Elfriede Jelinek - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » KULTURA » Elfriede Jelinek

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2015-10-21 22:28:51)

Temat: Elfriede Jelinek

Elfriede jest austriacką pisarką, jedną z niewielu kobiet nagrodzonych Literacką Nagroda Nobla.

Sama czytalam jedynie jej "Pianistkę" - powieść opowiada historię Eriki, prawie czterdziestoletniej perfekcjonistki-pianistki z kamienna twarzą, będącą cały czas pod wpływem dominującej matki nie zezwalającej córce od najmłodszych lat na najmniejszą spontaniczność, i kontakty z płcią przeciwną, oraz "Pożądanie" ( o tym później). Zimna, sztywna, i doskonała w tym co robi kobieta- Erika ma poważne problemy na płaszczyźnie kontaktów międzyludzkich, z wyszczególnieniem relacji damsko-męskich. W wolnych chwilach, wymyka się do peep-shopów na ostre porno, lub podgląda kopulujące pary, jest to dla niej jedyna możliwość zaspokojenia seksualnego. Pewnego razu spotyka młodego studenta, i tu kończe, bo nie chcę zdradzać całej fabuły.

"Pożądanie" jest jak dla mnie rzeźnicko-koronkowe. Treść to rżn*****, i ponizanie zony przez jej meza. Brutalna tresc laczy sie z poetycka forma (finezyjnie opisane obrzydliwosci-upodlenia).

Czy ktos z was zna/czytal Elfrede Jelinek? Jakie macie zdanie na temt jej tworczosci? Mam nadzieje na dyskusje.

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2015-10-21 23:19:33)

Odp: Elfriede Jelinek

Jest taka koncepcja np ze człek patrzy w telewizor i widzi w tym telewizorze siebie patrzacego w telewizor a ten obraz w telewizorze to on sam patrzacy w telewizor ...
Upraszczajac patrzac na bohaterkę i piszac o tym tez ktos na Ciebie patrzy.

Ja zauwazylem ze ksiazki dla kobiet o wielkiej namietnosci bywaja rozne od czegos "przeminelo z wiatrem", "harlekina " ,"dzienniki brigget Jones",  "greya", "pozadanie".
Jest to pare pozycji na krzyż ktore rozpoznaje ale wydaje mi sie ze najtrudniej stworzyc cos co przyciagnełoby meska i damska czesc widowni.
Ale takie cos chyba starał sie stworzyc Lars von Tier.

Patrzac na te rozmaite sposoby wyzwalania pożadania , ciekawości mysle ze im rzecz nowsza tym bardziej stara sie byc szokujaca.
Rozmaite media film czy ksiazka , komiks swoja ranga staraja sie nawet pozycje ktore bardziej sa pornografia usadzic w rolach dziela.
Poniewaz dzieki temu moga trafić do wiekszej widowni i zarobić wiecej baksów.

Patrzac na to z innej strony "dobry autor" + ksiazka to nie moze być chłam.
Z innej skoro to pornos ale "dobry autor" i ksiazka a nie gazetka z dyskontu to moze nie jest to ciekawosc,wstyd a poszerzenie horyzontów.
Tak wiec rozmaitymi sposobami mozna cos sprzedac mniej lub bardziej opornym klientom lub klientkom .
Ogolnie mysle ze nadchodzi kryzys autorytetu mediów smile
Albo nigdy bo nie było tylko wczesniej dało sie napchac kabze w mniej zawoalowany sposób.

Ech tyle lat razem ,pora wreszcie się rozstać i powiedzieć sobie idź w cholerę,  to będzie bolesne. Pora rzucić palenie.

3

Odp: Elfriede Jelinek

Właśnie przeczytałam "Wykluczeni". Dość zaskakująca, ale dobra literatura.
W jednym z warszawskich teatrów jest sztuka "Wściekłość" na podstawie jej twórczość, wszystkie bilety wyprzedane (chociaż teatr to raczej II liga sad )

Reklama

4 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2016-11-06 16:52:41)

Odp: Elfriede Jelinek

A to ciekawe, bo ja też wypożyczyłam 'Wykluczonych' tydzień temu, ale jeszcze nie przeczytałam smile

Nie do końca zgadzam się z zarzutami przerysowania, i szokowania na siłę, bo 'Pianistka' zdała mi się bardzo autentyczna. Nie uważam też, żeby rolą literatury było odtwarzanie rzeczywistości w jej jak najbardziej 'zbalansowanej' formie. Powieści, to nie instrukcje obsługi, ani opisowe dokumentacje zdarzeń. Krzywe krzykliwości, i histeryczne podkreślenia działają czasami na plus, jeśli tylko autor sprawny.
Na mnie największe wrażenie zrobił chyba jej styl pisania - to przedstawianie wszystkiego w taki sposób, że rzeczy z pozoru neutralne, zaczęłam odbierać jako niesmaczne, i fantazja, z jaką zrobiła to Jelinek.

Nie wiem czy właściwym jest wrzucać tę książkę na półkę - 'Literatura dla kobiet' (swoją drogą, czy określenie to powinno być obraźliwe?), ale jeśli już to zrobić, to, o ile przy innych pozycjach z tej półki, człowiek może mieć wrażenie przecukrzenia, przeświergotania, czy naiwności posuniętej wręcz do granic sugerującej upośledzenie widzenia wink, to tutaj, raczej odwrotnie - jest tak gorzko, że aż niestrawnie, przy czym ja osobiście rozumiem ten zabieg, i nie uważam go za zbędny, czy bezsensowny.

To nie tak, że uważam umiejętność poruszenia strun odpowiedzialnych za obrzydzenie słowami za dowód talentu literackiego, ale przyznam że momentami byłam poruszona.

Nie potrafię wydać jednoznacznej opinii na temat tej książki.

Dla zainteresowanych - istnieje film Haneke na podstawie 'Pianistki'.

5

Odp: Elfriede Jelinek

Nie chcę zdradzać ci książki, którą przeczytasz wkrótce, ale... każdy nastoletni człowiek ma jakieś przemyślenia na temat swojego miejsca w społeczeństwie, odkrywa różne idee, przemyślenia innych, konstruuje swój światopogląd.
Jest w "Wykluczeni" coś autentycznego, coś, co w jakiś sposób przeżywałam mając naście lat (oczywiście nie w takiej skrajnej postaci). Pamiętam też jakie wrażenie na mnie zrobiła twórczość Camus.

Myślę, że to dobra pisarka, chociaż nie znam innych jej książek. Mam wypożyczoną "Amatorki", ale chyba potrzebuję trochę czasu zanim ją przeczytam.

Reklama

6

Odp: Elfriede Jelinek

Przeczytane.

'Wykluczeni' bardziej stonowani, choć nadal czuć tę charakterystyczną dla Jelinek goryczkę.

Dziwi mnie że w temacie tak mało wypowiedzi, bo 'kobieta-Nobel-literatura'  - rzecz rzadka, a więc teoretycznie powinna budzić zainteresowanie na forum dla kobiet.

Wątek o 50 twarzach EarlGreya wink liczy sobie dobre kilkanaście-kilkadziesiąt stron, a tutaj posucha.

7

Odp: Elfriede Jelinek
lilly25 napisał/a:

Przeczytane.

'Wykluczeni' bardziej stonowani,

??? stonowani? aż boję się sięgać po inne jej książki tongue

Przypuszczam, że ci co zaczytują się Greyem nie za bardzo wczuwają się w Noblistki i na odwrót. Kiedyś założyłam temat o Swietłanie Aleksijewicz - też słaby był odzew.

8 Ostatnio edytowany przez adiaphora (2016-11-14 20:11:19)

Odp: Elfriede Jelinek

nie czytałam ksiażki ani nie oglądałam filmu, ale sądząc po treści to podobne perwersyjne i zgniłe klimaty co w Kle Lanthimosa, który swego czasu obejrzałam i aż mną wzdrygnęło. Nie wiem, czy chcę powtarzać te emocje. Wszelkie patologie mnie męczą.

Doskonale wiadomo, że w nieskończonym wszechświecie wszystko, co możemy sobie wyobrazić, musi gdzieś istnieć.  T.Pratchett/Pyramids.

9

Odp: Elfriede Jelinek

Nie chcę wypowiadać się o całej twórczości na podstawie jednej książki, ale nie pasuje mi słowo "perwersyjny". OK, jest kilka scen mocnych - np. sam początek gdy biją przypadkowego przechodnia, jest kilka razy seks, ale to samo w sobie nie jest celem, to jest raczej środek, by powiedzieć coś o tych młodych ludziach, o tym, co siedzi w ich głowach, jak wyrażają siebie, swoją osobowość.
Chyba bardziej "perwersyjna" wydała mi się książka np. Haruki Murakami "Kronika ptaka nakręcacza". On też był nominowany do nagrody Nobla (przegrał z Dylanem).

10 Ostatnio edytowany przez adiaphora (2016-11-19 22:07:33)

Odp: Elfriede Jelinek

pisząc perwersyjne i zgniłe klimaty, miałam na myśli wynaturzone relacje, jak w Kle. No raczej nie jest przejawem zdrowia i normalności, gdy inni krzywdzą w ten sposób ludzi, zwłaszcza najbliższych. Dom taki jak w Kle i tacy rodzice istnieją, bo ludzka natura jest mroczna i pokręcona. Zło może nas dosięgnąć nie tylko ze strony obcych, ale również tych, którym ufamy i przy których powinniśmy czuć się bezpiecznie,  i to jest stokroć bardziej wstrętne i podłe. Jak jest dokładnie w Pianistce, nie wiem, bo jak pisałam, nie czytałam/oglądałam, ale po opisie właśnie naszły mnie takie refleksje, że toksyczna i patologiczna relacja z despotyczną matką, od ktorej córka jest uzależniona, nie pozostała bez wpływu na jej życie i rozwój, dlatego potem powielała te chore schematy w relacjach z innymi ludźmi, krzywdząc ich.
I dlatego też napisałam, że takie obrazy mnie męczą, bo są depresyjne, jak wszelkie patologie. Dosyć dużo ich mamy w rzeczywistości, żeby jeszcze raczyć sie takimi klimatami w kinie. Mnie to zwyczajnie przygnębia i osłabia. Przeżywam to po prostu.
Wiem do czego zdolni są ludzie, wiem..

Doskonale wiadomo, że w nieskończonym wszechświecie wszystko, co możemy sobie wyobrazić, musi gdzieś istnieć.  T.Pratchett/Pyramids.

11

Odp: Elfriede Jelinek

Jak lubię większość noblistów, tak przez jej książki nie mogłam przebrnąć. Były takie... męczoce. Aż mi szkoda byłoautorki, że jej takie niewesołe rzeczy siedzą w głowie.

"Nie żądajcie, bym wojnę doceniał!
Zbyt ciężka jest i surowa!...
Podobnie i kwiaty nie dźwigną kamienia
Na swych gwiaździstych głowach..."

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » KULTURA » Elfriede Jelinek

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016