Dwa dziwne pytania ze strony rekrutera - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Dwa dziwne pytania ze strony rekrutera

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

Temat: Dwa dziwne pytania ze strony rekrutera

Witam Was! Mialam dzisiaj rozmowe o prace w agencji pracy tymczasowej, podczas ktorej rekrutujaca zadala mi dwa pytania, co do ktorych mam watpliwosci. Szukalam czegos w necie na ten temat, ale nic nie znalazlam. A poniewaz to nie pierwszy raz, gdy zadaja mi takie pytania, postanowilam spytac sie Was, co o tym sadzicie.

Pierwsze pytanie, jakie mi zadala, dotyczylo zarobkow na OSTATNIM stanowisku. W tej pracy (byla to miedzynarodowa korporacja) mialam umowe na czas okreslony, nie zostala przedluzona, bo pracodawca nie potrzebowal juz nadwyzki pracownikow. I tak samo bylo z pozostalymi kolegami zatrudnionymi na czas okreslony. W kazdym badz razie w tej pracy zarabialam dosc dobrze, zatrudnienie na umowe o prace, przyzwoita podstawa pensji  +  premie, ktore w moim przypadku siegaly 60% podstawy pensji.

Oczywiste jest wiec to, ze kwota, jaka tam zarabialam, jest ciezko osiagalna na innych stanowiskach spoza sektoru albo na podobnym stanowisku, ale w jakiejs malej firmie, ktorej zalezy na jak najmniejszych kosztach, bo oczywiscie premie zaleza tylko od dobrej woli i budzetu pracodawcy. Nawet jesli w ostatniej pracy mialabym tylko podstawe pensji, to i tak nie bylyby to marne zarobki.

Mam takie watpliwosci: odpowiadajac na takie pytanie powinnam wliczac rowniez premie? Ja powiedzialam, ile zarabialam, dodalam, ze w tej kwocie wliczone sa premie oraz nadgodziny. Z jednej strony uwazam, ze warto bylo tak to przedstawic, bo w ten sposob niejako podwyzszamy swoja wartosc na rynku pracy.  A  z drugiej... juz po rozmowie naszly mnie waatpliwosci, czy przypadkiem w ten sposob nie zniechecam do siebie potencjalnego pracodawcy, kiedy z gory wiadomo, ze on tyle placic nie zamierza. Pomyslalam sobie, ze taki pracodawca moze nie chciec mnie zatrudnic, bo pomysli, ze jestem wybredna i bede szukac czegos lepiej platnego (z drugiej strony kazdy idzie tam, gdzie jest mu lepiej, prawda?) . Np. ten klient agencji pracy tymczasowej, w ktorej dzis bylam, oferuje zarobki nieco nizsze niz podstawowa pensja w mojej ostatniej pracy.

Drugie pytanie, jakie padlo pod koniec rozmowy, to "Czy w ostatnim czasie miala pani jakies inne rozmowy o prace?" Odpowiedzialam szczerze, ze nie. Tak naprawde to gdy wygasla mi umowa, pojechalam na 2 tygodnie na wakacje (a jestem bez pracy od 6 tygodni), a potem na spokojnie zaczelam przegladac oferty pracy, wyslalam dosc duzo CV, ale widze w systemie, ze nie zostaly nawet przeczytane przez pracodawcow. Nie wysylam CV gdzie popadnie, uwazam, ze do jakichs prac ponizej moich kwalifikacji zawsze zdaze sie zalapac, dlatego uwaznie czytam ogloszenia i nie wysylam CV tam, gdzie proponuja niskie zarobki albo umowe cywilno-prawna. Oczywiscie nie wtajemniczylam rekruterki we wszystkie te szczegoly. tongue
I znow naszly mnie watpliwosci: przyznajac sie, ze ostatnio nie mialam rozmow o prace, wyszlam na osobe leniwa albo nieatrakcyjna na rynku pracy?


Ktos moze spytac, czemu poszlam dzisiaj na rozmowe na stanowisko, gdzie placa mniej niz w mojej poprzedniej pracy. Tak naprawde to nie ja wyslalam im moje CV, a oni znalezli moje CV na portalu w internecie i zaprosili mnie na rozmowe. Poza tym zalezy mi na pracy, przez telefon podali mi kwote, jaka mozna zarobic, i uznalam, ze oferta mnie interesuje, zarobki niestety nizsze niz w ostatniej pracy, ale na pewno nie jakies niskie, poza tym zawsze mozna w miedzyczasie szukac czegos lepszego. Jestem tez realistka i zdaje sobie sprawe, ze aby miec prace z taka pensja, jaka mialam na ostatnim stanowisku, trzeba miec sporo szczescia, zeby trafic na pracodawce, ktory  nie jest skapy. smile Poza tym nie lubie siedziec bezczynnie i czekac  na manne z nieba. smile

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Dwa dziwne pytania ze strony rekrutera

Moim zdaniem oba te pytania w ogóle nie powinny paść na rozmowie kwalifikacyjnej. Chyba przeprowadzała ją jakaś mocno niekompetentna osoba, która chciała sprawdzić jak bardzo jesteś zdesperowana i ile najmniej można Ci zapłacić.

"Kto chce się kiedyś nauczyć latać, musi się najpierw nauczyć stać, chodzić, biegać, skakać, wspinać i tańczyć."
REGULAMIN Forum Netkobiety.pl

3 Ostatnio edytowany przez authority (2016-12-17 00:00:12)

Odp: Dwa dziwne pytania ze strony rekrutera

Ja jako pracodawca powiem iż nigdy bym nie zadał takich pytań ponieważ mówiąc wprost jest to mówiąc najłagodniej nie miejscu mam tu na myśli drugie pytanie. Po co firmie taka wiadomość szukają jelenia do pracy widocznie warunki pracy odstają od normy innego wytłumaczenia nie widzę. Widzę iż wszyscy zajęci tym co się teraz dzieje w naszym kraju na wiejskiej wink

"Księża będą zawsze wykorzystywać ciemnotę i przesądy ludu. Będą posługiwać się religią jak maską, pod którą kryje się obłuda i zbrodniczość ich poczynań"
Tadeusz Kościuszko
"Religia jest dla ludzi bez rozumu"
Józef Piłsudski
Reklama
Odp: Dwa dziwne pytania ze strony rekrutera
authority napisał/a:

Ja jako pracodawca powiem iż nigdy bym nie zadał takich pytań

Zgodzę się z tym. A co mnie interesi, ile kto zarabiał wcześniej, skoro ja proponuję tyle, ile proponuję... a drugie pytanie w ogóle poniżej krytyki - nie moja sprawa. Moją sprawą jako pracodawcy jest znalezienie odpowiedniego pracownika na wolne miejsce i to, ile mam zamiar mu zaoferować za to, a nie, czy ten ktoś ma duże powodzenie na rynku pracy i czy będzie zdesperowany, czy nie - logiczne jest, że jeśli ktoś idealnie pasuje, to przemyślę i może nawet jestem w stanie zapłacić więcej...

authority napisał/a:

Widzę iż wszyscy zajęci tym co się teraz dzieje w naszym kraju na wiejskiej wink

Tak.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251
Odp: Dwa dziwne pytania ze strony rekrutera
authority napisał/a:

Ja jako pracodawca powiem iż nigdy bym nie zadał takich pytań ponieważ mówiąc wprost jest to mówiąc najłagodniej nie miejscu mam tu na myśli drugie pytanie. Po co firmie taka wiadomość szukają jelenia do pracy widocznie warunki pracy odstają od normy innego wytłumaczenia nie widzę. Widzę iż wszyscy zajęci tym co się teraz dzieje w naszym kraju na wiejskiej wink


Wierzcie mi, ze to ktorys raz z rzedu, gdy zadaja mi takie pytania, ale teraz przyszlo mi cos na mysl:  te pytania padaja tylko na rozmowach, gdy rekrutacje robi agencja pracy tymczasowej.

Co do pytania o zarobki, to moze chca wiedziec, ile zarabia sie na danym stanowisku, zeby albo przekazac informacje swojemu potencjalnemu kilentowi albo po prostu zeby sami wiedzieli, ile ewnetualnie moga proponowac na takie stanowisko.

A co do drugiego pytania, to calkiem mozliwe, ze gdybym odpowiedziala, ze mialam inne rozmowy, spytaliby mnie o nazwe firmy. Ze niby pytaja z ciekawosci, a potem niewykluczone, ze zadzwoniliby do tej firmy i probowaliby ja namowic na wspolprace z ta agencja pracy tymczasowej, i w ten sposob rekrutujaca pannica dzieki niczego nieswiadomym kandydatom do pracy zbudowalaby sobie baze potencjalnych klientow, a za tworzenie takiej bazy na pewno pracownicy agencji tymczasowych dostaja prowizje.

Kiedys wrecz jedna rekruterka z agencji pracy tymczas. powiedziala mi, zebym wysalala jej mailem liste pracodawcow, u ktorych aktualnie odbywam rozmowy. Chciala niby zobaczyc, jak aktywna jestem w poszukiwaniu pracy, czy nadal jestem do dyspozycji, itp., a tak naprawde chodzilo jej pewnie o potencjalnych nowych klientow.

Reklama

6

Odp: Dwa dziwne pytania ze strony rekrutera
Chce byc tylko szczesliwa napisał/a:

Kiedys wrecz jedna rekruterka z agencji pracy tymczas. powiedziala mi, zebym wysalala jej mailem liste pracodawcow, u ktorych aktualnie odbywam rozmowy. Chciala niby zobaczyc, jak aktywna jestem w poszukiwaniu pracy, czy nadal jestem do dyspozycji, itp., a tak naprawde chodzilo jej pewnie o potencjalnych nowych klientow.


serio?? o mamo

choć ja pamietam jedna rekrutacje, gdzie nie dosc ze oferowano mi 1/64 etatu, to jeszcze dowiedziałam sie, ze powinnam zabrac ze soba bazy klientow z poprzedniej firmy <zonk>

7

Odp: Dwa dziwne pytania ze strony rekrutera

Takie pytania to standard. Nie raz mnie pytano o poprzednie zarobki, o to ile chciałabym zarobić, ile oczekuję.
Moim zdaniem takich pytań nie powinno się zadawać. Zawsze miałam dylemat, bo: gdy raz odpowiedziałam ile poprzednio zarobiłam, to usłyszałam, że tyle mi nie może zaoferować. Innym razem gdy odp, ile chciałabym zarobić, to z góry mi podziękowano bez tłumaczenia (choć nie była to wygórowana pensja). Zawsze się boję, ze podam za niską i pracodawca pomyśli sobie, że się nie cenie i można mnie wykorzystać lub gdy podam za wysoką to pomyślą, że mam wygórowane oczekiwania. Pracodawca powinien sam powiedzieć ile oferuje i zapytać czy mi to odpowiada i dopiero wtedy mogłabym negocjować. Tak ja to odbieram.
Natomiast takiego drugiego pytania nie usłyszałam i sądzę, ze odpowiedziałabym coś w stylu: przepraszam, ale uważam, ze to zbyt osobiste pytanie. Tak samo odpowiadam gdy pytają o dzieci (już coraz rzadziej ale się zdarza).

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

8

Odp: Dwa dziwne pytania ze strony rekrutera
_v_ napisał/a:

choć ja pamietam jedna rekrutacje, gdzie nie dosc ze oferowano mi 1/64 etatu, to jeszcze dowiedziałam sie, ze powinnam zabrac ze soba bazy klientow z poprzedniej firmy <zonk>

1/64 etatu? To ile  minut dziennie to jest wink ?
Baza klientów to bezczelność. Nie zgodziłabym się, uzasadniając, ze to wykradanie poufnych informacji. Prado podobnie dostałaby tę bazę i po okresie próbnym zwolniła.... już nie byłabym do niczego potrzebna wink .

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

9

Odp: Dwa dziwne pytania ze strony rekrutera

tajemnicza,pan rekruter byl rozbrajajaco szczery i wyjasnil ze ta 1/64 etatu to po to, zeby sie urzad nie czepial ze siedze 8h w biurze big_smile

a z tą baza to oczywiscie bylaby kradzież.
szczerze mowiac wysmialam ich wink godzina stratna w zyciu.

10 Ostatnio edytowany przez Tomek z Krakowa (2017-01-04 19:54:10)

Odp: Dwa dziwne pytania ze strony rekrutera
Chce byc tylko szczesliwa napisał/a:

Drugie pytanie, jakie padlo pod koniec rozmowy, to "Czy w ostatnim czasie miala pani jakies inne rozmowy o prace?"

Byłem na wielu rozmowach o pracę i zawsze miałem to pytanie. Z reguły odpowiadałem, że tak. Później było pytanie na ilu. Zwykle mówiłem, że na dwóch. W odpowiedzi dostawałem "dziękujemy za szczerość" i rozmowa toczyła się dalej. Zazwyczaj po jednym, czy dwóch dniach, proponowali mi pracę.

Nie widzę nic dziwnego w tym pytaniu.

Akcję z bazą klientów też miałem (w małej parszywej polskiej firmie).

Odp: Dwa dziwne pytania ze strony rekrutera

Na podstawie wypowiedzi Tomka mozna sadzic, ze nalezy mowic, iz ma sie inne rozmowy o prace. Moze wtedy beda sklonni rozpatrzyc szybciej kandydature?

A co do pytania o zarobki, to zwroccie uwage, ze pani nie zapytala mnie, ile chcialabym zarabiac na tym stanowisku, ale ile zarabialam w poprzedniej pracy...

12

Odp: Dwa dziwne pytania ze strony rekrutera

Tez mnie kiedyś zapytano ile zarabiałam w poprzedniej pracy i uczciwie powiedziałam... wtenczas pan zamknął kajet i powiedział "w takim razie pani już podziękujemy". Do tej pory nie wiem o co mu chodziło. Może uznał, ze będę chciała zarabiać jeszcze więcej u niego, a nie było go na to stać... ale mógł powiedzieć. Akurat wtenczas odeszłam z powodu  mobbingu i byłam gotowa podjąć zatrudnienie z mniejszą stawką, byle atmosfera była w porządku. Dlatego nie odpowiedziałabym już na to pytanie szczerze. Powiedziałabym, ze to zbyt osobiste pytanie.

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

13

Odp: Dwa dziwne pytania ze strony rekrutera

Oba pytania świadczą o nieuczciwości pracodawcy, oba są normą. Rozmowa kwalifikacyjna to trochę takie gody żurawi. Taniec, ukłony kółeczka, figury.
Prawidłowa odpowiedź na pierwsze chyba nie istnieje, bo wiele zależy od budżetu pracodawcy którego nie znamy.
Na drugie jest oczywista- tak, na kilku, ale to jeszcze nic konkretnego. Jak nie byłem na żadnej, to nikt nie chce mnie zatrudnić i jestem desperat, a skoro byłem na kilku, to znaczy że moje kwalifikacje i osobowość budzą zainteresowanie, ale nic konkretnego, czyli jeszcze mamy o czym rozmawiać. To powoduje też, że na pierwsze pytanie można odpowiedzieć większą kwotą, bo komuś atrakcyjnemu na rynku pracy można dać więcej.

Najuczciwszy jest system brytyjski. Tam w ogłoszeniu o pracy jest od razu podana kwota zarobków od-do oraz faktycznie wymagane kwalifikacje i nie ma problemu. Albo się decyduję albo nie. W Polsce to jest dziwacznie.

Ja pochodzę ze starej szkoły, gdzie na podaniu pisało się prawdę, a życiorys powinien był zawierać fakty. Niedawno, szukając pracy dowiedziałem się jak bardzo to się zmieniło. W rubryce znajomość języków pisałem zawsze B1-B2 zależnie od języka, bo tak realnie oceniam swoją znajomość tych kilku języków które znam. Rekruter mnie uświadomił, że to poważny błąd, bo osoby piszące B1 znają zaledwie kilka słów, a jak ja potrafię się porozumieć w tym języku to trzeba pisać C1. Jak to powiedział- wszyscy kłamią w CV i listach motywacyjnych, więc oni od razu dzielą to co napisałem przez trzy. Po tej rozmowie przerobiłem CV, dopisałem kilka umiejętności których nie posiadam, podkręciłem znajomość języków i mój nowy pracodawca jest w szoku, że tyle z tego co było w CV się sprawdziło. Zawaliłem tylko sprawę zarobków, bo mieli wyższy budżet, a dostałem tyle ile powiedziałem. Ale też jak już wspomniałem- na pytanie o zarobki nie ma dobrej odpowiedzi. Powiesz za dużo, możesz usłyszeć że ich na ciebie nie stać, powiesz za mało mogą nawet nie odpowiedzieć, bo skoro sam się nie szanujesz to czemu oni mają cię szanować.

14

Odp: Dwa dziwne pytania ze strony rekrutera
Chce byc tylko szczesliwa napisał/a:

A co do pytania o zarobki, to zwroccie uwage, ze pani nie zapytala mnie, ile chcialabym zarabiac na tym stanowisku, ale ile zarabialam w poprzedniej pracy...

To jasne. Jeśli zarabiałaś, powiedzmy pięć tysięcy, a oni oferują trzy i ty się zgodzisz, to wiadomo że będziesz dalej szukać. Niestabilny pracownik, którego pracodawca wyszkoli i utraci. Koszty pracodawcy rosną, premia rekrutera spada.
Jeśli zarabiałaś trzy, a ich budżet to pięć. Dadzą ci trzy i pół i półtorej tysiąca zostaje w kieszeni. Stabilny pracownik, małe koszty. Premia rekrutera rośnie.

Odp: Dwa dziwne pytania ze strony rekrutera
troll napisał/a:

Najuczciwszy jest system brytyjski. Tam w ogłoszeniu o pracy jest od razu podana kwota zarobków od-do oraz faktycznie wymagane kwalifikacje i nie ma problemu. Albo się decyduję albo nie. W Polsce to jest dziwacznie.

Sek w tym, ze tu podano mi od razu na poczatku rozmowy, jakie zarobki proponuje pracodawca na tym stanowisku. Dopiero potem zadawano mi pytania o poprzednie zarobki i inne rozmowy o prace.

Odp: Dwa dziwne pytania ze strony rekrutera
tajemnicza75 napisał/a:

Tez mnie kiedyś zapytano ile zarabiałam w poprzedniej pracy i uczciwie powiedziałam... wtenczas pan zamknął kajet i powiedział "w takim razie pani już podziękujemy". Do tej pory nie wiem o co mu chodziło. Może uznał, ze będę chciała zarabiać jeszcze więcej u niego, a nie było go na to stać... ale mógł powiedzieć. Akurat wtenczas odeszłam z powodu  mobbingu i byłam gotowa podjąć zatrudnienie z mniejszą stawką, byle atmosfera była w porządku. Dlatego nie odpowiedziałabym już na to pytanie szczerze. Powiedziałabym, ze to zbyt osobiste pytanie.

Dla mnie takie cos jest karygodne. Przeciez moze sie zdarzyc, ze ktos szuka jakiegokolwiek zajecia, bo jest w trudnej sytuacji i nie bedzie wybrzydzal na nizsza pensje. Moze ktos szuka pracy, w ktorej nie trzeba pracowac w godzinach wieczornych lub nocnych, a moze tez zaakceptuje oferte z nizsza pensja, bo biuro jest blisko domu...?

Dla mnie dyskryminowanie kogos ze wzgledu na wysokie zarobki w poprzedniej pracy jest tak samo niepowazne jak dyskryminowanie kogos, bo mieszka daleko od potencjalnego miejsca pracy....

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Dwa dziwne pytania ze strony rekrutera

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016