Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 12 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 115 do 152 z 428 ]

115 Ostatnio edytowany przez rwaczkobiet (2017-10-26 12:40:56)

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
santapietruszka napisał/a:
adiaphora napisał/a:

co za roznica czy spotkanie zapoznawcze czy randka, jak zwał, tak zwał. Skoro facet chce poznać bliżej konkretna kobietę to znaczy, ze jest nią zainteresowany, przecież w ciemno nie losuje, entliczek, pentliczek, na ciebie wypadlo, bęc! Raczej nikt tak zupełnie na chybił trafił się nie umawia z kimś obcym z netu. Trzeba trochę ze sobą pogadac wirtualnie, poflirtowac,  żeby mieć apetyt na spotkanie na żywo. Cos musi zaskoczyć a nie tak, ze czesć, jestem Franek - czesć a ja Ela -  Fajne imię Ela, co robisz? - pracuje a Ty? Ja tez  pracuje  -  extra - to co, może spotkamy się w realu, pasuje ci wtorek? - swietnie!
Ja się na każde spotkanie z chłopakiem picowalam. Płacił i przynajmniej wiedział za co big_smile

Niby żadna różnica, wiem big_smile
I tak tylko raz mi się zdarzyło, że gość miał przy sobie jedynie 20 zeta, i to w kieszeni, nawet nie w portfelu. Gadało się w sumie fajnie, więc zapytałam, czy pijemy drugą kawę, to był środek dnia, a kawa dobra. Po chyba 9 zł. Sam ją zaproponował, a że pierwszy raz byłam akurat w tym lokalu, to czemu nie. A on na to w odpowiedzi pogrzebał w kieszeni, wyciągnął takie 20 zeta zgniecione w kulkę i mówi: no, ok, na drugą kawę jeszcze mam big_smile To już lepiej mógł powiedzieć, że chętnie, ale innym razem, bo sorry, ale się spieszę big_smile
I nawet mi nie chodzi to, że miałam zapłacić za siebie, bo mi to nie przeszkadza, wyszło akurat, że niby on zapłacił za jedną, a ja za drugą, ale i tak na następne spotkanie już się nie umówiłam big_smile A to było akurat takie, na które się odpicowałam big_smile

Generalnie facet na poziomie nigdy nie ma problemu z zapłaceniem za kawę czy nawet obiad albo jakąś tam pizzę. I nie chodzi wcale o to, że się tego od niego wymaga.

I co chwalisz sie ze nie umowilas sie z jakims biednym gosciem wiecej? tongue O matko.


a to co piszesz ze wasze mozgi kaza wam leciec na faceci ktorzy kupia wam drinka/maja kase/cokolwiek to akurat nic nowego nie wnosi do tematu. to jest naturalne ale jak zobaczysz kogos seksowniejszego (i chetnego) od swojego partnera to co zdradzisz go bo tak jest naturalnie? no niezle.

z reszta co ja dyskutuje, sama sie CHWALISZ tym ze nie dalas drugiej szansy jakiemus biednemu kolesiowi ktory zaplacil tylko za jedna kawe a nie za dwie! haha. to przesada.

dziewczyny/kobiety sa dobre w racjonalizowaniu swojego parcia na wygode i zawsze uwazaja ze postepuja dobrze...

Reklama
Zobacz podobne tematy :

116 Ostatnio edytowany przez CatLady (2017-10-26 12:37:30)

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Biały napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Generalnie facet na poziomie nigdy nie ma problemu z zapłaceniem za kawę czy nawet obiad albo jakąś tam pizzę. I nie chodzi wcale o to, że się tego od niego wymaga.

Czyli facet na poziomie = facet z kasą.

Tak - bo mówimy tu o 15-30 złotych. To nie jest jakieś kosmiczne wymaganie i śmieszne jest wyliczanie takich sum i wykłócanie się o nie. To nie powinnoprzekraczać możliwości finansowych dorosłego, pracującego faceta - bo chyba nie mowimy tu o niepracującym studencie?

I żeby nie było, że "mi się należy" - nie miałam nigdy problemu z dorzuceniem się do rachunku, ale gdyby mi facet zawczasu zakomunikował: "chodź na kawę, ale zapłać se za nią sama", to bym na tą kawę nie poszła. Nie dlatego, że mnie nie stać, by zapłacić, ale przez tego typu podejście.

Podejście autora sugeruje, że to on jest cholernym materialista. On to widzi w kobietach, zarzuca im to, boi się, że chcą go naciągnąć - ale jego przekonania odnośnie tych kobiet nie świadczą o nich - one dobitnie świadczą o nim. To tu jest problem, a nie w sumie 15zł.

117

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
rwaczkobiet napisał/a:

Co do tematu, w sumie rozwiazalem swoj problem. Po prostu stosuje technike lustra. Pisze im przed spotkaniem ZE ZA NICH ZAPLACE BO JA ZAPRASZAM!

normalnie panisko az dech zapiera! big_smile

Reklama

118

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

Ojej, aż tyle odpowiedzi, a post jest świeży od wczoraj big_smile
Skoro autor prosił o opinie, to raczej nie musi "kłócić się" (nie ujmę tego inaczej, bo nie wiem) z innymi ludźmi.
Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, że kolega mówi mi "hej, zapraszam Cię na kawkę wink", to OK. I na kawce mówi "ej, ja płacę za swoją, a Ty za swoją, ok?", pomyślałabym, że to jakiś nierówny gość big_smile
Jak dziewczyna powie: "ej, pożyczysz 2 złote?", to okej. Odda nazajutrz czy któregoś dnia. To wtedy rozumiem. No i gdy facet mówi: "fajnie byłoby gdzieś wpaść, może na drinka?", to wtedy kobieta bierze do siebie, że ona też płaci za drinka. Swojego, of kors.

W czym jest zatem problem?

119

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
CatLady napisał/a:
Biały napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Generalnie facet na poziomie nigdy nie ma problemu z zapłaceniem za kawę czy nawet obiad albo jakąś tam pizzę. I nie chodzi wcale o to, że się tego od niego wymaga.

Czyli facet na poziomie = facet z kasą.

Tak - bo mówimy tu o 15-30 złotych. To nie jest jakieś kosmiczne wymaganie i śmieszne jest wyliczanie takich sum i wykłócanie się o nie.

I żeby nie było, że "mi się należy" - nie miałam nigdy problemu z dorzuceniem się do rachunku, ale gdyby mi facet zawczasu zakomunikował: "chodź na kawę, ale zapłać se za nią sama", to bym na tą kawę nie poszła. Nie dlatego, że mnie nie stać, by zapłacić, ale przez tego typu podejście.

Podejście autora sugeruje, że to on jest cholernym materialista. On to widzi w kobietach, zarzuca im to, boi się, że chcą go naciągnąć - ale jego przekonania odnośnie tych kobiet nie świadczą o nich - one dobitnie świadczą o nim. To tu jest problem, a nie w sumie 15zł.

Ale ja nie mówię o autorze i jego sytuacji tylko o anegdocie pietruszki. Koleś zaprosił na kawę, zapłacił. Pietruszce zachciało się drugiej. Facet przyznał, że ma trochę krucho z kasą. Hahaha jaki obciach. Co za biedak, na kawę go nie stać.

Reklama

120 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-10-26 12:44:33)

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Biały napisał/a:
CatLady napisał/a:
Biały napisał/a:

Czyli facet na poziomie = facet z kasą.

Tak - bo mówimy tu o 15-30 złotych. To nie jest jakieś kosmiczne wymaganie i śmieszne jest wyliczanie takich sum i wykłócanie się o nie.

I żeby nie było, że "mi się należy" - nie miałam nigdy problemu z dorzuceniem się do rachunku, ale gdyby mi facet zawczasu zakomunikował: "chodź na kawę, ale zapłać se za nią sama", to bym na tą kawę nie poszła. Nie dlatego, że mnie nie stać, by zapłacić, ale przez tego typu podejście.

Podejście autora sugeruje, że to on jest cholernym materialista. On to widzi w kobietach, zarzuca im to, boi się, że chcą go naciągnąć - ale jego przekonania odnośnie tych kobiet nie świadczą o nich - one dobitnie świadczą o nim. To tu jest problem, a nie w sumie 15zł.

Ale ja nie mówię o autorze i jego sytuacji tylko o anegdocie pietruszki. Koleś zaprosił na kawę, zapłacił. Pietruszce zachciało się drugiej. Facet przyznał, że ma trochę krucho z kasą. Hahaha jaki obciach. Co za biedak, na kawę go nie stać.

Nie zrozumiałeś. Nie zapłacił, nie było nawet mowy o tym, kto płaci. To był lokal, w którym płaciło się po, a nie przed. Ja bym bez problemu zapłaciła za swoje dwie kawy. Odrzuciło mnie to grzebanie po kieszeniach w poszukiwaniu zmiętego 20 zeta, żeby sprawdzić, czy on sam w ogóle jest w stanie za siebie zapłacić.
I sorry, ale gość na stówę nie miał krucho z kasą, bo to był architekt czy geodeta, coś w tym guście big_smile Tylko, że nie bardzo był przygotowany na randkę big_smile A jakbym zamówiła kawę za 12zł i oczekiwała, że on zapłaci? tongue

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251

121

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
rwaczkobiet napisał/a:
Harvey napisał/a:

rwaczkobiet (hyy big_smile ) rwiesz sobie włosy z głowy o liche 10 zeta za kawę? big_smile Tylko nie chodź na randki do salonów fryzjerskich bo cię tam z torbami puszczą tongue

A po co mam niby placic za jakas dziewczyne ktora pracuje i zarabia tyle samo co ja?

Ta kultura tak się przyjęła, dlatego że kilkadziesiąt lat temu babka zajmowała się domem, a facet pracował. I każdy człowiek jest przyzwyczajony do tej teorii, nie nowoczesnej, jaką jest równouprawnienie. Może kiedyś to się zmieni wink

122 Ostatnio edytowany przez rwaczkobiet (2017-10-26 12:45:05)

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Biały napisał/a:
CatLady napisał/a:
Biały napisał/a:

Czyli facet na poziomie = facet z kasą.

Tak - bo mówimy tu o 15-30 złotych. To nie jest jakieś kosmiczne wymaganie i śmieszne jest wyliczanie takich sum i wykłócanie się o nie.

I żeby nie było, że "mi się należy" - nie miałam nigdy problemu z dorzuceniem się do rachunku, ale gdyby mi facet zawczasu zakomunikował: "chodź na kawę, ale zapłać se za nią sama", to bym na tą kawę nie poszła. Nie dlatego, że mnie nie stać, by zapłacić, ale przez tego typu podejście.

Podejście autora sugeruje, że to on jest cholernym materialista. On to widzi w kobietach, zarzuca im to, boi się, że chcą go naciągnąć - ale jego przekonania odnośnie tych kobiet nie świadczą o nich - one dobitnie świadczą o nim. To tu jest problem, a nie w sumie 15zł.

Ale ja nie mówię o autorze i jego sytuacji tylko o anegdocie pietruszki. Koleś zaprosił na kawę, zapłacił. Pietruszce zachciało się drugiej. Facet przyznał, że ma trochę krucho z kasą. Hahaha jaki obciach. Co za biedak, na kawę go nie stać.


mysle ze pietruszka przeczytala jakas ksiazke ze dla kobiet takie zachowanie jest naturalne bo przeciez musza leciec na zaradnosc finansowa dla dobra ich dzieci, a teraz uzasadnia kazde swoje zachowanie ponizej pasa.

I widzisz, koles mial malo kasy, ale Cie zaprosil, i wyszlo ze ta kase ZMARNOWAL. ostatnie grosze zmarnowal. Jakby mial troche autorefleksji, to by stwierdzil, ze nie bedzie wiecej placil za jakies nieznajome, bo sie nie oplaca.

I tak na prawde tu nie chodzi o to ze nie postawil, tylko ze wyszlo na jaw ze jest biedny. Skreslilas go i tyle. Sam fakt ze skojarzylas ta historie z tym tematem znaczy ze to czy facet ci postawi drinka koajrzy ci sie tylko z tym czy jest dziany czy biedny

123 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-10-26 12:46:30)

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
rwaczkobiet napisał/a:

I widzisz, koles mial malo kasy, ale Cie zaprosil, i wyszlo ze ta kase ZMARNOWAL. ostatnie grosze zmarnowal. Jakby mial troche autorefleksji, to by stwierdzil, ze nie bedzie wiecej placil za jakies nieznajome, bo sie nie oplaca.

I tak na prawde tu nie chodzi o to ze nie postawil, tylko ze wyszlo na jaw ze jest biedny. Skreslilas go i tyle. Sam fakt ze skojarzylas ta historie z tym tematem znaczy ze to czy facet ci postawi drinka koajrzy ci sie tylko z tym czy jest dziany czy biedny

Przecież nie zmarnował, bo zapłacił wyłącznie za siebie big_smile Za swoją kawę zapłaciłam sama tongue

No i jak już wspomniałam, akurat biedny nie był, ale to akurat znaczenia nie ma, bo ja na brak kasy własnej nie narzekam tongue

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251

124

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
santapietruszka napisał/a:
Biały napisał/a:
CatLady napisał/a:

Tak - bo mówimy tu o 15-30 złotych. To nie jest jakieś kosmiczne wymaganie i śmieszne jest wyliczanie takich sum i wykłócanie się o nie.

I żeby nie było, że "mi się należy" - nie miałam nigdy problemu z dorzuceniem się do rachunku, ale gdyby mi facet zawczasu zakomunikował: "chodź na kawę, ale zapłać se za nią sama", to bym na tą kawę nie poszła. Nie dlatego, że mnie nie stać, by zapłacić, ale przez tego typu podejście.

Podejście autora sugeruje, że to on jest cholernym materialista. On to widzi w kobietach, zarzuca im to, boi się, że chcą go naciągnąć - ale jego przekonania odnośnie tych kobiet nie świadczą o nich - one dobitnie świadczą o nim. To tu jest problem, a nie w sumie 15zł.

Ale ja nie mówię o autorze i jego sytuacji tylko o anegdocie pietruszki. Koleś zaprosił na kawę, zapłacił. Pietruszce zachciało się drugiej. Facet przyznał, że ma trochę krucho z kasą. Hahaha jaki obciach. Co za biedak, na kawę go nie stać.

Nie zrozumiałeś. Nie zapłacił, nie było nawet mowy o tym, kto płaci. To był lokal, w którym płaciło się po, a nie przed. Ja bym bez problemu zapłaciła za swoje dwie kawy. Odrzuciło mnie to grzebanie po kieszeniach w poszukiwaniu zmiętego 20 zeta, żeby sprawdzić, czy on sam w ogóle jest w stanie za siebie zapłacić.
I sorry, ale gość na stówę nie miał krucho z kasą, bo to był architekt czy geodeta, coś w tym guście big_smile Tylko, że nie bardzo był przygotowany na randkę big_smile A jakbym zamówiła kawę za 12zł i oczekiwała, że on zapłaci? tongue

A nie, to spoko, rzeczywiście źle zrozumiałem.

125

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
santapietruszka napisał/a:
rwaczkobiet napisał/a:

I widzisz, koles mial malo kasy, ale Cie zaprosil, i wyszlo ze ta kase ZMARNOWAL. ostatnie grosze zmarnowal. Jakby mial troche autorefleksji, to by stwierdzil, ze nie bedzie wiecej placil za jakies nieznajome, bo sie nie oplaca.

I tak na prawde tu nie chodzi o to ze nie postawil, tylko ze wyszlo na jaw ze jest biedny. Skreslilas go i tyle. Sam fakt ze skojarzylas ta historie z tym tematem znaczy ze to czy facet ci postawi drinka koajrzy ci sie tylko z tym czy jest dziany czy biedny

Przecież nie zmarnował, bo zapłacił wyłącznie za siebie big_smile Za swoją kawę zapłaciłam sama tongue

No i jak już wspomniałam, akurat biedny nie był, ale to akurat znaczenia nie ma, bo ja na brak kasy własnej nie narzekam tongue

Moim zdaniem facet zrobil dobrze ze zaplacil tylko za siebie. Stracil dodatkowe potencjalne punkty ale moze zyskal szanse na kogos ze swiezym stosunkiem do facetow, a nie "masz mi kupic bo tak bylo 30 lat temu jak moi rodzice randkowali i tak mam zakodowane w genach"

126 Ostatnio edytowany przez vajze (2017-10-26 12:50:55)

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
rwaczkobiet napisał/a:
Biały napisał/a:
CatLady napisał/a:

Tak - bo mówimy tu o 15-30 złotych. To nie jest jakieś kosmiczne wymaganie i śmieszne jest wyliczanie takich sum i wykłócanie się o nie.

I żeby nie było, że "mi się należy" - nie miałam nigdy problemu z dorzuceniem się do rachunku, ale gdyby mi facet zawczasu zakomunikował: "chodź na kawę, ale zapłać se za nią sama", to bym na tą kawę nie poszła. Nie dlatego, że mnie nie stać, by zapłacić, ale przez tego typu podejście.

Podejście autora sugeruje, że to on jest cholernym materialista. On to widzi w kobietach, zarzuca im to, boi się, że chcą go naciągnąć - ale jego przekonania odnośnie tych kobiet nie świadczą o nich - one dobitnie świadczą o nim. To tu jest problem, a nie w sumie 15zł.

Ale ja nie mówię o autorze i jego sytuacji tylko o anegdocie pietruszki. Koleś zaprosił na kawę, zapłacił. Pietruszce zachciało się drugiej. Facet przyznał, że ma trochę krucho z kasą. Hahaha jaki obciach. Co za biedak, na kawę go nie stać.


mysle ze pietruszka przeczytala jakas ksiazke ze dla kobiet takie zachowanie jest naturalne bo przeciez musza leciec na zaradnosc finansowa dla dobra ich dzieci, a teraz uzasadnia kazde swoje zachowanie ponizej pasa.

I widzisz, koles mial malo kasy, ale Cie zaprosil, i wyszlo ze ta kase ZMARNOWAL. ostatnie grosze zmarnowal. Jakby mial troche autorefleksji, to by stwierdzil, ze nie bedzie wiecej placil za jakies nieznajome, bo sie nie oplaca.

I tak na prawde tu nie chodzi o to ze nie postawil, tylko ze wyszlo na jaw ze jest biedny. Skreslilas go i tyle. Sam fakt ze skojarzylas ta historie z tym tematem znaczy ze to czy facet ci postawi drinka koajrzy ci sie tylko z tym czy jest dziany czy biedny

Tu w części rozumiem autora. Skupiając się na jego toku myślenia: jeżeli kobieta jest zainteresowana mężczyzną, to OK. Mężczyzna nie będzie żałował każdego grosza. A jak nie, ale chce czegoś więcej, to pomyśli: "kim jestem dla niej? jakimś sponsorem?", zgodziłabym się wtedy z tą tezą.

127

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
adiaphora napisał/a:

Trzeba trochę ze sobą pogadac wirtualnie, poflirtowac,  żeby mieć apetyt na spotkanie na żywo. Cos musi zaskoczyć a nie tak, ze czesć, jestem Franek - czesć a ja Ela -  Fajne imię Ela, co robisz? - pracuje a Ty? Ja tez  pracuje  -  extra - to co, może spotkamy się w realu, pasuje ci wtorek? - swietnie!

Brawo! Tak trzeba. smile Chyba mnie adiaphora nie lubisz, ale tutaj brawo!


Ja się na każde spotkanie z chłopakiem picowalam. Płacił i przynajmniej wiedział za co big_smile

I tutaj jeszcze większe brawo! smile smile    Chłopak bierze ją w dobre miejsce, a ona się wylaszczyła. smile Super.



Iceni napisał/a:

Sprany stanik, bawelniane majrki i stare dzinsy z podkoszulkiem to nie bedzie to, prawda?... myslisz, że my w te cholerne randki nie inwestujemy? Na Ksiezycu mieszkasz, czy spotykales sie do tej pory jedynie z licealistkami?

Świetnie, świetnie... smile


rwacz? napisał/a:

W ogole pomysl ze mam Ci placic za to ze sie ladnie ubralas jest smieszny. Ubierasz sie ladnie w swoim interesie bo idziesz na randke i wierzysz ze cos moze z tego byc. Ja tez sie ubieram ladnie (ale nie przesadnie) bo wierze ze cos z tego moze byc, ale nie musisz mi dlatego stawiac drinka, bo ladnie sie ubralem.

A ja właśnie lubię jak ona się w domu wylaszczyła... stała przed lustrem i myślała czy mi się coś spodoba, co powiem, jak zareaguję. To już świetna zabawa. Dlatego lubię za nią płacić, bo wiem, że ona też zainwestowała w randkę dużo, dużo. Razem mamy radość.


Iceni napisał/a:

... kiedy kobieta ubiera sie tak, a nie inaczej dla TWOJEJ przyjemnosci.  .... o TOBIE bedzie myslala chodzac w sklepie i wybierajac nowy stanik, to CIEBIE bedzie sobie wyobrazac, jak go z niej zdejmujes bo bedzie miala w glowie twoj obraz z tamtego pierwszego spotkania, kiedy siedziales na przeciwko niej, rozluzniony, w dobrym humorze, nastawiony optymistycznie do spotkania, a nie kalkulujacego ile cie ono bedzie kosztowalo.

No właśnie. To taka magia.


Nie, to wcale nie chodzi o pieniadze. Kupowanie drinka, kolacji etc. to pewnego rodzaju komunikat pozawerbalny "jestem gotowy sie zatroszczyc o twoja wygode".  Tak sie sklada, że biologia uksztaltowala nasze potrzeby troche inaczej i potrzebujemy troche innych czynnikow, by poczuc pozadanie i ochote na seks.

Jest gdzieś cała książka na ten temat.


I tu sie pojawia sila drinka - symbol atawistycznego "chce i POTRAFIĘ sie toba zaopiekowac". Dzielenie sie z kims, proponowanie pozywienia to najbardziej pierwotny i najsilniejszy sposob nawiazywania WIĘZI. Nie tylko z ewentualna partnerka seksualna, ale z kimkolwiek. Nawet z psem. Dzielenie sie jedzeniem to oznaka pokojowych intencji i nasza podswiadomosc tak to odbiera.

Też tak czasem myślę... że jak zabiorę ją w miejsce, gdzie zjemy coś dobrego, to tak jakby jej coś podarował, aby ona się poczuła dobrze.

Nie zawsze możemy żyć z tymi, których kochamy. Szczęściem jest kochać tych, z którymi żyjemy. Nieprawda, że można kochać tylko jedną.

128 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-10-26 12:52:14)

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
rwaczkobiet napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
rwaczkobiet napisał/a:

I widzisz, koles mial malo kasy, ale Cie zaprosil, i wyszlo ze ta kase ZMARNOWAL. ostatnie grosze zmarnowal. Jakby mial troche autorefleksji, to by stwierdzil, ze nie bedzie wiecej placil za jakies nieznajome, bo sie nie oplaca.

I tak na prawde tu nie chodzi o to ze nie postawil, tylko ze wyszlo na jaw ze jest biedny. Skreslilas go i tyle. Sam fakt ze skojarzylas ta historie z tym tematem znaczy ze to czy facet ci postawi drinka koajrzy ci sie tylko z tym czy jest dziany czy biedny

Przecież nie zmarnował, bo zapłacił wyłącznie za siebie big_smile Za swoją kawę zapłaciłam sama tongue

No i jak już wspomniałam, akurat biedny nie był, ale to akurat znaczenia nie ma, bo ja na brak kasy własnej nie narzekam tongue

Moim zdaniem facet zrobil dobrze ze zaplacil tylko za siebie. Stracil dodatkowe potencjalne punkty ale moze zyskal szanse na kogos ze swiezym stosunkiem do facetow, a nie "masz mi kupic bo tak bylo 30 lat temu jak moi rodzice randkowali i tak mam zakodowane w genach"

Czytaj ze zrozumieniem. Zresztą nie tylko Ty big_smile Ja wcale nie chciałam, żeby on mi za tą kawę zapłacił tongue Zapytałam po prostu, czy pijemy jeszcze drugą, czy nie big_smile A wyszło na to, że gość nie do końca był przygotowany za zapłacenie nawet za siebie...

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251

129 Ostatnio edytowany przez rwaczkobiet (2017-10-26 12:52:07)

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
santapietruszka napisał/a:
rwaczkobiet napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Przecież nie zmarnował, bo zapłacił wyłącznie za siebie big_smile Za swoją kawę zapłaciłam sama tongue

No i jak już wspomniałam, akurat biedny nie był, ale to akurat znaczenia nie ma, bo ja na brak kasy własnej nie narzekam tongue

Moim zdaniem facet zrobil dobrze ze zaplacil tylko za siebie. Stracil dodatkowe potencjalne punkty ale moze zyskal szanse na kogos ze swiezym stosunkiem do facetow, a nie "masz mi kupic bo tak bylo 30 lat temu jak moi rodzice randkowali i tak mam zakodowane w genach"

Czytaj ze zrozumieniem. Zresztą nie tylko Ty big_smile Ja wcale nie chciałam, żeby on mi za tą kawę zapłacił tongue

Raczej nie zmienia faktu. Skreslilas go o kwestie pieniezne, moze mial zaproponowac ze zaplaci za Ciebie a Ty bys powiedziala ze nie nie trzeba to wtedy byloby ok? Ale on nie musi o takie rzeczy pytac nieznajomych kobiet.

130

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
rwaczkobiet napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
rwaczkobiet napisał/a:

Moim zdaniem facet zrobil dobrze ze zaplacil tylko za siebie. Stracil dodatkowe potencjalne punkty ale moze zyskal szanse na kogos ze swiezym stosunkiem do facetow, a nie "masz mi kupic bo tak bylo 30 lat temu jak moi rodzice randkowali i tak mam zakodowane w genach"

Czytaj ze zrozumieniem. Zresztą nie tylko Ty big_smile Ja wcale nie chciałam, żeby on mi za tą kawę zapłacił tongue

Raczej nie zmienia faktu. Skreslilas go o kwestie pieniezne, moze mial zaproponowac ze zaplaci za Ciebie a Ty bys powiedziala ze nie nie trzeba to wtedy byloby ok? Ale on nie musi o takie rzeczy pytac nieznajomych kobiet.

Nie skreśliłam go za pieniądze. Ale wiem, że tego nie zrozumiesz... smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251

131

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

Coś mi się rwaczu wydaje, że nie masz kontaktu z kobietami na co dzień i tak się tutaj droczysz o bzdurki.
Najwięcej zgody pewnie byś zbudował na pewnym forum "dla facetów" smile smile hihih... którego tutaj nie wypada reklamować.

Nie zawsze możemy żyć z tymi, których kochamy. Szczęściem jest kochać tych, z którymi żyjemy. Nieprawda, że można kochać tylko jedną.

132

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
santapietruszka napisał/a:
rwaczkobiet napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Czytaj ze zrozumieniem. Zresztą nie tylko Ty big_smile Ja wcale nie chciałam, żeby on mi za tą kawę zapłacił tongue

Raczej nie zmienia faktu. Skreslilas go o kwestie pieniezne, moze mial zaproponowac ze zaplaci za Ciebie a Ty bys powiedziala ze nie nie trzeba to wtedy byloby ok? Ale on nie musi o takie rzeczy pytac nieznajomych kobiet.

Nie skreśliłam go za pieniądze. Ale wiem, że tego nie zrozumiesz... smile

"Kobiet się nie rozumie. Kobiety się kocha" big_smile

133

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

mysle ze pietruszka przeczytala jakas ksiazke ze dla kobiet takie zachowanie jest naturalne bo przeciez musza leciec na zaradnosc finansowa dla dobra ich dzieci, a teraz uzasadnia kazde swoje zachowanie ponizej pasa.

Może zacznij patrzeć na życie z trochę szerszej perspektywy. Powiem Ci na moim przykładzie, jeśli sama włożyłam wiele lat wysiłku i pieniędzy na swoją edukację, po to, żeby teraz mieć dobrą pracę, a co za tym idzie wysoką pensję, to jednak wolę mieć partnera zaradnego, a zaradny facet (przynajmniej w moim mieście) może zarobić więcej niż minimalną krajowa.

134 Ostatnio edytowany przez adiaphora (2017-10-26 13:02:01)

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Biały napisał/a:
CatLady napisał/a:
Biały napisał/a:

Czyli facet na poziomie = facet z kasą.

Tak - bo mówimy tu o 15-30 złotych. To nie jest jakieś kosmiczne wymaganie i śmieszne jest wyliczanie takich sum i wykłócanie się o nie.

I żeby nie było, że "mi się należy" - nie miałam nigdy problemu z dorzuceniem się do rachunku, ale gdyby mi facet zawczasu zakomunikował: "chodź na kawę, ale zapłać se za nią sama", to bym na tą kawę nie poszła. Nie dlatego, że mnie nie stać, by zapłacić, ale przez tego typu podejście.

Podejście autora sugeruje, że to on jest cholernym materialista. On to widzi w kobietach, zarzuca im to, boi się, że chcą go naciągnąć - ale jego przekonania odnośnie tych kobiet nie świadczą o nich - one dobitnie świadczą o nim. To tu jest problem, a nie w sumie 15zł.

Ale ja nie mówię o autorze i jego sytuacji tylko o anegdocie pietruszki. Koleś zaprosił na kawę, zapłacił. Pietruszce zachciało się drugiej. Facet przyznał, że ma trochę krucho z kasą. Hahaha jaki obciach. Co za biedak, na kawę go nie stać.

pewnie, ze obciach. Jak się zaprasza na  kawe to wiadomo, ze to nie obiad w Sheratonie i nie trzeba dysponowac  grubsza gotowka ale nalezy miec zapas na trzy kawy, co żadnym majątkiem nie jest,  a nie miec odliczone prawie ze co do złotówki. Ja jak zapraszam gości na obiad to nie wydzielam im po jednym kotlecie, tylko robię dużo wiecej gdyby mieli ochotę na dokladke. Podobnie z ciastem i kawa. Gdybym miała powiedzieć - sorry, tylko po jednej filizance na lebka to wolalabym wcale gości nie zapraszać. Bo to jest właśnie obciach. Mieć wyliczone każdego kotleta, kartofla czy kawe. Analogicznie w lokalu. Jak zapraszam kogos na kawę to mam kase i na cole.  A niech strace, nawet na deser! big_smile
A jak zapraszam na obiad to mam tyle, zeby nie  siedziec w stresie i nie  modlic sie, aby ktos wzial najtanszy z listy big_smile

135

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Rising_Sun napisał/a:

mysle ze pietruszka przeczytala jakas ksiazke ze dla kobiet takie zachowanie jest naturalne bo przeciez musza leciec na zaradnosc finansowa dla dobra ich dzieci, a teraz uzasadnia kazde swoje zachowanie ponizej pasa.

Może zacznij patrzeć na życie z trochę szerszej perspektywy. Powiem Ci na moim przykładzie, jeśli sama włożyłam wiele lat wysiłku i pieniędzy na swoją edukację, po to, żeby teraz mieć dobrą pracę, a co za tym idzie wysoką pensję, to jednak wolę mieć partnera zaradnego, a zaradny facet (przynajmniej w moim mieście) może zarobić więcej niż minimalną krajowa.

No i dlaczego to ja miałabym facetowi płacić za kawę? Przecież to nieznajomy gość tongue

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251

136

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Gary napisał/a:

Coś mi się rwaczu wydaje, że nie masz kontaktu z kobietami na co dzień i tak się tutaj droczysz o bzdurki.

Przecież to jest oczywiste jak słońce. Nigdy w związku nie był. Znajomości z kobietami kończą się na pierwszym spotkaniu i dlatego tak jęczy z powodu „zaprzepaszczonych inwestycji” wink Mężczyzna z takim podejściem, z taką mentalnością, tak dogmatyczny i niewychwytujący niuansów, nigdy nie będzie miał powodzenia i dobrych relacji z kobietami. Winę oczywiście ponoszą kobiety, więc co by się za dużo żółci nie ulało, trzeba od czasu do czasu dać wyraz swoim frustracjom na jakimś forum narzekając na kobiety, bądź się z nimi wykłócając. W życiu nic nie wyrwał, ale teorii na temat kobiet, relacji z nimi i związków ma cały wór. Nie pierwszy i nie ostatni taki „rwacz” na netkobietach.

137

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Rising_Sun napisał/a:

mysle ze pietruszka przeczytala jakas ksiazke ze dla kobiet takie zachowanie jest naturalne bo przeciez musza leciec na zaradnosc finansowa dla dobra ich dzieci, a teraz uzasadnia kazde swoje zachowanie ponizej pasa.

Może zacznij patrzeć na życie z trochę szerszej perspektywy. Powiem Ci na moim przykładzie, jeśli sama włożyłam wiele lat wysiłku i pieniędzy na swoją edukację, po to, żeby teraz mieć dobrą pracę, a co za tym idzie wysoką pensję, to jednak wolę mieć partnera zaradnego, a zaradny facet (przynajmniej w moim mieście) może zarobić więcej niż minimalną krajowa.

O matko. Jak w ogole skierowalas dyskusje w strone tego ze twoj partner nie moze zarabiac mniej niz ty, ale wiecej to juz moze? To ze kobiety leca na pieniadze(argumentowane przez was jako zaradnosc zyciowa) jest wiadome (juz nawet sie nie kryjecie ^^) ale nie o to chodzilo w tym temacie.

jesli kogos zapraszam to upewniam sie wczesniej ze nie jest zbyt DUZA roznica w statusie/zarobkach zeby nie bylo zgrzytu ze strony kobiety (chociaz wiekszosc facetow ma to gdzies ze jego randka pracuje w tym momencie za minimalna).

ale to nie zmienia faktu ze nie jestem nic winny tej kobiecie, nie oplaca mi sie to, i tak dalej. Ale z drugiej strony mozna ta wasza zasade obrocic przeciwko wam i majac 40 lat moge randkowac z 20letnimi (zakladajac ze nie jestem jakis oblesny) bo przeciez one uwielbiaja zaradnosc zyciowa a raczej wygladaja lepiej niz 40letnie (ktorym jeszcze bardziej chodzi o ta zaradnosc zyciowa swoja droga).

138

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
rwaczkobiet napisał/a:
Rising_Sun napisał/a:

mysle ze pietruszka przeczytala jakas ksiazke ze dla kobiet takie zachowanie jest naturalne bo przeciez musza leciec na zaradnosc finansowa dla dobra ich dzieci, a teraz uzasadnia kazde swoje zachowanie ponizej pasa.

Może zacznij patrzeć na życie z trochę szerszej perspektywy. Powiem Ci na moim przykładzie, jeśli sama włożyłam wiele lat wysiłku i pieniędzy na swoją edukację, po to, żeby teraz mieć dobrą pracę, a co za tym idzie wysoką pensję, to jednak wolę mieć partnera zaradnego, a zaradny facet (przynajmniej w moim mieście) może zarobić więcej niż minimalną krajowa.

O matko. Jak w ogole skierowalas dyskusje w strone tego ze twoj partner nie moze zarabiac mniej niz ty, ale wiecej to juz moze? To ze kobiety leca na pieniadze(argumentowane przez was jako zaradnosc zyciowa) jest wiadome (juz nawet sie nie kryjecie ^^) ale nie o to chodzilo w tym temacie.

jesli kogos zapraszam to upewniam sie wczesniej ze nie jest zbyt DUZA roznica w statusie/zarobkach zeby nie bylo zgrzytu ze strony kobiety (chociaz wiekszosc facetow ma to gdzies ze jego randka pracuje w tym momencie za minimalna).

ale to nie zmienia faktu ze nie jestem nic winny tej kobiecie, nie oplaca mi sie to, i tak dalej. Ale z drugiej strony mozna ta wasza zasade obrocic przeciwko wam i majac 40 lat moge randkowac z 20letnimi (zakladajac ze nie jestem jakis oblesny) bo przeciez one uwielbiaja zaradnosc zyciowa a raczej wygladaja lepiej niz 40letnie (ktorym jeszcze bardziej chodzi o ta zaradnosc zyciowa swoja droga).

Mój partner zarabia mniej niż ja i na tą chwilę ma niższe wykształcenie niż ja :]

Słuchaj pytasz kobiety o zdanie, 80-90% myśli podobnie do mnie. Nie chcesz tego zrozumieć/zaakceptować, to nie, Twoja sprawa. Tylko potem nie psiocz, że żadna Cię nie chce.

139

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
adiaphora napisał/a:

pewnie, ze obciach. Jak się zaprasza na  kawe to wiadomo, ze to nie obiad w Sheratonie i nie trzeba dysponowac  grubsza gotowka ale nalezy miec zapas na trzy kawy, co żadnym majątkiem nie jest,  a nie miec odliczone prawie ze co do złotówki. Ja jak zapraszam gości na obiad to nie wydzielam im po jednym kotlecie, tylko robię dużo wiecej gdyby mieli ochotę na dokladke. Podobnie z ciastem i kawa. Gdybym miała powiedzieć - sorry, tylko po jednej filizance na lebka to wolalabym wcale gości nie zapraszać. Bo to jest właśnie obciach. Mieć wyliczone każdego kotleta, kartofla czy kawe. Analogicznie w lokalu. Jak zapraszam kogos na kawę to mam kase i na cole.  A niech strace, nawet na deser! big_smile
A jak zapraszam na obiad to mam tyle, zeby nie  siedziec w stresie i nie  modlic sie, aby ktos wzial najtanszy z listy big_smile

A teraz pomyśl, że hipotetycznie:
- spotkałem miłość mojego życia, zaprosiła mnie na kawę;
- ja mam krucho z kasą więc muszę odmówić, nie przyznaje się jednak do tego że to z kwestii finansowych, aby nie wyjść na faceta nie na poziomie;
- jej nie przeszkadzałoby to, że musi zapłacić za nas, ale jako że odmówiłem to uznaje że nie jestem nią zainteresowany.

A mogła być to talka wielka miłość. Ale cóż niepisane reguły i tańce godowe trzeba stosować.

To byłby strasznie smutny scenariusz smile

No, ale właśnie jeśli dziewczynom autora to nie przeszkadza (jeśli oczywiście miał jakieś), to czego się go tak czepiacie wink przecież jak was zaprosi to wiecie co robić.

140

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

A gdzie w tym watku wyczytales, ze kobieta NIE MOZE zaprosic faceta na kawe?

Nic tu nie ma ;P

141

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Iceni napisał/a:

A gdzie w tym watku wyczytales, ze kobieta NIE MOZE zaprosic faceta na kawe?

Nigdzie! Mnie ciągle ciekawi:"Generalnie facet na poziomie nigdy nie ma problemu z zapłaceniem za kawę czy nawet obiad albo jakąś tam pizzę. I nie chodzi wcale o to, że się tego od niego wymaga."

142

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Biały napisał/a:
Iceni napisał/a:

A gdzie w tym watku wyczytales, ze kobieta NIE MOZE zaprosic faceta na kawe?

Nigdzie! Mnie ciągle ciekawi:"Generalnie facet na poziomie nigdy nie ma problemu z zapłaceniem za kawę czy nawet obiad albo jakąś tam pizzę. I nie chodzi wcale o to, że się tego od niego wymaga."

Ale ja to już wyjaśniłam smile Facet na poziomie nie kombinuje, jakby tu uprzedzić, że nie zapłaci, tylko jest przygotowany na to, że jeśli zaprasza, to płaci. Nie oznacza to, że ja od niego wymagam, że ma płacić, bo tak nie jest.
A może to poświadczyć nawet jeden użytkownik forum, z którym się ostatnio mało nie pobiłam o to big_smile niestety, przegrałam, więc następnym razem stawiam ja big_smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251

143 Ostatnio edytowany przez Jesiennowiosenna (2017-10-26 13:37:37)

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Nitka997 napisał/a:

zycze powodzenia w szukaniu niewymagajacej, takiej ktora uwaza, ze rownouprawnienie to rowniez dzwiganie po rowno ciezkich siat z zakupami. Byleby tylko nie sikała na stojaco.

Tylko, że dźwiganie przez mężczyzn naszych siat z zakupami to kwestia czysto biologiczna - kobiety statystycznie mają mniej siły od facetów, mniej mięśni. Z tego samego powodu uważam, że zawsze mężczyzna powinien ustapić miejsce w autobusie kobiecie w ciąży (bo zaburzony jest zmysł równowagi, kobieta może się przewrócić i ciąży nie donosić).

Tymczasem płacenie za kobietę na randce jest kwestią kulturową - tak się przyjęło i już, bo kiedyś kobieta nie dysponowała własnymi funduszami.

adiaphora napisał/a:

Ja się na każde spotkanie z chłopakiem picowalam. Płacił i przynajmniej wiedział za co big_smile

Właśnie dlatego ja od samego początku nie pozwalam za siebie płacić - bo bałam się, że jeszcze wpadnie mu do głowy za co dokładnie płaci...

PS. Autorze, tak jak Twoje poglądy na zasadność płacenia za kobietę na randce są dosyć zbieżne z moimi, tak muszę przyznać że Twój nick wydaje mi się strasznie wulgarny i bardzo mnie odrzuca.

144

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Nitka997 napisał/a:

zycze powodzenia w szukaniu niewymagajacej, takiej ktora uwaza, ze rownouprawnienie to rowniez dzwiganie po rowno ciezkich siat z zakupami. Byleby tylko nie sikała na stojaco.

Swoją drogą, przepraszam za offtopa, ale są już takie specjalne lejki dla kobiet, żeby mogły sikać na stojąco, np. w miejscach publicznych. Moja znajoma kupiła sobie taki tongue

145

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
santapietruszka napisał/a:
Biały napisał/a:
Iceni napisał/a:

A gdzie w tym watku wyczytales, ze kobieta NIE MOZE zaprosic faceta na kawe?

Nigdzie! Mnie ciągle ciekawi:"Generalnie facet na poziomie nigdy nie ma problemu z zapłaceniem za kawę czy nawet obiad albo jakąś tam pizzę. I nie chodzi wcale o to, że się tego od niego wymaga."

Ale ja to już wyjaśniłam smile Facet na poziomie nie kombinuje, jakby tu uprzedzić, że nie zapłaci, tylko jest przygotowany na to, że jeśli zaprasza, to płaci. Nie oznacza to, że ja od niego wymagam, że ma płacić, bo tak nie jest.
A może to poświadczyć nawet jeden użytkownik forum, z którym się ostatnio mało nie pobiłam o to big_smile niestety, przegrałam, więc następnym razem stawiam ja big_smile

facet na poziomie nie placi za nieznajome tylko dlatego ze tak masy robia

146

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Biały napisał/a:
Iceni napisał/a:

A gdzie w tym watku wyczytales, ze kobieta NIE MOZE zaprosic faceta na kawe?

Nigdzie! Mnie ciągle ciekawi:"Generalnie facet na poziomie nigdy nie ma problemu z zapłaceniem za kawę czy nawet obiad albo jakąś tam pizzę. I nie chodzi wcale o to, że się tego od niego wymaga."

Serio tego nie rozumiesz?
Jezeli sie  inicjuje spotkanie, to sie bierze pod uwage poniesienie tego konsekwencji.  Rowniez finansowych. 

Czym innym jest spotkanie kumplowskie, czym innym randka. Idiotyczna sytuacja byloby, gdyby facet zaprosil mnie na randke z gory zakladajac, ze za siebie zaplace. Jezeli to kawa, to pol biedy, jezeli to kolacja w lokalu to bierze sie na siebie odpowiedzialnosc za zaplacenie rachunku. (Robienie problemu z kawy, to obciach i centusiostwo, bo to jest drobna suma. No chyba, ze jest sie biednym studentem. To inna sprawa. I to wedlug mnie nie podlega zadnej dyskusji). Nie ma problemu, zebym w rewanzu zaplacila za kolacje na kolejnym spotkaniu, ale rozliczanie sie na pierwszej randce po prostu psuje atmosfere.

W normalnej sytuacji jezeli ktos kogos zaprasza to placi za osobe zaproszona z prostej przyczyny - osoba przez ciebie zaproszona TEZ moze nie miec pieniedzy w danej chwili. W takim wypadku ta osoba moze odmowic, z obawy, ze nie bedzie jek stac zaplacic. Moze poczuc sie skrepowana bo postawisz ja w sytuacji, ktorej sie nie spodziewala.

Jezeli JA kogos zapraszam, to JA za to place i zapraszam go w miejsce, na ktore jest mnie stac, to JA dbam o dobra atmosfere, czyli miedzy innymi dbam o to, by facet nie zostal postawiony pod ścianą i nie musial placic za siebie, bo to ja sobie wymyslilam lokal z cenami z kosmosu. Jezeli ktos MNIE zaprasza to oczekuje, że bedzie w stanie zaplacic i zadba o MOJE samopoczucie.

A jak kogos nie stac na kawe, to nie powinien sie umawiac na randki. Spontaniczne propozycje od osob przed chwila poznanych randkami nie sa. Dopiero moga sie w nia przerodzic.


Inna sprawa, ze nie wyobrazam sobie isc na spotkanie z kims, kogo nie znam odrobine chociaz wirtualnie, i jezeli ktos zaznaczalby z gory, ze nie chce za mnie zaplacic to DLA MNIE jest to jednoznaczny sygnal "nie jestem toba zainteresowany na tyle, żeby znajomosc z toba byla tej kawy warta". Problemem nie sa pieniadze, problemem jest nastawienie.

Nic tu nie ma ;P

147

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Iceni napisał/a:
Biały napisał/a:
Iceni napisał/a:

A gdzie w tym watku wyczytales, ze kobieta NIE MOZE zaprosic faceta na kawe?

Nigdzie! Mnie ciągle ciekawi:"Generalnie facet na poziomie nigdy nie ma problemu z zapłaceniem za kawę czy nawet obiad albo jakąś tam pizzę. I nie chodzi wcale o to, że się tego od niego wymaga."

Serio tego nie rozumiesz?
Jezeli sie  inicjuje spotkanie, to sie bierze pod uwage poniesienie tego konsekwencji.  Rowniez finansowych. 

Czym innym jest spotkanie kumplowskie, czym innym randka. Idiotyczna sytuacja byloby, gdyby facet zaprosil mnie na randke z gory zakladajac, ze za siebie zaplace. Jezeli to kawa, to pol biedy, jezeli to kolacja w lokalu to bierze sie na siebie odpowiedzialnosc za zaplacenie rachunku. (Robienie problemu z kawy, to obciach i centusiostwo, bo to jest drobna suma. No chyba, ze jest sie biednym studentem. To inna sprawa. I to wedlug mnie nie podlega zadnej dyskusji). Nie ma problemu, zebym w rewanzu zaplacila za kolacje na kolejnym spotkaniu, ale rozliczanie sie na pierwszej randce po prostu psuje atmosfere.

W normalnej sytuacji jezeli ktos kogos zaprasza to placi za osobe zaproszona z prostej przyczyny - osoba przez ciebie zaproszona TEZ moze nie miec pieniedzy w danej chwili. W takim wypadku ta osoba moze odmowic, z obawy, ze nie bedzie jek stac zaplacic. Moze poczuc sie skrepowana bo postawisz ja w sytuacji, ktorej sie nie spodziewala.

Jezeli JA kogos zapraszam, to JA za to place i zapraszam go w miejsce, na ktore jest mnie stac, to JA dbam o dobra atmosfere, czyli miedzy innymi dbam o to, by facet nie zostal postawiony pod ścianą i nie musial placic za siebie, bo to ja sobie wymyslilam lokal z cenami z kosmosu. Jezeli ktos MNIE zaprasza to oczekuje, że bedzie w stanie zaplacic i zadba o MOJE samopoczucie.

A jak kogos nie stac na kawe, to nie powinien sie umawiac na randki. Spontaniczne propozycje od osob przed chwila poznanych randkami nie sa. Dopiero moga sie w nia przerodzic.


Inna sprawa, ze nie wyobrazam sobie isc na spotkanie z kims, kogo nie znam odrobine chociaz wirtualnie, i jezeli ktos zaznaczalby z gory, ze nie chce za mnie zaplacic to DLA MNIE jest to jednoznaczny sygnal "nie jestem toba zainteresowany na tyle, żeby znajomosc z toba byla tej kawy warta". Problemem nie sa pieniadze, problemem jest nastawienie.


Ja sie zastanawiam jaki "facet na poziomie" nie ma problemu za zaplacenie ZA OBIAD na pierwszej randce tak jak napisalas. To jest czysty jeleń, albo milioner, albo oba. Postawic obiad nieznajomemu? A jestes potrzebujaca jak ktos bezdomny?

148 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-10-26 14:16:59)

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
rwaczkobiet napisał/a:

facet na poziomie nie placi za nieznajome tylko dlatego ze tak masy robia

Łał... ale dżolo... nie idzie z prądem... tylko zdechłe ryby płyną z prądem. smile

Ale serio... to ile masz lat? Dotykałeś kiedyś dziewczyny? Albo patrzyłeś w oczy... -- tylko od razu mówię... z bliska... nie z tylnego siedzenia auta jak mama zawodziła Cię do szkoły, a ona jechała rowerem po chleb przez pól sekundy.

@kobiety -- a co jeśli on ma 16 lat, albo tutaj się wkręca, aby po prostu porozmawiać z osobą płci pięknej?

PS. prawiczkiem pewnie jeste... ioszczędzasz na nową komure czy jakis scigaczosiedlowy?

Nie zawsze możemy żyć z tymi, których kochamy. Szczęściem jest kochać tych, z którymi żyjemy. Nieprawda, że można kochać tylko jedną.

149

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Gary napisał/a:
rwaczkobiet napisał/a:

facet na poziomie nie placi za nieznajome tylko dlatego ze tak masy robia

Łał... ale dżolo... nie idzie z prądem... tylko zdechłe ryby płyną z prądem. smile

Ale serio... to ile masz lat? Dotykałeś kiedyś dziewczyny? Albo patrzyłeś w oczy... -- tylko od razu mówię... z bliska... nie z tylnego siedzenia auta jak mama zawodziła Cię do szkoły, a ona jechała rowerem po chleb przez pól sekundy.

Ale po co mam za kogos placic jak moze nic z tego nie byc hm? Wyjasnij mi.

150

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

A jesteś prawiczkiem? ziberaasz na woawnow komoure? sony czy szajmusng?

Nie zawsze możemy żyć z tymi, których kochamy. Szczęściem jest kochać tych, z którymi żyjemy. Nieprawda, że można kochać tylko jedną.

151 Ostatnio edytowany przez rwaczkobiet (2017-10-26 14:19:46)

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu
Gary napisał/a:

A jesteś prawiczkiem? ziberaasz na woawnow komoure? sony czy szajmusng?

Nie jestem prawiczkiem i nie czuje sie zobligowany placic za drinki jakies lasce ktora jutro moze sie z kims zabawic w klubie, albo ktorej postawi nastepne 5 osob takze w danym miesiacu.

Tak na prawde to takiej porzadnej tez sie nie czuje zobligowany placic, no bo z jakiej racji? moze dywan czerwony rozlozyc jeszcze przed pubem?

pomijajac fakt ze nie wiesz czy jest porzadna czy nie

152

Odp: Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

A dotykałeś kiedyś dziewczyny?

Nie zawsze możemy żyć z tymi, których kochamy. Szczęściem jest kochać tych, z którymi żyjemy. Nieprawda, że można kochać tylko jedną.

Posty [ 115 do 152 z 428 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 12 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Stawianie drinkow na pierwszym spotkaniu

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016