czy pasja może stać na przeszkodzie związku? - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2010-01-26 22:30:58

Veroniqa
O krok od uzależnienia
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2009-12-27
Posty: 65

czy pasja może stać na przeszkodzie związku?

Temat chyba nietypowy, nie znalazłam, nic takiego na forum.

Mam wielką pasję,od niedawna zajmuję się tym zawodowo. Pracuję ze zwierzętami. Kocham to robić, spełniam się w tym, każdego dnia odczuwam dużą satysfakcję i nie mam wątpliwości, że jestem tam gdzie powinnam.

Jeszcze 1,5 roku temu było to jedynie moje hobby, pracowałam w "normalnej" branży, kończyłam pracę o "normalnej" godzinie, a potem był czas na moje zwierzaki. Ale rok temu stanęłam przed trudnym wyborem, czy chce wejść w to w pełni, czy rozwijać się zawodowo (pracowałam jako specjalista ds. sprzedaży, miałam propozycje zostania kierownikiem działu sprzedaży). Swoją pracę lubiłam, jednak miałam wrażenie, że nie do końca jestem sobą. Wychowałam się w centrum miasta, miałam super dzieciństwo, rodzice dbali o mój wszechstronny rozwój. I teoretycznie praca jaką wówczas wykonywałam pasowała idealnie do schematu. Ale cały czas była we mnie pasja, której pod żaden schemat nie dało się podciągnąć.

Naprawdę bardzo długo się zastanawiałam czy iść za głosem rozumu czy serca. Rozum mówił, żeby zostało tak jak jest, dobra praca, dobre pieniądze, dobre perspektywy, "normalne" życie. Ale serce krzyczało coś innego, żeby robić to co się kocha, zwiedzać świat, poznawać ludzi.

Wybrałam niepewnie swoją pasję. Decyzja ta niosła ze sobą pewne konsekwencje, o których dobrze wiedziałam. Myślałam jednak, że "jakoś to będzie". W moim fachu od kwietnia do października jestem ciągle w trasie, biorę udział w zawodach sportowych. Nie przesadzam pisząc "ciągle", bo tak naprawdę jest. Zwiedzam świat, poznaje ludzi, spełniam się w tym co robię.

Ktoś mógłby sobie pomyśleć "w czym problem"? Problem w tym, że trudno jest mi się z kimkolwiek związać.

Po pierwsze mam nienormowany czas pracy i o ile w martwej części sezonu (od listopada do końca marca) kończę pracę w miarę kulturalnie (18-19) o tyle latem czasem i o 21. Nie wspominając już o tym, że ciągle mnie nie ma.

Po drugie to co robię, to nie jest tylko praca, a styl życia. Nie da się skończyć pracy i nie myśleć o tym, to jest we mnie, cieszę się jak coś mi dobrze poszło, przeżywam jak coś pójdzie nie tak.

Po trzecie ja miałam to szczęście, że pochodzę z dobrej wykształconej rodziny, jednak dużo moich kolegów i koleżanek po fachu nie miało tego szczęścia, więc jest jakby problem kulturowy, mentalnościowy. Ja lubię pójść do kina, teatru, opery, poczytać książkę, porozmawiać na ciekawe tematy zupełnie nie związane z moją pasją. Czytam "skomplikowane" gazety (w moim środowisku Newsweek jest be bo dziwne rzeczy tam wypisują ;p) i w ogóle rozmyślam o dziwnych sprawach. Nie chcę tu nikogo obrażać, ani nic ujmować, ale takie środowisko i nie moja w tym wina.

Mam wrażenie, że nigdzie nie pasuje. Nie chodzi o to, że nie mam znajomych, bo mam ich mnóstwo zarówno ze środowiska jak i spoza niego. Ale nikt z tych ludzi tak do końca mnie nie rozumie. Spotykam się z ludźmi spoza branży i fajnie się bawię, ale wtedy część mnie jest zamknięta na klucz. Spotykam się z ludźmi z branży i też jest fajnie, ale znów część mnie nie funkcjonuje.

Zastanawiam się czy istnieje ktoś, przy kim nie będę musiał niczego w sobie tłumić, wprowadzę go w mój świat, on zrozumie i zostanie? Albo czy ktoś z mojego świata pójdzie ze mną do opery i nie będzie się śmiał dlaczego "oni tak wyją"? smile

Próbowałam wiązać się z mężczyznami spoza mojego środowiska, ale nie potrafili zrozumieć (nie dziwię się, trzeba być mocno zakręconym żeby tak funkcjonować), z facetami z mojego świata też nie bardzo wychodzi, bo są trochę zamknięci na inne otoczenie.

A może ja za dużo wymagam? Szukam kogoś do tańca i do różańca, z kim będę mogła konie kraść. Ale jak sobie racjonalnie pomyśle jakie cechy taki mężczyzna powinien mieć w sobie, to ciężko mi w niego uwierzyć.

A może powinnam z czegoś zrezygnować? Może jestem zbyt zachłanna, chce mieć wszystkiego po trochu?

Ostatnio edytowany przez Veroniqa (2010-01-26 22:36:24)

Offline

 

#2 2010-01-26 22:49:54

bo-taki-mam-kaprys
Dobry Duszek Forum
Wiek: 18
Zarejestrowany: 2009-08-07
Posty: 121

Re: czy pasja może stać na przeszkodzie związku?

Myślę, że nikt nie ma prawa ograniczać pasji nikogo.
Mój Luby jest zakochany w gitarze (hobby, zawodowo).
Nigdy nie kazałabym mu wybrać pomiędzy nami.
Zresztą on bez niej byłby jakby niedokończony, zresztą jak jakżdy bez swojej pasji.
Może to denerwować, irytować i być nie do zniesienia,
ale tak naprawdę w tej drugiej osobie bardzo ceni się tę pasję,
chociażby nie wiemile razy się na nią narzekało smile

Offline

 

#3 2010-01-26 23:22:48

Emilia
Moderator
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2007-08-27
Posty: 789

Re: czy pasja może stać na przeszkodzie związku?

Przeczytałam Twój post i pomyślałam, że żyjesz pełnią życia, jesteś zachłanna, ale pozytywnie, realizujesz się i to właśnie jest sensem życia. Robienie tego, co kochasz i czerpanie z tego radości smile. Myślę, że znajdziesz kogoś, kto Cię zrozumie i pokocha taką jaką jesteś i w dodatku nie będzie ograniczał.
Czy pasja może być przeszkodą w związku? Zależy z kim się zwiążesz. Jeśli komuś będzie przeszkadzało to, co robisz, to widocznie nie będzie "ten" mężczyzna. Związek nie polega na ograniczaniu i zawłaszczaniu drugiej osoby i jej czasu, tylko na łagodnym "popychaniu" się nawzajem we właściwą stronę (jak ja np. popycham mojego partnera w stronę wspinaczki, a on mnie z kolei w stronę pisania). Kiedy spotkasz właściwego faceta i poczujesz przemożną potrzebę bliskości, to sama ograniczysz w swoim rozkładzie dnia niektóre punkty, byle być z mężczyzną częściej i bliżej smile. To działa trochę jak automat.


Najlepsze rzeczy w życiu dostaje się za darmo wink.

Online

 

#4 2010-01-30 22:57:02

Veroniqa
O krok od uzależnienia
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2009-12-27
Posty: 65

Re: czy pasja może stać na przeszkodzie związku?

Ciąży mi to wszystko strasznie. Czasem mam ochotę uciec gdzieś daleko i żyć "normalnie" tak jak wszyscy byle tylko nie być napiętnowana przez to że idę za głosem serca.

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum © www.netkobiety.pl 2007-2009