zaufanie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: zaufanie

Witajcie, zgłaszam się z pytaniem na które chciałbym poznać Waszą opinie.


Jestem facetem w wieku 27 lat. Przez ostatnie kilka lat sporo razy się przejechałem na kobietach, które po prostu nie były ze mną szczere. Robiły co innego niż mówiły.
Ostatnio poznałem dziewczynę, którą wyczuwam w sposób inny. Taki, że to normalna, dobra dziewczyna. Z zasadami, wartościami. Znamy się ok 8 miesięcy. W ostatnim czasie, bardzo zaiskrzyło. Z obydwu stron. Można powiedzieć że jest ekstra i wszystko idzie ku dobremu. Nie ma żadnych tajemnic przede mną. Mogę to stwierdzić po rozmowie z nią.
Problem polega na tym, że po kilku wcześniejszych wpadkach mam ciągle wizję w głowie, że na pewno jest to kolejna osoba, która mnie oszuka. Na to pozwolić nie mogę. Powiedziała mi, że ma o i wiele lepsze stosunki z facetami, niż z dziewczynami. Lepiej się z nimi dogaduje, co oczywiście przejawia się na ich zwiększoną ilość w jej obrębie. Ponoć to tylko stosunki koleżeńskie, ale wiadomo jak to bywa. Często druga osoba może się za bardzo wkręcic i wtedy ilośc rywali rośnie.

Widze jak komentuje zdjecia, lajkuje. Mam wtedy obraz najgorszych rzeczy. Prawdopodobnie jak to bywa wsrod tego typow dziewczyn, które mają duzo kolegów próbuje tym zdobyć zainteresowanie/mieć większą ilość adoratorów/dowartościować się.

Jak całość relacji z nią oczyścic z tego. Z mojego myslenia?
Nie angazować się? Mieć swoje drugie zycie, szukajac kolejnych potencjalnych partnerek, idąc z tendencją "niech się dzieje co ma", "jak nie ta, to inna"?

Proszę o informację, jak powinna wyglądać zdrowa, normalna relacja miedzy nami.

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: zaufanie
marjan5 napisał/a:

Problem polega na tym, że po kilku wcześniejszych wpadkach mam ciągle wizję w głowie, że na pewno jest to kolejna osoba, która mnie oszuka. Na to pozwolić nie mogę.

I masz rację - nie możesz na to pozwolić, a Twoje podejście jest mądre i dojrzałe. Dzięki temu nie wpadniesz znów w niezdrową relację, ale… Jeśli przesadzisz w drugą stronę, to z kolei będziesz wpadał ze skrajności w skrajność. Jeśli zależy Ci na niej, to daj jej szansę. Nikt nie mówi, że masz od razu dawać wszystko, ale pewnego rodzaju ograniczony kredyt zaufania. Ale tak, żeby nie czuła się kontrolowana, sprawdzana, szczególnie na podstawie jakichś komentarzy, lajków i innych tego typu, bo to czasami naprawdę niewiele znaczy, a widzę, że ludzie robią z tego wielkie problemy. A potencjalni mężczyźni zainteresowani atrakcyjną kobietą będą zawsze, nie zamkniesz jej w złotej klatce.

Nie uważam, że spotykanie się z milionem kobiet to dobre rozwiązanie, bo pewnie tego samego nie chciałbyś od niej. Ale zdystansuj się, wyluzuj po prostu, nie oczekuj aż tak dużo - czasami naprawdę warto życiu dać do zweryfikowania pewne sprawy i uzbroić się w cierpliwość. Jednak warto wierzyć w jej słowa, pokazać zainteresowanie, żeby nie zaplątać się w jakieś niepotrzebne gry.

Odp: zaufanie

Ja po wielu złych relacjach poznałem kogoś kto był szczery, komu ufałem, było super. Po 9 miesiącach poznała kogoś w necie, zmieniła się nie do poznania, pojawiły się tajemnice, kłamstwa, 2tyg później zniszczyła wszystko mówiąc, ze jest dobrą aktorką. Brakło mi słów.
Jedyne co możesz zrobić to ufać z ograniczeniem, nie angażować się na 100% dopóki nie minie dużo czasu i nie będziesz miał okazji jej przetestować w różnych sytuacjach. Niestety nigdy nie wiesz co może skrywac dana osoba.

Life is an eternal search...
Reklama

4 Ostatnio edytowany przez marjan5 (2017-01-10 11:48:47)

Odp: zaufanie

Dziękuje za odpowiedzi.

Czy fakt, że ona mało pyta o mnie (moją prace,zainteresowania, etc), oraz fakt że ja głównie inicjuje pocałunki/kontakt jest podejrzany?
Jest namiętnie, ale tak jakby czegoś brakowało w jej zachowaniu. Może ja za dużo oczekuję, albo mam utopijne postrzeganie związku, bycia z kimś.

5

Odp: zaufanie

Może po prostu na razie nie czuje do Ciebie czegoś poważniejszego i trzyma się pewnych zasad. Jeśli tak, to właściwie nic złego, że nie chce zrobić niepotrzebnie dalszego kroku. Mimo to, jest pewna intymność między wami, a to już nie do końca mi się podoba, że nie ma konkretów. Takie to wszystko zawieszone, strach zapytać, żeby nie spłoszyć, a jednocześnie dobrze jest wiedzieć na czym się stoi.

A to, że nie pyta jest faktycznie zastanawiające. Tak, jakby nie była tym zainteresowana. Nie oczekujesz za dużo, masz prawo mieć swoje oczekiwania, a ona ma prawo ich nie spełniać, ale tylko do czasu. Później już wszystko się rozmywa i Ty także stracisz chęć o zabieganie o nią, bo ile można.

Reklama

6

Odp: zaufanie

Kiedy poznać w jej zachowaniu, że jest bardzo zainteresowana mną, jest jakieś uczucie z jej strony? Wiem, że to są symptomy zależne od człowieka, ale jednak jakieś typowe zachowania są.

W zasadzie jak się widzimy to jest wrażenie jakbyśmy byli parą. Potem nachodzi refleksja, że to zbyt szybko się posunęło do przodu. Zbyt gwałtownie. Z mojej strony zatraciłem jakby w sobie taką barierę, którą dziewczyny bardzo lubią. Mają wrażenie, że mają mnie.

Jak wrócić do zdrowej relacji, gdzie obie strony muszą o siebie zabiegać?
Przecież nie będę bawił się w dziecinne gierki, typu brak kontakt. Udawanie czegoś.
Zależy mi na tym, aby zrobić jakiś bardzo mini test na niej. Taki, który kilka moich wątpliwości rozwieje.

7

Odp: zaufanie

Twoim problemem nie jest to że dziewczyny Cię oszukują tylko twoje bardzo niskie poczucie własnej wartości.
Szukasz kłamstw i fałszu i tym prowokujesz kolejne osoby do kłamania.
Choć brzmi absurdalnie, to tak po prostu jest- że jeśli podejrzewasz kogoś bezpodstawnie to prowokujesz go do takiego właśnie zachowania.
To masz nową dziewczynę z którą wszystko super się układa ale już zaczynasz węszyc i szukać problemu.

8

Odp: zaufanie

Kiedy faktycznie to czujesz, że jest Tobą zainteresowana. Ale ludzie są różni - jedni będą to okazywać słowem, inni czynami, ja jestem zwolenniczką i jednego, i drugiego akurat. Jednak wydaje mi się, że okazywanie zainteresowania to nie jest czekanie na jakiś kontakt z Twojej strony na przykład, to pokazywanie, że ma ochotę się z Tobą spotkać, że ciekawi ją co u Ciebie słychać, jak się czujesz, co ciekawego się wydarzyło. Po prostu - myśli o Tobie, w jakimś stopniu się troszczy, pokazuje, że nie jesteś obojętny. Oczywiście są kobiety typu księżniczki, co to udają, że nie czują nic, bawią się, sprawdzają, ale… od takich to lepiej uciekać.

To pokaż jej, że wcale Ciebie nie ma. Delikatnie, ale daj jej do myślenia, że wcale to nie jest tak, że Ciebie trzyma na ławce rezerwowych, bo jest fajnie i miło, ale nie chce się angażować dalej, niezdecydowana jest. To jest granie na uczuciach, a to fajnie nie jest.

Nie, udawanie nie ma sensu, tutaj masz rację. Kłamstwa też są średnie, bo to później wychodzi i jest głupia sytuacja. A jeśli tak ważne są te komentarze, zdjęcia, lajkowanie, to też coś w tym kierunku wymyśl? Może jakiś dwuznaczny status? Ja od razu mówię, że zwolenniczką tego nie jestem, bo wolę rozmowę i konkrety, ale - ludzie są różni.

Odp: zaufanie

Po czym poznać? Zrób kilka dni przerwy i poczekaj czy się odezwie, zainicjuje spotkanie. Jak się kimś interesuje to zadaje się pytania przynajmniej na poczatku. Nie możesz zaburzyć równowagi uczuć, obie strony maja się starać na podobnym poziomie inaczej skonczysz jako zadowalający wiecznie nieszczęśliwa księżniczkę.

Life is an eternal search...

10

Odp: zaufanie

Na temat tej dziewczyny trudno mi sie wypowiadać. Może to nic szkodliwego i ot ma taki sposób bycia, a jest wierna jak pies i na nic więcej by sobie nie pozwoliła. A może bez uwielbienia kilku panów zyc nie moze i w ten sposób sie dowartościowuje. Na dwoje babka wróżyła, trzeba by ją lepiej poznać.

Natomiast przytoczę moją znajomośc z pewnym facetem, z którym spotkałam się pare razy będąc wolna. Otóż na dzień dobry obwieścił, że jest po róznych przejściach z kobietami, że zawsze trafiał na te złe i ciężko mu zaufać na nowo. No ok, myślę sobie, zobaczymy jak się sytuacja rozwinie i jaki jest przy blizszym poznaniu. Na tych kilku spotkaniach za każdym razem podkreślał, że kobiety są takie i owakie, że wchodzą tylko na głowę i jak omotają to potem manipulują mężczyzną, a on sobie na to nie pozwoli. I tak wszystkie związki sie rozpadają, ludzie się rozwodzą, więc on nie chce brać ślubu, że jest jaki jest i się nie zmieni. Jak chciałam za siebie zapłacic, to mi nie pozwalał, bo on czuje sie odpowiedzialny za kobietę i jego stać i ja mam nie płacić. Zmieniała akurat wtedy pracę i mi się zapytał, na jakich warunkach teraz będe zatrudniona i jaką pensję mi nowy pracodawca zaoferował. Nie uważałam, że to tajemnica, odpowiedziałam. Potem jakos jego sie zapytałam, a ile ty zarabiasz? A on na mnie, że no tak, już mu do portfela zagladam, wszystkie kobiety są interesowne i pewnie już sobie myśle jak mogę z niego doić.... No zatkało mnie, przyznaję. I na tym znajomość się zakończyła.

Tym samym chciałam ci powiedzieć, że nie możesz z góry zakładać, że na kolejnej kobiecie się przejedziesz. Nie wszystkie są takie same. I podobne stwierdzenia i podejrzenia są krzywdzące dla niektórych pań i nie potraktują cię poważnie, uciekną od ciebie smile

Fereczata

11

Odp: zaufanie

Ok, biorę do siebie te cenny rady. Dzięki smile

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016