dziwna sytuacja - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 70 z 70 ]

39

Odp: dziwna sytuacja
Jacenty89 napisał/a:

Za to jest mile jak obcy koleś wykorzystuje Cię za free ok ;-)

No tylko sie posmiac z politowaniem zostaje prawda? big_smile

Reklama
Zobacz podobne tematy :

40

Odp: dziwna sytuacja
feniks35 napisał/a:
Jacenty89 napisał/a:

Za to jest mile jak obcy koleś wykorzystuje Cię za free ok ;-)

No tylko sie posmiac z politowaniem zostaje prawda? big_smile

To się pośmiejmy feniks :-D

41

Odp: dziwna sytuacja

windSM20, siostry Cię wykorzystały? Nic nie dostałaś od nich w zamian? Czy może przestałaś cenić to, co one Ci ofiarowały (ciuchy, życie w 'lepszym' świecie, wycieczki, restauracje)?

Jeśli jednak uważasz, że zostałaś wykorzystana, to zastanów się, dlaczego nie wyciągnęłaś z tej sytuacji wniosków i, z uporem godnym lepszej sprawy, powtarzasz schemat? Inaczej mówiąc/pisząc, dlaczego pozwalasz się wykorzystywać?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.
Reklama

42

Odp: dziwna sytuacja

Zmieniasz teraz temat i obgadujesz siostry, a nie o nie tu chodzi - chociaż swoją drogą coś w zamian dostałaś. I to, że nawet masz do nich żal, że były jakieś kłótnie nie znaczy, że źle Ci życzą.

Co do rodzeństwa ma się też inne oczekiwania niż co do partnera. Rodziny się nie wybiera, jak to mówią, a partnera i owszem. Wiec się zastanów, czy chcesz być z człowiekiem, który ciągnie Cię w dół, blokuje Twój rozwój zamiast być dumnym. Mnie osobiście imponuje to, że zakładasz własną firmę. Jemu jest z tym źle. Sam pracuje dorywczo. Zastanów się, czy chcesz być z leniem, który nawet w remoncie Waszego - Waszego- mieszkania nie chce pomóc. Znalazł sobie kobite, która mieszkanko zapewnia, której tatuś wyremontuje owo gniazdko miłosne, a kobita potem jeszcze pójdzie do pracy zasuwać na utrzymanie księcia - jak już mu się praca zupełnie znudzi.

Zupełnie Cię nie rozumiem. Dlaczego chcesz być z kimś takim? Wyjaśnij mi to jakoś...

43

Odp: dziwna sytuacja

Nie wiem, jak dochodzi do kłótni z błahego powodu, to jestem w stanie sie z nim rozstać  i właściwie, ze tak ma być. Ale nagle cos sie dzieje i nie mogę sad

Reklama

44 Ostatnio edytowany przez Bulka (2016-07-20 14:21:27)

Odp: dziwna sytuacja

Buahaha mam coś podobnego na koncie. Mój "love" z roku, bez kasy, na studiach nie pracował, ciągnął z mamusi która nie miała, sama popierała jego nieróbstwo "nie pracuj synku na studiach, jeszcze się w życiu napracujesz" (wtf???) a ja łapałam każdą dodatkową pracę. Sądził że po to, żebym miała na jego zachcianki tongue kiedy dostałam od mamy zdemolowane mieszkanie, sama z ojcem je remontowałam, dzwigałam gruz itp od świtu do nocy przez kilka mcy. Pan tłumaczył się tak samo!!! Raz wpadł przywieźć kwiatka w doniczce !!! na to gruzowisko, a prośbę mojego ojca o potrzymanie czegoś zbył że się spieszy. Miał natomiast wymagania, żebym np z tej mojej dorywczej pracy kupiła dodatkową kanapę dla jego kumpla, bo będzie u nas częstym gościem. Obserwacja tego zjawiska skutkowała tym, że jak już przyjechał na gotowe, firanki powieszone itp z winkiem, winko wzięłam a jemu drzwi pokazałam i kopa na zapęd smile
Ale żal za straconymi blisko 3 latami pozostał, tyle czasu mnie hamował we wszystkim i ciągnął w dół, z tylu wartościowych sytuacji "musiałam" zrezygnować w imię tego p... związku z księciem sad trudno, było minęło, taka lekcyjka.

45

Odp: dziwna sytuacja

On pracuje, ale nawet nie ma umowy i raz tak pracuje, a raz tak i nigdy w sumie nie wiem...Nie wiem czy az tak zle mozna sie czuc w moim towarzystwie, ze zarzuca mi ze go nie wspieram i nie jestem za nim?! Tylko za ojcem sad a tak nie jest tylko po prostu skoro wiem, ze ojciec chce pomóc, bo w kupie jest lepiej, za coś sie wziąć np remont mieszkania. Znów sie pożarliśmy o to ze mielismy jechac w weekend na wycieczke moim 2 autem które więcej pali, bo tamte sie popsuło. A wszystko poszło o to ze trzeba wlać 50 zł do baku, a ze jemu jest zal, aja w nerwach powiedziałam, ze na palenie to ma, a nie ma na wyjazd z dziewczyna sad

46

Odp: dziwna sytuacja

Raz mówi, ze musi pracować nad sobą a i tak w kółko to samo...

47 Ostatnio edytowany przez Bulka (2016-07-20 14:53:42)

Odp: dziwna sytuacja

Nie ma dla ciebie nadziei. będziesz jego popychadłem. może w następnym wcieleniu smile skoro "w kupie lepiej" to trzymaj się swojej wielkiej, cuchnącej kupy, jak mucha gnojka wink

48

Odp: dziwna sytuacja

Sam jeszcze mieszka z rodzicami i siostra i jej facetem... a ma problem z moim ojcem sad

49

Odp: dziwna sytuacja
windSM20 napisał/a:

Sam jeszcze mieszka z rodzicami i siostra i jej facetem... a ma problem z moim ojcem sad

No i co z tego skoro i tak nic nie zamierzasz z tym zrobic. Nawet jak Ci na chwile cos tam swita to dajesz sobie elegancko wkrecic ze to wina wszystkich a nie jego ze jest smierdzacym leniem i manipulantem bez krzty honoru.

50

Odp: dziwna sytuacja
windSM20 napisał/a:

Nie wiem, jak dochodzi do kłótni z błahego powodu, to jestem w stanie sie z nim rozstać  i właściwie, ze tak ma być. Ale nagle cos sie dzieje i nie mogę sad

Czyli jesteś z nim, bo nie umiesz, nie masz ikry by zerwać? Nawet nie z "miłości" wielkiej, ale z braku asertywności...

Ja zawsze byłam córeczką tatusia i jakby mnie ktoś się czepił, że wybieram ojca, to bym go w dupę kopnęła i faktycznie wybrała ojca.

Jak on sobie konkretnie wyobraża Twoje wsparcie? Przecież już remontujesz dla was mieszkanie - on sie finansowo ani fizycznie nie dokłada, już tylko Ty zarabiasz, rozkręcasz firmę, tylko Ty myślisz o przyszłości. Jak taka babka może być z taką miernotą? A może to ja źle rozumuje? Może to on jest tym cwańszym, sprytniejszym w tym związku? Bo jak widać znalazł sobie utrzymanie i gniazdko. Ty nawet żadnych roszczeń wobec niego nie masz... Żadnej krytyki. Zgadzam się z powyższym - nawet jak Ci coś błyska w głowie, coś tam dostrzegasz, to i tak nic z tym nie zrobisz. Będziesz czekać aż on "zacznie pracować nad sobą" - i poczekasz sobie do Świętego Nigdy.

51

Odp: dziwna sytuacja

Witam. Przemyślałam wszystko i zdecydowałam. Rostalismy sie, jest ciężko owszem, ale poczułam wyjątkowy spokój.

52

Odp: dziwna sytuacja

Gratuluję decyzji. smile

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

53

Odp: dziwna sytuacja

Brawo smile

54

Odp: dziwna sytuacja

Wiadomo człowiek ma zawsze nadzieje, ale tu chodzi o moje zycie nie moge godzić sie na takie traktowanie i juz! Trzeba myśleć o sobie by byc szczęśliwym a nic na siłe czy z litości...wiec dziękuje za wsparcie, moze to śmiesznie brzmi, ale ludzie sa sobie potrzebni smile

55

Odp: dziwna sytuacja

jak teraz sobie poradzić? wiem ze dobrze zrobiłam, ale jest strasznie dziwnie...

56

Odp: dziwna sytuacja

jeszcze dodam do tego ze był uzależniony od palenia i lottka...moze to jest głupie ale nieznosiłam tego, bo dosyc ze nie miał na wspólne rzeczy to na to zawsze miał sad

57

Odp: dziwna sytuacja

Czemu rostanie musi tak bolec?? wiem, ze dobrze zrobiłam a jednak cały czas chce mi sie płakać??!!! sad

58

Odp: dziwna sytuacja

Boli, bo się zaangażowałaś, miałaś jakieś nadzieje, plany, poświęciłaś czas - przyzwyczaiłaś się. Poboli i przejdzie. Podjęłaś dobrą decyzję. Babka, która potrafi założyć firmę, znajdzie sobie faceta, który będzie jej wart smile

59

Odp: dziwna sytuacja

Ten twój w zachowaniu nieco przypomina mojego ex - on tak samo czuł się zagrożony cokolwiek mi szło lepiej. Nie do końca byłam jego ligą ale kochałam go, za to on cały czas mi umniejszał.
Zorientowałam się o tym, kiedy zawaliłam nieco szkołę i przez 2 tygodnie w ogóle nie wychodziłam z domu; miałam takie zaległości, że bałam się tam pójść. Wtedy naprawdę był w swoim żywiole, on akurat znalazł hobby więc cały czas mi tłumaczył, jaka do dupy jestem, że powinnam coś robić, zero wsparcia emocjonalnego. W końcu na niego naskoczyłam "O co ci chodzi, czy każdy musi mieć hobby konkretne? Przecież nigdy się nie nudzę.". Chcąc jemu udowodnić poszłam, nadrobiłam, a gdy nadeszła matura niespodziewanie poszła mi FANTASTYCZNIE w czasie gdy on nie był pewien czy w ogóle ją zdał. Wtedy nastąpiła zmiana zachowania o 180 stopni. Znowu był zazdrosny, próbował zepsuć mi humor, z olewania przeszedł na bycie kleszczem.
Lepiej otaczać się w życiu ludźmi, którzy w Ciebie wierzą.
On nawet kiedy mnie dopingował, to miał nadzieję, że przegram.

60

Odp: dziwna sytuacja

Juz nawet nie płacze, zaczęłam sie usmiechac, ale nie tylko na twarzy ale tez wątroba, jak to powiedział pewien staruszek smile owszem człowiek boi sie zmian, ale zmiany w 99% sa pozytywne smile nie musze sie bac ze kolejne dni będę czuła sie jak na przesłuchaniu ! Koniec! Jeszcze ktos mi powiedział, ze mam w końcu zadbać o ta kobiete w środku

61

Odp: dziwna sytuacja
windSM20 napisał/a:

Czemu rostanie musi tak bolec?? wiem, ze dobrze zrobiłam a jednak cały czas chce mi sie płakać??!!! sad

Gdybyś się nie angażowała tylko spotykała z nim po koleżeńsku przez rok, to nie byłoby bólu.

62

Odp: dziwna sytuacja

tu nie chodzi o decydowaniu o jego pieniądzach. Tylko o to ze dość, ze nam jest ciezko bo on tylko zarabia od zleceń średnio 900 zł na miesiąc i braku oszczednosci, to chce 200-300 zł dawac rodzica. Ja rozumie ze nalezy pomagać, ale co jesli pojawi sie dziecko, albo któreś z nas zachoruje?

63

Odp: dziwna sytuacja
windSM20 napisał/a:

tu nie chodzi o decydowaniu o jego pieniądzach. Tylko o to ze dość, ze nam jest ciezko bo on tylko zarabia od zleceń średnio 900 zł na miesiąc i braku oszczednosci, to chce 200-300 zł dawac rodzica. Ja rozumie ze nalezy pomagać, ale co jesli pojawi sie dziecko, albo któreś z nas zachoruje?

Zacznijmy od tego ze pisze sie "rodzicom". To raz. Dwa to widze ze nie zmadrzalas ani troche i natal tkwisz w tym bagnie. Licz sie wiec z tym ze na dawaniu rodzicom kasy sie nie skonczy. Ani sie obejrzysz a bedziesz miala na garbie finansowym ich, siostre "partnera" i jego samego bo okaze sie ze on rowniez jest tak schorowany ze absolutnie nie moze pracowac. Juz wczesniej udowodnil ze jest smierdzacym leniem bez ambicji i nie mysl ze przezyl cudowna przemiane. Wyczul w Tobie latwy material to wykorzystywania i  Twoje niskie poczucie wartosci ktore kaze Ci sie trzymac kurczowo byleczego i bylekogo ze strachu przed samotnoscia. Wykorzysta to bez skrupolow a Ty sie doczekasz jedynie zarzutow ze za malo, nie tak i wogole jestes beznadziejna. A wisienka na tym torcie bedzie ciaza ktora calkowicie przywiazesz sie do pasozyta. Dramat jak ludzie sami dobrowolnie obracaja swoje zycie w koszmar. Nawet mi Cie nie szkoda w sumie.

64

Odp: dziwna sytuacja
feniks35 napisał/a:
windSM20 napisał/a:

tu nie chodzi o decydowaniu o jego pieniądzach. Tylko o to ze dość, ze nam jest ciezko bo on tylko zarabia od zleceń średnio 900 zł na miesiąc i braku oszczednosci, to chce 200-300 zł dawac rodzica. Ja rozumie ze nalezy pomagać, ale co jesli pojawi sie dziecko, albo któreś z nas zachoruje?

Zacznijmy od tego ze pisze sie "rodzicom". To raz. Dwa to widze ze nie zmadrzalas ani troche i natal tkwisz w tym bagnie. Licz sie wiec z tym ze na dawaniu rodzicom kasy sie nie skonczy. Ani sie obejrzysz a bedziesz miala na garbie finansowym ich, siostre "partnera" i jego samego bo okaze sie ze on rowniez jest tak schorowany ze absolutnie nie moze pracowac. Juz wczesniej udowodnil ze jest smierdzacym leniem bez ambicji i nie mysl ze przezyl cudowna przemiane. Wyczul w Tobie latwy material to wykorzystywania i  Twoje niskie poczucie wartosci ktore kaze Ci sie trzymac kurczowo byleczego i bylekogo ze strachu przed samotnoscia. Wykorzysta to bez skrupolow a Ty sie doczekasz jedynie zarzutow ze za malo, nie tak i wogole jestes beznadziejna. A wisienka na tym torcie bedzie ciaza ktora calkowicie przywiazesz sie do pasozyta. Dramat jak ludzie sami dobrowolnie obracaja swoje zycie w koszmar. Nawet mi Cie nie szkoda w sumie.


A jak mi wiadomo pisze sie "nadal" a nie natal tongue

65

Odp: dziwna sytuacja
windSM20 napisał/a:
feniks35 napisał/a:
windSM20 napisał/a:

tu nie chodzi o decydowaniu o jego pieniądzach. Tylko o to ze dość, ze nam jest ciezko bo on tylko zarabia od zleceń średnio 900 zł na miesiąc i braku oszczednosci, to chce 200-300 zł dawac rodzica. Ja rozumie ze nalezy pomagać, ale co jesli pojawi sie dziecko, albo któreś z nas zachoruje?

Zacznijmy od tego ze pisze sie "rodzicom". To raz. Dwa to widze ze nie zmadrzalas ani troche i natal tkwisz w tym bagnie. Licz sie wiec z tym ze na dawaniu rodzicom kasy sie nie skonczy. Ani sie obejrzysz a bedziesz miala na garbie finansowym ich, siostre "partnera" i jego samego bo okaze sie ze on rowniez jest tak schorowany ze absolutnie nie moze pracowac. Juz wczesniej udowodnil ze jest smierdzacym leniem bez ambicji i nie mysl ze przezyl cudowna przemiane. Wyczul w Tobie latwy material to wykorzystywania i  Twoje niskie poczucie wartosci ktore kaze Ci sie trzymac kurczowo byleczego i bylekogo ze strachu przed samotnoscia. Wykorzysta to bez skrupolow a Ty sie doczekasz jedynie zarzutow ze za malo, nie tak i wogole jestes beznadziejna. A wisienka na tym torcie bedzie ciaza ktora calkowicie przywiazesz sie do pasozyta. Dramat jak ludzie sami dobrowolnie obracaja swoje zycie w koszmar. Nawet mi Cie nie szkoda w sumie.

jak mi wiadomo pisze sie "nadal" a nie natal tongue

Brawo wylapalas moja ewidentna literowke i stawiasz ja na rowni z bledem ortograficznym. Szacun za blyskotliwosc. Podobna wykazujesz ciagnac ten pseudozwiazek.

66

Odp: dziwna sytuacja
windSM20 napisał/a:

tu nie chodzi o decydowaniu o jego pieniądzach. Tylko o to ze dość, ze nam jest ciezko bo on tylko zarabia od zleceń średnio 900 zł na miesiąc i braku oszczednosci, to chce 200-300 zł dawac rodzica. Ja rozumie ze nalezy pomagać, ale co jesli pojawi sie dziecko, albo któreś z nas zachoruje?

Dopuszczasz w ogóle możliwość wspólnego dziecka z młodym, zdrowym facetem, który nie potrafi zarobić więcej niż 900zł? A co będziecie jedli, miłością żyć będziecie?

I nie, nie jestem materialistką. Ale czasem utrzymanie samego dziecka kosztuje znacznie więcej... a młody, zdrowy facet powinien być w stanie utrzymać ewentualną rodzinę. No, fakt, że musiałby najpierw przynajmniej chcieć.

W sumie nie wiem, po co się wypowiadam. Skoro po poprzednich przejściach, o których tu pisałaś, zdecydowałaś się jednak dalej ciągnąć ten związek, to cóż, Twój wybór. Tylko tego dziecka nie róbcie, błagam.

A tak jeszcze z ciekawości - on się ma wprowadzić do Ciebie? A ile wynoszą opłaty za mieszkanie (które notabene sama remontowałaś) i kto je będzie płacił?

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

67

Odp: dziwna sytuacja
windSM20 napisał/a:
feniks35 napisał/a:
windSM20 napisał/a:

tu nie chodzi o decydowaniu o jego pieniądzach. Tylko o to ze dość, ze nam jest ciezko bo on tylko zarabia od zleceń średnio 900 zł na miesiąc i braku oszczednosci, to chce 200-300 zł dawac rodzica. Ja rozumie ze nalezy pomagać, ale co jesli pojawi sie dziecko, albo któreś z nas zachoruje?

Zacznijmy od tego ze pisze sie "rodzicom". To raz. Dwa to widze ze nie zmadrzalas ani troche i natal tkwisz w tym bagnie. Licz sie wiec z tym ze na dawaniu rodzicom kasy sie nie skonczy. Ani sie obejrzysz a bedziesz miala na garbie finansowym ich, siostre "partnera" i jego samego bo okaze sie ze on rowniez jest tak schorowany ze absolutnie nie moze pracowac. Juz wczesniej udowodnil ze jest smierdzacym leniem bez ambicji i nie mysl ze przezyl cudowna przemiane. Wyczul w Tobie latwy material to wykorzystywania i  Twoje niskie poczucie wartosci ktore kaze Ci sie trzymac kurczowo byleczego i bylekogo ze strachu przed samotnoscia. Wykorzysta to bez skrupolow a Ty sie doczekasz jedynie zarzutow ze za malo, nie tak i wogole jestes beznadziejna. A wisienka na tym torcie bedzie ciaza ktora calkowicie przywiazesz sie do pasozyta. Dramat jak ludzie sami dobrowolnie obracaja swoje zycie w koszmar. Nawet mi Cie nie szkoda w sumie.


A jak mi wiadomo pisze sie "nadal" a nie natal tongue

Nie mędrkuj bo to literówka a nie wielbłąd ort. smile Pisałem posta i też to chciałem dodać tylko cslady zamknęła nowy wątek.
Jeżeli macie nieciekawą sytuację finansową to twoja w tym też głowa aby pomyśleć i dopilnować aby nie zajść w ciążę a nie, że tylko on ma o to zadbać.
Z jednej strony to dobrze, że chce pomóc bo tak się należy, chociaż nie wiem czy w obecnej sytuacji jest to możliwe.

Pseudo: WuWuś big_smile

68

Odp: dziwna sytuacja
santapietruszka napisał/a:
windSM20 napisał/a:

tu nie chodzi o decydowaniu o jego pieniądzach. Tylko o to ze dość, ze nam jest ciezko bo on tylko zarabia od zleceń średnio 900 zł na miesiąc i braku oszczednosci, to chce 200-300 zł dawac rodzica. Ja rozumie ze nalezy pomagać, ale co jesli pojawi sie dziecko, albo któreś z nas zachoruje?

Dopuszczasz w ogóle możliwość wspólnego dziecka z młodym, zdrowym facetem, który nie potrafi zarobić więcej niż 900zł? A co będziecie jedli, miłością żyć będziecie?

I nie, nie jestem materialistką. Ale czasem utrzymanie samego dziecka kosztuje znacznie więcej... a młody, zdrowy facet powinien być w stanie utrzymać ewentualną rodzinę. No, fakt, że musiałby najpierw przynajmniej chcieć.

W sumie nie wiem, po co się wypowiadam. Skoro po poprzednich przejściach, o których tu pisałaś, zdecydowałaś się jednak dalej ciągnąć ten związek, to cóż, Twój wybór. Tylko tego dziecka nie róbcie, błagam.

A tak jeszcze z ciekawości - on się ma wprowadzić do Ciebie? A ile wynoszą opłaty za mieszkanie (które notabene sama remontowałaś) i kto je będzie płacił?


tak do mnie, on sugeruje byśmy się składali

69

Odp: dziwna sytuacja
On-WuWuA-83 napisał/a:
windSM20 napisał/a:
feniks35 napisał/a:

Zacznijmy od tego ze pisze sie "rodzicom". To raz. Dwa to widze ze nie zmadrzalas ani troche i natal tkwisz w tym bagnie. Licz sie wiec z tym ze na dawaniu rodzicom kasy sie nie skonczy. Ani sie obejrzysz a bedziesz miala na garbie finansowym ich, siostre "partnera" i jego samego bo okaze sie ze on rowniez jest tak schorowany ze absolutnie nie moze pracowac. Juz wczesniej udowodnil ze jest smierdzacym leniem bez ambicji i nie mysl ze przezyl cudowna przemiane. Wyczul w Tobie latwy material to wykorzystywania i  Twoje niskie poczucie wartosci ktore kaze Ci sie trzymac kurczowo byleczego i bylekogo ze strachu przed samotnoscia. Wykorzysta to bez skrupolow a Ty sie doczekasz jedynie zarzutow ze za malo, nie tak i wogole jestes beznadziejna. A wisienka na tym torcie bedzie ciaza ktora calkowicie przywiazesz sie do pasozyta. Dramat jak ludzie sami dobrowolnie obracaja swoje zycie w koszmar. Nawet mi Cie nie szkoda w sumie.


A jak mi wiadomo pisze sie "nadal" a nie natal tongue

Nie mędrkuj bo to literówka a nie wielbłąd ort. smile Pisałem posta i też to chciałem dodać tylko cslady zamknęła nowy wątek.
Jeżeli macie nieciekawą sytuację finansową to twoja w tym też głowa aby pomyśleć i dopilnować aby nie zajść w ciążę a nie, że tylko on ma o to zadbać.
Z jednej strony to dobrze, że chce pomóc bo tak się należy, chociaż nie wiem czy w obecnej sytuacji jest to możliwe.

Po za tym nie jestem czepliwa jak nie którzy wink pisze w pospiechu, by tylko chce z kimś pogadać, a nie udawać kozaka, ze na błędzie ortograficznym kogoś złapałam.

70

Odp: dziwna sytuacja

Coś ty na głowę upadła??

Przeczytałam pozostałe twoje wątki, te już zamknięte.

Rozczarowałaś mnie. Bardzo.

Znowu z nim jesteś, problemy te same i jeszcze dodatkowe. A ty na nowo biadolisz, jak ci źle i czemu on tak robi.

Przestań tu pisać i narzekać. Ludzi nie słuchasz, jak ci dobrze radzili. Jak jesteś głupia i sie znów w to pchasz, to radź sobie sama. A tu swoich żalów nie wylewaj. Szkoda naszego czasu i cierpliwości.

Fereczata

Posty [ 39 do 70 z 70 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016