czy wierzycie w prawo przyciągania, moc pozytywnego myślenia? - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2009-12-28 18:54:07

korrrba
Powoli się zadomawiam
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2009-12-09
Posty: 56

czy wierzycie w prawo przyciągania, moc pozytywnego myślenia?

nie wiem, czy był poruszany taki temat, więc chciałam zapytać. wierzycie w tzw. prawo przyciągania, to znaczy, że jak o czymś intensywnie myślimy, to przyciągamy do siebie daną rzecz, zdarzenie, człowieka? to zjawisko opisane jest w książkach Josepha Murphy'ego "Potęga podświadomości", Rhonda Byrne "Secret" i wiele innych. po prostu myśląc negatywnie ściągamy na siebie negatywne zdarzenia, a myśląc pozytywnie-pozytywne... słyszeliście o tym, a może ktoś stosował, stosuje prawo przyciągania i może opisać swoje doświadczenia?

Offline

 

#2 2009-12-28 22:30:40

Bożena
Moderator
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2008-05-27
Posty: 921

Re: czy wierzycie w prawo przyciągania, moc pozytywnego myślenia?

O tym dzisiaj myślałam. Co za zbieg okoliczności ( a może przyciągania?wink ) Nie dokładnie o przyciąganiu negatywnych lub pozytywnych rzeczy, ale chodzi mi o to że np myślę o czymś, a za chwilę ktoś o tym samym mówi, albo widzę rzecz o której myślałam przed chwilą np na plakacie albo może być to napis na czyimś ubraniu. Ale nie robię tego świadomie, więc się chyba  nie liczy? smile

Offline

 

#3 2010-01-19 15:18:15

PaulinaTakaO
Na razie czysta sympatia
Wiek: 18
Zarejestrowany: 2010-01-18
Posty: 22

Re: czy wierzycie w prawo przyciągania, moc pozytywnego myślenia?

Ja wierzę w to i stosuje ale troche mam pewne obawy ze to zwykla bujda i to wlasnie wtedy nie dziala.Trzeba w 100% uwierzyć w coś a się spełni;] Siostra czytała "Sekret".Wymyśliła sobie ze zobaczy maki na zółtym tle a na następny dzień kuzynka wstawiła sobie takie zdjęcie;),więc działa.Ja Sekretu nie czytałam ale przeczytam kiedyś;]Zastosuję.

Offline

 

#4 2010-01-19 16:26:41

chill-out
Zbanowany
Zarejestrowany: 2009-11-23
Posty: 229

Re: czy wierzycie w prawo przyciągania, moc pozytywnego myślenia?

A ja myślę, że to bujda. Amerykanie lubują się w wymyślaniu takich historyjek. Jak Yeti, Roswell, Archiwum X, E.T., Wielka Stopa, i całe mnóstwo podobnych. Są to historyjki nastawione na wyciągnięcie niezłej kasy za książki, filmy... od ludzi. Nie żyjmy złudzeniami, że samym myśleniem coś się zmieni. Poza tym kto jest potrafi być wesoły 24 godziny na dobę. Bez przesady. Dla mnie to jakaś ściemka.


Czasem nagle ktoś się pojawia ....
i już zostaje

Offline

 

#5 2010-01-19 17:35:18

Kasai
Dobry Duszek Forum
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2009-04-02
Posty: 110

Re: czy wierzycie w prawo przyciągania, moc pozytywnego myślenia?

Zgadzam sie z Toba chill-out. Ogladalam The Secret i mialam wrazenie, ze to film, ktory zbyt nasile wciska nam pewna "prawde". Troche to nachalne. Powtarzanie w kolko tego samego, tylko innymi slowami. Musisz byc ciagle nastawiony pozytywnie, stale myslec o tym, co mozesz miec, a wlasciwie myslec o tym tak, jak bys juz to mial. Zrozumialam z tego to, iz nie powinnismy pozwalac sobie na negatywne emocje, a przeciez one sa nieodlaczna czescia naszego zycia smile
Fakt, warto jest myslec pozytywnie i optymistycznie, ale nie tak znowu na sile smile


"Świat widzieć w jednym ziarenku piasku,
Niebo- w przydrożnej koniczynie,
Dłonią ogarnąć nieskończoność
A wieczność zamknąć w godzinie"

Offline

 

#6 2010-01-19 17:49:38

sisley
O krok od uzależnienia
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2010-01-06
Posty: 65

Re: czy wierzycie w prawo przyciągania, moc pozytywnego myślenia?

ja tam nie wierze w takie rzeczy...to mi podchodzi pod jakies paranolnalne zdolnosci, zjawiska itp.

Offline

 

#7 2010-01-20 21:11:41

myszkaa__18
Wróżka Bajuszka
Wiek: 18
Zarejestrowany: 2010-01-15
Posty: 214

Re: czy wierzycie w prawo przyciągania, moc pozytywnego myślenia?

Ja w to wierze ; )  może w trochę inny sposób smile

Po prostu jak człowiek jest szczęśliwy to świat wydaje się piękny i kolorowy ! ;D stajemy się optymistyczni i wierzymy że możemy osiągnąć wszystko wink

A gdy jesteśmy smutni , świat wydaje się smutny .. I  widzimy we wszystkim coś negatywnego.
Nie chce nam się nic robić ...

Offline

 

#8 2010-01-23 20:02:01

jacol
Netfacet
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2009-11-25
Posty: 53

Re: czy wierzycie w prawo przyciągania, moc pozytywnego myślenia?

To działa, a testowanie leków placebo jest tego dowodem, najczęściej lek czy tez placebo działa na tych, którzy weń wierzą.
Tu nie chodzi o hura optymizm, o nastawianie się całodzienne, ale o to by człowiek wierzył w siebie i nie bał się swojego działania.

Offline

 

#9 2010-01-26 10:39:48

majkap4
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2010-01-25
Posty: 13

Re: czy wierzycie w prawo przyciągania, moc pozytywnego myślenia?

Obawiam się, że może to działać i to w moim przypadku niestety widze to na negatywnych przykladach. Jest akurat tak, ze rozstalam sie z chlopakiem i ogolnie jest zle, ale staram sie mysleć pozytywnie. No ale jak zaczynam sie zastanawiac i mysle sobie NIE - az tak zle byc nie moze, to po paru dniach okazuje sie ze wszystko jest jeszcze bardziej na moja niekorzysc niz wydawalo mi sie wogole ze moze byc:( Wiec sila rzeczy coraz bardziej trace swoj pozytywny nastroj, chodze zdenerwowana, wiec pooli i w kazdej innej dziedzinie zycia zaczynaja sie problemy. I tak jedno nieszczescie pociaga kolejne, wiadomo, ze czesc z nich to juz pozniej pojawiaja sie, bo jestem zle nastawiona, ale najpierw napawde powoli w kazdym etapie rozstania kazda jedna sytuacja okazywala sie najgorsza wogole z mozliwych. Jak to powstrzymac, zeby nie zniszczyc calej reszty...??

Offline

 

#10 2010-02-06 15:08:13

wiesiabin
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-02-06
Posty: 3

Re: czy wierzycie w prawo przyciągania, moc pozytywnego myślenia?

A ja jestem wdzięczna, że poznała Sekret. TO działa cały czas. Obojętnie czy w swoim umyśle przeżywam coś pozytywnie czy negatywnie. Ja mam wybór, ode mnie zależy co przyciągam.
To jest właśnie Sekret. Tak ja go rozumiem ale co najważniejsze, to dostrzegam GO w moim życiu, dostrzegam cuda i cudeńka, a często i kłody pod swoimi nogami które sama podrzuciłam.

Dawno temu miałam problem ze zrozumieniem podstawowej sprawy - że rzeczy dzieją się w zależności od jakości moich emocji / mojego nastawienia. W wyniku tego wydawało mi się, że myślę o czymś pozytywnie, po czym okazywało się że tak naprawdę to myślałam negatywnie.
Przykład z pracy. Koleżanka z pracy była (już ją "odczarowała" smile ) bardzo zazdrosna o innych. To jakaś chyba choroba była. Nie mogła znieść że jej koleżanki są chwalone, doceniane, a ona nie. Tymczasem Jola (to taka ksywka tymczasowa, żeby czasami nie skapnęła się) chodziła z miną ponurą, zachowywała się opryskliwie, była niezadowolona jakby za karę musiała chodzić do pracy i siedzieć z nami w biurze.
Na początku rozmyślałam o Joli - lubię ją, Jolka jest w porządku, Jolka się mnie nie czepia, Jolka już nie kopie dołków pod dziewczynami z pokoju etc. I tak sobie o niej rozmyślałam. I figa z makiem wyszła, a nawet więcej ;-) Jolka spotęgowała swoje działania. Miałyśmy wszystkie jej dość do tego stopnia, że czasami przychodziły nam niecne plany jakby tu ją podkopać w pracy bardziej, niż to sama robi, żeby w końcu szef ją wylał. Ale szefa mamy anielskiego. I dobrze że dawał jej szans sporo, dzięki temu doświadczyłam mocy prawa przyciągania. To było moje kluczowe doświadczenie.

W końcu po którymś tam razie oglądania The Secret'u załapałam, prawie chciałam krzyczeć z radości. Przecież ja cały czas tworzyłam negatywną Jolkę! Gdy o niej myślała, gdy sobie ją wyobrażałam, gdy dawałam jej nowy charakter, to cały czas widziałam i czułam tą starą Jolkę, tą złośnicę i smutaskę.
Od tej chwili zrobiłam coś, co większości ludziom nie mieści się w głowie. Zaczęłam w mojej wyobraźni traktować Jolkę jak przyjaciółkę! Chwaliłam ją w myślach, widziałam jak się rozpromienia, jak dziękuje (co w wykonaniu Jolki chyba zadna z nas nigdy wcześniej nie widziała), jak jest uprzejma do innych, jak wszyscy pracują w harmonii etc. Po prostu wyobrażałam sobie wielkie DOBRO panujące w naszej pracy, a przed wszystkim to DOBRO skupiało się wokół Jolki.
Tak, ona była punktem zapalnym, ona była PROBLEMEM a prawo przyciągania głosi, że skupiając się na problemie to problem ten jeszcze pogłębimy i on się rozrośnie. Więc zaczęłam z drugiej strony. Patrzyłam w kierunku którego pragnę.
I stało się to dopiero gdy uświadomiłam sobie to, że wcześniejsze moje działania to pogłębiały problem zamiast go usunąć.
Na koniec mogę dodać - Nie skupiajcie się na problemie od strony problemu, lecz jeśli namierzycie problem, to zacznijcie go traktować od drugiej strony. Co jest przeciwieństwem Waszego problemu? I to właśnie utrzymuje w swoich umysłach. Wtedy dzieje się magia którą opisują w Sekrecie.

Offline

 

#11 2010-02-06 19:30:09

korrrba
Powoli się zadomawiam
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2009-12-09
Posty: 56

Re: czy wierzycie w prawo przyciągania, moc pozytywnego myślenia?

O Boże, wiesiabin, w końcu ta cała jolka się zmieniła??? jak długo musiałaś to wizualizować??? toż ja mam w pracy nieznośnego szefa, który niemal mobbing stosuje!!! w pracy panuje MASAKRYCZNA atmosfera przez to, wszyscy się trzęsą, kłócą, zwalają winę na siebie przez strach przed szefem!!! żeby można było to zmienić siłą myśli...

Offline

 

#12 2010-02-06 20:55:35

wiesiabin
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-02-06
Posty: 3

Re: czy wierzycie w prawo przyciągania, moc pozytywnego myślenia?

Jakiś miesiąc to zajęło. Ale to było takie łagodne przeistoczenie Jolki. Jakby z kokonu jakiś motylek się wykluwał.
Najpierw 2 tygodni nic, a potem nagle Jolka zaczęła dziękować, uśmiechać się. Z początku troszkę i potem coraz więcej i więcej. Nim nie minął miesiąc to nie było już starej Jolki. Pamiętam jak niektórzy nasi klienci się dziwili. Miałam niezły ubaw widząc ich miny, co niektórzy to byli wręcz zamurowani na widok zachowania Jolki.
A działałam tak, że rano i wieczorem znajdowałam kilka minut na wizualizację, czyli na takie bujanie w obłokach. Natomiast w ciągu dnia jak miałam chwilę i sobie przypomniałam temat, to robiłam takie wypady na minutkę. Po prsotu wyobrażałam sobie Jolkę taką, jaka chicałabym aby była.
To jest mój największy dowód na "cuda". Można dzięki prawu przyciągania pomóc innym stać się dobrymi, bo chyba z natury to każdy człowiek jest dobry.

Offline

 

#13 2010-02-16 12:45:55

kwiatuszek1982
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 19

Re: czy wierzycie w prawo przyciągania, moc pozytywnego myślenia?

Wierzę w to że jak się czegoś bardzo chce to się to w końcu osiągnie

Offline

 

#14 2010-02-16 19:13:00

impresja
Moderator
Wiek: 24 latka
Zarejestrowany: 2008-12-04
Posty: 2325

Re: czy wierzycie w prawo przyciągania, moc pozytywnego myślenia?

Paulo Coelho: "Jeśli czegoś bardzo pragniesz, cały wszechświat działa potajemnie aby pomóc Ci to osiągnąć..." Tak samo jest z myślami. Jeśli o czymś mocno myślisz, przyciągasz to. Może nie w jakimś wielkim stopniu a jedynie namiastkę, ale zawsze przyciągniesz 'coś' (w związku z tym, lub prowadzące do tego)
Uważam, że coś w tym jest. To mi troszkę przypomina założenie, że jeśli myślimy o sobie źle, to wszyscy nas gorzej postrzegają, a jeśli myślimy dobrze- postrzegają nas lepiej. Wiele rzeczy rozwija się w naszej podświadomości, a do świadomości docierają tylko kawałki... Mózg ludzki ma wielką moc, nawet sami nie ogarniemy jak bardzo.

Często zdarzyło mi się o czymś/kimś intensywnie myśleć i 'ściągnąć' to/go(ją) myślami. Nie wydaje mi się aby był to zbieg okoliczności, gdyż zbyt wiele razy taka sytuacja zaistniała w moim życiu.

To moje zdanie. smile


'Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło...'
(Oscar Wilde)

Regulamin Forum Kobiet - NETKOBIETY.PL- przeczytaj!

Offline

 

#15 2010-02-17 22:02:42

pennylane
Przyjaciółka Forum
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2009-07-07
Posty: 508

Re: czy wierzycie w prawo przyciągania, moc pozytywnego myślenia?

Czytam sekret, stosuje sekret i wierzę w niego całkowicie.

Na razie jeszcze jestem na etapie drobnych rzeczy ale może to właśnie one was przekonają. Dwa typowe, materialne przykłady:
1. Jakiś czas temu pokłóciłam się okropnie z moim chłopakiem. Było wyprowadzanie się itd. Chodziłam okropnie przybita. Moja siostra przyniosła mi "Sekret" i zaczęłam się w niego zagłębiać. Dwa dni później spotkałam się z przyjaciółkami w knajpie. Wychodząc stamtąd mówię do jednej - "Wiesz co mi poprawi humor? Taka marynarka jak sobie wymarzyłam. Czarna, długa, z postawionymi ramionami. Wiem, że ją wkrótce kupię ale jeszcze nie wiem gdzie". Wyszłam i za rogiem na wystawie sklepowej wisiała IDENTYCZNA marynarka! Kupiłam ją następnego dnia i noszę prawię codziennie. Jest super!
2. Wymyśliłam sobie ostatnio, że wreszcie będę mieć Iphona. Znalazłam jakąś aukcję z używanym w internecie, zapisałam linka, wysłałam do mojego chłopaka. Byłam super szczęśliwa i czułam się jakbym już ten telefon miała. Aukcja kończyła się następnego dnia więc naprawdę wkrótce miałam go mieć w swoich rękach. Po chwili, gdy już miałam zamykać okno aukcji, usiadł obok mnie mój szef. Patrzy się w ekran mojego komputera i pyta co robię. Ja na to, że Iphona kupuję. A on - "Ej ale ja mam w domu nieużywanego Iphona nowego ze stanów bo mi się nie podobał. Chcesz go?". Następnego dnia miałam już swojego własnego Iphona wink

Może to drobnostki ale nawet nie wiecie jak potrafią poprawić nastrój!
Teraz właśnie jestem na etapie przygotowywania swojej tablicy marzeń, na której umieszczę wszystko, czego pragnę. Już nie mogę się doczekać jak wszystko zacznie się spełniać smile


So baby take me in
I'll disobey the law
Make sure you frisk me good
Check my panties and my bra

Offline

 

#16 2010-02-20 16:56:29

yvette
Moderator
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-03-13
Posty: 1486

Re: czy wierzycie w prawo przyciągania, moc pozytywnego myślenia?

Post przeniesiony:

aniaania23 napisał:

Witam Was wszystkich:)

Zawsze czytałam różne blogi, wchodziłam na forum aż do dzisiaj.... postanowilam sama cos umieścić i zacząc pisac:)
Czuję się bardzo szczesliwa i aż promienieję.... zastanawiacie sie dlaczego? Powiem wam, ponieważ przeczytałam i obejrzałam THE SECRET:) jestem samotna, bez drugiej połowki natomiast ja juz czuje jakbym kogos miała w wlasciwie ta konkretna osobe:) Po obejrzeniu THE SECRET napisałam sobie liste co w każdym miesiacu chce osiagnąć itd... zaczynam zabawe.... może i Wy sie dołączycie?? po każdym osiagnięciu to czego che bede skreslac liste........ wiem ze to dziala i ze to wszytsko sie spełni:) a wiec zaczynam od teraz:) bede was informowac czy sie spełniaja moje marzenia i czy nadal bede samotna czy tez nie:) A wy co myslicie o THE SECRET??
Pozdarwiam was wszystkie:)


... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

Online

 

#17 2010-02-20 18:29:29

A.C.Junior
Netchłopak
Zarejestrowany: 2010-01-23
Posty: 412

Re: czy wierzycie w prawo przyciągania, moc pozytywnego myślenia?

Yvette, ja taki list mam. On ma jedną kartkę i kilka pragnień. Spełniać się one zaczynają.
Uwierz, a to sie zdarzy...


The Secret działa.
Ja, niedowiarek wieczny to mówię ...

Ostatnio edytowany przez A.C.Junior (2010-02-20 18:31:13)


AVATAR0506@gmail.com

Offline

 

#18 2010-02-20 22:25:12

korrrba
Powoli się zadomawiam
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2009-12-09
Posty: 56

Re: czy wierzycie w prawo przyciągania, moc pozytywnego myślenia?

o rany, zazdroszczę Wam, że się Wam udaje, a mi ciągle jakoś nie sad ciągle zaczynam od nowa, ale ja mam jakiś taki beznadziejny charakter, że byle drobnostka powoduje u mnie wielkie załamanie, koniec świata, płacz i niską samoocenę. i wszystko muszę budować od nowa... jak wy to robicie???

Offline

 

#19 2010-02-23 00:01:15

zabka1814
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-02-22
Posty: 7

Re: czy wierzycie w prawo przyciągania, moc pozytywnego myślenia?

Czytałam POTĘGE PODŚWIADOMOŚĆI . Super książka. Wieże w to że jeżeli czegos goraco pragniesz to cały wszechświat działa potajemnie aby udało ci się to osiągnąć. Marzyłam o tym aby miec swoj sklep i teraz go mam choc wydawało mi się to nimożliwe.

Offline

 

#20 2010-02-23 11:03:55

wiesiabin
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-02-06
Posty: 3

Re: czy wierzycie w prawo przyciągania, moc pozytywnego myślenia?

korrrba napisał:

o rany, zazdroszczę Wam, że się Wam udaje, a mi ciągle jakoś nie sad ciągle zaczynam od nowa, ale ja mam jakiś taki beznadziejny charakter, że byle drobnostka powoduje u mnie wielkie załamanie, koniec świata, płacz i niską samoocenę. i wszystko muszę budować od nowa... jak wy to robicie???

Zazdrość, choćby taka w kocich łapkach, to jest prawo przyciągania które przynosi nam rzeczy sprawające przykrość.
Teraz mam tego mniej, ale kiedyś częśto podobnie do Ciebie odczuwałam. I dobrze że to z Ciebie wychodzi. Przynajmniej możesz to wyłapać :-)

Patrzysz na koleżankę, widzisz jej powodzenie, jakiś sukces który odniosła, widzisz jej radość - i w środku zamiast się cieszyć, Ty smutniejesz.
I zamykasz drzwi z napisem - DOSTATEK (twój osobisty, ten który na ciebie czeka, czekał i czekać zawsze będzie).

Chcesz zmienić robotę? To ciesz się z roboty.
Kiedyś myślałam, że to jakieś absurdalne jest. Jak mam się cieszyć w tej pracy gdzie jest atmosfera do bani, gdzie dostaję małą pensję że o dziecku można zapomnieć. A było to w czasach, gdy planowaliśmy potomstwo.
Ale zaczęłam pojmować, że ja cały czas torpeduję marzenia. Że podsycam negatywnymi emocjami moją pracę.
Tak więc wtedy zaczęłam robić pierwsze próby z prawem przyciągania. Zaczęłam marzyć, inni to nazywają wizualizacje, że mam super pracę, że jestem w niej szczęśliwa.
Nie byłam w stanie myśleć, że w tej pracy jestem szczęśliwa, więc nie marzyłam o tej jednej wybranej robocie. W ogóle nic sobie nie wyobrażałam ze szczegółów pracy. Po prostu marzyłam o radości związanej z pracą. To w sobie rozbudzałam. I po jakimś czasie dostałam propozycję od kolegi który odchodząc z naszego wydziału, obejmował kierownicze stanowisko w innej firmie. A że facet jest z klasą to nie wachałam się ani moment.

Najśmieszniejsze jest to, jak człowiek z łatwością powraca do starych nawyków. Już dawno temu poznałam prawo przyciągania, coś tam gdzieś przeczytałam, takie różności o mocy przyciągania rzeczy przez umysł. I ten przykład pokazuje że dopiero gdy coś mi mocno załaziło za skórę, to stosowałam tą cudowną wręcz magię. Ale widać że to nie magia, że to chyba podstawowe takie prawo świata, i my z niego korzystamy nieświadomie.

Offline

 

#21 2010-03-14 14:23:22

paulina20
Słodka Czarodziejka
Zarejestrowany: 2009-12-26
Posty: 150

Re: czy wierzycie w prawo przyciągania, moc pozytywnego myślenia?

Dzieki za posty, wiesiabin, dajesz do myslenia wink Ja juz od dawna slyszalam o sile podswiadomosci, tylko nie potrafilam z tego korzystac. Ale pare razy sie zdarzylo wink

Na przyklad: dzieki temu zdalam prawo jazdy za pierwszym razem, mimo popelnienia dwoch bledow (jednego razacego tongue). To byl istny cud, sama przestalam wierzyc,ze zdam. Ale przed egzaminem wizualizowalam sobie,ze mi sie udaje.

Druga rzecz - i tu jestem w 100% pewna,ze sama ja 'przyciagnelam' - to wygrana w pewnej grze. To bylo tak: pewnej nocy zasnelam,wyobrazajac sobie, ze wygrywam. Bardzo realistyczne to sie zrobilo. Po jakich 3 miesiacach, pewnego dnia, poczulam, ze wystarczajaco dlugo juz czekam i ze tego dnia na pewno cos ''trafie'' tongue Przez jakis czas towarzyszylo mi to silne przeczucie, w koncu.. rzeczywiscie trafilam wink Skromne 500$, ale od tego czasu jeszcze troche zarabialam ;]

PS To nie bylo zadne Lotto, tylko gra internetowa, w ktorej waluta jest wymienialna na prawdziwa kase.

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum © www.netkobiety.pl 2007-2009