Staż jako doświadczenie zawodowe - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Staż jako doświadczenie zawodowe

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: Staż jako doświadczenie zawodowe

Ostatnio słyszałam opinię, że dla części pracodawców staż nie liczy się jako doświadczenie zawodowe. Nie rozumiem tego. Przecież on właśnie po to jest, żeby tego doświadczenia nabyć.

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Monoceros (2016-11-11 15:34:57)

Odp: Staż jako doświadczenie zawodowe

Z jednej strony to słabe, jeśli ktoś nie uznaje stażu jako doświadczenia zawodowego. Z drugiej, jak sobie przypomnę moje staże, to w sumie tylko jeden naprawdę przygotował mnie do zawodu big_smile Na  jednym robiłam tylko kawę, na innym wykonywałam pracę przez 3 miesiące, ale nie dostałam żadnej informacji zwrotnej o tym, czy robię dobrze, źle, byle jak, nikt mną nie kierował - więc w sumie co to za doświadczenie zawodowe? Jak robiłam staż w szkole, to też część godzin wpisałam razem z nauczycielką tak po prostu, ot, żeby mieć wszystkie godziny, bo niestety, nauczycielka chciała mi pomóc, ale nie chciała przestać prowadzić zajęć, bo gdyby coś poszło nie tak, to ona by za to odpowiadała. Tylko staż na koloniach naprawdę nauczył mnie pracy z dzieckiem, bo mieliśmy superwizje i doświadczonych współpracowników, którzy poświęcali swój czas, żeby nam pomagać i kierować nami.

"Nie proś o miłość. O prawdziwą nie musisz. O fałszywą nie warto."

"Miłość to spotkanie dwóch świadomych, pelnych i zaspokojonych uczuciowo osób, które szukają towarzyszy w rozwoju a nie powerbanków do emocjonalnego ładowania" (Tokarz)

3

Odp: Staż jako doświadczenie zawodowe

ja miałam 2 staże. pierwszy w urzedzie miasta i tam sie nie nauczylam nic. 2 natomiast w biurze rachunkowym i tam sie nauczylam duzo, mozna by powiedziec, ze nawet od zera. i ta nauka od zera spowodowala to, ze polknelam bakcyla i chce zostac ksiegowa. staz stazowi nie rowny. w prywatnych firmach mozna na stazu sie duzo wiecej nauczyc niz w urzedach.

Reklama

4

Odp: Staż jako doświadczenie zawodowe

Bo na stażach często się obija, więc takie doświadczenie na nikim nie robi wrażenia, jeśli nie umiemy odpowiednio wyeksponować go w CV. Jeśli nauczyliśmy się czegoś konkretnego, to trzeba ładnie to wypunktować, a podczas rozmowy kwalifikacyjnej jakoś do tego nawiązać i umieć coś ciekawego opowiedzieć. Fajne doświadczenie to jedno, a umiejętność "sprzedania" go to drugie. Staże, gdzie tylko parzy się kawę i przekłada papiery, to strata czasu.

"Kto chce się kiedyś nauczyć latać, musi się najpierw nauczyć stać, chodzić, biegać, skakać, wspinać i tańczyć."
REGULAMIN Forum Netkobiety.pl

5

Odp: Staż jako doświadczenie zawodowe

Zależy jaki staż.
Jak w zawodzie, człowiek zna się na tym co robi, to jak najbardziej.

Jeśli to byle jaki staż z urzędu pracy jako zapchajdziura, człowiek nie ma pojęcia o danej dziedzinie, to to nie ma sensu, już lepiej siedzieć w domu.

Reklama

6

Odp: Staż jako doświadczenie zawodowe
cslady napisał/a:

Bo na stażach często się obija, więc takie doświadczenie na nikim nie robi wrażenia, jeśli nie umiemy odpowiednio wyeksponować go w CV. Jeśli nauczyliśmy się czegoś konkretnego, to trzeba ładnie to wypunktować, a podczas rozmowy kwalifikacyjnej jakoś do tego nawiązać i umieć coś ciekawego opowiedzieć. Fajne doświadczenie to jedno, a umiejętność "sprzedania" go to drugie. Staże, gdzie tylko parzy się kawę i przekłada papiery, to strata czasu.

Eh, to okropne, ale masz racje. smile Pracodawcy ściemniają ze stażami - po prostu szukają tanich pracowników i nie szkolą ich z niczego konkretnego więc mamy pierwsze kłamstwo, a drugie jest w tedy, kiedy opisujemy, co nam dał staż. No ale trzeba sobie jakoś radzić.

7

Odp: Staż jako doświadczenie zawodowe
Markizik napisał/a:

Eh, to okropne, ale masz racje. smile Pracodawcy ściemniają ze stażami - po prostu szukają tanich pracowników i nie szkolą ich z niczego konkretnego więc mamy pierwsze kłamstwo, a drugie jest w tedy, kiedy opisujemy, co nam dał staż. No ale trzeba sobie jakoś radzić.

Są staże i staże. W niektórych miejscach można się sporo nauczyć. Jeśli potencjalny pracownik na rozmowie kwalifikacyjnej zapyta, jakie będą jego obowiązki, to przecież po odpowiedzi łatwo wyczuć, czy to będzie coś konkretnego. Rozmowa kwalifikacyjna nie jest przeznaczona tylko dla pracodawcy, żeby mógł sobie ocenić potencjalnego pracownika, ale potencjalny pracownik również ocenia pracodawcę i decyduje, czy chciałby odbyć staż w jego firmie. Nie narzekałabym, że pracodawcy są źli, bo są różni, tak samo jak pracownicy. Jeśli ktoś jest leniwy i pójdzie na pierwszy z brzegu staż, bo taki akurat mu się napatoczył, to czy może mieć pretensje do pracodawcy?

Nie napisałam, żeby kłamać, co dał nam staż albo że robiliśmy coś, o czym nie mamy pojęcia. Przecież takie rzeczy szybko wyjdą, a wtedy jesteśmy skończeni. Chodziło mi o to, że jeśli robiliśmy coś konkretnego na stażu, to fajnie jest te rzeczy wypunktować (sporo osób tego nie robi i pisze tylko, gdzie odbyło staż). Na rozmowach często padają pytania typu: "Z czego jesteś najbardziej dumna? Jaki sukces odniosłaś ostatnio? Gdzie widzisz siebie za 5 lat? Co robiłaś do tej pory?". Przy takich pytaniach można umiejętnie nawiązać do prawdziwych (!) rzeczy, które robiło się na stażu i dzięki temu przedstawić siebie w dobrym świetle.

"Kto chce się kiedyś nauczyć latać, musi się najpierw nauczyć stać, chodzić, biegać, skakać, wspinać i tańczyć."
REGULAMIN Forum Netkobiety.pl

8

Odp: Staż jako doświadczenie zawodowe

Dziękuje za odpowiedzi. Byłam na stażu na stanowisku pracownika biurowego, ale traktowali mnie jak normalnego pracownika. Miałam kontakt z klientami ( głównie e-mailowy i telefoniczny),przygotowywałam programy szkoleń,  pomagałam przy ich organizacji , wiec trochę się tam nauczyłam. Zaczęłam rozsyłać cv na oferty których wymogi spełniam, ale na razie bez odzewu. Pewnie dlatego, że podobne umiejętności i doświadczenie ma dużo osób a tego typu ogłoszeń wcale nie ma dużo.
Ogólnie jestem po doradztwie zawodowym więc stwierdziłam, że spróbuję dostać się na bezpłatne praktyki ( 1-2 miesięczne) do agencji pośrednictwa pracy. Ostatnio aplikowałam na takie ogłoszenie, byłam na rozmowie i jestem bardzo rozczarowana.
To była po prostu tragedia.
Rekrutowały mnie dwie osoby. Najpierw dostałam pytanie czemu chcę tutaj odbyć praktyki. To powiedziałam,że zależy mi na zdobyciu doświadczenia w branży chcę nauczyć się przeprowadzania rozmów z kandydatami i zapoznać się z usługami x.
Kobieta tak patrzy i od razu mówi że z usługami x nie będę miała możliwości się zapoznać.
Kolejne pytanie o doświadczenie zawodowe. Panie zainteresowało na czym polegało dokładnie...opisywanie teczek dla bezrobotnych którym zajmowałam się w trakcie praktyki studenckiej w UP. Powiedziałam krótko, że na wpisywaniu danych osób bezrobotnych ( to chyba oczywiste). Zresztą mówiąc między nami były to krótkie praktyki i poza kserowaniem, podpisywaniem teczek i obserwacją pracowników to nic tam się nie działo .
Potem okazało się, że podczas tej praktyki musiałabym czasami dojeżdżać do miejsca oddalonego o 10 km i nikt by mi za to nie zapłacił. Mówię, że to nie jest problem i poradziłabym sobie z tym. Oczywiście słowem nie wspomniałam, że prawka nie mam bo już nie chciałam się pogrążać. Chociaż dało się odczytać między wierszami, że lepiej gdyby to prawko było. To mogli napisać w ofercie i było by po problemie.
No i pytanie o poziom angielskiego, bo oni to będą weryfikować. Mówię, że B1, ale cały czas się uczę. Po minie zobaczyłam, że im nie pasuje ( a o poziomie języka też nic nie wspomnieli).
W ogóle podczas całej rozmowy czułam się jakbym przyszła na rozmowę w sprawie pracy na stanowisko specjalisty HR a nie praktyk. Do tego rekruterki od początku traktowały mnie z góry i dawały delikatnie do zrozumienia, że nie spełniam oczekiwań. Miałam różne rozmowy i nigdy czegoś takiego nie było.
Po 5 minutach czułam taki mur, że miałam ochotę wstać i wyjść . Na żadnej z rozmów o pracę ani o  staż nie doświadczyłam czegoś takiego.

9

Odp: Staż jako doświadczenie zawodowe

Myślę, że większość patrzy na to co masz wpisane w obowiązki.

gdykochamy

10

Odp: Staż jako doświadczenie zawodowe

Staż to jak najbardziej doświadczenie zawodowe także nie rozumiem dlaczego niektórzy pracodawcy w ten sposób tego nie pojmują. Natomiast jak dla mnie każdy staż powinien być płatny i powinno wejść takie prawo. Znam za dużo osób które były na nich wykorzystywane. Sama byłam na trzech stażach. Najpierw w Urzędzie Skarbowym potem w redakcji gazety a potem w Agencji PR. W tym ostatnim ze stażu przeszłam na umowę o pracę (ale teraz pracuję zupełnie gdzie indziej). Wszystkie były świetnym doświadczeniem.

Odp: Staż jako doświadczenie zawodowe

Ja też miałam w swoim życiu kilka staży. Jedne były faktycznie dużo dające a inne tylko stratą czasu. Natomiast również uważam że staż powinien być zawsze płatny. W końcu ten kto na niego przychodzi musi z czegoś żyć.

Jeżeli podejmiesz walkę możesz przegrać. Ale jeżeli jej nie podejmiesz to już przegrałeś. Ze wszystkiego w życiu da się wyjść. Uwierzcie.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Staż jako doświadczenie zawodowe

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016