Sąsiad...111 - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Sąsiad...111

Strony Poprzednia 1 237 238 239

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9,045 do 9,076 z 9,076 ]

9,045

Odp: Sąsiad...111
rh72 napisał/a:

big_smile Piszę, że mam nadzieją, bo jednak wróżę inaczej... pewnie kwestia czasu... szkoda... nie przekreślam z góry, nie. Ale piszesz już o wytrzymywaniu a Ty nie jesteś osobą, która czuje takie potrzeby jak ograniczanie się tongue

no wiesz! Ty w OGOLE we mnie nie wierzysz:D


rh72 napisał/a:

Pokolenie IKEA? Więc raczej pokolenie ludzi, którzy muszą sobie poskładać życie i mają do tego obrazkowe instrukcje oraz pewien brak wyboru i powszechnie narzucone poczucie smaku. A to wszystko aby było optymalnie od strony ekonomicznej, cokolwiek to znaczy w życiu... czyli mało płacić a to co dostajesz i tak jest obliczone na jakiś czas a nie na wieki... tak mi się to kojarzy sad

swietne, swietnie nazwane... Mysle ze to nie tyle pokolenie konkretne ale wszystkie pokolenia urodzone w kapitalistycznym swiecie.

You pray for me. I will think for you.
Czy znacie uczucie bycia nieszczęśliwym tak zupełnie bez powodu? To możecie być szczęśliwi, też zupełnie bez powodu. Johnny Soporno

https://www.youtube.com/watch?v=5BIttYVUMxc   I love swing. Electro-swing;p
Reklama

9,046 Ostatnio edytowany przez vicky85 (2017-10-21 23:09:56)

Odp: Sąsiad...111
alika40+ napisał/a:

Hej Vicky , pewnie ze są sexi tongue

jak tam glowa nie boli po wczorajszym winku ??;)

nie no cos ty, to tylko jakies pol litra bylo:) Do bolu glowy musze wypic znacznie wiecej. Teraz dopilam pozostale pol:)

Jakby tego bylo malo, jak juz dopilam, czyli jakas godzine temu puka moj 19letnie sasiad do drzwi:D myslalam ze walne na zawal ze smiechu:
- Sasiadka, bo jest sprawa, starzy wyjechali do znajomych, i Ola (dziewczyna) przyjedzie... Ale to taki spontan i nie mam nic do picia, poratuj!
- Spoko wejdz.
Wyciagam wino (druga butelke tego za 15zl:)) i mu daje, a on na to:
- Jezu jakie gowno!!!
- Kurna, darowanemu koniowi sie w ryj nie zaglada.
- Sasiadka, a masz jakies ceny na czyms?
- Jakie ceny?
On otworzyl se barek i szuka. Na Sheridanie byla przyklejona pomaranczowa cena 79,99.
- Dobra, te biore.

I se przekleil cene:D:D:D:D:)))))) Wie jak zrobic dobre wrazenie, je/&ny:)

You pray for me. I will think for you.
Czy znacie uczucie bycia nieszczęśliwym tak zupełnie bez powodu? To możecie być szczęśliwi, też zupełnie bez powodu. Johnny Soporno

https://www.youtube.com/watch?v=5BIttYVUMxc   I love swing. Electro-swing;p

9,047

Odp: Sąsiad...111
vicky85 napisał/a:

no wiesz! Ty w OGOLE we mnie nie wierzysz:D

Dobra Vicki, podkręcę więc ja atmosferę ale nie przypilnuję jednak myśle, że pomoże big_smile Umówmy się tak. Jeśli przejdziesz z Garym realną granicę seksu to odstępujemy od wzajemnych kontaktów. Może unikanie wspólnych tematów, nie komentowanie nawzajem postów itp... Omijamy się, ok? Cy to Ci pasuje? tongue Po realnym seksie z Garym...

Wtedy uwierzę i wtedy, w razie Waszego seksu, zapłacę i ja - abyś nie była jedyna... Sztama?!

Ludzie zapomną co powiedziałeś i co zrobiłeś, ale nigdy nie zapomną tego, jak się przy Tobie czuli. (GG 62211946)
Reklama

9,048

Odp: Sąsiad...111
rh72 napisał/a:
vicky85 napisał/a:

no wiesz! Ty w OGOLE we mnie nie wierzysz:D

Dobra Vicki, podkręcę więc ja atmosferę ale nie przypilnuję jednak myśle, że pomoże big_smile Umówmy się tak. Jeśli przejdziesz z Garym realną granicę seksu to odstępujemy od wzajemnych kontaktów. Może unikanie wspólnych tematów, nie komentowanie nawzajem postów itp... Omijamy się, ok? Cy to Ci pasuje? tongue Po realnym seksie z Garym...

Wtedy uwierzę i wtedy, w razie Waszego seksu, zapłacę i ja - abyś nie była jedyna... Sztama?!

W ZYCIU nie podejrzawabym ciebie o taki pomysl:) Niezly:D Co prawda, nie widze zaleznosci pomiedzy tymi relacjami ja-Gary i ty-ja. Poza tym, to nie bylaby realnie ponoszona cena -to tylko wirtualny swiat... Chyba ze...

chodzi o to, ze nie chcesz utrzymywac jakichkolwiek kontaktow ze mna w razie gdybym rzeczywiscie sie z Garym spotkala:) Ale wtedy nie musimy sie na nic umawiac, wystarczy ze sam bedziesz mnie omijal, ja nie jestem z tych naprzykrzajacych sie:D


Ale dobra - SZTAMA.
.....
....
....
....
(Najwyzej ci sie nie przyznam;p)
;p

You pray for me. I will think for you.
Czy znacie uczucie bycia nieszczęśliwym tak zupełnie bez powodu? To możecie być szczęśliwi, też zupełnie bez powodu. Johnny Soporno

https://www.youtube.com/watch?v=5BIttYVUMxc   I love swing. Electro-swing;p

9,049

Odp: Sąsiad...111

Dzień dobry Sąsiedzie, tylko nie myśl, że zawsze tak będzie. smile

Mam fajną nutkę na śniadanie. big_smile

"Nie utraciłem żadnego z Tych, których mi dałeś".
"Zamiast ciągle na coś czekać, zacznij żyć właśnie dziś. Jest o wiele później niż Ci się wydaje."
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nie mam zamiaru przepraszać za to, że żyję i mam się dobrze big_smile
Reklama

9,050 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-10-22 08:57:29)

Odp: Sąsiad...111
rh72 napisał/a:
Lilka787 napisał/a:
rh72 napisał/a:

Uch... Lila! big_smile Nie wykorzystam... tongue Bo wyjdzie, że umoralniam a sam karnego sobie strzelam big_smile

Ty może nie wykorzystasz, ale ja tak. tongue I muszę Ci się do czegoś przyznać. Nie jesteś pierwszy, ani nawet nie drugi... big_smile wink

Bramkarz? tongue

I to jaki bramkarz! Tacy właśnie mnie kręcą. tongue Ale zdajesz sobie sprawę, że nie dasz rady złapać wszystkich piłek. big_smile

---

Sąsiedzie, ja sąsiada lubię smile , tak zwyczajnie, jak kolegę czy koleżankę. Z jedną nawet miałyśmy taki sam fan. big_smile Stare dzieje. Ale niektórzy się nabrali i mieli lekki bulwers. big_smile A to tylko gra była. Super zabawa po prostu. smile

"Nie utraciłem żadnego z Tych, których mi dałeś".
"Zamiast ciągle na coś czekać, zacznij żyć właśnie dziś. Jest o wiele później niż Ci się wydaje."
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nie mam zamiaru przepraszać za to, że żyję i mam się dobrze big_smile

9,051 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-10-22 09:21:22)

Odp: Sąsiad...111
rh72 napisał/a:

Zaraz podglądasz? big_smile Zaraz...

A z tym seksem to jednak myślę, że się nie mylę. (...)
A takie smutne te wywody jednak z drugiej strony pomyślmy czy inny układ społeczny musi być zły? big_smile

A wiesz, że ja też myślę, że się nie mylę. smile Ja nawet to sprawdziłam na sobie w ciągu 20 lat jazdy na wozie i pod wozem.
A Ty Al, sprawdziłeś? big_smile

Ale to nie jest tak, że w normalnych warunkach inni przyjmą jak będzie. Ty przyjąłeś? Bo ja nie. Absolutnie nie. Młodość ma to do siebie, ze się buntuje. No chyba że zacznie się grzebać w umysłach, to jest możliwe taka mega manipulacja. Ale to jest już ten sztuczny świat.
Komunikacja przez sieć nigdy nie zastąpi tej face to face. To dwa zupełnie różne poziomy. Sprawdziłam. smile

Nie zgodzę się, że potrzeba bliskości maleje, że da się ją zastąpić. Jak się czujesz po 2 godz. przy kompie? czy tak samo jak po 2 godzinach z kimś bliskim i ważnym w realu.
Popatrz na tych u szczytu, maja wszystko, władzę, sławę, pieniądze, luksus, sex jaki zapragną, ale czy są spełnieni i szczęśliwi? Ja tego nie widzę, popatrz jak często kończy się ich życie. Substytut nie jest rozwiązaniem i nigdy nie będzie.

Dzieciaki naturalnie pragną relacji. W takich miejscach jak moje to widać. Tu nie każde dziecko od małego ma komórkę. A po fazie sprzężenia z rodzicem przychodzi olbrzymie pragnienie posiadania relacji w grupie rówieśniczej.
A to, że niektórzy nie potrafią oderwać ręki od telefonu, to nic innego jak nałóg. A z nałogiem się walczy.

Jeśli kiedykolwiek powstanie taki sztuczny świat o jakim piszesz ona nie przetrwa, właśnie dlatego, że dzieci w nim nie będą mogły prawidłowo się rozwijać. Dziecko nie może rozwijać się bez miłości i bliskości. Powstaną społeczeństwa zdegenerowane i same ulegną unicestwieniu.
Dlatego tak, ten układ jest zły.

Produkt nigdy nie prześcignie swego projektanta. big_smile

"Nie utraciłem żadnego z Tych, których mi dałeś".
"Zamiast ciągle na coś czekać, zacznij żyć właśnie dziś. Jest o wiele później niż Ci się wydaje."
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nie mam zamiaru przepraszać za to, że żyję i mam się dobrze big_smile

9,052

Odp: Sąsiad...111
vicky85 napisał/a:
alika40+ napisał/a:

Hej Vicky , pewnie ze są sexi tongue

jak tam glowa nie boli po wczorajszym winku ??;)

nie no cos ty, to tylko jakies pol litra bylo:) Do bolu glowy musze wypic znacznie wiecej. Teraz dopilam pozostale pol:)













On otworzyl se barek i szuka. Na Sheridanie byla przyklejona pomaranczowa cena 79,99.
- Dobra, te biore.

I se przekleil cene:D:D:D:D:)))))) Wie jak zrobic dobre wrazenie, je/&ny:)

He , he , ta młodzież, musi byc odpowiednia cena i najlepiej jeszcze metka  big_smile

,,Nigdy nie  rezygnuj z celu tylko dlatego, że  osiągniecie go  wymaga czasu.Czas i tak upłynie".

9,053

Odp: Sąsiad...111

Dzień doberek smile
Witam się i ja , chociaż Ziomal trochę sobie nagrabił tongue  wink
ale niech tam , nie będę się fochać  big_smile  wink

,,Nigdy nie  rezygnuj z celu tylko dlatego, że  osiągniecie go  wymaga czasu.Czas i tak upłynie".

9,054

Odp: Sąsiad...111
vicky85 napisał/a:
rh72 napisał/a:
vicky85 napisał/a:

no wiesz! Ty w OGOLE we mnie nie wierzysz:D

Dobra Vicki, podkręcę więc ja atmosferę ale nie przypilnuję jednak myśle, że pomoże big_smile Umówmy się tak. Jeśli przejdziesz z Garym realną granicę seksu to odstępujemy od wzajemnych kontaktów. Może unikanie wspólnych tematów, nie komentowanie nawzajem postów itp... Omijamy się, ok? Cy to Ci pasuje? tongue Po realnym seksie z Garym...
Wtedy uwierzę i wtedy, w razie Waszego seksu, zapłacę i ja - abyś nie była jedyna... Sztama?!

W ZYCIU nie podejrzawabym ciebie o taki pomysl:) Niezly:D Co prawda, nie widze zaleznosci pomiedzy tymi relacjami ja-Gary i ty-ja. Poza tym, to nie bylaby realnie ponoszona cena -to tylko wirtualny swiat... Chyba ze... chodzi o to, ze nie chcesz utrzymywac jakichkolwiek kontaktow ze mna w razie gdybym rzeczywiscie sie z Garym spotkala:) Ale wtedy nie musimy sie na nic umawiac, wystarczy ze sam bedziesz mnie omijal, ja nie jestem z tych naprzykrzajacych sie:D
Ale dobra - SZTAMA.
....
(Najwyzej ci sie nie przyznam;p)
;p

Nie zrozumiałaś o co tutaj chodzi. Na szali nie są nasze kontakty ale wzajemne porozumienie i jakby zakładnikiem jest wzajemny szacunek a jeszcze lepiej to co myślimy o sobie... takie buty... więc skomplikowane. Nie chodzi mi o zabranianie Wam seksu - pewnie macie go sporo jednak nie po wypowiadałem się w temacie kolegi aby akceptować fakt, że tak beznamiętnie wpadasz w pewną ewentualność... ale tak, zobaczymy. To co jest stawką może być za małe w odniesieniu co do samej możliwej przyjemności i polega na pewnej ekwilibrystyce umysłowej jednak... a że się nie przyznasz? hihihihi... przyznasz się, wystarczy, że przed sobą... to mi wystarczy. Przede mną się przyznasz pewnie też, potem, kiedyś... wtedy ja stracę... nie szacunek do Ciebie, coś innego. smile

Ludzie zapomną co powiedziałeś i co zrobiłeś, ale nigdy nie zapomną tego, jak się przy Tobie czuli. (GG 62211946)

9,055

Odp: Sąsiad...111
Lilka787 napisał/a:
rh72 napisał/a:
Lilka787 napisał/a:

Ty może nie wykorzystasz, ale ja tak. tongue I muszę Ci się do czegoś przyznać. Nie jesteś pierwszy, ani nawet nie drugi... big_smile wink

Bramkarz? tongue

I to jaki bramkarz! Tacy właśnie mnie kręcą. tongue Ale zdajesz sobie sprawę, że nie dasz rady złapać wszystkich piłek. big_smile

---

Sąsiedzie, ja sąsiada lubię smile , tak zwyczajnie, jak kolegę czy koleżankę. Z jedną nawet miałyśmy taki sam fan. big_smile Stare dzieje. Ale niektórzy się nabrali i mieli lekki bulwers. big_smile A to tylko gra była. Super zabawa po prostu. smile

Podpuszczasz? Wkręcasz? A jak sama się wkręcisz, to co? big_smile Hmmmm.... Bezpiecznie, bo wirtualnie? Lila, niebezpiecznie.... big_smile

Ludzie zapomną co powiedziałeś i co zrobiłeś, ale nigdy nie zapomną tego, jak się przy Tobie czuli. (GG 62211946)

9,056 Ostatnio edytowany przez rh72 (2017-10-22 12:01:57)

Odp: Sąsiad...111
Lilka787 napisał/a:
rh72 napisał/a:

Zaraz podglądasz? big_smile Zaraz...

A z tym seksem to jednak myślę, że się nie mylę. (...)
A takie smutne te wywody jednak z drugiej strony pomyślmy czy inny układ społeczny musi być zły? big_smile

A wiesz, że ja też myślę, że się nie mylę. smile Ja nawet to sprawdziłam na sobie w ciągu 20 lat jazdy na wozie i pod wozem.
A Ty Al, sprawdziłeś? big_smile

Ale to nie jest tak, że w normalnych warunkach inni przyjmą jak będzie. Ty przyjąłeś? Bo ja nie. Absolutnie nie. Młodość ma to do siebie, ze się buntuje. No chyba że zacznie się grzebać w umysłach, to jest możliwe taka mega manipulacja. Ale to jest już ten sztuczny świat.
Komunikacja przez sieć nigdy nie zastąpi tej face to face. To dwa zupełnie różne poziomy. Sprawdziłam. smile

Nie zgodzę się, że potrzeba bliskości maleje, że da się ją zastąpić. Jak się czujesz po 2 godz. przy kompie? czy tak samo jak po 2 godzinach z kimś bliskim i ważnym w realu.
Popatrz na tych u szczytu, maja wszystko, władzę, sławę, pieniądze, luksus, sex jaki zapragną, ale czy są spełnieni i szczęśliwi? Ja tego nie widzę, popatrz jak często kończy się ich życie. Substytut nie jest rozwiązaniem i nigdy nie będzie.

Dzieciaki naturalnie pragną relacji. W takich miejscach jak moje to widać. Tu nie każde dziecko od małego ma komórkę. A po fazie sprzężenia z rodzicem przychodzi olbrzymie pragnienie posiadania relacji w grupie rówieśniczej.
A to, że niektórzy nie potrafią oderwać ręki od telefonu, to nic innego jak nałóg. A z nałogiem się walczy.

Jeśli kiedykolwiek powstanie taki sztuczny świat o jakim piszesz ona nie przetrwa, właśnie dlatego, że dzieci w nim nie będą mogły prawidłowo się rozwijać. Dziecko nie może rozwijać się bez miłości i bliskości. Powstaną społeczeństwa zdegenerowane i same ulegną unicestwieniu.
Dlatego tak, ten układ jest zły.

Produkt nigdy nie prześcignie swego projektanta. big_smile

Lilu, nie chodzi o nas... nie chodzi o kogoś kto czegoś zakosztował. Chodzi o nowe pokolenia. Popatrz na nich. Zmieniają się, nie będziesz ich niedługo rozumiała. Podstawowe potrzeby zostaną ale będą inaczej zaspokajane. Zastanawiałaś się dlaczego ludziom nie wychodzi w małżeństwach, szczególnie młode związki? Wg mnie nie mają wzorca lub doświadczenia. Jakby mieli pasujący wzorzec a więc udane małżeństwo rodziców to by mieli lepiej albo w młodym wieku nie przerobili jeszcze x partnerów i nie nabrali doświadczenia, jak to może być w innym układzie - z kimś innym, oczekując jakiejś teorii w stylu 'i żyli długo i szczęśliwie'. Nie zmienimy tej zmiany... będzie i to spora bo jeszcze do tej pory trzymają nas w rzeczywistości pewne uniwersalne normy życiowe jak praca, rodzina, zdrowie...

Prawa Clarke’a – sformułowane przez Arthura C. Clarke’a trzy prawa dotyczące technologii:
„Kiedy poważany, a sędziwy naukowiec twierdzi, że coś jest możliwe, prawie na pewno ma rację. Gdy twierdzi że coś jest niemożliwe, prawdopodobnie się myli”.
„Jedynym sposobem poznania granic możliwego jest ich lekkie przekroczenie i wejście w niemożliwe”.
„Każda wystarczająco zaawansowana technologia jest nieodróżnialna od magii”.

Śmieszne niby te prawa a jednak... popatrz na ostatnie. Wiesz co to znaczy? Tylko tyle, że za jakieś 100-200 lat będzie... magia na tym świecie big_smile Jesteśmy ludźmi i mamy straszny problem. Nasz rozwój technologiczny jednak przekracza rozwój nie tyle umysłowy co społeczny lub duchowy. Bo technologiczny jest chyba prostszy... sad Co nie zmienia faktu, że technologia tak czy siak mocno zmieni życie... ja nie piszę o ludziach kolejnego pokolenia ale naprawdę niedługo. Może nie dożyję tych sex-dolls, może wcześniej pojawią się sondy mózgowe albo inne s-f jednak jestem pewny, że technologia wejdzie w człowieka na tyle mocno, że będzie nas separowała bardziej niż łączyła ku totalnemu chichotowi losu, gdyż właśnie jest wymyślana po to aby łączyć tongue

Ludzie zapomną co powiedziałeś i co zrobiłeś, ale nigdy nie zapomną tego, jak się przy Tobie czuli. (GG 62211946)

9,057

Odp: Sąsiad...111
alika40+ napisał/a:
vicky85 napisał/a:
alika40+ napisał/a:

Hej Vicky , pewnie ze są sexi tongue
jak tam glowa nie boli po wczorajszym winku ??;)

nie no cos ty, to tylko jakies pol litra bylo:) Do bolu glowy musze wypic znacznie wiecej. Teraz dopilam pozostale pol:)
On otworzyl se barek i szuka. Na Sheridanie byla przyklejona pomaranczowa cena 79,99.
- Dobra, te biore.

I se przekleil cene:D:D:D:D:)))))) Wie jak zrobic dobre wrazenie, je/&ny:)

He , he , ta młodzież, musi byc odpowiednia cena i najlepiej jeszcze metka  big_smile

Dla mnie znamienne... jednak zrobił coś z niczego... czarodziej tongue

Ludzie zapomną co powiedziałeś i co zrobiłeś, ale nigdy nie zapomną tego, jak się przy Tobie czuli. (GG 62211946)

9,058

Odp: Sąsiad...111
alika40+ napisał/a:

Dzień doberek smile
Witam się i ja , chociaż Ziomal trochę sobie nagrabił tongue  wink
ale niech tam , nie będę się fochać  big_smile  wink

Sobie nagrabił, sobie nagrabił... Dzień dobry... big_smile jak się nie będziesz fochać to sobie granicę przesuniemy jeszcze dalej... big_smile będę się zachowywał ja piesek, który bada, gdzie u swojej pani leżą te granice big_smile No aby pani zbyt pieska nie pokochała i za bardzo dokazywać mu nie pozwalała big_smile

Ludzie zapomną co powiedziałeś i co zrobiłeś, ale nigdy nie zapomną tego, jak się przy Tobie czuli. (GG 62211946)

9,059 Ostatnio edytowany przez alika40+ (2017-10-22 12:23:02)

Odp: Sąsiad...111
rh72 napisał/a:
alika40+ napisał/a:

Dzień doberek smile
Witam się i ja , chociaż Ziomal trochę sobie nagrabił tongue  wink
ale niech tam , nie będę się fochać  big_smile  wink

Sobie nagrabił, sobie nagrabił... Dzień dobry... big_smile jak się nie będziesz fochać to sobie granicę przesuniemy jeszcze dalej... big_smile będę się zachowywał ja piesek, który bada, gdzie u swojej pani leżą te granice big_smile No aby pani zbyt pieska nie pokochała i za bardzo dokazywać mu nie pozwalała big_smile

He , he , granice polikwidowane przecie ....w UE big_smile  big_smile wink

A z tym kochaniem to wiesz .....http://emotikona.pl/emotikony/pic/0dash2.gif  big_smile

,,Nigdy nie  rezygnuj z celu tylko dlatego, że  osiągniecie go  wymaga czasu.Czas i tak upłynie".

9,060

Odp: Sąsiad...111
rh72 napisał/a:
Lilka787 napisał/a:
rh72 napisał/a:

Bramkarz? tongue

I to jaki bramkarz! Tacy właśnie mnie kręcą. tongue Ale zdajesz sobie sprawę, że nie dasz rady złapać wszystkich piłek. big_smile

---

Sąsiedzie, ja sąsiada lubię smile , tak zwyczajnie, jak kolegę czy koleżankę. Z jedną nawet miałyśmy taki sam fan. big_smile Stare dzieje. Ale niektórzy się nabrali i mieli lekki bulwers. big_smile A to tylko gra była. Super zabawa po prostu. smile

Podpuszczasz? Wkręcasz? A jak sama się wkręcisz, to co? big_smile Hmmmm.... Bezpiecznie, bo wirtualnie? Lila, niebezpiecznie.... big_smile

Kiedyś myślałam, że niebezpiecznie i może nawet wtedy tak dla mnie było, dlatego się wycofałam. Potem tego żałowałam, bo nie dało się już tego odwrócić. Widocznie tak miało być. Przyjmuję to.
Teraz wiem, że dla mnie jest bezpiecznie. Chciałam się sprawdzić wink i sprawdziłam, w bezpiecznych warunkach, dla mnie, ale fakt dla drugiej strony to może być niebezpiecznie. W każdym bądź razie byłeś trzeci i ostatni. smile Miło mi było. smile

"Nie utraciłem żadnego z Tych, których mi dałeś".
"Zamiast ciągle na coś czekać, zacznij żyć właśnie dziś. Jest o wiele później niż Ci się wydaje."
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nie mam zamiaru przepraszać za to, że żyję i mam się dobrze big_smile

9,061 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-10-22 13:21:46)

Odp: Sąsiad...111
rh72 napisał/a:

Lilu, nie chodzi o nas... nie chodzi o kogoś kto czegoś zakosztował. Chodzi o nowe pokolenia. ożliwe”.
„Każda wystarczająco zaawansowana technologia jest nieodróżnialna od magii”.
(...)
Śmieszne niby te prawa a jednak... popatrz na ostatnie. Wiesz co to znaczy? Tylko tyle, że za jakieś 100-200 lat będzie... magia na tym świecie big_smile Jesteśmy ludźmi i mamy straszny problem. Nasz rozwój technologiczny jednak przekracza rozwój nie tyle umysłowy co społeczny lub duchowy. Bo technologiczny jest chyba prostszy... sad Co nie zmienia faktu, że technologia tak czy siak mocno zmieni życie... ja nie piszę o ludziach kolejnego pokolenia ale naprawdę niedługo. Może nie dożyję tych sex-dolls, może wcześniej pojawią się sondy mózgowe albo inne s-f jednak jestem pewny, że technologia wejdzie w człowieka na tyle mocno, że będzie nas separowała bardziej niż łączyła ku totalnemu chichotowi losu, gdyż właśnie jest wymyślana po to aby łączyć tongue

Ale po co się martwić o coś na co nie mamy wpływu. Nikt nie wie co będzie. Może już niebawem nic nie będzie.
Mówię Ci, że masz za zadanie ogarnąć swoje poletko, co też nie oznacza, że nie masz myśleć i podejmować działań w społeczeństwie, na tyle na ile masz możliwość.
Też przez długi czas tak filozofowałam, ale ten etap już minął. Pewnie jest potrzebny, ale jest tylko etapem.

Wiesz przecież, że Twój własny koniec świata kiedyś nadejdzie. Czy możesz dziś powiedzieć, że jesteś na to gotowy?
Że bez żalu odejdziesz z podniesioną głową. Jak myślisz jaka to będzie chwila? Straszna czy wspaniała?

Magia ma to do siebie, że jest iluzją. Żaden fałsz nie jest w stanie zaspokoić potrzeb człowieka. Ja po to nawiązałam do przykładów z życia, aby z nich wysunąć wnioski. Czy fałszywa miłość, przyjaźń, troska, da komukolwiek spełnienie?

Myślę, że jest wysoce prawdopodobne, że taki świat jak opisujesz powstanie (jeśli będzie istniał na tyle długo), ale ja twierdzę, że nie będzie to szczęśliwy świat.
I jeszcze myślę, że technologia nie jest tworzona dla człowieka, ale po to by nim zawładnąć.

Proste rzeczy są wg mnie najlepsze.

A prawda jest prostą drogą. Jeśli jesteś szczery ze sobą daleko zajdziesz. Jeśli szczerze zapragniesz poznania, będzie Ci dane.


---
A tak przy okazji. Byłam pewna, że Ty tę lalę już masz. big_smile

"Nie utraciłem żadnego z Tych, których mi dałeś".
"Zamiast ciągle na coś czekać, zacznij żyć właśnie dziś. Jest o wiele później niż Ci się wydaje."
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nie mam zamiaru przepraszać za to, że żyję i mam się dobrze big_smile

9,062

Odp: Sąsiad...111
alika40+ napisał/a:
rh72 napisał/a:
alika40+ napisał/a:

Dzień doberek smile
Witam się i ja , chociaż Ziomal trochę sobie nagrabił tongue  wink
ale niech tam , nie będę się fochać  big_smile  wink

Sobie nagrabił, sobie nagrabił... Dzień dobry... big_smile jak się nie będziesz fochać to sobie granicę przesuniemy jeszcze dalej... big_smile będę się zachowywał ja piesek, który bada, gdzie u swojej pani leżą te granice big_smile No aby pani zbyt pieska nie pokochała i za bardzo dokazywać mu nie pozwalała big_smile

He , he , granice polikwidowane przecie ....w UE big_smile  big_smile wink

A z tym kochaniem to wiesz .....http://emotikona.pl/emotikony/pic/0dash2.gif  big_smile

Hmmmm.... tongue

Ludzie zapomną co powiedziałeś i co zrobiłeś, ale nigdy nie zapomną tego, jak się przy Tobie czuli. (GG 62211946)

9,063

Odp: Sąsiad...111
Lilka787 napisał/a:
rh72 napisał/a:
Lilka787 napisał/a:

I to jaki bramkarz! Tacy właśnie mnie kręcą. tongue Ale zdajesz sobie sprawę, że nie dasz rady złapać wszystkich piłek. big_smile

---

Sąsiedzie, ja sąsiada lubię smile , tak zwyczajnie, jak kolegę czy koleżankę. Z jedną nawet miałyśmy taki sam fan. big_smile Stare dzieje. Ale niektórzy się nabrali i mieli lekki bulwers. big_smile A to tylko gra była. Super zabawa po prostu. smile

Podpuszczasz? Wkręcasz? A jak sama się wkręcisz, to co? big_smile Hmmmm.... Bezpiecznie, bo wirtualnie? Lila, niebezpiecznie.... big_smile

Kiedyś myślałam, że niebezpiecznie i może nawet wtedy tak dla mnie było, dlatego się wycofałam. Potem tego żałowałam, bo nie dało się już tego odwrócić. Widocznie tak miało być. Przyjmuję to.
Teraz wiem, że dla mnie jest bezpiecznie. Chciałam się sprawdzić wink i sprawdziłam, w bezpiecznych warunkach, dla mnie, ale fakt dla drugiej strony to może być niebezpiecznie. W każdym bądź razie byłeś trzeci i ostatni. smile Miło mi było. smile


Dżizas, Lilu smile Zabrzmiało ciut dramatycznie... ale... przegapiłem coś smile

Ludzie zapomną co powiedziałeś i co zrobiłeś, ale nigdy nie zapomną tego, jak się przy Tobie czuli. (GG 62211946)

9,064

Odp: Sąsiad...111
Lilka787 napisał/a:
rh72 napisał/a:

Lilu, nie chodzi o nas... nie chodzi o kogoś kto czegoś zakosztował. Chodzi o nowe pokolenia. ożliwe”.
„Każda wystarczająco zaawansowana technologia jest nieodróżnialna od magii”.
(...)
Śmieszne niby te prawa a jednak... popatrz na ostatnie. Wiesz co to znaczy? Tylko tyle, że za jakieś 100-200 lat będzie... magia na tym świecie big_smile Jesteśmy ludźmi i mamy straszny problem. Nasz rozwój technologiczny jednak przekracza rozwój nie tyle umysłowy co społeczny lub duchowy. Bo technologiczny jest chyba prostszy... sad Co nie zmienia faktu, że technologia tak czy siak mocno zmieni życie... ja nie piszę o ludziach kolejnego pokolenia ale naprawdę niedługo. Może nie dożyję tych sex-dolls, może wcześniej pojawią się sondy mózgowe albo inne s-f jednak jestem pewny, że technologia wejdzie w człowieka na tyle mocno, że będzie nas separowała bardziej niż łączyła ku totalnemu chichotowi losu, gdyż właśnie jest wymyślana po to aby łączyć tongue

Ale po co się martwić o coś na co nie mamy wpływu. Nikt nie wie co będzie. Może już niebawem nic nie będzie.
Mówię Ci, że masz za zadanie ogarnąć swoje poletko, co też nie oznacza, że nie masz myśleć i podejmować działań w społeczeństwie, na tyle na ile masz możliwość.
Też przez długi czas tak filozofowałam, ale ten etap już minął. Pewnie jest potrzebny, ale jest tylko etapem.

Wiesz przecież, że Twój własny koniec świata kiedyś nadejdzie. Czy możesz dziś powiedzieć, że jesteś na to gotowy?
Że bez żalu odejdziesz z podniesioną głową. Jak myślisz jaka to będzie chwila? Straszna czy wspaniała?

Magia ma to do siebie, że jest iluzją. Żaden fałsz nie jest w stanie zaspokoić potrzeb człowieka. Ja po to nawiązałam do przykładów z życia, aby z nich wysunąć wnioski. Czy fałszywa miłość, przyjaźń, troska, da komukolwiek spełnienie?

Myślę, że jest wysoce prawdopodobne, że taki świat jak opisujesz powstanie (jeśli będzie istniał na tyle długo), ale ja twierdzę, że nie będzie to szczęśliwy świat.
I jeszcze myślę, że technologia nie jest tworzona dla człowieka, ale po to by nim zawładnąć.

Proste rzeczy są wg mnie najlepsze.

A prawda jest prostą drogą. Jeśli jesteś szczery ze sobą daleko zajdziesz. Jeśli szczerze zapragniesz poznania, będzie Ci dane.


---
A tak przy okazji. Byłam pewna, że Ty tę lalę już masz. big_smile

Lilu, fajne ale romantyczne. Człowiek zawsze będzie wybierał drogę prostszą i łatwiejszą.. albo zwykle. Nie wiem, czy nieszczęśliwy to będzie świat - inny. Na tyle inny, że nie zrozumiemy tej zmiany poprzez aktualne doświadczenie wyniesione z historii. A czy filozofia? Po prostu ciekawość gdyż tym nie żyję... big_smile

Ludzie zapomną co powiedziałeś i co zrobiłeś, ale nigdy nie zapomną tego, jak się przy Tobie czuli. (GG 62211946)

9,065

Odp: Sąsiad...111
rh72 napisał/a:

Po prostu ciekawość gdyż tym nie żyję... big_smile

Też tak myślę. smile

"Nie utraciłem żadnego z Tych, których mi dałeś".
"Zamiast ciągle na coś czekać, zacznij żyć właśnie dziś. Jest o wiele później niż Ci się wydaje."
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nie mam zamiaru przepraszać za to, że żyję i mam się dobrze big_smile

9,066

Odp: Sąsiad...111
Lilka787 napisał/a:
rh72 napisał/a:

Po prostu ciekawość gdyż tym nie żyję... big_smile

Też tak myślę. smile

To niby co mnie minęło? Cooo? big_smile

Ludzie zapomną co powiedziałeś i co zrobiłeś, ale nigdy nie zapomną tego, jak się przy Tobie czuli. (GG 62211946)

9,067

Odp: Sąsiad...111
rh72 napisał/a:
vicky85 napisał/a:
rh72 napisał/a:

Dobra Vicki, podkręcę więc ja atmosferę ale nie przypilnuję jednak myśle, że pomoże big_smile Umówmy się tak. Jeśli przejdziesz z Garym realną granicę seksu to odstępujemy od wzajemnych kontaktów. Może unikanie wspólnych tematów, nie komentowanie nawzajem postów itp... Omijamy się, ok? Cy to Ci pasuje? tongue Po realnym seksie z Garym...
Wtedy uwierzę i wtedy, w razie Waszego seksu, zapłacę i ja - abyś nie była jedyna... Sztama?!

W ZYCIU nie podejrzawabym ciebie o taki pomysl:) Niezly:D Co prawda, nie widze zaleznosci pomiedzy tymi relacjami ja-Gary i ty-ja. Poza tym, to nie bylaby realnie ponoszona cena -to tylko wirtualny swiat... Chyba ze... chodzi o to, ze nie chcesz utrzymywac jakichkolwiek kontaktow ze mna w razie gdybym rzeczywiscie sie z Garym spotkala:) Ale wtedy nie musimy sie na nic umawiac, wystarczy ze sam bedziesz mnie omijal, ja nie jestem z tych naprzykrzajacych sie:D
Ale dobra - SZTAMA.
....
(Najwyzej ci sie nie przyznam;p)
;p

Nie zrozumiałaś o co tutaj chodzi. Na szali nie są nasze kontakty ale wzajemne porozumienie i jakby zakładnikiem jest wzajemny szacunek a jeszcze lepiej to co myślimy o sobie... takie buty... więc skomplikowane. Nie chodzi mi o zabranianie Wam seksu - pewnie macie go sporo jednak nie po wypowiadałem się w temacie kolegi aby akceptować fakt, że tak beznamiętnie wpadasz w pewną ewentualność... ale tak, zobaczymy. To co jest stawką może być za małe w odniesieniu co do samej możliwej przyjemności i polega na pewnej ekwilibrystyce umysłowej jednak... a że się nie przyznasz? hihihihi... przyznasz się, wystarczy, że przed sobą... to mi wystarczy. Przede mną się przyznasz pewnie też, potem, kiedyś... wtedy ja stracę... nie szacunek do Ciebie, coś innego. smile

Rafal...:) jesli gardzisz tym, co dotychczas robie, to juz powinienes do mnie stracic i szacunek, i sympatie:) Jakie ma tak naprawde znaczenie, czy sie z nim spotkam, czy nie. Przeciez juz sam fakt, ze wdaje sie z Garym w jakiekolwiek relacje jest dla ciebie nie do zaakceptowania:)
Ja nie do konca cie rozumiem - czesto w ogole nie rozumiem, co masz na mysli:) jestesmy troche z roznych swiatow. Ale i tak cie lubie, mam duzo szacunku do ciebie i duzo sympatii. Bo daje ci wolnosc bycia tym, kim jestes.
Nie lubie byc wiezniem stereotypow. Nie lubie byc wiezniem schematow. Norm juz tym bardziej.
Wiezniem czyjegos wyobrazenia o mnie samej - tez nie bede:)

You pray for me. I will think for you.
Czy znacie uczucie bycia nieszczęśliwym tak zupełnie bez powodu? To możecie być szczęśliwi, też zupełnie bez powodu. Johnny Soporno

https://www.youtube.com/watch?v=5BIttYVUMxc   I love swing. Electro-swing;p

9,068 Ostatnio edytowany przez rh72 (2017-10-22 16:10:22)

Odp: Sąsiad...111

I właśnie o to chodzi... stąd niejako moje wróżby zwykle się sprawdzają... z tym byciem więźniem również. Piszę to jasno. smile Jaka pogarda? Coś Ci się myli albo własnie u Ciebie stereotypy są za silne... Kobieto... A co robisz źle? Czym gardzić? Weź pomyśl... mi chodzi tylko o uczciwość a więc dawanie szansy innym takiej jakiej bym oczekiwał dla siebie. Wkurza mnie takie właśnie zakłamanie... miasteczko wie o czymś i każdy udaje głupka wioskowego. Nie mam względem Ciebie innych intencji oprócz tego abym nie stracił SWOJEJ wiary w pewne sprawy. Przecież wiesz, że chodzi o rujnowanie komuś życia za pozorem płynnie pojmowanej moralności i łańcuszkiem dla niej 'ja wiem lepiej co dla kogo lepsze'. Nie chcę Ciebie, wbrew wszystkiemu, ograniczać. Nie o jakieś normy mi chodzi, bo pewnie Ty najnormalniejsza z nas jesteś. Szacun, Vicky. Tylko ten proceder brzmi: przykładanie ręki do krzywdzenia drugiej osoby. Dlaczego Gary ma filozofię, że się nie rozstanie? Dlaczego nie pogada, że może być inaczej? Dlaczego nie ułoży sobie życia, jak Ty? Dlaczego nie jest szczery i uczciwy jak Ty? Chciałabyś być trzymana w złotej klatce zakłamania i być taka niby szczęśliwa? Vicky? Chciałabyś? Więc w tym jednym aspekcie nie jest dla mnie oki, reszta... Jest jak najbardziej prosta. I co ciekawe, Ty to wiesz, Vicky... wiesz, gdzie jest dysonans ale tak Ciebie to ciągnie, co? big_smile

PS. ja się również wdałem i pewnie nie raz wdam w relację z Gary'm - nie myl tylko typu relacji... zachowujesz się jak typowa kobieta. Liczysz na to, że facet uzna, że jesteś głupsza niż jesteś. tongue I same się w takie wkręcacie myślenie. Nie tylko Ty big_smile

Ludzie zapomną co powiedziałeś i co zrobiłeś, ale nigdy nie zapomną tego, jak się przy Tobie czuli. (GG 62211946)

9,069 Ostatnio edytowany przez vicky85 (2017-10-22 17:34:04)

Odp: Sąsiad...111
rh72 napisał/a:

Przecież wiesz, że chodzi o rujnowanie komuś życia za pozorem płynnie pojmowanej moralności i łańcuszkiem dla niej 'ja wiem lepiej co dla kogo lepsze'. Nie chcę Ciebie, wbrew wszystkiemu, ograniczać.(...) Tylko ten proceder brzmi: przykładanie ręki do krzywdzenia drugiej osoby. Dlaczego Gary ma filozofię, że się nie rozstanie? Dlaczego nie pogada, że może być inaczej? Dlaczego nie ułoży sobie życia, jak Ty? Dlaczego nie jest szczery i uczciwy jak Ty? Chciałabyś być trzymana w złotej klatce zakłamania i być taka niby szczęśliwa? Vicky? Chciałabyś?

Ok, podsumujmy, bo ja wciaz cie nie rozumiem:) Czyli w odniesieniu do mnie : nie masz zastrzezen co do flirtu (cytuje: nic nie robisz zle, nie jestes na zlej drodze), ale jesli pojde z nim do lozka, to juz bede?
powod: unieszczesliwianie zony Garego, tak wlasnie myslisz?

Nie wiem, co bym chciala na jej miesjcu. Nie jestem nia. Nie wiem, jak moze byc na tyle slepa, zeby nie znac wlasnego meza na tyle i nie wiedziec co mu siedzi w glowie. A moze ... moze wlasnie wie?

rh72 napisał/a:

Więc w tym jednym aspekcie nie jest dla mnie oki, reszta... Jest jak najbardziej prosta. I co ciekawe, Ty to wiesz, Vicky... wiesz, gdzie jest dysonans ale tak Ciebie to ciągnie, co? big_smile

ciagnie:) ciagnie do niego. Oczywiscie wiem, ze to tylko internet, ze moze byc calkiem inny niz sie tu pokazuje... moze byc nawet niebezpieczny, a ktoz to moze wiedziec? Ale jesli jest taki jak tu, to jest szalenie interesujacym mezczyzna. Dawno nie mialam takiego wrazenia, ze ktos pisze dokladnie to, co ja bym napisala. Mysli dokladnie tak, jak ja mysle. Flirtuje tak, jak lubie najbardziej. Ciekawe co jeszcze robi dokladnie tak jak lubie;p OKey okej konczymy ten temat, nie zasmiecam ci juz watku:)

You pray for me. I will think for you.
Czy znacie uczucie bycia nieszczęśliwym tak zupełnie bez powodu? To możecie być szczęśliwi, też zupełnie bez powodu. Johnny Soporno

https://www.youtube.com/watch?v=5BIttYVUMxc   I love swing. Electro-swing;p

9,070

Odp: Sąsiad...111

Wyjaśniali Ci już to Vicky. Po prostu przyłożysz rękę do czegoś twierdząc, że inne fakty Ciebie nie interesują. Że inne i tak będą a Ty nic nie zmienisz. smile Przecież tu nie chodzi o sam seks i nie o to aby kamieniować kogoś tylko nie wtrącać się w coś, co mnie jednak nie buduje, nie interesuje czy mam pewne problemy z byciem sobą... Może, gdybyś była skrzywdzona w jakikolwiek sposób przez partnera (nie wiem, może masz inne pojmowanie tego tematu...?) to byś przyjmowała, że sam Gary nie krzywdzi. Że każdy raz ma znaczenie, że takie akcje powodują i znaczą coś... chociaż w jego przypadku nic nie znaczą. Ale to jest tak, że on chce jednego i drugiego i kłamie i oszukuje aby to mieć... To wydawało mi się niezgodne z tym co pisałaś o sobie. Że byś na oszukiwanie partnera nie chciała przystać i stąd takie macie wybory jak macie. I, Vicky, na koniec... wiem, że Ty ani nie naprawisz ani nie zepsujesz bardziej Gary'ego. Po prostu będzie raczej prosto i możesz się jedynie bać, że nie zadziała albo rozczaruje to Twoje wyobrażenie. big_smile To może być dla Ciebie nagrodą lub ... karą... natychmiastową, sytuacyjną, adekwatną, działającą. Ale i tak się nie nauczysz tongue wybacz... ale nie sądzę big_smile Zegniesz i sytuację i obawiam się nawet Gary'ego do swojej woli - niektóre kobiety tak mają big_smile tongue

Ludzie zapomną co powiedziałeś i co zrobiłeś, ale nigdy nie zapomną tego, jak się przy Tobie czuli. (GG 62211946)

9,071

Odp: Sąsiad...111
rh72 napisał/a:

Ale i tak się nie nauczysz tongue wybacz... ale nie sądzę big_smile Zegniesz i sytuację i obawiam się nawet Gary'ego do swojej woli - niektóre kobiety tak mają big_smile tongue

hahahaha... Okey...:) nie ma czego wybaczac. Masz racje. Tak wlasnie chyba jest. Dzieki za szczerosc Rafal

You pray for me. I will think for you.
Czy znacie uczucie bycia nieszczęśliwym tak zupełnie bez powodu? To możecie być szczęśliwi, też zupełnie bez powodu. Johnny Soporno

https://www.youtube.com/watch?v=5BIttYVUMxc   I love swing. Electro-swing;p

9,072

Odp: Sąsiad...111

Dużo szczerości usłyszałaś, Vicki... smile Mimo wszystko wychodzi, że a) i takie kobiety jak Ty (komplement) mają kompleksy b) jesteś poskładana i dzielna... A pozdrawiam... smile

Ludzie zapomną co powiedziałeś i co zrobiłeś, ale nigdy nie zapomną tego, jak się przy Tobie czuli. (GG 62211946)

9,073 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-10-22 18:59:39)

Odp: Sąsiad...111
rh72 napisał/a:
Lilka787 napisał/a:
rh72 napisał/a:

Po prostu ciekawość gdyż tym nie żyję... big_smile

Też tak myślę. smile

To niby co mnie minęło? Cooo? big_smile

Wiesz, że ja nigdy w realu nie miałam kolegów. Muszę uważać, żeby się za szeroko nie uśmiechać i żeby nie za mocno błyszczały mi oczy. wink Tu poznałam pierwszego kolegę, ale bałam się, że nie udźwignę tej znajomości. No i stało się. Sam rozumiesz - potęga podświadomości. smile Ja to traktuję jako cenną lekcję. Potem już szło mi całkiem nieźle. smile
Myślę, że dlatego, że uwierzyłam w siebie. I że teraz jestem wewnętrznie wolna. Wiem, że mogę wszystko, ale nic nie muszę. smile Nie nadużywam swojej wolności, ani wolności innych.

---

Co do kolei życia, to ja bym to podsumowała tak, "to co siejesz to i żąć będziesz".
Ponosimy konsekwencje swoich wyborów.
Chodzenie na łatwiznę jest kosztowne, ale myślę, że Ty o tym wiesz. smile
---
Często mam takie wrażenie Al, że idziesz drogą, która ja kiedyś przemierzałam. smile

"Nie utraciłem żadnego z Tych, których mi dałeś".
"Zamiast ciągle na coś czekać, zacznij żyć właśnie dziś. Jest o wiele później niż Ci się wydaje."
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nie mam zamiaru przepraszać za to, że żyję i mam się dobrze big_smile

9,074

Odp: Sąsiad...111

Oooo... głębsze niżbym się spodziewał... Wybory zawsze są nasze więc i konsekwencje ich także. Nie wiem, zagadkowo piszesz o tym koledze... Twoja droga? Chyba rozumiem co masz na myśli. Podejrzewam... chyba jednak startujemy z innego punktu wyjścia i to powoduje pewnie spore różnice w tej drodze. Celu też jeszcze nie znamy pewnie oboje i on sobie tak dryfuje gdzieś. Myślę, że zobaczyć go trudno jeśli cały czas poprzeczkę sobie podnosimy. Bo jakoś człowiek ma często cel w samym życiu. big_smile I stąd ta łatwizna - aby nam się łatwo po prostu żyło tongue

Ludzie zapomną co powiedziałeś i co zrobiłeś, ale nigdy nie zapomną tego, jak się przy Tobie czuli. (GG 62211946)

9,075 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-10-24 11:32:30)

Odp: Sąsiad...111

Spodobało mi się na podsumowanie naszej rozmowy Al. smile

"Nie utraciłem żadnego z Tych, których mi dałeś".
"Zamiast ciągle na coś czekać, zacznij żyć właśnie dziś. Jest o wiele później niż Ci się wydaje."
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nie mam zamiaru przepraszać za to, że żyję i mam się dobrze big_smile

9,076

Odp: Sąsiad...111

Jooo smile Podsumowania zwykle są najlepsze.... jeśli coś można podsumować to znaczy, że i treść była... Chociaż też zależy od podsumowania. A filozofując to jakie jest ulubione słowo informatyka? Ktoś? Coś? Nie, nie jakaś kompatybilność czy rozdzielczość ale... 'to zależy'. U nas w zawodzie odpowiedzi zwykle bazują na słowie 'zależy'. Czy to coś znaczy? To zależy tongue

Ludzie zapomną co powiedziałeś i co zrobiłeś, ale nigdy nie zapomną tego, jak się przy Tobie czuli. (GG 62211946)

Posty [ 9,045 do 9,076 z 9,076 ]

Strony Poprzednia 1 237 238 239

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Sąsiad...111

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016