Samobójstwo poprzez powieszenie się. - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#226 2010-01-04 22:03:34

no name no surname
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2010-01-04
Posty: 10

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

aaa dopiero teeraz widze ze Pani jest moderatorem.....hm......czyli Pani nie ma żadnego problemu....czyli Pani mnie nie zrozumie...

czy ktoś ma jakiś problem z kim mozna pogadać a nie tylko jest tu po to aby doradzac i pomagać?????????????????????????????????????????????????????????????????

Ostatnio edytowany przez Bożena (2010-01-04 23:19:53)

Offline

 

#227 2010-01-04 23:19:05

Bożena
Moderator
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2008-05-27
Posty: 921

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Bez Pani proszę smile Tak, jestem moderatorem, ale oprócz tego jestem też normalnym człowiekiem, który ma różne problemy również ze swoją psychiką. Przeżywam więcej upadków niż wzlotów, co potrafi skutecznie mnie dobić. Nie powiem Ci czemu życie jest niesprawiedliwe. Sama chciałabym to wiedzieć. Dlaczego nie jest tak jakbym tego chciała?
Czemu myślisz, że tylko osoby, które myślą o samobójstwie mogą Ci pomóc? Ja myślę, że równie dobrze mogą Cię zdołować, a poza tym czy ktoś komu trudno jest żyć wskaże Ci drogę pomocy?

Offline

 

#228 2010-01-05 14:12:46

no name no surname
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2010-01-04
Posty: 10

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

myśle że osoba która nie przezyła czegoś takiego jak ja nie jest w stanie mnie zrozumieć i dlatego wydaje mi się że łatwiej jest rozmawiac z kimś co mam ten sam problem,ludziom się tylko wydaje że potrafią wczuć się w rolę tej danej osoby co myśli o samobójstwie a tak naprawde nic nie wiedzą jak ona sie czuje,to jest na takiej samej zasadzie jak ktoś mówi że np.słodycze są niedobre mimo tego że ich nigdy nie jadł.TO DZIAŁA TAK SAMO JAK NAPISAŁAM WCZEŚNIEJ.

Offline

 

#229 2010-01-05 17:45:58

no name no surname
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2010-01-04
Posty: 10

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

CZY KTOŚ MIAŁ JAKIŚ PROBLEM I NIE WIDZIAŁ DLA SIEBIE JUŻ SZANS?NIECH KTOŚ ODPISZE JAK TAKI KTOŚ JEST

Offline

 

#230 2010-01-05 20:21:29

Bożena
Moderator
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2008-05-27
Posty: 921

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

no name no surname  Przeniosłam post do innego działu: http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php? … 32#p173032

Offline

 

#231 2010-01-07 17:25:14

coco59
Woman In Red
Zarejestrowany: 2010-01-07
Posty: 264

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

jako mloda dziewczyna poznalam moja sasiadke ,bardzo ladna kobiete ,dwie sliczne corki moze ze dwa razy pilismy kawe ,pamietam jak siedzialysmy w polmroku bo miala ciagle zasloniete zaslony ,siedziala na fotelu z podkurczonymi nogami i nic nie mowila,dzieci miala wtedy w 2 3 klasa podstawowki, meza oczywiscie ,bardzo sie zastanawialam co jej jest, wygladala na bardzo zamknieta osobe ale widywalam ja z zakupami dziecmi ,duzo palila pewnego razu pogotowie policja ,niesli ja w przescieradle, dowiedzialam sie ze sie powiesila w lazience, jeden koniec linki do szyi drugi do nogi od wanny sama sie zaciagnela t, i nic nie mowiac zrobic to co planowala od dawna,. przykre to ale jestesmy bezradni na decyzje innych..Ja mysle ze samobojcy wczesniej nie mowia,co chca zrobic,ten moment sam przychodzi....

Ostatnio edytowany przez coco59 (2010-03-01 13:22:10)

Offline

 

#232 2010-01-30 13:17:38

Wyrafinowany
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-01-30
Posty: 2

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

To co ja mam powiedzieć?
Moja historia jest tak straszna jak dla mnie że boję że się zabiję... a wszystko to przez dziewczynę bo mnie zostawiła,mimo że minęło pół roku od tego to czuję że nadal ją Kocham... nawet nie szukam już pomocy,bo nie chce... czuję się strasznie zraniony i bez niej nie mogę żyć...

Ostatnio edytowany przez Wyrafinowany (2010-01-30 13:17:50)

Offline

 

#233 2010-01-31 00:34:32

emkaGd
Niewinne początki
Wiek: 35
Zarejestrowany: 2010-01-31
Posty: 1

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Nie mam Ukochanego Jedynego Brata:( Zostawił mnie w czerwcu... byłam ostatnią osobą, która się z Nim widziała... chwilę przed śmiercią napisał mi sms : "Kocham Cię:) Pa:)" Z nikim innym się nie pożegnał...
Tęsknię okrutnie... nic już nie jest takie jak było... chcę być z Nim...


...wiem, że lepiej byłoby nie czuć nic, albo cofnąć czas...

Offline

 

#234 2010-01-31 11:26:52

Wyrafinowany
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-01-30
Posty: 2

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

emkaGd napisał:

Nie mam Ukochanego Jedynego Brata:( Zostawił mnie w czerwcu... byłam ostatnią osobą, która się z Nim widziała... chwilę przed śmiercią napisał mi sms : "Kocham Cię:) Pa:)" Z nikim innym się nie pożegnał...
Tęsknię okrutnie... nic już nie jest takie jak było... chcę być z Nim...

Ehh,biedna... kurcze,czemu to ludzie robią...?
Wszystko się na to składa... A to złamane serce,a to kłopoty w domu/pracy... ehh

Offline

 

#235 2010-02-04 02:09:13

Amelia25
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2009-12-26
Posty: 2

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Witam jestem tu pierwszy raz.. Trochę dziwnie mi pisać bo do niedawna sama przed sobą ukrywalam ten problem.
Chodzi o mojego męża często pod wpływem alkoholu zaczyna mówić o samobójstwie,parę razy już sie ze mną żegnał twierdząc ze teraz wszystkim pokaże że przeprasza ale musi to zrobić otwierał okna przez które mial zamiar wyskoczyć raz owinął szyję kablem, ja za każdym razem przeżywam straszny horror..potem pod róznymi pretekstami  nakłaniam go do połżenia się i wtedy zasypia,,, a rano wsaje jakby nigdy nic tłumaczy ze tylko tak mówi ,śmieje sie z tego i lekcewazy problem ja juz nie mam do tego sily proszę go zeby nie pil alkoholu choc pije rzadko ale skoro takie akcje mi robi to pic nie moze ale mnie lekcewazy
. Na codzień to bardzo dobry mąż i ojciec mamy 16 miesiecznego synka który jest dla niego oczkiem w głowie,tłumaczę mu ze może sobie zrobić krzywde a nam jeszcze większą to wtedy tuli mnie i mowi ze to sie ie powtorzy ze tylko tak mowi....
ja naprawdę zyje w strachu nie wiem od czego zaczac proponowalam psychologa ale broni sie  rekami i nogami jestem z tym sama nie wiem gdzie szukać pomocy,czy ktoś na tym forum jest w stanie podać mi namiary na organizację zajmujące sie takimi problemami.tak bardzo się boję:(

Offline

 

#236 2010-02-12 00:16:12

zinajda
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-02-11
Posty: 1

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Witam. Jestem matką chłopaka, który zrobił to miesiąc temu. Nie będę się rozpisywać co czuję, bo to wiecie. Muszę jednak zabrać głos bo droga Amelio twój mąż robi to co robił mój syn. Mieszkał z narzeczoną, kiedy wypił mówił ze się powiesi. Rano obracał wszystko w żart. Ona też tylko coś wspomniała poprosiła o pomoc, a potem się wycofała ,bo jak stwierdziła jest już wszystko ok. Ale nie było. Nosił to w głowie, aż raz po imprezie z kolegami poszedł do swojego domu i to zrobił. Zawsze był uśmiechnięty , pogodny pomagał innym a co miał w głowie już się nie dowiemy. Nie zostawił listu, NIC. Nawet nie pomyślał o nas a szczególnie o mnie i swojej narzeczonej. Dwie kobiety które kochał ponad wszystko. Jednak trochę alkoholu wystarczyło aby zapomniał o nas. Zostawił rozpacz i żal. gdybym nie odpuściła , gdybym sama starała się z nim porozmawiać o problemach, gdybym mu co dzień mówiła jak bardzo go kocham. Zostało tylko Gdyby! Dlatego też proponuję ci udanie się do jakiegoś psychologa , porozmawiaj najpierw sama . Dowiedz się co możesz zrobić, jak rozmawiać! Zrób wszystko co będziesz mogła pukaj, proś, mów, to może uchroni cię to przed rozpaczą i niemocą w jakiej ja teraz się znajduję. Moja rodzina to sami dorośli ludzie. Też nie chcą rozmawiać na ten temat. Kiedy milczałam sama czułam się gorzej. Teraz chodzę do psychiatry i psychologa oswajam się z myślą że go już nie ma. Widzę ,że choć jest więcej łez to jednak łatwiej się pogodzić ze stratą ukochanej osoby. Nie ma takiego problemu, którego się nie rozwiąże. 
Wyrafinowany pomyśl jeśli tobie jest źle bo straciłeś ukochaną, ale możesz ją zobaczyć choć z daleka. To jak będą się czuć twoi bliscy? Jak matka, która cię już nie przytuli jeśli to zrobisz? Jak siostra czy brat który nie będzie mógł poprosić cię na świadka do ślubu, czy na chrzestnego? Jak twoja rodzina siądzie do stołu przy jakimś święcie? Czy będą się śmiać czy płakać? A może jak u mnie -  wezmą się za ręce i będą milczeć bo nie ma już łez ani słów, które oddały by to czujemy.

Offline

 

#237 2010-02-14 21:12:03

misiek1665
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-02-14
Posty: 4

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

weszlam tu bo dwa miesiące temu pewna bliska mi osoba choc sam nie wiedzial ze jest mi tak bliski zabil sie po prostu skoczyl z wiaduktu rety jak to boli nie wiem co nim kierowalo domysly tylko mam boli jak cholera i ta zlosc ze nikt nie pomogl choc oznaki ze cos sie dzieje zlego byly czesto o nim mysle i tęsknie za jego osobą jesli ktos to przeczyta myslący o samobojstwie to prosze ZASTANOW SIE KOGO ZOSTAWIASZ CO BĘDĄ TE OSOBY CZULY POMYSL!!!!

Offline

 

#238 2010-02-16 22:53:37

Mokani
Na razie czysta sympatia
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2010-01-12
Posty: 28

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

osoba, która ma myśli samobójcze sama ze sobą nie może sobie poradzić ,a co dopiero myśleć o znajomych.

Wiem, bo sama jestem takim przypadkiem. Przyjaciele starają się mnie kontrolować, chodzę na terapię, czasami myślę, że jedynym lekarstwem jest albo praca w kamieniołomach, albo wycięcie części mózgu.

Ktoś kto nie cierpiał na myśli samobójcze (mam to od trzech lat) nie zrozumie osoby, która ma takie myśli. Ja staram się z tym walczyć, na razie bezskutecznie, ale nie poddaje się. Czasami sama nie wiem co trzyma mnie przy życiu, może opinia społeczna?

Wracając do tematu, myśli samobójcze są chorobą, osoby cierpiące na to potrzebują naprawdę wsparcia i zainteresowania, choć będą mówiły, że wszystko jest w porządku to i tak trzeba być przy nich, bo nigdy nie wiadomo...

Offline

 

#239 2010-02-18 20:44:21

eanek
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2009-09-06
Posty: 10

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Długo się nieodzywałem, praca dom, dom praca (może zostane pracownikiem roku), jakieś zakupy i tv, mieszkanko trochę zaniedbałem, bo niby dla kogo mam sprzątać, nikt tu nie przyjdzie. Miłość mojego życia zrobiła coś strasznego, od miesiąca jej nie widziałem (wzieła urlop, pracujemy w jednej firmie) podobno była z obecnym ukochanym w górach na nartach, ale 15 wysłała pocztą do mnie walentynkę, nie podpisała się oczywiście ale zapach perfum i psmo ją zdradziły, dlaczego nadal mnie rani już zaczynałem odczuwać spokój a teraz znowu legł w gruzach. Jakim trzeba być człowiekiem żeby po feriach z ukochanym pisać do byłego, dawać mu nadzieję. Dlaczego kobiety takie są. Opuściłem pzez to 2 dni pracy, wypiłem mase % bo tylko one pozwalały mi zasnąć...

Offline

 

#240 2010-02-18 21:26:58

Greta
Przyjaciółka Forum
Wiek: 30+
Zarejestrowany: 2009-11-05
Posty: 1001

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Kochani piszę do was wszystkich co myślicie o samobójstwie.. wiem ze w niektórych przypadkach to jest choroba ale kazdą chorobę się leczy. tylko trzeba tego chcieć i naprawdę nie warta jest żadna miłość ,aby przez nią popełniać samobójstwo .musicie to zrozumieć ,ktoś odchodzi bo już nie kocha ,no właśnie wstaw się w miejsce tej osoby kochałeś ale coś się wypaliła lub zakochałeś się w innym i co odchodzisz tak samo kiedyś możesz być na miejscu tej osoby co teraz od ciebie odeszła.To nie koniec świata.Tylko Bóg może zabrać życie ,bo to on wam je dał .Trzeba tylko chcieć i już pisałam to wiele razy,, ty myślisz żeby się zabić a inni nieuleczalne chorzy walczą o życie żeby nie zostawić samych dzieci ,męża .A ty co zabijesz się bo świat przestał ci się podobać jak rozkapryszone dziecko..Z każdej sytuacji z każdego problemu da się wyjść.

Ostatnio edytowany przez Greta (2010-02-18 21:27:59)

Offline

 

#241 2010-03-01 13:02:28

Lisey84
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-03-01
Posty: 2

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Chciałam się wypowiedzieć na temat samobójstwa...gdyby samobójca chociaż w 1/1000 wiedział z czym zostawia ukochane osoby w życiu by się na to nie zdecydował... każda śmierć jest ciężka i boli, ale samobójcza dotyka ludzi w szczególny sposób...
co do osób, które piszą na forum zastanawiam się co chcą osiągnąć odbierając sobie życie? nie wiem może to kwestia innego podejścia o życia... ja praktycznie też zostałam w życiu z niczym- zawaliło się wszystko o co tak przez ostatnie lata walczyłam... ale co dalej?odebrać sobie życie i zostawić tych, którym na mnie zależy.może i straciłam chęć do życia, ale sama na pewno nigdy tego nie zrobię...
Trzymam kciuki za tych co o tym myślą, pamiętajcie po KAŻDEJ burzy wychodzi słońce..kiedyś...

Offline

 

#242 2010-03-01 17:44:05

eanek
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2009-09-06
Posty: 10

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

kiedyś - może nigdy nie nadejść

Offline

 

#243 2010-03-02 11:25:14

Lisey84
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-03-01
Posty: 2

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Ale przynajmniej może nadejdzie, jak człowiek umiera to już to kiedyś NA PEWNO nie nadejdzie
Ludzie nie zdają sobie sprawy, że śmierć absolutnie nic nie rozwiązuje, tylko komplikuje..
Wolałabym wegetować w szpitalu psychiatrycznym niż odebrać sobie życie, takie jest moje zdanie.

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum © www.netkobiety.pl 2007-2009