czy warto walczyć? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » czy warto walczyć?

Strony Poprzednia 1 14 15 16

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 571 do 576 z 576 ]

571

Odp: czy warto walczyć?

Nie wierzę. Ostatni wpis - prawie dwa lata od rozstania. Od niego minęło dokładnie 7 miesięcy - jest 8 stycznia - a ja mogłabym napisać dokładnie to samo! Nie mam do siebie sił! Trzy miesiące temu, z pomocą osoby trzeciej ustaliśmy deadline - podjęliśmy decyzję, że odpuszczamy. Miało być ostatecznie, mur beton. On o to prosił. A teraz - przypadkowe spotkanie w autobusie i znów się odezwał. Akurat wstrzelił się w przepływ tęsknoty. Z zaskoczenia nieopatrznie o tym powiedziałam. I zaczęło się rozkminianie tego, co tak naprawdę wtedy zaszło, że za mało zrozumienia itp. I że może jednak warto, że spotkajmy się pogadać. Odmówiłam, ale niekategorycznie. Poprosiłam o czas. Wzywam posiłki...

Takie życie.
Reklama
Zobacz podobne tematy :

572

Odp: czy warto walczyć?

Enono, Ty rozum wezwij.
I Indywidualną terapię dla siebie.
Posiłki nic Ci tu nie pomogą, uwielbiasz się umartwiać i nurzać w oparach cierpienia.
Jeśli pojawia się szansa, że to cierpienie mogłoby się skończyć - to sama, swoimi decyzjami i czynami, wracasz do tego stanu.
Nie jesteś w stanie żyć bez tego bagienka i nie pojmujesz, że owo bagienko to nie prawdziwe, normalne życie ...

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

573 Ostatnio edytowany przez Przyszłość (2017-01-09 17:47:15)

Odp: czy warto walczyć?
Enona napisał/a:

Nie wierzę. Ostatni wpis - prawie dwa lata od rozstania. Od niego minęło dokładnie 7 miesięcy - jest 8 stycznia - a ja mogłabym napisać dokładnie to samo! Nie mam do siebie sił! Trzy miesiące temu, z pomocą osoby trzeciej ustaliśmy deadline - podjęliśmy decyzję, że odpuszczamy. Miało być ostatecznie, mur beton. On o to prosił. A teraz - przypadkowe spotkanie w autobusie i znów się odezwał. Akurat wstrzelił się w przepływ tęsknoty. Z zaskoczenia nieopatrznie o tym powiedziałam. I zaczęło się rozkminianie tego, co tak naprawdę wtedy zaszło, że za mało zrozumienia itp. I że może jednak warto, że spotkajmy się pogadać. Odmówiłam, ale niekategorycznie. Poprosiłam o czas. Wzywam posiłki...

Odmów kategorycznie. Nawet albo tym bardziej jeśli przypływ tęsknoty nie mija.

Pozdrawiam Enono smile

Reklama

574

Odp: czy warto walczyć?

Przyszłość, jak się cieszę, że właśnie Ty mi odpowiedziałaś. Dziękuję.

Ale... dlaczego tak? Dlaczego tak radzisz? Wiesz, że ten, kto nam pomagał, był skłonny raczej wspierać w schodzeniu się? Zrobię jeszcze małe podsumowanie.

Prawie dwa i pół roku. Rozstanie - zdrada - rozprowadzka. Pięć prób schodzenia się i pięć powtórnych rozstań. Śledzenie, co się dzieje z tym drugim,  w okresach rozłąki. Przypadkowe spotkania. Nawrócenie i pomoc. Praca, która została włożona w to, by wybaczyć sobie nawzajem i wyjść poza schemat: "Kto jest na górze, a kto na dole? Kto dyktuje warunki?". Postępy w komunikacji. Jedne wspólne wakacje. Jednak napięcie w okresach intensywniejszych kontaktów, brak zaufania. Raczej spotkania niż bycie razem. Brak intymności, śladowa bliskość fizyczna. Mój opór. Pustka bez niego, pustka z nim. Myśl o tym, jaki jest wektor tego wszystkiego: nadzieja, że może to nie tylko niemożność odcięcia się, ale wiara, że możemy być dobrym, szczęśliwym związkiem. I rady osób, które z jakichś powodów uważają, że tak może być i zachęcają mnie, żebym podjęła to ryzyko.

Takie życie.

575

Odp: czy warto walczyć?

Mówi się, że nie powinniśmy wchodzić dwa razy do tej samej rzeki. Bo gdybyśmy dobrze czuli się w jej wodzie, nigdy byśmy z niej nie wyszli.

"Pięć prób schodzenia się i pięć powtórnych rozstań"

Enona zrobisz jak zechcesz, to twój wybór.

Miłość szanuje. Kocham cię, więc w ciebie wierzę. Wiem, że jesteś wystarczająco silny, mądry, dobry, żebyś
dokonywał własnych wyborów. Nie muszę za ciebie decydować.
Sam to potrafisz.
Reklama

576 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2017-01-09 21:50:42)

Odp: czy warto walczyć?
Enona napisał/a:

Przyszłość, jak się cieszę, że właśnie Ty mi odpowiedziałaś. Dziękuję.

Ale... dlaczego tak? Dlaczego tak radzisz? Wiesz, że ten, kto nam pomagał, był skłonny raczej wspierać w schodzeniu się? Zrobię jeszcze małe podsumowanie.

Prawie dwa i pół roku. Rozstanie - zdrada - rozprowadzka. Pięć prób schodzenia się i pięć powtórnych rozstań. Śledzenie, co się dzieje z tym drugim,  w okresach rozłąki. Przypadkowe spotkania. Nawrócenie i pomoc. Praca, która została włożona w to, by wybaczyć sobie nawzajem i wyjść poza schemat: "Kto jest na górze, a kto na dole? Kto dyktuje warunki?". Postępy w komunikacji. Jedne wspólne wakacje. Jednak napięcie w okresach intensywniejszych kontaktów, brak zaufania. Raczej spotkania niż bycie razem. Brak intymności, śladowa bliskość fizyczna. Mój opór. Pustka bez niego, pustka z nim. Myśl o tym, jaki jest wektor tego wszystkiego: nadzieja, że może to nie tylko niemożność odcięcia się, ale wiara, że możemy być dobrym, szczęśliwym związkiem. I rady osób, które z jakichś powodów uważają, że tak może być i zachęcają mnie, żebym podjęła to ryzyko.

Boze jak mi Cie zal Kobieto. Ty nawet nie widzisz jak bredzisz. Gdybys byla chociaz troche przytomna  to czytajac to co sama nawet przed chwila napisalas uznalabys ze potrzebujesz natychmiastowej pomocy specjalisty. Nie wiem nawet jak okreslic to cos w czym zyjesz. Chory masochizm to chyba za malo.

Posty [ 571 do 576 z 576 ]

Strony Poprzednia 1 14 15 16

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » czy warto walczyć?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016