Strzalko, nieeee
Ja po prostu pisze, slucham domownikow, bo nawijaja, odrabiam, tzn.sprawdzam lekcje i stad ten rozgardiasz.
Przeczytałam, ze znalazlas mi otwarty rezonans. Ale tej wiadomosci nie sprawdzilam...na razie zrobie tak jak miwisz, po staremu. Nacpam sie i pojde, moze przetrwam.
A jeszcze tyle dziewczyn pisze, ze czesto zapominam co kto napisal i bywa, ze odnosze sie do tego co pamietam. A ze z zapominaniem nie mam problemu
to tak wychodzi, ze pomine cos...
Men mówi, ze czeka mnie Alzheimer.
News...od mamy...to tsk dla humoru...
Mama mowi "ta k..wa nie chce przyjechac"
Pytam (udajac glupia) "jaka ku..a?"
Mama..."no twoja siostra"
Ja znow pytam "to mowisz na nia ku..a?"
A mama na to "no nieee...ja tylko tak w przenosni".
Zeby to mozna bylo nazwac przenosnia.....
Hmmmm....
Kolejnego pytania nie zadalam, bo "przenosnia" zakneblowala mi usta i chyba zamrozila moj mózg. ..
Metafora (gr. μεταφορά), inaczej przenośnia – językowy środek stylistyczny, w którym obce znaczeniowo wyrazy są ze sobą składniowo zestawione, tworząc związek frazeologiczny o innym znaczeniu niż dosłowny sens wyrazów (...)
Mialo byc pieszczotliwie, ale mama zle zlozyla wyrazy...
Po części nadaje sie do kabaretu...
MARTO...padlam...bylas belfrem, prawda?
Moze od polskiego?