Andrzej Wajda - wybitna postać filmu, człowiek wyjątkowy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ŚWIAT FILMU » Andrzej Wajda - wybitna postać filmu, człowiek wyjątkowy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1

Temat: Andrzej Wajda - wybitna postać filmu, człowiek wyjątkowy

Będę mówił po polsku, bo chcę powiedzieć to, co myślę, a myślę zawsze po polsku - powiedział Andrzej Wajda odbierając w 2000 roku statuetkę Oscara za całokształ swojej filmowej twórczości.

Andrzej Wajda był jednym z najwybitniejszych reżyserów w historii światowego i polskiego kina, był także reżyserem teatralnym i scenarzystą. Za swoją pracę nagrodzony został Oscarem, wielokrotnie był do tej nagrody także nominowany, a ostatni film "Powidoki" jest kolejnym, polskim kandydatem do najbardziej pożądanej w filmowym świecie statuetki.
Reżyser niedawno obchodził 90 urodziny. Zmarł w niedzielę wieczorem, to jest 9 października. Żegna go cały świat.

Czy uważacie, że polskie kino można podzielić na okres sprzed i po Andrzeju Wajdzie? Który z jego filmów najbardziej zapadł Wam w pamięć?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.
Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Andrzej Wajda - wybitna postać filmu, człowiek wyjątkowy

Nie znam się na tyle na polskiej kinematografii, żeby opiniować, czy można ją podzielić na okresy sprzed Wajdy i po. Nie jestem też tak wielkim laikiem, żeby nie doceniać twórczości i wkładu w polskie kino Andrzeja Wajdy.

Najbardziej utkwił w mojej pamięci obraz "Pierścionek z orłem w koronie". Oglądałam go tylko raz, dawno temu. Kiedy, zainspirowana odejściem wielkiego reżysera, przeglądałam jego dorobek filmowy, żeby coś obejrzeć, przypomnieć sobie, natychmiast rzucił mi się w oczy ten tytuł. Obejrzę go z nastoletnią córką - taki hołd z naszej strony.

rekreacyjnie preferuję chodzenie, często zachodzę w głowę...

3

Odp: Andrzej Wajda - wybitna postać filmu, człowiek wyjątkowy

No ale przecież Wajda robił filmy już od lat 50-tych. Czyli praktycznie od początku polskiego kina. Wcześniej, przed wojną było kino nieme. Więc żadnego polskiego kina przed Wajdą po prostu nie ma.

Reklama

4

Odp: Andrzej Wajda - wybitna postać filmu, człowiek wyjątkowy

To był skrót myślowy smile. Nawet przez chwilę zastanawiałam się czy nie padnie taki zarzut, że przed Wajdą polskiego kina w zasadzie nie było, a równolegle z nim tworzyli przecież inni wybitni reżyserzy, których pomijanie jest krzywdzące.
Z drugiej strony początki polskiego kina sięgają końca XIX wieku, kino dźwiękowe mieliśmy jeszcze przed II WŚ, z kolei nieme stanowi przecież bardzo ważny rozdział w historii kinematografii, więc umniejszanie jego wartości wydaje mi się nieporozumieniem. Niemniej to jest temat na zupełnie inny wątek smile.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

5

Odp: Andrzej Wajda - wybitna postać filmu, człowiek wyjątkowy

Czy Wajda był wyjątkowym człowiekiem? Tu się nie wypowiem.
Nie dzielę czasu w polskiej kinematografii na czas przed i po Wajdzie, bo takiego podziału nie zauważam. Dla mnie prędzej Polański dokonał pewnego przełomu. Niewątpliwie Wajda reżyserem był wybitnym.  Wiele jego filmów lubię. Miał nosa do aktorów. Genialnie ich obsadzał.
Gdybym musiała wybrać jednak jakiś jeden jego film, to wskazałabym "Ziemię obiecaną". Świetny. Wprawdzie książka, to prawie gotowy scenariusz (kto nie czytał polecam, bo to jedna z najlepszych polskich książek), ale i film genialny. Znów ten nos do obsady aktorskiej.

Przed II wojną oczywiście, że istniało polskie kino i to nie kino nieme. Dziwię się, że można tego nie wiedzieć wink

6

Odp: Andrzej Wajda - wybitna postać filmu, człowiek wyjątkowy
luc napisał/a:

Gdybym musiała wybrać jednak jakiś jeden jego film, to wskazałabym "Ziemię obiecaną". Świetny. Wprawdzie książka, to prawie gotowy scenariusz (kto nie czytał polecam, bo to jedna z najlepszych polskich książek), ale i film genialny. Znów ten nos do obsady aktorskiej.

Uwielbiam książkę, uwielbiam film wink. Tę pierwszą czyta się wyśmienicie, ten drugi ogląda z ogromną przyjemnością. Jedno i drugie zainspirowało mnie, aby podczas pobytu w Łodzi zobaczyć to, co zostało opisane przez Reymonta, a pokazane przez Wajdę, a po dziś dzień jest świadectwem ówczesnej historii. 

Chyba jednak najgłośniejsze z dorobku reżysera są tytuły "Człowiek z żelaza" i "Człowiek z marmuru", bo nie wiem czy jest ktoś, kto o nich nie słyszał, ale moim zdaniem poza tematyką, na ówczesny czas bardzo odważną, te dwa obrazy nie zasługują na miano najlepszych spośród dzieł Wajdy. Osobiście, choć temat jest mi bliski, nie lubię oglądać żadnego z nich. Wielkie wrażenie zrobił za to "Katyń", który widziałam dwa razy, co za drugim pozwoliło spojrzeć na całość w zupełnie inny sposób. Zresztą zawsze tak mam, że znając już fabułę, takie drugie spojrzenie pozwala mi wychwycić coś, na co za pierwszym zwyczajnie nie zwróciłam uwagi - lubię to odczucie.

Edit: Zapomniałabym o "Korczaku", który swego czasu był mi bliski z racji samej tematyki, która niemal od zawsze mnie pociągała.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

7

Odp: Andrzej Wajda - wybitna postać filmu, człowiek wyjątkowy

Przyznam się, że "Katyń" uważam za jeden z najsłabszych (pod względem artystycznym, jeśli mogę się tak wyrazić) film Wajdy. Obsada tradycyjnie dobra, ale realia źle oddane. Np. w obozie oficerowie mieli mundury jakby prosto od krawca wyszli itp. Mnie to raziło i nie tylko to.
Natomiast co do tego filmu, to zasługą nie do przecenienia jest fakt, że taki film w ogóle powstał i dzięki niemu "świat" dowiedział się o Katyniu.

Co do obu "człowieków" wink to oba lubię. Znów genialna obsada, zwłaszcza w "Człowieku z żelaza". Świetni Opania i Seweryn.
Pamiętam gdy byłam z rodzicami na premierze "Człowieka z marmuru". To naprawdę było przeżycie.

8

Odp: Andrzej Wajda - wybitna postać filmu, człowiek wyjątkowy
luc napisał/a:

Przyznam się, że "Katyń" uważam za jeden z najsłabszych (pod względem artystycznym, jeśli mogę się tak wyrazić) film Wajdy. Obsada tradycyjnie dobra, ale realia źle oddane. Np. w obozie oficerowie mieli mundury jakby prosto od krawca wyszli itp. Mnie to raziło i nie tylko to.

Takie wpadki rzeczywiście były, ale prawdę mówiąc nie osłabiło to mojego wrażenia. Podobało mi się ujęcie tematu - nie było w tym jakiegoś patosu, za to zwykły człowiek, który znalazł się w niewłaściwym miejscu w niewłaściwym czasie. Ciekawie powiazane ze sobą losy kilku osób, wątek miłosny i wreszcie scena finałowa. Całość trzymała w napięciu, były emocje, a to w kinie cenię najbardziej.

I rzeczywiście to co u Wajdy trudno przecenić, to umiejętność obsadzenia ról osobami, które same w sobie są wizytówką, a potem film już tylko zyskuje.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

9 Ostatnio edytowany przez luc (2016-10-12 21:40:35)

Odp: Andrzej Wajda - wybitna postać filmu, człowiek wyjątkowy
Olinka napisał/a:

(...) ale prawdę mówiąc nie osłabiło to mojego wrażenia.

Mnie to jednak mocno przeszkadzało. Może dlatego, że tematyka jest mi bardzo bliska.

Po "Ziemi obiecanej" kolejne świetne filmy to "Danton" i "Biesy"(moja ulubiona książka Dostojewskiego).
Nie mogę też nie wspomnieć o serialu "Z biegiem lat, z biegiem dni" z akcją toczącą się w "moim" Krakowie. Cudownie oddana atmosfera miasta.

10

Odp: Andrzej Wajda - wybitna postać filmu, człowiek wyjątkowy

Trochę wiadomości, jak "Olinka" pozwoli, o zmarłym Wajdzie.

Co pozostanie po Andrzeju Wajdzie vel Krohmann’ie? Ja wiem, a wy?

Andrzej Wajda (1926–2016 )…….. Krohmann, z matki Żydówki, reżyser, a  właściwie filmmacher. Nie zrobił matury! Na Akademii Sztuk Pięknych  przez 3 lata był wolnym słuchaczem. Członek PPR. Ideowy kameleon: w  każdym układzie politycznym na szczytach. Oszust – twierdził, że ojciec  Jakub Wajda zginął w Katyniu (zginął na wojnie, ale nie w Katyniu). W  Katyniu zginął kpt. Karol Wajda, w żaden sposób nie spokrewniony z A.  Wajdą. Jest to jeszcze jedna forma obrzydliwego fałszu i oszustwa,  …ojciec zginął w Katyniu – Polacy uwierzą, przez to będzie wiarygodny…
Nagrodzony Oscarem za pomoc w realizacji antypolskiego filmu Lista Schindlera.
Podaje do sądu Polaków „antysemitów i nawołujących do nienawiści rasowej”. Współzałożyciel i współwłaściciel AGORY.
Żony „artysty”:
    1.Gabriela Obremba (ślub w 1951 r.), porzucona.
    2.Zofia Zuchowska, porzucona.
    3.Beata Maria Helena Tyszkiewicz (14 VIII 1938 -), aktorka – małż. przejściowe.
    4.Krystyna Zachwatowicz (16 V 1930 – ). Scenograf związana przede  wszystkim z Teatrem Starym w Krakowie. Profesor krakowskiej Akademii  Sztuk Pięknych. Wieloletnia artystka Piwnicy pod Baranami.
    A. Wajda popiera aborcję. W 2007 r.w Wa-wie,  wchodził w skład Rady  Progra-mowej IV Międzynarodowego Festiwalu Filmowego „Żydowskie Motywy”.  Ma nieślubną córkę z aktorką Beatą Tyszkiewicz – Karolinę Wajda (1967 –  ), aktorkę i reżyser, zamieszaną w zbrodnię swojego narzeczonego  Bartłomieja Frykowskiego.

11 Ostatnio edytowany przez fajfer1962 (2016-10-15 12:46:02)

Odp: Andrzej Wajda - wybitna postać filmu, człowiek wyjątkowy
Olinka napisał/a:

Który z jego filmów najbardziej zapadł Wam w pamięć?

Na pewno Olinko film Wajdy: "Katyń", aczkolwiek ludobójstwa na polskich oficerach dokonali żydowscy bolszewicy z NKWD! Obarczanie dzisiaj tym ludobójstwem Rosjan, nie jest do końca prawdą.

Jak widzicie, wchodząc w twórczość zmarłego Wajdy, nie da się uniknąć polityki. Nie robię tego złośliwie, ale jak naprawdę było i jest, bo wielu z Was w tym temacie jeszcze mało wie.

Odkłamujmy historię, albo choćby zacznijmy to robić. "Prawda Nas wyzwoli", albo i nie. Wszystko w naszych rękach i głowie.


file:///C:/Users/maciek/Downloads/wajda.jpg

12

Odp: Andrzej Wajda - wybitna postać filmu, człowiek wyjątkowy

Co pozostanie po Andrzeju Wajdzie?

Pierwszym filmem Andrzeja Wajdy, który oglądałem i do tej pory lubię do niego wracać był emitowany w latach osiemdziesiątych na antenie Telewizji Polskiej serial „Z biegiem lat, z biegiem dni…”.

Film w nastrojowy sposób portretujący narodziny polskiej nowoczesności w sztuce, filozofii i polityce na przykładzie młodopolskiego Krakowa, w pewien sposób ustawił moje postrzeganie zmarłego wczoraj filmowca jako twórcy posługującego się w swojej pracy przede wszystkim materiałem Historii.

Pisanej przez duże „h”, organizującej i kreującej życie narodu oraz jednostek, pomagającej w tworzeniu i prowadzeniu wielkich narracji poszukujących polskiego „genius loci”. Opowieści o najważniejszych mianownikach kulturowych, politycznych i duchowych wspólnoty.

W nowej Polsce po 1989 roku, zgodnie z ideą fukuyamowskiego ”końca historii” albo początkowo takich opowieści w ogóle zabrakło, albo też, po dwóch dekadach, powróciły niespodziewanie w dość karykaturalnej formie próby narzucenia jednego, obowiązującego wzoru pamięci historycznej opartego na jednostronnej apologii i idealizowaniu przeszłości.

Z dzisiejszej perspektywy wydaje się, że Wajda był reżyserem, potrafiącym połączyć w istocie konserwatywną wizję starej, dobrej Polski, która bezpowrotnie odeszła wraz z ostatnim atakiem kawalerii na niemieckie czołgi we wrześniu 1939 roku z krytyczną, bliższą już lewicy refleksją nad wszystkimi słabościami zarówno polskiego ducha romantycznego, jak i tendencji modernizacyjnych, upodobniających nas do reszty Zachodu.

W tym kluczu Wajda obsesyjnie i metodycznie powracający do Historii i pokazujący Polskę, której w danej chwili już nie ma, wraz z całym jej pięknem i wachlarzem ludzkich postaw, ale i zarazem tragizmem („Pokolenie”, „Kanał”, „Popiół i diament”, „Lotna”, „Samson”, „Popioły”, „Wesele”, „Ziemia obiecana”, „Z biegiem lat, z biegiem dni…”, „Kronika wypadków miłosnych”, „Pierścionek z orłem w koronie”, „Wielki Tydzień”, „Wyrok na Franciszka Kłosa”, „Pan Tadeusz”, „Katyń”) zawsze będzie moim zdaniem wygrywać z Wajdą zgrabnym i ironicznym obserwatorem współczesności („Niewinni czarodzieje”, „Wszystko na sprzedaż”, „Polowanie na muchy”, „Bez znieczulenia”), kreatorem zmian społeczno-politycznych („Człowiek z marmuru” i „Człowiek z żelaza”) czy w końcu, adaptatorem uniwersalnych dzieł literatury światowej („Piłat i inni”, „Smuga cienia”, „Biesy”).

Wywodzący się z wielkiej szkoły realizmu filmowego reżyser potrafił czasem wybrać się w zupełnie inne rejony stylistyczne. Osobną kategorią jego twórczości były więc choć mieszczące się też w jakiś sposób w szerokim zbiorze opowieści o „dawnych czasach”, ekranizacje powieści Jarosława Iwaszkiewicza, w szczególności zaś „Brzezina” i „Panny z Wilka”.

W posługiwaniu się metafizyką nastroju, barw, a nawet dźwięków polskiej natury, Wajda stanął tam w jednym szeregu chociażby z Nikitą Michałkowem, w udany i też niezwykle plastyczny sposób portretującym rosyjską XIX-wieczną prowincję w takich obrazach jak „Kilka dni z życia Obłomowa” na podstawie prozy Iwana Gonczarowa czy też „Niedokończony utwór na pianolę” według opowiadania Antoniego Czechowa. W tym kontekście nie sposób też zapomnieć o dokumentalnym filmie „Pogoda domu niechaj będzie z Tobą”, w którym w Wajda w niezwykle oszczędny, ale jakże sugestywny sposób pokazał postać samego Iwaszkiewicza.

Taki sam, chociaż bardziej dynamiczny, radosny i skrzący wręcz feerią kolorów obraz odchodzącej w niebyt Rzeczpospolitej Obojga Narodów ukazał reżyser w „Panu Tadeuszu” – kogóż bowiem nie poruszył chociażby fragment filmu, w którym filmowiec zilustrował sentymentalne wspomnienie Mickiewicza o kawie, którą parzyły kawiarki i zielarki „w dawnej Polszcze”.

Wajda, jak każdy reżyser mający ambicję tworzenia przez wiele dekad opowieści formującej zbiorowe myślenie wspólnoty narodowej o Historii zawsze był w pewien sposób blisko władzy i pierwszego szeregu polityki. I nie ma chyba powodu, aby czynić mu z tego powodu zarzuty. To, co z jego dorobku zostanie w świadomości współczesnych, z pewnością przekroczy wąski i doraźny horyzont polskich sporów.

13

Odp: Andrzej Wajda - wybitna postać filmu, człowiek wyjątkowy

Ze zgromadzonych przez MSW, a znajdujących się obecnie w IPN akt wynika, iż działalność Andrzeja Wajdy mogła stanowić dla komunistycznych władz w Polsce wentyl bezpieczeństwa

Malowany opozycjonista

Zausznik Bronisława Komorowskiego, reżyser Andrzej Wajda, który przypomniał o sobie jadowitym atakiem na pochówek Lecha Kaczyńskiego na Wawelu oraz swoim wystąpieniem w trakcie kampanii prezydenckiej, kiedy krzyczał o „wojnie domowej” i podziękował „przyjaciołom z TVN i z tej drugiej”, pokazał po raz kolejny twarz filmowca o politycznym zaangażowaniu. Wajda i jego „antykaczyzm” nie wziął się znikąd. Antypolski, antykościelny, łasy na tytuły filosemita, który karierę filmową zawdzięcza opinii opozycjonisty względem komunistycznej władzy w Polsce – taki obraz znanego reżysera Andrzeja Wajdy emanuje z dokumentów zgromadzonych przez bezpiekę. Notatki, sporządzone na potrzeby Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, nie pozostawiają złudzeń co do charakteru prowadzonej przez Wajdę działalności. Warto w tym momencie zauważyć, iż jego twórczość, chociaż nadal uchodzi za antykomunistyczną, przez ówczesne władze była nie tylko tolerowana, lecz również nagradzana. O ile postać tego reżysera budziła w środowisku filmowym zupełnie uzasadnione emocje, podobnie zresztą jak i ostatnie skandaliczne wypowiedzi dosyć dobrze wpisujące się w palikociarską, przedwyborczą retorykę Platformy Obywatelskiej, o tyle należy owe emocje odłożyć na bok, pozostawiając miejsce dla analizy faktów. Te ostatnie są bezlitosne: w dokumentach widać wyraźnie, że Andrzej Wajda był niejako „na specjalnych prawach” i owe „prawa” starał się maksymalnie egzekwować. „Cz. Petelski stwierdził wręcz, że <>, który – jak napisano w jednym z uzupełnień do zgromadzonych przez Instytut Pamięci Narodowej materiałów – chce zostać socjalizmu”.

Tacy artyści jak Andrzej Wajda – a jest to bezsprzecznie zdolny artysta – bez względu na to, czy zdają sobie sprawę, czy nie, są emisariuszami zręcznie działającego systemu Chruszczowa, wysyłanymi na Zachód jako pułapka dla głupców. Partia prowadzi ich na smyczy, nawet gdy im się użycza trochę wariackiego urlopu; gdy go jednak nadużywają, gwizdem przywołuje się ich w odpowiednim momencie do porządku. Ci młodzi ludzie, którzy stoją do dyspozycji elastyczniejszego obecnie systemu propagandy Związku Radzieckiego, są, właściwie dzięki tej giętkości i pozornej artystycznej wolności, bardziej niebezpieczni niż nudni i ciężcy bardowie Żdanowa. Wystarczy obejrzeć film Wajdy, aby się o tym przekonać. Aby się móc im przeciwstawić, należy ich poznać. Dla dobra Zachodu” (“Neue Zurcher Zeitung”).

„Męczeństwo” Wajdy

Dlaczego władze zdecydowały o wejściu na ekrany „Człowieka z marmuru”, mimo że w założeniu stanowił uderzenie w system? „Z powyższych wywodów i przytoczonych faktów wynika, że negatywne opinie na temat filmu, a raczej aktualnego jego wydźwięku […] reprezentowane były przez osoby decydujące o losach filmu przed jego premierą i zmierzały do wstrzymania jego eksploatacji. Opinie te i decyzje wstępne zostały jednak – co również wynika z logicznego toku myślenia, nie z posiadania nieoficjalnych wiadomości – uchylone przez czynniki zwierzchnie […]” – czytamy w jednej z notatek sporządzonych przez MSW. Notatka nie wyjaśnia jednak, dlaczego film został dopuszczony. Zapewne nie dlatego, iż Wajda miał zagrozić, że zrezygnuje z pracy w Polsce, chociaż zapowiedział to w wywiadzie dla „Le Point” [30 maja 1977 roku]. Zresztą najlepszym dowodem „siły przebicia” szantażów Wajdy była groźba, iż nie weźmie on udziału w imprezie filmowej w Helsinkach „z uwagi na niedopuszczenie filmu do retrospektywy jego dzieł” – w festiwalu udział wziął. „A. Wajda ostatecznie przyjął propozycję wyjazdu do Helsinek w dniach 19 sierpień – 13 wrzesień, ale jedzie tam jako reprezentant sztuki teatralnej” – stwierdzono w dokumencie MSW z 16 sierpnia 1977 roku. Wajda nie miał żadnych problemów, aby mimo swojego „antykomunistycznego zaangażowania” pojawiać się na salonach zarówno Zachodu, jak i Wschodu Europy. Bez problemu otrzymał zaproszenie do Związku Sowieckiego. „Jestem szczęśliwy, że niezależnie od tego, jakie zdanie mają o mnie władze, mogę pokazać w Moskwie nawet te filmy, których nie mogę dzisiaj pokazać u siebie” – nie mógł nachwalić się współpracy z ZSRR. MSW zdawało sobie sprawę, że „wielokrotne wyjazdy A. Wajdy na Zachód wykorzystywane były do działalności politycznej, częstokroć skierowanej przeciwko polityce kulturalnej państwa” [załącznik do informacji dziennej, z 4 maja 1984 roku]. Dlaczego mimo to nie zabroniono mu wyjazdów? Kim był dla nich Wajda, że pozwalali mu na tak daleko posuniętą swobodę?

Oskar dzięki PRL

„W środowisku filmowców panuje pogląd, że Wajda systematyczne przechodzi na pozycje antysocjalistyczne. Jego przekorna i opozycyjna postawa ma wynikać m.in. z niezamieszczenia pozytywnych recenzji w prasie krajowej o filmie oraz braku rozmów z nim jako twórcą na określonym szczeblu administracyjnym” – czytamy w zgromadzonych aktach. Na swojej działalności politycznej Andrzej Wajda robił karierę filmową. 20 lutego 1982 roku minister J. Tejchma poinformował A. Wajdę, iż „Człowiek z żelaza” został wycofany przez stronę polską z konkursu. Wajda po tym komunikacie stwierdził, iż w powstałej sytuacji ma zapewnionego „Oscara”, ponieważ decyzja ta spowoduje, iż jurorzy będą, w aktualnej sytuacji politycznej, głosować za nim.

Załącznik do informacji dziennej z dnia 05.05. 1982. Opinia K. Kutza na temat postaw A. Wajdy i K. Zanussiego: Reżyser filmowy Kazimierz Kutz, oceniając obecną postawę A. Wajdy, stwierdził, że wymieniony wspaniale się urządził za granicą. Potrafi zawsze znaleźć się w środku aktualnych wydarzeń, wykorzystując sytuację dla realizacji własnych interesów. Przykładem tego jest okres zafascynowania „Solidarnością” i uzyskania dzięki temu „Złotej Palmy” na Festiwalu Filmowym w Cannes. Ponieważ zdaje sobie sprawę, że z „Solidarności” już nic nie wydusi, odpiął noszoną ostentacyjnie plakietkę tego związku i zachowuje się wg Kutza tak, jakby tego faktu nie było.

Popularności nie ujęły Wajdzie pojawiające się w jego filmach liczne błędy merytoryczne i przekłamania, żeby wymienić tylko trzy z nich:

„Lotna”

Film „Lotna” z 1959 r. to klasyczny obraz przedstawiający żołnierzy polskich jako głupców, którzy szarżują konno z szablami w dłoni na niemieckie czołgi. Ta scena filmu przeszła do historii jako jeden z większych paszkwili historycznych Wajdy. Sam reżyser przyznał, że był to jego najgorszy film, jednak do dzisiaj jest on wciąż przypominany widzom kolejnych pokoleń w swojej pierwotnej wersji. Co ciekawe, scena szarży ułańskiej na czołgi w pełni wpisuje się w propagandę III Rzeszy. Otóż nie kto inny jak Josef Goebbels, minister propagandy hitlerowskich Niemiec, przedstawiał zdemoralizowanych Polaków rzucających się na koniach i z lancami na oddziały niemieckie. Nie inny obraz przedstawił Wajda w filmie „Lotna”. Niemiecka propaganda w „Lotnej” nie uszła również uwadze komunistycznych recenzentów. „[…] Wajda sięgnął po Żukrowskiego i z jego smutnej książki (noweli) LOTNA zrobił swój pierwszy barwny film pełen omyłek i jawnej nienawiści do przedwojennego wojska polskiego, któremu przypisał chamstwo, rzucanie się z szablami na czołgi”. W rzeczywistości nigdy nie doszło do rzekomej polskiej szarży na niemieckie czołgi. Stefan Kisielewski, niezapomniany “Kisiel”, zapisał w swoich “Dziennikach”: “(…) w kinie widziałem po raz pierwszy ‘Lotną’ Wajdy. To ostatnie oburzyło mnie okropnie choćby jako żołnierza Kampanii Wrześniowej. Jak można było na tle narodowego dramatu wykoncypować tak niesmaczną bzdurę (…) to już tajemnica tego reżysera (Wajdy – dop. red.), który nie wiedząc o tym, lubuje się w karykaturowaniu polskości” (S. Kisielewski, „Dzienniki”, Warszawa 1996, s. 311).

“Popiół i diament”

Film Wajdy „Popiół i diament” jest klasycznym przykładem twórczości przydatnej dla propagandzistów PRL. Zwłaszcza że ich teorie na temat złej Armii Krajowej wypowiada były akowiec – Wajda (w swoim oficjalnym życiorysie Wajda twierdzi, że był łącznikiem w AK), artysta o zabarwieniu antysystemowym, co de facto tylko pomnażało skuteczność przesłania tego i innych filmów reżysera. W książce „Diament odnaleziony w popiele” Krzysztof Kąkolewski dowodzi, że powieść Jerzego Andrzejewskiego była propagandową mistyfikacją, a wydarzenia autentyczne bardzo różniły się od fabuły „Popiołu i diamentu” oraz że autentyczna i jednoznacznie negatywna postać Jana Foremniaka miała niewiele wspólnego z budzącym współczucie komunistą Stefanem Szczuką w powieści Andrzejewskiego. Jednak Wajda zabrał się za ekranizację filmu, gdzie zestawił na pierwszym planie „dobrego” komunistę ze „złym” akowcem. Pisarz katolicki Jerzy Zawieyski, mówiąc o powieści Andrzejewskiego oraz o filmie Wajdy, konkludował: „Świetna, drańska powieść. Świetny, kłamliwy film”. Zakamuflowanych estetyzującymi smaczkami aluzji antykomunistycznych trzeba się bowiem w filmie Wajdy dopiero domyślić, gdy tymczasem wulgarny donos na Armię Krajową jest w nim wyraźny i jednoznaczny.

“Danton”

Film Wajdy „Danton” kończy się sceną, gdzie mały chłopiec w kąpieli recytuje „Prawa człowieka i obywatela”. Po pożodze rewolucji francuskiej i milionach ofiar została spuścizna praw człowieka… Oczywiście sprawa wielkiej rewolucji jako matki komunizmu (jak ujmował to np. ks. prof. Michał Poradowski) to zupełnie inna kwestia, jednak warto zwrócić uwagę na percepcję tego filmu przez bezpiekę PRL, co rzuca światło na ciekawą sytuację, jaka miała miejsce we Francji po prezentacji filmu. Tak opisuje to notatka z 1983 r. dot. filmu „Danton” w reż. Andrzeja Wajdy: „[…] W związku z wydarzeniami w kraju w końcu 1981 strona francuska nadała temu przedsięwzięciu zupełnie inny wymiar. […] Od tej chwili równolegle ze >sprawą Dantonasprawa A. Wajdy<, którego niektórzy dziennikarze uważali za internowanego bądź aresztowanego. Staje się on jednym z bardziej znanych artystów zagranicznych we Francji, zyskując popularność jako w pewnym sensie uosobienie niezależności i kontestacji wobec władzy w kraju […]”. Dzięki temu otrzymał nagrodę Louis Delluc. Eksperci w dziedzinie dziejów rewolucji francuskiej mieli do tego filmu poważne zastrzeżenia merytoryczne, co postawiło francuskie ministerstwo kultury w trudnej sytuacji, jako że pokryło ono większość kosztów. Sprawa ta Wajdzie jednak nie zaszkodziła. Nadal udzielał wywiadów.

„Katyń”

Długo oczekiwany i zapowiadany przez Wajdę film “Katyń” podobnie jak cała twórczość reżysera wpisuje się w jego metodykę niedopowiedzeń, swoistego przyłożenia akcentów i sprytnych przekłamań, które zacierają prawdziwy obraz wydarzeń historycznych. Wajda w filmie o wydarzeniach poprzedzających Katyń uwypuklił bestialstwo nazistów, a złagodził okrucieństwo Sowietów. Pokazuje to m.in. scena dramatycznego zaaresztowania profesorów Uniwersytetu Jagiellońskiego, po której widz może wywnioskować, że Niemcy dokonali na nich mordu, a przecież większość z nich wróciła potem do Krakowa. Całość zaś mordu katyńskiego, który był niebywałą i niespotykaną w historii zbrodnią ludobójstwa pokazany jest w jednej scenie rozstrzelania oficerów. Kaci tamtych czasów pokazani są jak gdyby bezosobowo. Nigdzie nie pojawia się nazwisko Stalina czy Berii. Jak pisze prof. Jacek Trznadel „Jedynym Rosjaninem z krwi i kości w filmie Wajdy jest >dobry Rosjanin<… Moim zdaniem, film jest zbyt uładzony, niewyraźny i nie odegra roli, jaką mu się przypisuje: nie odkrywa prawdy, lecz ją zamazuje”.

Wajda bezpieczny

Andrzej Wajda opisywany był w notatkach i sprawozdaniach bezpieki na tysiącach stron dokumentów. W ocenie MSW jedną z istotniejszych przesłanek, które zapewniały Wajdzie czołową pozycję wśród filmowych twórców, była „w odczuciu środowiska, kontynuowana polityka jednoczesnego stałego uczestnictwa w życiu politycznym i kulturalnym kraju oraz państw zachodnich oraz ścisłe związanie się z przedstawicielami kręgów kultury żydowskiej między innymi w Izraelu”. Często otrzymywał propozycje z Izraela. Współpracował m.in. z izraelskim Teatrem Narodowym Habimah. Niejako przy okazji „Abraham Gardon, wykładowca Wydziału Filmowego Uniwersytetu w Tel Awiwie zaprosił A. Wajdę na spotkanie i dyskusję ze studentami i wykładowcami Wydziału […]”. Często był zapraszany na różnego rodzaju imprezy, w tym m.in. poproszono go o prelekcję podczas 11 dni książki żydowskiej w 2008 roku. Powiązaniom natury zawodowej towarzyszyły relacje na szczeblu towarzyskim. Mimo iż obracał się także w kręgach „Solidarności”, jego działalność nie nosiła znamion opozycyjnej. W sporządzonej w Warszawie 23 września 1986 r. tajnej notatce czytamy: “[…] Stwierdzić należy, iż pomimo stworzonego wokół niego klimatu politycznego, jak również przejawów jego kontestacyjnej i opozycyjnej postawy do władz PRL, A. Wajda nigdy nie zaangażował się w działalność struktur podziemnych. W okresie obowiązywania stanu wojennego podporządkował się rygorom z niego wynikającym, a po jego zniesieniu nie podjął działalności konspiracyjnej, kontynuując pracę twórczą”. Jego lojalność względem komunistycznych władz była na tyle daleko posunięta, że kiedy podczas dyskusji nad filmem A. Holland „Bez znieczulenia”, reżyserka stwierdziła, iż „w Polsce panuje ustrój totalitarny, z którym należy w zdecydowany sposób walczyć, gdyż, jak wykazuje to film, ustrój ten może zniszczyć najbardziej wartościowych ludzi”, przywołał ją do porządku. Nic zatem dziwnego, że Andrzej Wajda nie miał w zasadzie żadnych problemów z uzyskaniem paszportu, mimo że prowadził „szkodliwą działalność polityczną”. „W związku z wniesionym przez Departament III MSW postanowieniem o zastrzeżeniu wyjazdów zagranicznych wobec A. Wajdy do numeru OE-IV-0168/84 z 20 stycznia 1984 r. informuję, że wyrażamy zgodę na wyjazd wyżej wymienionego do Francji na podstawie paszportu prywatnego z literką >S< ważnego na wszystkie kraje Europy” – czytamy w dokumencie wydanym przez Dyrektora Departamentu III MSW gen. bryg. H. Dankowskiego.

“Informacja, Tajne, Warszawa dn. 24 maja 1983 r.: K.Kutz uważa, że A. Wajda nie wykazywał nigdy większego zainteresowania Zespołem i podległymi mu pracownikami. W swej działalności twórczej opierał się w znacznym stopniu na pracy młodych, utalentowanych współpracowników, których wykorzystywał i dzięki którym osiągał sukcesy artystyczne. K. Kutz uważa Wajdę za człowieka próżnego, egoistycznego, nieodpowiedzialnego, koniunkturalistę posiadającego wyjątkową zdolność do wykorzystywania wszystkich nadarzających się okazji dla osiągania korzyści osobistych (zarówno materialnych, jak i prestiżowych). […] Krytykuje Wajdę za dwulicową postawę, która z jednej strony pozwala mu na zabieganie o splendory i nagrody państwowe w kraju, z drugiej zaś nie przeszkadza w tendencyjnych i fałszywych ocenach sytuacji w kraju dokonywanych za granicą z pozycji „politycznego emigranta”, którym nie jest, a bardzo stara się być. […] Poglądy Kutza na temat A. Wajdy podziela jego bliski znajomy – kompozytor Wojciech Kilar.

Ciemne zaułki reżyserskich finansów

Władze PRL miały poważne zastrzeżenia co do legalności postępowania Andrzeja Wajdy w kwestiach finansowych. Obywatel PRL nie mógł rozporządzać za granicą wartościami dewizowymi bez wymaganego zezwolenia. Wajda skutecznie się od tego uchylał. Nie ubiegał się o zgodę na rozporządzanie wartościami dewizowymi poza granicami kraju, „nie sprowadził do kraju ani samodzielnie, ani przez NBP żadnej przyznanej mu nagrody; nie zgłaszał posiadanego mienia poza granicami kraju, ani utraty tegoż mienia” – czytamy w sporządzonej w tej sprawie notatce. Problemy te podejmowała niskonakładowa prasa. Pojawił się w Warszawie trzeci numer pisma „Margines”, odbijanego techniką powielania. W piśmie w artykule pt. „Kryminalne kulisy kina moralnego niepokoju” czytamy: “[…] prezes [Andrzej Wajda – przyp. red.] dla przyciągnięcia głośnych nazwisk uruchomił tzw. fundusz popierania twórczości. Pieniądze z tego funduszu, jak wykazały kontrole NIK, MSW i CKKP wypłacane były w formie comiesięcznych >zachętkopertowych< w wys. średnio 200000 zł, a trafiały się także takie po 500 tys. i 600 tys. zł. Kto korzystał z tych pieniędzy. Na pierwszym miejscu plasuje się pan prezes Stowarzyszenia Filmowców Polskich – Andrzej Wajda, który powyższym sposobem zarobił w TV przeszło milion zł. Niezależnie od tych łapówek niezarejestrowanych w wydziale finansowym A. Wajda zarobił tylko jako kierownik zespołu X w 1977 roku 1 310 000 zł, 1978 – 7 923 000 zł, 1979 – 800 867 zł, 1980 – 1 242 895 zł. Jak na lata kryzysu to całkiem dobrze, nie wymieniamy tu innych zarobków i wpływów dolarowych”. Dalej czytamy: „Wydział Finansowy Warszawa – Żoliborz podsumował Wajdę zgodnie z obowiązującymi przepisami za rok 1980 domiarem w wys. 950 000. Prezes Wajda załatwił sobie w Ministerstwie Finansów umorzenie 500 tys., a pozostałe 450 tys. rozłożono mu na raty”. Zdaniem autora artykułu, Ministerstwo Finansów początkowo odmówiło, ale po interwencji ministra Mariana Krzaka – umorzyło część domiaru. W aktach MSW nie było adnotacji, że te informacje są fałszywe. Część z nich została potwierdzona. „W 1980 r. A. Wajda zwrócił się z prośbą do ministra finansów o zmniejszenie mu podatku wyrównawczego za 1979 r. w kwocie 955 453 zł poprzez odliczenie mu kwoty 900 000 zł z podstawy naliczania podatku. Prośbę tę uzasadnił potrzebą przeprowadzenia remontu domu, który posiada charakter zabytkowy. Koszt remontu miał wynieść ok. 900 000 zł. Decyzją ministra finansów A. Wajda uzyskał zgodę na odliczenie mu z podstawy wymiaru podatku kwoty 900 000 zł w przypadku wykazania rachunków za remont tego domu do wysokości tej kwoty. W rzeczywistości A. Wajda wykazał się rachunkami na kwotę 90 000 zł. Połowa tej kwoty, a więc 45 000 zł została odjęta od podstawy naliczenia mu podatku wyrównawczego, w wyniku czego A. Wajda zapłacił za 1979 r. podatek wyrównawczy o 33 750 zł niższy” – czytamy w aktach MSW.

Wajda’89

Andrzej Wajda w 1989 r. został wybrany na senatora z Suwalszczyzny. Niewiele miał wspólnego z tym regionem. Nie mógł znać jego problemów i potrzeb. Jednak upragniony mandat zdobył. Przez wkład finansowy Wajda został współwłaścicielem „Gazety Wyborczej” wraz ze Zbigniewem Bujakiem i Aleksandrem Paszyńskim. Wajda i wspólnicy w 1990 roku przekazali gazetę osobom, które uczestniczyły w powstaniu spółki „Agora”. „GW” miała reprezentować w mediach stronę „Solidarności”, jednak szybko okazało się, że reprezentuje jedynie wąskie środowisko. W 1990 r. Komisja Krajowa „Solidarności” zakazała „Gazecie Wyborczej” używania logo „Solidarności” i motta. Działalność senatorska Wajdy również wpisywała się w jego światopogląd, który niewiele miał wspólnego z ideałami Jerzego Popiełuszki czy tysięcy Polaków, którzy chcieli, aby zamiast portretów czerwonych towarzyszy nad Polską zawisnął w końcu krzyż i zatriumfowały jego prawa. W 1990 roku senator Andrzej Wajda głosował za uchyleniem ustawy o zakazie aborcji, co najlepiej pokazuje jego postawę w sprawach życia.

***

Tak wyglądała droga Wajdy od lat 50. do transformacji z 1989 r. Okres lat 90. aż do dzisiaj wymagałby osobnego artykułu. Dodać jednak warto, że właśnie Wajda i pokrewne mu środowisko stanowi dzisiaj trzon osób wspierających kampanię wyborczą Bronisława Komorowskiego. Wydaje się, że wiele mówi to o samym kandydacie Platformy Obywatelskiej na urząd prezydenta Rzeczypospolitej.

Robert Wit Wyrostkiewicz
Anna Wiejak

Artykuł ukazał się w tygodniku “Nasza Polska” Nr 26 (765) z 29 czerwca 2010 r.
Collage na podstawie zdjęć z archiwum IPN

OŚWIADCZAM, ŻE NIE JESTEM ZWOLENNIKIEM PISSSS....DY

14 Ostatnio edytowany przez Olinka (2016-10-15 20:37:30)

Odp: Andrzej Wajda - wybitna postać filmu, człowiek wyjątkowy

https://i2.wp.com/mysl-polska.pl/gif/lotna.jpg
Kadr z filmu „Lotna” (Jerzy Pichelski jako rotmistrz WP)


Prawda o Andrzeju Wajdzie i filmowcach z PRL-u – całość
https://youtu.be/bVbbP7zBP3E

Czy Wajda był masonem?
W 51 lat temu reżyserowal film „Popioły”, w ktorym pokazuje rytuał przyjęcia do masonerii.
[nieregulaminowy link]
Prace nad filmem „Popioły” trwały 666 dni. Film ma 245 minuty. (nie wiem co oznacza ta liczba w Kabale żydowskiej)
Premiera odbyła się 25 września, w sobote w Warszawie w przededniu Nowego Roku w kalendarzu żydowskim.

Książka o Andrzeju Wajdzie napisana na podstawie jego własnych archiwów, które „nieopatrznie” lata temu przekazał do Łodzi.
Tak więc wszelkie rewelacyjne informacje podane w tej książce są dowiedzione na podstawie dokumentów samego Wajdy!
Pan Andrzej, Kłamca, mitoman, czy konformista – rzecz o towarzyszu: Opowieść dokumentalna o Andrzeju Wajdzie

[nieregulaminowy link]

Czy wszyscy będą wspominać Wajdę z łezką w oku? Niekoniecznie.

Paulina Młynarska: Moje dzieciństwo zakończyło się, gdy mając niecałe 15 lat, wystąpiłam w filmie Andrzeja Wajdy „Kronika wypadków miłosnych”. Zagrałam w słynnej rozbieranej scenie i mój świat legł w gruzach. To był koniec dzieciństwa. (…) Przy dzisiejszym stanie wiedzy i prawa ktoś by poszedł siedzieć, ponieważ ja tę scenę zagrałam pod wpływem środków uspokajających i alkoholu, który dali mi dorośli. Poza tym to nie była jedyna scena rozbierana. (…)

[nieregulaminowy link]

Wstrząsającą scena strącenia z premedytacją żywego konia w przepaść w filmie „Popioły”.
Koń konał w okrutny sposób, tylko po to by zaspokoić pseudo- artystyczną wizję reżysera.
Na jewtubie już tego nie ma.
Znalazłem jednak tu:
[nieregulaminowy link]

JEDNAK JEST!
https://youtu.be/pEGLetAmuGw

„Filmy, owszem, robić potrafił (25 orderów i odznaczeń polskich i zagranicznych).
Ale ilu Polaków mogłoby robić o wiele wybitniejsze dzieła, tego się niestety nie dowiemy, bo kinematografia, zresztą niemal cała nasz kultura, znajduje się w żydowskich łapach od 1945r.”

http://3obieg.pl/wp-content/uploads/201 … 317-F3.jpg



-----------------
Nie pisz, proszę, postów jeden pod drugim, bowiem stanowi to naruszenie Regulaminu Forum, a robisz to nagminnie. Jeśli chcesz coś dopisać, użyj funkcji "edytuj".
Jednocześnie przypominam, że wklejanie linków do obcych serwisów i stron internetowych o charakterze komercyjnym również narusza nasze zasady. Proszę zatem o zapoznanie się z regulaminem i stosowanie do ich zapisów.
Z góry dziękuję i pozdrawiam, Olinka

15 Ostatnio edytowany przez luc (2016-10-18 22:04:21)

Odp: Andrzej Wajda - wybitna postać filmu, człowiek wyjątkowy

Z dzisiejszej homilii wygłoszonej w czasie mszy w intencji zmarłego dowiedziałam się, że Wajda przed śmiercią "pojednał się z Bogiem i przyjął ostatnie namaszczenie".

Natomiast mocno przesadzone wydały mi się słowa jednej z aktorek, że jego pogrzeb powinien przybrać kształt żałoby i manifestacji narodowej.
Rozumiem pewne emocje, ale to chyba przesada.

16 Ostatnio edytowany przez Summerka (2016-10-19 14:38:46)

Odp: Andrzej Wajda - wybitna postać filmu, człowiek wyjątkowy

Wajda miał kontrowersyjne poglądy, ale przecież  nie za to go cenimy.
Przyznawał się do polskości. Zdobył liczne nagrody, w tym Złotą Palmę w Cannes czyli jest powód do dumy.
Z twierdzeniem, że  istnieje  świat przed Wajdą  i po Wajdzie, na pewno bym się nie zgodziła. Byłoby to krzywdzące dla innych polskich twórców filmowych, którzy nie mieli tyle szczęścia, by móc zaangażować plejadę znakomitych aktorów.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę miłego pobytu na forum.

17

Odp: Andrzej Wajda - wybitna postać filmu, człowiek wyjątkowy

Polska kinematografia poniosła dotkliwą stratę. Długo jeszcze nie będziemy mieli drugiego, tak wybitnego reżysera.

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ŚWIAT FILMU » Andrzej Wajda - wybitna postać filmu, człowiek wyjątkowy

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016