Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Strony: 1 2
Pytanie jak wyżej
Ja jestem w związku od 15 miesięcy ale mój mężczyzna jeszcze nigdy nie przyniósł mi żadnych kwiatów co mnie bardzo cieszy. Nie żebym nie lubiła- po prostu nie przywiązuję wagi do takich rzeczy. Nie obchodzę też Walentynek ani Dnia Kobiet więc mój D. nie odczuwa presji że musi kupić kwiatka
Ważniejsze dla mnie jest okazywanie uczuć słowem albo gestem bo wymaga więcej wysiłku.
A jak to z Wami jest? Jesteście obsypywane kwiatami czy nie? ![]()
Offline
rzadko... żyjemy na odległość, ale ostatnio jak przyjechał to nie dostałam... to trochę głupie, ale my nie mieliśmy normalnego związku, nie było randek, spotkań, strojenia się przed lustrem żeby zrobić na nim wrażenie... to wszystko mnie ominęło. Czuję jakby zabrakło jakiegoś ważnego etapu. A teraz narzeczeństwo - też na odległość, ze spotkaniami przez tydzień co kilka miesięcy. I czasem chciałoby się dostać jakiegoś kwiatka. Okazywanie uczuć słowem, czynem - hmm z tym to też ciężko na odległość. Chociaż ostatnio usłyszałam, że na pewno nikt nie dałby mi tyle czułości co on... Smutno mi..
Offline
Czasem na jakąś większą okazję, ale rzadko. I w sumie mnie to nie martwi, bo nie przepadam za dostawaniem kwiatów - jeśli dostanę je na mieście, to potem muszę z nimi łazić i gnieść się w autobusie, a jeśli w domu - wkładam je do wazonu i nie mam z nich żadnego pożytku, a po kilku dniach i tak trafiają do kosza na śmieci...
Wolę praktyczne prezenty, jeśli już. Bardziej ucieszyłabym się z książki, gry komputerowej albo wejściówki na lodowisko ![]()
Offline
Bardzo rzadko dostaje kwiaty.Praktycznie kilka razy do roku: na walentynki,urodziny,
dzien kobiet itp.Raz dostalam kwiaty jak cos przeskrobał;)
Ogolnie,to lubie kwiaty i moglabym dostawac je czesciej,ale niekoniecznie,
bo w zamian za to dostaje wiele innych drobiazgow np. kosmetyk.
Offline
A ja uwielbiam dostawać kwiaty
Niekoniecznie naręcze róż. Najbardziej lubię spontanicznie kupiony u staruszki na bazarku bukiecik stokrotek czy innych niesymbolicznych kwiatków ![]()
I mam jedno fajne wspomnienie - w środku nocy siedziałam na dworcu kolejowym, niedaleko siedział chłopak od godziny przyczepiony do komórki. Skończył gadać, podszedł do babci, która pilnowała stoiska z różami, kupił różyczkę, podszedł, bez słowa mi ją wręczył i sobie poszedł ![]()
Offline
co babcia robiła w środku nocy na dworcu...wydaje mi się,że takie stoiska tez są tylko do godzin wieczornych:P
Offline
To rzeczywiście fajnie vinnga. Chociaż też nie znam takich odważnych staruszek do nocy czekających na klientów ![]()
A ja też lubię dostawać kwiatki. Pod warunkiem, że nie z okazji przeprosin. Najlepiej tak o, bez okazji. 2 tygodnie temu właśnie tak dostałam.. stoi do dziś! Pani w kwiaciarni dała mojemu chłopakowi odżywkę do kwiatów, którą trzeba było rozpuścić w wodzie. Nie to, że róża tak długo trzyma, to i wypuściła nowe gałązki, kto wie, może jeszcze i z nich coś wyrośnie ![]()
Ale malutkie bukieciki z łączki są najsłodsze ![]()
Offline
Ja lubię dostawać kwiaty
szczególnie tak bez okazji gdy jest to np. jeden mały tulipanek czy kilka badyli zebranych po drodze do domu... jednak nie dostaję ich często a dokładniej to baaaardzo rzadko ale gdy czasem jest mi smutno z tego powodu(szczególnie jak oglądam jakąś totalnie romantyczną komedie - różową aż i słodką, gdzie faceci mają wspaniałe i niecodzienne pomysły jak oczarować swoją kobietę) to zawsze nucę sobie piosenkę Happysad - zanim pójdę... i od razu mi lepiej ![]()
Ostatnio edytowany przez bells (2010-02-07 14:10:52)
Offline
Mój mężczyzna, mimo tego że wraz ze swoją Mamą prowadził w Polsce kwiaciarnię, nie jest specjalnym amatorem roślin. Jeśli jest okazja, typu moje urodziny, Walentynki, Dzień Kobiet czy inne w ten deseń, owszem, ale jak reszta dziewcząt, do samych kwiatów nie przywiązuję specjalnej wagi (chyba, że do doniczkowych, które można hodować i podlewać, choć i z tymi u mnie ciężko z racji zerowego podejścia i wiedzy na ich temat
). Podobnie jak Anemonne wolałabym dostać książkę albo grę komputerową, a dokładniej to może coś na Xboxa (najlepiej FPS bądź przygodówkę
). Dla ciekawostki powiem, że mój facet zna się na kwiatach lepiej ode mnie (dzięki kwiaciarni). Pewnego dnia, gdy w Gdańsku zatrzymał się przy jednej aby kupić mi różę, nie było szans aby pani kwiaciarka wcisnęła mu pozornie dobrze wyglądającą roślinę, a w istocie bliską końca egzystencji
(i jeszcze jego pytania: "czy to na pewno jest odmiana Red Berlin, proszę panią?"...). Wie zawsze na co zwracać uwagę i w rezultacie róża, którą od niego dostawałam, trzymała się zawsze pięknie i długo
.
Ostatnio edytowany przez youngwind (2010-02-07 14:52:28)
Offline
tygrysiak napisał:
co babcia robiła w środku nocy na dworcu...wydaje mi się,że takie stoiska tez są tylko do godzin wieczornych:P
Warszawa, Dworzec Centralny - staruszki z kwiatkami całodobowo. Ale też na innych dworcach widziałam, chociażby w Krakowie zanim Galeria powstała ![]()
Offline
Przypomniało mi się - raz w życiu się naprawdę bardzo ucieszyłam z kwiatów od mojego faceta - kiedy nazbierał je własnoręcznie
Siedzieliśmy sobie latem przy lasku, on poszedł zrobić siusiu, jakoś podejrzanie długo go nie było, po czym wrócił z bukiecikiem polnych kwiatków ![]()
Offline
gothka napisał:
Pytanie jak wyżej
![]()
Ja jestem w związku od 15 miesięcy ale mój mężczyzna jeszcze nigdy nie przyniósł mi żadnych kwiatów co mnie bardzo cieszy. Nie żebym nie lubiła- po prostu nie przywiązuję wagi do takich rzeczy. Nie obchodzę też Walentynek ani Dnia Kobiet więc mój D. nie odczuwa presji że musi kupić kwiatkaWażniejsze dla mnie jest okazywanie uczuć słowem albo gestem bo wymaga więcej wysiłku.
A jak to z Wami jest? Jesteście obsypywane kwiatami czy nie?
A może jednak potrzebujesz tego, jesli o to pytasz???
Offline
Nie mój chłopak nie kupuje mi kwiatów, ostatnio kiedy u mnie był, chciałam żeby mi kupił, więc wyciągłam go do kwiaciarni i kupił mi 3 róże
Poza tym ani razu;p
Offline
Moj mąż oczywiscie uwielbia mnie rozmiękczać, na standartowe świeta typu urodziny ,dzien kobiet,i walentynki , ale często zdarza mu się bez okazji tak z zaskoczenia . Zawsze okropnie mnie to wzrusza , teraz tez nie daleko stoi herbaciana ukochana róża którą mi kupił pare dni temu ,dał z słowami ' żeby mojemu kwiatuszkowi nie było smutno" . Kurcze spłynełam na podłoge prawie ze szczęścia i makijaż oczywiście do niczego. Często daje perfumy albo cos drobnego kubek w serduszka np.
Offline
Różyczko, zazdroszczę Ci. Taki mężczyzna to po prostu skarb...
Offline
ja juz gdzies pisalam, ze w kazdy piatek dostaje kwiatki od swojego mezczyzny..wiec bardziej by mnie zaskoczyl gdyby ich nie przyniosl
..a raz zamiast bukieciku dostalam puszki z farba bo mielismy malowac sypialnie..romantycznie co?
haha, a poza tym to czasem mu sie zdarzy zapomniec o jakiejs rocznicy, imieninach albo cos podobnego i kwiatkow nie dostane, ale przeciez nie ma idealow?
nie robie z tego powodu "halllo"
bo i tak kazdego dnia pokazuje jak bardzo mnie kocha... ![]()
Offline
Mój może przy każdym spotkaniu nie przynosi mi mojej ulubionej różyczki, ale dość często nimi obdarowuje. Bez okazji. Albo inaczej: okazją jest kolejny dzień razem i spotkanie ![]()
Offline
A czy to ma znaczenie?![]()
Offline
ja często dostaję kwiatka bezokazyjnie
bardzo miły gest
Offline
ja nie dostaję, ponieważ mój mężczyzna obdarowywał takimi prezentami wszystkie swoje byłe, które go potem zdradzały i zostawiały. Uznał, że je rozpieścił i teraz ja nie dostaję, bo mnie nie chce rozpieszczac i nie chce żeby skonczyło sie to tak samo. Brakuje mi tego, ale cóż...nie zamierzam go prosić. Nie chce to niech tego nie robi. Nie jest to rzecz bez której nie mogę żyć. Poza tym nie jestem księżniczką. Inne rzeczy są ważniejsze. ;p
Offline
Witam gothko;)
ja dostałam od mojego męża w ciągu 7 lat małżeństwa 3 razy kwiaty:)
1 raz to był bukiet ślubny,2 raz różyczka na któreś urodziny,niepamiętam które,3 raz na początku stycznia tego roku,i narazie na tym koniec;)
niedołuj się bo napewno jakiegoś kwiatuszka dostaniesz:)
pozdrawiam cieplutko:)
Offline
HEHE przed ślubem tak ,potem mogłam tylko pomarzyć
Offline
Nie przejmujcie się ja tez nie dostaje zadnych kwiatków a jestem z facetem 3 lata;-) ma takie dziwny zwyczaj zawsze kupuje mi co innego np : perfumy ale czasem naprawde wolałabym kwiatka;-) no ale cóż;)
Pozdrawiam;)
Offline
Ja w ciągu 7 miesięcy wspólnego chodzenia ze sobą dostałam je może z 3 razy. Wiadomo miło byłoby dostawać je częściej w szczególności, że bardzo lubię kwiaty ale nie przywiązuje do tego jakiejś zasadniczej uwagi. Ważniejsze są dla mnie inne rzeczy ![]()
Offline
Karina i pmagda83- zapytałam z ciekawości żeby zobaczyć jak to jest u Was
Osobiście cenie sobie kreatywność i pomysłowość mojego faceta. Gdyby kupił mi kwiatka stwierdziłabym, że poszedł na łatwiznę ![]()
Offline
Strony: 1 2