię sobie darowałam, bo nie stać mnie na wydanie 100zł tygodniowo na leczenie, a na grupową musiałabym poświęcić całe wakacje, ale jednak sama diagnoza i rozmowy wstępne dużo mi dały. Nie wykluczam pójścia na terapię w przyszłości, kiedy już będę pracować.

Edyszka, Coombs a jak tam u Was sytuacja?

Ja przestałam przeżywać, chyba oboje mieliśmy gorszy tydzień, ale wszystko już w moim mózgu wraca na swoje miejsce. Bałam się trochę, że on się dystansuje i ucieka, ale na żywo nic takiego nie ma, więc muszę do końca wytłumaczyć mojemu mózgowi, że on nie jest taki, jak poprzedni big_smile a sami wiecie, jaka to trudna praca.

4,330

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
Lady Loka napisał/a:

Ja też miałam straszne spiny przed pójściem do psychologa tongue zwłaszcza, że wśród mojej rodziny panuje przekonanie, że psycholog to tylko dla chorych, a choroba psychiczna to zło i od razu do wariatkowa.
Ja olałam dom i poszłam. Wprawdzie terapię sobie darowałam, bo nie stać mnie na wydanie 100zł tygodniowo na leczenie, a na grupową musiałabym poświęcić całe wakacje, ale jednak sama diagnoza i rozmowy wstępne dużo mi dały. Nie wykluczam pójścia na terapię w przyszłości, kiedy już będę pracować.

Edyszka, Coombs a jak tam u Was sytuacja?

Ja przestałam przeżywać, chyba oboje mieliśmy gorszy tydzień, ale wszystko już w moim mózgu wraca na swoje miejsce. Bałam się trochę, że on się dystansuje i ucieka, ale na żywo nic takiego nie ma, więc muszę do końca wytłumaczyć mojemu mózgowi, że on nie jest taki, jak poprzedni big_smile a sami wiecie, jaka to trudna praca.

Lady.. Terapia grupowa?
Nie porównuj tego do tamtego, bo ten nie jest tamtym. Wiem, to trudne.
Ale oczywiste;-)

4,331

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Tak. Ogólnie jeżeli chodzi o terapie to można wybrać: terapia indywidualna finansowana przez NFZ (ale przynajmniej u mnie terminy sięgają 3-4lat do przodu), terapia indywidualna płatna (i u mnie stawka jest 100zł za spotkanie) albo darmowa terapia grupowa, która trwa trzy miesiące, ale ludzie spotykają się codziennie. No i ewentualnie pobyt na oddziale zamkniętym. Czasami są wskazania na konkretną terapię, w sensie grupową albo indywidualną, a czasami, tak jak u mnie, terapeutka powiedziała, że mogę sobie sama wybrać, co mi będzie pasować bardziej. Ja akurat chodziłam w maju, to najbliższa grupowa zaczynała się w lipcu, ale ja miałam już plany na wakacje, więc zrezygnowałam. Wprawdzie oberwało mi się za to, że nie traktuję swojego zdrowia odpowiednio poważnie, ale uważam, że wakacje i wyjazd z domu bardzo dużo mi dał i chwilowo jest u mnie lepiej.

Coombs staram się jak mogę tongue ale jak spotkałam jednego, drugiego, trzeciego, który zachęcał, a po kilku tygodniach/miesiącu olał i nagle urwał kontakt, to jestem ostrożna tongue tłumaczę swojemu mózgowi, że on taki nie jest i jednocześnie tłumaczę, że najwyżej będę mogła wspominać dobre chwile. Ale chyba niepotrzebnie się przejmuję, bo on już planuje dla nas aktywności na przyszłe tygodnie, więc nie zapowiada się, żeby nagle znikał. Powoli się uspakajam. Na swoje usprawiedliwienie mam to, że poniedziałek był jakiś pechowy dla wielu osób i dużo osób mówiło, że dół i zjazd totalny. Pogoda?
On mi też opowiadał, że miał jakiegoś doła w tym tygodniu i zupełnie nie miał energii na nic. Wracamy do życia, planujemy wspólną naukę do sesji, jest ok smile Trzymajcie kciuki, żeby się fajnie układało dalej.

4,332 Ostatnio edytowany przez ania024 (2017-10-27 14:55:05)

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Ja z kolei mam psychologa w domu(mama) więc moja terapia trwa już 24 lata hahaha big_smile nie no żartuję tongue, ale byłam po rozstaniu 2 razu u jednej babki i pomogło trochę.

Lady trzymam kciuki bardzo bardzo!! smile

Posty [ 4,295 do 4,332 z 4,959 ]

Strony Poprzednia 1 112 113 114 115 116 131 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016