Gdzie spotkać wolnego mężczyznę? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Strony Poprzednia 1 815 816 817

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 31,009 do 31,036 z 31,036 ]

31,009

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
santapietruszka napisał/a:
Tomek z Krakowa napisał/a:

Gdzie narzekam na kobiety? Narzekam na to, że mnie zaatakowałyście, Wy, konkretne Wy, a nie ogólnie kobiety.

Tomek z Krakowa napisał/a:

    I jeszcze inna rzecz - posłużę się cytatem z facebooka, gdzie jedna z niewiast krytykuje na fanepage'u jeden z krakowskich klubów: "Ale i tak nic nie przebije faktu że napruty frajer zaczepia kobietę po czym zaczyna ją popychać" - uderzają mnie tu dwa słowa, mianowicie "frajer" oraz "kobieta". To znaczy co? Kobieta jest jakimś nadczłowiekiem, kimś lepszym, a facet to jakiś dodatek, jakiś frajer, jakieś nic? A jak patrzę na profil tej osoby, która zamieściła ten komentarz, to widzę, że małolata nic nie wnosząca do życia, ale mniemanie jest, bo jest przecież K O B I E T Ą. Założę się, że jakby facet był popchnięty, to nie byłoby takiego oburzenia z jej strony. Ech to wszystko zaszło za daleko. Drogie Panie, my też potrafimy być wrażliwi, też cierpimy, mamy uczucia...

Tomku, mnie akurat zwisa, jak mnie ktoś obraża, szczególnie w necie big_smile Ale Ty akurat pojechałeś równo po kobietach ogółem i ciekawe, dlaczego upierasz się, że wcale nie... smile
I nie to, że nie szanuję Twojego zdania, bo jak najbardziej masz prawo mieć inne. Ale i Ty uszanuj takie samo prawo innych - czyli nas, kobiet, w tym akurat przypadku.


OK, Santapietruszka, to spróbujmy jakoś porozmawiać rzeczowo, nie obrażać się, zrozumieć drugą stronę, coś odpowiedzieć, przeanalizować.
To jak to jest według Was we współczesnym świecie? Znowu będę kontrowersyjny, ale tylko, żeby sprowokować dyskusję. Wracałem ostatnio z pracy tramwajem i przysłuchałem się rozmowie dwóch kobiet, które stwierdziły, że "kobiety są teraz gorsze od facetów". To były ich słowa, kobiet o kobietach. Z czego to może wynikać? I czy nie uważacie, że rola współczesnego mężczyzny straciła na wartości? Jak to jest z Waszego punktu widzenia?

Reklama
Zobacz podobne tematy :

31,010

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
santapietruszka napisał/a:

Tomku, facet to nie jest "nic" i nic nie musi udowadniać - chyba że ma ochotę. Może faktycznie jedynie przykład był nietrafiony, ale upieranie się, że kobieta - bez względu na wiek - nie ma prawa nie lubić zaczepek pijanego amanta i w związku z tym kobiety są wredne też jest wybitnie nietrafione...

Oj oczywiście, że ma prawo nie lubić, nawet powinna nie lubić. Raczej rzeczywiście nie trafiłem z tym przykładem.

Chodziło mi bardziej o postawę "e to frajer był" (już nie biorąc pod uwagę okoliczności w tym przypadku). Frajer, lamus i podobne określenia, umniejszające komuś, kto tak na prawdę może być wartościowym człowiekiem.

31,011

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
Tomek z Krakowa napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Tomku, facet to nie jest "nic" i nic nie musi udowadniać - chyba że ma ochotę. Może faktycznie jedynie przykład był nietrafiony, ale upieranie się, że kobieta - bez względu na wiek - nie ma prawa nie lubić zaczepek pijanego amanta i w związku z tym kobiety są wredne też jest wybitnie nietrafione...

Oj oczywiście, że ma prawo nie lubić, nawet powinna nie lubić. Raczej rzeczywiście nie trafiłem z tym przykładem.

Chodziło mi bardziej o postawę "e to frajer był" (już nie biorąc pod uwagę okoliczności w tym przypadku). Frajer, lamus i podobne określenia, umniejszające komuś, kto tak na prawdę może być wartościowym człowiekiem.


Ale tutaj trzeba brać pod uwagę okoliczności.

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."
Reklama

31,012 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-01-03 21:25:47)

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
Tomek z Krakowa napisał/a:

OK, Santapietruszka, to spróbujmy jakoś porozmawiać rzeczowo, nie obrażać się, zrozumieć drugą stronę, coś odpowiedzieć, przeanalizować.
To jak to jest według Was we współczesnym świecie? Znowu będę kontrowersyjny, ale tylko, żeby sprowokować dyskusję. Wracałem ostatnio z pracy tramwajem i przysłuchałem się rozmowie dwóch kobiet, które stwierdziły, że "kobiety są teraz gorsze od facetów". To były ich słowa, kobiet o kobietach. Z czego to może wynikać? I czy nie uważacie, że rola współczesnego mężczyzny straciła na wartości? Jak to jest z Waszego punktu widzenia?

A i pewnie tak stwierdziły, nie przeczę. Zależy czego konkretnie to dotyczyło. Sama tak nieraz powiem w jakiejś rozmowie smile Albo np. znajoma pani dyrektor gimnazjum stwierdziła "dziewczynki są teraz gorsze od chłopaków".
Czy to oznacza, że wszyscy mężczyźni z automatu awansowali na kogoś "lepszego", a wszyscy chłopcy w gimnazjum są wspaniali i bez grzechu?
Czy to oznacza, że mężczyźni "z urzędu" mają prawo do obrażania kobiet?
Czy to oznacza, że narąbany gość ma prawo zaczepiać kobietę i obrażać się, jeśli ona nazwie go jakoś mniej "urzędowo" (zostawmy już tego nieszczęsnego frajera big_smile )
I najważniejsze - czy to oznacza, że naprawdę wszystkie kobiety, wszyscy mężczyźni?

To że kobieta na ulicy się boi zaczepki, to jest akurat naturalne, człowiek ma odruch dbania o swoje bezpieczeństwo... Nikt oprócz kobiet i jednego mężczyzny w tym wątku nie zauważył, że napisałam dużo, dużo wcześniej, że ulica po prostu nie jest najszczęśliwszym miejscem na zawieranie znajomości, właśnie ze względu na coraz więcej niebezpiecznych dla kobiet wydarzeń. Nie napisałam nigdzie, że nie wolno, jak ktoś chce, to proszę bardzo, ale nie dziwi mnie, że kobiety tego nie chcą i niczym nie jest dziwnym, że spławiają gościa w jakikolwiek sposób, choćby kłamiąc, że mają chłopaka.... Więc zostałam zaatakowana, że kobiety wredne są, kłamią, oszukują, wyzywają i w ogóle, a ci biedni kulturalni mężczyźni cierpią z powodu poczucia odrzucenia.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251

31,013

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

A gdybym dał inny przykład? Zresztą cały ten post dotyczył wypowiedzi użytkownika "Paradoks", który coś tam napisał o wyśmianiu prosto w twarz. Jak chcecie, możemy skończyć ten temat.

Reklama

31,014

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
Tomek z Krakowa napisał/a:

A gdybym dał inny przykład? Zresztą cały ten post dotyczył wypowiedzi użytkownika "Paradoks", który coś tam napisał o wyśmianiu prosto w twarz. Jak chcecie, możemy skończyć ten temat.

Ale dałeś tamten przykład i był nietrafiony.
Nie wolno wyśmiewać ludzi i to się tyczy obu płci.

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

31,015 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-01-03 21:24:38)

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
Tomek z Krakowa napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Tomku, facet to nie jest "nic" i nic nie musi udowadniać - chyba że ma ochotę. Może faktycznie jedynie przykład był nietrafiony, ale upieranie się, że kobieta - bez względu na wiek - nie ma prawa nie lubić zaczepek pijanego amanta i w związku z tym kobiety są wredne też jest wybitnie nietrafione...

Oj oczywiście, że ma prawo nie lubić, nawet powinna nie lubić. Raczej rzeczywiście nie trafiłem z tym przykładem.

Chodziło mi bardziej o postawę "e to frajer był" (już nie biorąc pod uwagę okoliczności w tym przypadku). Frajer, lamus i podobne określenia, umniejszające komuś, kto tak na prawdę może być wartościowym człowiekiem.

Tomek, wybacz, ale wartościowy facet nawet wypity (bo w końcu alkohol jest dla ludzi) uzna odmowę zawarcia znajomości, a nie zacznie kobietę popychać czy szarpać. Po jaką choinkę mam się martwić o uczucia kogoś, kto po alkoholu nad sobą nie panuje?

A przykład rzeczywiście był nietrafiony, jak wspomniałam, stąd może i nasz brak dogadania...

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251

31,016

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
santapietruszka napisał/a:
Tomek z Krakowa napisał/a:

OK, Santapietruszka, to spróbujmy jakoś porozmawiać rzeczowo, nie obrażać się, zrozumieć drugą stronę, coś odpowiedzieć, przeanalizować.
To jak to jest według Was we współczesnym świecie? Znowu będę kontrowersyjny, ale tylko, żeby sprowokować dyskusję. Wracałem ostatnio z pracy tramwajem i przysłuchałem się rozmowie dwóch kobiet, które stwierdziły, że "kobiety są teraz gorsze od facetów". To były ich słowa, kobiet o kobietach. Z czego to może wynikać? I czy nie uważacie, że rola współczesnego mężczyzny straciła na wartości? Jak to jest z Waszego punktu widzenia?

A i pewnie tak stwierdziły, nie przeczę. Zależy czego konkretnie to dotyczyło. Sama tak nieraz powiem w jakiejś rozmowie smile Albo np. znajoma pani dyrektor gimnazjum stwierdziła "dziewczynki są teraz gorsze od chłopaków".
Czy to oznacza, że wszyscy mężczyźni z automatu awansowali na kogoś "lepszego", a wszyscy chłopcy w gimnazjum są wspaniali i bez grzechu?
Czy to oznacza, że mężczyźni "z urzędu" mają prawo do obrażania kobiet?
Czy to oznacza, że narąbany gość ma prawo zaczepiać kobietę i obrażać się, jeśli ona nazwie go jakoś mniej "urzędowo" (zostawmy już tego nieszczęsnego frajera big_smile )
I najważniejsze - czy to oznacza, że naprawdę wszystkie kobiety, wszyscy mężczyźni?

To że kobieta na ulicy się boi zaczepki, to jest akurat naturalne, człowiek ma odruch dbania o swoje bezpieczeństwo... Nikt oprócz kobiet i jednego mężczyzny w tym wątku nie zauważył, że napisałam dużo, dużo wcześniej, że ulica po prostu nie jest najszczęśliwszym miejscem na zawieranie znajomości, właśnie ze względu na coraz więcej niebezpiecznych dla kobiet wydarzeń. Nie napisałam nigdzie, że nie wolno, jak ktoś chce, to proszę bardzo, ale nie dziwi mnie, że kobiety tego nie chcą i niczym nie jest dziwnym, że spławiają gościa w jakikolwiek sposób, choćny kłamiąc, że mają chłopaka.... Więc zostałam zaatakowana, że kobiety wredne są, kłamią, oszukują, wyzywają i w ogóle, a ci biedni kulturalni mężczyźni cierpią z powodu poczucia odrzucenia.

Ale coś z tym "poczuciem odrzucenia" jest. Kobiety stały się niezależne. Potrafią zarabiać więcej, niż mężczyźni. Facet przestał już być ostoją, która łóży na rodzinę. Drewna do kominka tez nie musi rąbać. I co ciekawe - znowu przykład wypowiedzi jednej z kobiet - bodajże w Radiu ZET, usłyszałem wypowiedź jakiejś pisarki, która stwierdziła, że we współczesnym świecie nie tylko kobiety są zagubione, ale i mężczyźni, a może oni nawet bardziej... I tak to wszystko się toczy, a później i jedna i druga strona, nie wie, gdzie się poznać.

31,017

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
santapietruszka napisał/a:
Tomek z Krakowa napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Tomku, facet to nie jest "nic" i nic nie musi udowadniać - chyba że ma ochotę. Może faktycznie jedynie przykład był nietrafiony, ale upieranie się, że kobieta - bez względu na wiek - nie ma prawa nie lubić zaczepek pijanego amanta i w związku z tym kobiety są wredne też jest wybitnie nietrafione...

Oj oczywiście, że ma prawo nie lubić, nawet powinna nie lubić. Raczej rzeczywiście nie trafiłem z tym przykładem.

Chodziło mi bardziej o postawę "e to frajer był" (już nie biorąc pod uwagę okoliczności w tym przypadku). Frajer, lamus i podobne określenia, umniejszające komuś, kto tak na prawdę może być wartościowym człowiekiem.

Tomek, wybacz, ale wartościowy facet nawet wypity (bo w końcu alkohol jest dla ludzi) uzna odmowę zawarcia znajomości, a nie zacznie kobietę popychać czy szarpać.

Dobra. zgadzam się - zły przykład. Zostawmy już to. Nie poruszajmy wątku popychania, bo się zgadzam z Wami.

31,018

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
Tomek z Krakowa napisał/a:

Ale coś z tym "poczuciem odrzucenia" jest. Kobiety stały się niezależne. Potrafią zarabiać więcej, niż mężczyźni. Facet przestał już być ostoją, która łóży na rodzinę. Drewna do kominka tez nie musi rąbać. I co ciekawe - znowu przykład wypowiedzi jednej z kobiet - bodajże w Radiu ZET, usłyszałem wypowiedź jakiejś pisarki, która stwierdziła, że we współczesnym świecie nie tylko kobiety są zagubione, ale i mężczyźni, a może oni nawet bardziej... I tak to wszystko się toczy, a później i jedna i druga strona, nie wie, gdzie się poznać.

Ale to Was boli, że kobiety samodzielne są? Parę wieków narzekaliście na kobiety, że musicie je utrzymywać big_smile a i dziś się takie ewenementy zdarzają big_smile Było nie narzekać tongue

A poważnie - w dzisiejszym świecie chyba nie ma znaczenia, ile kto zarabia. A przynajmniej dla normalnych ludzi, nie mówię tu o jakichś zakompleksionych popaprańcach. Jeśli jest związek, rodzina - to jest wspólna.
A jeśli chodzi o drewno do kominka, to nie mam doświadczenia, bo nie mam kominka. Mam piec, do którego trzeba węgla dorzucać. I to jest bardzo miłe, jak ktoś ze znajomych mężczyzn proponuje, że pomoże. Miałam raz przypadek, gdzie akurat byłam u koleżanki, miałam jechać do domu, ale impreza się rozkręcała, proszono mnie, żebym została... no, ale ja musiałam wracać do tego pieca... i ostatecznie stanęło na tym, że facet, którego widziałam pierwszy raz w życiu na oczy, znajomy tej koleżanki, wsiadł ze mną w auto, pojechał do mnie do domu i wrzucił dwa wory węgla do podajnika, żebym ja mogła wrócić na imprezę. No i ze mną wrócił. Bawiliśmy się do rana, parą nie zostaliśmy, nawet o tym nie było mowy smile
Ale co, mam chodzić po imprezach, żeby mi ktoś ten węgiel wrzucał? Chyba logiczne, że sama muszę umieć... swoją drogą, akurat dorzucić trzeba, więc jeśli czujesz się niedoceniony, to zapraszam big_smile

Nie uważam, żeby mężczyźni byli zagubieni jakoś szczególnie. Prawdziwy mężczyzna wie, jak się zachować - vide przykład z węglem. Jakoś się nie bał, że go oleję, odrzucę i takie tam - choć wszyscy znajomi wiedzą, że ja sobie doskonale z tym węglem radzę smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251

31,019

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

No ja myślę, że wielu pomogłoby Ci z tym węglem smile  Tylko, jakby role społeczne faceta kończą się, a kobiety doskonale potrafią o siebie zadbać smile

31,020

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Tomek z Krakowa to Ty chcesz dziewczynę, która Cię będzie kochała czy będzie potrzebowała Twojej pomocy?

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

31,021

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
Krejzolka82 napisał/a:

Tomek z Krakowa to Ty chcesz dziewczynę, która Cię będzie kochała czy będzie potrzebowała Twojej pomocy?

Pewnie powinna kochać, ale Tomek uważa, że będzie bardziej męski, jeśli w czymś będzie mógł pomóc, zgadłam?
To Ci doradzę - pomóc możesz zawsze, nawet największej zołzie pod słońcem. I zawsze zostanie to miło przyjęte, jeśli kobieta należy do normalnych zołz smile
Wracając do węgla i imprezy - ja rano wstałam i poszłam gotować rosołek dla imprezowiczów w ramach wdzięczności. A wcale nie musiałam smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251

31,022 Ostatnio edytowany przez Tomek z Krakowa (2017-01-03 22:52:58)

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

A nie może i kochać, i potrzebować pomocy? Zawsze wydawało mi się, że związek to wspólne dobro, o które się dba. Fajnie jest czasem pomóc, czuć się potrzebnym i vice versa, też dostać jakąś pomoc, jak się ma gorszy dzień.

31,023

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
Tomek z Krakowa napisał/a:

A nie może i kochać, i potrzebować pomocy? Zawsze wydawało mi się, że związek to wspólne dobro, o które się dba. Fajnie jest czasem pomóc, czuć się potrzebnym i vice versa, też dostać jakąś pomoc, jak się ma gorszy dzień.

Oczywiście, że można, ale czytając powyższy Twój post co innego mi przyszło na myśl.

Sorki, ze się tak czepiam tego co piszesz, ale ja jestem tutaj od tego znana. tongue

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

31,024

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Spoko, cieszę się, że się już pogodziliśmy smile

31,025

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Długo nikt tutaj nie zaglądał, a może znajdzie się ktoś chętny do odświeżenia tematu?
Gdzie Ci mężczyźni ? Chyba wyginęli.

31,026

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Uwaga, teraz będzie suchar.

Odpowiadam na pytanie zawarte w tytule tematu:
- na zlocie anemików.

I choose not to choose life, I choose something else.

Moje osobiste piekiełko: http://www.netkobiety.pl/t96157.html. Ostrzegam, jest długo i nudno.

31,027

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
Brainless napisał/a:

Uwaga, teraz będzie suchar.

Odpowiadam na pytanie zawarte w tytule tematu:
- na zlocie anemików.

A byłeś tam... tongue

31,028

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
Leonessa napisał/a:
Brainless napisał/a:

Uwaga, teraz będzie suchar.

Odpowiadam na pytanie zawarte w tytule tematu:
- na zlocie anemików.

A byłeś tam... tongue

Jasne wink Mam kartę stałego bywalca wink No ale już koniec OT.

I choose not to choose life, I choose something else.

Moje osobiste piekiełko: http://www.netkobiety.pl/t96157.html. Ostrzegam, jest długo i nudno.

31,029 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2017-09-03 12:31:05)

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Są wszędzie. Wystarczy wyjść na ulicę. A kto ich szuka i po co ? Czyli czego dokładnie szuka ?

Chyba najlatwiej na politechnice i w bibliotece. Tacy często są wolni. Najtrudniej o wolnego wśród dresów na siłowni.

31,030

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Ktoś powinien zrobić bliźniaczy watek gdzie znaleździ wolne kobiety smile Wszędzie, problem jest taki skąd wiedzieć czy jest wolna czy nie. O ile taką osobę pierwszy raz widzimy.

His body is made out of swords, His blood is of iron and his heart of glass, He survived through countless battles, Not even once retreating, Not even once being understood, He was always alone, Intoxicated with victory in a hill of swords, Thus, his life has no meaning, That body was certainly made out of swords

31,031

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Problemem nie jest to, gdzie spotkać wolnego faceta tylko jak poznać czy jest on wolny. O ile część osób wprost zapyta czy dana osoba kogoś ma/chciałaby pójść na randkę itp. o tyle dużo osób nie ma do tego odwagi lub po 1 odpowiedzi pozytywnej (tak ma kogoś) zniechęca się do tego. Najgorsze są chyba sytuacje, gdzie np udaje nam się kogoś poznać, zaprosić na kawę, spacer itp. wszystko zaczyna robić się super i nagle on/ona mówi "wiesz jest fajnie z Tobą spędzać czas, ale ja kogoś mam..." i wtedy świat się wali, trzeba się otrząsnąć i zastanowić co dalej.
Jeśli już szuka się kogoś ciekawego do poznania, kto miałby w jakimś stopniu przynajmniej pokrywać się charakterem/zainteresowaniami z nami, powinniśmy szukać w miejscach, które związane są z naszym hobby, aktywnością fizyczną itp. W takich miejscach jest większa szansa na spotkanie kogoś odpowiedniego (co nie znaczy, że nie można próbować gdzie indziej). Gorzej z domatorami (tak jak w przypadku kobiet). Takie osoby poznać jest bardzo ciężko, ale też nie każdy za takimi przepada smile

Life is an eternal search...

31,032 Ostatnio edytowany przez Alberto Salazar (2017-09-10 15:20:36)

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
Leonessa napisał/a:

Gdzie Ci mężczyźni ? Chyba wyginęli.

Z tego co słyszałem,podobno wyginęli równolegle z prawdziwymi kobietami...
Naprawdę nie rozumiem jak można n-ty raz do bólu wałkować to samo pytanie.

Zacznijmy do tego że mnóstwo fajnych mężczyzn można poznać codziennie i to praktycznie wszędzie. Ta sama reguła tyczy się kobiet. Ludzie zle na to zazwyczaj patrzą bo wszyscy podobno szukają "wolnych" i "normalnych".
Po pierwsze 90% nie szuka - tylko zdaje się na ślepy los i liczy że "sami się znajdą", kobiety wiodą tu niekwestionowany prym bo jak się największemu gamoniowi (pardon) wytłumaczy, że jak nie będzie wychodził z inicjatywą, rozmawiał z ludzmi i ich poznawał to nie zwiększy swoich szans na poznanie wybranki serca--- to zazwyczaj zrozumie.
Jak się o tym mówi kobietom to z uporem maniaka, chowają się za murem swoich usprawiedliwień - że to facet ma się starać, domyśleć, być pewny siebie i odważny no i się jeszcze przez jej bariery przedzierać i ją do siebie przekonywać... albo moje ulubione - że wyjdą na łatwą.
Jednym słowem BDZURA, która ma usprawiedliwiać bierność, brak działania, wygodnictwo i lenistwo... często również brak świadomości własnych wymagań, oczekiwań oraz tego co jest sie w stanie zaoferować.

Zasada jest prosta - trzeba być otwartym na nowe znajomości. Nie da się zazwyczaj jednoznacznie rozpoznać czy ktoś jest wolny czy zajęty... no chyba że idą pod ręką i widać pewną "zażyłość". Nie wspominając już o obrączkach, pierścionkach zaręczynowych i notorycznym kłamaniu co niektórych ludzi. Ergo prosty przykład - facet podejdzie do kobiety w kawiarni i kulturalnie zagada ale nie jest w jej typie. Co zazwyczaj robi kobieta? Kłamie, że jest zajęta  - bardzo popularny motyw.
Z resztą skąd się wziął stereotyp -> kobiety w Polsce to jak miejsca parkingowe- wszystkie dobre zajęte.

Ciekawe, że Kleopatrze ani Marylin Monroe tego rodzaju dyrdymały nie przeszkadzały.
Jeśli ktoś jest uposledzony emocjonalnie to może spotykać i 20 fajnych mężczyzn/ kobiet a i tak nie będzie umiał ani wykonać jakiegokolwiek kroku ani nawet zareagować na inicjatywą drugiej strony - powiem więcej nawet ich nie zauważy. To pierwsze to głównie bolączka Panów w naszym kraju a drugie... no cóż wysilcie wyobraznie.

Facet79 napisał/a:

Chyba najlatwiej na politechnice i w bibliotece. Tacy często są wolni.

Stereotypy są wzruszające...


Facet79 napisał/a:

Najtrudniej o wolnego wśród dresów na siłowni.

Hmm ciekawe,uczęszczam na 3 siłownie w moim mieście chodzi mnóstwo fajnych, mądrych i spontanicznych gości z którymi idzie świetnie porozmawiać...
I sebiksami bym ich nie nazwał...

Revenn napisał/a:

Ktoś powinien zrobić bliźniaczy watek gdzie znaleździ wolne kobiety smile Wszędzie, problem jest taki skąd wiedzieć czy jest wolna czy nie. O ile taką osobę pierwszy raz widzimy.

Nie wykmini się się ktoś jest wolny czy nie na podstawie kształt czaszki. Nawet jeśli będzie wolny - zawsze może Cię okłamać, że jest w związku tylko facet jest gdzieś indziej. Kobiety w naszym kraju często rzucają takim szajsem a potem płaczą...
Sam nie wiem generalnie co jest bardziej śmieszne/żałosne.

zatroskany internauta napisał/a:

Problemem nie jest to, gdzie spotkać wolnego faceta tylko jak poznać czy jest on wolny.

Gratki - 90% facetów ma ten sam problem jak chcą podejśc i zagadać.

zatroskany internauta napisał/a:

O ile część osób wprost zapyta czy dana osoba kogoś ma/chciałaby pójść na randkę itp

Facet byłby w olbrzymim szoku i raczej by się zgodził, kobiety zazwyczaj uwielbiają szukać wymówek - zero spontana. smile
Gadki w stylu "mam chłopaka""ale my się w ogóle nie znamy"" tak nie wypada" są na porządku dziennym. smile


zatroskany internauta napisał/a:

odpowiedzi pozytywnej (tak ma kogoś) zniechęca się do tego.

To jest dosyć logiczne, bo nieco w złym guście jest zapraszanie na randkę osoby zajętej... i dlatego po takiej zlewie faceci odchodza z nosem na kwintę.
Zawsze bawią mnie kobiety, które są w związkach ale dadzą się omotac lovelasowi i idą na randkę a potem są "chwile zapomnienia"... płacz i tłumaczenia. Oczywiście nie mówię, że tak jest zawsze... ale do rzadkości to nie należy.

zatroskany internauta napisał/a:

i wtedy świat się wali, trzeba się otrząsnąć i zastanowić co dalej.

Kończy się znajomość albo ładuje do friend zone... i idzie się dalej.
Wszystko.

zatroskany internauta napisał/a:

Jeśli już szuka się kogoś ciekawego do poznania, kto miałby w jakimś stopniu przynajmniej pokrywać się charakterem/zainteresowaniami z nami, powinniśmy szukać w miejscach, które związane są z naszym hobby, aktywnością fizyczną itp.

Jak już mówiłem bardzo mało osób "szuka". Ludzie w tych czasach nie umieją się nawet rozglądać... a jak już się rozglądają to nie potrafią normalnie 5 zdań zamienić...

Zasada jest prosta - nie spotkasz i nie dotrzesz do osoby, która tego nie chce... i się zamyka w domu i w sobie.
Fajnych gości na siłowni, w parku, na koncertach, imprezach muzycznych i kulturalnych jest mnóstwo, rzekłbym multum... tylko że Ci normalni nie domyślą się, że komuś się podobają - jeśli nie da się im żadnych sygnałów.
Ot i cały ambaras.

Woman in Red?
Wolne żarty...
Man in Black.  big_smile

31,033 Ostatnio edytowany przez Brainless (2017-09-13 20:55:44)

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
Alberto Salazar napisał/a:

Zacznijmy do tego że mnóstwo fajnych mężczyzn można poznać codziennie i to praktycznie wszędzie.

https://youtu.be/2gjpiuYJCXk?t=2

I choose not to choose life, I choose something else.

Moje osobiste piekiełko: http://www.netkobiety.pl/t96157.html. Ostrzegam, jest długo i nudno.

31,034

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
Alberto Salazar napisał/a:

Nie wspominając już o obrączkach, pierścionkach zaręczynowych i notorycznym kłamaniu co niektórych ludzi. Ergo prosty przykład - facet podejdzie do kobiety w kawiarni i kulturalnie zagada ale nie jest w jej typie. Co zazwyczaj robi kobieta? Kłamie, że jest zajęta  - bardzo popularny motyw.

(...)

Facet byłby w olbrzymim szoku i raczej by się zgodził, kobiety zazwyczaj uwielbiają szukać wymówek - zero spontana. smile
Gadki w stylu "mam chłopaka""ale my się w ogóle nie znamy"" tak nie wypada" są na porządku dziennym. smile


Po pierwsze skąd wiesz, że kłamią smile? Ja odpowiadałam, że mam chłopaka, bo rzeczywiście miałam chłopaka i nie zamierzałam umawiać się z innymi facetami, nawet jakby byli sympatyczni smile

31,035 Ostatnio edytowany przez Alberto Salazar (2017-10-19 08:57:19)

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
ICoTuZrobic napisał/a:

Po pierwsze skąd wiesz, że kłamią smile? Ja odpowiadałam, że mam chłopaka, bo rzeczywiście miałam chłopaka i nie zamierzałam umawiać się z innymi facetami, nawet jakby byli sympatyczni smile

Ech zawsze te same pytania...
Po pierwsze nie mówię, że wszystkie kłamią - spora część stwierdza stan faktyczny zgodny z prawdą ( i do takich raczej żaden facet nie ma problemu)... a takie którym brak charakteru z różnych powodów = kłamią.
Często powtarzam kursantkom pytanie (zwłaszcza tym które lubiły tego używać) jakby się czuły i co by sobie pomyślały gdyby na 20 przypadków niełatwego wyjścia przez nie z inicjatywą i przełamania swojego strachu przed odrzuceniem -  10 w porywach do 15 razy usłyszały: "jestem zajęty"?
Odpowiedz? Albo faktycznie wszyscy fajni faceci w tym kraju są zajęci albo niektórzy po prostu mnie okłamują bo im się nie podobam albo mam wyjątkowego pecha.I wypisz wymaluj to samo mówią faceci będący w analogicznej sytuacji.
Jaka jest różnica? Kobiety zazwyczaj nie robią żadnego pierwszego kroku i nie wychodzą z żadną inicjatywą a zostawiają sobie zazwyczaj tylko pole do reagowania na inicjatywę innych. To jest bardzo wygodne.

Po drugie:
1. Trochę za dużo podejść zaliczyłem ( i za często swojego czasu ten szajs słyszałem)
2. 4 dziewczyny przyłapałem na kłamstwie ( okazały się znajomymi znajomych i wyszło to przy okazji rychłego spotkania w większej grupie)
3. Kursanci bardzo często (wręcz nagminnie) mówią o tym, że jak podejdą i zagadają to słyszą "że delikwentka jest zajęta" ( w kilku przypadkach chłopaki się wypytali znajomych czy się dziewczyna z kimś spotyka i była odpowiedz na "nie") - mimo że nie jest
4. Wreszcie bardzo, bardzo wiele kursantek same mówi, że używają tego tekstu jako wygodnego "odruchu obronnego" kiedy z jednej strony zaczepia je jakiś sebix ( i tutaj jest to całkowicie normalne) a z drugiej zaczepi je miły gość ale im się nie podoba ( albo się podoba ale nie spodziewały zaczepki w tym momencie/w tym miejscu i nie bardzo wiedzą jak zareagować - co swoją drogą świadczy o sporej niedojrzałości i nieumiejętności postępowania z ludzmi) i w ten sposób można go w miarę szybko i bezkolizyjnie spławić...
A potem jest płacz i zgrzytanie zębów - gdzie "znalezc fajnego faceta". To jest jak chodzenie na ryby do lasu... zwłaszcza, że wielokrotnie rzeczona "ryba" sama potrafi złapać haczyk jeszcze zanim się wędkę zarzuci - to jest coś czego niektórzy ludzie nigdy zwyczajnie nie zrozumieją - bo nie chcą.

Woman in Red?
Wolne żarty...
Man in Black.  big_smile

31,036

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

nie wiem jak wy ale ja zarejestrowałam się na portalu randkowym Randki24, nie chcę zapeszać ale jak na razie pisze sobie z miłym panem z mojej okolicy...mam nadzieję będzie z tego cos poważnego bo już mam dośc samotności

Posty [ 31,009 do 31,036 z 31,036 ]

Strony Poprzednia 1 815 816 817

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016