Rozstanie, a kontakty Ojciec-Córka - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie, a kontakty Ojciec-Córka

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 40 ]

Temat: Rozstanie, a kontakty Ojciec-Córka

Jestem w trakcie rozwodu. Od dłużego czasu "uprawialiśmy" z D. jakąś fikcję, przyklejając jej łatkę małżeństwa.
Po wzlotach, miliony upadków zabijających Nas dzień po dniu. Przemoc emocjonalna, na którą nie mogłam się zgodzić. Wszystko dla Niej, dla naszej córki, która jest dla Nas całym światem. Ale czy na pewno?

Od momentu mojego odejścia i przeprowadzki D. okropnie zachowuje się wobec naszej córki. Nie wprost, ale czynami i słowami, które ukazuje mi.
Utrzymuję córkę i mieszkanie sama. Mieszkanie? Moje, ok- opłacam bo mieszkam. Ale córka? Jest przecież nasza, nie moja...
Po każdej sprzeczce o pieniądze, których nie daje, żeby zrobić mi na złość mści się na Małej. Stwierdza, że po nią nie przyjdzie i tyle. Bez słowa wyjaśnienia, choć obiecał jej wspólny spacer czy obiad.
Gdy już ją weźmie to na chwile, tłumacząc się, że jej się nudzi. Ostatnio skarżyła się, że nawet nie dopiła herbatki bo tata kazał jej się ubrać i przyprowadził ją do mnie.
D. nie pyta nawet o zdrowie córki czy o potrzeby. Nie wspiera mnie w jej wychowaniu pod żadnym względem.

Co robić? Serce pęka mi każdego dnia na części. Czy powinnam odpuścić, żeby nie mścił się na córce? Czy walczyć i liczyć, że zrozumie?

Mamy moc, by znaleźć wyjazd ze ślepej uliczki.
Na każdy szczyt dojść, tam gdzie dochodzą nieliczni.
Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Rozstanie, a kontakty Ojciec-Córka

Ciężka sytuacja. A ile lat ma córka? Jest w stanie sama zdecydować czy chce sie widzieć z ojcem?
Co do finansów. Jak naszybcie złóż o alimenty. Sorry ale jak to kasy nie daje? Wychowanie dziecka kosztuje

3

Odp: Rozstanie, a kontakty Ojciec-Córka

Strasznie mi przykro, Nataluszku...

Nie zmusisz nikogo do miłości, ona albo jest, albo nie. O ile nie rozumiem, jak można nie kochać własnego dziecko, o tyle obawiam się, że on po prostu Waszej córki nie kocha. Gdyby kochał, nie robiłby jej krzywdy.

Rozumiem Twój dylemat, na pewno zależy Ci by córka miała dobre relacje ojcem, ale postawiłabym na dobro dziecka.

Spróbuj może pogadać jeszcze z mężem, może się ogarnie, a jak nie, to zapowiedz, że nie dasz dziecka aż do sądownego ustalenia kontaktów.

Wina była znajomym strojem, który od początku wisiał w jej szafie i który wkładała każdego ranka. Bez niej czuła się naga. Majgull Axelsson
Reklama

4

Odp: Rozstanie, a kontakty Ojciec-Córka

Mysza ma 4 latka. Zdarzyło się, że nie chciała iść do taty. Kiedy pyałam dlaczego- nie potrafiła odpowiedzieć.
D. miał do niej ostatnio "olewcze" podejście. Kiedy był zły na mnie, ciągle słyszałam "idź do mamy".

Cyngli, dziękuję. Nie rozumiem jak można mieszkać 2 budynki wyżej i nie przyjść, ani nawet nie zadzwonić co u dziecka.
Mam w głowie ma-sa-krę. Chodzę nieprzytomna. Nie jem, nie śpię i wypalam paczkę papierosów dziennie.
Nie kocham go, nie w rozstaniu problem. Nie mogę patrzeć na moje cierpiące dziecko.

Wczoraj obiecał jej sanki. Dziś? Cisza. Wzięłam to na siebie. Ale to ON miał z nią iść. Obiecał to jej. I już nie mam słów, którymi mogłabym go przed Nią tłumaczyć.

Mamy moc, by znaleźć wyjazd ze ślepej uliczki.
Na każdy szczyt dojść, tam gdzie dochodzą nieliczni.

5

Odp: Rozstanie, a kontakty Ojciec-Córka

Nic poza poważną rozmową nie przychodzi mi do głowy.
Ale strasznie mi żal Ciebie i malutkiej przede wszystkim.

Wina była znajomym strojem, który od początku wisiał w jej szafie i który wkładała każdego ranka. Bez niej czuła się naga. Majgull Axelsson
Reklama

6 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-01-06 20:56:31)

Odp: Rozstanie, a kontakty Ojciec-Córka

Czteroletnie dziecko, wbrew pozorom, rozumie więcej niż nam się wydaje. Nie tłumacz go. Powiedz "Nie wiem, kochanie, dlaczego tata dziś do Ciebie nie przyszedł. Zapytaj go sama następnym razem, jak się z nim zobaczysz". Powiedz po prostu prawdę, a nie zwalniaj go z odpowiedzialności za swoje zachowanie.

A o alimenty zadbaj przede wszystkim. To nie są pieniądze dla kaprysu albo na złość komuś - tylko pieniądze dla dziecka, które się córce od ojca należą jak psu buda, nawet jeśli on nie ma ochoty chodzić z nią na sanki. Jesteś w trakcie rozwodu - złóż wniosek o zabezpieczenie alimentacyjne do czasu rozpatrzenia sprawy.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

7

Odp: Rozstanie, a kontakty Ojciec-Córka

Współczuję Wam tego kogoś bo to nie facet ani nie mężczyzna.

8

Odp: Rozstanie, a kontakty Ojciec-Córka

O sprawach typu alimenty, rozwód itp to wiem. Obeznałam się z tematem.
To raczej sfera emocjonalna szwankuje.

Santapietruszka, zacytowane przez Ciebie słowa wałkowane są przeze mnie setki razy. Potem pada ogrom pytań z prośbą córki o pozwolenie na wykonanie telefonu do taty. Więc pozwalam. On? Zazwyczaj nie odbiera, a gdy już odbierze to zbywa ją brakiem czasu i się rozłącza...
I płacz. A ja gasnę i gasnę, coraz bardziej i bardziej. Nigdy przy córce, zawsze w samotności.

Miałam wspaniałego tatę, tego samego pragnę dla mojej córki. Zasługuje na to.

Mamy moc, by znaleźć wyjazd ze ślepej uliczki.
Na każdy szczyt dojść, tam gdzie dochodzą nieliczni.
Odp: Rozstanie, a kontakty Ojciec-Córka
Nataluszek napisał/a:

Santapietruszka, zacytowane przez Ciebie słowa wałkowane są przeze mnie setki razy. Potem pada ogrom pytań z prośbą córki o pozwolenie na wykonanie telefonu do taty. Więc pozwalam. On? Zazwyczaj nie odbiera, a gdy już odbierze to zbywa ją brakiem czasu i się rozłącza...
I płacz. A ja gasnę i gasnę, coraz bardziej i bardziej. Nigdy przy córce, zawsze w samotności.

Rozumiem Cię i współczuję. Z czasem córka sama zauważy, że tata ciągle nie ma dla niej czasu i sama powoli wycofa się z chęci kontaktów. Ale nie możesz go tłumaczyć, to ważne, bo jeśli będziesz to robić, stworzysz wyidealizowany obraz ojca, który owszem, chciałby, ale los mu pod nogi kłody rzuca... a to nie będzie wcale dla córki dobre...

Nataluszku, mam nadzieję, że spotkasz jeszcze kogoś, kto będzie wspaniałym tatą dla Twojej córki, bo na ten egzemplarz raczej bym już nie liczyła smile Trzymam za Ciebie kciuki i życzę Ci wszystkiego dobrego smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

10

Odp: Rozstanie, a kontakty Ojciec-Córka

Santapietruszko, dziękuję ogromnie.Szkoda jednak, że niektórzy faceci marzą o swoim dziecku, a ten burak ma i nie docenia naszej wspaniałej iskierki...

Dzisiaj wziął ją na noc bo jedzie do Holandii. W środę! I teraz ocknął się, że chce spędzić czas z Małą. Najlepiej uciec od wszystkiego, pozosawiając wszystko na mojej głowie. Dobrze, że w ogóle raczył mnie poinformować.
Zaprowadziłam więc córkę, wykąpałam, zrobiłam kolację, a on siedział jak na skazaniu, jakby za karę. Gnojek.
Zagotowałam się, ale nie chciałam robić afery przy Małej.

Gdy zobaczył, że rozstanie mam w d***e, zaczął traktować mnie jak śmiecia. Mówię "dawaj dzióbaka mamie" na co D. "Dobra, idź już". Widziałam zmieszaną minę córki więc skwitowałam to ciszą i przytuliłam ją, żeby się nie przejmowała się tym tak. Uśmiechnęłam się, Mała też i poszłam z siłą rakiety kosmicznej.

Mamy moc, by znaleźć wyjazd ze ślepej uliczki.
Na każdy szczyt dojść, tam gdzie dochodzą nieliczni.

11

Odp: Rozstanie, a kontakty Ojciec-Córka

Sory za błędy i brak składni. Piszę w ostrych nerwach.

Mamy moc, by znaleźć wyjazd ze ślepej uliczki.
Na każdy szczyt dojść, tam gdzie dochodzą nieliczni.

12

Odp: Rozstanie, a kontakty Ojciec-Córka

Witam ,
Siema Natalko

13 Ostatnio edytowany przez michal.warszawa (2017-01-08 10:08:54)

Odp: Rozstanie, a kontakty Ojciec-Córka

Witam ,
Siema Natalko
Co

14

Odp: Rozstanie, a kontakty Ojciec-Córka

Witam ,
Siema Natalko

15

Odp: Rozstanie, a kontakty Ojciec-Córka

Coś internet mi się wiesza i nie mogę pisać

16

Odp: Rozstanie, a kontakty Ojciec-Córka

Witam ,
Siema Natalko

17

Odp: Rozstanie, a kontakty Ojciec-Córka

Jeśli chodzi o alimenty to się nie krępuj i składaj wniosek..ja jestem w trakcie rozwodu i nie wyobrażam sobie jak taki zdrowy facet nie chce dać ni złotówki na swoje małe szczęście...
Co do kontaktów między córka a ojcem to zrozum jedną rzecz,przestań go tłumaczyć w jej oczach mimo młodego wieku ona widzi ciśnie dzieje i czuję te jego podejście tylko nie potrafi tego nazwać...
Jak nie przyjdzie to mów po prostu nie wiem...dlaczego nie przyszedł...
Jeśli chodzi o jego wyjazd za granicę to niech jedzie jak najdalej jeśli chce uciekać...będzie tam pracował wyższe alimenty dostaniesz to po pierwsze, po drugie jak sama zauważyłaś nie pomaga ci w niczym co do tyczy waszej córki więc dasz sobie radę śmiało, po trzecie łatwiej wytłumaczyć wyjazd ojca za praca niż ciągle tłumaczenie ze obiecuję coś dziecku i nie dotrzymuje słowa...

18

Odp: Rozstanie, a kontakty Ojciec-Córka

Trzymam za Was kciuki

19 Ostatnio edytowany przez michal.warszawa (2017-01-08 11:24:27)

Odp: Rozstanie, a kontakty Ojciec-Córka

Trzymam za Was kciuki
Trzymam za Was kciuki Będzie dobrze ,
Nie bój się tego że będzie pogrywal wasza córka...
Już to robi..
Przestanie nie długo jak zobaczy że u Ciebie nie ma efektu...
Jak coś to priv.

20

Odp: Rozstanie, a kontakty Ojciec-Córka

Cześć, Michał. smile
Jednak są wyjątki, które tworzą cuda, a potem unikają odpowiedzialności.
Przykre jet to, że z chęci zemsty na mmnie, mści się na córce. Na niczego winnym dziecku.

Dziś dowiedziałam się, że wśród naszych znajomych robi ze mnie wyrodną matkę, która ZABRANIA mu kontaktów z córką i "ciągnie od niego pieniądze na swoje szmaty". Jakie pieniądze skoro od września dołożył mi się do butów dla Młodej 50 zł i to wszystko?

Oszaleję. Mój organizm nie zniesie więcej nerwów. Jetem bardzo silną kobietą, jednak w kwestii córki jestem bardzo wrażliwa i drażliwa.
Niech jedzie w cholerę i nie wraca. Niech pozwoli nam żyć w spokoju i nie psuje córce dzieciństwa.

Boże, daj mi siłę...

Mamy moc, by znaleźć wyjazd ze ślepej uliczki.
Na każdy szczyt dojść, tam gdzie dochodzą nieliczni.

21 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-01-08 21:17:42)

Odp: Rozstanie, a kontakty Ojciec-Córka
Nataluszek napisał/a:

Zaprowadziłam więc córkę, wykąpałam, zrobiłam kolację, a on siedział jak na skazaniu, jakby za karę. Gnojek.
Zagotowałam się, ale nie chciałam robić afery przy Małej.

Czekaj, bo nie rozumiem chyba. Ty mu odprowadzasz córkę, kąpiesz ją tam, przygotowujesz jej jedzenie, a nazywa się to, że on zajmuje się dzieckiem?
Czy to jedynie Twoja (możliwa) nadopiekuńczość, bo uważasz, że on nie zrobi tego tak dobrze, jak Ty? Mam nadzieję, że nie smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

22

Odp: Rozstanie, a kontakty Ojciec-Córka

Santapietruszko, jasne, że to nie nadopiekuńczość. Po prostu zasypwał mnie sms-ami czy mu pomogę. W odpowiedzi napisałam, że przecież sobie poradzi- jest jej ojcem, na co dostałam sms o treści "jak zwykle umywasz od wszystkiego ręce".
Bałam się, że w akcie zemsty nie weźmie córki, a tym razem bardzo jej na tym zależało. Wpędził mnie w poczucie winy. Nie chciałam być przyczyną smutku mojej córki. Wykorzystuje dziecko, żeby mi dopiec. Osioł.

Mamy moc, by znaleźć wyjazd ze ślepej uliczki.
Na każdy szczyt dojść, tam gdzie dochodzą nieliczni.

23

Odp: Rozstanie, a kontakty Ojciec-Córka

Ale to on zabiera dziecko, pytając, czy mu pomożesz? Sorki, że dopytuję, bo pierwszy raz w życiu się z czymś takim spotykam... W sensie, że spotkałam się już z sytuacjami, że facet nie chciał zabierać dziecka, chciał zabierać, ale matka mu nie pozwalała itp.
Ale z taką sytuacją spotykam się pierwszy raz, naprawdę.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

24

Odp: Rozstanie, a kontakty Ojciec-Córka

Masz priva

25 Ostatnio edytowany przez Nataluszek (2017-01-09 00:42:53)

Odp: Rozstanie, a kontakty Ojciec-Córka

Michał, pisz tutaj. Niestety, nie pamiętam hasła do e-mail'a. Miałam założyć nowego, ale nie mam głowy do tego.

Santapietruszko, tak. Zażądał pomocy jakby był jakiś niepełnosprawny. Tak mnie nosi, żeby mu wygarnąć, ale nie mogę. Dla córki i jej spokoju awantura z D. byłaby katastrofą. A zazwyczaj Mała jest zawsze przy mnie.
Wydaje mi się, że robi to celowo. Zaproponował mi, żebym spała tam z nimi, ale odmówiłam.

Mamy moc, by znaleźć wyjazd ze ślepej uliczki.
Na każdy szczyt dojść, tam gdzie dochodzą nieliczni.

26 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-01-09 00:51:59)

Odp: Rozstanie, a kontakty Ojciec-Córka
Nataluszek napisał/a:

Santapietruszko, tak. Zażądał pomocy jakby był jakiś niepełnosprawny. Tak mnie nosi, żeby mu wygarnąć, ale nie mogę.

Rozumiem, ale za Chiny nie umiem rozkminić, o co jemu chodzi? Chce, żebyś do niego wróciła? Usiłuje udowodnić Ci, że bez Ciebie nie ma możliwości kontaktu z dzieckiem?

Tak czy siak, węszę tu jakiś szantaż emocjonalny, tylko jeszcze nie wiem, jaki.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

27

Odp: Rozstanie, a kontakty Ojciec-Córka

Niby jak rozmawiamy to traktujemy się jak "byli". On też czasami mówiąc coś wplątuje w zdanie " ale to, że sie rozstaliśmy...", więc brzmi to tak jakby był tego świadom. Nie wiem co kombinuje.
Dzisiaj przez przypadek spotkaliśmy się u znajomych to widziałam, że gapi się na mnie, ale olałam to i jego całego. Przyszedł się ostrzyc akurat jak ja tam byłam.
Santapietruszko, ja już po prostu tego nie mogę pojąć. Jest pierwsza, a ja nie mogę spać. I tak wkółko. Zasnęłam (w sumie dzisiaj) o 4 nad ranem i obudziłam się o 7. I tak już od około 1,5 tygodnia. Nie mam już siły na ciągłą walkę o miłość do dziecka. O czas dla niego, zaintersowanie nim.

Chyba łatwiej by mi było gdyby naprawdę na dobre zniknął z życia córki.

Mamy moc, by znaleźć wyjazd ze ślepej uliczki.
Na każdy szczyt dojść, tam gdzie dochodzą nieliczni.

28

Odp: Rozstanie, a kontakty Ojciec-Córka

Witaj Nataluszku:-)
Napiszę krótko walczysz niepotrzebnie.
Mój były mąż po wyprowadzce naszej trójki z domu nie odzywał się do dziewczynek prawie rok czasu. Młodsza była maleńka ale starsza miała 7 lat i mocną więź z tatą. Też walczyłam , prosiłam i to była strata mojego czasu. Po miesiącu proszenia i poniżania się stwierdziłam , że chyba jestem głupia. Odpuściłam całkowicie. Starszej córce nie kłamałam , mówiłam jak jest. Po roku ciszy tatuś sobie przypomniał o dzieciach. Kontaktuje się z nimi regularnie ale wie, że to jego jedyna szansa jaką dostał od nas.   Trudno jest patrzeć na smutek w oczach dziecka ale myślę, że gorsza jest iluzja , którą czasem mamy ochotę tworzyć. Dzieci to mistrzowie obserwacji i trudno je oszukać. Musisz być bardzo cierpliwa i po prostu nie licz na niego.Każdy z nas ma swoje sumienie.

29

Odp: Rozstanie, a kontakty Ojciec-Córka

Mój się nieco ogarnął jak córka podrosła. Jak była w wieku Twojej to duuuużo opowiadał znajomym jak to on ją kocha (koleżanki mówiły ,że mam fajnie bo małą codziennie zabiera) ,a pojawiał się raz na 2 tyg na 2h (zapisywałam wszystkie wizyty).
Teraz jest trochę lepiej ,mala ma już 12 lat i jest "problem" w drugą stronę - dlaczego jak ja chcę wziąć córkę to ona woli iść do koleżanki?? On nie może tego pojąć, bo przecież ON CHCE SIĘ SPOTKAĆ! Po którymś takim pytaniu pokazałam mu kalendarz z jego wizytami sprzed lat i powiedziałam ,że wówczas to ona czekała na odwiedziny taty ....

30

Odp: Rozstanie, a kontakty Ojciec-Córka

On odgrywa się w ten sposób na Tobie. Przykro mi ale gdzieś wyczytałam ,że w większości u mężczyzn dobry kontakt z matką jest wyznacznikiem relacji z dzieckiem inaczej mają je gdzieś niestety. Nie proś go o pomoc bo będziesz jeszcze bardziej cierpieć i córka też dlatego ,że nie wywiązywaniem  się z obietnic on wie ,że może Ciebie zranić.
Musisz dostosować się do sytuacji ,że nie będziesz mogła na niego liczyć ale płacić ma święty obowiązek. Żyj tak jakby go ni było i nie uwzględniaj go w swoich planach bo będziesz bardziej rozczarowana.
Ja Ci powiem tak , mój partner wystarczy ,że się na mnie obrazi i nie obchodzi go cały świat przez ten czas, dziecko też jakby nie jego. Po prostu faceci tacy są (nie wszyscy),że grają dzieckiem nieczysto w potyczkach z Tobą.

31

Odp: Rozstanie, a kontakty Ojciec-Córka
wrobelkarolina napisał/a:

Mój się nieco ogarnął jak córka podrosła. Jak była w wieku Twojej to duuuużo opowiadał znajomym jak to on ją kocha (koleżanki mówiły ,że mam fajnie bo małą codziennie zabiera) ,a pojawiał się raz na 2 tyg na 2h (zapisywałam wszystkie wizyty).
Teraz jest trochę lepiej ,mala ma już 12 lat i jest "problem" w drugą stronę - dlaczego jak ja chcę wziąć córkę to ona woli iść do koleżanki?? On nie może tego pojąć, bo przecież ON CHCE SIĘ SPOTKAĆ! Po którymś takim pytaniu pokazałam mu kalendarz z jego wizytami sprzed lat i powiedziałam ,że wówczas to ona czekała na odwiedziny taty ....

Mój lepiej opowiadał ,że ja mu zabraniam kontaktów dlatego jeździ do dziecka raz w msc na godz.

32

Odp: Rozstanie, a kontakty Ojciec-Córka

Dziękuję za wsparcie, dziewczyny.

Dzisiaj Mała znów przeżyła rozczarowanie. Miał ją wziąć o 11 no bo ponoć jutro wyjeżdża. Nie przeszedł. Pękłam. Wyszłam zadzwonić tak, aby Luśka nie słyszała. Wyrzygałam mu wszystko, kwitując to tym, że skoro sam nie potrafi zorganizować sobie czasu z dzieckiem, to będę wnioskowała do sądu, aby mu "pomogli". Rozłączył się, sprzedając mi wcześniej te jego tanie wymówki typu: zimno jest, u mnie jej się będzie nudziło albo nogi ją będą boleć jak pójdziemy na spacer.

Wczoraj zabrał ją na sanki i wróciła z płaczem bo puścił ją z górki samą...Gdy zadzwoniłam i zażądałam wyjaśnień stwierdził "Z niej taka sama histeryczka jak i z Ciebie" i się rozłączył.

Mamy moc, by znaleźć wyjazd ze ślepej uliczki.
Na każdy szczyt dojść, tam gdzie dochodzą nieliczni.

33

Odp: Rozstanie, a kontakty Ojciec-Córka

Skoro nie chce i nie potrafi zająć sie córką to zmuszając go do tego spowodujesz tylko jego znęcanie się nad dzieckiem sad
Wyraźnie wyżywa się na dziecku więc dla małej chyba jednak lepiej będzie jeśli potęskni za tatusiem niż jeśli on będzie ją straszył i źle się nią zajmował .

P.S. Moje dziecko dość szybko przywykło do tego ,że tatuś nie ma czasu , pracuje (tak jakbym ja leżała i pachniała wink ) i po jakimś czasie byla bardziej zdziwiona jak przychodził niż jak go nie było.

34

Odp: Rozstanie, a kontakty Ojciec-Córka

Wrobelkarolina, już teraz jest mi obojętne to wszystko. W sensie czy przychodzi czy też nie. Wyjechał. Teraz ja i Mała mamy spokój. No prawie.

Zadzwonił ostatnio obrzucając mnie wyzwiskami bo rzekomo mój telefon odebrał jakiś facet. W tymże czasie byłam w domu z kuzynką i dzieciakami. Musiał źle wpisać numer i wylał na mnie wiadro z pomyjami. Rozłączyłam się więc i napisałam sms-a, że nie życzę sobie tego typu telefonów. Od tej pory cisza. I dobrze. Malutka nawet słowa o nim nie wspomina.

Mamy moc, by znaleźć wyjazd ze ślepej uliczki.
Na każdy szczyt dojść, tam gdzie dochodzą nieliczni.

35

Odp: Rozstanie, a kontakty Ojciec-Córka

Moja córka właśnie mi powiedziała ,ze nie chce iść na weekend do ojca. Jego nowa żona jest furiatką i często jest niemiła dla pasierbicy.
Jego nerwami sie nie przejmuj- szkoda zdrowia.

36

Odp: Rozstanie, a kontakty Ojciec-Córka

Hej. Nie miałam ostatnio czasu na pisanie. D. dzwonił ostatnio żeby porozmawiać z Małą. Jej pierwsze słowa "Kocham Cię, tato" wypowiedziane z ogromnym żalem...Nie wiem czemu tak zareagowała.
I oczywiście gadka do mnie, że jak przyjedzie w kwietniu to chce zabrać NAS do ZOO. Odpowiedziałam, że Mała może jechać, ale ja nie. Obrzucił mnie wyzwiskami i rozłączył się. Ja nie chcę pokazywać córce fałszywego obrazu rodziny, której już nie ma.

Mamy moc, by znaleźć wyjazd ze ślepej uliczki.
Na każdy szczyt dojść, tam gdzie dochodzą nieliczni.

37 Ostatnio edytowany przez Naprędce (2017-01-24 14:40:45)

Odp: Rozstanie, a kontakty Ojciec-Córka

Z tego co piszesz on nie wie za bardzo jak się zająć córką; o czym z nią rozmawiać, jak się bawić itp. Fakt rozstania nie poprawia sytuacji, pewie ciągle o tym mysli- w efekcie jest zirytowany, nie potrafi się nawet na chwilę oderwać od tego, wyluzować pośmiać się z nią itp. W efekcie dzieciak nudzi się, czuje ignorowany, niezrozumiany, niechciany itp. Myslę, że on ją kocha, ale póki co nie wie za bardzo jak do niej dotrzeć.

To że nie sprawdza się/nie potrafi sie odnaleźć/ nie wie co robić  w tej sytuacji (z córką) rodzi frustrację. On doskonale wie, że to jego broszka i to ON nie daje rady, ale w rozmowie z Tobą- skoro jesteście na noże -zwala to na Ciebie. Bo wie, że to Cię w jakiś sposób rani., jednocześnie zrzuca część odpowiedzialności na siebie i jest mu lżej (no bo ja to tak- on miałby być tym złym? wiadomo że nie- a skoro nie on to wiadomo kto)
Uświadom mu (najlepiej na chłodno- może mejlem?), że wiesz o co chodzi- tzn. że wiesz że sobie w tym teraz nie radzi i wyżywa się na Tobie. On oczywiście nie przyzna Ci racji wprost, ale powinien ograniczyć te szopki.

Co do jego problemu zaś, to jeśli nie jest półmózgiem i zależy mu na dziecku, to powinien jakoś w końcu z tego wybrnąć i sprawić że ich kontakty będą choćby zadowalające, ten pomysł z ZOO pozwala mieć nadzieję, że faktycznie o tym myśli i stara się to zmienić. Ty znając ją jak sądzę znacznie lepiej mogłabyś mu pewnie pomóc- jakoś nakierować, ale w obecnej sytuacji oferowanie mu pomocy w tej kwestii jest dość wątpliwe...

Ogólnie bardzo dobry przykład, choć bardzo smutny- dlaczego należy za wszelka cenę dążyć do "rozstania z klasą", właśnie po to żeby w wypadku tego i podobnych problemów, oszczędzić dziecku jak najwięcej cierpienia. Jeśli między rodzicami jest wojna to współpraca w takich sytuacjach między nimi jest praktycznie niemożliwa, komunikaty jakie otrzymuje dziecko niespójne itp . itd...

38

Odp: Rozstanie, a kontakty Ojciec-Córka

Naprędce, próbowałam rozstać się z klasą. Na spokojnie i chłodno przyjmowałam każdy cios z jego strony.
Ja jednak rozgraniczam to co mam z nim- a moje relacje z Malutką. Niby dlaczego miałabym nienawiść do niego przeistoczyć w "olewactwo" względem córki? W tym wszystkim to przecież ona jest najważniejsza.
Jego ojcostwo z czasem stało się bierne. Zazwyczaj to ja nakierowywałam go co i jak. Potem przestałam myśleć za niego i zobaczyłam, że on kompletnie nie nadaje się do tejże roli. Smutne, ale prawdziwe.

Dziś podczas kolacji córka powiedziała "taki sam telefon ma tata. O, ale Wy już nie jesteście razem". Skąd wiesz?- zapytałam. Odpowiedziała śmiejąc się "A tak mi się śniło". Nie kontynuowałam tematu. Miał dzwonić dziś do Małej- cisza. Od wyjazdu minęły dwa, trzy tygodnie? Rozmawiał z Mała raz.

Ostatnio był u mnie policjant. Szukał go. Wszedł, chwile poopowiadał o swojej córce, która jest rówieśniczką mojej Młodej, jak to z nią i z żoną łażą po górach itd, na co Mała zareagowała słowami "A my z mamą jesteśmy same, bez taty". sad

Mamy moc, by znaleźć wyjazd ze ślepej uliczki.
Na każdy szczyt dojść, tam gdzie dochodzą nieliczni.

Posty [ 1 do 38 z 40 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie, a kontakty Ojciec-Córka

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016