Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 77 do 90 z 90 ]

77

Odp: Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s

Jaki temat chcesz "delikatnie" poruszać? Jaki i po co, w jakim celu?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.
Reklama
Zobacz podobne tematy :

78

Odp: Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s

Nie chcę poruszać, tylko się nad tym zastanawiałam.
A jaki temat?  Alkoholu,  który zapewne będzie podczas świąt.
Po co? Po to aby mąż wiedział, że się tego obawiam i nie chciałabym aby go pił.
W jakim celu?  Jeśli będzie wiedział, że znów o tym myślę i obawiam się tego,  może nie siegnie po kieliszek,  w końcu przez ten czas który nie pił  ( nie pije).  Przestał ze względu na mnie,  jemu to nie przeszkadzało, tylko mi.  Może wiedząc, że  boje się aby się nie napił, nie zrobi tego.
Jednak tak jak już wcześniej napisałam,  postanowiłam nie poruszać tego tematu i tego się trzymam. W końcu  zna moje zdanie na ten temat,  co by nie postanowił,  tym razem to ma być jego decyzja,  której sama jestem ciekawa i której się obawiam.

79

Odp: Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s
żanetka napisał/a:

(...) Postanowiłam,  tego tematu nie poruszać, ani teraz ani podczas świąt,  sama jestem ciekawa, jak się zachowa? czy będzie potrafił odmówić?  czy to zrobi?
A może jednak,  powinnam jakoś delikatnie poruszyć ten temat,  zamiast rozmyślać? (...)


Nie chcę poruszać, tylko się nad tym zastanawiałam. (...)

Różnimy się. smile Gdy czegoś nie chcę, gdy podejmę na jakiś temat decyzję, to nie rozmyślam i nie zastanawiam się nad nim, innych też o zdanie na ten temat nie pytam. Dlaczego? Bo podjęłam decyzję.
Inaczej mam, gdy waham się, gdy stoję przed wyborem. Wtedy zastanawiam się, pytam inne osoby o zdanie.

Skoro jednak mąż zna Twe zdanie na temat alkoholu i jego picia/niepicia, zna Twe obawy, to poruszanie tego tematu po raz kolejny nie ma sensu. Nie ma sensu tym bardziej, że mąż od pięciu miesięcy nie pije alkoholu.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.
Reklama

80

Odp: Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s

Na temat świąt rozmawiałam ze swoją mamą, powiedziałam, że wolałabym aby w czasie świąt jak u nich będziemy,  nie było alkoholu.
Mój mąż zna moje zdanie,  na temat alkoholu,  ale znał je już od lat,  i kiedyś miał to gdzieś.
To,  że podjęłam decyzję to jedno a to,  że o tym rozmyślam  to drugie,  nie da się wyrzucić niektórych myśli z głowy.  Tym bardziej teraz kiedy nadchodzi czas,  gdzie będziemy spotykać się z innymi,  gdzie być może ten alkohol się pojawi,  nic na to nie poradzę,  że różne myśli i obawy się w mojej głowie pojawiają. Do męża tego nie mówię,  nie poruszam z nim tego tematu,  więc chyba zachowuję się OK.

81

Odp: Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s

Wigilia,  święta, Sylwester upłynęły spokojnie,  w gronie bliższej i dalszej rodziny.  Był też i alkohol,  mój mąż jednak wogóle się nie napił. Przed Sylwestrem kiedy byliśmy na zakupach,  spytał czy kupić szampana. Powiedziałam,  że nie mam na niego ochoty,  więcej do tematu nie wrócił.  Nie było też z tego powodu żadnych foch.
Wiem, że to była jego decyzja bo gdyby chciał się napić,  nic bym na to nie poradziła. Jednak uważam,  że dobrze zrobiłam,  okazując mu swoje nie zadowolenie kiedy znalazłam ukrytą butelkę po wódce,  że namawiałam go na spotkanie z terapeutą,  że mówiłam mu, że ma problem z piciem.  Gdybym nic się nie odzywała,  on sam pewnie jeszcz długo by nie widział problemu.

Reklama

82

Odp: Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s
żanetka napisał/a:

namawiałam go na spotkanie z terapeutą

???

"Wędrowcze, droga przepadła; trzeba ją idąc, odkrywać"
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

83

Odp: Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s

? ? ?

84 Ostatnio edytowany przez Amethis (2017-01-03 23:25:26)

Odp: Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s
Amethis napisał/a:
żanetka napisał/a:

namawiałam go na spotkanie z terapeutą

???

Na namawianiu się skończyło?
Dzieje się coś w tej sprawie, uczestniczy w czymś

"Wędrowcze, droga przepadła; trzeba ją idąc, odkrywać"
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

85

Odp: Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s

Dzieje się to,  że nie pije. Gdyby nie było rozmów na ten temat,  gdyby mi to nie przeszkadzało,  pewnie by się nad tym nawet nie zastanawiał,  że może mieć jakiś problem.  Nie uczestniczy,  był na spotkaniu. W końcu ktoś inny niż ja porozmawiała z nim na ten temat,  na razie jest spokój  i tego się trzymamy.
Co będzie dalej czas pokaże.

86

Odp: Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s

Cześć Żanetka,

Moim zdaniem sama się oszukujesz. Zobaczysz, że prędzej, czy później wszystko powróci. Tak to już jest z tym problemem.
On musi chodzić na terapię.

I wiesz co? Pisałaś na pierwszej stronie, że macie dwójkę dzieci i dlatego się nie wyprowadzisz.

Wszystko fajnie, a pomyślałaś może jaką krzywdę wyrządzasz swoim dzieciom brakiem swojego zdecydowania?
Pewnie są już DDA. Wiesz, że mogą mieć w przyszłości problemy ze stworzeniem szczęśliwego związku?

Nie ma żadnego "tego się trzymamy", tylko niech chodzi na terapię. Mam kolegę alkoholika, który nie pił prawie rok, ale w końcu nie wytrzymał. Nie wyszło mu z dziewczyną i poszło z górki... Jak zaczął pić, tak nie mógł skończyć, okłamując nawet mnie, mimo że ja wiem o jego problemie.

Zlituj się nad dziećmi, będą miały w przyszłości rezultaty mieszkania w takim domu.
I do kogo będą wtedy mieć pretensje? Do Ciebie, bo Ty jako osoba dorosła, dojrzała i niealkholiczka, możesz coś tu zrobić. Mówię Ci, pomyśl o nich.

Pozdrawiam i życzę dużo samozaparcia i więcej działania.

87

Odp: Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s

Przykro nie przykro ... pora na pozbieranie kawałków i ułożenie puzzli ! On nie chce sie zmienić dla CB dla rodziny a juz wogole jak ma wsparcie w postaci teściów ... zostaw go zacznij żyć ! Zajmij sie dziećmi ! Myślisz zd one podziękują ci ze zostałaś z mężem tak długo jak sie zalewa ? To naprawdę wpływa negatywnie na rozwój maluszków !

Ja zostAwilam mojego partnerA miesiac temu i po 2 tygodniach odczułam taaaaka ulgę na psychice ze polecam każdemu haha dodam ze mam maleńkie dziecko i nie było łatwo ...
Wbrew pozorom kobiety sa silniejsze z dziećmi niz same daja sobie kredyt !

Powodzenia !

88

Odp: Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s
Sandik napisał/a:

a juz wogole jak ma wsparcie w postaci teściów

To jest typowy kazus. I znając życie, oni po prostu uważają, że on jest towarzyskim, sympatycznym człowiekiem. A że się od czasu do czasu napije? A kto nie pije? Wolno mu, za swoje pije. A Żanetka to pewnie ta zła, co się tylko czepia...

89

Odp: Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s

Sama niewiem co o tym wszystkim myśleć.  Z jednej strony znajomi,  rodzina,  osoby które znamy w realu,  nikt z nich się ze mną nie zgodzi, że On jest alkoholikiem,  wszyscy i to naprawdę wszyscy którzy poznali nasz problem uważają, że przesadzam.  Że chyba każdy a na pewno większość ludzi,  była kiedyś w życiu pijana,  nie jeden pije piwo nie tylko w weekendy ale dużo częściej, i nie są żadnymi alkoholikami.  Ponoć przez to, że sama raczej nie pije,  to tak na to patrzę. Z drugiej strony,  jesteście Wy,  którzy twierdzicie coś przeciwnego niż oni. A co myślę ja?  Myślę,  że mąż lubi alkohol,  że jest na jakimś etapie który prowadzi do uzależnienia,  ale alkoholikiem nie jest.  Jeszcze nie. Nie przeszkadzała mi ta lampka wina którą wypijalismy w weekend,  panowała cisza, spokój, ale już ukryta butelka po wódce, przeszkadzała mi i to BARDZO. Nie przeszkadzało mi to, że w towarzystwie wypite było pół litra,  ale przeszkadzało mi to kiedy pojawiały się następne i MUSIAŁY być wypite. Nie przeszkadzało mi to kiedy napił się na jakimś weselu,  czy innej podobnej imprezie, ale nie podobało mi się to, że musi naprawdę wiele tych kieliszków wypić,  zanim wstanie i zatańczy. A później po tych kilku kieliszkach, kończyła się jego kontrola nad wypijanym alkoholem. Przy tesciach nie wolno mi się było odezwać,  bo zaraz byłam gaszona. I dalej mu polewano, a przecież robili to jego rodzice a przecież rodzice zawsze chcą jak najlepiej dla swoich dzieci.
Pogubiłam się w tym wszystkim, naprawdę się pogubiłam.
.

90

Odp: Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s

Zanetko!
Jestem tu nowy i troche mi zajelo przeczytanie tego watku od poczatku. Nie jestem alkoholikiem, nigdy tez nim nie bylem. Ale jak bylem mlodszy to potrafilem sporo i czesto wypic. Znamy tu tylko twoja wersje i twoj punkt widzenia. Od poczatku watku bylem pewien ze twoj maz to pijak i menel. Teraz zmienilem zdanie. Niezaleznie od tego czy z milosci do ciebie czy dla swietego spokoju, ale jak piszesz od kilku miesiecy nie pije. Moze on po prostu nie znal innych rozrywek niz zalewanie robaka?
Fajnie jak ktos mieszka w Warszawie, Katowicach czy Wroclawiu. Ale co z tymi ktorzy mieszkaja w Pcimiu Dolnym, Myszykiszkach czy innej metropolii. Nie ma w poblizu silowni, biblioteki, czy teatru. Jest paru znajomych i monopolowy. Wieczory dlugie, flaszki pelne...
Wielu kumpli sie stacza, wielu balansuje na krawedzi, niektorzy tylko staraja sie nie odstawac.
Na jakim etapie jest/byl twoj maz? Chodzilas na terapie, wiec masz wiedze w tej kwestii. Powinnas umiec to ocenic.
Czasem zycie daje nam po dupie i wydaje nam sie ze zaraz niebo spadnie nam na glowe.

Ale jak twoj maz nie pije to go w tym wspieraj. Nie rozmawiaj z nim jak bardzo nie chcesz zeby pil. Mow mu jak sie cieszysz ze dla ciebie przestal pic. Pokaz ze to doceniasz i go podziwiasz. Ale bron Boze nie codziennie. Ot co jakis czas drobna uwaga po spotkaniu ze znajomymi. Zrob mu czasem jego ulubione jedzenie, w lozku powiedz ze lubisz jego zapach (moja zona tak walczyla u mnie z paleniem i wiem ze to dziala). A jesli sie zlamie, to tez bez stawiania sprawy na ostrzu noza powiedz mu ze troche ci przykro ze mu sie nie udalo. Uzyj kobiecej, wrodzonej inteligencji :-) i troche nim pomanipuluj.

Posty [ 77 do 90 z 90 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016