On nie czyta książek, a ja nie wiem o czym z nim rozmawiać - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » KULTURA » On nie czyta książek, a ja nie wiem o czym z nim rozmawiać

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 77 do 82 z 82 ]

77

Odp: On nie czyta książek, a ja nie wiem o czym z nim rozmawiać

Jeśli chodzi o Greya to nie wiem sama czy jest to aż tak tragiczne czy swoje przysłowiowe "pięć groszy" dołożyła beznadziejna tłumaczka... Tak czy siak - kupiłam na lotnisku rok temu jak leciałam na wakacje jako równowagę dla Irvinga (ah, kocham!) i Masłowskiej (nie kocham, wręcz nie lubię ale ciekawość musiałam zaspokoić - przy okazji nie zdziwiłam się pozytywnie, dla mnie najnowsza Masłowska jest najsłabsza) i przydał się tylko na to, że czytałam fragmenty  na głos mężowi i turlaliśmy się oboje ze śmiechu...
I w kwestii tłumaczenia - ja mam niepokojące wrażenie, że tłumaczka korzystała z google translate... Nagle w połowie książki pan Grey staje się panem Szarym... yikes

Co do wracania do książek - ja wracam średnio co kilka lat do sagi Sapkowskiego. Teraz resztą właśnie wyszła nowa książka o Wiedźminie więc już zacieram ręce żeby ją zakupić smile
Ah, i jeszcze - ostatnio przy okazji odmalowywania przedpokoju gdzie stoi część naszych rodzinnych ksiąg (mamy tego od groma) trafiłam na wciśniętą Siesicką i wchłonęłam ją w ramach wspomnień o pierwszych "prawie że dorosłych" tytułach wink

Are you an idiot? No, sir, I'm a dreamer
Reklama
Zobacz podobne tematy :

78

Odp: On nie czyta książek, a ja nie wiem o czym z nim rozmawiać
pennylane napisał/a:

I w kwestii tłumaczenia - ja mam niepokojące wrażenie, że tłumaczka korzystała z google translate... Nagle w połowie książki pan Grey staje się panem Szarym... yikes

Naprawdę. Przyznam się, ze odpadłam po kilku rozdziałach. Za bardzo bawiło mnie czytanie tych wszystkich o "dłuuugich" rzeczach. Miało to pewnie na celu zerotyzowanie tekstu - wyszło komicznie. XD
Jest Szary do końca ?

79

Odp: On nie czyta książek, a ja nie wiem o czym z nim rozmawiać
Vian napisał/a:
muzykaduszy napisał/a:

Co do e-booków, osobiście naprawdę ich nie cierpię.
Nie dość, że oczy mi się męczą i bolą od patrzenia w monitor to nie ma już takiej radości z trzymania książki w ręku, wąchania stron i takiej intymności ze swoją wyobraźnią. Niestety, nie wszystkie książki, które chcę przeczytać są w bibliotece a na kupno nowych nie mam zwyczajnie tyle pieniędzy, chyba że to naprawdę dobra książka to kupię ją, żeby kiedyś do niej wrócić. No i skutek tego taki, że ostatecznie zostaje e-book albo nic.

Czytnik, dobry czytnik koniecznie e-ink w solidnej okładce, żaden tablet, telefon, ekran komputera. To jest inwestycja, ale naprawdę warto. Jeśli nie jesteś przekonana, popytaj wśród znajomych, może ktoś ma czytnik z e-papierem i Ci pożyczy na parę dni. Czyta się jak książkę z tym, że strony same przerzucają się kliknięciem i są zapisane tylko po jednej stronie. ;-)

Moja nauczycielka od angielskiego ma takie coś, pokazywała nam na lekcji i zachęcała, żeby sobie takie coś sprawić, że jest super.
Rzeczywiście, nieźle się prezentuje ale jakoś ciężko mi się przekonać do elektroniki a w to musiałabym trochę zainwestować a mam ważniejsze wydatki. Jakaś taka staroświecka jestem. wink

Reklama

80 Ostatnio edytowany przez WitchQueen (2013-12-29 21:44:18)

Odp: On nie czyta książek, a ja nie wiem o czym z nim rozmawiać

Szczerze mówiąc jak ktoś niczego konkretnego nie czyta to nie zrozumie mojej miłości do literatury. Można rozmawiać o różnych innych rzeczach oczywiście, ale ja bardzo cenię sobie fakt, że z moim facetem można pogadać solidnie o literaturze, zwłaszcza, że czytamy podobne książki.
Ja czytam głównie fantastykę i s.f. ale bywa, że mnie najdzie czasami na romans jak muszę się mocno oderwać od rzeczywistości.
Nienawidzę natomiast takiego nadęcia w stylu "Ja czytam tylko dobre książki, czyli Coehlo, Whartona, Dostojewskiego, Sienkiewicza itp." Nie cierpię serdecznie Coehlo, nie mogę znieść jego twórczości. Wharton spoko, ale to nie są książki, do których wrócę. Rozumiem, że coś wyznaczyło jakieś nowe standardy w literaturze, ale to nie oznacza, że musi mi się podobać, bo tak uchodzi tongue
Jeśli zaś chodzi o fantastykę, to przyznam szczerze, że jakkolwiek twórczość Tolkiena jest klasykiem gatunku, to ja nie będę udawać, że mi się podoba, bo męczy mnie niesamowicie i wolę prozę w wykonaniu Sapkowskiego, albo chociaż George'a Martina, choć ten ostatni też bywa męczący jak szlag. Ja wychodzę z założenia, że książka ma być dla mnie przyjemna i mnie bawić. Jak chcę poszerzyć horyzonty to czytam artykuły naukowe, dokumenty, gazety w stylu "Focus" albo "Świat Wiedzy", a książki czytam dla przyjemności tylko i wyłącznie, choć nie przeczę, że z niejednej fajnej powieści wyniosłam sporo wiedzy na różne tematy.
Fantastyki, zwłaszcza polskiej pochłaniam masę i mam całe półki książek, kupuję ich więcej niż nadążam czytać.
Kiedyś byłam wierna formie tylko i wyłącznie papierowej, natomiast odkąd przypadkowo stałam się właścicielką tableta, to doceniłam mocno formę elektroniczną. Wygodne, nie muszę wydawać kasy na książki, co ostatnio jest bardzo dużym plusem i co najważniejsze nie muszę ze sobą targać 700 stronicowych ksiąg na uczelnię i łatwiej się z tym schować na nudnych zajęciach i czytać. Jak nie ma światła w autobusie, czy pociągu to też żaden problem, bo podświetlone. Same plusy póki co.

A "Grey" to jest straszliwy przykład patologicznego grafomaństwa nawet w porównaniu z większością najgłupszych harlequinów i obawiam się, że tłumaczenie nie ma tu nic do rzeczy, choć dobre to ono też nie jest.

"Si vis pacem - para bellum"

81

Odp: On nie czyta książek, a ja nie wiem o czym z nim rozmawiać

Chyba zależy od zainteresowań. Moja eks jest bardzo inteligentna, ma wysoką pozycję w dużej firmie, magister inżynier + business degree, a nie czytała nic. Codziennie poza pracą to chińskie telenowele (no w końcu jest Chinką), 9gag, plotki na YouTube o beyonce, Jenifer Lopez oraz programy o gotowaniu. Czy była głupia? NIE, nudna, tymbardziej NIE wink od czytania wolała boksować worek na siłowni lub ćwiczenia ze mną w łóżku

Reklama

82

Odp: On nie czyta książek, a ja nie wiem o czym z nim rozmawiać

Ja dużo czytam, ale o tych książkach rozmawiam tylko z przyjaciółką. Zaczęłam czytać serię kryminałów i pożyczyłam jej pierwszą część, to się wciągnęła. Czytanie to szeroki temat, można czytać książki fabularne, albo na przykład wiadomości/felietony o polityce, czy o czymkolwiek. Ja nie widzę np. 30-50 latków rozmawiających o fabule książki fantasy, albo czymś podobnym. Myślę, że my Polacy lubimy rozprawiać o polityce, o przyziemnych sprawach. A czytanie samo w sobie pomaga zebrać zasób słownictwa, polepsza go.

Posty [ 77 do 82 z 82 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » KULTURA » On nie czyta książek, a ja nie wiem o czym z nim rozmawiać

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016