Teściowa- alkoholiczka, a problemy w związku. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Teściowa- alkoholiczka, a problemy w związku.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 ]

Temat: Teściowa- alkoholiczka, a problemy w związku.

Witam, zacznę od początku.
Z moim TZ poznaliśmy sie jeszcze w szkole średniej. Ja- dobra uczennica i on- buntownik, lekkoduch i niegrzeczny chłopiec. Jednak coś sprawiło, ze zakochaliśmy sie w sobie, mimo ze jego rodzina od początku mi sie nie podobała, jednak byłam młoda i tak zakochana, ze byłam w stanie wszystko zaakceptować.
Ojciec TZ- normalny, niepijący i cieżko pracujący facet, ożenił sie z inna kobieta
Matka- zło wcielone, zawodowa pijaczka od prawie 30 lat, obracająca sie w towarzystwie żuli, bezrobotna, bez mieszkania(zostawił jej maz, ale nie płaciła za nie x lat i spółdzielnia zabrała)
No i w końcu my, próbujący układać sobie życie. Mój TZ mimo ciężkiego dzieciństwa wyrósł na porządnego faceta, pracuje, jest odpowiedzialny i dobry dla mnie oraz naszego 2 letniego syna, obecnie jesteśmy rok po ślubie i udało nam sie uzyskać kredyt na nasze pierwsze mieszkanie. I tu pojawia sie haczyk, bo maz zaczyna coś przebąkiwać na temat wzięcia do tego mieszkania jego matki. Kobiety, ktora pijana jest juz o 10 rano, ktorej nigdy nie zostawiłabym z wnukiem, ktora niczego nie potrafi załatwić, nawet pójść do urzędu czy banku, bo alkohol tak wyżarł jej mózg, ze nie moze złożyć prostego zdania.
W tej chwili pomieszkuje na wynajętym mieszkaniu( jest to juz któreś z rzędu, bo wyrzucali ja za libacje), ale obawiam sie, ze predzej czy pózniej i to sie jej skończy. To nie jest tak, ze ja zabraniam mężowi kontaktów, moze jej nawet pomagać finansowo jeśli chce, sama niejednokrotnie jeździłam z nią po mieście i coś załatwiałam, no ale z jakiej racji ona ma mieszkać sobie za friko w nowiutkim mieszkanku na które z mężem cieżko pracowaliśmy i pracować będziemy?
Dodam jeszcze, ze maz mimo swojego wielkiego serca ma problemy w relacjach z nią, za bardzo jej ulega i wierzy w każde słowo. Kiedy próbuje z nim o tym rozmawiać bardzo sie denerwuje, jest zamknięty w sobie i nie potrafi wyrazić uczuć, ale ta kobieta ma na niego okropny wpływ- choć na codzień jest spokojny i opanowany jedno jej słowo potrafi doprowadzić go do szału, wrzeszczy na nią i cały drży z nerwów. Przecież ona mieszkając z nami zniszczy go psychicznie, a przy tym cała nasza rodzine.
Co mam robic? Dodam, ze u mnie w rodzinie nikt nie pił i nigdy nie miałam do czynienia z taka osoba, wiec nie wiem jak podejść.

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Amethis (2017-01-11 13:49:20)

Odp: Teściowa- alkoholiczka, a problemy w związku.
Pulchna_Zuza napisał/a:

Witam, zacznę od początku.
Z moim TZ poznaliśmy sie jeszcze w szkole średniej. Ja- dobra uczennica i on- buntownik, lekkoduch i niegrzeczny chłopiec. Jednak coś sprawiło, ze zakochaliśmy sie w sobie, mimo ze jego rodzina od początku mi sie nie podobała, jednak byłam młoda i tak zakochana, ze byłam w stanie wszystko zaakceptować.
Ojciec TZ- normalny, niepijący i cieżko pracujący facet, ożenił sie z inna kobieta
Matka- zło wcielone, zawodowa pijaczka od prawie 30 lat, obracająca sie w towarzystwie żuli, bezrobotna, bez mieszkania(zostawił jej maz, ale nie płaciła za nie x lat i spółdzielnia zabrała)
No i w końcu my, próbujący układać sobie życie. Mój TZ mimo ciężkiego dzieciństwa wyrósł na porządnego faceta, pracuje, jest odpowiedzialny i dobry dla mnie oraz naszego 2 letniego syna, obecnie jesteśmy rok po ślubie i udało nam sie uzyskać kredyt na nasze pierwsze mieszkanie. I tu pojawia sie haczyk, bo maz zaczyna coś przebąkiwać na temat wzięcia do tego mieszkania jego matki. Kobiety, ktora pijana jest juz o 10 rano, ktorej nigdy nie zostawiłabym z wnukiem, ktora niczego nie potrafi załatwić, nawet pójść do urzędu czy banku, bo alkohol tak wyżarł jej mózg, ze nie moze złożyć prostego zdania.
W tej chwili pomieszkuje na wynajętym mieszkaniu( jest to juz któreś z rzędu, bo wyrzucali ja za libacje), ale obawiam sie, ze predzej czy pózniej i to sie jej skończy. To nie jest tak, ze ja zabraniam mężowi kontaktów, moze jej nawet pomagać finansowo jeśli chce, sama niejednokrotnie jeździłam z nią po mieście i coś załatwiałam, no ale z jakiej racji ona ma mieszkać sobie za friko w nowiutkim mieszkanku na które z mężem cieżko pracowaliśmy i pracować będziemy?
Dodam jeszcze, ze maz mimo swojego wielkiego serca ma problemy w relacjach z nią, za bardzo jej ulega i wierzy w każde słowo. Kiedy próbuje z nim o tym rozmawiać bardzo sie denerwuje, jest zamknięty w sobie i nie potrafi wyrazić uczuć, ale ta kobieta ma na niego okropny wpływ- choć na codzień jest spokojny i opanowany jedno jej słowo potrafi doprowadzić go do szału, wrzeszczy na nią i cały drży z nerwów. Przecież ona mieszkając z nami zniszczy go psychicznie, a przy tym cała nasza rodzine.
Co mam robic? Dodam, ze u mnie w rodzinie nikt nie pił i nigdy nie miałam do czynienia z taka osoba, wiec nie wiem jak podejść.

nie chcę Ci czarnych scenariuszy pisać big_smile

to co napisałaś to jakby obraz oglądał, każdy detal połączony z następnym, aż piękny big_smile joke z tym piękny

Twój mąż ma emocjonalnie nie odciętą pępowinę, według mnie
częściowo jest to zdrowe, tylko granicy zdrowej pewnie brak

natomiast bardziej jakoś patrzę i dostrzegam, sposób wyrażania emocji, bo uczucia wyraża wink
jakoś ciśnie mi się na usta, że mimo dystansu fizycznego z matką, to się może przenieść na pole małżeńskie, gdy np pojawią się problemy natury egzystencjonalnej
dla teściowej jedyną formą pomocy jaką warto dać, do zielone światło do leczenia uzależnienia, aby sama potrafiła egzystować

z ciekawości, kto jest w Twojej rodzinie, dominującą stroną, mama?? smile

"Wędrowcze, droga przepadła; trzeba ją idąc, odkrywać"
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

3

Odp: Teściowa- alkoholiczka, a problemy w związku.

nie chcę Ci czarnych scenariuszy pisać big_smile

to co napisałaś to jakby obraz oglądał, każdy detal połączony z następnym, aż piękny big_smile joke z tym piękny

Twój mąż ma emocjonalnie nie odciętą pępowinę, według mnie
częściowo jest to zdrowe, tylko granicy zdrowej pewnie brak

natomiast bardziej jakoś patrzę i dostrzegam, sposób wyrażania emocji, bo uczucia wyraża wink
jakoś ciśnie mi się na usta, że mimo dystansu fizycznego z matką, to się może przenieść na pole małżeńskie, gdy np pojawią się problemy natury egzystencjonalnej
dla teściowej jedyną formą pomocy jaką warto dać, do zielone światło do leczenia uzależnienia, aby sama potrafiła egzystować

z ciekawości, kto jest w Twojej rodzinie, dominującą stroną, mama?? smile[/


Nie wiem skąd te wnioski, ale tak. Wychowywała mnie mama, samotnie.
A teściowa była już na leczeniu, z tego co wiem nawet przymusowym.
Guzik to dało, ona mowi ze nigdy nie była pijana, ze 1 drinka czasem wypije, a ze jest chora to tak ja "zetnie" i to nie jej wina, tylko jest taka zmęczona życiem.

Reklama
Odp: Teściowa- alkoholiczka, a problemy w związku.

O matko. Nigdy bym się nie zgodziła na Twoim miejscu na to by ona zamieszkała z Wami. Skoro Ty pochodzisz z "normalnej" rodziny to może pogadaj ze swoją mamą, może razem pogadajcie z Twoim mężem. Wasze mieszkanie to Wasza świątynia i mieszkanie z teściową (nawet gdyby nie była alkoholiczka) to jakaś masakra. Serio nie widzę tego. Twój mąż musi ją kochać po prostu, ale na litość boską, są jakieś granice. Wspolczuje Ci.

5

Odp: Teściowa- alkoholiczka, a problemy w związku.

Ja i moja mama to moze być przesada. On niby zdaje sobie sprawę z tego jaka jest jego matka i nieraz sam na nią narzeka, ale jak juz ktoś inny powie na nią zle słowo to zaraz sie oburza. Tak jakby toksyczna miłość do rodzica. A ona nic mu w życiu nie dała, oprócz traumy

6 Ostatnio edytowany przez Amethis (2017-01-11 16:28:42)

Odp: Teściowa- alkoholiczka, a problemy w związku.
Pulchna_Zuza napisał/a:

Ja i moja mama to moze być przesada. On niby zdaje sobie sprawę z tego jaka jest jego matka i nieraz sam na nią narzeka, ale jak juz ktoś inny powie na nią zle słowo to zaraz sie oburza. Tak jakby toksyczna miłość do rodzica. A ona nic mu w życiu nie dała, oprócz traumy


A sorry, skąd wiesz co mu dała? W ciągu całego życia?

Jeśli Ty mu takie teksty sadzisz, to mu współczuję, i nie dziwię sie jego zachowaniom

Rodziców się nie wybiera!!! Może często to jest tragiczne, ale tak już jest,

Warto dorosnąć, żyć swoim życiem, rodziną założoną, do tego warto dążyć

"Wędrowcze, droga przepadła; trzeba ją idąc, odkrywać"
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

7 Ostatnio edytowany przez jestemjakajestem28 (2017-01-11 16:32:48)

Odp: Teściowa- alkoholiczka, a problemy w związku.
Amethis napisał/a:
Pulchna_Zuza napisał/a:

Ja i moja mama to moze być przesada. On niby zdaje sobie sprawę z tego jaka jest jego matka i nieraz sam na nią narzeka, ale jak juz ktoś inny powie na nią zle słowo to zaraz sie oburza. Tak jakby toksyczna miłość do rodzica. A ona nic mu w życiu nie dała, oprócz traumy


A sorry, skąd wiesz co mu dała? W ciągu całego życia?

Jeśli Ty mu takie teksty sadzisz, to mu współczuję, i nie dziwię sie jego zachowaniom

Rodziców się nie wybiera!!! Może często to jest tragiczne, ale tak już jest,

Warto dorosnąć, żyć swoim życiem, rodziną założoną, do tego warto dążyć

Ale to nie oznacza że ma od razu z nimi zamieszkać, każdy jest kowalem swojego losu. Pewnie, teściowa popełnia błędy, chleje a ona ma tego ponosić konsekwencje?

8

Odp: Teściowa- alkoholiczka, a problemy w związku.
jestemjakajestem28 napisał/a:
Amethis napisał/a:
Pulchna_Zuza napisał/a:

Ja i moja mama to moze być przesada. On niby zdaje sobie sprawę z tego jaka jest jego matka i nieraz sam na nią narzeka, ale jak juz ktoś inny powie na nią zle słowo to zaraz sie oburza. Tak jakby toksyczna miłość do rodzica. A ona nic mu w życiu nie dała, oprócz traumy


A sorry, skąd wiesz co mu dała? W ciągu całego życia?

Jeśli Ty mu takie teksty sadzisz, to mu współczuję, i nie dziwię sie jego zachowaniom

Rodziców się nie wybiera!!! Może często to jest tragiczne, ale tak już jest,

Warto dorosnąć, żyć swoim życiem, rodziną założoną, do tego warto dążyć

Ale to nie oznacza że ma od razu z nimi zamieszkać, każdy jest kowalem swojego losu. Pewnie, teściowa popełnia błędy, chleje a ona ma tego ponosić konsekwencje?

A gdzie Ty doczytałaś że radzę, aby z nimi mieszkała? smile

Piszę jedynie o komunikacji, już wcześniej ostrzegał em ze może to mieć zły wpływ, na ich relacje, gdyby z nimi zamieszkała wink

"Wędrowcze, droga przepadła; trzeba ją idąc, odkrywać"
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

9

Odp: Teściowa- alkoholiczka, a problemy w związku.
Amethis napisał/a:
Pulchna_Zuza napisał/a:

Ja i moja mama to moze być przesada. On niby zdaje sobie sprawę z tego jaka jest jego matka i nieraz sam na nią narzeka, ale jak juz ktoś inny powie na nią zle słowo to zaraz sie oburza. Tak jakby toksyczna miłość do rodzica. A ona nic mu w życiu nie dała, oprócz traumy


A sorry, skąd wiesz co mu dała? W ciągu całego życia?

Jeśli Ty mu takie teksty sadzisz, to mu współczuję, i nie dziwię sie jego zachowaniom

Rodziców się nie wybiera!!! Może często to jest tragiczne, ale tak już jest,

Warto dorosnąć, żyć swoim życiem, rodziną założoną, do tego warto dążyć

Sam mi to powiedział. Ze jedyne co to go ganiała i wyzywała, bo przeszkadzał jej w piciu. Ojciec cieżko pracował, a ona pieniądze zamiast na jedzenie wydawała na wódkę. I dla jasności ja mu nigdy nie mowię zle na jej temat, gdy poprosi to jej pomagam i niejednokrotnie juz wspierałam go w "walkach" z jej piciem, ale widzę jak ona na niego działa, z reszta niw tylko na niego... Jest bardzo kłótliwa i konfliktowa osoba, a jak wypije to jakby sie wrota do piekieł otworzyły i diabeł w nią wstępował. Wszyscy jej maja pomagać i sie nad nią litować, ale z jej strony zero wdzięczności. Wnukiem tez sie zbytnio nie interesuje, raz na jakis czas mu przyniesie zabawkę wyciągnięta jak ze śmietnika, ale nawet go nie przytuli, nie pogada tylko ciagle o sobie "ja sie zle czuje, ja jestem chora, ty musisz mi dać..." itd
Ja kocham męża i rozumiem go, to nie chodzi o pieniądze czy to, ze ma sie od niej odciąć, ale dla dobra naszej rodziny muszę to jakoś ogarnąć

10

Odp: Teściowa- alkoholiczka, a problemy w związku.

Na tym polega, związek małżeński, żeby wspólnie ogarnąć, ważne dla związku sprawy, związek tworzą dwie dorosłe osoby, nie reszta rodziny

Ktoś to nazwał "wspólne dobro"

"Wędrowcze, droga przepadła; trzeba ją idąc, odkrywać"
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

11

Odp: Teściowa- alkoholiczka, a problemy w związku.

Spokojnie z nim porozmawiam, najwyżej zaproponuje kupno jakiejś kawalerki, a moze będziemy sie dokładać do jej wynajmu, czy to dobry pomysł?
Maz ma jeszcze siostrę, mieszka w Szkocji, myśle ze warto do niej zadzwonić, niech tez sie wypowie.

12

Odp: Teściowa- alkoholiczka, a problemy w związku.

Leczenie raczej nie wchodzi w grę, ona sie nigdy nie zgodzi, bo twierdzi, ze nie jest chora.

13

Odp: Teściowa- alkoholiczka, a problemy w związku.

Myślę, że dopóki pomysł Twojego męża jest na etapie bliżej niesprecyzowanych planów, należałoby go od razu sprowadzić z obłoków na ziemię, stawiając stanowcze veto.
Argumentów masz aż nadto. Współczuję Wam, bo z tego, co piszesz, wynika, że główny ciężar opieki nad jego matką spada na niego, a pośrednio na Ciebie. Ojciec się wypisał, siostra wyjechała bezpiecznie daleko, pozostał on.
Dobrze byłoby, gdyby Twojemu mężowi udało się wypracować jakiś zdrowy dystans do matki, bo ona już się nie zmieni, a Tobie z kolei do całej tej sytuacji.

14 Ostatnio edytowany przez Amethis (2017-01-11 17:23:42)

Odp: Teściowa- alkoholiczka, a problemy w związku.
Pulchna_Zuza napisał/a:

Spokojnie z nim porozmawiam, najwyżej zaproponuje kupno jakiejś kawalerki, a moze będziemy sie dokładać do jej wynajmu, czy to dobry pomysł?
Maz ma jeszcze siostrę, mieszka w Szkocji, myśle ze warto do niej zadzwonić, niech tez sie wypowie.

Warto próbować, pokonsultowac z rodziną

Jednak uwazalbym z tym, dofinansowaniem/utrzymaniem,

Musicie wypracować decyzję wspólnie

"Wędrowcze, droga przepadła; trzeba ją idąc, odkrywać"
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

15

Odp: Teściowa- alkoholiczka, a problemy w związku.
josz napisał/a:

Myślę, że dopóki pomysł Twojego męża jest na etapie bliżej niesprecyzowanych planów, należałoby go od razu sprowadzić z obłoków na ziemię, stawiając stanowcze veto.
Argumentów masz aż nadto. Współczuję Wam, bo z tego, co piszesz, wynika, że główny ciężar opieki nad jego matką spada na niego, a pośrednio na Ciebie. Ojciec się wypisał, siostra wyjechała bezpiecznie daleko, pozostał on.
Dobrze byłoby, gdyby Twojemu mężowi udało się wypracować jakiś zdrowy dystans do matki, bo ona już się nie zmieni, a Tobie z kolei do całej tej sytuacji.

Dokładnie, jest tak jak piszesz. Cały ciężar spada na niego, ale to jest problem ciezki do rozwiązania, bo nie ma ani swojego konta ani emerytury, a tylko bardziej sie pogrąża, ma jakieś długi, o których nie mowi. Generalnie całe życie była zajęta imprezami i koleżankami to teraz tak wyglada na starość.

16

Odp: Teściowa- alkoholiczka, a problemy w związku.

To ogromny problem, bo mimo, że kobieta sama jest sobie winna, to jednak jest to jego matka i trudno odwrócić się plecami pozostawiając ją samą sobie. Myślę, że dobrym pomysłem jest zakupienie kawalerki (o ile Was na to stać), oczywiście nie na nią, jednocześnie zmobilizować siostrę do partycypowania w utrzymywaniu matki, nawet pod groźbą wytoczenia sprawy o alimenty na matkę. Nie wiem, czy jego matka  w ogóle otrzymuje jakieś świadczenia, z czego ona żyje?
Dobrze byłoby, gdybyście mieli jakieś dowody na to, że wspieracie ją finansowo, bo ona w przyszłości może wystąpić z roszczeniami wobec Was.

17

Odp: Teściowa- alkoholiczka, a problemy w związku.

Ja bym postawiła warunek taki, że ma przestać pić. Wtedy może mieszkać.

Dopóki nie przestanie się sama zabijać,  nie powinna dostawać od Was ani kąta do zamieszkania, ani pieniędzy, ani żadnego innego wsparcia.

Wina była znajomym strojem, który od początku wisiał w jej szafie i który wkładała każdego ranka. Bez niej czuła się naga. Majgull Axelsson

18

Odp: Teściowa- alkoholiczka, a problemy w związku.

Dostaje jakieś zasiłki z mopsy- w sumie ma około 600 zł, po zabraniu mieszkania spółdzielnia zwróciła jej tez około 50 tysiaków, wiec miała pieniądze choćby na pol kawalerki, tylko, ze tej kasy juz nie ma, wszystko poszło w alkohol. I miedzy innymi to mnie wkurza, jej lekkomyślność i nieodpowiedzialność, wydawanie pieniędzy, a potem "pomóżcie mi bo ja nie mam". Ja tez chciałabym, aby ktoś mi mieszkanie kupił.
Czy nas stać? Ledwo dostaliśmy kredyt na własne, nieduże mieszkanie. Zarobki mamy raczej przeciętne, a do tego małe dziecko, które tez kosztuje. Siostra jest młodziutka- ma 21 lat i w zasadzie niczym sie nie przejmuje, a o matce mowi, ze ma ja gdzieś.

19

Odp: Teściowa- alkoholiczka, a problemy w związku.

matka nie matka - jsk chce niszczyc swoje zycie to niech niszczy. ja bym nie pozwolila niszczyc jeszcze mojego czy życia mojego dziecka.

never ever

20

Odp: Teściowa- alkoholiczka, a problemy w związku.
_v_ napisał/a:

matka nie matka - jsk chce niszczyc swoje zycie to niech niszczy. ja bym nie pozwolila niszczyc jeszcze mojego czy życia mojego dziecka.

never ever

Oczywiście, że tak. Zgadzam się w całej rozciągłości.

Wina była znajomym strojem, który od początku wisiał w jej szafie i który wkładała każdego ranka. Bez niej czuła się naga. Majgull Axelsson

21

Odp: Teściowa- alkoholiczka, a problemy w związku.
Cyngli napisał/a:
_v_ napisał/a:

matka nie matka - jsk chce niszczyc swoje zycie to niech niszczy. ja bym nie pozwolila niszczyc jeszcze mojego czy życia mojego dziecka.

never ever

Oczywiście, że tak. Zgadzam się w całej rozciągłości.

nieczęsto sie zgadzamy, Cyngli, ale jeśli juz to przynajmniej konkretnie wink

22

Odp: Teściowa- alkoholiczka, a problemy w związku.
_v_ napisał/a:
Cyngli napisał/a:
_v_ napisał/a:

matka nie matka - jsk chce niszczyc swoje zycie to niech niszczy. ja bym nie pozwolila niszczyc jeszcze mojego czy życia mojego dziecka.

never ever

Oczywiście, że tak. Zgadzam się w całej rozciągłości.

nieczęsto sie zgadzamy, Cyngli, ale jeśli juz to przynajmniej konkretnie wink

To samo sobie pomyślałam.

Wina była znajomym strojem, który od początku wisiał w jej szafie i który wkładała każdego ranka. Bez niej czuła się naga. Majgull Axelsson

23

Odp: Teściowa- alkoholiczka, a problemy w związku.
Pulchna_Zuza napisał/a:

Dostaje jakieś zasiłki z mopsy- w sumie ma około 600 zł, po zabraniu mieszkania spółdzielnia zwróciła jej tez około 50 tysiaków, wiec miała pieniądze choćby na pol kawalerki, tylko, ze tej kasy juz nie ma, wszystko poszło w alkohol. I miedzy innymi to mnie wkurza, jej lekkomyślność i nieodpowiedzialność, wydawanie pieniędzy, a potem "pomóżcie mi bo ja nie mam". Ja tez chciałabym, aby ktoś mi mieszkanie kupił.
Czy nas stać? Ledwo dostaliśmy kredyt na własne, nieduże mieszkanie. Zarobki mamy raczej przeciętne, a do tego małe dziecko, które tez kosztuje. Siostra jest młodziutka- ma 21 lat i w zasadzie niczym sie nie przejmuje, a o matce mowi, ze ma ja gdzieś.

Faktycznie, sytuacja jest bardzo trudna. Myślę, że już w tym momencie powinnaś rozwiać wszelkie nadzieje męża na wspólne zamieszkanie jego matki z Wami, a on tym samym powinien jej uświadomić i przygotować na to, że takiego wyjścia nie będzie. Może ona na to liczy, stąd jej niefrasobliwość i wiara, że jakoś to będzie.
W ogóle współczuję Ci perspektywy utrzymywania jej z Waszego budżetu rodzinnego, przez następne lata.

24

Odp: Teściowa- alkoholiczka, a problemy w związku.
Cyngli napisał/a:
_v_ napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Oczywiście, że tak. Zgadzam się w całej rozciągłości.

nieczęsto sie zgadzamy, Cyngli, ale jeśli juz to przynajmniej konkretnie wink

To samo sobie pomyślałam.

Nie mq jak tak smile

"Wędrowcze, droga przepadła; trzeba ją idąc, odkrywać"
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

Posty [ 24 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Teściowa- alkoholiczka, a problemy w związku.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016