najgorszy sylwester w moim życiu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » najgorszy sylwester w moim życiu

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 52 z 52 ]

39

Odp: najgorszy sylwester w moim życiu

coś w tym jest to fakt. sad

Reklama
Zobacz podobne tematy :

40

Odp: najgorszy sylwester w moim życiu

Kami543, no to możemy sobie piątki przybić. 2017 - rokiem zmian... choć nie takich jak sobie wymarzyłyśmy....

What doesn?t kill you only makes you stronger.

41

Odp: najgorszy sylwester w moim życiu

miałaś podobną sytuację? smile

Reklama

42

Odp: najgorszy sylwester w moim życiu

Smutna historia. Przybijam piątkę z Wami.

43

Odp: najgorszy sylwester w moim życiu

słuchajcie nie uwierzycie! wiecie co on powiedział wszystkim? nie rozumiem go okłamuje siebie i innych, a najgorsze ze swoich przyjaciół, powiedział takiej naszej wspólnej kolezance, ze nie bylismy razem i ze sie wprosilam na tego sylwestra, chociaz dzien wczesniej z nim rozmawialam i powiedzial '' Sylwester z mojej strony nadal aktualny '' pozniej sam dzownil i prosil bym przyjechala .. rozmawialismy .. powiedzial ze warto sprobowac jeszcze raz, zebysmy byli razem. A wszystkim swoim kolegom powiedzial ze mnie nie zdradzil, oni mu wierzą, ale co robil z tą laską w pokoju ? Zamknięciw ktorym bylo ciemno ? Grali w szachy ? Chyba nie, z kogo on chce zrobic debila, co oni chca mi wmowic, nie zamydlą mi oczu.

Reklama

44

Odp: najgorszy sylwester w moim życiu

słuchajcie nie uwierzycie! wiecie co on powiedział wszystkim? nie rozumiem go okłamuje siebie i innych, a najgorsze ze swoich przyjaciół, powiedział takiej naszej wspólnej kolezance, ze nie bylismy razem i ze sie wprosilam na tego sylwestra, chociaz dzien wczesniej z nim rozmawialam i powiedzial '' Sylwester z mojej strony nadal aktualny '' pozniej sam dzownil i prosil bym przyjechala .. rozmawialismy .. powiedzial ze warto sprobowac jeszcze raz, zebysmy byli razem. A wszystkim swoim kolegom powiedzial ze mnie nie zdradzil, oni mu wierzą, ale co robil z tą laską w pokoju ? Zamknięciw ktorym bylo ciemno ? Grali w szachy ? Chyba nie, z kogo on chce zrobic debila, co oni chca mi wmowic, nie zamydlą mi oczu.

45

Odp: najgorszy sylwester w moim życiu

Klasyk ten Twój amant,musi obwiniać kogoś,żeby sam dobrze się czuć i żeby nie stracić w oczach znajomych wychodząc na toatalnego prostaka :
Dziewczyno olej co on mówi,co myślą JEGO znajomi,Ty wiesz jak było to chyba wystarczy prawda? Nie ma sensu sie szarpać i udowadniać,że to dupek,olej smile
Teraz najważniejsze to odciąć się od niego,tych znsjomych i całej tej sytuacji i zająć się sobą. Pamiętaj gówna się nie tyka bo śmierdzi wink

46

Odp: najgorszy sylwester w moim życiu

to fakt! święte słowa, dziękuję! dajcie spokój masakra jakaś, jest bardzo zakłamany .. okłamywał mnie .. siebie a teraz jeszcze przyjaciół by nie wyjść na najgorszego .. przynajmniej tutaj znalazlam wsparcie i zrozumienie dziekuje! :*

47

Odp: najgorszy sylwester w moim życiu

Tia, mój były też najpierw mnie zapraszał, a potem miał przed znajomymi wielkie pretensje, że przyszłam. Gdy urażona wychodziłam, a on się z nimi bawił dalej, potrafił im wmówić następnego dnia, że gdy wyszli to ja wróciłam i go np. biłam big_smile Oni mu wierzyli i mu wręcz doradzali, by dał sobie ze mną spokój, mimo że ze mnie jest oaza spokoju i nigdy im nie dawałam powodu, by myśleli inaczej. Takie aniołki, cholera big_smile

Zabiję się z miłości do ciebie. Gdybym kochała siebie, zabiłabym ciebie.

48

Odp: najgorszy sylwester w moim życiu
Byla_Narzeczona napisał/a:

Tia, mój były też najpierw mnie zapraszał, a potem miał przed znajomymi wielkie pretensje, że przyszłam. Gdy urażona wychodziłam, a on się z nimi bawił dalej, potrafił im wmówić następnego dnia, że gdy wyszli to ja wróciłam i go np. biłam big_smile Oni mu wierzyli i mu wręcz doradzali, by dał sobie ze mną spokój, mimo że ze mnie jest oaza spokoju i nigdy im nie dawałam powodu, by myśleli inaczej. Takie aniołki, cholera big_smile

Nie wierze w to co czytam... I może jeszcze miałaś na sobie rękawice bokserskie,np by mu lepiej przywalić ? O.o brak slow...

49

Odp: najgorszy sylwester w moim życiu
Toja24 napisał/a:
Byla_Narzeczona napisał/a:

Tia, mój były też najpierw mnie zapraszał, a potem miał przed znajomymi wielkie pretensje, że przyszłam. Gdy urażona wychodziłam, a on się z nimi bawił dalej, potrafił im wmówić następnego dnia, że gdy wyszli to ja wróciłam i go np. biłam big_smile Oni mu wierzyli i mu wręcz doradzali, by dał sobie ze mną spokój, mimo że ze mnie jest oaza spokoju i nigdy im nie dawałam powodu, by myśleli inaczej. Takie aniołki, cholera big_smile

Nie wierze w to co czytam... I może jeszcze miałaś na sobie rękawice bokserskie,np by mu lepiej przywalić ? O.o brak slow...

Nie, ale dowiedziałam się, że mu prawie kark ukręciłam i nadgarstek złamałam. Fakt, miał rany - ale na pewno nie przeze mnie, chyba, że jestem w stanie przez sen wyjść z domu, znaleźć przystanek nocny (do tej pory nie wiem, gdzie jest, a mieszkałam tam ze dwa lata), wysiąść na odpowiednim przystanku na żądanie, znaleźć klucz schowany w wywietrzniku, otworzyć jego miejsce pracy (bo tam wtedy chlał), nawalić mu, wrócić z powrotem na przystanek, poczekać na nocny, wysiąść i iść z powrotem spać, a potem jakby nic wstać na 10 do roboty.
Walnął się o coś wtedy albo po pijaku z kimś pobił i chyba za mocno z główkę dostał.

Zabiję się z miłości do ciebie. Gdybym kochała siebie, zabiłabym ciebie.

50

Odp: najgorszy sylwester w moim życiu

Autorko... sama widzisz,że nie ma za kim płakać.
Odizoluj siebie od jego znajomych.
Nie słuchaj tego co bredzi ten dupek.
Nie dopytuj się.Nie interesuj.
Wróć do życia,bo szkoda każdego następnego dnia na tego buca .
Tak jak ktoś napisał-ciesz się,że to nie dekada zycia...tylko pół roku.
Ja bym się nie przyjmowała kimś kto znalazł ch**a na śmietniku

Gdy mnie skrzywdzisz pierwszy raz-to jest Twoja wina.Gdy mnie skrzywdzisz drugi raz-to jest moja wina.

51

Odp: najgorszy sylwester w moim życiu

super ujęte w słowa! dziękuję za wsparcie i uświadomienie, że nie warto, dziękuję za wszystko! smile

52

Odp: najgorszy sylwester w moim życiu

Y powiedzial Ci to pare minut przed tym ze cie kocha i cie zaprosil tam nawet? bez sensu. jakis nieogarniety typ.

Posty [ 39 do 52 z 52 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » najgorszy sylwester w moim życiu

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016