Młodszy, niezbyt atrakcyjny facet zaprasza Was na piwo. Wasza reakcja? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Młodszy, niezbyt atrakcyjny facet zaprasza Was na piwo. Wasza reakcja?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1

Temat: Młodszy, niezbyt atrakcyjny facet zaprasza Was na piwo. Wasza reakcja?

Witam.
Mam 22 lata i jestem studentem. Mam na pewnych zajęciach w grupie dziewczynę, która mi się spodobała i chciałbym ją gdzieś zaprosić, ale mam mały problem.
Niewiele o niej wiem. Praktycznie jej nie znam, zamieniłem z nią może kilka zdań w trakcie zajęć na tematy z nimi związane, bo nigdy nie ma okazji, żeby ją zaczepić i pogadać dłużej.
Ona nie zawsze pojawia się na tych zajęciach, a jak już się zjawi, to zwykle szybko z nich ucieka. Jedyne co o niej wiem, to że jest 2 lata starsza ode mnie, jest wolna i mieszka poza miastem.
Organizowaliśmy już grupowe wypady na miasto, ale jako, że mieszka daleko i ma późnym wieczorem problemy z dojazdem do domu, pora jej nie odpowiadała i niestety nie dała się ani razu namówić.

Pomyślałem, że przy następnej okazji zaczepię ją, pogadam chwilę o jakichś głupotach i gdzieś ją zaproszę po zajęciach.
Mój główny problem, to właśnie fakt, że tak naprawdę się nie znamy. W takim przypadku dziewczyny nie wiedząc nic o facecie, jaki on jest, patrzą na jego wygląd, a ja nie jestem jakimś ciachem. Jestem chucherkiem, od zawsze to był mój problem, przez to brak mi pewności siebie i większość moim propozycji jest odrzucana.
Druga sprawa to wiek. Wydaje mi się, że kobiety raczej spoglądają na facetów trochę starszych, ewentualnie w swoim wieku, a ja nie dość, że jestem młodszy od niej, to mam dosyć chłopięce rysy twarzy.

Chciałem ją zaprosić do kina, bo interesuję się kinem, niedługo będzie premiera świetnego filmu, ale to raczej kiepski pomysł. Kino kojarzy mi się już z typową randką i jednak lamerskim miejscem jak na pierwsze spotkanie, więc taka propozycja od razu by ją odstraszyła. To 2,5h wpatrywania się w ekran i nie ma nawet jak pogadać.
Dlatego pomyślałem na początek o czymś mniej zobowiązującym i czymś, co ukradnie jej mniej czasu, więc ma większe szanse powodzenia - wyjście na piwo.
Pierwszy plus, to nieco łatwiejsza gadka po procentach, a z tym czasem też miewałem problemy i to wygląda mi na bardziej luźną propozycję. Raczej nie brzmi jak randka, a zwykły koleżeński wypad. Kiedyś słyszałem jak opowiadała komuś o jakichś imprezach, na których niedawno była i sporo wypiła, więc raczej nie stroni od piwa. Gdyby się zgodziła i wszystko poszłoby dobrze, to ewentualnie potem zaatakowałbym z kinem.

Co o tym myślicie? Jak traktujecie takie propozycje od młodszych, na ogół mało atrakcyjnych facetów, których ledwo znacie? Raczej nie patrzycie na to jak wygląda i niewiele się zastanawiając dajecie się skusić na takie spotkanie, czy włącza Wam się jakaś lampka i grzecznie takiego delikwenta spławiacie?
Nie chciałbym, żeby w przypadku odmowy było potem między nami jakoś dziwnie.

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Młodszy, niezbyt atrakcyjny facet zaprasza Was na piwo. Wasza reakcja?

Dwa lata to nie różnica.

Niezbyt atrakcyjny? Wg niektórych kobiet wystarczy wyglądać ciut lepiej od diabła.

Ustaw sie raz w przejściu (drzwi sali, waski korytarz) tak, żeby na ciebie wpadła, albo idź przed nią, zatrzymaj się,  niech sie na Tobie zatrzyma. Ona na Ciebie wpadnie, może Cię nawet przewrócić, i juz masz pretekst do rozmowy.

A potem poleci gadka, albo nie. Jak tak, to wygrałeś, jak nie, to trudno. To, ze ina Ci sie podoba, nie gwarantuje, ze ty podobasz się jej.

3

Odp: Młodszy, niezbyt atrakcyjny facet zaprasza Was na piwo. Wasza reakcja?

Ja bym radziła żebyś zaczal od jakiejs swobodnej rozmowy, np dotyczącej zajęć na uczelni, żeby mieć jakis punkt zaczepienia. Jesli jest niesmiala, to taka bezpośrednia propozycja spotkania moze ja spłoszyć smile

Reklama

4

Odp: Młodszy, niezbyt atrakcyjny facet zaprasza Was na piwo. Wasza reakcja?
Niewierny napisał/a:

Dwa lata to nie różnica.

Niezbyt atrakcyjny? Wg niektórych kobiet wystarczy wyglądać ciut lepiej od diabła.

 
Niektóre mają nieco wyższe wymagania.

Niewierny napisał/a:

Ustaw sie raz w przejściu (drzwi sali, waski korytarz) tak, żeby na ciebie wpadła, albo idź przed nią, zatrzymaj się,  niech sie na Tobie zatrzyma. Ona na Ciebie wpadnie, może Cię nawet przewrócić, i juz masz pretekst do rozmowy.


Pomysł niegłupi, ale z tym przewróceniem już chyba wyszedłbym na ciapę, więc wolę sobie takie akcje darować, bo nie wszystkie na to lecą.

Toja24 napisał/a:

Ja bym radziła żebyś zaczal od jakiejs swobodnej rozmowy, np dotyczącej zajęć na uczelni, żeby mieć jakis punkt zaczepienia. Jesli jest niesmiala, to taka bezpośrednia propozycja spotkania moze ja spłoszyć smile


Wiem o tym, dlatego napisałem, że najpierw spróbuje ją zaczepić i pogadać chwilę o głupotach, a dopiero potem zaproponuję spotkanie. Może ponarzekam na nudne zajęcia i w ramach rozluźnienia zaproponuję wyjście wspomniane piwo smile

5

Odp: Młodszy, niezbyt atrakcyjny facet zaprasza Was na piwo. Wasza reakcja?

Gdybym była wolna, to zgodziłabym się.
Zawsze to darmowe piwo :-P.

Oczywiście żartuję.
Spróbuj najpierw parę razy do niej zagadać, zanim gdzieś ją zaprosisz. Dobrze, by Cię kojarzyła.

Wina była znajomym strojem, który od początku wisiał w jej szafie i który wkładała każdego ranka. Bez niej czuła się naga. Majgull Axelsson
Reklama

6

Odp: Młodszy, niezbyt atrakcyjny facet zaprasza Was na piwo. Wasza reakcja?
Adi309 napisał/a:

Witam.


Pomyślałem, że przy następnej okazji zaczepię ją, pogadam chwilę o jakichś głupotach i gdzieś ją zaproszę po zajęciach.

Dobrze kombinujesz.


Adi309 napisał/a:

Mój główny problem, to właśnie fakt, że tak naprawdę się nie znamy. W takim przypadku dziewczyny nie wiedząc nic o facecie, jaki on jest, patrzą na jego wygląd, a ja nie jestem jakimś ciachem. Jestem chucherkiem, od zawsze to był mój problem, przez to brak mi pewności siebie i większość moim propozycji jest odrzucana.
Druga sprawa to wiek. Wydaje mi się, że kobiety raczej spoglądają na facetów trochę starszych, ewentualnie w swoim wieku, a ja nie dość, że jestem młodszy od niej, to mam dosyć chłopięce rysy twarzy.

A skąd Ty czerpiesz taką wiedze na temat kobiet?
Problem jak sam określiłeś, to brak pewności siebie.
Zawsze szukasz lasek wśród koleżanek albo tobie znanych? Przecież to głupie, niby to zawsze jakieś ułatwienie dla osób mało śmiałych, ale to jedyny plus że łatwiej zagadać, reszta to minusy bo przekuć formę z koleżeństwa na coś więcej jeżeli panna nie była wcześniej zainteresowana, to już sporo kombinacji krwi i potu.
Piszesz że się nie znacie i że oceni Cię po twoim wyglądzie, jeszcze sam się oceniasz jako mało atrakcyjny. Już ch... żeś brzydki, ale wychodzi na to że jeszcze głupi.
Nie chce mnie się już pisać, ale pamiętaj że twoja własna samoocena i pewność siebie również wpływa na to jak jesteś postrzegany nawet przy pierwszym poznaniu.
To jak się czujesz ma wpływ na to jak wyglądasz, na barwę głosu mimikę postawę, to takie niewerbalne sygnały, jak wyglądasz to Ona już wie, reszta właśnie zależy od tych innych czynników.
Może więcej śmiałości, pewności w działaniu ukierunkowanym na poderwanie panny. Oczywiście wszystko w odpowiednim momencie odpowiednich dawkach.
Powodzenia
Pozdrawiam

7

Odp: Młodszy, niezbyt atrakcyjny facet zaprasza Was na piwo. Wasza reakcja?

Jak jesteś młodszy i do tego masz wygląd typowego nastolatka to niemalże na pewno jesteś u niej zakwalifikowany jako samiec gorszej kategorii, zapewne nawet pojęcie faceta w jej oczach ciebie nie dotyczy.
Dziewczyny już tak mają że wolą starszych facetów i naprawdę mało która zainteresuje się młodszym także ja bym nie ryzykował z tym kinem czy wyjściem na piwo bo zapewne taka propozycja od twojej osoby będzie dla niej zwyczajnie niesmaczna.

8 Ostatnio edytowany przez wrobelkarolina (2017-01-11 09:00:38)

Odp: Młodszy, niezbyt atrakcyjny facet zaprasza Was na piwo. Wasza reakcja?

Prawdę prawi zabpth  - liczy się pewność siebie ,a wygląd to drugorzędna sprawa.Nie raz dałam się zaprosić na randkę facetowi ,który wizualnie by przeciętny ,ale jego sposób bycia był po prostu magnetyzujący lub bezczelny big_smile
Dwa lata to nie różnica -wiem co piszę wink

9

Odp: Młodszy, niezbyt atrakcyjny facet zaprasza Was na piwo. Wasza reakcja?
zabpth napisał/a:

Zawsze szukasz lasek wśród koleżanek albo tobie znanych?


Nie zawsze. Parę lat temu tak było, ale tak jak piszesz - ciężko było coś z tego wycisnąć i przestałem traktować każdą ładniejszą koleżankę jako potencjalny materiał na dziewczynę. Próbowałem zagadywać nieznajome. Kiedyś wyrwałem numer telefonu od jednej na koncercie, ale to było dawno temu, laska była jeszcze gówniarą i nic z tego nie wyszło. Potem robiłem różne podchody w internecie, udało mi się w ten sposób umówić z jedną dziewczyną, ale skończyło się na 3 randkach. Przez ostatni rok w ogóle nie oglądałem się za laskami, ale ta o której piszę w tym temacie zrobiła na mnie wrażenie i postanowiłem coś z tym zrobić.

zabpth napisał/a:

Już ch... żeś brzydki, ale wychodzi na to że jeszcze głupi


Dzięki big_smile

zabpth napisał/a:

Nie chce mnie się już pisać, ale pamiętaj że twoja własna samoocena i pewność siebie również wpływa na to jak jesteś postrzegany nawet przy pierwszym poznaniu.
To jak się czujesz ma wpływ na to jak wyglądasz, na barwę głosu mimikę postawę, to takie niewerbalne sygnały, jak wyglądasz to Ona już wie, reszta właśnie zależy od tych innych czynników.
Może więcej śmiałości, pewności w działaniu ukierunkowanym na poderwanie panny. Oczywiście wszystko w odpowiednim momencie odpowiednich dawkach.
Powodzenia
Pozdrawiam

Ok, masz sporo racji. Popracuję nad tym. Dzięki za rady.

10

Odp: Młodszy, niezbyt atrakcyjny facet zaprasza Was na piwo. Wasza reakcja?

Dość ciekawy temat do szerszej dyskusji. Dlaczego? Panie zawsze w takiej sytuacji napiszą, że to się nie liczy, i tamto się nie liczy. Ale z drugiej strony, jak przychodzi co do czego, to się liczy. Zastanawia mnie to jak często, aby nie wyjść na prostych ludzi, dorabiamy sobie ideologię do takich prostych spraw.
Kolega ma niską, słabą samoocenę. Ale kto wie, może uczciwą? Tylko że uczciwość dzisiaj w jednych kwestiach popłaca a w innych już nie.
Jest to dokładnie to samo, kiedy ktoś w towarzystwie gani zjawisko czy to pornografii, czy to prostytucji, stwierdzając że tak dokładne dane ma z internetu....

Kolego i drogie koleżanki. Wiele z Was nigdy nie umówi się z kimś uznanym jako nieatrakcyjny. Dlaczego? Bo tak.

11

Odp: Młodszy, niezbyt atrakcyjny facet zaprasza Was na piwo. Wasza reakcja?
przemo_polo napisał/a:

Dość ciekawy temat do szerszej dyskusji. Dlaczego? Panie zawsze w takiej sytuacji napiszą, że to się nie liczy, i tamto się nie liczy. Ale z drugiej strony, jak przychodzi co do czego, to się liczy. Zastanawia mnie to jak często, aby nie wyjść na prostych ludzi, dorabiamy sobie ideologię do takich prostych spraw.
Kolega ma niską, słabą samoocenę. Ale kto wie, może uczciwą? Tylko że uczciwość dzisiaj w jednych kwestiach popłaca a w innych już nie.
Jest to dokładnie to samo, kiedy ktoś w towarzystwie gani zjawisko czy to pornografii, czy to prostytucji, stwierdzając że tak dokładne dane ma z internetu....

Kolego i drogie koleżanki. Wiele z Was nigdy nie umówi się z kimś uznanym jako nieatrakcyjny. Dlaczego? Bo tak.

A Ty byś się umówił z nieatrakcyjną dla Ciebie kobietą? Nie.

Czemu to ma dowieść? Niczemu. Bo tak jest. "Chcesz mieć dziewczynę, która wygląda jak modelka Victoria's Secret? To najpierw sam zacznij wyglądać jak model Calvina Kleina."

See, madness, as you know, is like gravity: all it takes is a little push!

Here I Am - 4329923

12

Odp: Młodszy, niezbyt atrakcyjny facet zaprasza Was na piwo. Wasza reakcja?

Napisałam to co ja myślę i robię . Zdarzało się ,że umawiałam się z takim "chucherkiem" jak opisuje się Autor i czasem byli to arcyciekawi ludzie, a czasem niewypał - to chyba normalne.

13

Odp: Młodszy, niezbyt atrakcyjny facet zaprasza Was na piwo. Wasza reakcja?
Tom94 napisał/a:

Jak jesteś młodszy i do tego masz wygląd typowego nastolatka to niemalże na pewno jesteś u niej zakwalifikowany jako samiec gorszej kategorii, zapewne nawet pojęcie faceta w jej oczach ciebie nie dotyczy.
Dziewczyny już tak mają że wolą starszych facetów i naprawdę mało która zainteresuje się młodszym także ja bym nie ryzykował z tym kinem czy wyjściem na piwo bo zapewne taka propozycja od twojej osoby będzie dla niej zwyczajnie niesmaczna.


Mój mąż jest ode mnie młodszy prawie 3 lata...

14

Odp: Młodszy, niezbyt atrakcyjny facet zaprasza Was na piwo. Wasza reakcja?

2 lata to żadna różnica, więc nie w tym problem.

gg 48623644

15

Odp: Młodszy, niezbyt atrakcyjny facet zaprasza Was na piwo. Wasza reakcja?

Już sam tytuł tematu sprawia, że się z Tobą nie będzie chciała umówić. Kobiety to czują... energię wewnętrzną... Poczytaj, zobaczysz...


Adi309 napisał/a:

która mi się spodobała i chciałbym ją gdzieś zaprosić, ale mam mały problem.

Wbij to sobie do głowy -- "kobiety podrywa się rozmawiając z nimi".
Czaisz? Roz-ma-wia-jąc...
Nie zapraszając gdzieś... tylko rozmawiając...


Niewiele o niej wiem. Praktycznie jej nie znam, zamieniłem z nią może kilka zdań w trakcie zajęć na tematy z nimi związane, bo nigdy nie ma okazji, żeby ją zaczepić i pogadać dłużej.

Kolejna wtopa... nie rozmawiasz z nią, więc nic o niej nie wiesz. Zapewne przy niej udajesz aseksualnego kolesia, którego tylko zeszyt i zadania interesują... bo gdybyś ją o coś zapytał co nie dotyczy zajęć, to by ona pomyślała, że jesteś ciekawski, wredny, wtykasz nos nie w swoje sprawy... czyli się boisz z nią rozmawiać. Boisz się o sobie mowić, bo ona pomyśli, że jesteś nudziarzem, "trujesz d*pę", jesteś egocentrykiem. Czyli robisz podstawowy błąd -- w głowie układasz scenariusze jakim to Ty nie będziesz kasanową, a w realu jesteś cichą myszką chowającą się pod miotłą, byle tylko nie została zauważona.


Organizowaliśmy już grupowe wypady na miasto, ale jako, że mieszka daleko i ma późnym wieczorem problemy z dojazdem do domu, pora jej nie odpowiadała i niestety nie dała się ani razu namówić.

A co się będzie umawiać z obcym kolesiem, którego nawet nie zna, a na zajęciach chrzanił coś o zadaniach w zeszycie... z kimś kto nie wzbudza emocji, nie jest NIĄ zainteresowany.


Pomyślałem, że przy następnej okazji zaczepię ją, pogadam chwilę o jakichś głupotach i gdzieś ją zaproszę po zajęciach.

Acha... akurat! Nie zrobisz tego... miałeś okazję i spaliłeś.
CZuję, żejesteś prawiczkiem.


Mój główny problem, to właśnie fakt, że tak naprawdę się nie znamy.

Pewnie... myszka pod miotłą nikogo nie zna. Bo by się musiała odwaażyć spod tej miotły wyjść na wolną przestrzeń, gdzie nie czuje się komforotowo. Chicałaby by być lew, ale łatwo... a tak się nie da.


W takim przypadku dziewczyny nie wiedząc nic o facecie, jaki on jest, patrzą na jego wygląd, a ja nie jestem jakimś ciachem. Jestem chucherkiem, od zawsze to był mój problem, przez to brak mi pewności siebie i większość moim propozycji jest odrzucana.

Akurat! Dziewczyny patrzą na to jakie emocje wzbudza w nich chłopak. Ty starasz się być sszarą myszką, więc cóż za emocje?


Druga sprawa to wiek. Wydaje mi się, że kobiety raczej spoglądają na facetów trochę starszych, ewentualnie w swoim wieku, a ja nie dość, że jestem młodszy od niej, to mam dosyć chłopięce rysy twarzy.

Eeee... twoja prawiczkowa głowa wymyśla lub kumuluje jakieś stereotypy. Jak będziesz stary to zrozumiesz.


Chciałem ją zaprosić do kina, bo interesuję się kinem, niedługo będzie premiera świetnego filmu, ale to raczej kiepski pomysł. Kino kojarzy mi się już z typową randką i jednak lamerskim miejscem jak na pierwsze spotkanie, więc taka propozycja od razu by ją odstraszyła. To 2,5h wpatrywania się w ekran i nie ma nawet jak pogadać.

Nooo... kino, spacer, kolacja przy świecach, potem ciepłe mieszkanko i super seks, cooo? Z osobą której nie zna? Bo nie rozmawiał z nią?

Kino lamerskie... Spacer oklepany... Kawa prostacka... Kurczę... nic nie wyjdzie. Sorki.


Dlatego pomyślałem na początek o czymś mniej zobowiązującym i czymś, co ukradnie jej mniej czasu, więc ma większe szanse powodzenia - wyjście na piwo.

Taaaa... i będziecie romantycznie milczeć?


Pierwszy plus, to nieco łatwiejsza gadka po procentach, a z tym czasem też miewałem problemy i to wygląda mi na bardziej luźną propozycję. Raczej nie brzmi jak randka, a zwykły koleżeński wypad.

No pewno! Musisz napraaaaawdę bardzo się starać, aby ona broń boże nie pomyślała, że to randka, że jesteś nią zainteresowany. Ona musi mieć 100% pewności, że jesteś tylko aseksualnym kolegą.


Kiedyś słyszałem jak opowiadała komuś o jakichś imprezach, na których niedawno była i sporo wypiła, więc raczej nie stroni od piwa. Gdyby się zgodziła i wszystko poszłoby dobrze, to ewentualnie potem zaatakowałbym z kinem.

Bosssszzz... a jeśli ona już kiedyś miała seks? Rany... co będzie?


Co o tym myślicie? Jak traktujecie takie propozycje od młodszych, na ogół mało atrakcyjnych facetów, których ledwo znacie?

Propozycje facetów których ledwo znają -- z buta traktują.


Raczej nie patrzycie na to jak wygląda i niewiele się zastanawiając dajecie się skusić na takie spotkanie, czy włącza Wam się jakaś lampka i grzecznie takiego delikwenta spławiacie?
Nie chciałbym, żeby w przypadku odmowy było potem między nami jakoś dziwnie.

Na pewno będzie dziwnie... już pierwsze zdanie jakie wypowiesz, a które nie bedzie odtyczyło zeszytu ćwiczeń, będzie dla Ciebie mega trudne. Jak w filmie Głupi Głupszy -- "chicałem się umówić z uczniakiem na randkę"... smile smile


Noooo... trochę poironizowałem, wybacz... ale chciałem Ci pomóc.

Uśmiechałeś się do niej? A ona do Ciebie? Dałeś jej znać, że cieszysz się, że ją widzisz? Powiedziałeś jej pierwszy "cześć co słychać"? Powiedziałeś coś o sobie...? Cokolwiek? "Nie nawidzę Myszki Miki"? "Nie wyspałem się, bo oglądałem stare filmy..."   "Nie lubię tych zajęć.. a Ty?" 

Jak się stresujesz w takiej rozmowie z dziewczyną, to wbij sobie do głowy, aby z nią rozmawiać jak z dobrym kolegą, którego znasz wiele lat -- na ludzie, bez barier. NIE musisz sypać komplementów, NIE musisz zagajać randki, NIE musisz być inny niż jesteś naprawdę.

Nie zawsze możemy żyć z tymi, których kochamy. Szczęściem jest kochać tych, z którymi żyjemy. Nieprawda, że można kochać tylko jedną, tylko jednego.

16

Odp: Młodszy, niezbyt atrakcyjny facet zaprasza Was na piwo. Wasza reakcja?

Trochę minęło, odkąd tu ostatni raz zaglądałem. Widzę, że są nowe posty i kilka, które mi umknęły.


Tom94 napisał/a:

Jak jesteś młodszy i do tego masz wygląd typowego nastolatka

A czy ja gdzieś napisałem, że mam wygląd typowego nastolatka? Napisałem, że mam chłopięce rysy twarzy. Ludzie mówią, że dają mi 20 lat, w monopolowym też mnie o dowód nie pytają, więc daleko mi do „typowego nastolatka”.

Tom94 napisał/a:

to niemalże na pewno jesteś u niej zakwalifikowany jako samiec gorszej kategorii, zapewne nawet pojęcie faceta w jej oczach ciebie nie dotyczy.
[…]
także ja bym nie ryzykował z tym kinem czy wyjściem na piwo bo zapewne taka propozycja od twojej osoby będzie dla niej zwyczajnie niesmaczna.


Ubawiłem się. To, że w twoim przypadku takie propozycje są odbierane wśród lasek jako „niesmaczne” i tak cię kwalifikują, nie oznacza, że tak samo będzie u innych.
Twoja rada brzmiałaby lepiej i może byłaby przydatna, gdyby nie fakt, że 3 lata temu założyłeś tu temat o tym, że nigdy nie miałeś dziewczyny, a niedawno pisałeś, że do tej pory nie udało ci się żadnej znaleźć i skończyłeś z szukaniem.
Skąd więc u ciebie płyną te mądrości? Nigdy nie miałeś dziewczyny, ale najwięcej masz tu w tych kwestiach do powiedzenia sądząc po liczbie postów. Sorry, ale jakoś nie potrafię brać takich rad na poważnie.
Z reguły na takich forach ludzie wspierają, dodają otuchy, ty robisz na odwrót i wolisz podcinać takim osobom skrzydła – nie rób nic, nie warto, na pewno się nie zgodzi, daruj sobie itd.
W moim przypadku ci się nie udało. 


Kolejny post, który mnie ujął:

Gary napisał/a:

Zapewne przy niej udajesz aseksualnego kolesia, którego tylko zeszyt i zadania interesują...

 
No nie. Lubię też obgryzać skuwkę od długopisu.

Gary napisał/a:

w głowie układasz scenariusze jakim to Ty nie będziesz kasanową, a w realu jesteś cichą myszką chowającą się pod miotłą, byle tylko nie została zauważona


Często sobie wyobrażam, że jestem jak ten przesłodki Leonardo DiCaprio, który tak finezyjnie wyrywał laski w „Złap mnie, jeśli potrafisz” i zawsze siadam w ostatniej ławce za filarem, żeby inni mnie nie widzieli. Jak nie ma filaru, to nakrywam głowę kapturem. Ogólnie jestem mistrzem kamuflażu.

Gary napisał/a:

A co się będzie umawiać z obcym kolesiem, którego nawet nie zna, a na zajęciach chrzanił coś o zadaniach w zeszycie


Nie tylko. Recytowałem też Pana Tadeusza, słyszałem, że laski to kręci.

Gary napisał/a:

Eeee... twoja prawiczkowa głowa

Gary napisał/a:

CZuję, żejesteś prawiczkiem

 
Niestety… Tylko raz udało mi się podejrzeć kuzynkę pod prysznicem. To był jedyny raz, kiedy widziałem kobietę nago.

Gary napisał/a:

Pewnie... myszka pod miotłą nikogo nie zna. Bo by się musiała odwaażyć spod tej miotły wyjść na wolną przestrzeń, gdzie nie czuje się komforotowo. Chicałaby by być lew, ale łatwo... a tak się nie da.


Na facebooku mam tylko 35 znajomych z czego połowa to rodzina, a reszta to moi internetowi kumple, z którymi naparzam w gry hmm

Bosssszzz... a jeśli ona już kiedyś miała seks? Rany... co będzie?

 
Wtedy się upiję z rozpaczy i zamówię prostytutkę.


Jak widzisz, ja też umiem w sarkazm. Rozumiem, że chciałeś tym pomóc, ale opanuj to, bo niektórym to nie pomoże. Wezmą cię za buca i oleją to, co napisałeś, a trochę się nad tym napracowałeś.
I niestety, nie trafiłeś.
Zaskoczę cię kolego, prawiczkiem nie jestem od dawna. Do ciapy, która boi się odezwać nawet do pani stojącej w sklepie za ladą, czy kujona, dla którego nie istnieje nic poza zeszytem też bardzo mi daleko.
Może tytuł tego tematu zasugerował, że jestem skończonym przegrywem, który nie potrafi rozmawiać z ludźmi, ale tak nie jest.
Co do snucia scenariuszy o byciu kasanową, z tego też już wyrosłem. Teraz bardziej mam problem z idealizowaniem lasek i to mnie w tym przypadku zgubiło, stąd ten temat.
Zrobiłem z niej ideał, nie zwracając uwagi na jej wady i zacząłem się bać, że się sparzę. Odezwały się moje kompleksy i straciłem pewność siebie, ale poradziłem sobie z tym.
Nie widuję jej zbyt często (raz na 2-3 tyg), więc miałem czas, żeby ochłonąć i zabrać się za to inaczej.
Zacząłem zauważać jej wady w wyglądzie i zachowaniu. Mimo, że jest ode mnie starsza, to czasem zachowuje się dziecinnie, z wyglądu raczej szczególnie się nie wyróżnia i podobnie jak u mnie raczej ciężko stwierdzić, że ma tyle lat, ile ma, więc pewność siebie wróciła.
Wcześniej rozmawiałem z nią, ale niewiele. Nie byłem przy tym spięty, pot nie leciał mi po czole, więc też pudło. Choć fakt, żadnych znaków, że mi się podoba jej nie dawałem.


Ostatnio udało mi się wreszcie z nią pogadać i wyjść poza mury uczelni. Najpierw napisała do mnie na FB, bo znów urwała się z zajęć i chciała się dowiedzieć co ją ominęło. Ja też je z początku olewałem, więc akurat teraz byłem jednym z nielicznych, który na nich został z przymusu i tylko do mnie miała kontakt, więc chwilę popisaliśmy, nic specjalnego. Nie lubię rozmów przez FB.
Następnego dnia mieliśmy dłuższe okienko, więc wyciągnąłem ją i inną dziewczynę, z którą często się buja do knajpy. Pogadaliśmy na luzie we trójkę na różne tematy, trochę się pośmialiśmy. Zwróciła uwagę, że jestem uprzejmy, bo przepuszczałem ją w drzwiach, czego inni faceci nie robili, jeden nawet wepchnął się na chama przed nią.   
Rozmawiając z nią, patrzyłem jej w oczy i zauważyłem, że ją to peszy. Z jednej strony wygląda na osobę otwartą, ale bywa trochę nieśmiała.

Teraz mam jedynie problem z dalszym zagadaniem, bo nie mam do niej numeru. Pozostaje mi albo czekać 3 tyg, albo zagadać na tym nieszczęsnym FB, którego nie lubię, a już na pewno nie lubię w ten sposób proponować żadnych spotkań. Wolę widzieć lub słyszeć czyjąś reakcje, a takie internetowe gadki zabijają to wszystko i pisząc z kimś czuję się bardziej niezręcznie niż w rozmowie face-to-face, z którą nie mam jakichś większych problemów.

17

Odp: Młodszy, niezbyt atrakcyjny facet zaprasza Was na piwo. Wasza reakcja?

Weszłam, przeczytałam najnowszy post Autora, ubawiłam się (faktycznie umiesz w sarkazm wink ) i postanowiłam coś napisać.

Wypowiem się z perspektywy dziewczyny, która jest właśnie 2 lata starsza niż większość ludzi na roku na studiach. Mam kolegów, co są dzieciakowaci na maxa, mam kolegów zupełnie sensownych. Taki to wiek, że niektórzy już mężczyźni, a niektórzy chłopaczki - i z wyglądu i, przede wszystkim, ze sposobu bycia i oczekiwań. Ja sama za chłopaczkami nigdy nie przepadałam, zapewne dlatego mam faceta prawie dyszkę starszego ode mnie wink Ale tak czysto teoretycznie, nie wykluczam, że jakby mi się z kolegą z roku dobrze gadało, to na to pierwsze piwo dałabym się zaprosić (pewnie zakładając relację koleżeńską - bo piwo takie mało randkowe, mogłoby mi nawet nie kliknąć, że tu jakieś zainteresowanie mną jako dziewczyną ma miejsce). Jakby się atrakcyjność zgadzała z moją wewnętrzną sztancą (a o obecnym facecie na początku mawiałam, że wygląda trochę jak ufoludek - także niezbadane bywają kobiece gusta w kwestii męskiej urody big_smile), to pewnie dałabym się zaprosić i na coś bardziej randko-podobnego.

Także, Autorze, trzymam kciuki. Za nieidealizowanie i niedoszukiwanie się wad, za znalezienie wewnętrznego luzu w budowaniu relacji i za umiejętność płynięcia z prądem tej relacji. Powodzenia.

18

Odp: Młodszy, niezbyt atrakcyjny facet zaprasza Was na piwo. Wasza reakcja?

Podejrzewam, że słaba, skoro sam siebie określasz jako "niezbyt atrakcyjnego". Popracuj nad pewnością siebie i działaj wink

To Infinity and Beyond!

19 Ostatnio edytowany przez Naprędce (2017-01-24 18:42:51)

Odp: Młodszy, niezbyt atrakcyjny facet zaprasza Was na piwo. Wasza reakcja?
Adi309 napisał/a:

Nie lubię rozmów przez FB...
Następnego dnia mieliśmy dłuższe okienko, więc wyciągnąłem ją i inną dziewczynę, z którą często się buja do knajpy...
Pozostaje mi albo czekać 3 tyg, albo zagadać na tym nieszczęsnym FB, którego nie lubię, a już na pewno nie lubię w ten sposób proponować żadnych spotkań.

"Nie lubisz" proponować spotkań na FB, a bujać z jej koleżanką na doczepkę lubisz?
Nie można było napisać w pewnym momencie (kiedy napisała i pytała o te zajęcia) "słuchaj, fajnie że sie odezwałaś, ale ja nie lubię gadać na fejsie, może jutro się ustawimy na piwo czy kawę i porozmawiamy w jakichś naturalnych warunkach?" itp.
Analogicznie teraz, nie możesz zagadać i poprosić o numer fona? Skoro dała się wyciągnąć ostatnio i jak twierdzisz było OK, to powinna Ci go dać. Pogadaj chwilę, stwórz dobre wrażenie, a na dzień lub dwa przed tym następnym zjazdem czy co to jest- zaproponuj jej wyjście gdzieś.

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Młodszy, niezbyt atrakcyjny facet zaprasza Was na piwo. Wasza reakcja?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016