Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Strony: 1
Kochane "forumowiczki", jest tu tak wiele mam, dlatego chciałabym was zapytać co sądzicie o oddaniu do złobka dziecka zaraz po urlopie macierzyńskim? Czy któras z Was ma doświadczenie w tej sprawie? Nie mam jeszcze dziecka, ale planuje i juz teraz wiem, że nie będę mogła sobie pozwolic na urlop wychowawczy, żeby zostać z dzieckiem dłużej w domku... chciałabym poznac Wasze zdanie. Tylko nie piszcie mi prosze że to barbarzyństwo i lepiej sie na ciąże w tej sytuacji nie decydować ![]()
Offline
Witaj ![]()
jak dla mnie to nieludzkie. Wybacz, ale to jest tylko i wylącznie moje zdanie, którego nie mam zamiaru nikomu narzucać. Wcale się Tobie nie dziwię, bo myśłałam podobnie, dopóki nie urodziłam dziecka. Dla niego żyję i poświęcam każdą wolną chwilę. Miałam ambicje zawodowe i plany, jednak sercem zawładnęła miłość do dziecka i pragnienie by nie tracić tych najwążniejszych w życiu chwil, które nigdy nie wrócą. Moja córa ma 19 miesięcy i uważam, że jest jeszcze za mała żeby iść do żłobka, może po drugim roczku ale to nic pewnego.
Najważniejsze to zastanowić się co jest dla Ciebie priorytetem - praca czy dziecko? wiadomo, bez pracy nie da się żyć. Mi jest dość ciężko, ale moim jedynym sensem życia jest dziecko. ![]()
Offline
Kochana - to nie kwestia ambicji a konieczności, Pyatnie praca czy dziecko nie jest do końca przemyslane - bo praca daje pieniadze dzięki który moge dziecku (nie oszukujmy się ) zapewnic szczęście. Ja nie wierzę, bo zycie mnie nauczylo, w przysłowie że pienmiadze sczęścia nie dają. Pieniadze wiele spraw ułatwiają. Za usmiech amulacha nie kupię mi pampersów czy mleka ... Ale może będzie tak jak mówisz, jak urodze dzicko to juz nei ędę na to tak chłodno patrzeć...Czas pokarze.
Offline
Betil- moje dziecko poszło do żłobka jak miało 6 m-cy!!! teraz jest PRZEDSZKOLAKIEM! i moja OPINIA: absolutnie żłobek polecam!!! Nie zgadzam się, że coś Ci umknie- spokojnie- zależy bardzo dużo od Ciebie, czy po pracy spędzisz czas tylko z nim- czy zajmiesz się gotowaniem, sprzątaniem= wszystkim tym co Robi "SUPER MAMA" w godzinach naszej pracy?I uwierz chodząc do pracy, spotykając się z innymi ludźmi, mając inne tematy niż zielona kupa= jesteś atrakcyjna dla Malucha i dla Taty- a to dodaje skrzydeł i nadaje sens!Poza tym co dał żłobek?- mam chłopca: w wieku 2 lat- bez pieluchy-noc i dzień, bez smoka 1,3, bajki są atrakcją a nie dniem codziennym, w wieku 2 lat mówił płynnie, śpiewał piosenki- a do przedszkola poszedł jak do "swoich"! jedyny minus żłobka- ze wychorował sie bidulek- ale za to w przedszkolu -nie byliśmy od września ani razu na zwolnieniu??? Ja z każdym z kim rozmawiam 100% POLECAM i ZALECAM żłobek- nawet dla takich maluchów- chociaż u mnie było o tyle fajnie, ze mały był tam od 4 godziny...nie każdy ma taką możliwość!!!Wiec uszy do góry, Didzia do żłobka (wiesz żyjemy stereotypami- ale żłobki teraz są INNE niz w latach 70-tych/80-tych) ja trafiłam na świetne Panie. POZDRAWIAM żłobek na Smoczej w Wawie:-)))
Offline
Jadzia dziękuję Ci bardzo za ten post- ufff
Kobieto czekałam na taka opinię, mamy która oddała swojego malucha do żlobka i przezyli oboje
Dziekuję ![]()
Offline
Kochane kobietki, zaszłam w ciążę w dość młodym wieku, 20 lat, ale nie mialam innego wyjścia bo jestem chora i niedlugo nie bede mogla mieć dzieci. moim zyciowym celem było skonczyć jak najlepszych wedlug mnie studiów.. na 2 roku urodzilam, nie przerwalam nauki.. przez pierwsze 3 miesiące dziecko bylo razem ze mna i z męzem i dojerzdzali do nas moi rodzice aby nam pomoc..musze nadmienic ze studiuje 300 km od moich rodzicow.. pozniej przez 1 miesiąc nasza Magdalenka byla z dziadkami, to byla dla nas katorgia.. ja chodzilam tylko i plakalam.. co tydzien jezdzilismy do niej chociaz na weekend zeby sie nacieszyc.. poprostu paranoja..nie wytrzymalismy.. bo ja nie przerwalam studiów.. postanowilismy ze musi byc z nami, inaczej gdyby maz byl u moich rodzicow z Magda nasz zwiazek by sie rozpadl.. jestesmy w trojke ja maz i nasza Magdalena.. jak miala 6 miesiecy posłalismy ja do żłobka.. to wspaniałe rozwiązanie.. jednak ten nasz zlobek jest prywatny (cos takiego jak male prywatne przedszkola) jest tam okreslona liczba dzieci takze w okreslonym wieku, podzial jest na dwie grupy, maluszki i starszaczki. to cos pieknego.. nasza Magda od maleńkości uczy sie dzielenia z innymi, teraz jak np cos jemy albo porostu siedzimy razem to nie majac jeszcze roczku (a to zaczelo sie juz wczesniej) umie przytulic sie albo wyciągnie raczke tak jak by chciala sie podzielic chociaz by ciastkiem.. rozumiem to ze musisz wrocic do pracy, masz wielki dylemat.. ale z mojego doswiadczenia wynika ze lepiej byc samodzielnym i nie prosic nikogo (mame, a tym bardziej najmadrzejsza na swiecie tesciową itd itp)o pomoc.. dziecko dzieki temu usamodzielni sie i uodporni..a ty bedziesz swiadoma tego ze juz teraz bedziesz w stanie poradzic sobie ze wszystkim.. jesli chodzi o moje zdanie.. to zbadaj jakie zlobki masz w okolicy itd itp.. chodz i pytaj szukaj.. a napewno znajdziesz ten ktory wyda ci sie najlepszy..i bedziesz z niego zadowolona.. prywatna opiekunka to nie to co kontakt z innymi dziecmi, z reszta nie wiadomo na jaka kobiete trafisz..albo ile ona cie bedzie kosztowala..ja z swym "doswiadczeniem" polecam ci takie rozwiazanie.. oczywiscie zrobisz jak uwazasz, to tylko moja rada..
pozdrawiam Cie i Was serdecznie
Alicja ![]()
Offline
Bardzo dziekuję za Twój post, podnoszą mnie takie wypowiedzi na duchu i coraz bardziej zblizma się do decyzji o posiadaniu malucha ![]()
Offline
Mój synek trafił do żłobka jak miał 7 miesięcy, niestety musiałam wracać do pracy bo bardzo potrzebowaliśmy pieniędzy, nie będę ukrywać że zaczął chorować i musiałam na kilka miesięcy zrezygnować , a na stałe chodził do żłobka od 18 miesiąca i tak już zostało, potem przedszkole a teraz już szkoła (jak ten czas leci)
Offline
Ja nie miałam swojej pociechy w żłobku ale uważam że to jest bardzodobre rozwiązanie . Niektórzy postrzegają to jako odesłanie dziecka do placówki przez niekochających rodziców którzy stawiają tylko na swój własny rozwój i karierę a nie zalezy im na dziecku. A to jest właśnie wręcz przeciwnie. Gdyby była konieczność bez wahania posłałabym dziecko do żłobka ( nie zdecydowałabym się na nianie). Tylko ze chyba wybrałabym prywatne - mam do takich większe zaufanie
Ale to tylko moje prywatne zdanie.
Offline
Strony: 1