Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Strony: 1
Witajcie kochani;)Z góry przepraszam za obszerność;)
Opowiem od początku.Gdy chodziłam do szkoły średniej podobałam się pewnemu chłopakowi,co wiem od koleżanek, dośc długo zabiegał o mój nr tel. ale ja nie pozwoliłam go dać, gdyż uważałam go za babiarza,cóż chłopak przystojny i czarujący, ale słyszałam o nim dużo, że pisze z wieloma dziewczynami, z resztą chyba z każdą ładniejszą kręcił tak więc wolałam go unikać.Jednak poznałam go przypadkiem na dyskotece i potem pisał do mnie ale ja raczej nie byłam zainteresowana, tym bardziej że jest on młodszy.Z resztą wychodzę z założenia, że młodzi są nie poważni i rozrywkowi.Potem skończyłam szkołę, a on ku mojemu zdziwieniu zaczął mnie odwiedzać bardzo często, tak więc narodziła się miedzy nami więź z mojej strony przyjacielska co wyczuł a z resztą spotykałam się z kimś i byłam zajęta powiedzmy.I tak przez kilka miesięcy widywaliśmy się regularnie jako kumple, razem się bawiliśmy w gronie znajomych.Potem zostałam sama i wypłakiwałam mu się kieszeń a on zawsze mi powtarzał że można się we mnie zakochać i miłość jest przy mnie tylko ja tego nie dostrzegam.Aż wreszcie...dostrzegłam otóż od jakiś 2 miesięcy zrozumiałam że czuję do niego pociąg i to coś więcej.Ostatnio jego kolega mi uświadomił,że on jeszcze w czasach szkolnych za mną szalał i chciał być ze mną a potem robił wszystko żeby uratować kontakt- więc zainicjował wszystko no i przyjął rolę kumpla do imprez;)Raz mi napisał w środku nocy że za mną tęskni i musimy się zobaczyć, raz z kolei podziękował mi w smsie za to że jestem;)Jeszcze kolejnego że działam na jego zmysły, a raz nawet powiedział że już go nie obchodzą żadne inne dziewczyny i z nikim nie pisze. No właśnie i tutaj są schody czy on na prawdę czuje do mnie coś głębszego, jak myślicie?Bo ja jestem nastawiona na coś poważniejszego tzn. szukam kogoś na stałe i chcę być już w związku. a mam obawy co do niego. Bo jest młody, mimo to poważnie myśli i jest skryty ale wydaje mi się że nie dorósł do związku, kiedyś mówił że go związki nie interesują;(Ale jeśli chodzi o mnie to widzę że odkąd jesteśmy sobie bliscy to na prawdę nikogo nie ma- ten kumpel mi wyznał że on podrywa moje koleżanki w mojej obecności żeby wzbudzić zazdrość- a ja sądziłam że z niego taki podrywacz.Jest przystojny i ma powodzenie, boję się jakoś zacząć z nim temat NAS, bo po pierwsze boje się co z tego wyniknie, a po drugie że zniszczę nasze świetne relacje, które widac oboje tak budowaliśmy...Co o tym sądzicie kochani, czy powinnam brać jego wiadomości, zachowanie i zwierzenia kumplowi na poważnie?
Offline
Widzę że nikt mi tutaj nie doradzi;(
Offline
Odpowiedź znasz. Wystarczy, że przeczytasz to co napisałaś... nie wiem skąd u Ciebie te wątpliwosci w to , że Ciebie kocha a napewno czuje coś więcej niż tylko przyjaźń.
Po za tym jak nie zaryzykujesz to nie będziesz wiedziała ![]()
pozdrawiam ![]()
Offline
Hej:) Kiedys takze poznalam chlopaka,chodzil ze mna do podstawowki,gimnazjum. Tyle ze to ja sie w nim kochalam na zaboj od kiey pamietam, a on też był strasznym babiarzem. Jednym słowem zmieniał dziewczyny jak rękawiczki.A my byliśmy na stopie koleżeńskiej. Jednak powoli do siebie się zbliżaliśmy i jesteśmy już razem 5 lat:-) Więc uważam, że chłopakiem trzeba tylko odpowiednio pokierować i zmieni się dla ciebie jeśli naprawde cię kocha ;p pozdrawiam.
Offline
Dokładnie! Dopóki nie zaryzykujesz to nigdy nie poznasz odpowiedzi na swoje pytania. Może jednak warto spróbować? A nuż się okaże, że jest fantastycznym facetem i będzie Wam ze sobą baardzo dobrze. Po Twoim wpisie widać, że bardzo chcesz, ale masz pewne obawy. Może więc czas pozbyć się obaw i zacząć działać ![]()
Offline
Moi kochani otóż bardzo bym chciala.Zauważylam ze on wcale babiarzem nie jest zaraz wam to wyjasnie.Owszem uwodzic to on potrafi podrywa moje kolezanki na moich oczach i flirtuje z nimi do potegi...a potem jak zauwazylam zerka na mnie jak ja na to reaguje.Mysle ze macie racje.Udalo mi sie podpytac znajomego i on mi wyjasnil ze on w ten sposob chce wzbudzic we mnie zazdrosc i zwrocic moja uwage na siebie.Widocznie mylnie go ocenialam po prostu w moim towarzystwie podrywa wszystko co stoi i ma biust
a ja myslalam ze on taki z natury chociaz musze przyznac ze zadna mu sie oprzec nie potrafi co mnie niezmiernie zasmuca ale fakt ze traktuje mnie inaczej niz je wprawia mnie w euforie
Co o tym sadzicie?Znacie przypadki facetow wzbudzajacych zazdrosc?
Offline
koleżanko im więcej będziesz myśleć to obudzisz się z ręką w zupie...facet to bardzo proste i delikatne stworzenie oczywiście bez urazy mężczyźni...Ale tak po prostu jest jeżeli tak jest jak piszesz to w czym problem zacznij działać. Nie ma tego nigdzie zapisane że to zawsze facet powinien chodzić za dziewczyną nom ale w twoim przypadku on to robi wię jeśli czujesz do niego to....to do przodu bo jak on się znudzi ciągłą adoracją to ucieknie i poszuka pocieszenie i ukojenie właśnie w ramionach jednej z koleżanek...
Ja miałam bardzo podobnie tylko że moja przyjaźń z facetem to ok 17 lat więc trudno mi było sie odblokować i jemu też ale gdy widziałam sygnały od niego to zaryzykowałam bo nie ma przyjaźni z facetem jak masz inne myśli o nim np erotyczne he he
Do odważnych świat należy a jeśli chcesz być szczęśliwa to nie szukaj dziury w całym tylko działaj i bądź szczera z nim...A tak naprawdę to związek z przyjacielem jest zajebisty znasz go wiesz co lubi a czego nie ,masz łatwiej niż poznajesz obcego...
powodzenia
Offline
Życie jest krótkie, żyj chwilą, chwytaj dzień. Zaryzykuj:) Nie zwlekaj zbyt długo, bo może być za późno. Ja zwlekałam i jak napisała koleżanka obudziłam się z ręką w zupie. Właśnie wczoraj straciłam swoją życiową szansę. Nie popełnij mojego błędy. ZARYZYKUJ ![]()
Offline
Ja na Twoim miejscu dałabym mu delikatnie do zrozumienia, że też czujesz coś więcej niż przyjaźń, ale DELIKATNIE. Poczekaj jak zareaguje na taki zwrot wydarzeń. Może lepiej w tym przypadku działać powoli ![]()
Offline
Strony: 1