Uśmiech - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: Uśmiech

Obudził się kiedy poranne słońce skupiło swój wąski pasek na jego twarzy.Półprzytomnie zmrużył oczy i odruchowo przesunął rękę po pościeli.
Nie było jej,leżał sam.Chociaż nadal czuł jej zapach...
Beżowe ściany małego pokoju, 2,5 na 2,5 metra zaczęły jaśnieć od słonecznego poranka wyganiając resztki snu spod powiek.
Obrócił się na plecy,przesunął dłonią po lekko zmierzwionej czuprynie po czym zatrzymał wzrok.
Na białym sekretarzyku stał kwadratowy talerz. Trzy kanapki, misternie złożone aby pomieścić kiełki ,paprykę ,ser żółty i szynkę wręcz biły starannością wykonania.Obok szklanka z Ikei, pełna soku pomarańczowego.
"Śniadanie...kiedy ostatni raz ktoś zrobił mi śniadanie?..." Lekkie ukłucie wzruszenia...

W mieszkaniu panowała cisza przez którą przebijał niemrawo dzwięk telewizora z kuchni za ścianą.
Zmęczonym ruchem podniósł się ,usiadł na skraju łóżka i sięgnął po pierwszą kanapkę.
W głowie nadal miał obrazy z wieczora i nocy.Pożądanie,pasję,dźwięk,dotyk...Jej twarz w ekstazie, zduszone krzyki w poduszkę..
"Czy to się działo naprawdę?"-pomyślał lekko zdumiony nadal niedowierzając.Znali się 1,5 miesiąca, nie widywali sie często.Telefon i smsy w zasadzie wypełniały brak możliwości częstszych randek i bezpośredniego przebywania ze sobą.Ale praktycznie spędzali ze sobą 18h na dobę.
"To jest jakiś Matrix.Naprawdę to chyba po prostu sen...A jeszcze dwa tygodnie temu chciała odejść"
Wspomnienie tamtego wieczoru na chwilę zaburzyło stan idylli. To była ich pierwsza noc,spontanicznie.Po wszystkim odepchnęła go w jakimś amoku i dalszą część nocy spędziła w drugim końcu łóżka.
Pamiętał jak potem na jej prośbę odwiózł ją do domu,jak pośpiesznie wysiadła i porannego smsa którego otrzymał "Pamiętaj że masz do zaoferowania dużo więcej niż seks. Na razie chcę zniknąć"...

Drzwi lekko uchyliły się, nawet nie usłyszał szczęknięcia klamki.
Jej twarz o wschodnio-słowiańskiej urodzie rozpromieniła się w ciepłym szerokim uśmiechu...
-Dzień dobry kochanie...smakuje?
Ten uśmiech...zawsze go obezwładniał
"To chyba nie Matrix, to się dzieje naprawdę"
Po raz pierwszy od pół roku...sam się uśmiechnął.Szczerze i całym sobą.
-Tak kochanie, wyśmienite- odpowiedział równie ciepło i serdecznie...

Bądź uczciwy wobec siebie
Reklama

2

Odp: Uśmiech

Świeże i uśmiechnięte. Proszę o więcej. Pozdrawiam.

Ruda wiolonczela, radosna i szczera.
Supergirls don't cry, supergirls just fly.
Witches don't need drugs to fly.

3

Odp: Uśmiech

Dziękuję :-)
Jest jeszcze kilka niedokończonych fragmentów, jeden ocierający się o 18+ :-)
Niedługo postaram się je umieścić :-)

Bądź uczciwy wobec siebie
Reklama

4 Ostatnio edytowany przez Pirx (2017-01-14 14:02:38)

Odp: Uśmiech

- Otworzysz wino?- zapytała siedząc na pufie, , tonąc w półmroku kuchni oświetlonej tylko ledami przy suficie.
- Jasne - po chwili mocowania się z korkiem podał jej kieliszek. -Misiek , zawsze musisz się zachlapać? – zachichotała.
- Tiaa...jak zapewne zauważyłaś, ciągle coś mi z rąk wyleci lub skapnie...- odpowiedział rozbawionym tonem.
- Co oglądamy dzisiaj?
- Hmm..."Wenus w futrze"?
- Nie widziałam. A potem może mój ulubiony? "Vicki, Christina Barcelona"?
- Czemu nie? Nie możemy każdego wieczoru i nocy spędzać w łóżku... - uniósł kącik ust w rubasznym uśmiechu
-Nie kuś...-ugryzła go ramię kładąc jednocześnie dłoń na jego udzie - Skarcił ją rozognionym wzrokiem
- Już jestem grzeczna... - teatralnie odwróciła głowę w stronę telewizora. Parsknęli zduszonym śmiechem...
- Jutro idziesz na ośmą do pracy a potem znów zalejesz mnie pretensjami że jesteś niewyspana po trzech godzinach snu- skwitował pod nosem i powoli napił się wina. Kątem oka zobaczył ten dziwnie błogi wyraz jej twarzy i lekko tajemniczy uśmiech. „Co Ci chodzi po głowie, dziewczyno?..” pomyślał, wpatrując się w pierwsze sceny filmu.

                                                                                                     ****
- I jak? Mnie się podobał. Chociaż wolę książkę – spojrzał jej w oczy. W ciemnobrązowych tęczówkach dojrzał intrygującą iskrę.
- Mnie również. To zniewolenie...  stopniowo zawładnęła nim, chociaż najpierw udawała uległość. Mroczność i wyczuwalne podniecenie, to że na twarzy zapadła się gdzieś w głąb siebie, wywołały u niego zaciekawienie i podniecenie...Przez chwilę miał wrażenie że dotknął jej umysłu i poczuł gęsią skórkę.
– Co chcesz powiedzieć?...
- Nic - odpowiedziała cichym, niespłoszonym tonem, po czym wsunęła się na niego, ocierając i powoli ruszając biodrami. Miękkie, wilgotne od wina usta wtopiły się w jego szyję coraz intensywniej. ”Jej” już nie było. Odpłynęła... Wsunęła dłoń pod spodnie, coraz intensywniej masując .Był już twardy i wrażliwy.
- Lubię to robić – cicho wyszeptała przesuwając usta wzdłuż karku, torsu, coraz niżej – raz za razem wodząc końcówką języka. Zsuwając się coraz niżej, dotarła do guzika, spojrzała mu prosto w oczy
– Każ mi. Powiedz wyraźnie i głośno co mam ci teraz zrobić -  wyszeptała przygryzając wargę mocno rozchylonych ust... „To jest Matrix...” - pomyślał balansując na granicy fali podniecenia i niedowierzania.
Dostrzegła zmianę w jego wzroku.Stalowe oczy stały się czarne.Znów obudziła jego ciemną stronę.
Kot,do tej pory siędzący na kamiennym blacie, zeskoczył i cicho wyszedł.Nie mógł znów na to patrzeć.

Bądź uczciwy wobec siebie

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016