Furtka, plaster czy jednak coś więcej? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Furtka, plaster czy jednak coś więcej?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1 Ostatnio edytowany przez Voxel (2017-01-09 13:18:12)

Temat: Furtka, plaster czy jednak coś więcej?

Od grudnia spotykam się z dziewczyną, która kilka miesięcy wcześniej zakończyła związek. Od początku nie było łatwo ona sama nie potrafiła się określić co do mnie. Często było tak, że jeden dzień jest fajnie, a na drugi już jest smutna i nie wiedziała czy to ma sens. Zaproponowałem jej nawet, że dam jej spokój i ja będzie chciała to niech sie odezwie, ale póki co z tego nie chce skorzystać.

Ostatnie dwa tygodnie - łącznie z Sylwestrem-  spędziliśmy razem  tzn. niemal dzień w dzień. Zaczęła mi mówić, że mnie lubi i sama się pyta czy ja ją lubię, czy będę tęsknił itd. Sporo sie zmieniło. Dziewczyna wychodzi na prostą, już się tak nie smuci i generalnie jest lepiej.

I tu mam spore obawy, bo boję się, że jestem jej potrzebny na ten trudny okres, że jestem plastrem/furtką. Nie chciałbym, żeby bylo tak, że  przy mnie w końcu odżyje i pozna kogoś w kim się zakocha, a mnie podziękuje. Ciężko mi rozgryźć te dziewczynę, bo z jednej strony wydaję się być ciekawa jaki jestem, mówi ze mnie lubi, przygotowuje dla mnie czasem jakiś fajny posiłek. A z drugiej nie bardzo chce się całować. Mówi, że sie trochę blokuje. Z tuleniem podobnie.

Więc gdybym miał być kimś kto miałby jej tylko dać czułość i bliskość to by chyba sama się chciała przytulać. Wiem, że to może głupie, ale już mam taki mętlik w głowie, że nie wiem co myśleć.

Pytałem się jej już czy nie jestem dla niej właśnie takim plastrem, to stanowczo zaprzeczyła, aczkolwiek obawy nadal mam.

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Furtka, plaster czy jednak coś więcej?

Najwyraźniej jest zbyt wcześnie na związek, a jednocześnie może chcieć zapełnić pustkę/lukę, jakkolwiek by tego nazwać. Ja nie jestem tego zwolenniczką, ale być może czuje, że w przyszłości, gdy sobie poradzi z rozstaniem, warto zaangażować się z relacje z Tobą. Wiem, że nie jest to do końca miłe uczucie, ale to tylko czas może pokazać co z tego będzie.

A jeśli chodzi o bliskość, to właściwie dobry znak - potrzebuje czasu, a więc raczej nie można powiedzieć, że jesteś plasterkiem. Po prostu trochę w poczekalni siedzisz…

3

Odp: Furtka, plaster czy jednak coś więcej?
interlokutorka napisał/a:

Najwyraźniej jest zbyt wcześnie na związek, a jednocześnie może chcieć zapełnić pustkę/lukę, jakkolwiek by tego nazwać. Ja nie jestem tego zwolenniczką, ale być może czuje, że w przyszłości, gdy sobie poradzi z rozstaniem, warto zaangażować się z relacje z Tobą. Wiem, że nie jest to do końca miłe uczucie, ale to tylko czas może pokazać co z tego będzie.

A jeśli chodzi o bliskość, to właściwie dobry znak - potrzebuje czasu, a więc raczej nie można powiedzieć, że jesteś plasterkiem. Po prostu trochę w poczekalni siedzisz…

Dziękuję  za odpowiedź. Co do bliskości to dodam, że sypiamy ze sobą, więc dla mnie trochę jest to dziwne, że można miec problem z całowaniem/tuleniem. Aczkolwiek może byc tak jak mówisz, że na te formę bliskości może potrzebować czasu. Sam nie wiem - czasem cholernie ciężko Was rozgryźć  wink

Reklama

4

Odp: Furtka, plaster czy jednak coś więcej?

A to zmienia postać rzeczy. To nie do końca wiem co jej tam siedzi w głowie i raczej na Twoim miejscu nie czekałabym z poważną rozmową o tym. Zresztą, jak ma coś z tego być, to muszą być konkrety.

Wiesz, przyznam Ci się w tajemnicy, że ja bardzo często innych kobiet też nie rozumiem ;-)

5

Odp: Furtka, plaster czy jednak coś więcej?
interlokutorka napisał/a:

A to zmienia postać rzeczy. To nie do końca wiem co jej tam siedzi w głowie i raczej na Twoim miejscu nie czekałabym z poważną rozmową o tym. Zresztą, jak ma coś z tego być, to muszą być konkrety.

Wiesz, przyznam Ci się w tajemnicy, że ja bardzo często innych kobiet też nie rozumiem ;-)

Już mieliśmy taką rozmowę i powiedziała, że na pewno nie jestem plastrem i tak mnie nie traktuje. Przeprosiła mnie zs to, jeśli dała mi w jakiś sposób to odczuć.

Poczekam chyba do końca miesiąca i zobaczę jak to sie rozwinie. Nie chce działać zbyt pochopnie, ale dłużej też nie zamierzam czekać.

6

Odp: Furtka, plaster czy jednak coś więcej?

SKOŃCZ TO! Ona wciąż odczuwa ból po byłym chłopaku. Ty przez to, że zaopiekowałeś się Nią nie jestes juz dla Niej obojętny, ale to nie jest to. Jesteś tylko po to, aby wypełnić pustke. Jestem przekonany, że Ona w głębi duszy chce aby wam się udało, ale to się po prostu nie uda, bo nie jest gotowa jeszcze na nowy związek. I tak, z czasem ból minie a Ona sobie uświadomi, że nie jesteś tym kim ona chciała byś był. Zerwij z nią całkowcie kontakt, powiedz o swoich obawach i zero(!!!) kontaktu. Jeśli po jakimś czasie wróci to znaczy, że tęskni i to już będzie jakaś podstawa do budowy związku. Jeśli nie to znaczy, że nigdy nie była Twoja. Ona teraz potrzebuje czasu aby sama uporać się z myślami po byłbym, nic tam po Tobie. Ten czas to nie dzień, tydzień a myśle, że śmiało ponad miesiąc. I przypadkiem nie mów nic jej w stylu "Jak się pogodzisz z bólem po rozstaniu z byłbym to się odezwij" bo dasz sygnał do jej podświadomości, ze jesteś na jej wyciągnięcie palca a dziewczyna będzie po prostu musiała sama o Ciebei zawalczyć by coś poczuć.
Jeżeli po jakimś czasie(dłuzszym) się spotkacie, pogadaj z Nią jak z przyjaciółką, lekki flirt, ale bez przesady. Jesli po takim przypadkowym spotkaniu się do Ciebie odezwie to uderzaj.

Rada od gościa z podobnymi przejściami. U mnie powrót nie wypalił, bo bała się później sama zainicjowac kontakt, próby przypomnienia mi o sobie poprzez jej rodzine uderzały w mój honor(ale to była troche bardziej "związkowa" historia niż Twoja).
Powodzenia wink

7 Ostatnio edytowany przez Voxel (2017-01-10 23:12:30)

Odp: Furtka, plaster czy jednak coś więcej?

Wyluzuj kolego. Po pierwsze skąd wiesz co ona odczuwa? Serio takie rzeczy sie wie po kilku postach?

Po drugie już taki powrót był. Bo poznaliśmy się   w październiku. Trwało to miesiąc i wtedy ewidentnie nie byla gotowa, więc porozmawialem z nia i dałem jej spokój. Po miesiącu się sama odezwała. Było niezobowiazujace spotkanie i jakoś to się  rozkręcilo. Dziś wyznała, że coś do mnie poczuła.

Nie wykluczam, że nie jest tak jak piszesz i naprawdę doceniam chęć pomocy, ale uważam, ze trzeba do takich spraw podchodzić z zimną głową i na spokojnie. Jestem - nazwijmy to-  czujny, kontroluje i obserwuje całą sytuację. W ogóle nie rozumiem takich akcji typu wycofać się i zerwać kontakt. Jesteśmy dorośli i możemy porozmawiać. Jesli się okaże, że pomimo tego nie wyjdzie to trudno.

Oczywiście utworzyłem temat z jakiegoś powodu, ale liczyłem na to, że jakaś kobieta pomoże mi nieco zrozumieć jej zachowanie.

8

Odp: Furtka, plaster czy jednak coś więcej?

Ehh, Panie Autorze
Twoje dylematy to typowy klasyk. Jak zawsze w takich przypadkach również i Ty szukasz potwierdzenia w swoich fantazjach i nadziejach.
Śmieszne dla mnie niezmiennie jest jak goście tacy, każde beknięcie laski interpretują na gruncie swoich zachciewajek.
Rozmawiałeś z nią i powiedziała Ci że na pewno nie traktuje Cię jak plasterka, hih haha qrwa.
A co miała niby powiedzieć, może nawet nie wie o co Ci chodzi, dla niej jesteś kolega z którym fajnie się gada, bo musi wam się fajnie gadać skoro rozmawiacie na takie tematy, już nie będę Cię straszył co to znaczy.
Dziś coś powiedziała że coś poczuła, no to supcio, pewnie jeszcze nie jest zdecydowana, ale dzięki takiemu stwierdzeniu będziesz biegał i czekał.
Co z tego że mówi to czy tamto, jakie ma to znaczenie skoro jest jak jest. Takie rozmowy nie powinny w ogóle mieć miejsca.
Pozatym pamiętaj że laski mają dar do bredzenia bez znaczenia. Ona nawet może nie zdawać sobie sprawy że traktuje Cię tak jak ty tego nie chcesz, sama przed sobą nie przyzna.
Ale...
Jak laska mówi że narazie nie chce, że chce być chwile sama, że nie wie co czuje i inne podobne, to znaczy to że na pewno nie czuje tego co byś chciał. Jak by była zainteresowana, to nawet mąż i dzieci nie są przeszkodą, a co dopiero jakieś kiedyś tam rozstanie.
Nie chce się całować uuu, jak byś wzbudzał w niej zainteresowanie jako potencjalny chłopak, no ch*j, jak byś się jej podobał, to na bank nie miał byś z tym problemu.
Jej coś uczucie tam, to coś nie określonego a w kontekście nie chce Ci sprawiać przykrości, bo Cię lubi.
Jak kolegę.
Ale jeżeli uważasz że na bank dobierzesz się jej do gaci to woja sprawa.
Jedyny pozytyw że może faktycznie jesteś plasterkiem albo czaso umilaczem, ale sexu z tego nie będzie.
Chyba że jest taka zajebista że fascynuje Cię jej  osobowość i Ci wystarczy, jeżeli tak to nie widzę problemu bo to już masz.
Powodzenia
Pozdrawiam

9

Odp: Furtka, plaster czy jednak coś więcej?
zabpth napisał/a:

...

Kolego ja rozumiem, że zostałeś raz skrzywdzony przez kobietę i teraz próbujesz wpasować swoją teorię wszędzie gdzie sie da, ale uwierz, że to tak nie działa.

Nie jestem na każde jej zawolanie. Nie spełniam kazdej jej zachcianki i już się "dobralem do gaci" jak to ladnie określiłes, ale dziękuję za troskę. Co do reszty to nawet nie chce mi sie odnosić, bo to nie moje fantazje i nadzieję tylko Twoje założenia które bierzesz za pewnik.

Poza tym wybacz, ale ciężko mi brac na poważnie rady od kogoś kto rzuca takiet perełki jak "hihi haha qrwa", czy "Nie chce się całować uuu..." . To wiele o Tobie mówi. Bardzo proszę nie udzielaj się już tutaj.

10 Ostatnio edytowany przez Voxel (Wczoraj 08:35:39)

Odp: Furtka, plaster czy jednak coś więcej?

Mały update:

Jak postanowiłem tak zrobiłem. Powiedziałem jej, że to nie może tak wyglądać i żeby sobie dała czas na przemyślenia i jak będzie chciała pogadać to niech się odezwie. Od czwartku nie mamy kontaktu choć ona nie wytrzymała i napisała mi w piątek w nocy "No nic. Dobrej nocy...". nie odpisałem nic, bo raz, ze juz spałem, a dwa nie wiem co miałbym na takie coś odpisać. Więc chyba coś tam myśli. Pytanie jak długo czekać na odzew, bo przecież nie będę czekał niewiadomo ile.

Strasznie ciężka sytuacja z tą dziewczyną skoro jej zależy, a wiele na to wskazuje to czemu nie moze być po prostu normalnie?

11 Ostatnio edytowany przez ZlaKobieta33))))) (Wczoraj 09:03:30)

Odp: Furtka, plaster czy jednak coś więcej?
Voxel napisał/a:

Mały update:

Jak postanowiłem tak zrobiłem. Powiedziałem jej, że to nie może tak wyglądać i żeby sobie dała czas na przemyślenia i jak będzie chciała pogadać to niech się odezwie. Od czwartku nie mamy kontaktu choć ona nie wytrzymała i napisała mi w piątek w nocy "No nic. Dobrej nocy...". nie odpisałem nic, bo raz, ze juz spałem, a dwa nie wiem co miałbym na takie coś odpisać. Więc chyba coś tam myśli. Pytanie jak długo czekać na odzew, bo przecież nie będę czekał niewiadomo ile.

Strasznie ciężka sytuacja z tą dziewczyną skoro jej zależy, a wiele na to wskazuje to czemu nie moze być po prostu normalnie?

A nic na to nie wskazuje ze jej zalezy , tzn ty myslisz ze jej zalezy , ale zle myslisz.

Nie moze byc normalnie bo jej nie zalezy

https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRIdmF4MMPtCDEicjAsmNaIYPb3-Dkge34D_53UQHP6S-dhE9Vv

GG 11140055

12

Odp: Furtka, plaster czy jednak coś więcej?
ZlaKobieta33))))) napisał/a:
Voxel napisał/a:

Mały update:

Jak postanowiłem tak zrobiłem. Powiedziałem jej, że to nie może tak wyglądać i żeby sobie dała czas na przemyślenia i jak będzie chciała pogadać to niech się odezwie. Od czwartku nie mamy kontaktu choć ona nie wytrzymała i napisała mi w piątek w nocy "No nic. Dobrej nocy...". nie odpisałem nic, bo raz, ze juz spałem, a dwa nie wiem co miałbym na takie coś odpisać. Więc chyba coś tam myśli. Pytanie jak długo czekać na odzew, bo przecież nie będę czekał niewiadomo ile.

Strasznie ciężka sytuacja z tą dziewczyną skoro jej zależy, a wiele na to wskazuje to czemu nie moze być po prostu normalnie?

A nic na to nie wskazuje ze jej zalezy , tzn ty myslisz ze jej zalezy , ale zle myslisz.

Nie moze byc normalnie bo jej nie zalezy

https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRIdmF4MMPtCDEicjAsmNaIYPb3-Dkge34D_53UQHP6S-dhE9Vv

Ok, poza tym, że mówiła mi, ze jej na mnie zależy, to też wiele rzeczy robiła które by na to wskazywały. Bo dla mnie słowa to nie mają znaczenia, jeśli są bez pokrycia. I tak na przykład załatwiła dla mnie bilety na opere, bo wiedziała, że zawsze chciałem iść na tę sztukę. Tak samo z teatrem. Gdy spędzaliśmy wspólnie weekendy, to przygotowywała posiłki, pytała się czy nie chce sobie pograć na konsoli, sama notorycznie zagadywała, inicjowała spotkania itd. Jeśli to nie oznaki tego, że komuś zależy, to ja nie wiem.

Ja wiem jak to może wyglądać, że się tłumacze i widzę coś innego, ale sęk w tym, że naprawdę tak nie jest, bo chce mieć po prostu pewność. Albo w jedną, albo w drugą. Mnie taki stan pośredni męczy i mam dość. Dlatego chce mieć konkretną informację. Nieważne jaką - dobrą, lub złą, ale żeby to był konkret.

13

Odp: Furtka, plaster czy jednak coś więcej?
Voxel napisał/a:
ZlaKobieta33))))) napisał/a:
Voxel napisał/a:

Mały update:

Jak postanowiłem tak zrobiłem. Powiedziałem jej, że to nie może tak wyglądać i żeby sobie dała czas na przemyślenia i jak będzie chciała pogadać to niech się odezwie. Od czwartku nie mamy kontaktu choć ona nie wytrzymała i napisała mi w piątek w nocy "No nic. Dobrej nocy...". nie odpisałem nic, bo raz, ze juz spałem, a dwa nie wiem co miałbym na takie coś odpisać. Więc chyba coś tam myśli. Pytanie jak długo czekać na odzew, bo przecież nie będę czekał niewiadomo ile.

Strasznie ciężka sytuacja z tą dziewczyną skoro jej zależy, a wiele na to wskazuje to czemu nie moze być po prostu normalnie?

A nic na to nie wskazuje ze jej zalezy , tzn ty myslisz ze jej zalezy , ale zle myslisz.

Nie moze byc normalnie bo jej nie zalezy

https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRIdmF4MMPtCDEicjAsmNaIYPb3-Dkge34D_53UQHP6S-dhE9Vv

Co nie zmienia faktu ze teraz nie robi juz nic.
MOim zdaniem nie podobasz jej sie tak jak ty bys tego chcial, sam fakt ze uprawiacie sex ale nie ma miedzy wami czulosci i pocalunkow na to wskazuje.


Ok, poza tym, że mówiła mi, ze jej na mnie zależy, to też wiele rzeczy robiła które by na to wskazywały. Bo dla mnie słowa to nie mają znaczenia, jeśli są bez pokrycia. I tak na przykład załatwiła dla mnie bilety na opere, bo wiedziała, że zawsze chciałem iść na tę sztukę. Tak samo z teatrem. Gdy spędzaliśmy wspólnie weekendy, to przygotowywała posiłki, pytała się czy nie chce sobie pograć na konsoli, sama notorycznie zagadywała, inicjowała spotkania itd. Jeśli to nie oznaki tego, że komuś zależy, to ja nie wiem.

Ja wiem jak to może wyglądać, że się tłumacze i widzę coś innego, ale sęk w tym, że naprawdę tak nie jest, bo chce mieć po prostu pewność. Albo w jedną, albo w drugą. Mnie taki stan pośredni męczy i mam dość. Dlatego chce mieć konkretną informację. Nieważne jaką - dobrą, lub złą, ale żeby to był konkret.

GG 11140055

14

Odp: Furtka, plaster czy jednak coś więcej?

Co nie zmienia faktu ze teraz nie robi juz nic.
Moim zdaniem nie podobasz jej sie tak jak ty bys tego chcial, sam fakt ze uprawiacie sex ale nie ma miedzy wami czulosci i pocalunkow na to wskazuje.

GG 11140055

15

Odp: Furtka, plaster czy jednak coś więcej?
ZlaKobieta33))))) napisał/a:

Co nie zmienia faktu ze teraz nie robi juz nic.
Moim zdaniem nie podobasz jej sie tak jak ty bys tego chcial, sam fakt ze uprawiacie sex ale nie ma miedzy wami czulosci i pocalunkow na to wskazuje.

A co miała by robić? Przecież napisałem, że w czwartek odsunąłem się, żeby sobie wszystko przemyślała. I nie wiem, czy to dobrze, że długo to będzie trwało, bo może faktycznie musi przemyśleć, czy źle, bo niczego to nie zmieni i faktycznie jej nie zależy. Po prostu na razie chyba ciężko ocenić.


Z tą czułością, to też się ostatnio poprawiło, dlatego szczerze mówiąc mam lekkie wyrzuty, że wyskoczyłem z tym tematem właśnie teraz, ale najwidoczniej musiałem, bo coś nie grało.

16

Odp: Furtka, plaster czy jednak coś więcej?
Voxel napisał/a:
ZlaKobieta33))))) napisał/a:

Co nie zmienia faktu ze teraz nie robi juz nic.
Moim zdaniem nie podobasz jej sie tak jak ty bys tego chcial, sam fakt ze uprawiacie sex ale nie ma miedzy wami czulosci i pocalunkow na to wskazuje.

A co miała by robić? Przecież napisałem, że w czwartek odsunąłem się, żeby sobie wszystko przemyślała. I nie wiem, czy to dobrze, że długo to będzie trwało, bo może faktycznie musi przemyśleć, czy źle, bo niczego to nie zmieni i faktycznie jej nie zależy. Po prostu na razie chyba ciężko ocenić.


Z tą czułością, to też się ostatnio poprawiło, dlatego szczerze mówiąc mam lekkie wyrzuty, że wyskoczyłem z tym tematem właśnie teraz, ale najwidoczniej musiałem, bo coś nie grało.

Voxel no to nie pozostaje ci nic innego jak czekac, moje zdanie juz znasz

GG 11140055

17 Ostatnio edytowany przez Teufel (Wczoraj 10:05:48)

Odp: Furtka, plaster czy jednak coś więcej?
zabpth napisał/a:

Ehh, Panie Autorze
Twoje dylematy to typowy klasyk. Jak zawsze w takich przypadkach również i Ty szukasz potwierdzenia w swoich fantazjach i nadziejach.
Śmieszne dla mnie niezmiennie jest jak goście tacy, każde beknięcie laski interpretują na gruncie swoich zachciewajek.
Rozmawiałeś z nią i powiedziała Ci że na pewno nie traktuje Cię jak plasterka, hih haha qrwa.
A co miała niby powiedzieć, może nawet nie wie o co Ci chodzi, dla niej jesteś kolega z którym fajnie się gada, bo musi wam się fajnie gadać skoro rozmawiacie na takie tematy, już nie będę Cię straszył co to znaczy.
Dziś coś powiedziała że coś poczuła, no to supcio, pewnie jeszcze nie jest zdecydowana, ale dzięki takiemu stwierdzeniu będziesz biegał i czekał.
Co z tego że mówi to czy tamto, jakie ma to znaczenie skoro jest jak jest. Takie rozmowy nie powinny w ogóle mieć miejsca.
Pozatym pamiętaj że laski mają dar do bredzenia bez znaczenia. Ona nawet może nie zdawać sobie sprawy że traktuje Cię tak jak ty tego nie chcesz, sama przed sobą nie przyzna.
Ale...
Jak laska mówi że narazie nie chce, że chce być chwile sama, że nie wie co czuje i inne podobne, to znaczy to że na pewno nie czuje tego co byś chciał. Jak by była zainteresowana, to nawet mąż i dzieci nie są przeszkodą, a co dopiero jakieś kiedyś tam rozstanie.
Nie chce się całować uuu, jak byś wzbudzał w niej zainteresowanie jako potencjalny chłopak, no ch*j, jak byś się jej podobał, to na bank nie miał byś z tym problemu.
Jej coś uczucie tam, to coś nie określonego a w kontekście nie chce Ci sprawiać przykrości, bo Cię lubi.
Jak kolegę.
Ale jeżeli uważasz że na bank dobierzesz się jej do gaci to woja sprawa.
Jedyny pozytyw że może faktycznie jesteś plasterkiem albo czaso umilaczem, ale sexu z tego nie będzie.
Chyba że jest taka zajebista że fascynuje Cię jej  osobowość i Ci wystarczy, jeżeli tak to nie widzę problemu bo to już masz.
Powodzenia
Pozdrawiam

Ludzie jak wypowiadacie  się w jakimś wątku  to czytajcie go dokładnie i ze zrozumieniem.Autor już dobrał się do jej majtek,to jest twoje określenie, i dobiera się regularnie.Przepraszam powinno być; gaci.

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Furtka, plaster czy jednak coś więcej?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016