jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

Strony Poprzednia 1 8 9 10

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 343 do 356 z 356 ]

343

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?
cffgg.ggf napisał/a:

Pamoętajcie jest to grzech i nic i nikt tego nie zmieni lepiej zwłocznie to oddać i porozmawiać z księdzem ze ma się z tym problem spowiedź jest po to żeby już więcej tego nie robić i spowiedź w tym pomaga umacnia nas żebyśmy tego nie robili lęku i strachu nie ma. To nic ze popełniłeś taki grzech ale po pierwsze nie powinieneś pisać tego na forum najlepiej jak byś to usunął ale pamiętajcie musicie iść do spowiedzi bo niewiadomo kiedy koniec świata nastąpi albo wasza śmierć Amen.

Ty... tak na serio?

Reklama
Zobacz podobne tematy :

344

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?
rozowa_mandarynka napisał/a:

nie jednak nie przeczytalas biblii, ani encyklik na ten temat

skąd to wiesz??? a tak przez ciekawość - przeczytałaś całą literaturę i internet, że wyjeżdżasz z takim tekstami.

Niestety, przeczytałam mając ~14-15 lat i muszę powiedzieć, jak dla mnie - jest to bardzo kiepska literatura - zwłaszcza ST jest pełen scen ociekających okrucieństwem i krwią, jakieś udziwnione historyjki. Nie zamierzam czytać encyklik, żywotów świętych itp... bo PO CO??? 


rozowa_mandarynka napisał/a:

malzenstwo trwa jedynie do sierci, bo potem zyjemy jak aniolowie w niebie

a jak masz męża psychopatę, oprawcę to w niebie on też jest aniołem? czy może on idzie smażyć się w piekle, a ty w niebie dostaniesz takiego "wirtualna" anielskiego męża?

"Myślę, że każdy inteligentny człowiek jeśli mówi, że nie jest feministą, to się kompromituje, bo feminizm jest za równouprawnieniem. Prawa kobiet to prawa człowieka, po prostu" Maja Ostaszewska

345

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

Temat wątku brzmi: " jak spowiadacie się (...)". Nie: czy się spowiadacie, ani co o tym myślicie. Zatem adresatami są osoby, które się spowiadają .
Tymczasem tradycyjnie w wątku zawsze muszą, po prostu muszą, pojawić się osoby (kilka zawsze bez pudła wytypuję, że pojawią się prędzej czy później), które będą: wyśmiewać, deprecjonować itp. wierzących i ich wiarę. Abstrahuję już nawet w tym momencie, że w tym wątku odbiega to zupełnie od tematu.
Zwykle temat założony przez osobę wierzącą, w końcu schodzi na uwłaczanie jej i jej podobnym, na wykazywanie jej ciemnoty etc.
Tak, wiem. Forum publiczne. Każdy się może wypowiedzieć. Niemniej jednak tego rodzaju wypowiedzi są, oględnie rzecz ujmując, po prostu nie na miejscu.
Po co to wam? Czujecie się przez to lepsi od wierzących, od spowiadających się? Czy macie jakąś misję (jedna osoba na pewno)?
Osoba na poziomie, bez względu na to czy wierząca, czy nie, nie posuwa się do takich kroków.

Reklama

346

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

Luc zgodzę się z tobą, że to trochę off topic, ale bez przesady, kto rzeczywiście wierzący zamiast szczerze wyspowiadać się, robi dysputę grzech / nie grzech,  spowiadać się / nie spowiadać się, a potem pewnie szczerze żałować za grzech smile
Odpowiadając hasłami z manifestacji kobiet na twoje wątpliwości "nie twoja broszka".  Sorry, ale chyba ci szczerze wierzący też wypowiadają się na tematy seksualności niewierzących.

"Myślę, że każdy inteligentny człowiek jeśli mówi, że nie jest feministą, to się kompromituje, bo feminizm jest za równouprawnieniem. Prawa kobiet to prawa człowieka, po prostu" Maja Ostaszewska

347 Ostatnio edytowany przez luc (2017-09-08 23:07:29)

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?
Averyl napisał/a:

Luc zgodzę się z tobą, że to trochę off topic,

Niektóre wypowiedzi, to nie "trochę" off top, ale całkowity.
Ale mi nawet nie to chodziło (pisałam, że abstrahuję od odchodzenia od tematu).
Chodziło mi o coś innego i wyraźnie to wyartykułowałam w poprzednim poście.

Averyl napisał/a:

kto rzeczywiście wierzący zamiast szczerze wyspowiadać się, robi dysputę grzech / nie grzech,  spowiadać się / nie spowiadać się, a potem pewnie szczerze żałować za grzech smile

A to już jest jego sprawa. Jako osoba (chyba) niewierząca, nie znasz dylematów osób wierzących?
Jednak nadal główne pytanie skierowane było do osób spowiadających się.

Averyl napisał/a:

Sorry, ale chyba ci szczerze wierzący też wypowiadają się na tematy seksualności niewierzących.

Nie widziałam, ale jeżeli tak jest, to też nie na miejscu, o ile temat skierowany jest do niewierzących, a nie temat ogólny.
Np. były kiedyś aktywne wątki zakładane przez osoby homo i biseksualne. Prosiły aby nie wypowiadały się osoby hetero. Uszanowano to. Podobnie powinno być w przypadku osób wierzących kierujących pytania do takich samych osób (w tym wątku do osób spowiadających się).

Reklama

348

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

Temat został odnowiony w poście #332 - jedna osoba napisała o swojej spowiedzi, in. wierzące osoby pouczały grzeszników - zgodnie z tym, co napisałaś i tematem-spowiedz z sexu -też wypowiadały się poza tematem.
Czemu nie pouczasz wierzących, że wypowiadają się poza tematem, tylko przeszkadzają ci wypowiedzi niewierzących? I skąd ta potrzeba stawiania innym granic kiedy i co mogą pisać? Uraziłam twoje uczycia religijne? Obraziłam ciebie? wierzących? Od tego pod wypowiedzią jestbprzycisk "raportuj" Proponuję zakończyć dyskusję między nami i wrócić do tematu - spowiadałaś się z seksu przedmałżeńskiego?

"Myślę, że każdy inteligentny człowiek jeśli mówi, że nie jest feministą, to się kompromituje, bo feminizm jest za równouprawnieniem. Prawa kobiet to prawa człowieka, po prostu" Maja Ostaszewska

349 Ostatnio edytowany przez luc (2017-09-09 16:57:26)

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?
Averyl napisał/a:

Czemu nie pouczasz wierzących, że wypowiadają się poza tematem, tylko przeszkadzają ci wypowiedzi niewierzących?

Tu się mylisz. Zdarzało się, że zwracałam także uwagę (nie w tym wątku) także innym osobom, bez względu na ich światopogląd religijny kiedy próbowały obrażać czy deprecjonować innych.

Averyl napisał/a:

I skąd ta potrzeba stawiania innym granic kiedy i co mogą pisać?

Nie stawiania granic w ogóle, lecz zwracania uwagę gdy coś jest niestosowne. Taka już jestem wink

Averyl napisał/a:

Obraziłam ciebie?

Mnie absolutnie nie, bo to nie jest możliwe.
Nie wiem zresztą czemu kwestię o obrażaniu wzięłaś akurat do siebie?
Moje uwagi były natury ogólnej i dotyczyły także pojawiania się osób niewierzących w wątkach wyraźnie przeznaczonych dla wierzących. To chyba było dość wyraźnie wyartykułowane.

Averyl napisał/a:

Proponuję zakończyć dyskusję między nami i wrócić do tematu - spowiadałaś się z seksu przedmałżeńskiego?

Dyskusję rzeczywiście można zakończyć.
A w tym temacie niech wypowiada się ten kto ma coś do powiedzenia na temat swojej spowiedzi.
Ja na ten temat pisać nie mam zamiaru.
Pozdrawiam.

350 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2017-09-09 22:46:52)

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

Ci co wierzyli w Zeusa, też pewnie nie chcieli słuchać o spowiedzi.
A jednak musieli ...
No ale skoro już musieli, to pewnie też się hmm wypowiedzieli.
Pewnego rodzaju demokracja w dyskusji panowała , nie wiem czy coś się zmieniło.
Nawet ostatnio walczył ktoś o "wolne media".

Tak to moim zdaniem działa.
Oczywiście nie przeszkadza mi, że ktoś ma inne zdanie.

Nie jestem w tym poglądzie jak zdeterminowany jak Luc - "że nie przeszkadza mi że ktoś ma inne zdanie o ile jest ono takie same jak moje".
Nie podkreślam też że jestem głuchy na "inne" argumenty i równie dobrze mogłoby one nie paść , a niech tam sobie ktoś argumentuje jak musi , w czym problem.
Musi to musi.

Jedną z nielicznych zalet głupoty jest to , że nie można nią się zarazić.

351

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

Mnie rozbawiły wypowiedzi osób zdziwionych, że idą do spowiedzi i nie dostają rozgrzeszenia. Warunkiem rozgrzeszenia jest szczery żal za grzechy i szczere postanowienie, że się dalej nie będzie grzeszyło. Jeśli ktoś idzie się wyspowiadać przed świętami z seksu przedmałżeńskiego z pełną świadomością, że jeszcze w święta albo i przed będzie ten seks przedmałżeński uprawiać, to jest klasycznym przykładem pseudokatolickiej schizofrenii i hipokryzji. Ksiądz powinien takie osoby gonić z konfesjonału z krzykiem tak żeby cały kościół wiernych słyszał lol Świadczy to o całkowitym niezrozumieniu zasad religii jaką się ponoć wyznaje, niezrozumienia idei spowiedzi oraz całkowicie powierzchownym traktowaniu religii. Szczerze mówiąc zupełnie nie rozumiem po co tacy ludzie w ogóle trzymają się tych pozorów życia w religijnej wspólnocie?

Pewna samotna kobieta znalazła rannego węża. Ulitowała się, wzięła do siebie, pielęgnowała i pokochała. Wąż wracał do sił. Kiedyś jednak, gdy go głaskała, wąż ją ukąsił. Gdy zwijała się w śmiertelnych męczarniach, zapytała go: Wężu, dlaczego to zrobiłeś? Wiesz, że cię kocham, no i uratowałam ci życie!? Sama jesteś sobie winna, kobieto - odpowiedział. Przecież wiedziałaś, że jestem wężem..

352

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

Spowiadałam się po długiej przerwie dopiero przed ślubem. Skoro zamierzałam ponownie uprawiać seks przedmałżeński to spowiedź byłaby świętokradzka- o ile się nie mylę. Postanowienie poprawy mówi jasno, że postanawiam poprawę. Jeśli wiem, że nie poprawie się, to wcale się nie spowiadam, bo jaki jest sens.
Jak to wyznałam? Normalnie, że uprawiałam seks przed ślubem.

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

353

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?
Snake napisał/a:

Mnie rozbawiły wypowiedzi osób zdziwionych, że idą do spowiedzi i nie dostają rozgrzeszenia. Warunkiem rozgrzeszenia jest szczery żal za grzechy i szczere postanowienie, że się dalej nie będzie grzeszyło. Jeśli ktoś idzie się wyspowiadać przed świętami z seksu przedmałżeńskiego z pełną świadomością, że jeszcze w święta albo i przed będzie ten seks przedmałżeński uprawiać, to jest klasycznym przykładem pseudokatolickiej schizofrenii i hipokryzji. Ksiądz powinien takie osoby gonić z konfesjonału z krzykiem tak żeby cały kościół wiernych słyszał lol Świadczy to o całkowitym niezrozumieniu zasad religii jaką się ponoć wyznaje, niezrozumienia idei spowiedzi oraz całkowicie powierzchownym traktowaniu religii. Szczerze mówiąc zupełnie nie rozumiem po co tacy ludzie w ogóle trzymają się tych pozorów życia w religijnej wspólnocie?

To co napisałeś dotyczy spowiedzi w ogóle, a nie tylko grzechów związanych z seksem. Gdyby księża byli konskekwentni to powinni 90% ludzi gonić z konfesjonału, bo tyle spowiada się ciągle z tych samych grzechów, ciągle postanawia poprawę i ciągle robi to samo. Ot co. Hipokryzję uprawiają w kościele wszyscy smile

354

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?
wilczysko napisał/a:
Snake napisał/a:

Mnie rozbawiły wypowiedzi osób zdziwionych, że idą do spowiedzi i nie dostają rozgrzeszenia. Warunkiem rozgrzeszenia jest szczery żal za grzechy i szczere postanowienie, że się dalej nie będzie grzeszyło. Jeśli ktoś idzie się wyspowiadać przed świętami z seksu przedmałżeńskiego z pełną świadomością, że jeszcze w święta albo i przed będzie ten seks przedmałżeński uprawiać, to jest klasycznym przykładem pseudokatolickiej schizofrenii i hipokryzji. Ksiądz powinien takie osoby gonić z konfesjonału z krzykiem tak żeby cały kościół wiernych słyszał lol Świadczy to o całkowitym niezrozumieniu zasad religii jaką się ponoć wyznaje, niezrozumienia idei spowiedzi oraz całkowicie powierzchownym traktowaniu religii. Szczerze mówiąc zupełnie nie rozumiem po co tacy ludzie w ogóle trzymają się tych pozorów życia w religijnej wspólnocie?

To co napisałeś dotyczy spowiedzi w ogóle, a nie tylko grzechów związanych z seksem. Gdyby księża byli konskekwentni to powinni 90% ludzi gonić z konfesjonału, bo tyle spowiada się ciągle z tych samych grzechów, ciągle postanawia poprawę i ciągle robi to samo. Ot co. Hipokryzję uprawiają w kościele wszyscy smile

chyba się nie zgodzę big_smile
Mój ulubieniec - Rasputin, on uważał, że trzeba grzeszyć, by potem móc żałować za grzechy. Analogicznie - idziesz do spowiedzi, przez 3 minuty żałujesz, a potem na nowo grzeszysz.

"Myślę, że każdy inteligentny człowiek jeśli mówi, że nie jest feministą, to się kompromituje, bo feminizm jest za równouprawnieniem. Prawa kobiet to prawa człowieka, po prostu" Maja Ostaszewska

355

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?
Averyl napisał/a:
wilczysko napisał/a:
Snake napisał/a:

Mnie rozbawiły wypowiedzi osób zdziwionych, że idą do spowiedzi i nie dostają rozgrzeszenia. Warunkiem rozgrzeszenia jest szczery żal za grzechy i szczere postanowienie, że się dalej nie będzie grzeszyło. Jeśli ktoś idzie się wyspowiadać przed świętami z seksu przedmałżeńskiego z pełną świadomością, że jeszcze w święta albo i przed będzie ten seks przedmałżeński uprawiać, to jest klasycznym przykładem pseudokatolickiej schizofrenii i hipokryzji. Ksiądz powinien takie osoby gonić z konfesjonału z krzykiem tak żeby cały kościół wiernych słyszał lol Świadczy to o całkowitym niezrozumieniu zasad religii jaką się ponoć wyznaje, niezrozumienia idei spowiedzi oraz całkowicie powierzchownym traktowaniu religii. Szczerze mówiąc zupełnie nie rozumiem po co tacy ludzie w ogóle trzymają się tych pozorów życia w religijnej wspólnocie?

To co napisałeś dotyczy spowiedzi w ogóle, a nie tylko grzechów związanych z seksem. Gdyby księża byli konskekwentni to powinni 90% ludzi gonić z konfesjonału, bo tyle spowiada się ciągle z tych samych grzechów, ciągle postanawia poprawę i ciągle robi to samo. Ot co. Hipokryzję uprawiają w kościele wszyscy smile

chyba się nie zgodzę big_smile
Mój ulubieniec - Rasputin, on uważał, że trzeba grzeszyć, by potem móc żałować za grzechy. Analogicznie - idziesz do spowiedzi, przez 3 minuty żałujesz, a potem na nowo grzeszysz.

Bardzo wiele wskazuje na to że Rasputin był opętany, lub na usługach diabła. Nie warto brać z niego przykładu bo to co mówił jest sprzeczne z tym co jest napisane w Biblii. Tak samo Luter uważał że trzeba dużo grzeszyć i jeszcze więcej wierzyć.

His body is made out of swords, His blood is of iron and his heart of glass, He survived through countless battles, Not even once retreating, Not even once being understood, He was always alone, Intoxicated with victory in a hill of swords, Thus, his life has no meaning, That body was certainly made out of swords

356

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?
wilczysko napisał/a:
Snake napisał/a:

Mnie rozbawiły wypowiedzi osób zdziwionych, że idą do spowiedzi i nie dostają rozgrzeszenia. Warunkiem rozgrzeszenia jest szczery żal za grzechy i szczere postanowienie, że się dalej nie będzie grzeszyło. Jeśli ktoś idzie się wyspowiadać przed świętami z seksu przedmałżeńskiego z pełną świadomością, że jeszcze w święta albo i przed będzie ten seks przedmałżeński uprawiać, to jest klasycznym przykładem pseudokatolickiej schizofrenii i hipokryzji. Ksiądz powinien takie osoby gonić z konfesjonału z krzykiem tak żeby cały kościół wiernych słyszał lol Świadczy to o całkowitym niezrozumieniu zasad religii jaką się ponoć wyznaje, niezrozumienia idei spowiedzi oraz całkowicie powierzchownym traktowaniu religii. Szczerze mówiąc zupełnie nie rozumiem po co tacy ludzie w ogóle trzymają się tych pozorów życia w religijnej wspólnocie?

To co napisałeś dotyczy spowiedzi w ogóle, a nie tylko grzechów związanych z seksem. Gdyby księża byli konskekwentni to powinni 90% ludzi gonić z konfesjonału, bo tyle spowiada się ciągle z tych samych grzechów, ciągle postanawia poprawę i ciągle robi to samo. Ot co. Hipokryzję uprawiają w kościele wszyscy smile

Owszem tak ale zależy z czego tam się ludzie spowiadaja. Są grzechy, gdzie można sobie wyobrazić żal i chęć poprawy ale życie sobie. A seks? No chyba, że ktoś jest uzależniony czy co.
Zresztą nie moje problem wink Ja się nie spowiadam. Moje grzechy, moja odpowiedzialność, moje rozliczenie na koniec...

Pewna samotna kobieta znalazła rannego węża. Ulitowała się, wzięła do siebie, pielęgnowała i pokochała. Wąż wracał do sił. Kiedyś jednak, gdy go głaskała, wąż ją ukąsił. Gdy zwijała się w śmiertelnych męczarniach, zapytała go: Wężu, dlaczego to zrobiłeś? Wiesz, że cię kocham, no i uratowałam ci życie!? Sama jesteś sobie winna, kobieto - odpowiedział. Przecież wiedziałaś, że jestem wężem..

Posty [ 343 do 356 z 356 ]

Strony Poprzednia 1 8 9 10

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018