Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Marii22 napisał:
Ja smarowałam swojego Synka gesim smalcem, prasowałam pieluchy, dawałam przeróżne herbatki a w efekcie nic się nie zmieniało:) lekarz powiedział że to "trzeba przeżyć"
samo przejdzie;)
też nie słyszałam o gęsim smalcu, szkoda, że pytałam się w naszym sklepie i smalec jest nie do dostania - wątróbki tak - smaluszek nie. Pozostają mi czopki viburcol, sprawdzają się więc nie szukam niszego innego, są łagodne i maluszek je toleruje. No i mam nadzieję że te paskudne kolki niedługo się skończą
Offline
Ja słyszałam od kumpeli że dawała swojej córeczce len mielony do picia z wodą na kolki i to najlepsza metoda na kolki a do tego zdrowa bo nie zawiera chemii !!!!!! Mówiła że kolki ustąpiły dzięki temu.
Offline
fragma26 napisał:
Ja słyszałam od kumpeli że dawała swojej córeczce len mielony do picia z wodą na kolki i to najlepsza metoda na kolki a do tego zdrowa bo nie zawiera chemii !!!!!! Mówiła że kolki ustąpiły dzięki temu.
No cóż nie chciałabym się czepiać, ale informacje podawane w takim wątku powinny być bardziej precyzyjne,:
Po pierwsze len to roślina z której włókien wytwarza się przędzę, a dalej tkaninę. Tobie zapewne chodziło o siemię lniane, czyli nasiona lnu.
Po drugie, kolki u dziecka, w większości są powodowane przez niedojrzałość przewodu pokarmowego, a co za tym jest mocno związane, przewód ma trudności z przetrawieniem białek. U wielu dzieci kolki są to pierwszymi objawami alergii pokarmowej głównie na białko. W takim przypadku podając do picia siemię lniane, pogarszamy jeszcze tą sytuację ponieważ nasiona zawierają duże ilości białek, z którymi maluch spotyka się zapewne pierwszy raz i jego jelita mogą sobie nie poradzić z przetrawieniem, co zaowocuje jeszcze bardziej bolesną kolką. W niektórych przypadkach może spowodować również groźne dla malucha biegunki.
Ja osobiście nie próbowałabym tego sposobu na własnym dziecku, ponieważ kiedy sama będąc matką karmiącą wypiłam zmielone siemię na poprawę przemiany materii, moja córka dostała bardzo mocnej skazy białkowej.
Offline
No i moim zdaniem nie można zapominać o starych metodach takich jak masowanie brzuszka itp. Na pewno to nie zaszkodzi, a być może przyniesie ulgę dziecku. Po za tym ważna jest chyba tez dieta matki. Wiele kobiet pije herbatki z kopru włoskiego.
Offline
Moja przyjaciółka piła herbatkę z kopru włoskiego i wcale nie pomagało, dziecko nadal miało kolki i przyjaciółce się wydawało, że nawet większe niż przed herbatką z kopru. Ale dieta mamy jest rzeczywiście bardzo ważna jeżeli chce się uniknąć kolek. Przeczytałam poradę ekspertki na ten temat http://j.mp/9f86B6 i trzeba się wyrzec wielu rzeczy między innymi czekolady...
No i rzeczywiście czasem pomagają domowe metody typu przykładanie do brzuszka zagrzanej żelazkiem pieluszki.
Offline
mi trudniej było zrezygnować z pikantnego i smażonego jedzenia ale musiałam, bo każdorazowo po takim posiłku kolki były tak ogromne, że córka bardzo płakała prawie wiła się z bólu. tak po za tym to pomocne masowanie brzucha poprzez ćwiczenia nóżkami dziecka, na moją córcię świetnie to działało. co do samych przyczyn kolki, to podobno jedną z nich jest zbyt mała ilość snu chociaż czasem wg mnie ciężko stwierdzić czy dziecko płacze bo ma kolkę czy dlatego, że jest niewyspane.
Offline