NIe jestem szczęsliwa w małżeństwie - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2010-02-03 23:23:37

zlakarma
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-02-03
Posty: 2

NIe jestem szczęsliwa w małżeństwie

Witam. Jestem tutaj zupelnie nowa.
Postanowiłam napisać ponieważ od pewnego czasu strasznie męcze się w swoim malżeństwie. Czuję się całkowicie wypompowana ze szczęścia osobistego . Ciągle "szarpiemy się z mężem.Ja w prawo on w lewo.... mamy dwójkę małych dzieci, którymi ja się zajmuję- są całym moim światem i głównym motorem napędowym do działania.  Marzę otym żeby spokojnie móc sobie wychowywać dzieciaczki bez męża,poczuć się szczęsliwą. obwinia mnie o wszystko nawet o to,że ja ukończylam studia (dodam że on ich nie ma). Odbebrał mi mój uśmiech,swobodę,marzenia, nawet przyjaciół. Nie bije,nie pali, nie pije ale nie jestem z nim szczęśliwa. Widomo że te uczucia (a właściwie już ich brak) narastały we mnie przez długi czas. Każdy związek ma swoją historię, wydarzenia, sytuacje nie będe tego opisywać bo nawet nie wiedziałabym od czego zacząć. Na dzień dzisiejszy wiem że przestaje kochać męża, nie jestem z nim szczęśliwa,stosunkow unikam jak ognia,  nie chhce sięz nim nigdzie pokazywać- wole chodzić sama. On wyznaje mimiłość,mówi,że kocha-ja juz nie potrafie. I nie wiem czy trwać tak? Jak długo tak dam radę? Czy ma to sens?Dojrzewam chyba do wizyty u psychologa. Coś czuje że sama nie poradzę sobie z tym.Jestem poprostu zdruzgotana.

Offline

 

#2 2010-02-04 12:10:50

nimfa
Dobry Duszek Forum
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2009-07-11
Posty: 149

Re: NIe jestem szczęsliwa w małżeństwie

Poradzisz sobie sama z dziećmi?  Ile masz lat?

Offline

 

#3 2010-02-04 13:40:04

yostynka
Netbabeczka
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2009-06-19
Posty: 471

Re: NIe jestem szczęsliwa w małżeństwie

ja myśle że torchę dopadła Cię rutyna w życiu. I nie mysl że nie kochasz męża, bo napewno jeszcze w srodku masz do niego uczucia, może zacznijcie pracowac nad swoim małżenstwem. Idź do psychologa opwiedz co Cie trapi, może wytarczy Wam terapia małżeńska

Offline

 

#4 2010-02-04 18:12:18

Cytrynka
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: 36
Zarejestrowany: 2009-11-03
Posty: 15

Re: NIe jestem szczęsliwa w małżeństwie

jest ojcem twoich dzieci, co zrobiłaś żeby to zmienić....

Offline

 

#5 2010-02-04 18:22:34

kasianr123
Słodka Czarodziejka
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2008-12-07
Posty: 165

Re: NIe jestem szczęsliwa w małżeństwie

Ma kompleksy, czuje się gorszy. Twoj opis nie jest bardzo dokładny, wiec nie chcialabym wysuwac jakiś mocnych  tez odrazu, ale jak dla mnie to wypominanie CI nawet lepszego wykształcenia śmierdzi.....kompleksami i bojaźnią o to, że może Cie stracic(ta swoja lepsza połowę) Uwazam, ze twoj mąż powinien popracować nad sobą i nad tym, aby byc bardziej z siebie zadowolonym, bo ewidentnie nie jest. A Ty powinnaś mu w tym pomóc;) O ile jeszcze masz siły....

Przypomnij sobie dlaczego za niego wyszłaś!!smile

Offline

 

#6 2010-02-04 19:43:39

zlakarma
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-02-03
Posty: 2

Re: NIe jestem szczęsliwa w małżeństwie

To, że poradzę sobie z dziećmi i z całą resztą to wiem doskonale, ponieważ nasze zycie opiera się na tym,że prawie wszystkim ja się zajmuję. Nie podjęłam jeszcze decyzji o rozstaniu-ciągle się szarpie- chyba licze na jakiś cud. Dziękuje za reakcję -własciwie niemam z kim pogadać o tym. O psychologu myslałam ale dla siebie.Małżeństwo może też jest warte podjęcia jakieś terapii. Była o tym mowa miedzy nami alecoinnegojakto ja miałbym pójść do terapeuty ale jak oboje to raczej niewykonalne:/ Jeżeli się boi że mnie straci to w dziwny sposób to okazuje. W pewnym stopniu juz mnie stracił i nawet nie zauważył. Chciałabym mu wylać jakiś kubeł zimnej wody na głowę na otrzeźwienie, ale albo ze mnie  takie ciepłe kluchy albo nie wiem jeszcze jak to zrobić. Zawsze chciałam żeby sie ze mną dobrze czuł. 
Mój mąż ma kompleksy z powodu gorszego wykształcenia? Nie wykluczam...i może dlatego wyzywa,wypomina ,zachowuje się dziecinnie, daje mi "nauczki",zaklada bez mojej wiedzy osobne konto i twierdzi że są sprawy o których nigdy niepozwolimi współdecydować,kupuje samochód bez porózumienia ze mną, jest chamski wobec mojej rodziny,dom go nie obchodzi- nic nie zrobi i nie zainwestuje, poniża, chce żebym "przynajmniej udawał że jest mi z nim dobrze"...  ... za wiele o nas nie napisałam bo boję sie że mogloby tego być zbyt duzo, kogoś zanudze albo rozśmiesze- wszyscy przecież mają swoje problemy.  Teraz musze kończyć ale bede tu zaglądać bo mi to pomaga. Cotrzeba to napisze... musze to z siebie zacząć wyrzucać.  Mam prawie30 lat (dzieci 4L i 1,5L). Dzieciaczki są super zrobie dla nich wszystko. .
Chciałabym żeby to mąż mi teraz pomógł - nadszedł mój czas- nie mam siły go dowartościowywac (a robiłam to przecież bo ten temat to nie nowość i nie chciałam nigdy żeby czuł się gorszy)  Tymczasem  sama straciła poczucie własnej wartości i obwiniam za to jego.

Miłegych wieczorów....

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum © www.netkobiety.pl 2007-2009