Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
mojamama: skąd jesteś? będziemy wiedziały mniej więcej w jakiej okolicy szukać dobrego szpitala.
Wg mnie, jak pisałam wcześniej, powinnaś iść jakiegoś psychiatry. Wytłumacz mu całą sytuację dokładnie, wszystkie zachowania. On powie ci co dalej. Wiadomo, że siłą nie możesz zaciągnąć jej do lekarza, bo to tak nie działa. Mama musi chcieć sama, wyrazić zgodę. Trochę inaczej jest ze szpitalem, gdzie ty możesz to załatwić. Aczkolwiek nie wiem, czy tak samo to funkcjonuje w przypadku schizofrenii - myślę, że tak, ale zapytaj kogoś kompetentnego.
Bardzo ci współczuję napiętej sytuacji. Sama wiem, jak to jest, bo przerabiałam to w wakacje, już po drugi.
Spróbuj porozmawiać z babcią. Powinna chcieć jak najlepiej dla swojej córki - czyli zdrowia. Mój ojciec podobni reagował, dopóki nie wyperswadowałam mu, że tylko dolewa oliwy do ognia. A jeszcze nasuwa mi się na myśl - dlaczego babcie nie pilnuje twojej Mamy? Musisz wytłumaczyć jej, że powinna dbać o twoją Mamę, zająć się nią, nie pozostawiać samej sobie. Skoro masz taką sytuacją, to ty musisz być odpowiedzialna. Będzie to trudne, tym bardziej, że pracujesz. Ale wierzę, że powoli wszystko wróci do normy.
A rodziną się nie przejmuj. U mnie było tak samo. Każdy miał swój pomysł na przywrócenie Mamy do zdrowia, ale nikt jakoś pomóc nie chciał. A później nasłuchałam się tylko, że marna ze mnie córka, skoro nie potrafiłam Mamie pomóc. Licz na siebie i walcz o Mamę.
Offline
Witam!Zprzypadku w mojej rodzinie, wiem ze osoba chora psychicznie, musi sama wyrazic zgode,na leczenie w szpitalu,jezeli nie musi byc sprawa sadowa,o ubezwlasnowolnienie,wtedy rodzina moze, podjac odpowiednie kroki,bardzo przykre sa takie sytuacje,gdyz sa to bliskie nam osoby, ale gdy to ostatnia deska ratunku.....to chyba lepiej ratowac i leczyc szczegolnie dla dobra chorego, poki co daj mamie ,duzo wsparcia i milosci,bo to takze terapia dla niej ...zycze wytrwalosci.Chcialam dodac ze na pomoc ,i konsultacje mozesz liczyc ,ze strony lekarza rodzinnego lub psychiatry,a rodzina sie nie przejmuj, bo przewaznie umywaja rece od takich spraw.....
Ostatnio edytowany przez grazyna59 (2010-02-02 10:58:32)
Offline
Grażyna59, masz rację w tradycyjnym przypadku, ale leczenie w szpitalu nie zawsze wymaga zgody pacjenta. Jeśli pacjent ma myśli samobójcze, a co gorsza, wprawia je w czyn bliska osoba ma prawo umieścić taką osobę w szpitalu. Sama to przerabiałam i wiem, że taka decyzja jest bardzo trudna. Na szczęście u mnie poskutkowało rozmawianie z Mamą, że jeśli się nie zgodzi to będę zmuszona do tego. Tłumaczyłam jej, że to nie jest pozbycie się jej, żeby mieć spokój, ale dla jej dobra i że tylko tam dostanie odpowiednią opiekę. Tłumaczyłam też, że pójście do szpitala to nadzieja na szybsze wyzdrowienie. W końcu Mama zgodziła się i rzeczywiście poprawa była już po tygodniu. Mama spędziła w szpitalu 3 i pół tygodnia i wiem, że to była słuszna decyzja mimo, że broniłam się przed nią nogami i rękami.
Offline
Dziewczyny - żadnego pacjenta nie trzeba ubezwłasnowolnić - przy przyjęciu do szpitala - to lekarz psychiatra decyduje o przyjęciu na oddział lub nie!!!Nawet jeżeli pacjent nie wyraża zgody - w uzasadnionych przypadkach jest przyjmowany na oddział!!! potem uruchamiane jest sądowne leczenie przymusowe - tu pacjent nie decyduję > Tak jest - nie inaczej!!!Leczenie w takim przypadku trwa najmniej 6 tygodni _ tzw. sądówka!!! ![]()
Offline
Moja szwgierka,nie chce sie podleczyc, nie chce slyszec o szpitalu,wiec osobiscie,bylam z nia u rodzinnego lekarzai to on wlasnie,wspomnial,o takich mozliwosciach,zaznaczam ze niema mysli samobojczych...ale medycyna idzie do przodu,sa inne leki,zeby to wprowadzic,musi byc kontrola lekarska.Zal mi jej z calego serca,ale choroba psychiczna niszczy ja doszczetnie,i podziwiam wszystkich ktorzy musza opiekowac,sie takimi osobami....ja juz odpadlam...
Offline
Szpital psychiatryczny - to oddział chorób nerwowych i psychosomatycznych - więc nie przebywają tam tylko samobójcy!!!
A co z namową szwagierki - na wizytę u psychiatry!!!!!Może to tylko wystarczy - życzę powodzenia!!!! ![]()
Offline